Dodaj do ulubionych

Pozwólmy cyklistom wozić rowery autobusami i tr...

IP: *.konstancin.net 03.04.04, 13:20
> w Krakowie. Za przewóz dwóch kółek trzeba tam zapłacić 2 zł i 40 gr.
Właściciele biletów jeżdżą jednak za darmo...

to chyba jest tak, ze posiadacze biletow okresowych (czyli takze np. 1-
dniowych) moga przewozic rower bezplatnie - tylko u nas urzednicy maja z tym
straszny problem, i nie wystarczy im, ze wlasciciel bedzie trzymal rower - no
chyba ze na zakupie tych uchwytow mozna zarobic - wtedy rozumiem ich
decyzje...
Obserwuj wątek
    • skeler nie tylko Kraków 03.04.04, 13:26
      nie tylko w Krakowie problem rowerów nie przerasta urzędników. W Polsce na
      pewno rowery można przewozić np. w Bydgoszczy;
      w wielu stolicach europejskich jest to bezpłatne;
      nawet w PKP nie maja takiego problemu i rowery można przewozić niedostosowanymi
      do tego pociągami...
    • Gość: gecko Oprócz zakazu przewozu rowerów powinien być też... IP: *.28.mokotow.2a.pl 03.04.04, 15:16
      ...zakaz przewożenia wózków. No i naturalnie bagaży. Wtedy autobusy słuzyłyby
      nareszcie wyłącznie ludziom. Oczywiście należałoby, podobnie jak w przypadku
      rowerów, zezwolić na przewóz wózków na jednej linii prowadzącej do jednego z
      parków, zaś na przewóz bagaży na jednej linii przebiegającej w okolicach
      wybranego dworca. Byłoby to spójne z logiką ZTM. Hehe.
    • Gość: roman Autobusy to lamusy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.04.04, 20:02
      prawdziwy cyklista nie wsiadzie do autobusu. wszedzie dotrze na swoim rumaku
      mimo przeciwnosci losu. Nie starszny mu deszcz, wiatr, snieg, mroz a tym
      bardziej korki gdzie slalom miedzy stojacymi samochodami traktuje jak bieg
      przez pole bitwy miedzy swistajacymi kulami. Kto by tam wsiadl do autobusu z
      rowerem. To tak jakby jechac na koniu samochodem. To tak jakby wozic konia
      duzym fiatem. No niby mozna jak ktos sie uprze. Kupic hak, przyczepke i
      przejechac tryupmhalnie przez wies z koniem za fiaciorem. Paranoja nie ??
      NO wlasnie. A wiec ludzie rowerami do kampinosu czy do powsina sami
      pedalujcie. Pomyslcie jaka to bedzie satysfakcja jak 100km przjedziecie. A
      niej jakies marne 10 po powsinie wsadzicie rower do autobusu zjecie po drodze
      jeszcze jakiego marsa i zapijecie belt cola i wielcy z was cyklisci normalnie.
      Smigac na rowerkach wszedzie. NO . Pozdrawiam
      Roman
      • rudy102_t_34_85 Re: Autobusy to lamusy 03.04.04, 20:34
        Podczas jazdy na rowerze z prędkością 20 km/h człowiek wykorzystuje do
        oddychania ok.600% pojemności oddechowej płuc więcej niż podczas spoczynku.Do
        tego częstotliwość oddychania wzrasta...Warto o tym pomyśleć jadąć w obłoku
        samochodowych spalin,wśród chmury pyłu zawierającego min.azbest z okładzin
        hamulcowych i kawałki gumy z opon.To już zdrowiej siedzieć przed telewizorem i
        palić papierosy.
        • Gość: kixx Re: Autobusy to lamusy IP: *.acn.waw.pl 04.04.04, 10:56
          ...Warto o tym pomyśleć jadąć w obłoku
          > samochodowych spalin,wśród chmury pyłu zawierającego min.azbest z okładzin

          €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
          Już od parunastu lat nie używa się azbestu do produkcji klocków i okładzin
          hamulcowych
          • rudy102_t_34_85 Re: Autobusy to lamusy 04.04.04, 17:54
            To prawda,ale dużo aut jeżdzi jeszcze ze starymi okładzinami.O ile samochody
            produkowane na zachodzie od pocz. lat 90-tych nie miały instalowanych okładzin
            azbestowych,o tyle auta "demoludowe" utrzymały je aż do poł. lat 90-tych(a
            nawet dłużej).W Polsce zakaz sprzedaży okładzin z azbestem został wprowadzony
            stosunkowo niedawno,nie wiadomo jednak ile niehomologowanych szczęk i bębnów
            hamulcowych nadal znajduje się w obrocie (gł.import z krajów b.ZSRR).
        • Gość: marc Re: Autobusy to lamusy IP: *.konstancin.net 04.04.04, 21:59
          jadac rowerem i rozsadnie planujac sobie trasy, jedzie sie najczesciej bocznymi
          drogami (w centrum jest to troche trodniejsze), wiec niech nikt mi nie gada, ze
          caly czas inchaluje sie spalinami. Chodniki sa zwykle przy drodze i piesi
          oddychaja tym samym powietrzem i jakos nikt nie narzeka, ze to niezdrowe.
          A jak zdarzy mi sie znalezc blisko rury wydechowej jakiejs ciezarowki, to nie
          sprawia mi problemu wstrzymanie oddechu na chwile.
          W znacznie 'lepszej' sytuacji sa kierowcy - w samochodach kratki przez ktore
          wlatuje powietrze sa umieszczone bezposrednio za rura wydechowa pojazdu
          jadacego przed nimi i zaden filtr od pylkow tu nic nie pomoze. Dodatkowo
          siedzac nieruchomo znacznie wolniej wydalaja z siebie te trucizny, a rowerzysta
          dzieki przyspieszonemu oddechowi i krazeniu pozbywa sie ich kilka razy
          szybciej.
          Pozatym pokazcie mi rowerzyste chorujacego na choroby wywolane przez te
          substancje, bo takich kierowcow jest wielu...
          • rudy102_t_34_85 Re: Autobusy to lamusy 04.04.04, 22:36
            Cóż,planując jazdę bocznymi drogami robisz bardzo rozsądnie.Jeśli jednak ktoś
            chwali się robieniem slalomów pomiędzy wlokącymi się w korku TIR-ami i
            autobusami to trudno uznać że czyni zdrowo...Problem ze świństwami,takimi jak
            metale ciężkie czy azbest polega na tym że kumulują się one w organiżmie i
            osiadają na płucach.Szybsze i głębsze oddychanie oznacza że pochłoniesz ich
            więcej natomiast bynajmniej więcej ich nie wydalisz.Łażenie pieszo wzdłuż
            arterii komunikacyjnych wcale nie jest zdrowe ale znacznie zdrowsze od
            uprawiania tam joggingu czy jazdy na rowerze(wspomniana większa efektywność
            oddechowa przy wysiłku).Paskudztwa zawarte w spalinach są obecne wszędzie w
            mieście,ale gradient stężenia wzrasta skokowo przy zatłoczonych arteriach
            komunikacyjnych.Jeśli drogi "marc" wybierasz boczne alejki w osiedlach to
            wszystko o.k..Jeśli mieszkasz np.na Ursynowie,Bielanach czy Tarchominie to w
            ogóle "niet problema".Gorzej jeśli amator turystyki rowerowej mieszka w
            Śródmieściu(jak np.ja).Wtedy najrozsądniej załadować rower do metra,autobusu
            lub własnego samochodu i tak przebrnąć zapowietrzoną zonę...albo wyruszyć
            wcześnie rano gdy ruch na ulicach jest bliski zeru!Kierowca w aucie ma o tyle
            lepszą sytuację że filtr przeciwpyłowy wychwytuje 90% zawiesiny metalowo-
            azbestowo-gumowej.Pozostają oczywiście gazy i dlatego stojąc w korku włączam
            zawsze cyrkulację wewnętrzną powietrza...A generalnie po mieście poruszam się
            tramwajem,metrem czy autobusem bo to w sumie najzdrowsze(choć mało
            wygodne).Samochodem robię wypady za miasto a tam wyjmuję z bagażnika rower...
            ps.ostatnio widziałem rowerzystę który śmigał trasą AL z maseczką przeciwpyłową
            na twarzy(taką jednorazową)-bardzo rozsądny pomysł!
      • Gość: studentka Re: Autobusy to lamusy IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.04.04, 21:24
        >To tak jakby wozic konia duzym fiatem

        Jeszcze nie widziałam roweru wielkości autobusu...:)

        >Pomyslcie jaka to bedzie satysfakcja jak 100km przjedziecie

        To gdzie się jeździ jest bardzo ważne. I nie każdy chce zrobić w ciągu dnia 100
        km. I nie każdy jest w stanie - np. rodzina z małymi z dziećmi

        Pozdrawiam

    • Gość: Pat i Mat Re: Pozwólmy cyklistom wozić rowery autobusami i IP: *.hostplus.net 04.04.04, 05:29
      Ja obecnie mieszkam w chicaga ale moim miastem jest warszawa, tu w chicago,
      autobusach cta czyli naszego ztm ,na przodzie sa zainstalowane dwa stojaki na
      rowery , sa to porostu stalowe prety umocowane na przodzie autobusu tuz nad
      zderzakiem, mieszcza sie tam dwa rowery sprawa miejsca w autobusie sa
      rozwiazane, przewoz roweru jest bezplatny ,trzeba zaplacic tylko za bilet, ja
      mysle ze to jest najrozsadniejsze z rozwian, informacje na ten temat mozna
      zobaczycna stronie www.cta.com, pozdrawiwm i dozobczenia w warszawie
      • Gość: Filip Re: Pozwólmy cyklistom wozić rowery autobusami i IP: 69.156.224.* 04.04.04, 07:32
        PRZECIETNIE Z PERSPEKTYWY AUTOSTOPOWICZA WYGLADA TO TAK
        JEDZIESZ STARYM AUTEM Z PRZEBIEGIEM CZESTO DOCHODZACYM DO MILIONA NIERZADKO
        KIEROWCA JEST PO SPOZYCIU BO KTOZ NA TRZEZWO BY PROWADZIL TAKI ZLOM
        TACHO MA PRZEROBIONE BY MOZNA BYLO ROBIC WIECEJ KILOMETROW
        OGRANICZNIK PREDKOSCI ROZBLOKOWANY
        AUTO JEST SERWISOWANE NIEWIADOMO GDZIE I JAK AWIADOMO JAK WYGLADA U NAS
        PRZEGLAD TECHNICZNY :)
        DO TEGO KIEROWCA JEST CZESTO PRZYPUDROWANY BO KTOZ NA TRZEZWO WYTRZYNMAL BY
        TYLE NUDNYCH GODZIN
        AUTO JEST PRZELADOWANE JAK NA MOZLIWOSCI ZAROWNO NOSNOSCI CALEJ KONSTRUKCJI
        JAK I WYDAJNOSC HAMULCOW KTORE NIESPODZIEWAJA SIE DODATKOWYCH DZIESIECIU TON
        DO WYHAMOWANIA
        BY NIEWSPOMNIEC O ROWNYCH JAK STOL POLSKICH DROGACH...
        CHYBA NIC DODAC NIC UJAC...
    • asztet Toż to bzdura! 04.04.04, 11:10
      Bzdura na kółkach (dwóch!). A zwolennicy wożenia rowerów zawsze i wszędzie
      niech przeprowadzą mały test: proszę przejechać się linią 171 - ze Śródmiescia
      na Bemowo (jest tam park leśny) - najlepiej w weekend właśnie. Potem proszę
      zapisać dokładnie wszystkie komentarze współpasażerów. I podzielić się tu z
      nami tym przeżyciem.

      A za rok pójdźmy krok dalej i pozwólny wozić autobusami motory. Niech psy
      jeżdżą bez kagańców (bo przecież w nich cierpią). Woźmy także glazurę, meble,
      złom, gołębie...



      • niech Rower tez czlowiek! 04.04.04, 11:19
        Ale nie on jeden. A kajak? Jak wlasciciel kajaka ma go dowiezc do najblizszej
        rzeki? Albo taki balon. Przeciez balon musi wystartowac z odpowiedniego miejsca
        i trzeba go tam wpierw dowiezc. A chociazby taki kon. Albo traktor. Traktorem
        nie mozna wszedzie po W-wie jezdzic i tam gdzie nie mozna powinno moc sie go
        przewozic autobusem. Tak jest na calym swiecie!!! Dogonmy wreszcie cywilizowany
        swiat!
        --
        Tak sadze. Zalosne...
        ---------------------
        Jemy i piszemy
        .
      • Gość: studentka Re: Toż to bzdura! IP: 5.2.* / *.chello.pl 04.04.04, 16:53
        >proszę przejechać się linią 171 - ze Śródmiescia
        > na Bemowo (jest tam park leśny) - najlepiej w weekend właśnie.
        Na razie nie mogę, bo przepisy na to nie pozwalają.
        >Potem proszę zapisać dokładnie wszystkie komentarze współpasażerów.
        Jestem ich bardzo ciekawa. Autobusy są dla ludzi. Jeśli istnieje potrzeba
        przewożenia rowerów to trzeba to umożliwić. Jeśli w weekend w tej linii jest
        tłok (nie wiem), to trzeba zwiekszyc liczbę kursów. Może warto wydzielić w
        autobusie specjalną częsć dla rowerzystów, żeby rowerów nie wprowadzać na siłę
        między ludzi. Przecież nie chodzi o to, żeby pasażerom bez rowerów było gorzej.
        Ja jeżdżę ciągle miejskimi środkami transportu, często w tłoku i rzeczywiście
        trudno mi sobie wyobrazić, żeby tam jeszcze mógł się zmieścić rowerzysta. Ale
        trzeba to zmienić. Podobnie jak sam fakt, że ludzie muszą jeździć w tłoku. Poza
        tym teraz mówimy o weekendach a wtedy naprawdę w wielu autobusach jest luźno i
        nie widzę problemu, żeby wprowadzić tam rower - nawet kilka.
        Pozdrawiam
        I proszę nie porównywać rowerów do zwierząt. Nie hałasują, nie gryzą, nie mają
        pcheł... :)

    • utrat autobus/tramwaj 04.04.04, 12:34
      a ja bym proponował, żeby ZTM stworzył specjalny tramwaj tylko dla rowerzystów,
      oczywiście za odpowiednią opłatą (np.2,40 + 2,40 za rower). Miały by tam być
      odpowiednie miejsca, żeby rower "podczepić". Niechby ten tramwaj jeździł nawet
      w kółko po mieście i zbierał rowerzystów. Pomysł - przyznam - nie jest nowy.
      Ściągnąłem go od Czechów z Ostravy. Z tego co wiem, tam się dobrze sprawdza.
    • olecky Re: Pozwólmy cyklistom wozić rowery autobusami i 05.04.04, 08:19
      zwolennikom bezsensownych zakazow proponuje prosty test - policzenie ile osob
      jezdzi np. w niedziele wieczorem na linii 104 albo na koncowce linii 519.

      prosze tez o wytlumaczenie, skad te protesty przeciwko zwiekszeniu rentownosci
      komunikacji miejskiej. Macie konkurencyjny biznes czy co?

      --
      pozdr,

      olek
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka