Dodaj do ulubionych

Ścieżki rowerowe z asfaltu

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.04, 23:28
No rzeczywiście trudno wyczuć, co jest lepsze. Z jednej strony kostki po
jakimś czasie zamieniają się w wyboje, ale z kolei asfalt także robi się nie
równy. Potrafi się nieznacznie zapaść, co sprzyja powstawaniu kałuż. kostki
można szybko i łatwo wymienić, z asfaltem nie jest tak łatwo. Z kolei sama
wygoda jazdy po równym asfalcie jest nie do porównania. Także cięzko
zdecydować.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Maciek IP: *.acn.waw.pl 16.09.04, 00:11
    Weź pod uwagę, że kostkę jedynie _można_ łatwo wymienić, a przy obecnym zapale
    ZDM do remontu ścieżek prawdopodobieństwo urzeczywistnienia tej cudownej
    możliwości jest bliskie zeru. Poza tym łatwość wymiany pojawia się kosztem
    trudności zniszczeń: w kostce też robią się dołki i kałuże, choć nieco rzadziej
    niż na starym asfalcie. Ale dla mnie najważniejszą różnicą jest przyczepność.
    Mokra kostka jest równa lodowisku, a asfalt jeszcze jakoś trzyma. I przede
    wszystkim ze względu na bezpieczeństwo należy budować z asfaltu.
  • Gość: cyklista IP: *.chello.pl 16.09.04, 09:17
    może wreszcie ktoś to zmieni
  • Gość: Slawek.K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 00:33
    "Beata Łomnicka, biuro prasowe Zarządu Dróg Miejskich: Do tej pory miasto
    kupowało kostkę Bauma, bo ten materiał był po prostu dobry. Teraz zapanowała
    moda na ścieżki z asfaltu. I my za tą modą idziemy - zaczęliśmy nawet
    współpracę ze środowiskiem rowerzystów. Jednak nawet oni mają różne zdania na
    ten temat - niektórzy uważają, że kostka jest lepsza, bo w szpary wchłania się
    woda i nie ma kałuż. Większość woli jednak asfalt. I stąd nasza deklaracja -
    każda nowa ścieżka będzie asfaltowa."

    Droga Pani, drogi rowerowe, podobnie jak jezdnie winny być zaprojektowane i
    wykonane zgodnie ze sztuką budowlaną. Oznacza to, że drogi powinny być
    odpowiednio profilowane, tak, aby umożliwoć spływ deszczówki czy to na teren
    nieutwardzony, czy do kanalizacji deszczowej (której na marginesie pisząc w
    Warszawie nie ma).
    Twierdzenie, że kostka jest lepsza bo woda wsiąka pomiędzy jej połączenia to
    jakaś kosmiczna bzdura!!! Ta sama woda "wsiąka" w tę kostkę również zimą, co w
    okresach silniejszych przymrozków powoduje jej zamarzanie i pękanie
    nawierzchni! Wiedzą to nawet absolwenci budowlanych zawodówek, nie wiedzą
    tego "specjaliści" z Zarządu Dróg Miejskich?!


  • pan_pndzelek 16.09.04, 00:37
    Pierwsze słyszę, że w Warszawie nie ma kanalizacji deszczowej... to gdzie w
    takim razie Stołeczna robi wycieczkę w najbliższą sobotę? Do wesołego
    miasteczka? Jak się pisze to trzeba jeszcze wiedzieć co...
    --
    ________________________________________
    ...kiedy słyszę słowa SOLIDARYZM SPOŁECZNY odbezpieczam nagana...
    >>>---
    <a
  • Gość: Slawek.K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 00:41
    No to pendzelku, gówno wiesz o W-wie. Warszawa ma kanalizację ogólnospławną.
    Nie ma wydzielonej kanalizacji deszczowej i sanitarnej.

    Masz rację, trzeba wiedzieć co się pisze.
  • pan_pndzelek 16.09.04, 00:42
    Jest wydzielona kanalizacja burzowa... ot co... ty nie za dużo na rowerze
    kolego jeździsz?
    --
    ________________________________________
    ...kiedy słyszę słowa SOLIDARYZM SPOŁECZNY odbezpieczam nagana...
    >>>---
    <a
  • Gość: Slawek.K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 00:48
    Kolego, mylisz wszystko totalnie. Czyżbyś pracował w jednym z wsokich kaczych
    urzędów? ;-)
    Burzowe, to są przelewy, nie kanalizacja. Warszawa nie ma - powtarzam - osobnej
    kanalizacji deszczowej, czyli takiej, która w ŻADNYM miejscu nie łączy się z
    kanalizacją sanitarną. Tą samą rurą lecą zarówno ścieki z ulic i ścieki
    komunalne.
    To, co widzisz na ulicach to studzienki odprowadzające opadówkę za pomocą
    przykanalików do głównego kolektora. Przynajmniej w teorii bo i tak spora częśc
    jest zapchana.
  • pan_pndzelek 16.09.04, 01:01
    Cholera może i masz rację... ale nie na całej długości się te kanały jednak
    łączą tzn. są spore odcinki deszczowej zanim następuje mieszanie...
    --
    ________________________________________
    ...kiedy słyszę słowa SOLIDARYZM SPOŁECZNY odbezpieczam nagana...
    >>>---
    <a
  • Gość: Slawek.K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 01:05
    Owszem, co nie zmienia faktu, że w myśl obowiązującego prawa wodnego mamy
    kanalizację ogólnospławną, bo mieszanie jednak następuje.
    Bodaj jedynie kanał burakowski był kanałem stricte deszczowym, jeśli nie brać
    pod uwagę dzikich przyłączy.
  • pan_pndzelek 16.09.04, 01:07
    Tak poza tym to zdaje się znakomita część ścieków komunalnych (razem z
    deszczowymi) idzie wprost do rzeki... gdzieś na wysokości Młocin jest taki
    śmierdzący zrzut, nie sądze żeby to było oczyszczone...
    --
    ________________________________________
    ...kiedy słyszę słowa SOLIDARYZM SPOŁECZNY odbezpieczam nagana...
    >>>---
    <a
  • Gość: Slawek.K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 01:16
    Warszawa lewobrzeżna nie ma oczyszczalni ścieków - niestety.
    Ma ją prawobrzeżna - własciwie tylko jej część, natomiat w budowie jest
    oczyszczalnia "Południe", która ma oczyszczać ścieki z Mokotowa.
    Warszawska sieć kanalizacyjna ma około 3000 km długości. Co roku odrprowadza
    średnio 150 mln. m3 ścieków. Z tego poniżej 90 mln m3 jest oczyszczane.
  • Gość: Slawek.K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 01:25
    O tak... zapomniałem o oczyszczalni w Pruszkowie. Czyli część ścieków
    lewobrzeżnych jest jednak oczyszczana. Niewielka część, bo oczyszczalnia ma
    przepustowość 38 tys m3/dobę i oczyszcza ścieki z Ożarowa, Pruszkowa i
    Michałowic. Z Warszawy "łapią się" na nią tylko ścieki z Ursusa.
  • Gość: gość IP: *.t-s.pl 16.09.04, 08:51
    Toteż dlatego Wodociągi rozpruły świeżutki asfalt na Czerniakowskiej
  • sebpl 16.09.04, 02:50
    >Owszem, co nie zmienia faktu, że w myśl obowiązującego prawa wodnego mamy
    >kanalizację ogólnospławną, bo mieszanie jednak następuje.
    >Bodaj jedynie kanał burakowski był kanałem stricte deszczowym, jeśli nie brać
    >pod uwagę dzikich przyłączy.

    Sławek K. ma rację. Lewobrzeżna Warszawa w kwestii kanałów jest mocno
    przeciążona. Nowi inwestorzy na Ursynowie stają wręcz na głowie jak przyłączyć
    nowe mini osiedla do obecnej kanalizacji. A miasto do tej pory odbija piłeczkę
    z MPWiK w kwestii regulacji potoku służewieckiego.
  • Gość: marc IP: 62.29.135.* 16.09.04, 00:36
    jak asfalt jest dobrze polozony, to ani nie bedzie sie zapadal, ani nie beda
    powstawaly kaluze, bo woda powinna splywac na bok - niestety dobrze polozony,
    waski pasek asfaltu w warszawie to nadal rzadkosc... np. niedawno wymieniana
    nawierzchnia sciezki w wilanowie od nowosci miala falbanki ;-(
  • Gość: Wallenrod IP: *.chello.pl 16.09.04, 02:05
    Na początek serdeczna prośba(narazie) aby rowerzyści nie jeździli jezdnią jeśli
    wzdłuż niej biegnie ścieżka rowerowa.Budowę ścieżek rowerowych trzeba oddać pod
    nadzór kompetentnych i myślących osób, ponieważ szkoda naszych nerwów i
    pieniędzy na obecne fuszerki.Podam przykład: dwa lata temu na Bielanach na
    odcinku pomiędzy Jarzębskiego a Reymonta na ścieżce rowerowej wymieniono
    całkiem znośne płyty chodnikowe na kostkę bauma. Już po paru tygodniach kostka
    zaczęła stawać "dęba" narażając rowerzystów na niebezpieczeństwo
    nieprzewidzianego upadku. Przyczyna była prosta:idiota wykonawca nie wziął pod
    uwagę ,że w podłożu znajdują się korzenie pobliskich olbrzymich drzew i
    rozrastając się wysadzają lekką i nie umocowaną kostkę. Efekt jest taki, że
    nieustannie poprawia sie taką ścieżkę a koszty napraw wzrastają
    nieprzewidywalnie. Przy wylewaniu asfaltu, trzeba zachować lekko wypukłą
    powierzchnie aby woda ściekała na boki i nie tworzyły sie kałuże. A wracając do
    rowerzystów to nie mogę się nadziwić jak trzeba skretynieć aby jeździć rowerem
    np. po Trasie Toruńskiej, Trasie Łazienkowskiej lub Nowych Alejach
    Jerozolimskich....
  • Gość: p IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.09.04, 08:05
    Rozwiązanie tej zagadki jest proste: ścieżkę z kostki można zbudować bez żadnych
    specjalistycznych narzędzi, wystarczy posłać dwóch pijanych roboli, żeby
    rozrzucili kostkę. W ten sposób firma szwagra Gienka zarobi więcej, bo skasuje
    normalną cenę "za ścieżkę rowerową", a nie musi kupować żadnej specjalistycznej
    maszyny, ani tym bardziej zatrudniać człowieka, który potrafi ją obsługiwać. Czy
    mam Wam wyjaśnić "motywy" jakichś innych, pozornie niezrozumiałych "urzędowych"
    decyzji?
  • Gość: Adam IP: *.t-s.pl 16.09.04, 09:05
    Wygoda równego asfaltu jest nieprównywalna, choc znam miejsca, że i kostka
    równie daje przyjemność z jazdy po niej (np. południowa nitka wzdłuż Trasy
    Siekierkowskiej) jednakże już po drugiej stronie Wisły ta sama kostaka tańczy
    jak na Sylwestra. Po kolejne co to za argument, ze na asfalcie robią się
    kałuże. Pilnować tych, co ten asfalt kładą.
  • robertrobert1 18.09.04, 23:33
    Gość portalu: Adam napisał(a):

    > Wygoda równego asfaltu jest nieprównywalna, choc znam miejsca, że i kostka
    > równie daje przyjemność z jazdy po niej (np. południowa nitka wzdłuż Trasy
    > Siekierkowskiej)

    Wielokrotnie jezdzilem ta trasa i jakos nigdy nie zaznalem tam przyjemnosci.
    Byc moze jest to moja wina bo poruszam sie na cieniutki oponkach napompowanych
    na maxa. Wiem, ze gdybym zalozyl opony 2,4" i napompowal je tylko do 35 PSI to
    wowczas nawet 10 cm kraweznika bym niepoczul. Jednak zdecydowanie wole poruszac
    sie z predkoscia 30-40 km/h a nie telepac sie tempem dzieciecym czyli 10 km/h.


    --
    I taka wlasnie jest wyzszosc roweru nad samochodem.
  • Gość: lp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 09:09
    Niech rowerzyści zaplacą "podatek na ścieżki" a potem niech marudzą, ja nie
    jeżdżę tylko chodzę i wolę by za moje podatki remontować chodniki.Znakomita
    większość świętych krów na rowerach usiłuje mnie przejechać, mimo ściężek
    wybudowanych za moje też podatki, np na Marszałkowskiej, lub na przejściach dla
    pieszych na placu Bankowym. ROWERZYŚCI PRECZ Z MIASTA!
  • Gość: Dzwonek IP: 217.153.92.* 16.09.04, 11:20
    Weź koło i pierdolnij się w czoło!
    Tylko tak porządnie, żebym nie musiał poprawiać.
  • robertrobert1 18.09.04, 23:52
    Gość portalu: lp napisał(a):

    > Niech rowerzyści zaplacą "podatek na ścieżki"

    Placimy, placimy i to niemale podatki i dlatego wlasnie domagamy sie.

    >..a potem niech marudzą,

    To nie marudzenie ale troska o wlasne bezpieczenstwo. Jak na razie nie jestem
    samobojca wiec zycie mi jest mile.

    >...ja nie
    > jeżdżę tylko chodzę

    Mnie chodzenie meczy a ponadto szkoda miczasu na spacerowanie.

    >...i wolę by za moje podatki remontować chodniki.

    Nie mam nic przeciwko rownym chodnikom. Przynajmniej po nich bez problemu
    mogliby sie poruszac niepelnosprawni na swoich kolowych maszynach.

    >Znakomita
    > większość ...

    Chyba z ta wiekszoscia to mocno przesadziles. Zapewne spotkales 2 wyrostkow i
    uznales, ze wiecej osob nie porusza sie po miescie na rowerach. Prawda jest
    tymczasem inna. Przyjedz na MASE a wowczas zobaczysz jaka ilosc warszawiakow
    wybralo pojazd jednosladowy. Oczywiscie jest to tylko garstka bo polacy nie
    lubia sie integrowac w slusznej sprawie i o te idee walczy garsta.

    >..świętych krów na rowerach usiłuje mnie przejechać, mimo ściężek
    > wybudowanych za moje też podatki, ...

    Za moje rowniez.

    >...np na Marszałkowskiej,

    Bo sciezka jest tak niefortunnie usytuowana, ze czesciej na niej mozna spotkac
    zaparkowany samochod albo kierowce niz rowerzyste.

    >...lub na przejściach dla
    >
    > pieszych na placu Bankowym.

    A widziales tam przejazd dla rowerow?

    >...ROWERZYŚCI PRECZ Z MIASTA!

    Proponuje raczej inne haslo: Samochody precz z miasta! Jest sensowniejsze bo
    ulice mozna byloby przeksztacic na sciezki rowerowe i wowczas piesi byliby
    absolutnie bezpieczni.


    --
    I taka wlasnie jest wyzszosc roweru nad samochodem.
  • madrider1 20.09.04, 11:56
    Gość portalu: lp napisał(a):

    > Niech rowerzyści zaplacą "podatek na ścieżki" a potem niech marudzą, ja nie
    > jeżdżę tylko chodzę i wolę by za moje podatki remontować chodniki.Znakomita
    > większość świętych krów na rowerach usiłuje mnie przejechać, mimo ściężek
    > wybudowanych za moje też podatki, np na Marszałkowskiej, lub na przejściach dla
    >
    > pieszych na placu Bankowym. ROWERZYŚCI PRECZ Z MIASTA!

    Uuuu człowieku (to tak na wyrost). Po pierwsze dlaczego mamy płacić oddzielny podatek "na ścieżki" skoro już stwierdziłeś, że jednak są jakieś ścieżki budowane za Twoje podatki? Podejżewam, że nie tylko za Twoje...
    Ja Twoje hasło bym odmienił tak: Bezmózgie owoce PRL'u precz z miasta!
  • Gość: Piotr IP: *.lot.pl 16.09.04, 09:16
    A kiedy ZDM pójdzie z modą i zacznie myśleć???
  • Gość: Birafa IP: *.igf.edu.pl 16.09.04, 09:18
    Chcę zauważyć że ze ścieżek korzytają również osoby jezdżące na rolkach, a
    przynajmniej chciałyby korzystać. Niestety po trasach z kostki nie da się
    jeździć, ponieważ kolana od razu wysiadają. Dlaczego nikt nie pomyśli o
    tworzeniu scieżek dla wszystkich. Zdecydowanie jestem za gładkim asfaltem.
  • stachud 16.09.04, 09:23
    Czy ktos wie czy na Wale powstanie sciezka, z tego co teraz widac to
    niespecjalnie - przynajmniej nie na calej dlugosci.
  • robertrobert1 18.09.04, 23:36
    stachud napisał:

    > Czy ktos wie czy na Wale powstanie sciezka, z tego co teraz widac to
    > niespecjalnie - przynajmniej nie na calej dlugosci.

    Dokladnie. Na Wale praktycznie nie bedzie zadnej sciezki gdyz zadna wladza nie
    jest tym zainteresowana. Co wiecej na moje pytanie jak z Walu mozna sie dostac
    na druga strone jezdni padla odpowiedz ( na pismie): "po schodach".
  • Gość: vars IP: *.mi.gov.pl 16.09.04, 09:39
    To oczywiste, ze sciezki rowerowe z asfaltu zapewniaja nieporownanie lepszy
    komfort jazdy, niz tluczenie sie po nierownej kostce. Sprawa kaluz - to kwestia
    wlasciwego wypoziomowania sciezek asfaltowych, tak, zeby woda mogla swobodnie z
    nich splywac.
  • Gość: xieni IP: *.wsa.gov.pl 16.09.04, 10:14
    Komfort jazdy po asfalcie jest nieporównywalny! Wystarczy dobrze go
    wypoziomować żeby nie było kałuż. Argument że w kostkę wsiąka woda jest
    idiotyczny. W zimie przeciez też wsiąka a potem zamarza i rozsadza nawierzchię.
    Poza tym kostki mają tendencję do wyskakiwania i ściezka robi się nieprzejezdna.
  • Gość: ZORRO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 09:44
  • Gość: Peppers IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.09.04, 10:14
    Kostka jest lepiej widoczna.

    Pozdarwiam!
  • Gość: Cogito IP: *.lukas.com.pl 16.09.04, 10:19
    A ja wole kostke, ale - zaznaczam - jest to moj subiektywny osad :).
  • warzaw_bike_killerz 16.09.04, 10:23
    Dla ekologicznych pojazdow. Jak na moj gust powinny sciezki byc z ubitej zwyklej
    ziemi. Drzewa w Warszawie usychaja z braku wody, a nawet tak ekologiczne
    inicjatywy maja na celu dobetonowanie i doasfaltowanie naszej stolicy. Kostka
    przynajmnije przepuszczala wode dla usychajacych drzew.

    Dac kurze grzede....

    --
    Dobry rower tozezlomowany rower
  • tom_aszek 16.09.04, 13:32
    Marszałkowskiej? Drogi WBK, czyż przerobienie Marszałkowskiej, Alej
    Jerozolimskich i mniejszych ulic śródmiejskich na drogi gruntowe nie
    poprawiłoby znacznie kondycji drzew w tamtych rejonach? A zatem do dzieła!
    Kilofy w dłonie (spracowaną zmienianiem biegów w aucie)! Niech nazwy ulic np.
    Ogrodowej czy Zielnej nabiorą na nowo sensu! Gorzej, że nazwa ulicy Bagno
    również...
    :)))))
    No dobra, pożartowaliśmy sobie...
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 20.09.04, 10:53
    warzaw_bike_killerz napisał:
    > Kostka przynajmnije przepuszczala wode dla usychajacych drzew.

    Niestety nic nadal nie dociera do twego orzeszka. Grzechotka i tyle.
    KA
  • Gość: bikeee IP: *.chello.pl 16.09.04, 11:12
    Sciezka rowerowa to jedyne miejsce gdzie rowerzysci moga szybko jezdzic nikomu
    nie przeszkadzajac. A kostka ma to do siebie ze czasem bywa krzywo ulozona lub
    wybrzusza sie z roznych przyczyn (np. podmyta deszcówką, albo rozsadzona przz
    korzen drzewa) i wtedy jest naprawde niebezpiecznie- jadac np. okolo 30 km/h
    mozna trafic na taka wystajacą kostkę i po prostu wyleciec z roweru jak z
    katapulty :) - powaznie, sam juz nieraz prawie nie zlecialem z roweru wpadajac
    na taką nierowną kostkę- przy duzej predkosci zwlaszcza jest to po prostu
    NIEBEZPIECZNE
  • joseph.007 16.09.04, 11:23
    Nawierzchnia z asfaltu jest oczywiście wygodniejsza dla rowerzystów i tańsza
    od "kostkowej", ale za to ta druga znacznie ładniej wygląda. I to jest argument
    decydujący - sami decydenci i urzędnicy wszak rowerami nie jeżdżą, bo i po co
    się będą męczyć dodatkowym kręceniem, a z okna służbowego Lexusa kolorowa
    kosteczka prezentuje się wizualnie o niebo lepiej niż jakis tam szarobury
    asfalt. Zresztą rowerzystom przecież wszystko jedno, bo i tak jeżdżą po
    chodnikach albo po jezdni, ścieżki w pogardzie mając.
  • Gość: szosowiec IP: *.acn.waw.pl 16.09.04, 13:00
    Jeżdżę rowerem szosowym na cieniutkich oponach, nienadających się na kostkę.
    Tam, gdzie ścieżka jest asfaltowa (np. na Sobieskiego) jadę oczywiście ścieżką,
    ale jeżeli jest kostka (np. na KEN), zjeżdżam na jezdnię.
  • pan_pndzelek 16.09.04, 13:05
    Gość portalu: szosowiec napisał(a):
    > TYLKO ASFALT!

    Jak ty możesz tak pisać! Poprawnie piszemy AFROAMERYKANIN!!! Jesteś rasistą!

    --
    ________________________________________
    ...kiedy słyszę słowa SOLIDARYZM SPOŁECZNY odbezpieczam nagana...
    >>>---
    <a
  • Gość: Nil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 14:51
    Mam nadzieję że policja Cię dopadnie przed samochodem i nauczy rozumu i
    szacunku dla prawa...
    Pozdrawiam.
  • Gość: SHP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 20:53
    > Mam nadzieję że policja Cię dopadnie przed samochodem i nauczy rozumu i
    > szacunku dla prawa...

    Przeczytaj jeszcze raz wypowiedź gościa i pomyśl kilka razy, dlaczego nie
    jedzie ścieżką z kostki i czyja to wina. Nie patrz na skutki (łamanie prawa),
    patrz na przyczyny.
  • kixx 18.09.04, 23:43
    przyczyna jest ,ze gosciowi nie chce sie zmienic opon na odowiednie
    czy ja w zimie jesli jezdnie beda kiepsko odsniezone moge jezdzic w oponach z
    kolcami,albo w lancuchach?
    wez ty shp pierdolnij sie w leb sam,albo popros kogos z rodziny,zanim cos
    napiszesz

    --
    ▐▌
  • robertrobert1 19.09.04, 00:13
    kixx napisał:

    > przyczyna jest ,ze gosciowi nie chce sie zmienic opon na odowiednie

    Na odpowiednich to ja wlasnie jezdze. Poczytaj troche a wowczas sie przekonasz,
    ze waskie opony sa na szose i miasto a grubasy tylko do DH i teren. A czy
    Warszawa to dzungla abym po niej sie poruszal na oponach terenowych?

    > czy ja w zimie jesli jezdnie beda kiepsko odsniezone moge jezdzic w oponach z
    > kolcami,

    Nie bo to jest zabronione.

    >...albo w lancuchach?

    Pewnie ze mozesz tylko czy bedzie ci sie chcialo je zakladac... Szczerze watpie.




    --
    I taka wlasnie jest wyzszosc roweru nad samochodem.
  • Gość: SHP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.04, 03:23
    > przyczyna jest ,ze gosciowi nie chce sie zmienic opon na odowiednie
    > czy ja w zimie jesli jezdnie beda kiepsko odsniezone moge jezdzic w oponach z
    > kolcami,albo w lancuchach?

    Złe porównanie. To tak samo, jakbym powiedział, że jezdnie powinny być tylko
    budowane dla terenowych Jeepów.

    > wez ty shp pierdolnij sie w leb sam,albo popros kogos z rodziny,zanim cos
    > napiszesz

    Już? Skończyłeś? I weź wytrzyj ryjka, bo ci piana z ust leci.




  • madrider1 20.09.04, 12:06
    Gość portalu: Nil napisał(a):

    > Mam nadzieję że policja Cię dopadnie przed samochodem i nauczy rozumu i
    > szacunku dla prawa...
    > Pozdrawiam.

    Czyli przyznajesz, że jazda ulicą to niebezpieczny sport? Skoro tak, to jak mamy sobie radzić jeśli ścieżki rowerowej nie ma w pobliżu? Wiesz chyba, że prawo nie gwarantuje bezpieczeństwa i kierowcy jeżdżą tak samo czy jest ścieżka, czy jej nie ma (w końcu trudno się dziwić, z ulicy nie bardzo widać czy coś takiego jest). Tylko bardzo szkoda, że jeżdżą tak samo bezmyślnie, zamiast jeździć tak samo ostrożnie.
  • Gość: Kondi IP: 216.116.52.* 16.09.04, 19:29
    W niemczech widzialem kostke w dosc nielicznych miejscach, ale prawie tylko tam
    gdzie nie bylo drzew. w terenie zawsze asfalt.
  • Gość: kris IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 23:35
    Ludzie, przecież kostka betonowa i okna z plastiku to głupota ostatnich lat w
    Polsce nigdzie więcej w Europie na tę skalę nie stosowana. Budowlańcy opanujcie
    się - please.
  • rysiek_z_klanu 18.09.04, 12:59
    Cześć "fachowcy" pieniacze. Szprycha wam w oko bezmózgowia.

    Kostka betonowa jest z punktu widzenia uzyteczności i ekploatacji w funcji
    czasu jest materiałem znacznie lepszym, trwalszym i łatwiej naprawialnym.
    Asfalt jest dobry dopóki jest ciągły, gdy zaczyna się łatanie jest po herbacie.
    A żeby zawodowi malkontenci i płaczki dyplowane - kolarze z bożej łaski nie
    musiali lamentować, że rama i drzy wystarczy sciezki rowerowe układać z kostki
    odwróconej o 180 stopni. Nie jeden parking tak ułożono ale po co pomyślec
    najważniejsze żeby był powód na jeszcze jedną masę kretyniczną.
  • Gość: SHP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.04, 18:52
    > Kostka betonowa jest z punktu widzenia uzyteczności i ekploatacji w funcji
    > czasu jest materiałem znacznie lepszym,

    Nie jest i nigdy nie była.


    > trwalszym

    Nie jest. Sprawdź sobie stan takich ścieżek po roku czasu. Wiele dróg z kostki
    po tym okresie nadaje się do poprawki i jest kolejny niepotrzebny wydatek.
    Aha. Nabij sobie wcześniej koła do 8 atmosfer (mogą być nawet 4 albo 5)

    > i łatwiej naprawialnym.

    To akurat nie jest problem rowerzystów.

    > Asfalt jest dobry dopóki jest ciągły, gdy zaczyna się łatanie jest po
    > herbacie.

    Jeśli zaczyna się łatanie _po polsku_ chciałeś napisać...

    > A żeby zawodowi malkontenci i płaczki dyplowane - kolarze z bożej łaski nie
    > musiali lamentować, że rama i drzy wystarczy sciezki rowerowe układać z
    > kostki
    > odwróconej o 180 stopni.

    I tak i nie. Taką kostkę musieliby układać fachowcy, a nie pijani robole..

    > Nie jeden parking tak ułożono

    Dlaczego jezdni tak nie układają?

    > ale po co pomyślec
    > najważniejsze żeby był powód na jeszcze jedną masę kretyniczną.

    Jak skończą się powody, to skończy się i masa.





  • rysiek_z_klanu 18.09.04, 19:43
    Gość portalu: SHP napisał(a):

    > > Kostka betonowa jest z punktu widzenia uzyteczności i ekploatacji w funcj
    > i
    > > czasu jest materiałem znacznie lepszym,
    >
    > Nie jest i nigdy nie była.
    >

    Jest. Do niedawna jedyne polskie (poniemieckie) autostrady były BETONOWE nie
    asfaltowe.

    > > trwalszym

    jak wyżej

    >
    > Nie jest. Sprawdź sobie stan takich ścieżek po roku czasu. Wiele dróg z
    kostki
    > po tym okresie nadaje się do poprawki i jest kolejny niepotrzebny wydatek.
    > Aha. Nabij sobie wcześniej koła do 8 atmosfer (mogą być nawet 4 albo 5)
    >

    dziadostwo można odstawić i pod kostką i pod asfaltem, na bylejaką podbudowę
    żaden asfalt też nie pomoże

    > > i łatwiej naprawialnym.
    >
    > To akurat nie jest problem rowerzystów.

    tu się zgodzę to prblem inspektorów by nie odbierać szajsu


    > > Asfalt jest dobry dopóki jest ciągły, gdy zaczyna się łatanie jest po
    > > herbacie.
    >
    > Jeśli zaczyna się łatanie _po polsku_ chciałeś napisać...
    >
    przepraszam za niefortunne sformulowanie, poproszę następny argument
    merytoryczny w temacie, cierpliwie poczekam może kolega tez się kiedyś pomyli :-
    )

    > > A żeby zawodowi malkontenci i płaczki dyplowane - kolarze z bożej łaski n
    > ie
    > > musiali lamentować, że rama i drzy wystarczy sciezki rowerowe układać z
    > > kostki
    > > odwróconej o 180 stopni.
    >
    > I tak i nie. Taką kostkę musieliby układać fachowcy, a nie pijani robole..
    >

    a pijani robole asfalt położą wzorowo ?

    > > Nie jeden parking tak ułożono
    >
    > Dlaczego jezdni tak nie układają?
    >

    z kilku powodów, miedzyinnymi również związanymi z tonażem, który jeżdzi po
    powierzchni

    > > ale po co pomyślec
    > > najważniejsze żeby był powód na jeszcze jedną masę kretyniczną.
    >
    > Jak skończą się powody, to skończy się i masa.
    >
    jasne, a świstak siedzi....
  • Gość: SHP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.04, 22:59
    > > Nie jest i nigdy nie była.
    > Jest. Do niedawna jedyne polskie (poniemieckie) autostrady były BETONOWE nie
    > asfaltowe.

    Że autostrady były z kostki? Co innego duże betonowe płyty, co innego drobna
    kostka, która położona (rzucona) na gołym piachu przemieszcza się, niczym
    wydmy. Zgodnie z rozporządzeniami powinna bez remontów wytrzymać 20 lat...

    > > Aha. Nabij sobie wcześniej koła do 8 atmosfer (mogą być nawet 4 albo 5)
    > dziadostwo można odstawić i pod kostką i pod asfaltem, na bylejaką podbudowę
    > żaden asfalt też nie pomoże

    Sprawdź, jak się jeździ rolkami po kostce, a jak po nawet pofałdowanej
    nawierzchni asfaltowej.

    > > Jeśli zaczyna się łatanie _po polsku_ chciałeś napisać...
    > przepraszam za niefortunne sformulowanie, poproszę następny argument
    > merytoryczny w temacie, cierpliwie poczekam może kolega tez się kiedyś
    > pomyli :-)

    Alfą i omegą nie jestem. Mylę się czasem, owszem :)

    > > I tak i nie. Taką kostkę musieliby układać fachowcy, a nie pijani robole.
    > a pijani robole asfalt położą wzorowo ?

    Chyba nie jest aż tak źle, skoro rowerzyści często ignorują ścieżki z kostki i
    wolą jechać po krzywej asfaltowej jezdni.. :-)

    > > > Nie jeden parking tak ułożono
    > > Dlaczego jezdni tak nie układają?
    > z kilku powodów, miedzyinnymi również związanymi z tonażem, który jeżdzi po
    > powierzchni

    Wystarczy odpowiedniej grubości kostka i solidna podbudowa. Skoro parkingi
    robią z kostki, to jezdnie też mogliby :-)

    > > > ale po co pomyślec
    > > > najważniejsze żeby był powód na jeszcze jedną masę kretyniczną.
    > > Jak skończą się powody, to skończy się i masa.
    > jasne, a świstak siedzi....

    Masa nie istnieje dlatego, że komuś się nudziło, tylko dlatego, że pojawiły się
    pewne problemy. Jeśli masy by nie było, to problemów nikt by nie dostrzegł.
    Może teraz powoli zacznie się to zmieniać... ZDM tłumaczy się "modą" na kostkę,
    a to chyba on sam zaczął na siłę uszczęśliwiać tym badziewiem rowerzystów...
    Srodowiska rowerowe o zmianę nawierzchni walczyły już od kilku, jeśli nie
    kilkunastu lat...
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 20.09.04, 11:14
    rysiek_z_klanu napisał:
    > Kostka betonowa jest z punktu widzenia uzyteczności i ekploatacji w
    > funcj i czasu jest materiałem znacznie lepszym,
    > Jest. Do niedawna jedyne polskie (poniemieckie) autostrady były BETONOWE nie
    > asfaltowe.
    > Dlaczego jezdni tak nie układają?
    > z kilku powodów, miedzyinnymi również związanymi z tonażem, który jeżdzi po
    > powierzchni ale po co pomyślec najważniejsze żeby był powód na jeszcze jedną
    > masę kretyniczną.
    Ty się Rysiu zdecyduj ten beton jest lepszy czy też nie, bo mnie się wydaje ze
    główną role gra to co jest pod wierzchnią nawieżchnią, a jednolitość i gładkość
    nawierzchni odpowiada głównie za opory toczenia i przyczepnosc i tu asfalt ma
    te parametry zdecydowanie lepsze od nierównej i śliskiej kostki.
    Tak Rysiu POMYŚLEĆ to trzeba zanim się napisze a nie tylko pisac
    KA
  • madrider1 20.09.04, 12:17
    rysiek_z_klanu napisał:

    > Gość portalu: SHP napisał(a):
    >

    > > Jak skończą się powody, to skończy się i masa.
    > >
    > jasne, a świstak siedzi....

    Szczerze wątpię by zabrakło powodów. Nie dlatego, że lubię narzekać (bo nie lubię), ale dlatego, że nawet rozwiązanie problemów tras dla rowerów nie jest całkowitym sukcesem. Dla mnie koniec może nadejść, gdy inni poruszający się po Warszawie zrozumieją, że na rower również trzeba uważać. Jak zmieni się mentalność kierowców i pieszych będzie dużo bezpieczniej. Ale szczerze wątpię, by ten moment nadszedł szybko.
  • madrider1 20.09.04, 12:21
    P.S. Niektórzy rowerzyści muszą się również nauczyć myśleć. Proponuję wykorzystanie sposobu wspólnie z niemyślącymi kierowcami i pieszymi, bo chyba są ze sobą blisko spokrewnieni.

    Wyobraźcie sobie teraz wszyscy jakby to było pięknie gdyby wszyscy byli myślącymi i świadomymi rowerzystami, pieszymi, kierowcami...
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 20.09.04, 14:30
    madrider1 napisał:
    > Wyobraźcie sobie teraz wszyscy jakby to było pięknie gdyby wszyscy byli
    myślący
    > mi i świadomymi rowerzystami, pieszymi, kierowcami...
    Wyobraziłem sobie i nawet przez chwilę widziałem to oczyma wyobraźni ale nagle
    wszystko znikło i moim oczom ukazała się zapieczętowana teczka z napisem "Z
    ARCHIWUM X"
    KA
  • robertrobert1 19.09.04, 00:05
    rysiek_z_klanu napisał:

    > Cześć "fachowcy" pieniacze. Szprycha wam w oko bezmózgowia.
    >
    > Kostka betonowa jest z punktu widzenia uzyteczności i ekploatacji w funcji
    > czasu jest materiałem znacznie lepszym, trwalszym i łatwiej naprawialnym.

    Tylko teoretycznie i tylko wowczas gdy:
    1. Kostak jest ulozona na solidnej podbudowie
    2. Po takiej kostce poruszaja sie tylko rowerzysci.

    Tymczasem dobrze wiemy, ze podbudowa pod kostke to tylko czysty piach a po
    sciezki sa wykorzystywane jako parkingi, miesca handlowe i drogi dla ciezkich
    maszyn sluzb miejskich. W takich warunkach owa kostka jest p prostu za slaba.

    > Asfalt jest dobry dopóki jest ciągły, gdy zaczyna się łatanie jest po
    herbacie.

    Kazda latke mozna wyrownac walcem recznym i wowczas nawierzchnia bedzie jak
    nowa.

    > A żeby zawodowi malkontenci i płaczki dyplowane - kolarze z bożej łaski nie
    > musiali lamentować, że rama i drzy wystarczy sciezki rowerowe układać z
    kostki
    > odwróconej o 180 stopni.

    A ty jestes praktykiem czy tylko teoretykiem?

    > Nie jeden parking tak ułożono ...

    A co resory samochodowe niewytrzymywaly?

    >...ale po co pomyślec
    > najważniejsze żeby był powód na jeszcze jedną masę kretyniczną.

    MASE Krytyczna.


    --
    I taka wlasnie jest wyzszosc roweru nad samochodem.
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 20.09.04, 11:04
    Rysiu wracaj do klanu...
    Pomyśl czym się różni łatany asfalt od łatanej kostki?? tu i tu będą
    nierówności bo takich mamy fachowców (jedno i drugie można położyć tak by nie
    było "progów") natomiast dobrze położony asfalt jest o niebo lepszy od dobrze
    położonej kostki.
    KA
  • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 20.09.04, 10:38
    Te kałuże to mnie powalają, na dobrze zrobinej ścieżce z aspaltu też ich nie
    powinno być a na żle zrobionej ścieżce z kostki we wgłębieniu też stoi woda.
    Pierdoły straszne ale zakończenie budujące...
    KA
  • madrider1 20.09.04, 12:29
    Jeżdżę na oponach 2,25" i od czasu do czasu na kostce odczuwam znoszenie boczne wywołane przez rowki między rzędami kostki. Mam szerokie gumy i ten efekt jest dla mnie raczej słabo wyczuwalny, ale zastanawiam się poważnie jak coś takiego wpływa na wąskie, mocno napompowane opony szosówek i trekingówek wszelakiej maści. Czy nie jest to przypadkiem niebezpieczne dla Was?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka