Dodaj do ulubionych

Programy metadonowe są zagrożone

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.03, 11:47
Już w Szczecinie(70 osób) i Poznaniu zamknięto.
Jest zagrożony tez Program z Chorzowa na 140 pacjentów.
Programy metadonowe są formą działania w programach Redukcji Szkód.

Fragment tekstu Marka Zygadło nt:
"Redukcja szkód

W indywidualnym planie naszego istnienia i rozwoju podlegamy swoistej
dialektyce. Poprzez działanie bądź niedziałanie przetwarzamy, według naszego
subiektywnego zamysłu, "jutro" w "tu i teraz", które wkrótce staje
się "wczoraj". "Tu i teraz" jest naszym indywidualnym,
zobiektywizowanym "jutrem"; "wczoraj" to społeczna (dostępna poznaniu innych
ludzi) obiektywizacja naszego indywidualnego "tu i teraz", nas samych. I choć
nasze plany, marzenia, realizacje - spełniamy nie dość doskonale - to ryzyko
życia (działania) fascynuje nas i budzi lęk. Pomiędzy tymi biegunami napięć,
pomiędzy fascynacją a lękiem mieści się cała przestrzeń dla efektów naszego
działania, dla naszych pożytków i szkód.

Od poczęcia proces naszego życia jest w kontinuum, w każdej chwili
pozostajemy w relacjach zwrotnych z innymi ludźmi np. rodzina, grupa
rówieśnicza, środowisko zawodowe, wspólnota lokalna, kraj, ludzkość.
Pozostajemy w relacjach z całym ekosystemem - to jest społeczny wymiar
rozwoju. Cokolwiek zrobimy (lub zaniechamy) będzie się to "jakoś miało" do
pożytków lub szkód indywidualnych i społecznych w zakresie realizacji,
rozwoju życia. Życie to taki proces w którym nieustannie produkowane są
pożytki i szkody.

W naszej nowożytnej historii możemy zauważyć "świadome", świetnie
zorganizowane systemy produkcji szkód, można tu wymienić: inkwizycję,
faszyzm, komunizm, a w najnowszej historii militaryzację, produkcję i handel
narkotykami.

Ponieważ w hierarchii wartości człowieka indywidualne życie znajduje się na
najwyższych poziomach wartości - działania minimalizujące, redukujące szkody
stają się nie tylko formą walki o biologiczne przetrwanie lecz przede
wszystkim są etycznym imperatywem, sprawdzającym moralny wymiar ludzkiej
aktywności.

"Nie zabijaj" - oznacza również pozwól przeżyć, pomóż żyć bezpiecznej,
lepiej. Redukcja szkód jawi się więc jako biologiczny i etyczny obowiązek
wszędzie tam, gdzie zagrożone jest życie lub zdrowie człowieka i jego
ekosystemu.

W wielu dziedzinach życia, dążąc do pożytków płynących z naszego działania, a
jednocześnie mając na uwadze nieuniknioność szkód - już w planie działania
wprowadzamy praktyczne systemy minimalizacji ewentualnych zagrożeń i szkód.

W rozwiązywaniu problemów osób uzależnionych ogromne znaczenie posiada
podejście określane mianem redukcji szkód (harm reduction). Najkrócej
definiowana redukcja szkód: to wszelkie działania podjęte w celu zmniejszenia
szkód lub ich ryzyka u osób przyjmujących narkotyki, ich rodzin i
społeczności.

Kilka założeń filozofii redukcji szkód pomaga w kreowaniu adekwatnych postaw
wobec osób uzależnionych i ich problemów oraz pozwala wypracować własny
sposób prowadzenia rozmowy z osobą chorą lub zagrożoną chorobą.

1. Założeniem REDUKCJI SZKÓD jest to, że abstynencja narkotyczna nie zawsze
jest najważniejszym i najbardziej odpowiednim sposobem pomocy osobom
uzależnionym.

- Kiedy usiłujemy za wszelka cenę przekonać osobę uzależnioną o konieczności
abstynencji, to tak naprawdę przypominamy jej, że jest bezsilna wobec swojej
choroby, czego sama już wielokrotnie doświadczyła, podejmując nieudane próby
leczenia. Powtarzamy stanowisko wyrażane przez tych wszystkich, którzy nieraz
w złości, pod groźbą odrzucenia, żądali bezwzględnej abstynencji i
natychmiastowej zmiany stylu życia. Postępując tak, staniemy się jeszcze
jedną, "nic nie rozumiejąca" osobą, z która nie warto tracić czasu.

2. REDUKCJA SZKÓD pomaga w takiej sytuacji w jakiej dana osoba aktualnie jest.

- Uwzględnienie aktualnych, realnych możliwości klienta to jedyna podstawa
kontaktu i kontraktu. Kiedy klient, aby nie stracić nadziei na podtrzymanie
kontaktu z terapeutą, na wyrost akceptuje warunki kontraktu terapeutycznego,
a następnie nie jest w stanie ich zrealizować, to błąd leży po stronie
terapeuty. Narkoman nie jest nie kontraktowym pacjentem. To kontrakt został
źle zdefiniowany i nie uwzględniał aktualnej sytuacji klienta.

3. REDUKCJA SZKÓD zakłada, że osoby przyjmujące narkotyki są w stanie
kierować swoim zachowaniem i zmianą zachowań.

- To założenie budzi bardzo wiele kontrowersji. Wielu "pomagaczy" dla których
ich rola w procesie terapeutycznym sprowadza się do przejęcia kontroli nad
stylem życia pacjenta nie uznaje tego założenia, pozbawiając jednocześnie
osobę chorą jej własnej odpowiedzialności za proces pozytywnych zmian. Jednak
oczywiste jest ono dla osób, których metoda pracy terapeutycznej zbudowana
jest na motywach podobnych jak u Ericha Fromma: "Motywowany prawdziwym
pragnieniem pomocy, nie chce niczego dla siebie - szacunek jakim cieszę się
we własnych oczach, nie dozna ujmy, gdy stan pacjenta nie poprawi się, ani
też w pychę nie wbiją mnie "moje" osiągnięcia, gdy ten wyzdrowieje". Inny
argument to taki, że osoba przyjmująca narkotyki np. "kompot" - polska wersja
heroiny produkowanej w warunkach domowych - prawie nigdy nie wie jaka jest
zawartość psychoaktywnych alkaloidów w zakupionym "towarze". Gdyby klienci
nie byli w stanie kierować swoim zachowaniem, to niemal każde iniekcyjne
podanie narkotyku mogłoby się kończyć przedawkowaniem, gdy tymczasem tak się
nie dzieje.

4. REDUKCJA SZKÓD zakłada, że niektóre sposoby przyjmowania narkotyków są
bezpieczniejsze niż inne.

- Z tego założenia wynika, że w redukcji szkód respektowane jest prawo osób
do przyjmowania narkotyków, a skoro już ktoś przyjmuje narkotyki, to sposoby
ich zażywania mogą być bardziej lub mniej bezpieczne. Do najbardziej
niebezpiecznych należą iniekcje dożylne nie sterylnym sprzętem do iniekcji. W
tym przypadku programy wymiany igieł i strzykawek, dostarczanie sterylnego
sprzętu i zbieranie do utylizacji zużytego, są redukujące szkody w zakresie
transmisji HIV i HCV.

5. REDUKCJA SZKÓD włącza osoby przyjmujące narkotyki w tworzenie strategii i
sposobów pomocy tym osobom.

- Wiele jest powodów, dla których współpraca z klientem w jego sprawach jest
uzasadniona. Nie nożna rozwiązać nie nazwanych problemów. To klient ma
problemy, które musi nazwać i próbować rozwiązywać. Towarzysząc mu, możemy
być pomocni w precyzowaniu problemu i szukaniu rozwiązań. To klienci mogą
wskazać na problemy z ich "świata" o których nie mieliśmy pojęcia i mogą nam
pomóc je zrozumieć.

6. Aby działać efektywnie REDUKCJA SZKÓD bierze pod uwagę środowisko i
warunki, w jakich znajduje się osoba przyjmująca narkotyki.

- Uwarunkowania, w jakich rozwija się choroba mogą być istotną przeszkodą w
procesie zdrowienia, określenie ich i uwolnienie się od nich może mieć wpływ
na zmniejszenie ilości nawrotów choroby.

Współpraca z kluczowymi dla klienta osobami z jego środowiska może być
również pomocna w utrwalaniu pozytywnych zmian w jego życiu.Rozpoznanie i
leczenie współuzależnień ma również ogromne znaczenie dla powodzenia procesu
terapii klienta i pozytywnych zmian w życiu osób współuzależnionych.

Tu nasuwa się bardzo istotne pytanie: jeżeli narkomania jest chorobą,
zamieszczona w spisie chorób przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) i jak
wiadomo nie leczona może stwarzać zagrożenie innymi chorobami (np. infekcje
wirusowe), a często bywa przyczyną śmierci, i skoro wiemy, że epidemia
narkomanii atakuje głównie dzieci i młodzież - to dlaczego praktyka redukcji
szkód związanych z nadużywaniem narkotyków ciągle jeszcze nie jest powszechna

Dziwi optyka widzenia problemów społecznych przez NFZ.
Jeden dolar wydany w redukcji szkód przynosi od 4-7 $ oszczędności.

Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.