Dodaj do ulubionych

Spostrzeżenie takie moje ostatnie

25.08.05, 09:07
Zauważyłem to już dawno. Ostatnie moje wycieczki rowerowe tylko wcześniejsze
spostrzeżenia potwierdziły. Zaobserwowałem mianowicie, że odsetek rowerzystów
w markowych rowerowych ciuchach, na super lśniącym sprzęcie i w kaskach
wymyślnych jest niewątpliwie najwyższy w centrum Warszawy na popularnych
ścieżkach rowerowych. Czy to nad Wisłą, czy na drodze na Powsin - tu ujrzysz
tyle profesjonalnego wyglądu rowerowego, że aż oczy bolą od kolorów grubą,
wyrazistą czcionką pisanych marek. Dżajanty, Meridy, Kiuby, Gary Fiszery,
Kateemy, Skoty, Łilery - wszystko czego bogaty, wypasiony rowerzysta
potrzebuje.

A wystarczy trochę w las skręcić - od razu cisza spokój. Świeże powietrze,
śpiew ptaków, fajne ścieżki i tylko od czasu do czasu można spotkać
rowerzystę - na normalnym rowerze i normalnie ubranego.

Szpan rowerowy w Warszawie przechodzi ludzkie pojęcie. Ludzie kupują sobie
rowery w cenie samochodu, koszulki kolarskie o wymiarze XXL rozciągnięte na
szerokich połaciach brzuszysk wypasionych, a potem jeżdżą do baru na piwo (to
inny problem - karałbym zabraniem roweru) lub pokazać się w sprzęcie i
osprzęcie za grube tysiące. Zgroza!

I niech nikt mi nie pisze - że sprzęt za parę średnich krajowych jest mu
naprawdę potrzebny. Że bez kasku, specjalnych butów, samooddychających
koszulek, superhiperamortyzatorów, kół jednoszprychowych nie da się jeździć.
Ja jeżdzę i dziesiątki normalnych ludzi. I to nie w mieście po ścieżkach, ale
zwyczajnie dla przyjemności po lasach i wsiach okolicznych.
--
Sygnaturki są bez sensu. Tylko zaśmiecają to forum!!!
Edytor zaawansowany
  • marekggg 25.08.05, 09:38
    a ja bym zabieral rower za takie bezsensowne wypowiedzi jak ta.

    kazdy kupuje to czego chce i na co go stac. jezeli cie to denerwuje - to sie
    nie patrz.
  • znawca 25.08.05, 14:12
    marekggg napisał:

    > a ja bym zabieral rower za takie bezsensowne wypowiedzi jak ta.

    Boli cię, bo pewnie jesteś jednym z tych szpanerów.
    >
    > kazdy kupuje to czego chce i na co go stac. jezeli cie to denerwuje - to sie
    > nie patrz.

    Ja nikomu niczego nie zabraniam. Zwracam tylko uwagę, że wykorzystywanie
    profesjonalnych rowerów górskich do jazdy po deptaku w centrum miasta jest
    śmieszne, by nie napisać żałosne.


    --
    Sygnaturki są bez sensu. Tylko zaśmiecają to forum!!!
  • marekggg 25.08.05, 14:35
    znawca napisał:

    > marekggg napisał:
    >
    > > a ja bym zabieral rower za takie bezsensowne wypowiedzi jak ta.
    >
    > Boli cię, bo pewnie jesteś jednym z tych szpanerów.

    tak - i dla samego szpanu jezdze 7 - letnim goralem :-))) hahahaha co prawda
    porzadnym ale przy niektorych to wyglada jak maluch przy mercedesie

    > >
    > > kazdy kupuje to czego chce i na co go stac. jezeli cie to denerwuje - to
    > sie
    > > nie patrz.
    >
    > Ja nikomu niczego nie zabraniam. Zwracam tylko uwagę, że wykorzystywanie
    > profesjonalnych rowerów górskich do jazdy po deptaku w centrum miasta jest
    > śmieszne, by nie napisać żałosne.

    lepiej niech na tym deptaku jezdza profesjonalnymi rowerami gorskimi ktore
    kupili za wlasne pieniadze, niz aby jezdzili tandetami z hipermarketu ktore sie
    moga zlamac i facet sie potlucze, moze polamie i potem sie bedzie leczyl za
    TWOJE pieniadze.
    ja bym sobie tez kupil nowy rower za 6 tysiecy, napewno bylby lepszy niz ten co
    mam, ale poki co mam inne wazniejsze wydatki. KAZDY lubi miec nowe i modne,
    ladnie wygladajace rzeczy. jest to tylko kwestia priorytetow i zasobow.

    porozgladaj sie u siebie w domu, ile masz zbednych rzeczy, jaki masz procesor w
    kompie - i zauwazysz ze co do swoich potrzeb go i tak wykorzystujesz na 5%.
    Wiec - nie posadzaj innych o rozzutnosc.
  • znawca 25.08.05, 14:53
    marekggg napisał:

    >
    > lepiej niech na tym deptaku jezdza profesjonalnymi rowerami gorskimi ktore
    > kupili za wlasne pieniadze, niz aby jezdzili tandetami z hipermarketu ktore
    sie
    >
    > moga zlamac i facet sie potlucze, moze polamie i potem sie bedzie leczyl za
    > TWOJE pieniadze.

    Ja jeżdżę 4 rok rowerem z supermarketu. I z tego co wiem, to większość ludzi
    właśnie takimi jeździ. Póki co, nie słyszałem o jakiejś epidemii rozpadających
    się rowerów. A leczą się głównie idioci z superdrogimi rowerami, którzy myślą,
    że sprzęt zastąpić może umiejętności. Tak jest w przypadku motorów, samochodów,
    tak jest te ż w przypadku rowerów.

    > ja bym sobie tez kupil nowy rower za 6 tysiecy, napewno bylby lepszy niz ten
    co
    >
    > mam, ale poki co mam inne wazniejsze wydatki. KAZDY lubi miec nowe i modne,
    > ladnie wygladajace rzeczy. jest to tylko kwestia priorytetow i zasobow.

    No właśnie to jest kwestia priorytetów. Dla mnie priorytetem nie jest to co
    modne i drogie. I obserwując ludzi widzę, że nie jestem odosobniony. Nie mierz
    wszystkich swoją COSMO osobą.

    >
    > porozgladaj sie u siebie w domu, ile masz zbednych rzeczy, jaki masz procesor
    w
    > kompie - i zauwazysz ze co do swoich potrzeb go i tak wykorzystujesz na 5%.
    > Wiec - nie posadzaj innych o rozzutnosc.

    A gdybym w istocie był rozrzutny, to czy podawałoby to w wątpliwość sens
    posądzania innych o rozrzutność? Raczej nie. Ale jeżeli już o rozrzutności
    mowa, to chyba jednak nie jestem aktywnym członkiem tego koła. O ile w ogóle
    jestem. Jak coś mi jest niepotrzebne, to tego nie kupuję.


    --
    Sygnaturki są bez sensu. Tylko zaśmiecają to forum!!!
  • marekggg 25.08.05, 15:34
    widze ze posiadanie roweru nie oznacza ze na nim jezdzis, skoro nie zauwazylesz
    przez te 4 lata to co opisujesz :) - bo to widac od dawna.

    a co do koncentracji takich rowerow w miastach - no coz - w miastach jezdzi
    generalnie rowniez wiecej mercedesow niz na wsi - nie widaje ci sie?

  • znawca 25.08.05, 15:42
    Tylko, że mercedesy nie służą do jeżdżenia po wsiach.
    Szpan rowerowy to raczej tak, jakby po miescie mnóstwo kolesi jeździło
    wypasionymi traktorami, albo kombajnami i tłumaczyliby się, że po prostu w
    ciągniku jest bezpiecznie, że ma większą moc, że generalnie są lepsze, a w
    ogóle, to co się inni oburzają, to moje pieniądze, a ty jak nie widzisz sensu w
    jeżdżeniu ciągnikiem po mieście to jesteś komunista i zapisz się do PPR-u. :)
    --
    Sygnaturki są bez sensu. Tylko zaśmiecają to forum!!!
  • marekggg 25.08.05, 15:56
    widze ze nie pokumalesz, ale nie szkodzi.
  • znawca 25.08.05, 16:09
    To po prostu ty niefortunne porównanie zrobiłeś.
    --
    Sygnaturki są bez sensu. Tylko zaśmiecają to forum!!!
  • Gość: agniecha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 19:41
    też uważam,że jeżdżenie takim sprzętem dla szpanu jest bez sensu, ale powiedzmy
    sobie szczerze, nie powinno razić to autora postu aż tak, aby obszernie sie nad
    tym rozpisywać. Co komu do tego!! Jeśli ktoś lubi zadawać szyku na super
    sprzęcie to niech to robi. Coś mi się zdaje, że niektórymi trochę kieruje
    zazdrość.....
  • olecky 25.08.05, 10:35
    obserwacja sluszna, tyle ze malo odkrywcza, i niespecjalnie specyficzna dla
    srodowiska rowerzystow.

    popatrz tylko na mijanych w centrum Warszawy pieszych - co jeden, to bardziej
    wypasione buty. Od roznych delikatnych guciow i prad po trekingi, w ktorych
    mozna zdobywac Himalaje - wszystko czego bogaty wypasiony potrzebuje. A
    wystarczy tylko troche w las skrecic - od razu cisza spokój. Świeże powietrze,
    śpiew ptaków, fajne ścieżki i tylko od czasu do czasu można spotkać pieszego - w
    normalnych butach i normalnie ubranego.

    I niech nikt mi nie pisze, że buty za połowę średniej krajowej są mu naprawdę
    potrzebne... ;-)

    pozdrawiam, olek
  • znawca 25.08.05, 14:14
    olecky napisał:

    > obserwacja sluszna, tyle ze malo odkrywcza, i niespecjalnie specyficzna dla
    > srodowiska rowerzystow.
    >
    Jak dla mnie odkrywcza. Nigdy wcześniej jej nie poczyniłem. :)
    A co do meritum, to fakt, że inne grupy też tak robią, nie jest
    usprawiedliwieniem. Dzięki za temat butów. Będę się uważnie przyglądał i
    wkrótce założe podobny temat na forum PIESI. :)

    pzdr

    --
    Sygnaturki są bez sensu. Tylko zaśmiecają to forum!!!
  • Gość: bayer IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.05, 11:22
    też mi problem.
    Ludzie, niezależnie od tego, czy kierowcy, piesi czy rowerzysci dziela sie na
    szpanerów/buraków i normalnych - jak ktoś lubi szpanować sprzętem za grube
    tysiące. Tylko niech sie potem nie dziwi, jak go jakiś pan w dresie zsadzi z
    tych grubych tysięcy :):)

    sprawa druga - ja zapinam na wheelerze, wybuliłem na niego sporo kasy -
    dlatego, że głównie chodziło mi o komfort/bezawaryjność/dobra jakość. przez rok
    go spłacałem i jestem zajebiście zadowolony. Owszem, żeby nie rzucać sie w
    oczy, zaklejoną mam ramę naklejkami...ale dzizas. Ludzi nie zamożnych nie stać
    na badziewie. tyle.

    i tak sie czasem zastanawiam, czy aby nie jesteś ciut zazdrosny, kiedy mija Cię
    kolo na wypasionym rowerze, o ktorym po ciuchu marzysz ;)
  • znawca 25.08.05, 14:16
    Gość portalu: bayer napisał(a):

    > sprawa druga - ja zapinam na wheelerze, wybuliłem na niego sporo kasy -
    > dlatego, że głównie chodziło mi o komfort/bezawaryjność/dobra jakość. przez
    > rok
    > go spłacałem i jestem zajebiście zadowolony. Owszem, żeby nie rzucać sie w
    > oczy, zaklejoną mam ramę naklejkami...ale dzizas. Ludzi nie zamożnych nie
    stać
    > na badziewie. tyle.
    >
    > i tak sie czasem zastanawiam, czy aby nie jesteś ciut zazdrosny, kiedy mija
    > Cię
    > kolo na wypasionym rowerze, o ktorym po ciuchu marzysz ;)

    Marzę o kolesiu, czy o rowerze? :) A tak na poważnie, nie marzę. Zresztą nie
    chodzi o to, czy mnie stać (a myślę, że stać i to bez rat), tylko jaki to ma
    sens. A nie ma żadnego.

    --
    Sygnaturki są bez sensu. Tylko zaśmiecają to forum!!!
  • Gość: KA IP: 217.153.16.* 25.08.05, 13:58
    I owszem i tak tylko co cię w tym boli?? Fakt gościa nawalonego karałbym jak za
    obiery ale jeden browar na pewno szkody nie czyni, wypoci go zaraz po starcie.
    Jak go stać to niech ma ostatecznie po to tyra. Można na rowerze jechać w
    gumofilcach i waciaku, ale bezwzględnie wygodniej i milej jest w dopasowanej
    koszulce z coolmaxu i dobrych butach o twardej podeszwie (wpinka dobra rzecz
    ale nie każdy lubi i chce)Każdy jeździ gdzie lubi i wszystko OK póty nie
    przeszkadza i niezagraża to innym. Średnia krajowa to dla wielu marzenie a dla
    innych zwykłe grosze. Ochłoń albo zapisz sie do PPS-u i walcz o sprawiedliwość
    społeczną tylko nie smędź proszę.
    KA
  • znawca 25.08.05, 14:23
    Gość portalu: KA napisał(a):

    > I owszem i tak tylko co cię w tym boli?? Fakt gościa nawalonego karałbym jak
    > za obiery ale jeden browar na pewno szkody nie czyni, wypoci go zaraz po
    > starcie.

    Z tego co wiem, to i po jednym piwie, przekracza się normę promili. To, e to
    wypocisz po pewnym czasie, wcale nie zmienia faktu, że przez parę pierwszych
    minut alkohol wpływa na czas reakcji i możesz spowodować groźny wypadek.
    Stracisz równowagę, odskoczysz od krawężnika, ktoś cię będzie chciał wyminąć
    samochodem, zjedzie na drugi pas... Wystarczy trochę wyobraźni.

    > Jak go stać to niech ma ostatecznie po to tyra. Można na rowerze jechać w
    > gumofilcach i waciaku, ale bezwzględnie wygodniej i milej jest w dopasowanej
    > koszulce z coolmaxu i dobrych butach o twardej podeszwie (wpinka dobra rzecz
    > ale nie każdy lubi i chce)Każdy jeździ gdzie lubi i wszystko OK póty nie
    > przeszkadza i niezagraża to innym.

    DObra, dobra, ale weź ty mi wytłumacz dlaczego poza miastem nie spotyka się tak
    wielu ludzi w wypasionym sprzęcie, jak w mieście. Sam tego nie zauważyłeś? I
    nie tłumacz, że droższe jest lepsze, bo to wiem sam. Pytanie dlaczego ci z
    super sprzętem do jazdy w terenie jeżdżą po centrum tylko. To tak jak kupować
    rower downhillowy, by zjeżdżać ze skarpy wiślanej.

    > Średnia krajowa to dla wielu marzenie a dla
    > innych zwykłe grosze. Ochłoń albo zapisz sie do PPS-u i walcz o
    > sprawiedliwość

    A ty naucz się czytać ze zrozumieniem. I zapisz się w tym celu na jakiś kurs.
    Może do ESKK? Poziom będzie odpowiedni.
    > społeczną tylko nie smędź proszę.
    > KA


    --
    Sygnaturki są bez sensu. Tylko zaśmiecają to forum!!!
  • Gość: Obcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 14:48
    znawca a nie denerwują ciebie ludzie w samochodach w w-wie za więcej jak 3000
    PLN - po jaką cholerę kupować drogie auto żeby przejechać kilka przecznic, po
    jaką cholerę myć się i skrapiać jak na powietrzu i tak smród jest mniej
    odczuwalny.
    Tepić tych na dobrych rowerach.
    Tępić tych na dobrych nartach.
    Tępić tych w wyczyszczonych butach.
    Tępić takich kretynów jak "znawca" który próbuje nam wybierać sprzęt do jazdy
    po ulicach i po lasach.
    Socjalizm już mamy za sobą i jednakowe kaftany jak w chinach nam nie grożą - po
    lesie najlepiej chodzić pieszo - po jaką cholerę ci rower (nawet bylejaki)
    Jak coś z tego co piszę zrozumiesz to daj znać.
  • znawca 25.08.05, 15:46
    Gość portalu: Obcy napisał(a):

    > znawca a nie denerwują ciebie ludzie w samochodach w w-wie za więcej jak 3000
    > PLN - po jaką cholerę kupować drogie auto żeby przejechać kilka przecznic, po
    > jaką cholerę myć się i skrapiać jak na powietrzu i tak smród jest mniej
    > odczuwalny.

    Bardzo mi przykro, że nie widzisz sensu w myciu się. Nie wiem, po co piszesz o
    samochodach - ja podjąłem temat szpanu rowerowego i przyznałem, że być może w
    innych grupach też się z nim można spotkać. Reagujesz jak typowy zielono-
    lewacki-ideolorowerzysta. Jak coś wydaje ci się, że przeciwko rowerom (a tylko
    ci się wydaje) to znaczy, że to samochodziarz pisał. Eh...

    > Tepić tych na dobrych rowerach.
    > Tępić tych na dobrych nartach.
    > Tępić tych w wyczyszczonych butach.

    Nie wątpię, że ty masz zawsze brudne.

    > Tępić takich kretynów jak "znawca" który próbuje nam wybierać sprzęt do jazdy
    > po ulicach i po lasach.

    Jak do ściany. Kolesiu ze zmiennym nickiem - naucz sięrozumieć słowo pisane!

    > Socjalizm już mamy za sobą i jednakowe kaftany jak w chinach nam nie grożą -
    po
    >
    > lesie najlepiej chodzić pieszo - po jaką cholerę ci rower (nawet bylejaki)
    > Jak coś z tego co piszę zrozumiesz to daj znać.

    Zrozumiałem. Jesteś chory z nienawiści. Nie wiem co ja ci akurat zawiniłem, ale
    obiecuję, już na twoje posty nie odpowiadać.
    --
    Sygnaturki są bez sensu. Tylko zaśmiecają to forum!!!
  • Gość: KA IP: 217.153.16.* 26.08.05, 11:38
    Smedzisz dalej, jednio piwo zdrowemu organizmowi nie zaszkodzi ani nie spowolni
    na tyle reakcji by miało to jakiś znaczący wpływ na jazdę rowerem z prędkością
    30 km/h Wyobraźni mi nie brakuje i dlatego nie pisze takich bzdur.
    Dlaczego po za miastem ich tak nie widzisz nie wiem ale napewno 20 rowerzystów
    na terenie miedzy mostem Gdańskim a Śląsko Dąbrowskim to peleton a 20 na
    terenie wokół wraszawy to kropla w morzu.
    Jeśli stać cię na to i sprawia ci to frajdę a nadodatek nikomu krzywdy nie
    robisz to możesz sobie na rowerku za 30tys, jeździć nawet wokół piaskownicy
    twój rower twoja piaskownica twój czas Poprostu g....... ci do tego.
    Czytałem zrozumiałem ale leczyć cię z kompleksów i zawiści nie będę.
    A p0mysł z dokształtem nie jest taki złu było nie było madry człowiek uczy się
    całe życie a nie tylko do ukończenia zawodówki, bo to kończy się zazwyczaj
    zawiścią że ktoś ma a ja nie PRAWDA??????????????
    KA
  • znawca 26.08.05, 12:37
    Gość portalu: KA napisał(a):

    > Smedzisz dalej, jednio piwo zdrowemu organizmowi nie zaszkodzi ani nie
    spowolni
    > na tyle reakcji by miało to jakiś znaczący wpływ na jazdę rowerem z
    prędkością
    > 30 km/h Wyobraźni mi nie brakuje i dlatego nie pisze takich bzdur.

    Ciekawe jak będziesz płakał kiedyś po wypadku który spowodujesz, debilu? Każdy
    jest mądry po szkodzie. Niewielu potrafi być przed. Ty się do nich nie
    zaliczasz.

    > Czytałem zrozumiałem ale leczyć cię z kompleksów i zawiści nie będę.
    > A p0mysł z dokształtem nie jest taki złu było nie było madry człowiek uczy
    się
    > całe życie a nie tylko do ukończenia zawodówki, bo to kończy się zazwyczaj
    > zawiścią że ktoś ma a ja nie PRAWDA??????????????

    Nieprawda. Obce jest mi takie burackie myślenie. Ale widzę, że ty potrafiłbyś
    to wytłumaczyć, bo masz wiadomości z pierwszej ręki. A co do zawodówki - to nie
    wiem skąd u ciebie takie kompleksy. Nie każdy musi być profesorem. Głowa do
    góry! Nie jesteś najgorszy!


    --
    Sygnaturki są bez sensu. Tylko zaśmiecają to forum!!!
  • Gość: KA IP: 217.153.16.* 26.08.05, 13:29
    znawca napisał:
    > Nieprawda. Obce jest mi takie burackie myślenie. Ale widzę, że ty potrafiłbyś
    > to wytłumaczyć, bo masz wiadomości z pierwszej ręki.
    Z pierwszej bo od ciebie, a buractwo w tobie aż kipi.

    A co do zawodówki - to nie
    >
    > wiem skąd u ciebie takie kompleksy. Nie każdy musi być profesorem. Głowa do
    > góry! Nie jesteś najgorszy!
    Kompleksy ?? hihi do bre a że jestem nie najgorszy toż wiem i to dobitnie też i
    DZIĘKI TOBIE!!!
    KA
  • userid 25.08.05, 16:59
    1. Według moich obserwacji "warszawska śrenia rowerowa"
    nie różni się zbytnio od polskiej i wynosi ok 1000zł/rower.
    Czyli - popularny ale markowy, za mniej niż pół średniej krajowej.
    Świadczy to o rozsądku zdecydowanej większości rowerzystów.
    2. Twój zjadliwy post świadczy za to o zaawansowanym zakompleksieniu.
    Powinieneś się kolego leczyć.
    pzdr
    ;)
  • Gość: bassPL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 17:49
    Istotą demokracji jest tolerancja.
    Polega ona na tym że nieprzymuszony, z własnej woli dajesz innym prawo do
    indywidualnych zachowań. W rewanżu otrzymujesz to samo.
    Pora przywyknąć do "inności", bo będzie jej coraz więcej.
    Sam jeżdżę na góralu po warszawskich ulicach, są tak nierówne że amortyzacja
    jest zbawieniem. Gdyby drogi u nas były gładkie jak stół, prawdopodobnie
    jeździlibyśmy na szosóweczkach na cieniutkich oponach.
    W sumie może to i snobizm, ale zdrowy, bo każe ludziom odejść od kompa i
    poruszać się, co na zdrowie społeczeństwu wychodzi.
    Te ciuchy nie są takie drogie jak myślisz, a że rzucają się w oczy to bardzo
    dobrze, tak jest bezpieczniej.
  • znawca 26.08.05, 09:01
    Przecież ja nie postuluję, żeby tego zakazać! Ludzie czytajcie posty, które
    komentujecie. Po prostu daję wyraz swemu zdziwieniu. Nie podoba mi sięto , więc
    piszę o tym. Tak jak na forum MUZYKA lyudzie piszą, jakim to bezguściem jest
    powiedzmy Patrycja Markowska, tak ja piszę o idiotyźmie szpanu rowerowego. I
    tyle. Macie inne zdanie, to napiszcie, a nie odsądzacie od czci i wiary.

    Pozdrawiam
    --
    Sygnaturki są bez sensu. Tylko zaśmiecają to forum!!!
  • Gość: KA IP: 217.153.16.* 26.08.05, 11:45
    O ile muzyka, malarstwo i ogólnie sztuka to kwstia gustu wyrobienia lub jego
    braku o tyle krytykowanie kogoś za coś to nie kwestia gustu tylko zwykłej
    zawiści, braku tolerancji i akceptacji dla innych łapiesz??
    Poczytaj odpowiedzi na twój post i zastanów sie czy wszyscy odpowiadający nań
    są głupi czy to ty przegiołeś pałę.
    KA
  • znawca 26.08.05, 12:39
    Gość portalu: KA napisał(a):

    > O ile muzyka, malarstwo i ogólnie sztuka to kwstia gustu wyrobienia lub jego
    > braku o tyle krytykowanie kogoś za coś to nie kwestia gustu tylko zwykłej
    > zawiści, braku tolerancji i akceptacji dla innych łapiesz??

    Śmieszny jesteś. Jak krytykuję muzykę, to krytykuję osobę, która ją stworzyła.
    Podobnie z malarstwem i sztuką w ogóle. Łapiesz?

    > Poczytaj odpowiedzi na twój post i zastanów sie czy wszyscy odpowiadający nań
    > są głupi czy to ty przegiołeś pałę.
    > KA

    "Przegiołeś". A może ta twoja zawodówka to rzeczywiście nic wesołego?

    --
    Sygnaturki są bez sensu. Tylko zaśmiecają to forum!!!
  • pam_pa_ram_pam 26.08.05, 09:22
    Nie wiem, Znawco, co Cię tak dziwi.
    W Holandii (kraju chyba najbardziej "zroweryzowanym" po Chinach) 90% rowerów to
    klasyczne rowery miejskie na 28" kołach z trzybiegowymi przerzutkami w piaście,
    bez żadnych amortyzatorów itp.
    O rzeczonych Chinach nie wspomnę, bo tam bieda ogranicza standard rowerów dla
    99% cyklistów.
    Nasi kurierzy specjalnie szpecą swe rowery i ukrywają ich standard, by ochronić
    je przed kradzieżą.

    Przy okazji - ciekawe, ilu właścicieli najnowyszych modeli Toyoty Landcruiser
    za 200 000 zł wprowadza swe wymarzone autka na poligonowe bezdroża, do których
    są one stworzone...


    --
    Pam Pa Ram Pam!
  • Gość: ja777 IP: 217.153.24.* 26.08.05, 12:20
    mysle ze dyskusja sie troche ukierunkowala w podlana ni to zazdroscia ni to
    zawiscia strone, czyli "kto za ile jezdzi'.
    Szkoda, bo inna poruszona na poczatku, bardzo warta podkreslenia kwestia jest
    Ubior Wypasionych Rowerzystow. (tez drogi, jesli to zaspokoi wasze merkantylne
    rzadze :))

    zawsze podziwialam jednostki ubierajace sie specjalnie, zeby 'wyjsc na rower'.
    specjalne spodnie, nerka u pasa, czasami chustka na leb.
    teraz rozwala mnie zupelnie widok kolesia z kolezanka np. na Nowym Swiecie w
    kosmicznych gaciach, kaskach, rekawiczkach itd...
    smieszne to jest po prostu, podlane zalosna checia stania sie kims innym, czy
    co? zjawisko jeszcze przeze mnie nie rozkminione.
    jak jezde do pracy (belwederska w dol) mijam czasem takich lecacych w przeciwna
    strone. tych rozumiem - jesli to jest Yapiszon w garniturze, musi po takiej
    gorce sie wyprysznicowac, bo inaczej kontrakt straci. ale zeby tak w weekend?
    na deptak w kasku???
  • take_your_life_back 26.08.05, 12:39

    > zawsze podziwialam jednostki ubierajace sie specjalnie, zeby 'wyjsc na
    rower'.
    > specjalne spodnie, nerka u pasa, czasami chustka na leb.
    > teraz rozwala mnie zupelnie widok kolesia z kolezanka np. na Nowym Swiecie w
    > kosmicznych gaciach, kaskach, rekawiczkach itd...
    > smieszne to jest po prostu, podlane zalosna checia stania sie kims innym, czy
    > co? zjawisko jeszcze przeze mnie nie rozkminione.
    > jak jezde do pracy (belwederska w dol) mijam czasem takich lecacych w
    przeciwna
    >
    > strone. tych rozumiem - jesli to jest Yapiszon w garniturze, musi po takiej
    > gorce sie wyprysznicowac, bo inaczej kontrakt straci. ale zeby tak w weekend?
    > na deptak w kasku???

    ale ja to bym temat olał kompletnie - niech sobie każdy jeździ jak chce i w
    czym chce. A że siebie ośmiesza, robi pajaca, chce poszpanować, itede itepe -
    jego sprawa. :)
  • Gość: bassPL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 12:56
    Lepsza jazda niż lansowanie sie po klubach.
    Kto raz spróbował rękawiczek ten wie, i nie ma co dyskutować ze ślepym o
    malarstwie. Kaski ludzie kupują ze strachu o własny łeb. I wcale im się nie
    dziwię. Wygladają tak , bo takie są w sprzedaży. Gacie są po to żeby się
    przedziałek nie odparzył. Wszystko w sumie ma swoje uzasadnienie.
    Każdy jakoś zaczyna, najpierw po bulwarach , później dłuższe trasy po lasach.
    Nieszkodliwy snobizm ma szansę przerodzić sie w pożyteczną sprawę.

    Porozmawiajmy lepiej o "orurowanych" terenówkach w mieście.
    Wyjątkowo niebezpieczne w razie kolizji (nawet ciężarówki mają miękkie
    zderzaki), no i absurdalnie wyglądające na ulicy.
  • Gość: ja7 IP: 217.153.24.* 26.08.05, 13:28
    no i znowu sie okazalo ze jestem w tej mniejszosci 'zwyklakow' nie robiacych
    zadnego 'hallo' z faktu dosiadania roweru ...
    kasku nie wsadze na leb za zadne skarby. przeciwpotliwe gacie kiepsko wygladaja
    pod spodnica (wystaja), zgubilabym rekawiczki przy pierwszej przesiadce na
    lawke slowem - jestem ta inna.

    to przeciez oczywiste, ze dobrze, ze w ogole jezdza. jasne ze to ich sprawa co
    maja na sobie. strasznie sie ciesze, ze w ogole pedaluja tylko nie rozumiem (i
    jak widac nie zrozumiem, bo jw-inna jestem) czemu do tego sie tak stroja.
    moze to kiepskie porownanie, ale jako dziecko komunizmu nie przebieram sie do
    kolacji, bez czego moj dziadek nie wyobrazalby sobie tego posilku. z tym ze
    dziadka zrozumialam, a kaskow z gaciami jakos nie moge.
  • Gość: KA IP: 217.153.16.* 26.08.05, 13:40
    Gość portalu: ja7 napisał(a):

    > no i znowu sie okazalo ze jestem w tej mniejszosci 'zwyklakow' nie robiacych
    > zadnego 'hallo' z faktu dosiadania roweru ...
    Czy na randkę też ubierasz się tak jak na rower?? Może wtedy wygladasz
    tandeciarsko dla kogoś innego, owszem czasami co niektóre wdzianka mnie
    śmieszą, mogą świadczyć o braku gustu lub wyczucia estetyki ale by odrazu
    nazywać kogoś snobem???? lub przypisywać mu jakieś cechy tylko dlatego że
    wygląda inaczej niż ja???? a kto powiedział że mój wygląd jest normą?? dla
    kogo??
    > kasku nie wsadze na leb za zadne skarby. przeciwpotliwe gacie kiepsko
    wygladaja
    >
    > pod spodnica (wystaja), zgubilabym rekawiczki przy pierwszej przesiadce na
    > lawke slowem - jestem ta inna.
    Poprostu używaśz roweru tak ze ci ten ubiór nie przeszkadza ja tam wolę się
    trzy razy przebrać niż jechać do pracy w tym samym ciuchu w którym potem będę
    siedział 8 godzin jakoś mi się to wydaje mało komfortowe niby mój pot nie
    śmierdzi ale sam ze soba źle się czuje.
    >
    > to przeciez oczywiste, ze dobrze, ze w ogole jezdza. jasne ze to ich sprawa
    co
    > maja na sobie. strasznie sie ciesze, ze w ogole pedaluja tylko nie rozumiem
    (i
    > jak widac nie zrozumiem, bo jw-inna jestem) czemu do tego sie tak stroja.
    Pewnie z podobnego powodu jak ty. Tobie się wydaje dziwne to innym co innego
    napewno i w tobie dopatrzymy sie wielu dziwactw (chyba ze jesteś osoba
    pozbawioną cech indywidualnych)
    > moze to kiepskie porownanie, ale jako dziecko komunizmu nie przebieram sie do
    > kolacji, bez czego moj dziadek nie wyobrazalby sobie tego posilku. z tym ze
    > dziadka zrozumialam, a kaskow z gaciami jakos nie moge.
    Czyli w stosunku do dziadka wykazałaś taką chęć i pewnie dziadek wytłumaczył ci
    czym różni się pora posiłku od pory pracy czy wycieczki do lasu.
    Pozdrawiam KA
  • Gość: ja7 IP: 217.153.24.* 26.08.05, 13:53
    Szanowny Panie KA
    albo to co opisalam w moim poprzednim poscie bylo zbyt dalekie od powszechnie
    przyjetej prawdy, albo zbyt bliskie.
    dziwi mnie bardzo ton Pana wypowiedzi jak rowniez ignorancja i nie czytanie
    poprzednich postow (co wnosze z imputowania mi stwierdzen nie stwierdzonych).
    dziekuje uprzejmie za rzeczowa charakterystyke mojej osoby:
    (zeby nie bylo - powyrywane z kontekstu, ale urocze):
    > na randkę też ubierasz się tak jak na rower
    >wygladasz tandeciarsko
    >w tobie dopatrzymy sie wielu dziwactw (chyba ze jesteś osoba pozbawioną cech
    indywidualnych)

    Bardzo dziekuje Panu za te budujace slowa. pozwole sobie wykorzystac je w
    charakterystyce wlasnej osoby w CV
    z szacunkiem
    ja


  • znawca 26.08.05, 14:40
    Nie jesteś jedyna. Ja też nie rozumiem tego przebierania. Jak dla mnie to
    czysty szpan. Niegroźny, ale jednak. Szpan to zawsze szpan, choćby się go
    nobliwie snobstwem nazwało.
    --
    Sygnaturki są bez sensu. Tylko zaśmiecają to forum!!!
  • Gość: rybakila IP: 217.17.44.* 29.08.05, 10:53
    czy wygoda (np. dla osoby dojeżdżajacej kilkanaście kilometrów do pracy) jaką
    daja ci rowerowe spodenki koszulka oraz bezpieczeństwo (kask, dobry rower) jest
    dla ciebie szpanem?
    to samo odnosi sie do weekondowych wypadow w teren...
  • Gość: KA IP: 217.153.16.* 26.08.05, 15:01
    Słoneczko przeczytaj raz jescze co napisałem, i nie doszukuj się tam osobistych
    psztyczków tylko traktuj słowa jakimi są czyli sugestiami do przemyślenia bo to
    nie były stwierdzenia a podpowiedz. zrozum ze twoja norma nie musi byc moją i
    tp itd.
    Każda osoba ma jakieś dziwactwa i nie musi to być in minus. generalnie chodzi
    mi o to by nie przypisywać komuś jakiś cech tylko i wyłącznie na podstawie tego
    jaki mają ciuch na sobie i na jakim i za ile rowerze się poruszają. To Tyle.
    Przepraszam cię serdecznie jeśli cię uraziłem ale nie miałem zupełnie takiego
    celu.
    Pozdrawiam KA
  • znawca 26.08.05, 15:14
    Twój styl pisania jest żałosny.
    --
    Sygnaturki są bez sensu. Tylko zaśmiecają to forum!!!
  • Gość: KA IP: 217.153.16.* 26.08.05, 15:51
    staram się ciebie naśladować, ale kudy mi tam do mistrza znawcy, i za 100 lat
    nie będę równie żałosny co ty.
    KA
  • userid 26.08.05, 13:47
    Gość portalu: ja7 napisał(a):
    ...
    > kasku nie wsadze na leb za zadne skarby. przeciwpotliwe gacie kiepsko
    wygladaja pod spodnica (wystaja), zgubilabym rekawiczki przy pierwszej
    przesiadce na lawke slowem - jestem ta inna.
    ...

    Wybierając tę "inność" trochę ryzykujesz.
    Kask wsadzisz PO pierwszej kolizji?
    (o ile będzie na co go wsadzić, puk, puk ;)
    Lepiej być mądrym PRZED.
    Reszta to kwestia gustu i twardości skóry na d... ;)))
    pzdr
  • Gość: bassPL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 13:50
    No to proszę sobie wyobrazić kilkugodzinną mocną jazdę w stringach i bez
    rękawiczek. Odciski na dłoniach, o reszcie nie wspomnę.
    Tak jest po prostu wygodniej. Te rzeczy służą wygodzie, zdrowiu i
    bezpieczeństwu a nie zwracaniu uwagi.
    Sam kasku nie używam ale rozumiem tych co go noszą, bo upadki zaliczają wszyscy.
    Osobiście lubie widok kobiety w zwiewnej sukni na holenderskim rowerku.
    Ale to inny świat.
    :)
  • Gość: ja7 IP: 217.153.24.* 26.08.05, 13:55
    :)))
    zareczam, ze szpilki wygodne nie sa !!!
  • Gość: bassPL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 14:11
    Ale za to eleganckie.
    Jako męski szowinista zabroniłbym kobietom noszenia spodni.
    :)
  • userid 26.08.05, 14:16
    Gość portalu: bassPL napisał(a):

    > Ale za to eleganckie.
    > Jako męski szowinista zabroniłbym kobietom noszenia spodni.
    > :)

    Zgoda, ale poza "kolarkami"
    bo te wyglądają na nich po prostu super ;)))

  • Gość: bassPL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 16:06
    Mówcie co chcecie, ja pojadę na dzisiejszą masę w kolarkach i rękawiczkach.
    Moja dupa-mój problem.
    Tak muszę skwitować dyskusję która jak widać donikąd nie prowadzi.
    No bo jaki to szpan ? Cały ten ubiór z kaskiem można mieć za dwie stówy.
    Rower trochę drożej.
  • take_your_life_back 26.08.05, 16:23
    > Mówcie co chcecie, ja pojadę na dzisiejszą masę w kolarkach i rękawiczkach.
    > Moja dupa-mój problem.
    > Tak muszę skwitować dyskusję która jak widać donikąd nie prowadzi.
    > No bo jaki to szpan ? Cały ten ubiór z kaskiem można mieć za dwie stówy.
    > Rower trochę drożej.

    i ja cały czas do tego pije...niech każdy sobie robi co chce :) :)
  • shp80 26.08.05, 16:09
    znawca napisał:

    > Zauważyłem to już dawno. Ostatnie moje wycieczki..<ciach>

    Mam w domu dwa rowery. Jeden do rekreacji, drugi do komunikacji.
    1. Rekreacyjnie jeżdżę dużo, długie dystanse - zwykłe ciuchy po prostu się _nie
    sprawdzają_, jest to męczarnia, a ja lubię się spocić. Jeżdżę w kasku, bo
    lubię, bo powiedzmy, że może się faktycznie kiedyś przydać.
    2. Komunikacyjnie jeżdżę mniej. Tak za dnia, to nie więcej, niż 20-30km. Jeżdżę
    po cywilnemu, najczęściej w dżinsach, bez kasku, bez "szpanerskich" ciuchów. Na
    tak krótkie dystanse te rzeczy nie są mi potrzebne. Jeżdżę tak, by się nie
    spocić.

    Nie wiem, co chciałeś zdziałać tym wątkiem. Może masz jakieś kompleksy. Być
    może faktycznie są ludzie, co chcą poszpanować kolorowymi strojami. Jednak dla
    mnie to zwykła praktyczność. Mój rekreacyjny rower jest firmowy. Mój rower
    miejski jest gorszy (wizualnie i funkcjonalnie), niż rowery z hipermarktu.

    Pozdro
    Tomek
  • Gość: ja7 IP: 217.153.24.* 26.08.05, 16:30
    > Nie wiem, co chciałeś zdziałać tym wątkiem....
    po prostu refleksja, dzielenie sie spostrzezeniami...

    a my tu Panie jak zawsze w polskich dyskusjach: przytyki bierzemy doslownie do
    siebie, mieszamy z blotem tych ktorzy mysla/dzialaja inaczej niz my, w sumie
    chyba smutne, ale obrazujace: dyskutowac potrafimy tylko krytykujac.
    (zeby nie bylo nieporozumien: piszac 'my' mowie tez o sobie)
    bije sie w klate
    do zobaczenia na Masie :)))
  • Gość: krankbrader IP: *.itpp.pl 26.08.05, 18:09
    spd-y, pampers, rekawiczki, sensowna- niekoniecznie "kultowa" :) koszulka,
    opcjonalnie kask, koniecznie okularki: to jest psze pana elementarz, taki
    niezbednik, żeby sobie sensownie pojeździć :) a że kogoś to w oczka
    sfrustrowane kłuje? wyrazy współczucia...
  • draconessa 26.08.05, 22:15
    Ale o co Wy sie kochani klocicie?? KAzdy niech jezdzi jak lubi, na czym lubi i
    w czym lubi. Co rpawda, kiedy czlowiek po raz pierwszy zalozy na siebie ciuchy
    przeznaczone specjalnie na rower i zobaczy, o ile jest w nich wygodniej, szybko
    zmienia zdanie :))) Ale w zasadzie niech sobie ludziska jezdza,jak chca - nawet
    nago. Wazne , ze jezdza, sprawia im to frajde i nie tkwia jak idioci przed TV.
    --
    Kto w Babe rzuci pomidorem , ten bedzie mial ze mna do czynienia!!!!!
  • Gość: Obcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 15:17
    Za pomocą papieru ściernego i pilnika podrapałem mój rower - teraz wygląda na
    zwykły taki jak znawcy.
    Znalazłem starą koszulkę i podarte szorty, buty jeden to trampek, a drugi
    tenisówka z dziurą.
    Pojechałem do lasu a tam sami szpanerzy - leśniczy w wysokich butach i zielonej
    kurtce wyglądał jak idiota.
    W jeziorku stał facio i łowił ryby, wędkę miał z carbonu i gumowe buty do pasa -
    to jakiś szpaner kretyn, czy nie ma już zwykłych gałęzi do zrobienia wędki.
    Miałem dość, wróciłem do miasta a tam jedzie autobus, czyściutki taki a w
    środku trzy osoby - czy nie można wysłać dla nich jakiejś zardzewiałej Nyski z
    kilkoma miejscami.
    znawca niewiem czym się odżywiasz ale to co jesz do tej pory nie jest dla
    ciebie dobre.
    Śni mi się świat taki jak trochę w lewo na mapie gdzie nikogo nie obchodzi jak
    się ubierasz na rower i jakim autem jeździsz.
    Byłem tam z kolegą jego Mercedesem i stwierdził ze smutkiem - zobacz tu się
    moim autem nikt nie zachwyca - tu jest ich pełno i jeżdżą nimi takie łachmyty.
    Pozdrawiam wszystkich ze znawcą włącznie, jutro nie wkładam skarpet, a po
    cholere mi one jak idę tylko do pracy trzy przecznice dalej.
  • Gość: chłopzciecierówki IP: *.itpp.pl 28.08.05, 11:17
    panie Znawca, a u nasz w Kowarach przyjechało całe stado szpanerów: kaski,
    rajtki z lycry, festyniarskie koszulki, buty takie panie na zaczaski, a
    rowery ? -dwie, abo i ze trzy średnie krajowe panie! skandal!!! wszyscy powinni
    jeździć na ukrainach i we waciakach, równo, demokratycznie i bez szpanerstwa bo
    to potem żółć skacze i człowiek z zawiści spać ni może, szczęść Boże :)
  • znawca 28.08.05, 16:39
    Kultura dyskusji że hej.

    Rozumiem, że niechcący mój post kogoś dotknął. Ale nie rozumiem, jaki jest sens
    obrażania mnie. Wasze zaciekłe ataki tylko potwierdzają wcześniejsze
    spostrzeżenia.
    --
    Sygnaturki są bez sensu. Tylko zaśmiecają to forum!!!
  • Gość: chłopzciecierówki IP: *.itpp.pl 28.08.05, 17:32
    oczywiscie panie Znawca, tylko pan masz racje a reszta to szpanerstwo i mizeria
    umysłowa co to nawet ni umi zachowac kultury dyskusji, ja tam tyz wole gumiaki
    niz sidi i mój 25 kilogramowy rowerek zamiast syfu z karbonu, pozdrawiam pana
    serdecznie zyczac dalszych celnych i błyskotliwych obserwacji :)
  • Gość: KA IP: 217.153.16.* 29.08.05, 10:20
    Upwszechnił bym te nago :))
    KA
  • roborobi 28.08.05, 22:54
    Nie łam się, mamy demokrację!!! To jest ich sprawa!!! Olej to!!!
    Pozdrawiam Robert
  • znawca 29.08.05, 15:57
    Tak też robię. Olewam szpanerów. Chciałem się tylko podzielić spostrzeżeniami.
    I wiem, że większość ludzi też się śmieje z profesjonalnych rowerzystów
    górskich pędzących profesjonalnymi górskimi szlakami na ul Sobieskiego, czy nad
    Wisłą. :)
    --
    Sygnaturki są bez sensu. Tylko zaśmiecają to forum!!!
  • Gość: 13000pln IP: *.itpp.pl 29.08.05, 18:34
    skąd wiesz, że większość ludzi śmieje się z - jak to określiłeś:
    profesjonalnych rowerzystów jeżdżących np wzdłuż wisły? robiłeś badania?
    ankiety? jeżeli ktoś mieszka np na ursynowie i ma ochote pojechać do kampinosu
    to proste,że poleci właśnie szlakiem wzdłuż wisły, a nawet o zgrozo może
    zahaczyc na swoim "pro rowerze" przez krakowskie przedmieście :)
    powtórze za interlokutorami: jestes chłopcze beznadziejnie zawistnym,
    sfrustrowanym bidulkiem, boli cie jak ktos ma a ty nie, ja osobiście olewam
    takich szczurków i kłuje ich frajerskie oczka widokiem mojego sprzętu, bo mam
    taki rower jaki potrzebuje i będe na nim jeździł gdzie mi się akurat spodoba, a
    ty koleś pogadaj z psychiatrą, może to jeszcze jest do wyleczenia :)
  • j_karolak 12.10.05, 12:20
    Gość portalu: 13000pln napisał(a):

    > jeżeli ktoś mieszka np na ursynowie i ma ochote pojechać do kampinosu
    > to proste,że poleci właśnie szlakiem wzdłuż wisły, a nawet o zgrozo może
    > zahaczyc na swoim "pro rowerze" przez krakowskie przedmieście :)

    Przecież napisane było, że w mieście się spotyka wypasione sprzęty, a w lesie
    nie. Czytaj i myśl!

    > powtórze za interlokutorami: jestes chłopcze beznadziejnie zawistnym,
    > sfrustrowanym bidulkiem, boli cie jak ktos ma a ty nie, ja osobiście olewam
    > takich szczurków i kłuje ich frajerskie oczka widokiem mojego sprzętu,

    No i na tym polega szpanerstwo. Nie kupujesz drogiego sprzętu i nie zakładasz
    tych śmiesznych kolorowych ciuszków po to, by czerpać przyjemność z jazdy na
    rowerze, tylko by innych "kłuć w ich frajerskie oczka".

    A jeżeli myślałeś, że te 13000pln robi na kimś wrażenie, to znaczy, żeś cymbał.



    --
    Opuszczam ten wątek na zawsze!
  • Gość: orangetractor IP: *.aster.pl 14.10.05, 23:06
    tylko takie male spostrzezenie. Masz jedna sciezke rowerowa na pasie o
    szerokosci 3 km. I wszyscy tamtedy jezdza. A w lesie? W lesie nikogo tak latwo
    nie spotkasz, ja jak jezdze tez narzekam na samotnosc, rowerzysta co 20-30 minut
    sie trafia. I ci w superhiperciuchach i ci zwykli, tacy jak ja.
    Pozdrawiam
  • j_karolak 17.10.05, 09:11
    Napisane było o stosunku "odpicowanych" do normalnych, a na tę wielkość liczba
    jeżdżących nie ma wpływu dużego.
    --
    Opuszczam ten wątek na zawsze!
  • super_benek 12.05.06, 20:01
    Przeczytałam ten wiekowy już post i wstydzę się potwornie!

    No bo jak ja wyglądałam w kasku, rękawiczkach i koszulce rowerowej siedząc w
    knajpie przy Łazienkach!!! Jak snob i pozer ostatni!
    Na drugi raz przejadę (bynajmniej nie w tempie spacerowym) te 20 km dzielące
    mnie od Łazienek i 20 km z powrotem w dżinsach i T-szercie, żeby nie narażać
    się na komentarz takich jak Ty! To nic, że pewnie wymięknę po drodze...

    Myślisz że wszyscy ci ludzie, których spotykasz na ścieżce rowerowej albo w
    knajpie robią te 2 km na trasie i idą do domu (nieopodal), bo się już
    wylansowali dostatecznie i mogą już pić piwo przed tv? A może ta trasa/knajpa,
    gdzie ich spotykasz to tylko mały fragment ich trasy?
    Wyobraźni odrobinę!
    Każdy ma swój powód do drwiącego uśmiechu: ja z kolei nie mogę znieść
    nastoletnich 'rowerzystek' w stringach na wierzchu lub 'rowerzystów' w
    szerokich spodniach co chwila wkręcających się w szprychy...
  • watermelon 13.05.06, 13:42
    wypasiony rower i obcisłe gacie to żaden szpan.
    Pytasz sie znawco czy bez tego ci rowerzyści obejść się nie mogą?
    Otóż nie mogą.
    Czy słyszałeś o czymś takim jak maratony mtb?
    spróbój przejechać taką trasę, choćby w Otwocku na holendrze i w dźinsach a
    stwierdzisz że jeżeli masz ochotę na odrobinę współzawodnictwa że na dżajancie
    i w lajkrze będzie jednak wygodniej i praktyczniej.
    A rzeby startować w maratonie to mały trening by się przydał.
    I to jest własnie trening w tym powsinie równierz
    --
    ------------------------------------------------------
    ...rower na wydzielonej ścieżce jest dość niebezpieczny dla przechodniów -
    nadjeżdża cicho i szybko, nie pozwala swobodnie spacerować.
    ------------------------------------------------------

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka