Dodaj do ulubionych

Duńscy rowerzyści......

IP: *.chello.pl 23.08.04, 16:17
Wróciłam wczoraj z Kopenhagi, w której jak wiadomo rower jest bardzo
popularnym sposobem poruszania sie po mieście i wiecie co- z zazdrością(!)
spoglądałam na kulturę jazdy rowerzystów.
W Warszawie prawie każdy posiadacz roweru uwaza się za osobe uprzywilejowaną.
Na jezdniach domaga się, aby kierowcy ustepowali mu miejsca ( bo słabszy), za
to na chodnikach hulaj dusza pieszy z drogi bo rowerzysta jedzie.
A nie daj Boże jeśli pieszy przejdzie przez ściezkę rowerową. Jesli akurat
nadjeżdża tamtędy posiadacz 2 kółek jest prawie 100% pewność, że dojdzie do
awantury.
W Kopenhadze tego nie ma. Wytresowana przez rodzimych rowerzystów zatrzymałam
sie przed ścieżka, aby przepuścić jej użytkowników i.....przepuszczono mnie.
Następnym razem, podobnie. Przypadek? Nie sądzę. Odmienna kultura i jazdy i
ta osobista!
Ścieżki rowerowe zajmują pas jezdni ( nie chodnika), rowerzyści wjeżdżając na
skrzyzowania nie wymuszają , nie trąbią i nie awanturują się. Mozna współzyć
zgodnie? Pewnie tak, ale nie w naszym grajdołku, w którym każdy musi mieć
rację i zniszczyć/ nastraszyć/ zwymyslać innego.
Edytor zaawansowany
  • olecky 23.08.04, 16:30
    Gość portalu: Ewa napisał(a):

    > Mozna współzyć zgodnie?
    > Pewnie tak, ale nie w naszym grajdołku, w którym każdy musi mieć
    > rację i zniszczyć/ nastraszyć/ zwymyslać innego.

    ...i uzewnetrzac swoje obsesje na forum.

    milego niszczenia / straszenia / wymyslania, Ewo. Ja wybieram sie na rower :-)

    --
    pozdr,

    olek
  • Gość: am IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 18:12
    trza było zostac
  • draconessa 23.08.04, 20:01
    Wspolczuje. Urojenia przesladowcze to nieprzyjemne zaburzenie...
  • Gość: Ewa IP: *.chello.pl 23.08.04, 20:40
    Nie mam urojeń ani manii prześladowczej - mam natomiast jak najgorsze zdanie o
    kulturze części warszawskich rowerzystów.
  • Gość: am IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 21:01
    Ja też, ale nikogo tym nie zanudzam
  • draconessa 24.08.04, 14:12
    Nie istnieje w psychopatologii cos takiego, jak "mania przesladowcza". Istnieja
    natomiast zaburzenia nerwicowe i obsesje, ktore chyba po czesci prezentujesz.
    Chwilami odnosze wrazenie, ze starasz sie na tym forum odreagowac swoje stresy.
    Zamiast przebywania przed komputerem i strachliwego rozgladania sie na ulicy,
    czy aby nie jedzie jakis rowerzysta, ktory _z pewnoscia_ ma zamiar Ciebie
    rozjechac na nalesnik ( ach, ci przeokropni rowerzysci!!!) - proponuje troche
    ruchu, wyjechac sobie za miasto, pooddychac powietrzem i policzyc do stu.
    pomaga. Jesli nie da efektu - wskazana rozmowa z jakims psychoterapeuta.
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 18.04.05, 12:18
    Ewuś szczęściaro, ja też bym chciał tak uważać, że tylko częśc Warszawskich
    rowerzystów ma braki w kulturze.....
    KA
  • michaues 24.08.04, 11:27
    Gość portalu: Ewa napisał(a):

    > Wróciłam wczoraj z Kopenhagi, w której jak wiadomo rower jest bardzo
    > popularnym sposobem poruszania sie po mieście i wiecie co- z zazdrością(!)
    > spoglądałam na kulturę jazdy rowerzystów.

    A kierowców?

    > W Warszawie prawie każdy posiadacz roweru uwaza się za osobe uprzywilejowaną.
    > Na jezdniach domaga się, aby kierowcy ustepowali mu miejsca ( bo słabszy), za
    > to na chodnikach hulaj dusza pieszy z drogi bo rowerzysta jedzie.

    Niestety, chamstwo również doceniło zalety dwóch kółek. Ale chamstwem pozostało.

    > A nie daj Boże jeśli pieszy przejdzie przez ściezkę rowerową.

    A w Kopenhadze takie rzeczy widziałaś? Napisz o tym na forum "Piesi"

    > Ścieżki rowerowe zajmują pas jezdni ( nie chodnika), rowerzyści wjeżdżając na
    > skrzyzowania nie wymuszają , nie trąbią i nie awanturują się. Mozna współzyć
    > zgodnie? Pewnie tak, ale nie w naszym grajdołku, w którym każdy musi mieć
    > rację i zniszczyć/ nastraszyć/ zwymyslać innego.

    A w Warszawie widziałaś rowerzystę wymuszającego pierwszeństwo na skrzyżowaniu?
    To musiałby być niezły ubaw.
    Sama przeczytaj co piszesz o infrastrukturze, a potem porównaj to z naszą.

    pzdr
    MS
  • Gość: pablokk IP: 213.241.33.* 24.08.04, 12:43
    Ja wróciłem z wycieczki po Danii w niedzielę. Byłem dwa dni w Kopenhadze a
    potem kilka na Bornholmie. I byłem tam rowerem. Jakoś nie zauważyłem, żeby w
    Kopenhadze rowerzyści ustępowali miejsca pieszym. Po prostu, jak było czerwone
    światło, to trzeba się zatrzymać, to normalne. Za to piesi nie łazili po
    ścieżkach rowerowych, a sami rowerzyści nie są traktowani jak zło konieczne,
    tylko jak normalni uczestnicy ruchu w mieście. Najbardziej podobał mi się
    kawałek ścieżki rowerowej z dwoma pasami, jeden do skrętu w lewo, drugi na
    wprost. No i oczywiście z sygnalizacją świetlną :)) Generalnie ludzie tam
    jeżdżą wolniej niż w Polsce, nigdzie się nie spieszą, pełna kulturka. A rano
    tworzą się nawet rowerowe korki. Infrastruktura jest bajeczna, były nawet
    parkingi dwupoziomowe dla rowerów. To trudno sobie wyobrazić, trzeba zobaczyć...

    No i rzecz chyba najważniejsza: bezpieczeństwo pozostawionych rowerów.
    Stawialiśmy je byle gdzie, przy jakimś płocie czy latarni, przypinaliśmuy czym
    mieliśmy, ale to tak bardziej z przyzwyczajenia, zostawialiśmy sakwy i szliśmy
    na kilka godzin w miasto. Rewelacja po prostu.

    Jak ktoś chce zobaczyć, jak w cywilizowanym kraju powinna wyglądać jazda na
    rowerze w mieście to niech się wybierze do Kopenhagi.

    Pozdrawiam
  • pawelm11 09.04.05, 12:43
    Bylem w Kopenhadze wczoraj i przedwczoraj.
    Uwagi do Ewy ;-D
    1) Trasy rowerowe wygladaja mniej wiecej tak ulica, sciezka rowerowa (
    szerokosci 1go pasa w jednym kierunku bo w 2gim znajduje sie po drugiej stronie
    ulicy!!!) i chodnik (bardzo waski). Jesli pieszy stanie na drodze rowerowej to
    zostanie przejechany ( zdazylo sie to moejemu szefowi Norwegowi hi hi hi)Jesli
    sie chce przejsc przez pas rowerowy to trzeba zobaczyc czy ktos nie jedzie. Z
    moich obserwacji wynnika ze na wielu ulicach na 100 przejezdzajacych samochodow
    przejezdza 60-70 rowerow.
    2) Dunczycy sa zorganizowani dlatego piesi nie wchodza na droge rowerowa ( co w
    Polsce jest norma np. na Brodnie, gdzie pas dla pieszych ma 3 metry szerokosci,
    a dla rowerow tylko jeden metr ( ruch 2 kierunkowy ) i 'inteligetna' rodzina
    idzie z wozkiem cala szerokoscia pasow pieszych i rowerowym uniemozliwiajac
    przejazd rowerzyscie!! Wydaje mi sie ze w Danii takie kretynskie zachowanie
    skonczylo by sie wypadkiem i mandatem dla PIESZYCH!
    3) Prawda tez jest ze w kazde miejsce w Kopenhadze mozna dojechac rowerem i ze
    jesli rowerzysta chce przejechac po chodniku to z roweru schodzi ( widzialem to
    kilka razy)
    Obysmy doczekali takich czasow kiedy bedzie sie tak przyjaznie w Warszawie jak
    W Krolestwie Dunskim dla rowerzystow ;-D
  • Gość: Ewa IP: *.chello.pl 18.04.05, 17:05
    A u nas pieszy nawet na chodniku nie może czuć się bezpiecznie, bo w najmniej
    oczekiwanym momencie wpadnie na niego rozpędzony rowerzysta, poturbuje a potem
    bezkarnie odjedzie wykrzykując, że k...po ch.. chodził taki po chodniku.
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 19.04.05, 10:11
    Ewo ochłoń dziewczyno, piszesz o bydlaku bez kultury i wychowania, a nazywasz
    go rowerzystą przez zwykłą złośliwośc lub kretynizm i ograniczenie umysłowe.
    Ewo taki idiota biegnąc chodnikiem staranuje dwuletniego malca i też ucieknie
    krzycząc czemu babo dziecka nie pilnujesz, to samo zrobi w kazdej sytuacji bo
    nie on jest winien tylko ten co mu wpadł pod koła lub stanoł na drodze. Cecha
    opisywana przez ciebie jest cechą bardzo częstą wśród naszych rodaków jak i
    uogólnianie a świadczy o jednym o kompleksach i głupocie osoby tak twierdzącej.
    KA
  • Gość: Ewa IP: *.chello.pl 19.04.05, 11:28
    Dziękuję za ocenę mojej osoby. Zgadzam się, że bydlaków jest w naszym otoczeniu
    bardzo dużo, jednak albo ja mam pecha, albo wśród rowerzystów jest ich
    stosunkowo wielu.
    Nie dalej jak dziś rano widziałam kolejnego kretyna pędzącego po chodniku.
    Gdzie piesi mają czuć się bezpiecznie? Tylko we własnym mieszkaniu? Rowerzyści
    zawładnęli 3 terytoria: ścieżki rowerowe - i słusznie, bo są one dla nich
    przeznaczone; jezdnie, na których skutecznie hamują ruch często łamiąc KD- i
    niech jakiś kierowca zareaguje ostrzej - to się zaczyna ( vide liczne posty na
    tym forum) oraz chodniki. Jeżdżąc po tych ostatnich winni zachować szczególna
    ostrożność i przyjąć do wiadomości, że jest to obszar przeznaczony dla
    pieszych! Ale nie, bardzo wielu właścicieli 2 kółek nie baczy na ludzi tylko
    szaleje siejac strach. Bo człowiek na nogach w starciu z rowerem jest bezsilny.
    Dlaczego z uporem maniaka TAM GDZIE SĄ ŚCIEŻKI jeździcie po chodnikach?
    Dlaczego tam gdzie tylko można siejecie strach?
    Czy wiecie, że przeciętny spacerowicz po prostu się Was boi?
  • Gość: S. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 13:20
    Dziękuję za ocenę mojej osoby. Zgadzam się, że bydlaków jest w naszym otoczeniu
    bardzo dużo, jednak albo ja mam pecha, albo wśród kierowców jest ich stosunkowo
    wielu.
    Nie dalej jak dziś rano widziałam kolejnego kretyna pędzącego po chodniku.
    Gdzie piesi mają czuć się bezpiecznie? Tylko we własnym mieszkaniu? Kierowcy
    zawładnęli 3 terytoria: jezdnie - i słusznie, bo są one dla nich przeznaczone;
    drogi rowerowe, na których skutecznie parkują łamiąc KD- i niech jakiś
    rowerzysta zareaguje ostrzej - to się zaczyna ( vide liczne posty na tym forum)
    oraz chodniki. Jeżdżąc po tych ostatnich winni zachować szczególna
    ostrożność i przyjąć do wiadomości, że jest to obszar przeznaczony dla
    pieszych! Ale nie, bardzo wielu właścicieli 4 kółek nie baczy na ludzi tylko
    szaleje siejac strach. Bo człowiek na nogach w starciu z samochodem jest
    bezsilny.
    Dlaczego z uporem maniaka TAM GDZIE SĄ PARKINGI jeździcie po chodnikach i
    trawnikach?
    Dlaczego tam gdzie tylko można siejecie strach?
    Czy wiecie, że przeciętny spacerowicz po prostu się Was boi?

  • shp80 20.04.05, 00:02
    > Rowerzyści
    > zawładnęli 3 terytoria(...)

    Mi wystarczy tylko jedno. Pod warunkiem, że wygodnie i bezpiecznie, bez
    przymusu wykonywania akrobacji, poprowadzi mnie z punktu A do punktu B.


    --
    Pozdro
    Tomek
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 20.04.05, 10:51
    Gość portalu: Ewa napisał(a):

    > Dziękuję za ocenę mojej osoby.
    Proszę bardzo, taka ocena jakie zachowanie.

    > Zgadzam się, że bydlaków jest w naszym otoczeniu bardzo dużo, jednak albo ja
    > mam pecha, albo wśród rowerzystów jest ich stosunkowo wielu.
    > Nie dalej jak dziś rano widziałam kolejnego kretyna pędzącego po chodniku.
    > Gdzie piesi mają czuć się bezpiecznie? Tylko we własnym mieszkaniu?

    Dziwne że nigdy inny pieszy nie wpadł na ciebie, nie oberwałaś beztrosko
    niesionym parasolem w kolano, nie ochlapał cię ktos przebiegajacy obok itp. itd.
    Utrzymanie bezpieczenstwa to rola Policji i straży Miejskiej do niej kieruj
    zawiadomienia to forum służy ludzią którzy chcą jździć rowerami i wymieniać
    swoje doświadczenia jak i uczyć się, to przez ludzi takich jak ty zamienia się
    w folwark zwierzecy. Wnosisz tu brudy i zaśmiecasz forum.

    >Rowerzyści zawładnęli 3 terytoria: ścieżki rowerowe - i słusznie, bo są one
    dla nich
    > przeznaczone; jezdnie, na których skutecznie hamują ruch często łamiąc KD- i
    > niech jakiś kierowca zareaguje ostrzej - to się zaczyna ( vide liczne posty
    na
    > tym forum) oraz chodniki. Jeżdżąc po tych ostatnich winni zachować szczególna
    > ostrożność i przyjąć do wiadomości, że jest to obszar przeznaczony dla
    > pieszych! Ale nie, bardzo wielu właścicieli 2 kółek nie baczy na ludzi tylko
    > szaleje siejac strach. Bo człowiek na nogach w starciu z rowerem jest
    bezsilny.
    > Dlaczego z uporem maniaka TAM GDZIE SĄ ŚCIEŻKI jeździcie po chodnikach?

    Dlaczego z uporem maniaka wielu chodzi po ścieżkach mimo ze obok ma dwa razy
    szerszy chodnik?? Dlaczego ludzie parkują na chodnikach, scieżkach i
    trawnikach?? Ewuś dlatego ZE ŻYJEMY W SPOŁECZEŃSTWIE KTÓREMU WYDAJE SIĘ ŻE
    WSZYSTKO JEST DOZWOLONE, w kraju w którym POLICJA łapie staruszki dorabiajace
    do głodowej renty sprzedaża kwiatów na chodniku zamiast łapać bandytów i
    złodzieji, w kraju urazonych pieniaczy takich jak ty co to w imie słusznej
    sprawy obrażaja i oskarzają wszystkich czy to winnych czy to nie, (dla ciebie
    winien jest kazdy kto jedzie rowerem) itp.itd.

    > Dlaczego tam gdzie tylko można siejecie strach?
    > Czy wiecie, że przeciętny spacerowicz po prostu się Was boi?

    czy wiesz ze przecietny spacerowicz również boi się grupek młodziezy w dresach
    i ogolonych na łuso?? (choć nie kazdy łysol w dresie to bandyta), boi się
    przejśc po pasach na druga stronę ulicy, boi się latających po mieście psów bez
    kagańca, snitariuszy i lekarzy pogotowia, policji która potrafi strzelać do
    bezbronnych i niewinnych ludzi itp. itd.
    A ja najbardziej boje się idiotów dla których odpowiedzialnymi za wszystkie
    grzechy swiata są ŻYDZI I CYKLIŚĆ
    Ewuś bez wielkiego 2wysiłku założysz swoje forum, mam nadzieje że poczytne
    gdzie ty i tobie podobni Święci będziecie potępiać wszystkich w czambuł, ale
    błagam daj nam spokój my chcemy jeździć rowerami dla sportu, zabawy i zdrowia i
    nie odpowiadamy za każdego idiotę na rowerze tylko dlateo ze sami jeździmy
    rowerami.
    KA
  • Gość: Ewa IP: *.chello.pl 20.04.05, 13:45
    Jest to forum publiczne, ogólnodostępne i każdy ma prawo wypowiadać się na
    dowolny temat. Jesli na rowerze zachowujesz się tak agresywnie jak przy
    klawiaturze, to nic dziwnego, że rowerzyści sieją strach.
    P.S. Ciekawe jak można dopaść rowerzystę-chuligana? Rower nie posiada nawet
    tablicy rejestracyjnej umożliwiającej identyfikację. Ale Was to nie obchodzi,
    po pedałach i najwyżej stratujecie kilka osób. Wstrętne.
  • Gość: Automobilista IP: 62.233.175.* 20.04.05, 13:49
    Cóż, powinny jednak powstawać te ścieżki rowerowe, aby nie dochodziło do
    sytuacji konfliktowych na chodnikach i jezdniach. A i piesi też powinni
    patrzeć, czy idą po chodniku, czy może jednak po ścieżce rowerowej.

  • Gość: Dorsay IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 16:04
    Swoją drogą to ciekawe, że mamusie z wózeczkami, czy psiarze nie spacerują po
    torowiskach i jezdniach, za to uwielbiają drogi rowerowe.
    Czyżby przyciągał ich ten czerwony kolor?
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 20.04.05, 15:32
    Gość portalu: Ewa napisał(a):

    > Jest to forum publiczne, ogólnodostępne i każdy ma prawo wypowiadać się na
    > dowolny temat. Jesli na rowerze zachowujesz się tak agresywnie jak przy
    > klawiaturze, to nic dziwnego, że rowerzyści sieją strach.
    > P.S. Ciekawe jak można dopaść rowerzystę-chuligana? Rower nie posiada nawet
    > tablicy rejestracyjnej umożliwiającej identyfikację. Ale Was to nie obchodzi,
    > po pedałach i najwyżej stratujecie kilka osób. Wstrętne.

    Oczywiscie że jest ogólnie dostępne, gdyby nie było mielibysmy takie kretyńskie
    teksty z głowy. Problem w tym że to forum dla ludzi kożystających z rowerów a
    nie forum dla zdesperowanych frustratów, zgłoszenia o przestępstawach jak i
    zagrozeniach kieruj na POLICJE.
    Taaaaaaaaaa za to piesi maja tablice rejestracyjne po których mozna ich
    rozpoznać, ba ostatnio nawet złapano kilku co na bank napadli bo jakiś
    przypadkowy przechodzień zanotował ich numery rej., które nosili na
    kominiarkach. MYŚL TO NIE BOLI !!!!!!!!!!!!!!!!!
    KA
  • Gość: k100r IP: 83.2.1.* 21.04.05, 14:37
    Pozwole sobie wtracic taka uwage: narzekania na rowerzystow na chodnikach i
    jezdniach, jak rowniez pieszych na sciezkach rowerowych ma sens tylko pod tym
    warunkiem ze opinie tu wyglaszane dotra do wlasciwych osobnikow (pieszych
    lazacych po sciezkach rowerowych, rowerzystow jezdzacych po chodnikach i
    jezdniach kiedy obok jest sciezka rowerowa).

    Ale niestety jest to nadzieja plonna poniewaz ciezko sobie wyobrazic aby
    szanujacy sie rowerzysta jezdzacy zgodnie z ogolnie przyjetymi zasadami
    tolerowal karygodne zachowania swoich znajomych rowerzystow i nie zwrocil na nie
    uwagi. To samo mozna powiedziec i o pieszych.

    Narzekania na tym forum przypominaja zarzuty pod adresm gracz komputerowych
    oskarzanych o agresje podczas gdy najbardziej agresywnych osobnikow o znajomosc
    komputera raczej podejrzewac nie mozna.

    Niestety trzeba to ze wstydem przyznac ale niektorzy osobnicy najlepszych nawet
    rad od innych im podobnych nie sluchaja. Dziala na nich dopiero prosba o
    "dowodzik" i pouczenie/sluszny mandat.

    Co dzien widze tabuny ludzi lazacych po sciezkach rowerowych, rowerzystow na
    ulicach chociaz jest na nich zakaz ruchu rowerow, kierowcow jezdzacych po
    parkingach "pod prad", nawet pieszych dostajacych "kotka" kiedy
    wysiadaja/wsiadaja do autobusu i miotaja sie po przystanku.
    W pierwszych trzech przypadkach powinna to zalatwic policja lub ochrona bo od
    tego jest, a nie ja. Zycia by mi nie starczylo zeby kazdej napotkanej na sciezce
    rowerowej osobie tlumaczyc ze chodnik jest tam, z boku, albo ze na tej uliczce
    parkingu jedzie sie w przeciwna strone, bo nawet kiedy pokaze wlasciwy kierunek
    zostaje zignorowany.

    W przypadku pieszych i srodkow komunikacji miejskiej to chyba kompletna
    bezmyslnosci i brak kultury, bo nie wiem czym wyjasnic murek ludzi przed
    drzwiami autobusu/tramwaju ktory dopiero co sie zatrzymal. I przejscie na
    szerokosc ramion. Slyszalem o takich co wysiadaja takim ludziom "na glowe"...
    Ale znizenie sie do poziomu tych z tego "murka" a nawet gorzej...

    Wiec na koniec - widzisz cos niezgodnego z przepisami i uwazasz ze powinnas
    interweniowac to dzwon na policje. Widok policjanta ma na prawde dobry wplyw
    chocby tylko mial tam stac albo spacerowac.
    A jak patrol raz i drugi zgarnie pieszych ze sciezki i rowerzystow z jezdni to
    sie naucza. W koncu ktos wlozyl w to pieniadze to sie troche zwroci z
    manadatow.... :)
  • Gość: X11 IP: *.ift.uni.wroc.pl 18.04.05, 11:48
    > Ścieżki rowerowe zajmują pas jezdni ( nie chodnika),

    A moja to wina że jakiś debil tworzy ścieżki malując linię na chodniku, bo myśli(?), że ludzie będą jeździć w niedzielę tam i z powrotem na dziecinnych rowerkach?

    > rowerzyści wjeżdżając na
    > skrzyzowania nie wymuszają ,

    nie wymuszają bo ich przejazd nie koliduje z przekajazdem amatorów tzw.zielonej strzałki

    > nie trąbią i nie awanturują się.
    nie trąbią bo nie mają klaksonów
    > Mozna współzyć
    > zgodnie?

    Można, bo tam nikt nikogo nie lekceważy, jak również nie lekceważy się przepisów np. na temat pierwszeństwa na światłach (słynne u nas zielone strazłki), chodzenia po ścieżkach rowerowych i stwiania na nich samochodów
  • emes-nju 19.04.05, 12:07
    W Kopenhadze sa sciezki dla rowerow. Cala siec, a nie tsy na ksys. Piesi po nich nie laza (ze szczegolnym uwzglednieniem matek z wozkami i petajacymi sie malymi dziecmi, ktore sciezki wprost uwielbiaja - czasem wola nadlozyc drogi, zeby sie taka sciezka przejsc), samochody nie parkuja, handlarze nie handluja, straz miejska i policja nie czai sie na piratow drogowych itd. Sciezka dla rowerow to sciezka dla rowerow, a nie kawalek jezdni/chodnika! Moze rzucilo ci sie w oczy, ze dunskie samochody parkujace na jezdni przy sciezce dla rowerow parkuja nie przy krawezniku, tylko przy kresce wyznaczajacej sciezke? Warszawscy kierowcy zas czesto pokonuja trawiaste blotko, zeby na sciezke sie dostac w celu zaparkowania.

    Po kilku hamowaniach przed petajacym sie dzieckiem, kultura moze zniknac nawet najbardziej zrownowazonemu. Po kilku karkolomnych objechaniach parkujacych samochodow, tez.

    Porownaj, a potem oceniaj!

    --
    Pisze to powoli bo wiem, ze powoli czytacie
  • piort 19.04.05, 14:30
    Widzisz Ewo czego się doczekałaś! Za komuny gdy któryś z amerykańskich
    polityków zapytał ile zarabia polski robotnik, to w odpowiedzi usłyszał: A u
    was biją murzynów. Gdy zwracasz uwagę na niewłaściwe postępowanie spotkanych
    czy widzianych rowerzystów, to spotykasz się z atakiem na kierowców, pieszych,
    dzieci, psy i na (wypadało by Żydów i cyklistów) Bóg wie kogo. W niedzielę
    wracałem przez Kampinos, biegnie tam dość wąska szosa i obok piękna ścieżka
    rowerowa. Oczywiście częśc rowerzystów jechała sobie jezdnią blokując ruch
    samochodów, a są tam takie dwa zakręty, że nie da się ich wyprzedzić. Ci
    pedalarze nie jadą rządkiem, a wachlarzykiem, bo wtedy lepiej się rozmawia.
    Niestety rowerzyści tu na forum wykazują generalnie brak kultury, używają
    inwektyw i chamskich odzywek, nie mówiąc już o szczątkowym choć poczuciu
    humoru. Myślę, że spacerując dobrze mieć ze sobą kijek, włożony w szprychy
    smigajacego po chodniku roweru pozwala nauczyć latać takiego chama. A na szosie
    czy ulicy, cóż, prawo obowiązuje, ale gdyby wszyscy kierowcy solidarnie, ale
    zgodnie z kodeksem drogowym, utrudniali życie zawalidrogom, to może
    odechciałoby się im jeździć po jezdniach i wrócili by na scieżki. Wystarczy
    wyprzedzić takiego, zjechać na prawo tak, aby nie mógł przejechać po naszej
    prawej i zatrzymać się. Chamstwo korzysta z anonimowosci, rowerzysta jest
    szybszy od pieszego i trudno go dogonić samochodem, stąd ta cała hucpa.
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 20.04.05, 11:06
    piort napisał:

    > Widzisz Ewo czego się doczekałaś! Za komuny gdy któryś z amerykańskich
    > polityków zapytał ile zarabia polski robotnik, to w odpowiedzi usłyszał: A u
    > was biją murzynów. Gdy zwracasz uwagę na niewłaściwe postępowanie spotkanych
    > czy widzianych rowerzystów, to spotykasz się z atakiem na kierowców,
    pieszych,
    > dzieci, psy i na (wypadało by Żydów i cyklistów) Bóg wie kogo. W niedzielę
    > wracałem przez Kampinos, biegnie tam dość wąska szosa i obok piękna ścieżka
    > rowerowa. Oczywiście częśc rowerzystów jechała sobie jezdnią blokując ruch
    > samochodów, a są tam takie dwa zakręty, że nie da się ich wyprzedzić. Ci
    > pedalarze nie jadą rządkiem, a wachlarzykiem, bo wtedy lepiej się rozmawia.
    > Niestety rowerzyści tu na forum wykazują generalnie brak kultury, używają
    > inwektyw i chamskich odzywek, nie mówiąc już o szczątkowym choć poczuciu
    > humoru. Myślę, że spacerując dobrze mieć ze sobą kijek, włożony w szprychy
    > smigajacego po chodniku roweru pozwala nauczyć latać takiego chama. A na
    szosie
    >
    > czy ulicy, cóż, prawo obowiązuje, ale gdyby wszyscy kierowcy solidarnie, ale
    > zgodnie z kodeksem drogowym, utrudniali życie zawalidrogom, to może
    > odechciałoby się im jeździć po jezdniach i wrócili by na scieżki. Wystarczy
    > wyprzedzić takiego, zjechać na prawo tak, aby nie mógł przejechać po naszej
    > prawej i zatrzymać się. Chamstwo korzysta z anonimowosci, rowerzysta jest
    > szybszy od pieszego i trudno go dogonić samochodem, stąd ta cała hucpa.

    Piotrze wielokrotnie już wykazałeś się umiejętnością przeinaczania dawanych ci
    odpowiedzi, owszem każdy kto jedzie tak jak to opisałeś powyżej robi źle ale to
    wiadomość dla Policji oni są od tego by wprowadzić porządek, niestety idiotów
    nie brakuje i środek lokomocji nie ma wpływu na wzrost inteligencji, po prostu
    idiota to idiota czego niestety inny idiota nie jest w stanie dostrzec,
    przypomnę ci że podobnie jak istniejące patrole piesze, konne, motorowe czy
    samochodowe istnieją patrole rowerowe POLICJI więc kieruj zawiadomienia do
    Policji jeśli jest za mało takich patroli (A JEST) wymuszaj ty i inni ich
    zwiększenie na pewno będzie to z korzyścią dla wszystkich a przestań bić pianę
    na tym forum gdzie robisz z siebie tylko idiotę.
    KA
  • Gość: Piort IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 12:35
    W Twoim mniemaniu osoba zwracająca uwagę na niewłaściwosć postpowania
    rowerzystów jest idiotą. Nie bedę się wypowiadał o Twojej ocenie, bo ona sama
    świadczy o Tobie. Niby usiłujesz przedstawić rzeczowe argumenty, a tu oponent
    jest idiotą. Albo udowodniłeś swoją rację i niczego więcej nie trzeba, albo
    Twoje argumenty sa nieprzekonywujące i trzeba zgnoić adwersarza.
    A teraz o Twoich radach. Patrol konny policji widziałem na oczy raz na Kings
    Cross w Londynie i raz na plaży naturystów w Świdrze, a rowerowy tylko w jakimś
    serialu amerykańskim. Twoja wiara w omnipotencję prawa i skuteczność służb jest
    naiwna, jeżeli sam nie zadbasz o swoje sprawy, to nikt Ci nie pomoże. Wyobraź
    sobie, że widzę grupę rowerzystów jadących szosą przez Kampinos, a obok biegnie
    ścieżka rowerowa. Dzwonię na numer alarmowy policji 112 i zwiadamiam ich o
    wykroczeniu, oni przyjeżdżają po 10 minutach i na ich widok rowerzyści znikają
    w lesie. I co się dzieje? Będą ich ścigać? Nie! Zidentyfikują mnie po komórce i
    bedą ciągać, bo muszą zaliczyć interwencję. Czy to ma sens?
    A teraz wystarczy zepchnąc wstrętnych pedlarzy do rowu, w ostre krzaki, żeby im
    się odechciało blokować ruch i dać taką nauczkę, żeby na jezdnię wyjeżdżali
    tylko w razie absolutnej konieczności. Mogę Cię zapewnić że moja metoda jest
    skuteczniejsza.
    Piort.
  • Gość: Automobilista IP: 62.233.175.* 20.04.05, 13:16
    Drogi Piorcie, wypisujesz takie bzdury, że nawet ja, zatwardzialy kierowca,
    załamuje ręce.

    Ciekawe, jak wyglądąłby świat, gdyby kierowcy TIR-ów lub autobusów spychali
    regularnie twój samochodzik do rowu, abyś nie przeszkadzał im jeździć i
    wyjeżdżał na jezdnię tylko w razie absolutnej konieczności.
  • Gość: Ewa IP: *.chello.pl 20.04.05, 13:49
    Jestem przciwniczką przemocy - w równym stopniu kierowców co i rowerzystów.
    Jaką szansę ma pieszy z rozpędzonym rowerem uderzającym go od tyłu? Żadną! A
    jeśli trafi na osobę starszą ma zagwarantowane złamanie szyjki kosci udowej ze
    wszystkimi konsekwencjam, a dziecko może postradać życie! Dlatego rowerzyści
    won z chodników.Bądźcie tacy bohaterscy na jezdniach.
  • autom0bilista 20.04.05, 14:03
    A może by tak po prostu wszyscy skupili się na tym, że potrzebna jest budowa
    ściezek rowerowych wzdłuż głónych ulic, zamiast przerzucac tych biednych
    rowerzystów z chodnika na jezdnię lub odwrotnie? Taka ścieżka dużo nie
    kosztuje, można ja szybko zbudowac (jeśli oczywiście się chce), a bardzo ułatwi
    sprawę nam wszysktim.

    Natomiast jeśli pieszy zostanie rozjechany na ścieżce rowerowej, to sam sobie
    winien.
    --
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu
  • Gość: Dorsay IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 16:18
    Gość portalu: Ewa napisał(a):

    > Dlatego rowerzyści won z chodników.Bądźcie tacy bohaterscy na jezdniach.

    PoD zezwala na jazdę rowerem po chodnikach pod warunkiem, że nie ma drogi
    rowerowej, chodnik ma min. 2 metry szerokości, a na jezdni może odbywać się
    ruch z prędkością większą niż 50 km/h (art. 33 PoD)
    Natomiast pieszy ma prawo poruszać się po drodze dla rowerów tylko w przypadku
    braku chodnika (art. 11 PoD).
  • emes-nju 21.04.05, 10:28
    Gość portalu: Ewa napisał(a):

    > Jaką szansę ma pieszy z rozpędzonym rowerem uderzającym go od tyłu? Żadną!


    No i wlasnie dlatego piesi nie powinni chodzic po sciezkach dla rowerow co NAGMINNIE czynia. Nie powinni tez przez takie sciezki przechodzic nie upewniwszy sie (tak jak przy przejsciu przez jezdnie!) czy nikt nie jedzie. Jezdze rowerem znacznie rzadziej niz bym chcial, ale w czasie kazdej przejazdzki mam co najmniej jedno awaryjne hamowanie na sciezce dla rowerow - matka z wozkiem i dziecmi, staruszka, grupka mlodych ludzi wychodzaca z krzakow (co oni tam robili - pili?) prosto na sciezke bez najmniejszej nawet proby spojrzenia czy nic nie jedzie.

    Kobieto! Przecietny rowerzysta na sciezce przekracza 20 km/h! Ja zwykle jade miedzy 25, a 35 km/h - to szybko. Wystarczajaco szybko, zeby w konfrontacji czlowiek-rower solidnie poszkodowane byly obie strony. Nie naciagaj faktow i nie potepiaj w czambul wszystkich za chamstwo jednostek. Wyganianie rowerzystow na jezdnie jest bezzasadne chocby dlatego, ze NIKT i NIGDY nie zmusi mnie (i innych normalnych) do jazdy trasa szybkiego ruchu z barierami energochlonnymi (podmuch od jadacego TIRa moze wypchnac z jezdni - w takim wypadku najpierw na bariere, a potem pod kola samochodow!). Dopoki nie bedzie obok sciezki, bede OSTROZNIE jechal chodnikiem - tam, przy odrobinie dobrej woli z obydwu stron, jest wystarczajaco duzo miejsca. I nie pisz mi, ze rowerzysta stanowi zagrozenie. Zagrozenie stanowia tez biegnacy do tramwaju - nie raz widzialem dziecko przewrocone, czy wypchniete na jezdnie (!) przez spieszacegio sie. Czasem dziecko dostaje parasolem, aktowka czy torebka biegacza. Oni tez maja zniknac z chodnikow?

    Jedynym rozwiazaniem jest proba wspolpracy. Skoro nie ma sciezek, skoro drogi nie nadaja sie do bezpiecznej jazdy rowerem, musimy na chodnikach pomiescic sie razem. Jest to wykonalne i wymaga od najwolniejszych uczestnikow ruchu takiej samej uwagi, jaka potrzebna jest do unikniecia zderzenia z kims biegnacym - zanim zmienisz kierunek, sprawdz czy komus nie wejdziesz pod nogi czy kola (mowie tez o kolach dziecinnych rowerkow i wozkow dzieciecych :-P ). Szybsi uczestnicy ruchu MUSZA uwazac na wolniejszych, ale ci wolniejsi musza dac im szanse - praw fizyki zmienic sie nie da bo tak chcesz.


    > Bądźcie tacy bohaterscy na jezdniach.


    Nawet nie bede probowal - wole byc uprzejmy i grzeczny na chodniku. Ale odbijajac pileczke powinienem napisac: piesi won ze sciezek (tych tseh na ksys). Nie napisze jednak bo kultura mi nie pozwala. Nie napisze tez bo pieszy na sciezce dla rowerow malo mi przeszkadza jezeli uwaza na rowerzystow i idzie w sposob umozliwiajacy jego wyprzedzenie.

    PS W Warszawie w wielu miejscach sa tak wysokie krawezniki, ze jazda po nich rowerem jest wysoce niekomfortowa. W zwiazku z powyzszym rowerzysci na chodnikach stanowia mimo wszystko margines - nie wiem wiec dlaczego sie tak ciskasz.

    --
    Pisze to powoli bo wiem, ze powoli czytacie
  • shp80 20.04.05, 20:44
    > A teraz wystarczy zepchnąc wstrętnych pedlarzy do rowu, w ostre krzaki, żeby
    > im się odechciało blokować ruch i dać taką nauczkę, żeby na jezdnię
    > wyjeżdżali
    > tylko w razie absolutnej konieczności. Mogę Cię zapewnić że moja metoda jest
    > skuteczniejsza.

    Nie wiem, czy jesteś tego świadomy, ale twoje słowa + numer IP + ewentualne
    zrealizowanie zamiaru opisanego ww. słowami to już nie jest nieumyślnie
    działanie, a świadome i celowe popełnienie przestępstwa. Radziłbym więc omijać
    rowerzystów z daleka, bo trafisz na takiego, który czyta to forum i będzie mógł
    cię namierzyć, jeśli go zepchniesz do rowu.
    Wystarczy porównanie danych właściciela pojazdu z takimi internetowymi numerami
    IP, których właściciele publicznie opisywali swoje czyny lub zamiary. A nuż się
    trafi..


    --
    Tomek
  • Gość: Piort IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 07:28
    Pisałem o w pełni legalnym działaniu mającym zapobiec warcholstwu rowerzystów.
    Wyprzedzenie rowerzyty jest legalne, a zatrzymanie się po jego wyprzedzeniu,
    które może wyniknąć z wielu przyczyn, powinno nastąpić możliwie najbliżej
    krawężnika, a na drodze z poboczem na poboczu. Tak mówią przepisy ruchu
    drogowego mające na celu utrzymanie płynności ruchu. Chyba byś uznał za
    warchoła kierowcę, który by zatrzymał samochód na środku pasa jezdni, tak że
    ominięcie go było by utrudnione lub niemożliwe. To co prezentują rowerzyści w
    Warszawie i okolicach to klasyczne warcholstwo, nadużywanie prawa dla własnej
    niewielkiej korzyści i z ogromnymi stratami dla innych. To że aktualnie
    obowiązujące prawo na coś pozwala lub czegoś zabrania nie oznacza, że
    przyzwoici ludzie to wykorzystują. Przekonali się o tym niegdyś sądzeni w
    Norymberdze, a i teraz w Polsce. Klasycznym przykładem warcholstwa było
    nadużywanie Liberum Veto, co doprowadziło Polskę do upadku. Prawodawca powinien
    mieć świadomość że każde, nawet najsłuszniejsze, prawo zostanie wykorzystane
    wbrew intencji prawodawcy jeżeli tylko taka możliwość zaistnieje i tak właśnie
    stało się z rowerzystami. Ja nie działam wbrew prawu, a w jego granicach i
    zwalczanie warcholstwa rowerzystów uważam za swój obywatelski obowiązek. Ci,
    którzy jeżdżą rowerem kulturalnie, nie nadużywają swoich praw i uwzględniają
    potrzeby innych użytkowników dróg, mogą czuć się bezpieczni. Jeżeli się do nich
    nie zaliczasz, to się bój.
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 21.04.05, 10:12
    Gość portalu: Piort napisał(a):

    > Pisałem o w pełni legalnym działaniu mającym zapobiec warcholstwu
    rowerzystów.
    > Wyprzedzenie rowerzyty jest legalne, a zatrzymanie się po jego wyprzedzeniu,
    > które może wyniknąć z wielu przyczyn, powinno nastąpić możliwie najbliżej
    > krawężnika, a na drodze z poboczem na poboczu. Tak mówią przepisy ruchu
    > drogowego mające na celu utrzymanie płynności ruchu. Chyba byś uznał za
    > warchoła kierowcę, który by zatrzymał samochód na środku pasa jezdni, tak że
    > ominięcie go było by utrudnione lub niemożliwe.

    Piotrz nie tylko jesteś idiotą jak to już wielokrotnie udowodniłeś ale i nie
    masz bladego pojecia o przepisach.
    Oddział 3
    Prędkość i hamowanie
    Art. 19. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać z prędkością zapewniającą
    panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków, w jakich ruch się odbywa, a
    w szczególności: rzeźby terenu, stanu i widoczności drogi, stanu i ładunku
    pojazdu, warunków atmosferycznych i natężenia ruchu.

    2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
    hamować w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego
    utrudnienia;

    KA
  • emes-nju 21.04.05, 10:45
    Gość portalu: KA napisał(a):

    > Gość portalu: Piort napisał(a):
    >
    > > Pisałem o w pełni legalnym działaniu mającym zapobiec warcholstwu
    > > rowerzystów. Wyprzedzenie rowerzyty jest legalne, a zatrzymanie się po jego
    > > wyprzedzeniu, które może wyniknąć z wielu przyczyn, powinno nastąpić
    > > możliwie najbliżej krawężnika, a na drodze z poboczem na poboczu. Tak mówią
    > > przepisy ruchu drogowego mające na celu utrzymanie płynności ruchu. Chyba
    > > byś uznał za warchoła kierowcę, który by zatrzymał samochód na środku pasa
    > > jezdni, tak że ominięcie go było by utrudnione lub niemożliwe.
    >
    > Piotrz nie tylko jesteś idiotą jak to już wielokrotnie udowodniłeś ale i nie
    > masz bladego pojecia o przepisach.
    > Oddział 3
    > Prędkość i hamowanie
    > Art. 19. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać z prędkością
    > zapewniającą panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków, w jakich ruc
    > się odbywa, a w szczególności: rzeźby terenu, stanu i widoczności drogi,
    > stanu i ładunku pojazdu, warunków atmosferycznych i natężenia ruchu.
    >
    > 2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
    > hamować w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego
    > utrudnienia;


    O wlasnie! Nie wiem czy Piort zdaje sobie sprawe, ze zachowyjac sie w ten sposob ryzykuje uszkodzenie samochodu - pomijam tu kwestie przestrzegania przepisow. W jego samochod moze wjechac, zaskoczona jego manewrem, grupka kolarzy albo inny samochod, z kierowca nie mniej zaskoczonym niz kolarze. Najgorszym, ale realnym, scenariuszem jest wypadek w wyniku proby ominiecia przez rowerzyste samochodu "nauczyciela Piorta". Wypadek polegajacy na rozjechaniu rowerzysty, wykonujacego awaryjny manewr, przez wykonujacy tez awaryjny manewr samochod. Ciekawe czy Piort bedzie mial wtedy czyste sumienie...?

    --
    Pisze to powoli bo wiem, ze powoli czytacie
  • Gość: Piort IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 11:42
    Staram się nie zaskakiwać rowerzystów tak, aby musieli awaryjnie hamować, bo
    nie zależy mi na lakierowaniu samochodu. Wystarczy stanąć tak, że będą się
    musieli zatrzymać. Zdaję sobie sprawę, ze czasami ryzykuję uszkodzenie
    samochodu, bo widziałem paniusie, które zsuwają nogę z pedału i usiłują
    zahamować nią o jezdnię, ale taki rowerzysta da się złapać i zapłaci za
    wyrządzone szkody. Od tego, żeby nie narażać kierowców innych samochodów mam
    lusterko wsteczne, odrobinę wyobraźni i sporo doświadczenia. Jak do tej pory
    swoim działaniem nie spowodowałem wypadku rowerzysty, a zdarzyło się że paru
    pijaczków musiało zjechać z jezdni i niektórzy znaleźli się w rowie, a jeden
    rozbił sobie paletkę jajek, to chyba nic złego?
    Cytując WYBINEGO PEDALARZA KA śmiem spytać czy to dotyczy tylko kierowców
    samochodów?
    > > Rozdział 3
    > > Prędkość i hamowanie
    > > Art. 19. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać z prędkością
    > > zapewniającą panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków, w jakich
    > > ruch się odbywa, a w szczególności: rzeźby terenu, stanu i widoczności
    > > drogi,stanu i ładunku pojazdu, warunków atmosferycznych i natężenia ruchu.
    > >
    > > 2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
    > > hamować w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego
    > > utrudnienia;
    ad.p.1.
    Czy rowerzysta może jechać tak, ze nie potrafi zahamować przed przeszkodą, jaką
    może się okazać zatrzymujący się samochód? Jezeli się nie zatrzyma i wpadnie na
    poprawnie stojący samochód, to chyba baran odpowiada za swoją dezylwonturę?
    ad.p.2
    Już sama jazda rowerem po jezdni jest poważnym utrudnieniem ruchu, a zatem
    zagrożeniem jego bezpieczenstwa.

    Zgadzam się z KA, że nie mam bladego pojęcia o przepisach, piszą je idioci dla
    idiotów, wystarcza mi zdrowy rozsadek i wyobraźnia które od 1957 roku do tej
    pory, w róznych krajach nie tylko eurpoejskich, uchroniły mnie nie tylko przed
    spowodowaniem, ale i uczestniczeniem wypadku (odpukać).
  • emes-nju 21.04.05, 11:59
    A bierzesz pod uwage, ze ktos moze sie przestraszyc i wykonac cos, co nie wpadloby ci do glowy w najsmielszych snach? Czy jazda samochodem od 1957 roku nie nauczyla cie, ze sa na niebie i ziemi (o drogach nie wspomne) rzeczy, o ktorych nie snilo sie filozofom?

    Kazde opisywane przez ciebie dzialnie powoduje DODATKOWE zagrozenie na drodze. Nawet jezeli przyjac, ze rowerzysci sa takim zagrozeniem (niestety KD ma na ten temat inne zdanie), to ty wprowadzasz dodatkowy zamet.

    PS Rozbicie komus palety jaj nie wydaje mi sie powodem do chwaly. Skoro ktos wozi jaja rowerem, to chyba nie ze wzgledow hobbystycznych - raczej z braku kasy! Paleta jaj troche kosztuje, ale co moze wiedziec o wydatkach ktos, kto ryzykuje calosc SWOJEGO samochodu (i calosc cial ewentualnych poszkodowanych), zeby komus cos udowodnic! Uwierz mi jednak, ze bardzo prawdopodobne jest, ze pozbawiles kogos jedzenia! Bo nie bedzie go stac na odkupienie tych jajek!

    --
    Pisze to powoli bo wiem, ze powoli czytacie
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 21.04.05, 12:10
    Gość portalu: Piort napisał(a):
    > Zgadzam się z KA, że nie mam bladego pojęcia o przepisach, piszą je idioci
    dla
    > idiotów, wystarcza mi zdrowy rozsadek i wyobraźnia które od 1957 roku do tej
    > pory, w róznych krajach nie tylko eurpoejskich, uchroniły mnie nie tylko
    przed
    > spowodowaniem, ale i uczestniczeniem wypadku (odpukać).

    No po raz kolejny udawadniasz ze jesteś nie tylko idiotą ale kompletnym debilem
    który nigdy nie powinien dostać Prawa jazdy.
    KA
  • Gość: Piort IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 16:02
    Już kiedyś deklarowałeś, że nie będziesz ze mną dyskutował i chwała Ci za to.
    Nie zniżę się do Twojego poziomu i nie będę używał obelg ad personam, wystarczy
    mi Twoja ortografia, aby ocenić sens dyskutowania z Toba.
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 22.04.05, 10:09
    No cóż Piotrze twój kretynizm i upierdliwość z jaką prezentuje tu swoje chore
    poglądy zmusiły mnie do przerwania milczenia. Co do Ortografii no cóż gdzieś mi
    matka natura musiała poskąpić, jestem przystojny, zdrowy, inteligentny,
    dowcipnie błyskotliwy, zdrowy i potrafię się realizować w życiu, więc jakąś
    wadę Boskim życzeniem dostałem co nie przeszkadza mi tak bardzo jak Tobie
    poprawna ortografia i szum wiatru w czaszce (choć mam obawy że u ciebie to
    nawet wiatr nie hula).
    KA
  • Gość: Roberto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.05, 11:21
    Gość portalu: Piort napisał(a):

    > Ci,
    > którzy jeżdżą rowerem kulturalnie, nie nadużywają swoich praw i uwzględniają
    > potrzeby innych użytkowników dróg, mogą czuć się bezpieczni.

    Czyli masz na mysli wszystkich rowerzystow w przedziale wiekowym 3-9 lat,
    ktorzy na swych maszynach pomykaja z predkoscia zółwia dookola piaskownicy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka