28.01.18, 14:53
W 2009 roku nagrałem p. KKZ wydział Rodzinny p. Celinę "Dziwak" na poczcie głosowej skype jak grozi mi i żonie: "Jak złożycie skargę na piśmie to pożałujecie i stracicie obije dzieci bo przepisy mają się zmienić"
Zgłosiłem to do prokuratury rejonowej, która w formie skargi przekazała to do prezes Sądu.
Sędzina zamiast wyjaśnić sprawę z urzędu wszczeła sprawę opiekuńczą, na wniosek kuratora, którego skarga dotyczyła.
W 2012 roku Sąd po kolejnej skardze w czerwcu postanawia odebrać nam troje dzieci.
Podczas trwania sprawy w Sądzie rejonowym nie pozwalano mi zapoznać się z aktami sprawy.
Dziś przeczytałem regulamin jak można się zapoznać z aktami sprawy - wszystko fajnie tylko nie napisali co strona ma zrobić gdy akta sprawy są nie pozszywane, wielokrotnie przenumerowane, brak akt związkowych i gdzie jest wykaz akt związkowych i co jeżeli strona dostaje pisemną zgodę p. SSR prezes zgodę w której pisze, że w każdej chwili w godzinach urzędowania strona ma zgodę na zapoznanie się z aktami sprawy i nie podaje sygnatur akt związkowych. A pan Jan Lis przy bramce mówi: " pan tu nie wejdzie tak długo jak ja tu pracuje"
Nie ma w polskim prawie walki z Sądem
Ja zapoznałem się z aktami sprawy z 2010 roku w 2018 roku po zamknięci sprawy w Nowym Sączu i w aktach sprawy znalazłem powody dla których nie pozwalano zapoznać się z aktami.
Sąd rejonowy i okręgowy wielokrotnie zmieniali treść akt sprawy i obecnie z akt sprawy wynika że nie było podstaw do tej sprawy, ale nie mogę się odwoływać bo Sąd ocenia dowody dowolnie jak chce.
Chciałem dodać że Sąd postanowił mi odebrać dzieci w 2012 roku i dopiero w 2015 roku wysłał do sądu gdzie dzieci zamieszkują od 01.09.12r. dopiero po zgłoszenia do prokuratury o nie wykonywanie nadzoru przez Sąd, co my rodzice zgłosiliśmy.
I w zeszły tygodniu składałem wyjaśnienia w Prokuraturze Rejonowej w Wodzisławiu Śląskim,
Prokurator zaznaczy, że nie mają sprzętu do nagrywania moich zeznać, że nie mogę być oskarżycielem w sprawie 1Ds.. zanotował przebieg postępowań Sądowych (MA AKTA I PO CO jechałem 300 km), a jak chciałem zeznać jak były łamane prawa przez pracowników Sądu zaczął się wściekać.
Edytor zaawansowany
  • zigi2006 28.01.18, 15:15
    - Akta były wielokrotnie przenumerowywane
    - Z akt sprawy były wyrywane strony
    - Nie pozwalano zapoznać się z aktami sprawy
    - Akta sprawy były nie pozszywane po wydanie zgody przez prezes Sądu
    - Kurator z godnie z prawem nie kieruje wniosku o wszczęcie sprawy opiekuńczej
    - Kurator po wyłączeniu go ze sprawy dalej prowadzi notatki
    - Rzecznik dyscyplinarny w 2012 roku przyjmuje odemnie i wkłada je do akt z 2010 roku
    W uzasadnieniach do postanowień niema nic, że dzieciom dzieje się krzywda
    - w biurze podawczym SR i SO odmawiano potwierdzenia składanych pism, list też nie docierały (apelacje, odwołania od postanowień)
    - Opieka społeczna w swoich ustaleniach stwierdziła, że nie było podstaw do sprawy opiekuńczej.
    Musieliśmy się wyprowadzić i porzucić pracę.
  • zigi2006 28.01.18, 15:30
    - kurator do sprawy sam sobie wybrał prowadzenie naszej sprawy a zgodnie z prawem ma być to losowe albo zgodnie z rejonizacją.
    - SSR Bogusława P. podczas rozprawy wydziera się na pełnomocnika strony, a w dniu w którym jest w pracy w aktach sprawy jest napisane że jest chora
    - Sprawy odwoławcze prowadzone są przez tych samych Sędziów
    - w sprawie obecna SSR Alicja Z. zeznaje nieprawdę i jest to odnotowane
    - Obecna SSR Alicja Z. powołuje zastępców procesowych około 200 osób w tym prawnika strony przeciwnej
    - SSR Bogusława P. błędnie informuje prawnika o nieistniejącej sprawie RC - rozwodowej
    - SSR B.P. pozwala podczas formułowania pytań do świadków przez stronę na przeszkadzanie i przerywanie przez prawnika strony przeciwnej
    - SSR B.P. odmawia prawa do obrony przez powołanie świadków.
  • zigi2006 28.01.18, 15:52
    - Prezesi Sądów O i A oraz SN i KRS oraz RPD i RPO, PR w Jast.-Zdr., KWP w Kat. i RD w SO w Gliw.
    MAJĄ TO W d.....e
    Jedynie Pan Wojewoda Śląski się zainteresował sprawą jak napisałem:
    "Proszę o pomoc dla moich dzieci
    nie proszę o pieniądze, nie proszę o pracę, nie mam kredytów, nie proszę o mieszkanie, moje dzieci są zdrowe, nie jestem narkomanem, nie piję, nie rozwodzę się z żoną"
    i takie pismo bez wdawania się w problem pomogło.

    Jedynie pan Wojewoda Śląski potrafił zwrócić się do Opieki Społeczne o wyjaśnienia, Głupki z rzecznika praw Dziecka i Człowieka to co ... od czego są.... Do ochrony interesów państwa i żeby byli i chronili swój interes aby siedzieć na stołku i nikt kto jest przy władzy tego stołka nie stracił.
    Po co jest RPO i RPD ?
    Nie do ochrony najsłabszych, tylko aby najsłabsi nie mogli domagać się sprawiedliwości poza krajem i chronią system przed najsłabszymi, a nie najsłabszych przed nimi samymi.
  • zigi2006 28.01.18, 16:10
    Czytałem status RPO i RPD i faktycznie te instytucje są powołany chronić grupę społeczną, a nie jednostki.
    SSO RD to przecież występuje jako obrońca SSR i stara się wybronić koleżankę.
    PR i KWP i KMP są "organami" wykonawczymi SR, SO i SA i im podległe.
    SN "nie sprawuje nadzoru nadzoru na d Sądami Powszechnymi" to jest cytat z pisma jaki dostałem z Sądu Najwyższego.
    KRS dopiero ruszył d... jak pan MS dostał moje pismo i następnego dnia miałem dzielnicowego w domu, sprawa przekazana do PO w Gliw. i PR w W. Ś. - a ci nagle nie mają urządzeń do rejestracji moich zeznań.
  • zigi2006 28.01.18, 16:20
    Sprawy miały miejsce w J.-Zdr., Rybniku wydział zamiejscowy SO w Gliw., Gliw., W.Ś., Raciborzu, Zawierciu, Bytomiu, Warszawie, Katowicach.
    I jak zeznają w RO w Gliw. pani Prokurator nie chce nawet słyszeć innej miejscowości i tak samo w PR w W.Ś. pan Prokurator reaguje nawet informuje mnie, że nie mogę być oskarżycielem w sprawie 1Ds

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka