Dodaj do ulubionych

Nowy bubel: ścieżka rowerowa w al. Jana Pawła II

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 23:32
To jak firmie BAks pół roku mało to może zapłacić im też można o pół roku
później bez odsetek jak wyprostują ścieżkę. I obciążyć kosztami przeróbki.
Może nic dla nich nie zostanie ?
Edytor zaawansowany
  • Gość: warszawiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 23:33
    A co ze Swiętokrzyską ? Połączenie Tamką lub Oboźną z Kruczkowskiego kiedy ?
  • Gość: mokotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 23:34
    A Idzikowskiego kiedy będzie zrobiona ?
  • Gość: SHP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.04, 23:41
    Tak więc drodzy kierowcy. Przygotujcie się na spotkanie rowerzystów jadących
    tam po jezdni. Sami widzicie, kto jest winien tego bajzlu.



  • warzaw_bike_killerz 11.08.04, 10:20
    Gość portalu: SHP napisał(a):

    > Tak więc drodzy kierowcy. Przygotujcie się na spotkanie rowerzystów jadących
    > tam po jezdni. Sami widzicie, kto jest winien tego bajzlu.


    Tak wiec drodzy rowerzysci, przygotujcie sie, ze bedziecie spychani z jezdni,
    wyprzedzani bez zachowania 30 cm, obtrabiani itp. Sami widzicie, kto jest winien
    tego bajzlu.

    PS> Prawo jest prawem : Jest sciezka ma po niej sie jechac. Ja nie jezdze po
    schodach dla pieszych, zeby ominac korki. Nie parkuje na sciezkach rowerowych,
    bo nie ma parkingu.
    --
    Dobry rower to zezlomowany rower
  • robert_zoliborz 11.08.04, 11:13
    Przydało by się tobie troche poruszać, bo masz mózg niedotleniony i piszesz
    głupoty, uwydatnijac swój chory i maniakalny stan umysłu.
  • warzaw_bike_killerz 11.08.04, 11:38
    Odnosisz sie do cytatu SHP, czy mojej parafrazy sugerowanej anarchii drogowej?

    Mam nadzieje, ze policja w wyjatkowy sposob zajmie sie jezdzacymi rowerzystami
    po jezdni wzdluz ktorej jest sciezka rowerowa.

    --
    Dobry rower to zezlomowany rower
  • prawdziwy.warszawiak 11.08.04, 11:58
    warzaw_bike_killerz napisał:

    > Odnosisz sie do cytatu SHP, czy mojej parafrazy sugerowanej anarchii drogowej?
    Zalosne nawet nie wie o czym dyskutuje!!
    --
    "Warszawa da się lubić".
  • tom_aszek 11.08.04, 13:55
    Pytanie poważne: czy korzystanie ze ścieżki rowerowej jest obowiązkowe w
    następującej sytuacji:
    = na jezdni nie ma zakazu jazdy rowerem
    = szybkość dopuszczalna na tej jezdni nie przekracza 50/h? O ile pamiętam, gdy
    ta szybkość > 50/h, rowerzysta ma prawo (ale nie obowiązek) jechać nawet
    chodnikiem.

    Tzn.: czy rowerzysta w normalnych warunkach może wybrać czy chce jechać jezdnią
    czy ścieżką?
  • warzaw_bike_killerz 11.08.04, 14:05
    Nie. Rowerzysta nie ma prawa wyboru, chocby ograniczenie na tej jezdni bylo do
    20 km/h

    Art. 33. 1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi
    dla rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych. Kierujący rowerem, korzystając z
    drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i
    ustępować miejsca pieszym.

    "Jest obowiazany" czyli jednoznacznie nie ma wyboru.

    Chcialbym takze nadmienic, ze nie istnieje zadna interpretacja wyrazu
    "obowiązany" bo tak samo ja jako kierowca jestem obowiązany zatrzymywac pojazd
    na czerwonym swietle przed przejsciem dla pieszych. Jesli sie nie zatrzymam,
    popelniam wykroczenie.

    Prawo dopuszcza ruch tych wstretnych szkodliwych dla zdrowia pojazdow na jezdni
    tylko w przypadku braku pobocza i braku sciezki oraz predkosci mniejszej niz 50 km/h

    --
    Dobry rower to zezlomowany rower
  • tom_aszek 11.08.04, 14:21
    Uprzejme dzięki za wykładnię; nie rokuje ona jednak dobrze ani kierowcom ani
    rowerzystom na JP2

    warzaw_bike_killerz napisał:

    > tak samo ja jako kierowca jestem obowiązany zatrzymywac pojazd
    > na czerwonym swietle przed przejsciem dla pieszych. Jesli sie nie zatrzymam,
    > popelniam wykroczenie.
    Jeśli się nie zatrzymasz, możesz popełnić zabójstwo, nie tylko wykroczenie ;)

    > tych wstretnych szkodliwych dla zdrowia pojazdow
    W swej naiwnej życzliwości dla całego świata zakładam, że mówisz to w tak
    zwanym cudzysłowiu i z życzliwym przymrużeniem oka :))
  • warzaw_bike_killerz 11.08.04, 14:36
    tom_aszek napisał:

    >
    > Jeśli się nie zatrzymasz, możesz popełnić zabójstwo, nie tylko wykroczenie ;)
    >

    Czym jest zabojstwo wobec wykroczenia? Nie stawiajmy tak mialkiej czynnosci
    wobec wykroczenia.

    > > tych wstretnych szkodliwych dla zdrowia pojazdow
    > W swej naiwnej życzliwości dla całego świata zakładam, że mówisz to w tak
    > zwanym cudzysłowiu i z życzliwym przymrużeniem oka :))

    Swoja naiwnosc w zyczliwosc stracilem przez drastycznie i masowo lamiacych
    przepisy rowerzystow. Ostatnie przejawy zyczliwosci zabili we mnie tutejsi
    forumowi ideologizowani rowerzysci. Z pewnoscia ostatnim tchnieniem mojej
    zyczliwosci jest ostrzeganie przed zagrozeniem dla zdrowia i zycia z racji
    korzystania z rowerow.

    --
    Dobry rower to zezlomowany rower
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 12.08.04, 09:50
    warzaw_bike_killerz napisał:
    > Prawo dopuszcza ruch tych wstretnych szkodliwych dla zdrowia pojazdow na
    jezdni
    > tylko w przypadku braku pobocza i braku sciezki oraz predkosci mniejszej niz
    50
    > km/h
    Dziwne zatem że w czambuł nie potępiasz kierowców tych jest więcej i częściej
    łamią przepisy, a posty kierowców to dopiero pożywka dla "życzliwości" dla
    innych. Ale widać że i twoja znajomość przepisów jest pobierzna i bardziej ci
    się oś wydaje niż wiesz.
    KA
    Test: kożystasz z zielonej strzałki i skręcasz w prawo, patrzysz w lewo i
    jedziesz??
  • Gość: SHP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.04, 19:28
    > Art. 33. 1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi
    > dla rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych.

    No i niby co ten przepis wg ciebie mówi? Bo wg mnie w ogóle nie precyzuje, w
    którym miejscu ma być ścieżka, by rowerzysta z niej korzystał. Czy jak ścieżka
    jest 1km obok, tzn. że rowerzysta powinien nią jechać?
    Równie dobrze mógłby istnieć przepis: kierowca pojazdu samochodowego jest
    obowiązany korzystać z autostrad.

  • warzaw_bike_killerz 11.08.04, 20:20
    Gość portalu: SHP napisał(a):

    > No i niby co ten przepis wg ciebie mówi? Bo wg mnie w ogóle nie precyzuje, w
    > którym miejscu ma być ścieżka, by rowerzysta z niej korzystał. Czy jak
    ścieżka
    > jest 1km obok, tzn. że rowerzysta powinien nią jechać?

    Boze, czy ty jestes tak mlody, czy tak glupi? Zakladam, ze po ukonczeniu 18
    roku zycia wyrazy "niedoinformowane dziecko" zamienia sie na "nieograniczony
    glupiec"

    Przeczytaj kodeks drogowy, tam wszystko jest jasno sprecyzowane - co to jest
    droga, jezdnia, pas ruch, pobocze, chodnik, sciezka rowerowa.
    Ale z takim mlodziemczym zapalem do wiedzy, radze ci wierzyc, ze sciezki sa
    tylko w Kopenhadze - jedz tam i nie wracaj.


    --
    Dobry rower to zezlomowany rower
  • Gość: SHP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.04, 23:17
    > Boze, czy ty jestes tak mlody, czy tak glupi?

    Pragnę jedynie, by wszystkowiedzące wszechmocne guru podało mi podstawę prawną,
    która mówi, z _jakiej_ to dokładnie ścieżki należy korzystać. Czy jeśli np.
    wzdłuż ulicy biegnie ścieżka wyłącznie po jednej stronie, a ja jestem po
    przeciwnej, to uważasz, że wg tego przepisu powinienem narażać życie,
    przeskakując dwieście pasów ruchu i torowiska tramwajowe, by wjechać na kawałek
    200m ścieżyny, by za chwilę kombinować, jak wrócić z powrotem do normalnej
    jazdy?

    > Zakladam, ze po ukonczeniu 18
    > roku zycia wyrazy "niedoinformowane dziecko" zamienia sie na "nieograniczony
    > glupiec"

    Zakładam, że jesteś dobrze poinformowany, więc chcę, byś zaświecił przykładem i
    wskazał właściwy przepis niedouczonemu głupcowi.

    > Przeczytaj kodeks drogowy, tam wszystko jest jasno sprecyzowane - co to jest
    > droga, jezdnia, pas ruch, pobocze, chodnik, sciezka rowerowa.

    Czytałem go już wiele razy i czytam najnowsze aktualizacje, ale za cholerę nie
    mogę znaleźć przepisu, który dokładnie precyzuje, jak ma wyglądać "obowiązek
    korzystania ze ścieżki". Rozumiem, że mając tylko jeden punkt widoku ciężko
    spojrzeć na sytuację obiektywnie. "Jest ścieżka, więc trzeba nią jechać. Gówno
    mnie obchodzi, że ma dziury i kończy się szybciej, niż się zaczęła". Taki jest
    najprawdopodobniej zaklapkowany punkt twojego widzenia. I nie dziwne. Przecież
    wydoroślałeś, spoważniałeś...A przecież nie od dziś wiadomo, że to dzieci mają
    najlepszą wyobraźnię...

    > Ale z takim mlodziemczym zapalem do wiedzy, radze ci wierzyc, ze sciezki sa
    > tylko w Kopenhadze - jedz tam i nie wracaj.

    Z chęcią. Może w przyszłości. Póki co, muszę się użerać w tym kraju z takimi
    ludźmi, co myślą, że jak mają samochód, to są nieomylną kopalnią wiedzy.
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 12.08.04, 09:45
    warzaw_bike_killerz napisał:
    > Prawo dopuszcza ruch tych wstretnych szkodliwych dla zdrowia pojazdow na
    jezdni
    > tylko w przypadku braku pobocza i braku sciezki oraz predkosci mniejszej niz
    50
    > km/h
    Błąd niedouczony killerze, nakazuje jazdę rowerem po ulicy, jazda rowerem po
    drogach na których dopuszczalna prędkośc jest większa i brak jest pobocza i
    ścieżki rowerowej wzdłuż niej jest dozwolona dla ruchu rowerowego, chyba że są
    wprowadzone dodatkowe zakazy (np zakaz wjazdu rowerem)Reasumując rowerem nie
    można poruszać się na drogach na których występuje taki zakaz, oraz na tam
    gdzie wzdłuz drogi jest ścieżka rowerowa lub pobocze. Prędkość nie ma tu
    znaczenia daje tylko ewentualne pozwolenie na kożystanie z chodnika ale też w
    ściśle określonych warunkach.
    KA
  • prawdziwy.warszawiak 11.08.04, 11:23
    Tak wiec drodzy rowerzysci, przygotujcie sie, ze bedziecie spychani z jezdni,
    > wyprzedzani bez zachowania 30 cm, obtrabiani itp. Sami widzicie, kto jest
    winie
    > n
    > tego bajzlu.
    Ta przygotujcie sie na obtarcia lakieru.

    PS> Prawo jest prawem : Jest sciezka ma po niej sie jechac. Ja nie jezdze p
    > o
    > schodach dla pieszych, zeby ominac korki.
    no fakt jak mozna jezdzic po schodach, ale pewnie po chodnikach to jezdzisz
    albo parkujesz??
    >Nie parkuje na sciezkach rowerowych,
    > bo nie ma parkingu.
    Czyli parkujesz?????


    --
    "Warszawa da się lubić".
  • warzaw_bike_killerz 11.08.04, 11:36
    prawdziwy.warszawiak napisał:

    > Czyli parkujesz?????



    Jesli nie kapujesz prawdziwy Warszawiaku syntetyki zdania "Nie parkuje na
    sciezkach rowerowych, bo nie ma parkingu", to masz tyle wspolnego z prawdziwym
    Warszawiakiem, co oracz na polu, ktory dostal w spadku slome z butow pradziadka.
    Sloma byla na tyle cenna, gdyz pradziad mial wyscielane buty jak jechal
    handlowac kartoflami na rynek w Radomiu, wszak dla niego bylo to trzy wiorsty od
    Warszawy.

    --
    Dobry rower to zezlomowany rower
  • prawdziwy.warszawiak 11.08.04, 11:57
    > >Nie parkuje na sciezkach rowerowych,
    > > bo nie ma parkingu.
    z tego zdania wynika ze jak nie ma parkingu to parkujesz na sciezce rowerowej,
    po prostu wyraz sie czasami jasno.
    Nie parkuj swojego trabanta na sciezkach i chodnikach.
    --
    "Warszawa da się lubić".
  • warzaw_bike_killerz 11.08.04, 12:15
    prawdziwy.warszawiak napisał:

    > > >Nie parkuje na sciezkach rowerowych,
    > > > bo nie ma parkingu.
    > z tego zdania wynika ze jak nie ma parkingu to parkujesz na sciezce rowerowej,
    > po prostu wyraz sie czasami jasno.
    > Nie parkuj swojego trabanta na sciezkach i chodnikach.

    Parkuje na sciezkach rowerowych, bo nie ma parkingu

    NIE parkuje na sciezkach rowerowych, bo nie ma parkingu

    Podwojne zaprzeczenie byc moze jest blednie interpretowane przez ciebie, dla
    mnie jest obojetne jak je zrozumiesz. Jedno jest pewne: na chodniku moge
    parkowac. Prawo mi na to pozwala, o ile znaki nie mowia inaczej.

    --
    Dobry rower to zezlomowany rower
  • prawdziwy.warszawiak 11.08.04, 12:18
    Podwojne zaprzeczenie byc moze jest blednie interpretowane przez ciebie, dla
    > mnie jest obojetne jak je zrozumiesz. Jedno jest pewne: na chodniku moge
    > parkowac. Prawo mi na to pozwala, o ile znaki nie mowia inaczej.
    A jaki odstęp zostawiasz??????
    --
    "Warszawa da się lubić".
  • warzaw_bike_killerz 11.08.04, 12:26
    1 metr 52 cm. ale jesli jest miejsce parkingowe czyli tzw koperta to stawiam sie
    tak, zeby zmiescic sie w kopercie. Zaznaczam: Sa takie miejsca w strefie
    platnego parkowania, gdzie miejsca na chodniku po odmalowaniu koperty zostalo 1
    metr - miejcie wine do urzedasow wyznaczajacych takie miejsca do parkowania.

    Jesli chcesz zprawdzic ile to jest 1 metr 52 cm - wez sobie jakas miarke poloz
    sobie ja na ziemi, a nastepnie wymin sie z jakims solidnym mezczyzna 1,80 o
    wadze 95 kg. Potem mozesz dopiero ocenic, ze 98% samochodow w miescie jest
    prawidlowo zaparkowanych.

    --
    Dobry rower to zezlomowany rower
  • prawdziwy.warszawiak 11.08.04, 14:03
    warzaw_bike_killerz napisał:

    > 1 metr 52 cm. ale jesli jest miejsce parkingowe czyli tzw koperta to stawiam
    si
    > e
    > tak, zeby zmiescic sie w kopercie. Zaznaczam: Sa takie miejsca w strefie
    > platnego parkowania, gdzie miejsca na chodniku po odmalowaniu koperty zostalo
    1
    > metr - miejcie wine do urzedasow wyznaczajacych takie miejsca do parkowania.
    >
    > Jesli chcesz zprawdzic ile to jest 1 metr 52 cm - wez sobie jakas miarke poloz
    > sobie ja na ziemi, a nastepnie wymin sie z jakims solidnym mezczyzna 1,80 o
    > wadze 95 kg. Potem mozesz dopiero ocenic, ze 98% samochodow w miescie jest
    > prawidlowo zaparkowanych.
    >
    No parkujesz 8 cm za blisko co zderzak od trabanta za dlugi???

    --
    "Warszawa da się lubić".
  • warzaw_bike_killerz 11.08.04, 14:10
    prawdziwy.warszawiak napisał:


    > No parkujesz 8 cm za blisko co zderzak od trabanta za dlugi???
    >

    Raczej o 2 cm za daleko. Trabant to jedyny pojazd ktory daje mi satysfakcje gdy
    jade przed rowerzysta. Moj dwusuwowy silnik zapewnia pelna wentylacje plucna
    ekologicznemu rowerzyscie. Olej mieszany z benzyna jest doskonalym inhalatorem.
    Jak widze rowerzyste za soba, specjalnie jade z predkoscia 25-35 km/h tak, zeby
    nie dac sie wyprzedzic a jednoczesnie zezwolic rowerzyscie na jazde w tunelu
    aerodynamicznym za moim pojazdem.


    --
    Dobry rower to zezlomowany rower
  • prawdziwy.warszawiak 11.08.04, 14:18
    > Raczej o 2 cm za daleko.
    Według nowego kodeksu ze w centrum miasta pow 500 tys mieszkancow obowjazuje
    porzeswit 1.60 m !!!!
    Co zatkalo???
    Nie zapominaj ze hydrantow sie nie zastawia!!!!!!
    --
    "Warszawa da się lubić".
  • warzaw_bike_killerz 11.08.04, 14:25
    Warszawa nigdy nie miala 500 tys mieszkancow. Wg najnowszej encyklopedii mieszka
    tu tylko najwyzej 300 tys, reszta to przesiedlency, ktorych do mieszkancow
    trudno zaliczyc, bo czesciej witaja u ziomkow by zabrac sloiki ze smalcem oraz
    zasiedlency wrogo przejeci w granice administracyjne stolicy np. Wlochy, Okecie,
    Bialoleka itp.

    --
    Dobry rower to zezlomowany rower
  • tankerzysta 11.08.04, 14:34
    Wyciągam czołg z garażu i nie bacze na wasze frajerskie auta OOOOO!!!!
    --
    -------
    Mam czołg w garażu
  • tom_aszek 11.08.04, 14:57
    warzaw_bike_killerz napisał:

    > Moj dwusuwowy silnik zapewnia pelna wentylacje plucna
    > ekologicznemu rowerzyscie. Olej mieszany z benzyna jest doskonalym
    inhalatorem.
    Zdaje się, że ostatnio ruszając na światłach w Al. "Solidarności" spowodowałeś
    alarm w straży pożarnej na Chłodnej - ta duża niebieska chmura nad
    skrzyżowaniem... :)

    > Jak widze rowerzyste za soba, specjalnie jade z predkoscia 25-35 km/h tak,
    zeby
    > nie dac sie wyprzedzic a jednoczesnie zezwolic rowerzyscie na jazde w tunelu
    > aerodynamicznym za moim pojazdem.

    Hamując ostro co jakiś czas, dla zmylenia przeciwnika? Oduczysz się tego, gdy
    któryś z rozpędu przebije Ci kartonową karoserię, zwłaszcza jeśli będzie
    nasiąknięta deszczem. ;))
  • prawdziwy.warszawiak 11.08.04, 15:02
    > Hamując ostro co jakiś czas, dla zmylenia przeciwnika? Oduczysz się tego, gdy
    > któryś z rozpędu przebije Ci kartonową karoserię, zwłaszcza jeśli będzie
    > nasiąknięta deszczem. ;))
    tak dla sprostowania to nie karton tylko plastik taki jaki jest na desce
    klozetowej, kiedys w niemczech (nrd) pewien czlowiek zostawil trabanta na
    tydzien w garazu nie wiedzial ze sa tam szczury i wyzarle mujego karoserie byly
    w nim dziury poprostu. A co do calej twojej wypowiedzi tom_aszek to udzielam ci
    poparcia kiedys na tym sie niezle przejedzie.
    pzdr wsz rowerzystow.

    --
    "Warszawa da się lubić".
  • tom_aszek 11.08.04, 15:10
    prawdziwy.warszawiak napisał:

    > tak dla sprostowania to nie karton tylko plastik taki jaki jest na desce
    > klozetowej,
    To dlaczego na Trabanta mówi(ło) się Ford Karton???

    > A co do calej twojej wypowiedzi tom_aszek to udzielam ci
    > poparcia kiedys na tym sie niezle przejedzie.
    Ale ja wcale NIE popieram jazdy "w tunelu aero..."! Taka jazda może się
    skończyć w opisany przeze mnie sposób wcale nie z winy kierowcy; przecież on
    zahamuje, jesli bedzie musiał, a nie tylko ze złośliwości. A jeśli ktoś jedzie
    w ten sposób za autobusem (nieraz takich widzę), to nie widzi przed sobą
    kompletnie nic i albo się rozmaże na tylnej ścianie busa (bynajmniej nie z
    kartonu) albo wpadnie w dziurę, którą autobus "weżmie między koła".

    Tę ścieżkę-bubel będa przeklinać i kierowcy, i rowerzyści, i piesi (bo części
    cyklistów pewnie nie będzie się chciało ciągle zmieniac stron JP2). Jednym
    słowem - dno i wodorosty gratis :((
  • warzaw_bike_killerz 11.08.04, 15:22
    tom_aszek napisał:
    (bo części
    > cyklistów pewnie nie będzie się chciało ciągle zmieniac stron JP2).

    Dlatego wystarczy postawic policjanta, by wyeliminowac ta czesc cyklistow az do
    skutku.

    Jakos rowerzysci nie placza, ze jest za malo parkingow i czesc kierowcow
    zastawia im sciezki rowerowe. Oni placza, ze im sie zastawia i ze nalezy
    ograniczyc ruch blachosmrodow w miescie. Jak zastawai to gwozdziem porysowac. Ja
    przyjmuja ta sama taktyke - nie placze nad sciezka, a jak rowerzysta na jezdni,
    kidy sciezka obok, to nalezy go zepchnac, obtrabic i jeszcze pare dziwnych
    rzeczy zrobic, zeby mu adrenalinka podskoczyla.

    --
    Dobry rower to zezlomowany rower
  • bartllomiej 11.08.04, 15:55
    I dogonic takiego co na niego zatrabil, oczywiscie na swiatlach i porysowac
    lakierek gwozdziem moze nauczy to takiego frajera ze nie trabi sie w miescie??

    --
    POZDRAWIAM!!!
    Czasami to aż szkoda słów ale są wyjątki...
  • warzaw_bike_killerz 11.08.04, 16:02
    bartllomiej napisał:

    > I dogonic takiego co na niego zatrabil, oczywiscie na swiatlach i porysowac
    > lakierek gwozdziem moze nauczy to takiego frajera ze nie trabi sie w miescie??
    >

    Wtedy, trzeba podniesc swoje cztery litery z fotela samochodu, podejsc do
    takiego rowerzysty, wyciagnac pistolet i przestrzelic mu czaszke. Szkoda uzywac
    rak i miesni by tylko mu obic gebe.

    Art. 29. 1. Kierujący pojazdem może używać sygnału dźwiękowego lub świetlnego, w
    razie gdy zachodzi konieczność ostrzeżenia o niebezpieczeństwie.

    2. Zabrania się:

    1) nadużywania sygnału dźwiękowego lub świetlnego;

    2) używania sygnału dźwiękowego na obszarze zabudowanym, chyba że jest to
    konieczne w związku z bezpośrednim niebezpieczeństwem;

    ---------Rowerzysta jadacy po jezdni kiedy ma sciezke rowerowa jest
    wystarczajacym "bezposrednim niebezpieczenstwem" bo lamie glab przepisy drogowe.

    --
    Dobry rower to zezlomowany rower
  • bartllomiej 11.08.04, 16:09
    rowerzysta moze pomyslec tak samo, wyjmie pistolet i ci czaszke przetrzeli.
    --
    POZDRAWIAM!!!
    Czasami to aż szkoda słów ale są wyjątki...
  • warzaw_bike_killerz 11.08.04, 16:11
    Ale rowerzysta bedzie sie mylil co do przepisow kodeksu drogowego, wiec bedzie
    morderca z glupoty.
    --
    Dobry rower to zezlomowany rower
  • bartllomiej 11.08.04, 16:14
    Jesli tak to go nie skarza bo ty to zrobilesb nie z glupoty, a rowerszysta byl
    nie poczytalny.
    --
    POZDRAWIAM!!!
    Czasami to aż szkoda słów ale są wyjątki...
  • warzaw_bike_killerz 11.08.04, 16:18
    Ja moge liczyc na pomnik za praworzadnosc, ulaskawienia lub umorzenia sprawy,
    byc moze nawet kombatantem karceru dla stojacy po stronie prawa.
    Rowerzysta skonczy tam gdzie go wiozl jego maniakalny pojazd - w Tworkach.

    Dla praworzadnosci warto oddac zycie!

    --
    Dobry rower to zezlomowany rower
  • prawdziwy.warszawiak 11.08.04, 16:28
    warzaw_bike_killerz napisał:

    > Ja moge liczyc na pomnik za praworzadnosc, ulaskawienia lub umorzenia sprawy,
    > byc moze nawet kombatantem karceru dla stojacy po stronie prawa.
    > Rowerzysta skonczy tam gdzie go wiozl jego maniakalny pojazd - w Tworkach.
    >
    > Dla praworzadnosci warto oddac zycie!
    >
    hahahahahahahhahahahah jak tam trabancik jezdzi jeszcze?????

    --
    "Warszawa da się lubić".
  • warzaw_bike_killerz 11.08.04, 16:35
    Jak tam sloma z butow pradziadka? Wisi w ramkach?

    --
    Dobry rower to zezlomowany rower
  • prawdziwy.warszawiak 11.08.04, 16:38
    musze cie zmartwic mi sloma zbutownie wystaje, a u ciebie?????????
    --
    "Warszawa da się lubić".
  • warzaw_bike_killerz 11.08.04, 16:43
    Ja jezdze trabantem, wstyd byloby nie miec skarpetek.

    --
    Dobry rower to zezlomowany rower
  • prawdziwy.warszawiak 11.08.04, 16:48
    to je masz????
    --
    "Warszawa da się lubić".
  • warzaw_bike_killerz 11.08.04, 16:50
    To jest zbyt intymne pytanie. Ja Ciebie tez nie pytalem o slome w Twoich butach.

    --
    Dobry rower to zezlomowany rower
  • prawdziwy.warszawiak 11.08.04, 16:52
    no ja jej nie mam, a ty??????
    --
    "Warszawa da się lubić".
  • Gość: ji IP: 62.29.248.* 11.08.04, 16:57
    ...ma niewiele lat, fascynuja go pierdzace samochodziki i dostaje wypiekow na
    twarzy kiedy musi zwolnic bo jedzie cos wolniejszego (np. rower).
    Ochlapuje tez pewnie pieszch w czasie deszczu, robi slalomy wsrod przechodniow
    na pasach, wyrzuca smieci przez okno swojej 'fury'... ot, typowy
    polski 'kierowca' (czytaj przedstawiciel polskiego spoleczenstwa ktory
    oddzielony szyba od innych wyzwala swoje instynkty).

    Kiedys moze stojac w korku i duszac sie spalinami moze zrozumie ze
    samochody 'fajne' ale malo ludzkie...
  • warzaw_bike_killerz 11.08.04, 17:03
    ...ma niewiele lat, fascynuja go pogiete rowerki i dostaje wypiekow na
    twarzy kiedy musi przeczytac kodeks drogowy nim wyruszy na droge.
    Robi slalomy wsrod pieszych na chodnikach ot, typowy
    polski 'rowerzysta' (czytaj kretyn polskiego spoleczenstwa ktory
    dorwiwszy swoj pierwszy pojazd, nie mogac skupic sie na lekturze Kodeksu
    drogowego wyzwala swoje instynkty).

    Taka jest cala prawda o rowerzystach. Ja na szczescie wydoroslalem, niektorzy
    faceci zostaja dziecmi przez cale zycie - najlatwiej ich poznac po fascynacji
    rowerem.

    --
    Dobry rower to zezlomowany rower
  • Gość: SHP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.04, 19:40
    > Ja na szczescie wydoroslalem,

    Coś chyba przeoczyłem ;>

    > niektorzy
    > faceci zostaja dziecmi przez cale zycie - najlatwiej ich poznac po fascynacji
    > rowerem.

    Niektórzy faceci dowartościowują się kupując samochody, bo im przyrodzenie nie
    chciało wykiełkować.
  • Gość: Slawek.K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 02:09
    Ja tam się nie znam, ale jak miałem te 10 czy 12 lat, wieszałem na ścianach
    zdjęcia samochodów, byłem nimi zafascynowany.
    Gdy wydoroślałem, przestałem fascynować się samochodami. Stały się dla mnie
    takim samym narzędziem jak np. komputer czy młotek, zaś na rowerze jeżdzę
    nadal.
  • Gość: ji IP: 62.29.248.* 11.08.04, 17:23
    ...ze tez mam samochod wartosci 68 tys pln ktorym jezdze na codzien ale mam
    czas by ustapic rowerowi, nie ochlapuje rowerzystow, widze ich w nocy (moda
    teraz panuje na 'niewidzenie' rowerzystow) i zawsze podziwiam tych ktorym 'sie
    chce' poruszac za pomoca wlasnych miesnie nie pierdzacych gratow.
  • warzaw_bike_killerz 11.08.04, 19:59
    Gość portalu: ji napisał(a):

    > ...ze tez mam samochod wartosci 68 tys pln

    Na ktorej stronie internetowej znalazles cennik odpowiednika twojego matchbox'a?

    > czas by ustapic rowerowi, nie ochlapuje rowerzystow,

    To nie jest wpisane w kodeks drogowy

    >widze ich w nocy (moda
    > teraz panuje na 'niewidzenie' rowerzystow)

    Ja tez ich widze - NIEOSWIETLONYCH

    > i zawsze podziwiam tych ktorym 'sie
    > chce' poruszac za pomoca wlasnych miesnie

    Z rowerzystami jak ze zboczencami, albo mysla glowa, albo glowka. W przypadku
    rowerzystow albo uzywaja miesni, albo mozgu. Tobie ewidentnie nie wychodzi
    nawet uzywanie miesni palcow, ktorymi stukasz na klawiaturze. Jakbys przeczytal
    do czego ustosunkowalem sie w pierwszym moim poscie, bedacym odpowiedzia na
    nachalne nawolywanie do lamania prawa drogowego, to bys nie musial sie tutaj
    chwalic , ze masz matchbox'a, ktory w oryginale kosztuje 68 kPLN

    Co za infantyle!
    --
    Dobry rower to zezlomowany rower
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 12.08.04, 10:25
    Gość portalu: ji napisał(a):

    > ...ze tez mam samochod wartosci 68 tys pln ktorym jezdze na codzien ale mam
    > czas by ustapic rowerowi, nie ochlapuje rowerzystow, widze ich w nocy (moda
    > teraz panuje na 'niewidzenie' rowerzystow) i zawsze podziwiam tych
    ktorym 'sie
    > chce' poruszac za pomoca wlasnych miesnie nie pierdzacych gratow.

    Zanim przesiadłem się na rower miałem podobnie, posiadanie samochodu nie
    eliminuje posiadania roweru a jazda rowerem po mieście jest o wiele
    wygodniejsza i pozwala na szybsze przemieszczanie się pozwalając przy okazji na
    poprawe kondycji i było by cudownie gdyby nie buraki które psują tę frajdę (mam
    tu na myśli chamskich i niedouczonych rowerzystów, kierowców i pieszych którzy
    swoim zachowaniem utrudniają mi to)
    Wczoraj baba kożystająca z zielonej strzałki mało mnie nie zabiła na
    przejeździe-gapiła się w lewo a jechała i to szybko w prawo- dwóch starszych
    panów na rowerach jadacych obok siebie i blokujących ścieżkę - na zwruconą
    grzecznie uwagę odpowiedzieli "SPIERDALAJ" i chwile wcześniej dwie miłe kobitki
    idace obok siebie ścieżką rowerową i nie reagujące na dzwonek. To wszystko
    jeden 11 kilometrowy przejazd z Centrum na Chomiczówke, dodam że pieszych ale
    reagujących na dzwonek było więcej, że byłem jeszcze swiadkiem dwóch wymuszeń
    pierszeństwa na rowerzystach (niemal identycznych jak tej baby na mnie)
    KA
    Boże chroń nas przed idiotami i nie ważne czy to idiota na rowerze,w
    samochodzie czy na pieszo
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 12.08.04, 10:09
    warzaw_bike_killerz napisał:
    > ---------Rowerzysta jadacy po jezdni kiedy ma sciezke rowerowa jest
    > wystarczajacym "bezposrednim niebezpieczenstwem" bo lamie glab przepisy
    drogowe
    Pytanie już raz padło ale może zadam je inaczeje jadę ul. Jana Pawła, wjechałem
    w nią skręcajac w prawo z ul Anielewicza i jadę w stronę centrum. Pytanie mam
    do tego prawo czy nie????
    KA
  • warzaw_bike_killerz 12.08.04, 10:41
    Gość portalu: KA napisał(a):

    > Pytanie już raz padło ale może zadam je inaczeje jadę ul. Jana Pawła,
    wjechałem
    >
    > w nią skręcajac w prawo z ul Anielewicza i jadę w stronę centrum. Pytanie mam
    > do tego prawo czy nie????


    Drogi niedouczony KA, najpierw odpowiedz sobie, czytajac prawie poczatek
    kodeksu drogowego czy sciezka rowerowa jest czescia DROGI, czy JEZDNI. Kodeks
    precyzuje to jednoznacznie. Twoje dywagacje na ten temat, rodzi watpliwosc
    osob, ktore nie czytaly kodeksu i sa w stanie uwazac, ze Twoje lamanie kodeksu
    drogowego jest usprawiedliwieniem. Nie wazne czy droga ma 80 metrow szerokosci
    czy 4 metry szerokosci - jest ona zdefiniowana w kodeksie i jest okreslona z
    jakich elementow sie sklada. Nakaz a w zasadzie obowiazanie rowerzysty do
    jechania sciezka rowerowa okresla ruch na drodze, nie na jezdni. Tak samo
    moglbym dywagowac, ze jesli mam czerwone swiatlo i nic nie widze zeby jechalo,
    to nie obowiazuje mnie zatrzymanie pojazdu. Powiedz mi, czemu
    nadinterpretowujesz przepisy i pochwalasz lamanie kodeksu drogowego? W jakim
    celu to robisz? Wykorzystujesz fakt, ze policja ma w 4 literach edukacje
    poprzez mandatowanie lamiacych przepisy rowerzystow i chcesz poszerzac anarchie
    drogowa?
    A teraz kodeksik i sprawdzic : czym jest jezdnia, czym jest droga i czym sa
    pasy ruchu. Sam bedziesz znal odpowiedz.
    --
    Dobry rower to zezlomowany rower
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 12.08.04, 13:53
    warzaw_bike_killerz napisał:

    > Gość portalu: KA napisał(a):
    >
    > > Pytanie już raz padło ale może zadam je inaczeje jadę ul. Jana Pawła,
    > wjechałem
    > >
    > > w nią skręcajac w prawo z ul Anielewicza i jadę w stronę centrum. Pytanie
    > mam
    > > do tego prawo czy nie????
    >
    >
    > Drogi niedouczony KA, najpierw odpowiedz sobie, czytajac prawie poczatek
    > kodeksu drogowego czy sciezka rowerowa jest czescia DROGI, czy JEZDNI. Kodeks
    > precyzuje to jednoznacznie. Twoje dywagacje na ten temat, rodzi watpliwosc
    > osob, ktore nie czytaly kodeksu i sa w stanie uwazac, ze Twoje lamanie
    kodeksu
    > drogowego jest usprawiedliwieniem. Nie wazne czy droga ma 80 metrow
    szerokosci
    > czy 4 metry szerokosci - jest ona zdefiniowana w kodeksie i jest okreslona z
    > jakich elementow sie sklada. Nakaz a w zasadzie obowiazanie rowerzysty do
    > jechania sciezka rowerowa okresla ruch na drodze, nie na jezdni. Tak samo
    > moglbym dywagowac, ze jesli mam czerwone swiatlo i nic nie widze zeby
    jechalo,
    > to nie obowiazuje mnie zatrzymanie pojazdu. Powiedz mi, czemu
    > nadinterpretowujesz przepisy i pochwalasz lamanie kodeksu drogowego? W jakim
    > celu to robisz? Wykorzystujesz fakt, ze policja ma w 4 literach edukacje
    > poprzez mandatowanie lamiacych przepisy rowerzystow i chcesz poszerzac
    anarchie
    >
    > drogowa?
    > A teraz kodeksik i sprawdzic : czym jest jezdnia, czym jest droga i czym sa
    > pasy ruchu. Sam bedziesz znal odpowiedz.
    A może jakoś sensowniej bo jakoś z tego bełkotu nic nie wynika, zadałem proste
    pytanie i oczekiwałem odpowiedzi a nie bełkotu związanego z innym postem gdzie
    popisujesz sie ignorancja i złą interpretacją KD. O jakim łamniu kodeksu mówisz
    facet kogel mogel to sobie możesz w domu robić a tu pisz konkretnie i na temat.
    KA
  • warzaw_bike_killerz 12.08.04, 13:56
    Nie mozesz korzystac z jezdni, bo na drodze jest sciezka rowerowa
    --
    Dobry rower to zezlomowany rower
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 12.08.04, 14:04
    Gdzie ona jest?? Czy jest tam znak zakazujący jazdy rowerem?? Czy jest tam
    jakakolwiek informacja o ścieżce rowerowej?? Czy jeśli ścieżka jest po drugiej
    stronie ulicy muszę o tym wiedzieć czy jeśli wzdłuż jezdni którą się poruszam
    nie ma ścieżki a jest wzdłuż jezdni w przeciwnym kierunku to KD nakłada na mnie
    obowiązek przeprowadzenia roweru na drugą stronę i kontunuowania jazdy mimo że
    żaden znak nie informuje o zakazie wjazdu rowerem i brak informacji o ścieżce
    po drugiej stronie??
    To sa właśnie niedoróbki w KD. Jeśli już masz na to odpowiedzieć to proszę o
    konkretne przepisy a nie bełkot że coś ci się wydaje że wiesz.
    KA
  • warzaw_bike_killerz 12.08.04, 14:23
    Gość portalu: KA napisał(a):

    > Gdzie ona jest?? Czy jest tam znak zakazujący jazdy rowerem??

    Powinien tam sie znalezc

    Czy jest tam
    > jakakolwiek informacja o ścieżce rowerowej??

    Masz, bo widzisz ja ZA JEZDNIAMI

    >Czy jeśli ścieżka jest po drugiej
    > stronie ulicy muszę o tym wiedzieć

    Korzystasz z drogi, wiec Twoim obowiazkeim jest ja znalezc, inaczej nie dziw
    sie, ze kierowcy korzystaja ze sciezek rowerowych w poszukiwaniu "bezkorkowej
    jezdni"

    czy jeśli wzdłuż jezdni którą się poruszam
    > nie ma ścieżki a jest wzdłuż jezdni w przeciwnym kierunku to KD nakłada na
    mnie
    >
    > obowiązek przeprowadzenia roweru na drugą stronę i kontunuowania jazdy mimo
    że
    > żaden znak nie informuje o zakazie wjazdu rowerem i brak informacji o ścieżce
    > po drugiej stronie??

    Nie myl jezdni z droga. Masz jechac Anielewicza tak dlugo az miniesz JEZDNIE i
    wjedziesz na ta czesc DROGI, ktora sluzy tylko rowerom


    > To sa właśnie niedoróbki w KD.

    Nie ma niedorobek - tylko czasami jest zle oznakowanie. Nie myl kodeksu z
    oznakowaniem drog.

    Jeśli już masz na to odpowiedzieć to proszę o
    > konkretne przepisy a nie bełkot że coś ci się wydaje że wiesz.
    > KA

    Ty belkotujesz tutaj filozofie wiejski. Juz ci pisalem - przeczytaj kodeks -
    rozrozniaj jezdnie od drogi. Masz obowiazek wiedziec gdzie sa drogi dla
    rowerow. Tak jak ja mam obowiazek wiedziec, ze Pol Mokotowskich nie da sie
    przejechac w poprzek, po wyasfaltowanych sciezkach, pomimo ze ZNAKI nic o tym
    nie mowia, ze nie moge tam wjechac. Konkretne przepisy juz cytowalem -
    twierdziles cos, ze chyba cytaty byly moim "widzimisie". Chyba nalezysz do tych
    70% spoleczenstwa, co tekstu pisanego nie rozumieja w zab. To ciebie
    usprawiedliwia. Tylko to.

    Art. 33. 1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany (!!!) korzystać z
    drogi dla rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych. Kierujący rowerem,
    korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną
    ostrożność i ustępować miejsca pieszym

    Definicje pomocnicze:

    Art. 2. Użyte w ustawie określenia oznaczają:


    1) "droga" - wydzielony pas terenu składający się (!!!!!) z jezdni, pobocza,
    chodnika, drogi dla pieszych lub drogi dla rowerów, łącznie z torowiskiem
    pojazdów szynowych znajdującym się w obrębie tego pasa, przeznaczony do ruchu
    lub postoju pojazdów, ruchu pieszych, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt;

    6) "jezdnia" - część drogi przeznaczoną do ruchu pojazdów; określenie to nie
    dotyczy torowisk wydzielonych z jezdni;


    Czy juz dotarla do ciebie szeroka definicja drogi oraz waska jezdni? Nie mozesz
    korzystac z czesci drogi (czyli jezdni) jesli na drodze (czyli ta szeroka
    definicja) znajduje sie droga dla rowerow. Czy sciezka rowerowa jest
    dwukierunkowa? Moze wg ciebie powinny byc polowki sciezek jednokierunkowych
    polozonych po oby stronach jezdni na drodze? Czy wiesz, ze za oznakowanie nie
    sa odpowiedzialni prawnicy tworzacy kodeks drogowy, tylko ZDM? Policja powinna
    wlepic ci mandat, za to, ze nie wiesz gdzie jest droga dla rowerow. Tak jak
    mnie by wlepili gdybum sobie podjezdzal samochodem pod "Lolka" na Polu
    Mokotowskim jadac od Batorego - wjazd z parkingu nie jest oznakowany, ze nie
    mozna jechac po trawnikach.



    --
    Dobry rower to zezlomowany rower
  • Gość: Slawek.K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 15:09
    Z def. pojazdu też się zapoznałeś? Czy przemilczasz ją z premedytacją, bo nie
    pasuje do Twego rozumienia KD?
    "31) „pojazd” - środek transportu przeznaczony do poruszania się po drodze oraz
    maszynę lub urządzenie do tego przystosowane;
    przy okazji:
    "47) „rower” - POJAZD jednośladowy lub wielośladowy poruszany siłą mięśni
    osoby jadącej tym pojazdem;"

    Skoro więc rower JEST pojazdem w rozumieniu KD, ma PRAWO a nawet OBOWIĄZEK
    poruszania się po jezdni na warunkach określonych przepisami.
  • warzaw_bike_killerz 12.08.04, 15:14
    Ja nie neguje, ze rower jest pojazdem, ale tak jak do ciagnikow rolniczych,
    samochodow ciezarowych i koni, sa stosowane wobec niego odrebne przepisy i
    jednym z nich jest wlasnie obowiazek jazdy na drodze dla rowerow.

    W takim razie o co wam chodzi, ze samochody parkuja na sciezkach rowerowych, ze
    nimi jezdza, ze przekraczaja predkosci, wyprzedzaja was na milimetry - wreszcie
    jest to pojazd, a pojazd ma jechac na jezdnie - reszta kodeksu jest nie wazna.

    Co chciales tym powiedziec? ze rower jako pojazd ma takie przepisy jak
    samochod? W takim razie NIE WOLNO tobie korzystac ze sciezek rowerowych. Jesli
    rowerom jako pojazdom - wg twojej definicji nie wolno korzystac ze sciezek - to
    po co w ogole zawracac gitare jakimis sciezkami. NIE BUDOWAC ICH. Ku uwadze
    urzednikow pozostawiam wprowadzac tylko znaki zakazu wjazdu rowerom.
    --
    Dobry rower to zezlomowany rower
  • Gość: Slawek.K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 15:58
    > Co chciales tym powiedziec? ze rower jako pojazd ma takie przepisy jak
    > samochod? W takim razie NIE WOLNO tobie korzystac ze sciezek rowerowych.
    Jesli
    > rowerom jako pojazdom - wg twojej definicji nie wolno korzystac ze sciezek

    To jest Kolego TWOJA interpretacja przepisu. Aczkolwiek rowerzystę - w istocie -
    obowiązują w ogólnym układzie DOKŁADNIE te same przepisy, które obowiązują
    kierowcę. Zdziwonyś? Nie wątpię, skoro takich absurdów interpretacyjnych musisz
    się dopuszczać, aby obronić twierdzenie, że "jednia jest tylko dla samochodów".
  • warzaw_bike_killerz 12.08.04, 16:09
    Nie, z toba nie bede dyskutowal. Gdzie ja twierdze, ze jezdnia jest tylko dla
    samochodow? Nie musisz odpowiadac. Nic z tekstu pisanego nie rozumiesz. Wiec
    nie wysilaj sie takze na pisanie.

    Ale coraz bardziej rozumiem, czemu to ulice sa zapelnione bezmyslnymi
    rowerzystami. Widac naukowcy powinni blizej spojrzec na mikrourazy struktury
    gabczastej mozgu w wyniku jazdy na rowerze. Teraz tez zaczynam rozumiec
    poblazliwosc policjantow wobec rowerzystw "takiemu nic nie pomoze zrozumiec".
    --
    Dobry rower to zezlomowany rower
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 12.08.04, 16:22
    warzaw_bike_killerz napisał:

    > Nie, z toba nie bede dyskutowal.
    Myśle że on z toba podobnie jak i ja też nie. Moja babcia zawsze mi
    mawiała "nigdy nie wdawaj się w dyskusje z idiotą, z boku trudno rozpoznać
    który jest który" Jako że mam obawy by nie wzięto mnie za idiotę kończę te do
    niczego nie prowadzącą dyspute z toba.
    KA
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 12.08.04, 15:11
    dzięki ci o droji killerze że wytłumaczyłeś mi ze mam być w myśl kD jasnowidzem
    i znać każdą drogę mimo braku oznakowania.
    Niezaprzeczalnie zapoznałeś sie z KD ale masz podstawowe kłopoty w kojarzeniu
    (znaczy się coś ci na synapsach nie styka)
    KA
  • Gość: SHP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.04, 15:14
    > Masz, bo widzisz ja ZA JEZDNIAMI

    Wck to chyba jedyny kierowca, który patrzy na znaki po przeciwnej stronie
    drogi ;>


    > Korzystasz z drogi, wiec Twoim obowiazkeim jest ja znalezc..

    MEGAROTFL dnia ;-)
    "W poszukiwaniu zaginionej ścieżki"

    > Masz jechac Anielewicza tak dlugo az miniesz JEZDNIE i
    > wjedziesz na ta czesc DROGI, ktora sluzy tylko rowerom.

    I co jeszcze...

    > Nie ma niedorobek - tylko czasami jest zle oznakowanie. Nie myl kodeksu z
    > oznakowaniem drog.

    Zaraz, zaraz... Jeśli kodeks mówi, że jestem do czegoś zobowiązany, to
    wypadałoby, bym się do tego stosował, bez popełniania jakichś frajerskich
    slalomów po jezdni zagrażającym innym uczestnikom... Skakanie z jednej strony
    jezdni na drugą na pewno do bezpiecznych manewrów nie należy.

    > Masz obowiazek wiedziec gdzie sa drogi dla
    > rowerow.

    Policja często powtarza, że nie należy jeździć na pamięć...

    > Czy wiesz, ze za oznakowanie nie
    > sa odpowiedzialni prawnicy tworzacy kodeks drogowy, tylko ZDM?

    Jeśli ktoś tworzy prawo w oparciu o wiedzę z sufitu, nie dostosowując jego do
    obecnych realiów, to faktycznie nie jest _odpowiedzialny_ ;)

    > Policja powinna
    > wlepic ci mandat, za to, ze nie wiesz gdzie jest droga dla rowerow

    Moim zadaniem jest przestrzeganie prawa i stosowanie się do znaków. Wybacz, ale
    mnie nie obchodzi, czy jest coś po drugiej stronie jezdni. Znaki umieszcza się
    po prawej stronie.
    Abstrahując do twojej innej wypowiedzi: tak, ścieżka powinna biec po obu
    stronach jezdni i powinna być jednokierunkowa. Właśnie w Niemczech, w miastach,
    jest dużo takich wąskich, jednokierunkowych odcinków. Ale są niemal wszędzie,
    tworzą dobrą sieć i nikomu się nie opłaca po jezdni jechać.

  • Gość: SHP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.04, 14:50
    > Gdzie ona jest??

    Trudno oczekiwać od wck, by nam to wyjaśnił. On tylko widzi suchy przepis,
    który często z praktyką ma niewiele wspólnego. On uważa, że jak przy jezdni
    jest ścieżka, to rowerzysta powinien się na nią w mgnieniu oka teleportować,
    nieważne, gdzie ona jest. Jak rowerzysta to zrobi, wck to nie obchodzi, bo on
    jedzie samochodem i on nie musi myśleć. Bo jest napisane w kodeksie, że jak
    jest ścieżka... bla, bla, bla... I tak do znudzenia.
    W innym poście zadałem wck proste pytanie, czy nie przekracza dozwolonej
    prędkości w mieście. Oczywiście odpowiedzi nie ma żadnej, bo najprawdopodobniej
    jest zbyt niewygodna. Zaraz posypałyby się teksty, że 50 jest bez sensu...
    Ale czego tu oczekiwać od człowieka, którego tekst w sygnaturce i xywka
    wszystko wyjaśnia...

    Pozdrawiam kierowców z wyobraźnią.
    Tomek
  • warzaw_bike_killerz 12.08.04, 15:00
    Gość portalu: SHP napisał(a):

    > W innym poście zadałem wck proste pytanie, czy nie przekracza dozwolonej
    > prędkości w mieście. Oczywiście odpowiedzi nie ma żadnej, bo
    najprawdopodobniej
    >
    > jest zbyt niewygodna. Zaraz posypałyby się teksty, że 50 jest bez sensu...

    Jesli tak tesknisz za ta odpowiedzia, bo to ty sprowokowales mnie do udzielania
    sie w tym temacie prosze uprzejmie:

    Trabantem (dwusuwem) trudno jest osiagnac wieksza predkosc. Poza tym, cynicznie
    powiem ci, ze 50 to i tak za duzo. Zeby dodac jeszcze wiecej zlosliwej ironii
    powiem ci, ze chcialbym, zeby ograniczyli do 30-tu. Lepsze miasto w korkach
    samochodow smrodzacych i snujacych sie 30-tka niz szybko przejezdzajacy miasto
    80-tka. Przeciez 1 godzina snucia sie w 30 km/h kolumnie, to wiecej spalin,
    wiecej smrodu, wiecej spalania benzyny - to jest wlasnie to, czego zycza sobie
    ustawodawcy. Polecam kiedys przejechac sie do Andorry w godzinach szczytu. Tam
    rower jest zadkoscia, a kierowcy i tak wola tworzyc taki smog - snujac sie
    wlasnie 30 km/h, ze policjantki maja maski gazowe na kazdym skrzyzowaniu. Im
    wiecej smrodu wytworza ustawodawcy ograniczajac ruch i przepustowosc w miescie,
    tym bardziej rowerzystom zniecheci sie do poruszania po jezdniach - bo rak pluc
    ich nie ominie.

    --
    Dobry rower to zezlomowany rower
  • Gość: SHP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.04, 15:28
    > Im
    > wiecej smrodu wytworza ustawodawcy ograniczajac ruch i przepustowosc w
    > miescie, tym bardziej rowerzystom zniecheci sie do poruszania po jezdniach -
    > bo rak pluc ich nie ominie.

    Już dawno badania wykazały, że organizm rowerzysty szybciej oczyszcza się ze
    spalin, niż organizm kierowcy. Dodatkowo weź pod uwagę, że rowerzysta korek
    szybko ominie, a kierowca będzie grzązł tam o wiele dłużej.

    Co prawda nie o spalinach, ale ciekawy artykulik. Oczywiście dla kogoś, kto nie
    jest odporny na wiedzę ;-)

    www.transport.most.org.pl/transport/artykuly/poradniki_/index_2.php
  • Gość: SHP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.04, 17:21
    > Nie mozesz korzystac z jezdni, bo na drodze jest sciezka rowerowa.

    Dobra. To może inaczej. Weźmy taki przykład: do drogi głównej z pierwszeństwem
    dochodzi droga podporządkowana (krzyżówka w kształcie litery T). Na drodze
    głównej jest ścieżka rowerowa, ale tylko po jednej stronie (na przeciwko drogi
    podporządkowanej). Wyjeżdżając z drogi podporządkowanej natrafiamy na
    znak "zakaz skrętu w lewo" albo nakaz jazdy w prawo. Załóżmy też, że na jezdni
    są po dwa pasy ruchu w każdą stronę, a na środku podwójna ciągła.
    Czy w takim przypadku rowerzysta wyjeżdżający z podporządkowanej, skręcając w
    prawo i jadąc po jezdni łamie przepisy? No przecież po drugiej stronie biegnie
    scieżka... Takich i podobnych sytuacji jest w tym kraju bardzo wiele...
  • michaues 13.08.04, 12:00
    warzaw_bike_killerz napisał:

    > Wtedy, trzeba podniesc swoje cztery litery z fotela samochodu, podejsc do
    > takiego rowerzysty, wyciagnac pistolet i przestrzelic mu czaszke. Szkoda
    uzywac
    > rak i miesni by tylko mu obic gebe.

    Ty po prostu głupi jesteś. Ludzie! nie odpisujcie więcej temu świrowi, przecież
    jego bawi taka pyskówa. Ma smutne życie, to się musi "realizować" w internecie.

    bez pzdr i nie-do-usłyszenia
    MS
  • warzaw_bike_killerz 13.08.04, 12:17
    Bezczelnosc twoja nie zna granic.


    --
    Dobry rower to zezlomowany rower
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 13.08.04, 12:22
    Trauma, w dzieciństwie cierpiał bo nikt mu nie kupił rowerka...
    KA
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 12.08.04, 09:57
    prawdziwy.warszawiak napisał:

    > > >Nie parkuje na sciezkach rowerowych,
    > > > bo nie ma parkingu.
    > z tego zdania wynika ze jak nie ma parkingu to parkujesz na sciezce
    rowerowej,
    > po prostu wyraz sie czasami jasno.
    > Nie parkuj swojego trabanta na sciezkach i chodnikach.
    Koleś jeśli już wklejasz wypowiedz i nadal twierdzisz coś innego niż jej
    brzmienie to naprawdę źle z toba a killer ma racje żeś z Radomia. Zdanie
    zaczyna się od "NIE parkuje" a nie "Parkuje bo" Przeproś i nie rób sobie wjęcej
    wstydu.
    KA
  • Gość: SHP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.04, 19:24
    > Nie parkuje na sciezkach rowerowych,
    > bo nie ma parkingu.

    Dopuszczalnej prędkości też nie przekraczasz?
  • Gość: rowerzysta IP: *.acn.waw.pl 12.08.04, 13:18
    Stary weź sobie coś na przeczyszczenie i wysraj sobie te głupoty ze łba!
    wpadnij 27 sierpnia na mase lepiej!
  • Gość: Roberto IP: *.visp.energis.pl 18.08.04, 22:52
    warzaw_bike_killerz napisał:

    > Tak wiec drodzy rowerzysci, przygotujcie sie, ze bedziecie spychani z jezdni,

    Jestem na to przygotowany: zawsze mam przy sobie kartke i dlugopis i juz
    wycwiczona pamiec aby zanotowac nr rejestracyjne i cala sytuacje zglosic na
    Policje na Walicow.

    > wyprzedzani bez zachowania 30 cm,

    1 m kolego.

    >obtrabiani itp.

    A trab sobie trab jesli musisz sobie ulzyc.

    > PS> Prawo jest prawem : Jest sciezka ma po niej sie jechac.

    Ale jesli sciezka prowadzi donikad to czy i wowczas mam po niej jechac?

    > Ja nie jezdze p
    > o
    > schodach dla pieszych, zeby ominac korki.

    Nie mozliwe! To jeszcze nie kupiles HAMERA? A tak sie pare miesiecy temu
    przechwalalec, ze budujesz kilkuhektarowy garaz.

    >Nie parkuje na sciezkach rowerowych,
    > bo nie ma parkingu.

    W to nie uwierze.
  • tom_aszek 11.08.04, 09:02
    A już się cieszyłem, że będę miał łatwiejszy dojazd na Żoliborz :((
    Z mapki wynika, że będzie ścieżka wzdłuż zachodnich pawilonów na JPII, ale
    samochody jak tam parkowały tak parkują, jeżdżąc wzdłuż chodnika. To gdzie ma
    tam być ścieżka rowerowa?
  • skeler 11.08.04, 10:14
    jak idioci-amatorzy beda zlecac prace projektowe idiotom, to takie beda
    efekty... ciekawe czy wykonawcy przebudowy uda sie przynajmniej zmiescic w
    dosyc ogolnych i malowymagajacych normach jakie musie spelniac sciezka
    (nierownosci, itp.) bo zwykle im sie to nie udaje, a ZDM nie wymaga naprawy
    takich bubli...
  • tom_aszek 11.08.04, 13:58
    Eee tam, normy...
    > ciekawe czy wykonawcy przebudowy uda sie przynajmniej zmiescic w
    > dosyc ogolnych i malowymagajacych normach jakie musie spelniac sciezka
    > (nierownosci, itp.)
    Powiedzą, że skoro nie ma na środku słupów ani palików, to ścieżka jest OK. A
    za miesiąc i tak się okaże, że pod ścieżką biegnie superważna rura, którą
    natychmiast trzeba wyremontować :(
  • Gość: ji IP: 62.29.248.* 11.08.04, 16:48
    Ciagle pokutuje to myslenie chlopskie 'samochody w miastachm, rowery na wies'.
    Tym bardziej tragiczne ze mysla tak nie tylko starzy ale i mlodzi.

    Nie zdaja sobie sprawy ze gdyby ich plan zrealizowal sie w koncu w smrodzie i
    korkach podusiliby sie wzajemnie (skaczac sobie do gardel w korkach).

    Nie tylko w Polsce jednak taki prostacki styl myslenia - w GB ktora wydawaloby
    sie jest ladem o duzo wyzszym poziomie intelektualnym spoleczenstwa samochod
    wyparl rowery a nawet pieszych calkowicie. Sa tam miasteczka bez chodnikow!
  • warzaw_bike_killerz 11.08.04, 17:05
    Gość portalu: ji napisał(a):

    > w GB ktora wydawaloby
    > sie jest ladem o duzo wyzszym poziomie intelektualnym spoleczenstwa

    Przy tobie, to pacjenci z zakladu psychiatrycznego w Nairobii sa tytanami intelektu.
    --
    Dobry rower to zezlomowany rower
  • Gość: Bogdan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.04, 19:55
    Pani rzecznik dodaje, że bliżej kina Femina da się zbudować ścieżkę na
    przedłużeniu istniejącego już odcinka, ale raczej nie w tym roku. Dlaczego? Bo
    według ZDM pół roku, które minęło od naszego ostatniego artykułu, to za krótki
    okres, by zmienić plany 300-metrowego odcinka.
    Arogancja ZDM i rzecznika tej firmy porażają. No ale czemu sie dziwić gdy
    pryncypał, profesor zreszta ma zwyczaj mawiania "spieprzaj dziadu". Poziom
    pisuaru przepraszam PiS-u.
  • Gość: Wojtek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 09:26
    POziom całej tej dyskusji - po przejrzeniu większości wypowiedzi - mnie
    przeraża. Nie mniej jednak jeszcze gorszy jest poziom takich projektantów jak
    Baks, czy niektórych osób z ZDM (niektórzy już zaczynają myśleć). Jak wjeżdżam
    na ścieżkę z kostki - to mi się zupełnie odechciewa jeździc rowerem. I mam
    wrażenie, że o to wielu projektantom chodzi. Tak jak na naradach technicznych
    słuszy się, że trzeba np.: robić ciaśniejsze zakręty na ścieżkach rowerowych,
    aby rowerzyści nie rozjeżdżali pieszych 9jadąc np.: 30-km/h), tak ja się pytam
    czemu wszystkie pasy na jezdniach w warszawie mają 3,5 metra, czyli o 0,5 metra
    za dużo, jak na dozwoloną prędkość 50km/h? Do tego brak podwyższonych
    skrzyżowań, szerokie skrzyżowania, usuwanie pieszych z jezdni (likwidowanie
    przejść typu "zebra" i budowanie tylko przejśc podziemnych lub nad). Żal mówić
    więcej.
  • Gość: O co chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 16:58
    Mnie to rura, czy ścieżka skręca i czy muszę przejeżdżać na drugą stronę, czy
    nie.
    Pomyślcie Wy trochę - chyba lepsze jest wyjście zakręt na ścieżce plus PARKING,
    a nie prosta ścieżka bez parkingu + samochody stojące na chodniku lub ścieżce
  • Gość: Bikerrr IP: *.crowley.pl 19.08.04, 13:46
    Pomyśleć, ile było pięknych ścieżek rowerowych za Piskorskiego i Kozaka...
    I nic nie trzeba było poprawiać.
  • tom_aszek 20.08.04, 07:42
    ... przy pawilonach robią eleganckie miejsca parkingowe, tyle że na
    tyle "głębokie", że chyba nie starczy już miejsca na ścieżkę między nimi a
    chodnikiem :((
  • Gość: Bolo Perez IP: *.stat.gov.pl 24.08.04, 11:22
    No i bardzo dobrze. Lepszy brak ścieżki niz takie ogryzki! Przynajmniej bedzie
    mozna bez obaw o lamanie przepisow jechać (już niedziurawą) jezdnią. Ponadto,
    jakby była ta scieżka, to by nigdy nie wybudowali tej po stronie wschodniej, a
    tak jakaś tam nadzieja się tli... Natomiast ta dziura przed Babką to jest
    absurd większy od ronda Zesłańców. Lecz przecież można tam zbudować fragment od
    Stawek do owego nieszczęsnego parkingu (tu jest miejsce), na parkingu scieżka
    by sie kończyła oficjalnie, trudno, ale i tak tamtędy da się jechać. A na
    odcinku od Dzikiej do ronda, jesli rzeczywiscie brak miejsca, postawiłoby się
    znak "wspólna ścieżka z chodnikiem" - tam ruch pieszych jest znikomy (wiekszosc
    chodzi chodnikiem tuz przy Babka Tower). Alternatywą dla jadących w stronę
    Mostu Gdańskiego byłoby skierowanie Stawkami (jest ścieżka) i spokojną Dzika do
    przejazdu miedzy blokami kompleksu Babka, a dalej juz normalnie ścieżką wzdłuż
    Słomińskiego. To by wymagało tylko odpowiedniego oznakowania. Wystarczy parę
    minut pomysleć, a nie siedzieć pół roku i dojsc do wniosku, ze "nic sie nie da
    zrobic"...

    A tak wogóle, to czuje się oszukany przez władze. Ta sprawa była już poruszona
    jakiś czas temu (właśnie m.in. przez "Wyborczą" - za co dzieki) i obiecano
    zmienić ten projekt. Dlatego rozgoryczenie i poczucie wyrolowania jest bardzo
    duże. Było to po prostu chamskie oszustwo, byle pozbyc się "natretow", a potem
    postawic ich przed faktem dokonanym (tak jak przy rondzie Zeslancow). Arogancja
    władzy jest przeogromna. Tego NIGDY jej nie zapomnę.

    Druga sprawa - dlaczego wciaz ta cholerna kostka!?!?!
    Ostatnio odwiedziłem rowerem m.in. Bratysławę, Budapeszt, Wiedeń, Innsbruck -
    tam wszędzie królują ASFALTOWE ściezki! Oczywiście, do ścieżek w tych miastach
    też można się w wielu miejscach "przyczepić" (też bywają błedy w oznakowaniu, a
    sciezki sie czasem "rozplywaja" nagle), ale faktem jest, że nawierzchnie mają
    duzo lepszą niż warszawskie. Haniebna kostka stanowi tylko ułamek.
  • tom_aszek 25.08.04, 15:55
    Gość portalu: Bolo Perez napisał(a):

    > No i bardzo dobrze. Lepszy brak ścieżki niz takie ogryzki!
    Jakby tak myśleć, to W-wie nie byłoby ani kawałka ścieżki!

    Przynajmniej bedzie
    > mozna bez obaw o lamanie przepisow jechać (już niedziurawą) jezdnią.
    Jezdnią bez obaw? ROTFL
  • Gość: Bolo Perez IP: 217.17.35.* 30.08.04, 16:05
    Po pierwsze napisałem "bez obaw o łamanie przepisów", a nie "bez obaw o
    bezpieczeństwo". A po drugie zdziwisz się, ale większość niebezpiecznych
    sytuacji, jakie mnie spotkały w stolicy, gdy jechałem rowerem (a jeżdżę bardzo
    często), miało miejsce na ścieżkach, a nie jezdniach.
    Rowerzyści, jadąc ścieżką, często chyba myślą że nie obowiązuja ich żadne
    przepisy. Np. jadą "parami", nie uważają na przejściach dla pieszych, nie
    patrzą gdzie powinni, jeżdzą zbyt szybko (albo zbyt wolno). Często są
    zwyczajnie zdekoncentrowani, gdyz teoretycznie nic im nie grozi, bo to oni
    sa "najsilniejsi" na ścieżce (a na jezdni muszą byc skoncentrowani, bo nieuwaga
    grozi kolizją z zawsze silniejszym samochodem). Tragicznie jest po zmroku,
    zwłaszcza na słabo oświetlonych odcinkach. Brak swiateł jest nagminny. O ile
    tylne "mrugawki" powoli stają sie już standardem, o tyle z przodu wciąż rower
    jest rzadko oświetlony. O czołową kolizję nietrudno.
    Ponadto same scieżki też są niebezpieczne - nieoświtlone (często), wąskie,
    dziurawe, no i co chwila zmieniające stronę jezdni. Jeżeli nie stać nas na
    ściezki po obu stronach, to budujmy po jednej, trudno - ale tylko po jednej. No
    i z asfaltu - bo te z kostki to po prostu wstyd w całej Europie.

    Nadal upieram się, że lepszy brak ściezki niż 200metrowy ogryzek, choć z takich
    ogryzków, po 20 latach rzeczywiście może powstać prawdziwa ścieżka :-).
    Najlepsza dla trenujących slalom...
  • tom_aszek 08.09.04, 08:33
    Gość portalu: Bolo Perez napisał(a):

    > (...)
    > A po drugie zdziwisz się, ale większość niebezpiecznych
    > sytuacji, jakie mnie spotkały w stolicy, gdy jechałem rowerem (a jeżdżę
    bardzo
    > często), miało miejsce na ścieżkach, a nie jezdniach.
    Widocznie trafiałeś pechowo, bo moje niebezpieczne sytuacje na ścieżkach (jak
    dotychczas) były spowodowane przez mamusie z wózkami, panie z pieskami na
    smyczach rozciągniętych w poprzek ścieżki itp. Ale z pewnością co do niektórych
    rowerzystów, masz absolutną rację.
    > (...)
    >
    > Nadal upieram się, że lepszy brak ściezki niż 200metrowy ogryzek, choć z
    takich
    > ogryzków, po 20 latach rzeczywiście może powstać prawdziwa ścieżka :-).
    > Najlepsza dla trenujących slalom...

    Za 20 lat to ja będę mógł jeździć tylko na rehabilitacyjnym :((

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka