Dodaj do ulubionych

Kto z Was ma ogródek lub działkę?

18.03.07, 16:21
Pytam, bo nie mam i muszę wyżywać się na roślinkach doniczkowych.
--
w mojej bajce to ja jestem królewiczem
---------------
Edytor zaawansowany
  • kasiulek70 18.03.07, 16:26
    Co znaczy "wyżywać się na roślinkach doniczkowych"
    --
    "Jak na razie wygląda na to, że ochronie podlega tylko niepoczęte
    życie umysłowe posłów."
  • sibeliuss 18.03.07, 22:16
    kasiulek70 napisała:

    > Co znaczy "wyżywać się na roślinkach doniczkowych"

    Podlewam i stale w nich grzebię - aż dziwne, że nie zgniją.
    --
    w mojej bajce to ja jestem królewiczem
    ---------------
  • basiasss 18.03.07, 16:28
    Mieszkam w domu, to mam. Ale to rodzice sie tym bawią- jakoś niespecjalnie
    ciągnie mnie do grzebania w ziemi, sadzenia, koszenia:) Nawet kwiatki domowe
    nie są moją mocną stroną- zapominam o podlewaniu.
  • kasiulek70 18.03.07, 16:48
    Tak jest zazwyczaj jak mieszkasz w bloku to wydaje sięże gdybyś miał własny
    dom, ogródek to" porządzisz" a jak już masz ten dom,ogródek to zwyczajnie nie
    masz ochoty. Autopsja.
    --
    "Jak na razie wygląda na to, że ochronie podlega tylko niepoczęte
    życie umysłowe posłów."
  • bozy_wojownik 18.03.07, 21:41
    gdy byłem dzieckiem mieliśmy działkę ma górnym, fajnie było zbierać plony,
    zwłaszcza owoce, natomiast bardzo niefajnie było ryć w ziemi lub odpracowywać
    czyn społeczny
  • basiasss 18.03.07, 21:58
    Hehe skądś to znam. Też mieliśmy. Pamiętam, że nie przepadałam za jeżdżeniem
    tam, ale chyba byłam za mała, żeby móc prostestować. A najśmieszniejsze jest
    to, że w okresie dojrzewania większości "rzeczy" większość rodziny była poza J-
    biem. Ale w pewnym momencie pozbyliśmy się "ciężaru":)
  • bozy_wojownik 18.03.07, 22:09
    :)
    ja pamiętam pewne wakcaje, jak rodzice wyjechali na 2 tygodnie: ja styrany
    codziennie przynosiłem 2 wiadra pomidorów, po czym moja siostra całe popołudnie
    robiła keczupy i przeciery pomidorowe
    do dziś pamiętam zapach gotowanych pomidorów...
    o fuj
  • basiasss 18.03.07, 22:22
    Z racji wybredności nie zgodzę się:) Bywa w domu takowy, ale raczej nie
    korzystam. Ale to może wynika z tego, że za pomidorami aż tak nie przepadam- w
    sałatce, na kanapce ok, ale ja nawet zupy potrafię nie zjeść, jak widzę w niej
    prawdziwe pomidory:)
  • sibeliuss 18.03.07, 22:48
    A ja jestem pomidorowym maniakiem.
    A już domowa pomidorowa z makaronem - szał ciał i uprzęży.
    --
    w mojej bajce to ja jestem królewiczem
    ---------------
  • rasgeea 19.03.07, 08:45
    Ja również uwielbiam zupy popmidorowe i w ogóle wszystko co ma w sobie choć
    ciutkę pomidora:) Zresztą nie tylko pomidora, wszelakie warzywa - o wiele
    lepsze niż mięcho:) Mięsa zreszta nie jadam, co nie znaczy że jestem
    wegetarianką. Czasem coś skubnę... :)
    Mieszkam w domu, mam ogórdek, mam trawnik i ogólnie mam gdzie hasać:) Doceniam
    to, że mieszkam w domku, nawet lubię kosić trawe i dbać o jej wygląd:) Jednak
    jeśli iodzie o kwiaty, krzaczki i te pe to dba o nie mama, ja to wolę coś
    pogrzebać śrubokrętem, młotkiem:)

    :)
    --
    "Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty
    tak, aby swym pojmowaniem istoty sprawy nie peszył przełożonego" Ukaz Cara
    Rosji Piotra I z dnia 09.12.1708r.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka