Dodaj do ulubionych

Czuć wiosnę :)

02.02.04, 11:41
rumaki gotowe?
:)
Edytor zaawansowany
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 02.02.04, 11:54
    Ja tam swojego na zimę nie odstawiałem więc jest cały czas gotowy. Śnieg
    stopniał i odsłonił śmieci które przebiły mi dętkę i mam w perspektywie
    zostawienie rowerka w pracy i jutro z nową dętką dopiero pojadę do domu:(((
    KA
  • kubajek 02.02.04, 12:00
    podziwiam cię :)
    a na marginesie - zimą w supermarkecie Geant Jubilerska
    nie można kupić dętki, rower mozna ale dętki i innych akcesoriów nie można.
    oni tam mają handlowców - geniuszy,
    ciekawe jak jest w innych sklepach
    :)
  • Gość: ur IP: *.akacje.pl / 81.219.11.* 02.02.04, 12:05
    tak samo, w auchan na Modlińskiej rower kupisz, nic pozatym.
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 02.02.04, 15:55
    Kupiłem ochraniacze na buty a SPD-ów nie używam więck chciałem kupić
    plastykowe pedały by ich nie podrzeć, w E.Leclerc jest podobnie, stoi kilka
    rowerów części brak, odrobinę lepiej jest w Carrefourze, wiele sklepów
    rowerowych zamienia się na narciarskie i tam też brak podstawowych części a
    jeśli są to drogie(do zimowej jazdy używa się najtańszych - sól, woda i niskie
    temperatury powodują że jakościowo części SIS jak i Deore spisuje się tak samo)
    W wolnej chwili poszukam tego co mi przebiło dętkę i może uda się ją załatać
    pianką pompująco-uszczelniającą.
    KA
  • jolajola1 03.02.04, 19:19
    NIE CZUĆ wiosny ! niestety
    jeszcze miesiąc, może półtora
  • kubajek 03.02.04, 19:55
    Pierwszy oblot - 2004-02-01

    W dniu dzisiejszym pszczelarze z okolic Gorzowa mogli zaobserwować pierwszy
    oblot swoich pszczół.

    Jeszcze wczoraj pokrywa śniegowa sięgała 10 cm, w nocy wiatr przywiał ciepły
    deszcz, który stopił większość śniegu. Rano temperatura sięgała 7'C.
    Ostatni to moment na ewentualne przestawianie uli. W południe słońce wywabiło
    pszczoły, na pierwszy w tym roku oblot.

    cytat z portalu www.pozytki.pl/
    (bez wiedzy i zgody admina portalu za co go serdecznie przepraszam i proszę o
    wyrozumiałość)

    Jolu, na pewno nie chcesz czegoś oblecieć jak te pszczółki?
    :)
  • Gość: peżot IP: *.acn.waw.pl 03.02.04, 22:51
    Ja dziś poczułem wiosnę i sobie wreszcie porządnie pojeździłem 1-wszy raz w tym
    roku. Nawet dało się pośmigać bez kominiarki.
  • capricornn 04.02.04, 10:00
    ... aż zazdrość ściska,
    ja nie mam tyle odwagi, aby już zacząć,
    zerkam na swój rowerek z pożądaniem
    i odliczam dni do prawdziwej wiosny.

    pozdrawiam
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 04.02.04, 11:52
    Nie ma czego się bać, jedyne co psuje urok jazdy rowerem to silny wiatr,
    deszcz, zimno i mróz jest do pokonania odpowiednim strojem i to wszystko.Przez
    całą zimę włożyłem na siebie tylko trzy razy cienki polar i tylko raz był
    potrzebny, dwa pozostałe spowodowały że się strasznie spociłem. To jest moja
    pierwsza zima na rowerze i cały czas uczę się co na siebie wkładać by się nie
    przegrzać (tak! ani razu nie zmarzłem a wielokrotnie się zapociłem co jest
    niebezpieczne na postojach) Jedyne co naprawdę marznie to tyłek i palce u nóg.
    Podkoszulka odprowadzająca pot,lekko ocieplana koszulka i wiatro i wodoodporna
    kurtka zapewniały mi komfort termiczny do - 15 stopni, przy temp. poniżej - 7
    stopni dodatkowe rękawki były konieczne.
    Pozdrawiam KA
  • Gość: Robert IP: 212.76.52.* 04.02.04, 12:22
    Gość portalu: KA napisał(a):

    > Nie ma czego się bać, jedyne co psuje urok jazdy rowerem to silny wiatr,
    > deszcz, zimno i mróz jest do pokonania odpowiednim strojem i to wszystko.

    Nie do konca... Przed zimnem (mrozem) mozna sie zabezpieczyc ale przed deszczem
    to zdecydowanie nie! Obojetnie jakie ubranko na siebie naciagniesz to zawsze
    bedziesz mokry:
    - albo od deszczu
    - albo od potu.

    > Przez
    > całą zimę włożyłem na siebie tylko trzy razy cienki polar i tylko raz był
    > potrzebny, dwa pozostałe spowodowały że się strasznie spociłem.

    Tak wlasnie jest.

    > To jest moja
    > pierwsza zima na rowerze i cały czas uczę się co na siebie wkładać by się nie
    > przegrzać (tak! ani razu nie zmarzłem a wielokrotnie się zapociłem co jest
    > niebezpieczne na postojach)

    Widze, ze poszedles w moje slady a moje doswiadczenia calorocznego rowerowania
    tez sie przydaly, nieprawdaz?

    > Jedyne co naprawdę marznie to tyłek i palce u nóg.

    Oj chyba z tylkiem to troche przesadzasz...
    Na marznace palce jest tylko jeden sposob: kupno rowerowych butow zimowych ,
    ktore sa w ofercie Shimano. Ja sam mam na nie chrapke ale cena mnie odstrasza
    (700 PLN).

    > Podkoszulka odprowadzająca pot,lekko ocieplana koszulka i wiatro i
    wodoodporna
    > kurtka zapewniały mi komfort termiczny do - 15 stopni, przy temp. poniżej - 7
    > stopni dodatkowe rękawki były konieczne.

    Podobnie i ja sie ubieram ale zongluje nastepujacym zestawem:
    - bielizna antypotna
    - bielizna ocieplana
    - polar z membranom
    - polar 100

    > Pozdrawiam Robert


  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 04.02.04, 15:13
    Ulew jak do tej pory nie było a to co z nieba do tej pory leciało jakoś mnie
    nie przemoczyło, kurtka była mokra od wewnątrz(skroplony pot) ale pozostałe
    warstwy (jeśli z nimi nie przesadziłem- bo jak pisałem dwa razy polar zamókł
    od potu) były suche. Co do dolnych partii ciała to przemakał tyłek od strug
    wody wyrzucanych tylnym kołem mimo spodni wodo i wiatroodporych -
    www.callida.com.pl/callida/spodnie.htm - ale oddychających, pomogła
    zmiana kurtek ( za 75 zł kupiłem kurtkę Callidy z długim zachodzącym tyłem -
    www.callida.com.pl/callida/kurtki.htm ) i było po problemie. Nowe
    spodnie Solenu z membranom Stop Wind przeszły próbę pod prysznicem i przy
    małym deszczu (bez wcześniej wspomnianej kurtki) W zimę jeżdżę w zwykłych
    koszykarskich butach Pumy, skarpety narciarskie i ew. polarowe przy mrozach
    _10 st. Teraz przetestuje jeszcze ochraniacze na buty z tego samego materiału
    co spodnie Solen-u ( nie podaje linku na ich stronę bo opisy na stronie są
    niezgodne z rzeczywistością - kilkakrotnie zmienili materiały.
    A tak Robercie skorzystałem z twoich rad jak i poszperałem po Internecie i
    poczytałem o jeździe zimą. Fajne buty zimowe do SPD-ów np. Adidasa bywają na
    Allegro za max 300 zł (a paluchy u nóg marzną jak diabli tym bardziej że nie
    wiem co to tępo spacerowe więc dochodzi dodatkowy czynnik chłodzenia :))) co
    dziwne palce u rąk -mimo tego że zakładam tylko rękawiczki polarowe na to
    rowerowe bez palcy przy mrozach polarowe zmieniam na polarowe z membranom- nie
    marzną, co do tyłka to polarowe bokserki wyeliminowały problem) Twarz osłaniam
    neopropenową maską podszytą czymś w rodzaju polaru a na głowie polarowa czapka
    pod kask. Kupiłem też gogle ale jak dotąd nie korzystałem (wyglądam jak mucha)
    Pozdrawiam KA
  • olecky 04.02.04, 15:16
    Gość portalu: Robert napisał(a):

    > to zdecydowanie nie! Obojetnie jakie ubranko na siebie naciagniesz to zawsze
    > bedziesz mokry:
    > - albo od deszczu
    > - albo od potu.

    zalezy jak czlowiek jezdzi, Ty jezdzisz szybko i agresywnie - i fajnie - ale
    mozna tez jechac ze srednia rzedu 16 km/h i wtedy sie czlowiek wlasciwie nie poci.

    --
    pozdr,

    olek


    Ojciec Święty lubi skręty?
  • jolajola1 05.02.04, 00:14
    ale ja kocham jeździć w słońce i w upał
    muszę jeździć teraz ?

    och, niech juz będzie marzec
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 05.02.04, 09:40
    Hi Hi skąd ja to znam, tak też mówi moje słoneczko. Bidulka ma od dwóch
    tygodni nowy rowerek i nie może się doczekać "dobrych" warunków do jazdy.
    Nawet nie pozwoliła wystawić rowerka na balkon by nie zamarzł... :)))
    A gdzie ty trzymasz swój rowerek????
    Jadąc dziś do pracki faktycznie czułem wiosnę. :))))
    Pozdrawiam KA
  • capricornn 05.02.04, 12:05
    Gość portalu: KA napisał(a):

    > Hi Hi skąd ja to znam, tak też mówi moje słoneczko. Bidulka ma od dwóch
    > tygodni nowy rowerek i nie może się doczekać "dobrych" warunków do jazdy.

    Skąd ja to znam???

    > Nawet nie pozwoliła wystawić rowerka na balkon by nie zamarzł... :)))
    > A gdzie ty trzymasz swój rowerek????

    Wisi sobie biedak w garażu.

    > Jadąc dziś do pracki faktycznie czułem wiosnę. :))))

    Ja też czułam i ptaki nawet głosniej ćwierkały.
    Ale chyba aura z nas żartuje i nas zwodzi.
    Jechałeś do pracy rowerkiem?
    Gdzie Twoje "Słoneczko" lubi jeździć, ja unikam zgiełku i spalin miasta, wolę
    ścieżki w Mazowieckim Parku Krajobrazowym (górki, pagórki, wszystko tam
    znajdziesz, polecam).





  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 05.02.04, 12:28
    Witaj
    Rowerkiem jak najbardziej do pracki przyjechałem. Jakoś w ubiegłym roku nie
    chciało mi się przestać jeździć i tak mi zostało że przez całą jesień i zimę
    do pracy jadę sobie te ok. 10 km rowerem. Ja moje Słoneczko jak i dwóch
    jeszcze kolegów jeździmy sobie gdzie się da i gdzie nam do głowy strzeli. W
    ubiegłym roku Byliśmy na zamku w Czersku, Kazimierzu,Płońsku, Złotopolicach
    (sklepu w którym pracuje Józek nie ma) w Kampinosie kilka razy np. Uroczysko
    Zamczysko, Grunwald i w trzy dni w trójkę (bez Słoneczka które dojechało
    pociągiem) dojechaliśmy do Ustronia Morskiego a tam zwiedziliśmy okolice, no i
    wiele innych wycieczek po okolicach dalszych i bliższych( do dalszych
    pociągiem i dalej rowerem)Podobnie jak ty uwielbiamy lasy, w tym roku w
    planach zrowerkowanie Mazur. Nasze tereny to Lasek Bielański, Młociny i
    Kampinos.
    Pozdrawiam KA
  • kubajek 05.02.04, 12:54
    MPK jest świetny dla rowerowców, to fakt
    domniemywam żeś z Wawra :)
    przes Siekierkowski blizej teraz do G. Kalwarii
    pieknymi i odludnymi ale cywilizowanymi trasami
    potem można wrócić przez Karczew i Otwock
    a Marymont i Bielany to tez dobry wybór
    na krótki wypad z Wawra
    no i traska nad Wisełką jest urocza,
    ach, rozmarzyłem się...
    :)
  • Gość: Robert IP: 212.76.52.* 05.02.04, 14:25

    kubajek napisał:
    > no i traska nad Wisełką jest urocza

    Z tym to chyba lekka przesada. W okol Warszawy nie ma praktycznie UROCZYCH tras
    rowerowych, no moze za wyjatkiem trasy wzdluz kanalu Zeranskiego. Reszta tras
    jako tako nadaje sie do jazdy.
    W poszukiwaniu uroczych tras nalezy sie oddalic 30-50 km od Warszawy a
    najlepiej wyjechac do innego panstwa.
  • jolajola1 05.02.04, 15:18
    robert, bo ty to jestes maxymalista ...
    jak się nie ma, co sie lubi - to się lubi, co się ma

    po kilkuletnim mieszkaniu na głębokiej siedleckiej wsi - to ja ci mówie !
    Warsiawa ma piekne ściezki, bo je ma !
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 05.02.04, 16:11
    Jęsli popatrzymy na to biorąc pod uwagę nie tylko wrażenia estetyczne a i
    trudność trasy to masz racje tam gdzie naprawdę ładnie drudno dojechać z
    dzieckiem (jak choćby drogi w Puszczy Kampinoskiej). W ubiegłym roku spędziłem
    kilka dni na Mazurach i popatrzyłem na nie nie od strony jezior, jest tam
    sporo dobrych leśnych traktów jak i wiele asfaltowych dróg o bardzo małym
    natężeniu ruchu. Lasy są piękne, jeziora też i naprawdę jest gdzie jeździć
    więc w tym roku Mazury zostaną zrowerkowane :)))
    Pozdrawiam KA
  • capricornn 05.02.04, 16:52
    Oj kubajek ale temat podrzuciłeś, a teraz sie rozmarzyłeś,
    ja też bym pojeżdziła, ale za oknem wieje
    a takiego ubranka o jakim pisali Robert i KA brak.

    Pozdrawiam
  • kubajek 05.02.04, 17:03
    takie ubranko to dla rowerzystów - pieszczochów tylko
    :)
  • Gość: Robert IP: 212.76.52.* 06.02.04, 08:24
    Sugerujesz zatem, ze przez caly rok nalezy jezdzic w krutkich gaciach? Nie, to
    nie dla mnie. Juz mam swoje lata, oczywiscie do Twojego wieku wiele mi brakuje,
    i zdecydowanie lubie komfort gdy jest cieplo i sucho.
  • kubajek 06.02.04, 08:56
    hehe, nic nie sugeruje, chciałem tylko
    żeby nikt się nie zniechecał do jazdy
    zimowej z powodu braku profesjonalnego stroju
    :)
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 06.02.04, 11:03
    Jakie zniechęcanie, toż to jawna prowokacja ;)))
    Odpowiednie ubranko sprawia że jazda nawet w ekstremalnych warunkach pozostaje
    przyjemnością i pozostawia miłe wrażenia a nie zapalenie płuc i odmrożenia.
    W zimę szczególnie trzeba unikać zapocenia się, bo inaczej nawet krótki postój
    może skończyć się zlodowaceniem ubranka i gwałtownym oziębieniem organizmu (a
    do domu może być daleko). Ja już raz miałem przyjemność, gdy po przyjechaniu
    do pracy z rękawa kurtki po dłoniach spłynęły mi kawałki lodu w który zamienił
    się mój pot (ubranko było ok. ale rękawki były zbyteczne- nadmiar szkodzi
    bardziej, jeśli ubierzesz się za cienko to zawsze możesz jechać energiczniej).
    Tak jak pisałeś wcześniej można jeszcze (co chyba jest nagminne u zimowych
    rowerzystów) jeździć w normalnych ciuchach ale w tempie max 16 - 17 km/h.
    wtedy faktycznie trudno się spocić. Ja każdorazowo staram się dojechać do
    pracy jak najszybciej a to wyzwala sporo potu. Mam do pokonania ok.10 km i w
    sezonie zajmuje mi to 25-28 minut a zimą 30 - 45 minut. Te 45 minut to czas
    przejazdu w dniu gdy miasto zostało sparaliżowane przez śnieg.
    Pozdrawiam KA
  • capricornn 20.02.04, 09:30

    jest tak pięknie, słoneczko świeci, rowerek czeka, a człowiek może tylko
    pomarzyć, patrząc w pracy przez okno.
    jak myślicie czy sobota i niedziela będą nam przyjazne i będzie można pojździć?
    kto z was wybiera się na masę 27.02.

    pozdro.
  • Gość: czajnik IP: *.tele2.pl 20.02.04, 09:47
    ano pikna pogoda nawet cudna jechałem, dziś już zrana siekierkowskim i cudowny
    wschód słońca przeżyłem, do biura nawet mi sie jechać nie chciało. a do tego 12
    na minusie mile rajcująca, ano masa jak zawsze - obecność obowiazkowa, w
    momencie gdy mamy wreszcie lokal przyjazny nam - le madame.
    windstopper ponad wszystko i pozdro dla wszystkich , widzimy sie na masie?

    jasne? słońce górą....

    czajnik

    POLisch FREE eXTReme BIKErs
  • Gość: Robert IP: 212.76.52.* 20.02.04, 11:11
    Gość portalu: czajnik napisał(a):

    > ano pikna pogoda nawet cudna jechałem, dziś już zrana siekierkowskim i
    cudowny
    > wschód słońca przeżyłem,

    Tacy to maja dobrze... moga sie wyspac i nadchodzacy dziec powitac wspanialym
    wschodem slonca. Ja musialem dralowac jeszcze posrod zalegajacych ciemnosci.
  • Gość: czajnik IP: *.tele2.pl 20.02.04, 11:53
    hej roberto, współczuję jazdy bez słońca które jest motorem napędowym życia,
    szczególnie zimowego. ja całe ostatnie 2 tygodnie słońca nie oglądałem bo w
    bunkrze gdzie sie moje biuro mięści słońce nie dochodzi. więc już dosłownie -
    ....icy dostawałem. bo jak codzień wstaję o szarówce i kończę w nocy to brak
    słońca daje sie mocno we znaki a jeszcze w zeszły weekend ognista kula nie
    zaszczyciła stolicy więc smutno było. dlatego wczoraj do znajomych się udałem
    by mieć pretekst do jazdy o świcie - w blasku promieni. coprawda troche mnie
    temp zaskoczyła, ale na windstopper`ze można polegać.
    pozdro wielkie by słoneczny blask dotarł i na dolny mokotów na domaniewską...

    czajnik
  • capricornn 20.02.04, 14:41
    czy wszyscy bywalcy tego forum już korzystają z pięknej pogody i śmigają na
    rowerkach, bo tak tu dzisiaj pusto, tylko dwóch najbardziej wytrwałych
    potwierdziło dzisiejszą jazdę o świcie - jestem pod wrażeniem!!!
    było tak zimno - brrrrrrr.

    pozdrawiam
  • Gość: czajnik IP: *.tele2.pl 20.02.04, 16:43
    brrrr ale ledwo wsiadłem i słonce mi pomogło, capricorn pozdro na masie -
    silver kellys/reds liter...
  • kubajek 20.02.04, 23:12
    dziś to już chyba nie ale jutro...
    ma być idealnie bo ani zimno ani ciepło
    czyli 0 stopni i słońce
    :)
  • jolajola1 20.02.04, 23:41
    w marcu może jakas dodatnia temp się zdarzy, taka powyzej 13
    --
    halo/halo, tu ptasie radio
  • kubajek 21.02.04, 22:41
    dziś było naprawdę bosko,
    a w marcu moze i będzie +13
    ale wtedy grzane piwo
    nie będzie już tak smakować
    :)

  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 24.02.04, 13:56
    Piwko zdecydowanie lepiej smakuje gdy ma temp. max 8 stopni. A dziś to rano
    raczej czuć było mokrą zimę niż mroźną wiosnę (dobrze że zabrałem ze sobą
    kurteczkę z długim tyłem przynajmniej pampers mi nie przemięknie)
    Pozdrawiam KA
  • kubajek 03.03.04, 23:09
    jednak wiosna
    :))
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 04.03.04, 12:54
    Dowcipas, ja ledwo anginy się pozbyłem, jeszcze conajmniej z tydzień na rowerek
    nie wsiąde a temu wiosna przygrzewa. No ale jak już wsiądę to będzie to, świeżo
    kupiony rowerek, a i jazda będzie niewąska bo z Włocławka, pytanie tylko czy
    będzie to 20 czy 27 marca. Cholerka doczekać się już nie mogę i tej jazdy i
    tego sprzęta.
    Pozdrawiam KA
  • kubajek 06.03.04, 09:41
    ee tam,
    sucho i wiosennie, ot co :)
    no, może tylko sucho...
  • Gość: SHP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.04, 23:41
    Ja jestem strasznym zmarźluchem. Serio. Temperaturę w domku nastawioną mam na
    20.5 C. Wystarczy, że będzie chłodniej chociażby o jeden stopień, a już to
    wyczuwam i zaraz idę sprawdzać, czy termostat działa i załącza ogrzewanie ;-P
    A na rowerze jeżdżę cały rok, bo zawsze jest mi ciepło. Kwestia odpowiedniego
    ubioru i przełamania jakichś dziwnych stereotypów. W tym roku mam już zaliczony
    większy dystans: 90km przy temp. ok. +3 C).

    POzdro
    Tomek

    PS. Robert, widziałem, że zapisałeś się na ultramaraton do Świnoujścia. Dasz
    radę trzy pętle przejechać? Ja tylko jedną spróbuję pokonać. No, chyba, że
    jakieś siły we mnie wstąpią, ale wątpię.
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 08.03.04, 10:32
    Zgadza się, moje skromne doświadczenia z pierwszej zimy na rowerze mówią to
    samo, raczej miałem kłopty z przegraniem się niż z tym by było mi zimno. Jedyne
    na co marznie na rowerze i wymaga specjalnego zabezpieczenia to palce nóg i
    dłoni i tyłek.
    KA
    PS podziel się wiadomościami o tym maratonie
    KA
  • Gość: SHP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.04, 20:19
    Ultramaraton:

    www.orzelbielik.pl/ultramaraton/index.htm

    Na liście, ze znajomych z forum i precla, z Wawy, dojrzałem Czajnika i Roberta.

    POzdro
    Tomek
  • Gość: Robert IP: 212.76.52.* 09.03.04, 18:18
    3 petle to jednak sporo ale poniewaz w swoim zyciu juz nie jednego dokonalem
    wiec pewne doswiadczenie juz mam. Dla mnie to bedzie nieustanna walka psychiki
    z cialem. Cialo mam mocne wiec jesli tylko psychika nie pusci to mam szanse
    ukonczenia pelnych 3 petli.
    Na ta probe wybieram sie z trekkingiem gdyz:
    - kola 28" powinny lepiej sie spisywac na tak dlugich dystansach
    - oponki do 28" ma bardzo waskie, 28/700, a poniewaz w maratonie dopuszczoni sa
    szosowcy wiec teren nie bedzie grzaski
    - na trekingu mam kierownice triatlonowa i to jest nieodzowny element w
    dugodystansownej jezdzie
    - i rowerek ma Brooksa wiec dlugotrwale siedzenie na tylku nie bedzie katorga
  • Gość: SHP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.04, 04:34
    > - kola 28" powinny lepiej sie spisywac na tak dlugich dystansach

    Pewnie tak, ale ja jadę na uszosowionym góralu 26".


    > - oponki do 28" ma bardzo waskie, 28/700,

    Ja mam slicki 26x1.5.


    > a poniewaz w maratonie dopuszczoni > sa
    > szosowcy wiec teren nie bedzie grzaski

    Raczej 100% asfalt. Chyba, że ktoś znajdzie sobie jakieś skróty przez las, ale
    wątpię ;-)

    > - na trekingu mam kierownice triatlonowa i to jest nieodzowny element w
    > dugodystansownej jezdzie

    Ja mam zamontowaną lemondkę. Baaaardzo ułatwia życie na długich dystansach.

    > - i rowerek ma Brooksa wiec dlugotrwale siedzenie na tylku nie bedzie katorga

    Ja mam zwykłe siodło. Ale gacie z pampersem działają w miarę łagodząco :)

    POzdro
    Tomek
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 10.03.04, 10:07
    Apage satanas, przestańćie kusić, bo zaczynam jakoś mimowolnie zastanawiać się
    czy przypadkiem nie dopisać się na liste
    KA
  • Gość: asphyxiated IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.04, 10:21
    dzisiaj mam zamiar po raz pierwszy w tym roku wsiąsc na rower, ale chyba
    jeszcze nie ma gdzie jeździć na ursynowie :\
  • Gość: Robert IP: 212.76.52.* 10.03.04, 16:17
    Gość portalu: asphyxiated napisał(a):

    > dzisiaj mam zamiar po raz pierwszy w tym roku wsiąsc na rower,

    Dlaczego tak pozno?

    > ale chyba
    > jeszcze nie ma gdzie jeździć na ursynowie :\

    Co???? Przeciez pod nosem masz Las Kabacki a to sa swietne tereny do
    rekreacyjnej jazdy o kazdej porze roku i co najwazniejsze dojazd jest idealny.
  • Gość: SHP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.04, 15:22
    >przestańćie kusić, bo..

    Jest już 67 osób na liście, z czego 12 z Wawy. Pomyśl, jakie piękne ścieżki są
    po stronie niemieckiej ;-) (nie wszędzie, ale jednak).
    Poza tym: kupa ludzi, zmagania z własnymi słabościami, dobra zabawa, ehh. Nie
    mogę się doczekać ;-)

    POzdro
    Tomek
  • Gość: Robert IP: 212.76.52.* 10.03.04, 16:25
    Tak... Wpawdzie po Niemczech jeszcze nie podrózowalem ale wiele dobrego
    slyszalem o tamtejszych szlakach rowerowych. Bedzie co na co popatrzec i to 3
    krotnie. UPS! Przeciez takze bedziemy jechac noca w komletnych ciemnosciach
    wiec raczej conajwyzej sie naogladam sie do woli migajacych diod poprzednika.
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 11.03.04, 09:57
    Robert uważaj takie ustawiczne mryganie jest szkodliwe dla siatkówki oka,
    poprostu dla własnego zdrowia jedź pierwszy ;)))
    Pozdrawiam KA

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka