Dodaj do ulubionych

Rowerzysta żąda 300 tys. zł odszkodowania od ZDM

IP: *.core.lanet.net.pl 25.06.04, 01:31
Może i jechał "jak wariat", ale na ścieżce rowerowej nie ma ograniczeń prędkości dla rowerów (jest tylko dla motorowerów). Głupie prawo, ale prawo.
Obserwuj wątek
      • Gość: Old Hors Re: Rowerzysta żąda 300 tys. zł odszkodowania od IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 25.06.04, 14:08
        I to jest nasz cyrk w Pegierolandzie !
        Primo jak nie umiesz 32-letnia sieroto zrobić skoku na krawężnik
        rowerem to nie siadaj do końca swojego zasmarkanego żywotana bicykiel.
        Secondo Mam 61 lat i mogę ci pokazać jak się to robi ale taki wapniak na
        pewno tego nie potrafi i nie zrozumie !
        I po trzecie jeżeli ci coś faktycznie sąd przyzna z moich podatków
        to lepiej z pieprzać z tego popieprznego PGR-u gdzie nieudacznicy
        na całą mordę wrzeszczą o zapłacie za to że przecież żyją niech reszta za
        to zapłaci ! Paranoja !
        Niech mi ktoś odpowie że mam żle poukładane pod sufitem na adres
        zbujowachata@wp.pl Pozdrawiam Old Hors .
          • Gość: JoeT komentarze gastarbeiterów - pozyteczne czy nie? IP: 5.5R* / *.ext.ti.com 25.06.04, 12:55
            Gość portalu: obserwator napisał(a):
            > Najbardziej lubię komentarze gastarbeiterów zza oceanu, oni wszystko wiedzą
            > najlepiej co i jak u nas powinno być. Z perspektywy Jackowa wszystko wydaje
            > się proste.

            Tez mieszkam za oceanem, aczkolwiek w Teksasie nia na Jackowie. Zwykle nie
            komentuje wypowiedzi "ad personam", ktore atakuja autora wypowiedzi zwykle
            uzywajac wyzwisk zamiast polemizowac z trescia wypowiedzi.

            Wczoraj wrocilem z Polski, ktora obecnie znacznie bardziej przypowmina Zachod
            niz to bylo podczas mojej poprzedniej wizyty. Jesli Polacy beda korzystac z
            doswiadczen innych to moze przyspieszyc korzystne zmiany oszczedzajac uczenia
            sie na wlasnych bledach. Sam czytam wypowiedzi na forum w GW, bo dowiaduje sie
            wielu interesujacych rzeczy.

            W Dallas miasto wprowadzilo obowiazek aby policja wlaczala syrene i swiatla
            ostrzegawcze gdy jedzie z predkoscia wieksza niz dozwolona po przegraniu
            procesu cywilnego o kilka milionow dolarow za smierc dwu dziewczyn zabitych
            przez policje w wypadku. Przedtem mniej wiecej co dwa lata ktos byl zabijany
            przez policjanta jadacego 160 km/godz bez swatel ostrzegawczych i syreny na
            ulicy z ograniczeniem 50 km/godz. Sami widzailem jak policjant jechal na takiej
            ulicy 100 km/godz i zatrzymal sie w McDonald aby kupic sobie kanapke. Niektorzy
            policjanci uwazali, ze jest im wszystko wolno. Czyli wysokie odszkodowania
            pieniezne maja sens. Powoduja, ze wladze miejskie zmieniaja swoje postepowanie
            na bezpieczniejsze dla mieszkancow.


          • Gość: Rafał czy ZDM zna się na ścieżkach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 13:24
            Czy ta ZDM zna się na ścieżkach rowerowych? Może to jakaś panienka po koledżu
            francuskiego i zwyczajnie nie wie, co ma byc jakie? Nie dałoby się jej wysłać na
            jakieś dwudniowe przezkolenie, żeby się dowiedziała? Może też jakieś
            stowarzyszenie rowerzystów by pomogło burmistrzowi w ocenie stanu ścieżek?
            Co do tego skarżącego, to bezwzględnie ma rację - jak w czasie jazdy urwie mi
            się koło, bo wpadłem w dziurę, to odpowiada odpowiednia instytucja. Facet
            poniósł straty przez czyjąś nieudolność i ma prawo do odszkodownaia.
        • Gość: podatki Re: Rowerzysta żąda 300 tys. zł odszkod-rower IP: *.acn.waw.pl 26.06.04, 13:04
          z podatkow moze isc odszkodowanie, ale jezeli miasto nie chce (i my podatnicy takze) placic takich odszkodowan, to niech ZROBIA BEZPIECZNE SCIEZKI ROWEROWE, itd. zamiast zazdroscic innemu ze mial wypadek a teraz sobie zarobi odszkodowanie, to moze popierajcie to zeby miasto/panstwo dbalo o nasze bezpieczenstwo, bo mysle ze bedziesz bardzo zadowolony jak sobie polamiesz kosci z powodu jakiegos idiotycznego urzednika oszczedzajacego kilka groszy na twoim bezpieczenstwie.
    • olecky Re: Rowerzysta żąda 300 tys. zł odszkodowania od 25.06.04, 07:46
      sprawa jest dosc prosta: rozporzadzenie o warunkach technicznych, jakim powinny
      odpowiadac drogi i ich usytuowanie, mowi ze wysokosc nierownosci i uskokow na
      sciezkach rowerowych nie powinna przekraczac 1 cm. Jesli rowerzysta wywrocil
      sie na nierownosci przekraczajacej 1 cm, odpowiedzialnosc ponosi zarzadca drogi
      - w tym wypadku ZDM.

      mam nadzieje, ze rowerzysta wygra, byc moze to nauczy ZDM uwzgledniac sciezki w
      planach remontowych.

      --
      pozdr,

      olek
        • Gość: KA Re: Rowerzysta żąda 300 tys. zł odszkodowania od IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 25.06.04, 08:45
          Gość portalu: Kotta napisał(a):

          > jeśli ten pajac co nie umie na rowerze jeżdzić sprawę wygra, to ZDM żadnych
          > remontów ścieżek rowerowych nie przeprowadzi, lecz te, które norm nie
          spełniają
          >
          > przemianuje na chodniki a wy (rowerzyści) będziecie znowu po dziurawych
          ulicach
          >
          > jeździć i tyle z tego będziecie mieć...
          Ajaj ale wysiłek umysłowy, a jaka przeraźliwa błyskotliwość spostrzeżeń i
          przemyśleń. Powala mnie taka jasnosć umysłu i czystosc mysli i kompletna
          bezmyslnosc wypowiedzi
          KA
          • Gość: rega Re: Rowerzysta żąda 300 tys. zł odszkodowania od IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 25.06.04, 13:01
            Gość portalu: KA napisał(a):

            > Gość portalu: Kotta napisał(a):
            >
            > > jeśli ten pajac co nie umie na rowerze jeżdzić sprawę wygra, to ZDM żadnyc
            > h
            > > remontów ścieżek rowerowych nie przeprowadzi, lecz te, które norm nie
            > spełniają
            > >
            > > przemianuje na chodniki a wy (rowerzyści) będziecie znowu po dziurawych
            > ulicach
            > >
            > > jeździć i tyle z tego będziecie mieć...
            > Ajaj ale wysiłek umysłowy, a jaka przeraźliwa błyskotliwość spostrzeżeń i
            > przemyśleń. Powala mnie taka jasnosć umysłu i czystosc mysli i kompletna
            > bezmyslnosc wypowiedzi
            > KA

            Ajajajaj - mnie również powala taki sposób komentowania :-)
            przeraźliwie nic nie wnosi taka wypowiedź..;-)

            Gdzie by się nie jeździło to zawsze trzeba uważać i myśleć za wszystkich. Widzisz dziurę, melduj, pisz zwracaj uwagę - to jest właściwe zachowanie. DWa razy do roku może służby zrobią przegląd i drobne naprawy ale nie będą patrolować tego dzień w dzień. A jak jest opieszałość ze strony zarządzającego to bierze się sprawę w swoje ręce - ostatnio na mojej trasie sam przycinałem gałęzie żeby nie przeszkadzały dla swojego i dobra innych.. i jak i z tego jestem teraz dumny :-) widać no nie? ;-)
        • robertrobert1 Re: Rowerzysta żąda 300 tys. zł odszkodowania od 25.03.07, 19:29
          Gość portalu: Kotta napisał(a):

          > ... które norm nie spełniają
          >
          > przemianuje na chodniki a wy (rowerzyści) będziecie znowu po dziurawych
          ulicach
          >
          > jeździć i tyle z tego będziecie mieć...

          I bardzo dobrze gdyz stan warszawskich ulic (jezdni) jest coraz lepszy i
          nieustannie jest poprawiany w przeciwienstwie do drog rowerowych, ktore od
          ponad 20 lat nie widzialy remontow chociaz juz po 3 latach zasluguja na naprawe.


          --
          I taka wlasnie jest wyzszosc roweru nad samochodem.
    • Gość: TKot I dobrze!!! Niech mu płacą!!! IP: *.man.poznan.pl 25.06.04, 08:46
      Uważam, że ZDM powinien się poważnie zająć stanem dróg. I to nie tylko
      ścieżek rowerowych, ale również tras dla samochodów. Stan dróg jest FATALNY!
      Sam dużo jeżdżę na rowerze i uważam, że takie wystające korzenie na ścieżce
      rowerowej to akryczne utrudnienie. Nigdy jeszcze nie spowodowały mojego wypadku,
      ale znacznie spowalniają przejazd i rzeczywiście mogą być niebezpieczne.
      Poza tym na ścieżkach rowerowych często znajduję dziury, rozwaloną kostkę itp.
      To samo tyczy się dróg i to zarówno tych w miastach jak i krajowych (choć przy
      tych ostatnich to wina Pola a nie ZDM).
      Uważam, że człowiek powinien dostać odszkodowanie, a ZDM powinien dyscyplinarnie
      ukarać osobę która jest winna zaniedbaniom. Taki precedens mógłby się przydać.

      Pozdrawiam
      • Gość: zgrozek Niezaleznie od ZDM to jednak idiota IP: *.acn.waw.pl 25.06.04, 09:54
        Jezeli tak sie rozwalil to znaczy ze pedzil a jezeli pedzil to jest BEZMYSLNYM
        IDIOTA. Akurat na Dolnej sciezka wjezdza miedzy ludzi czekajacych na przystanku
        a widocznosc wlasciwie UNIEMOZLIWIAJA dwie stojace wiaty. Jesli jakis dzieciak
        wyjdzie dwa kroki na sciezke to smierc na miejscu.
        Zreszta, widzialem juz wypadek w tamtym miejscu, rowerzysta poturbowal pewna
        pania.
        • Gość: john Re: Niezaleznie od ZDM to jednak idiota IP: *.acn.waw.pl 25.06.04, 10:04
          > Jezeli tak sie rozwalil to znaczy ze pedzil

          A co to ma do rzeczy? Ścieżka ma spełniać określone prawem parametry, limit
          prędkości
          rowerzysty nie jest nigdzie określony.

          > Zreszta, widzialem juz wypadek w tamtym miejscu, rowerzysta poturbowal pewna
          > pania.

          Jeśli w miejscu, gdzie nie miała prawa być, to jest to tylko jej wina. Jak
          staniesz na środku
          jezdni to też będziesz miał pretensje do kierowcy, że pędzi jak szalony i cię
          potrącił?
            • Gość: konradm Re: Niezaleznie od ZDM to jednak idiota IP: *.net.autocom.pl 25.06.04, 12:50
              Zarządca dróg ma OBOWIĄZEK postawić ograniczenie prędkości koło szkoły. na
              terenie zabudowanym jest ograniczenie do 60km/h, a nikt nie byduje szkół przy
              autostradach.

              Gościa skarżącego zarząd dróg w 100% popieram. Zarzuty o to, że nie powinien,
              bo zapłacą podatnicy, są co najmniej idiotyczne. Podatnicy zapłacą tyle, ile
              zapłacą, a przynajmniej zamiast pana prezesa wzbogaci się ten, któremu się
              należy. A pan prezes pomyśli, jeśli potrafi.
              • Gość: zgrozek Re: Niezaleznie od ZDM to jednak idiota IP: *.acn.waw.pl 26.06.04, 17:21
                Gość portalu: john napisał(a):

                > > A jak masz ferrari i przypadkiem nie ma ograniczen kolo szkoly to zasuwasz
                > 300
                > > km /godz no bo przeciez to wina dzieciakow jak wyleca na pasy?
                >
                > Nie ma takich ulic, na których dozwolona jest jazda 300km/h.

                Chcialem zilustrowac mentalnosc rowerzystow. Dla samochodow jest ograniczenie w
                terenie zabudowanym, jest ograniczenie np. na drogach osiedlowych. Przejezdzac
                obok szkoly kierowca ZWALNIA mimo tego ze jak dzieciak wyleci na jezdnie jest
                to wina dzieciaka.
                Dla rowerzysty jedynym ograniczeniem jest ile wykreci, gdyby dal rade
                300km/godz to by jechal 300km/godz.
                W tym konkretnym miejscu na Dolnej TRZEBA BYC KOMPLETNIE NIEODPOWIEDZALNYM
                BEZMOZGIEM zeby jechac szybciej niz 5km/godz. Tam sa ludzie, moga byc dzieci,
                nie ma widocznosci.


        • methinks Re: Niezaleznie od ZDM to jednak idiota 25.06.04, 11:39
          O ile dobrze czytam, to rowerzysta byl juz poza strefa przystanka, bo stalo sie
          to na odcinku w strone Ursynowa - na samym przystanku droga rowerowa jest w
          miare ok. Jezdze tamtedy dosc czesto i wiem, ze nalezy uwazac - ale ten facet
          mogl tam jechac 1-szy raz i nie zastanawial sie, czy przypadkiem ZDM nie
          zorganizowal mu na drodze toru przeszkod - a nawet jesli o tym wiedzial, to i
          tak nie jest jego wina zly stan drogi rowerowej.


          --
          The Great Cornholio
          • Gość: zgrozek Re: Niezaleznie od ZDM to jednak idiota IP: *.acn.waw.pl 25.06.04, 15:46
            I majac tak kretynskie nastawienie rowerzysci dziwia sie ze ludzie reaguja na
            nich z agresja.
            Miedzy mentalnoscia nawet najglupszego kierowcy a mentalnoscia przecietnego
            rowerzysty jest przepasc.
            Kierowca nawet jesli rajduje po pijaku to przynajmniej wie ze tego robic NIE
            POWINIEN. Kierowca nawet jesli pedzi jak wariat to wie ze LAMIE PRZEPISY, ze
            istnieje cos takiego jak predkosc bezpieczna i dopasowanie predkosci do
            warunkow jazdy. PRZECIETNY ROWERZYSTA O TAKICH RZECZACH NIE MA POJECIA i
            jeszcze sie awanturuje bo on chce jechac 60km/godz przez tlum ludzi to niech
            oni sie rozgladaja i nasluchuja swistu.
            Jak ktos chce obejrzec kolekcje idiotow niech przejdzie sie na Plac Zamkowy,
            raz po raz jakis duren wjezdza z full speed z Placu w Swietojanska albo Piwna
            mimo ze kompletnie nie widac czy aby tam jakis dzieciak nie bedzie szedl.
            • Gość: lajkonik Re: Niezaleznie od ZDM to jednak idiota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 20:34
              Nie myl miejsc. Opisywana przez Ciebie ścieżka przy Sobieskiego, przy Dolnej to
              ewenement. Wiadomo, że jest tam przystanek, że jest podwójne skrzyżowanie, że
              przecina się ścieżka z chodnikiem. Do wypadku o którym piszesz doszło na tyłach
              (nazwijmy to tak) przystanku. Jest tam tylko i wyłącznie ścieżka dla rowerów,
              bo drugą część chodnika (od strony domów) okupują przekupnie. Chcąc obejrzeń
              ich towar pieszy MUSI stać na ącieżce rowerowej. Do tego wysiadający z autobusu
              z trudem mieszczą się na może 2 m szerokości pasie chodnika od strony jezdni.
              To rzeczywiście zgroza. Dla wszystkich. Choć najczęściej przejeżdżam to
              skrzyżowanie samochodem to zawsze przypomina mi się jak tam jest na rowerze,
              albo czekam na autobus. Naprawdę horror.
              Ale to ludzie ludziom zgotowali ten los. To ZDM tak wytyczył chodnik i ścieżkę.
              To strażnicy miejscy nie egzekwują prawa i nie przeganiają stamtąd przekupniów.
              I nie piszcie, że mają kłopoty formalne, bo to nieprawda. ONI są ZAPRZYJAZNIENI
              z przekupniami. A z pewnością ich kieszenie.
              A co do dziur przy korzeniu na tym odcinku to są duże, ale jak jest pusto to
              można je bezpiecznie przejechać jadąc albo bardzo wolno, albo BARDZO szybko.
              Przeskakuję wtedy nad dziurą i po kłopocie. Jadąc normalnie wpadasz w dziurę i
              wypadek gotowy.
              Kiedyć na moście Swiętokrzyskim, po stronie praskiej, przewróciłem się niszcząc
              kurtkę i rozcinając brodę, bo między poziomem szarej kostki chodnika, i
              czerwonej ścieżki dla rowerów jest ok. 4-5 cm różnicy. Niestety chodnik jest
              wyżej (co za kretyn to projektował, bo jak już musiało być na różnych poziomach
              to odwrotnie) i dojeżdżając do świateł, zagapiłem się, przytarłem bardzo
              delikatnie oponą o krawężnik i poleciałem jak długi. Wtedy nie wiedziałem, że w
              tym jedynym punkcie mostu zbudowano taki absurd. Opowiedziałem o tym posłowi
              PO, panu Hertlowi na konwencji wyborczej tej partii, kilka lat temu. No coż, on
              swoją dolę z tej budowy wziął i to, że wybudowano most z usterkami po fakcie go
              nie interesowało. Po prostu nasi urzędnicy, w swej większości mają w d... po
              czym jeńdzimy i chodzimy, niezależnie od rodzaju środka lokomocji. Wybudować to
              jeszcze i owszem wybudują, bo przy przetargu dostaną premię od wykonawcy, ale
              utrzymanie to tylko kula u nogi.
            • Gość: Sędzia Dred Re: Niezaleznie od ZDM to jednak idiota IP: 80.72.35.* 26.06.04, 18:20
              Zgadzam się z częściowo Rowerzystą. Powinien niekoniecznie jej wpier.....lić.
              Przynajmniej uświadomić jej że to nie chodnik tylko droga rowerowa.
              Swoją drogą jakby miał świadków, mógłby nieżle narobić babie koło pióra.
              Sprawa mogłaby nawet wylądować w Sądzie Grodzkim, a znając mentalność bardzo
              młodych kobiet w togach mógłby zapaść bardzo krzywdzący i niwspółmierny do
              wykroczenia wyrok dla tej bezmyślnej pani. Jakby rowerzysta się poobijał i
              zrobiłby sobie potem obdukcję i w dodatku dostałby 7 dni zwolnienia, to finał
              całej tej farsy "o zdarty naskórek" byłby również w Sadzie Karnym, gdzie ta
              pani dostała by parę miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Dodatkowo ta
              pani zapłaciłaby niemałe koszta sądowe i honorarium dla marnego adwokaciny,
              który ją zwyczajnie olał i nic nie wywalczył.
              Niestety nietylko rowerzyści są bezmyślni. Ci co tworzą prawo i ci co je
              egzekwują, jak również ci co orzekają. Ale prawo jest jakie jest i należy go
              przestrzegać.
              Podałem tutaj bardzo kuriozalny, wręcz groteskowy scenariusz, który może się
              zdarzyć jako 1/1000. Ale tu jest Polska i wszystko jest możliwe.
              Osobiście znam bardzo podobny przypadek, gdzie została ukarana niewinna osoba.

              Pozdrawiam Wszystkich
          • Gość: Automobilista Re: Niezaleznie od ZDM to jednak idiota IP: 62.233.175.* 28.06.04, 11:55
            > A potem powinien jej jeszcze wpier...lić za włażenie na ścieżkę rowerową i
            > narażanie rowerzysty na niebezpieczeństwo. Scieżka rowerowa to nie chodnik,
            > ani pastwisko i o tym w mieście jak się do niego przyjeżdża powinno się
            > wiedzieć.

            A ty jesteś świętą krową i też wszyscy powinni o tym wiedzieć. Uważaj tylko,
            aby cię ktoś przez pomyłkę nie wydoił.

    • Gość: gschab Re: Rowerzysta żąda 300 tys. zł odszkodowania od IP: *.gdynia.mm.pl 25.06.04, 10:02
      I bardzo dobrze. Tylko wysokie odszkodowania mogą spowodować, że nie będzie
      dziur w jezdni i innych fuszerek. Jeżeli odszkodowanie będzie na tyle wysokie
      aby płacący prawie zbankrutował, wówczas roboty będą wykonywane prawidłowo gdyż
      odwalenie roboty nie będzie się opłacało. Tylko "uderzenie po kieszeni" może
      skłonić wykonawców i właścicieli obiektów do dbania o jakość. Śmiejemy się z
      Amerykanów ale tam idąc do lekarza masz zaordynowane wykonanie wszystkich badań
      aby przypadkiem nie okazało się coś przegapili za co można zarządać ogromnych
      pieniędzy. Tak samo nie ma śliskich płytek na basenie czy nierównych chodników.
      Itd.
    • Gość: Smok Moja Mama w lutym upadła i złamała rękę IP: *.energis.pl 25.06.04, 10:36
      przed samym wejściem do Spółdzielni Mieszkaniowej. Było bardzo ślisko, nikt nie
      odśnieżył. Jakie są możliwości dochodzenia odszkodowania? To był skomplikowane
      złamanie, wciąż chodzi na rehabilitację i nie wiadomo jakie będą rokowania co
      do odzyskania sprawności. Najprawdopodobniej skończy się to również sprawą w
      sądzie o odszkodowanie. Tylko czy sądy są gotowe na rozpatrywanie tego typu
      spraw? Jest to jednak w Polsce nowość. Jeśli znacie jakieś przykłady, które
      zakończyły się wypłatą, wpisujcie proszę.
      • rotax Re: Moja Mama w lutym upadła i złamała rękę 25.06.04, 12:15
        Po co od razu do Sądu iśc? Każdy zarządca nieruchomości ma obowiązek zawarcia
        umowy ubezpieczenia OC, więc najpierw trzeba spróbować tam zgłosić szkodę.
        Szanse na wygranie są spore, ale jeśli masz świadków, a najlepiej zdjęcia,
        które dokumentują miejsce zdarzenia ;) A Sądy są gotowe, bo już niejeden wyrok
        zapadł.
    • Gość: falafel a kto powiedział że nie jest to ścieżka z przeszko IP: *.wesola.sdi.tpnet.pl 25.06.04, 11:28
      A może to jest ścieżka z przeszkodami i ten korzeń był jak najbardziej
      przewidziany w programie.
      Uważam ponadto że elektryk nie musiał być trzeźwy, może nie posiada karty
      rowerowej, może wiał silny wiatr za który nie może odpowiadać ZDM. A może
      elektryk zagapił się na jakąś laskę na tamtym przystanku i dlatego wyrżnął.
      I zwalił wszystko na korzeń (bo akurat tam był...).
      F.
    • Gość: Krzysztof K. Re: Rowerzysta żąda 300 tys. zł odszkodowania od IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 25.06.04, 12:11
      Wyjątkowa bezczelność. Jak można od podatników - bo państwo to my - żądać
      równowartości małego domu jednorodzinnego za wyjątkową nieudolność podczas
      jazdy. W wieku 32 lat mozna by juz trochę dojrzec psychicznie. A może po prostu
      był pijany. Moze specjalnie najechał na ten korzeń? Powinno się od niego
      zażądać udowodnienia, że rzeczywiście najechał na ten korzeń, brak świadkow
      itd. i za wszelką cene oddalić powództwo. Jeżeli facet nie pracował na etacie
      to nie może udowodnić wysokości zarobków. Takich cwaniaków trzeba osadzać.
      • Gość: Sędzia Dred Re: Rowerzysta żąda 300 tys. zł odszkodowania od IP: 80.72.35.* 26.06.04, 17:37
        Wyjątkowo bezczelny to Ty jesteś podły draniu.
        To takich cynicznych i niedowartościowanych typków trzeba osadzać w Oddziałach
        Zamkniętych dla psychicznie i nerwowo chorych.
        Wtedy Swiat będzie lepszy i wolny od takich "sprawiedliwych sędziów".
        Już nikogo nie będą bezkarnie obrażać i zniesławiać.
        A może to Ty powinieneś udowodnić że nie jesteś wielbłądem. Co?
        Czepiasz się człowieka który znalazł się w nieodpowiednim miejscu i czasie.
        A może to Tobie trzeba zajżeć do kieszeni cwaniaczku. Co?
        Może to Ciebie również ten pechowiec powinien pozwać za zniesławienie i
        fałszywe oskarżenia?
        Podejżewam że jesteś jakimś niedouczonym prawnikiem amatorem albo jesteś
        sfrustrowanym urzędnikiem skarbowym.
        Zajmij się lepiej czymś pożytecznym i nie obrażaj porządnych ludzi takimi
        żałosnymi wypowiedziami.
        Zostaw sprawiedliwość Sądom.
    • Gość: anty - ja Re: Rowerzysta żąda 300 tys. zł odszkodowania od IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 25.06.04, 12:18
      Gościu "ja"! Prędkość należy dostosowac do warunkow jazdy! Jak zwykle głupio
      piszesz. To,że w mieście można jechac 50 km/godz. nie oznacza,że nalezy tyle
      jechać np w korku. Facet chce wyciągnąć 300 tys za własną głupotę z kieszeni
      podatnikow, czyli nas wszystkich. Nie wolno do tego dopuścić. Nie ma na to
      żadnych swiadków, może był pijany. Dobry rowerzysta przejedzie przez korzeń bez
      żadnych problemów. Na pewno p. Konrad to wielki cwaniak - nie dajmy mu kupić
      domku za nasze wspólne pieniądze. To jakiś niesamowity oszust.
    • Gość: stu SŁUSZNIE IP: 213.17.161.* 25.06.04, 12:33
      Mam nadzieję, że wygra. Ta wygrana być może zmusi ZDM-y i inne śmemy do dbania
      o to do czego zostały powołane i nie będą zlecać robót firmom które łatając
      drogi leją asfalt- wróć smołę, w dziurę pełną wody i za parę dni w tym miejscu
      jest lej po bombie i znów .....
      • Gość: PJ Re: Rowerzysta żąda 300 tys. zł odszkodowania od IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.04, 13:28
        Jeżdzę samochodem i rowerem, dostosowanie prędkości jazdy do warunków jest
        koniecznością. Gdyby facet jechał samochodem i na jakimś garbie by wyskoczył z
        drogi to jeszcze dostałby mandat za niedostosowanie prędkości do panujacych
        warunków. Może jeszcze każdy kto jedzie po pijaku i spowodował wypadek chciałby
        dostać odszkodowanie od browaru czy gorzelni za to co zrobił.
        A tak pozatym to nie lubię rowerzystów na drodze, większość z nich powinna się
        przejechać samochodem wśród lawirujących i zygzakujących rowerzystów.

        Pozdrawiam
        • Gość: Igor Re: Rowerzysta żąda 300 tys. zł odszkodowania od IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 16:13
          > Jeżdzę samochodem i rowerem, dostosowanie prędkości jazdy do warunków jest
          > koniecznością. Gdyby facet jechał samochodem i na jakimś garbie by wyskoczył z
          > drogi to jeszcze dostałby mandat za niedostosowanie prędkości do panujacych
          > warunków.

          Roznica polega na tym, ze w specyfikacji technicznej jezdni dopuszcza sie garby
          zwalniajace, a na dordze rowerowej wysokosc uskokow ma nie przekraczac 1cm...
          Wystarczajaco jasne?

          > A tak pozatym to nie lubię rowerzystów na drodze, większość z nich powinna się
          > przejechać samochodem wśród lawirujących i zygzakujących rowerzystów.

          To wlasnie powoduje, ze Twoja opinia jest calkowicie nieobiektywna.
          Rowerzysta na drodze ma bardzo ciezkie zycie... Unikanie autobusow
          zajezdzajacych droge po wyprzedzaniu, kierowcy, ktorzy nawet patrzac na
          rowerzyste NIE WIDZA jego, zlosliwosci kierowcow, ktorzy nie potrafia tolerowac
          innych uczestnikow ruchu. ( jakos nie dociera do nich, ze rowerzysta ma takie
          same prawo korzystac z drogi jak oni )
          Kierowcy tacy jak ty narzekaja, ze rowerzysci lawiruja miedzy samochodami,
          niestety poprzez styl jazdy po miescie wiekszosci kierowcow sa do tego zmuszeni,
          aby PRZEZYC na drodze.

          Pzdr.
          Igor
    • peodata Re: Rowerzysta żąda 300 tys. zł odszkodowania od 25.06.04, 16:26
      TO PRZYSTRZEGA DROGI DLA ROWERÓW QRDE NIKT LUDZIE CHODZĄ JAK ŚWIĘTE KROWY PO
      DROGACH DLA ROWERÓW DLACZEGO NIE WYCHODĄ Z DZIEĆMI MA ULICE NIECH NAM DAJĘ
      POJEŹDZIĆ W SPOKOJU TO NIE MY JAŹDZIMY JAK WARIACI TYLKO WY CHODZICIE JAK
      OŚLEPIENI. KONRADOWI NALEŻY SIE ODSZKODOWANIE BO TO NA PEWNO NIE JEGO WINA.
      KONRAD JESTEM Z TOBĄ PeO
    • Gość: cyklista mało żąda IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.06.04, 17:34
      mało żąda. Dlaczego 300 tys a nie 3 miliony $ ???
      Ponadto jest faktem,ze na ten korzeń mógł najechać każdy posiadający rower po
      dniu wypadku (lepiej w dniu zbudowania ścieżki). Stwarzało to olbrzymie
      zagrożenia dla bezpieczeństwa rzesz rowerzystów. Wszystkim nalezy się
      odszkodowanie od miasta. I to wysokie !!!!
    • Gość: wac Re: Rowerzysta żąda 300 tys. zł odszkodowania od IP: *.coi.waw.pl 25.06.04, 18:59
      "wielotysięczne odszkodowania za tego
      typu wypadki w USA to wielkie osiągnięcie tamtejszego wymiaru sprawiedliwości"

      tak ale zawsze pozostaje pytanie ile z tych procesów było stymulowanych chęcią
      zarobienia kasy
      procesy typu "ktoś oblał się gorącą herbatą bo nie wiedział że jest gorąca w
      chwilę po zaparzeniu" więcej mówią o poszkodowanym niż o sprawcy
      również pojęcie "straty moralne" może być nadużywane

      nie wiem czy takie odszkodowania to osiągnięcie - chyba tylko dla
      poszkodowanego ale nie zapominajmy że każdy z nas może zostać oskarżony np" o
      krzywe spojrzenie, nieuprzejmą odpowiedź, itp."
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka