Dodaj do ulubionych

100 zł. miesięcznie od psa......

12.05.05, 12:20
Jedno z wniosków przyjęte do realizacji na ZGCz GSM w Jastrzębiu, z kwietnia
2005r.:
pkt.29
Pobierać opłaty w lokalach spółdzielczych za psy, bez względu na rasę oraz
wiek opiekuna, w kwocie 100 złotych miesięcznie
Uzasadnienie:
1. ponieważ psy korzystają z wind oraz je niszczą, załatwiając się w nich.
2. załatwiają się na klatkach schodowych.
3. wypuszczane są na tereny zielone oraz chodniki, wokół bloków jest tylko
jedna ubikacja psia i potym chodzimy i patrzymy.
Moja propozycja, opodatkować tą kwotą również autorów tego wniosku, jak i
dwunożne stworzenia, bo wcale od tych sirściatych nie są lepsze.
Edytor zaawansowany
  • copec 13.05.05, 09:17
    :)
    Ciekaw jestem kto niby miałby te kary nakładać na właścicieli tych piesków.
    Swoją drogą jakoś należałoby ich zmusić do sprzątania po czworonogich przyjaciołach.
    Jednakże pomysl uważam za całkowicie chybiony i niemożliwy w realizowaniu.
    Pzdrawiam.
  • sioma1 13.05.05, 11:00
    Po swoich pupilach powinien być wymóg sprzątania, jeśli napaskudzą. To samo
    odnosi się do rodziców domorosłych osiedlowych śmieciarzy. Brak reakcji na
    brudzenie w miejscach zamieszkania obrazują nasze klatki wejściowe i schodowe.
    Totalny syf.
  • cechatehace 19.07.05, 09:16
    Powinien być wymóg sprzątania, a jeżeli nie ma takiego, to jaki cel mają
    tabliczki na trawnikach: "psów wprowadzać nie wolno"? To bez sensu, bo gdzie te
    psy maja sie załatwiać? na klatkach? na chodnikach?
    A klatki schodowe faktycznie zasyfione na maksa. Nie mieszkam w Jastrzębiu od
    1996 roku, ale jak przyjeżdżam do rodziców i wchodzę do klatki, to mi się
    niedobrze robi. Jak mieszkałam w J-biu, to nie było takiego syfu na klatkach.
    --
    "Czujcie się jak w domu,
    komu dżinu, komu dymu"
  • sioma1 21.07.05, 19:28
    O to właśnie chodzi. Syfu w klatkach nie narobiły nasze czworonogi, tylko Ci
    dwunożni. Zazdroszczę Tobie życia poza Jastrzębiem, mnie się / może kiedyś / na
    razie nie udało stąd wyrwać.
  • kasiulek70 19.09.05, 11:46
    Zdarzyło się w windzie!!!!!!!!Tak,tak mam wątpliwą przyjemność mieszkać na
    jednym z Jastrzębskich osiedli, no cóż nie każdy może być na swoim, ale nie o to
    chodzi. Pewnego pięknego jeszcze(słonecznego) dnia weszłam do windy (mieszkam na
    9 piętrze) i co widzę i czuję !!!!!!!!!!! po prostu GÓWNO psie GÓWNO i to nie
    jes wzasadzie jakiś odosobniony incydent notorycznie w windzie jest po prosu
    naszczane przez pupili moich sąsiadów -czy któryś z nich sprząta po swoich
    pieskach!!!!!!!!-NIE. GÓwno o którym tu piszę leżało sobie w windzie przez parę
    dni aż zostało po prostu wdeptane w podłogę "zapach" się po prostu wyczerpał
    samoistnie. Lubię zwierzęta ,nie mam psa tylko dla tego że uważam że takie
    blokowiska to nie miejsce na ich trzymanie ,tak to moja opinia każdy ma
    swoją,ale dlaczego mam znosić takie sytuacje z powdu nieodpowiedzialnych
    właścicieli owych zwierząt?????????. W większości zachodnich krajów możliwość
    posiadania psa obwarowana jest pewnymi przepisami wewnątrz spółdzielni bądź
    zaządcy budynku ,niekiedy sąsiedzi muszą wyrazić zgodę by w ich spólnym budynku
    można było trzymać psa czy kota może dlatego nie ma tam tak zasranych
    trawników.Dlatego jestem za wysokim podatkiem od pupila i większymi karami za
    nie przestrzeganie praw dotyczących w/w posiadaczy piesków.Może kiedy raz drugi
    będą musieli wycągnąć portfel to zaczną myśleć !!!!
  • sioma1 19.09.05, 19:03
    U mnie w zeszłym tygodniu w windzie też trafiła się " kupa psia " i też byłem
    tym zbulwerowany, zresztą moja córka w nią wdepnęła. Można sobie wyobraźić moją
    słowną reakcję na tę okoliczność. Jakie jednak było moje zdumienie gdy po ok.
    0,5 godzinie później miałem zjechać ponownie windą / X p. / i to gówienko
    zniknęło a w windzie rozchodził się nawet przyjemny kwiatowy zapach.Po raz
    pierwszy w historii istnienia mojego bloku / a mieszkam tu 30 lat / ktoś tak
    szybko i czysto sprzątnął. Sprzątaczka tego nie uczyniła bo było popołudnie, a
    jej o tej porze nie uświadczysz. Zostałem tą sytuacją podbudowany. Karajmy
    jednak nie posiadanie psa, lecz brak opieki nad nim.
  • kasiulek70 20.09.05, 14:20
    Żle mnie zrozumiałeś nie chcę karać za to że ktoś lubi mieć pieska czy kotka
    (one też potrafią dać czadu),powinno być dokładnie jak napisałeś kara za brak
    opieki nad nim tylko powiedz mi jak to wyegzekwować?nikt nie tylko w tym mieście
    nie ma ochoty się tym zająć i tak trwamy w tym GÓWNIE jak pamiętam od
    zawsze.Twoją "przygodę "niestety należy zaliczyć do wyjątkowo rzadkich.
  • sioma1 20.09.05, 18:56
    Mieszkańcy naszych bloków dobrze znają czworonożnych pupili sąsiadów, dużo
    gadają między sobą ale jak przyjdzie zwrócić im uwagę na zachowanie psa chowają
    głowę w przysłowiowy kubeł. To wbrew pozorom nie takie trudne, rozpoznać pieska
    sąsiadów, gorzej z odwagą !
  • kasiulek70 20.09.05, 20:42
    Raczej trafiłeś w sedno sprawy. Ja nie chowam głowy w kubeł i być może dlatego
    sąsiedzi za mną nie przepadają, ale wiem że nie każdy chce się "narażać" swoim
    sąsiadom.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka