On prawdę napisał. Rozwiązanie? Dziś nie widzę przyszłości bez elementów scenariusza argentyńskiego. Byłoby więcej możliwości manewru, gdybyśmy nie mieli tak wielkiego długu w walutach obcych – dewaluacja złotówki mogłaby być jakim tam remedium (kosztem wierzycieli), ale wartości dolara, funta i euro siły postępowe nie zmienią. Dziś można jedynie odkładać chwilę prawdy za cenę jeszcze potężniejszego uderzenia w przyszłości, ale już nie długo. Padnie budżet, polegną emerytury, renty, ale i dopłaty do rolników, stoczniowców i całej reszty pijawek. Życzyłbym sobie i nam wszystkim, żeby stało się to jak najszybciej, bo tym prędzej będzie można zacząć naprawę kraju.
Doczekać chwili, kiedy ludzie zaczną wieszać związkowców na latarniach.
Pozdrowienia, buldog.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.