Dodaj do ulubionych

Rowerzyści, przepisy są i dla Was

02.09.03, 00:42
Kochani rowerzyści.
Sama jeżdżę na rowerze, ale przede wszystkim samochode. I dzisiaj po raz
kolejny nie najechałam na rowerzystę, który uważał, że go po ciemku widać.
Ludzie, jeśli Wy widzicie, to wcale nie oznacza, że bez żadnego oświetlenia
i idblasków jesteście widziani. Często powołujecie się na inne kraje. Otoż
tam (na przykład w Belgii, Szwajcarii, Austrii) rowerzysta jest świętą
krową. Ale musi bezwzględnie przestrzegać przepisów. Kto dał Wam prawo do
wjeżdżania na przejście dla pieszych i przejeżdżanie przez jezdnię? Kto
powiedział, że Wy możecie być niewidzialni. Kto napisał w Kodeksie o Ruchu
Drogowym, że Wy macie bezwzgldne pierwszeństwo. A gdzie Wasz instykt
samozachowawczy. Ten dzisiejszy agent jechał ze mną na czołowe i jeszcze mi
nawrzeszczał od buraków. gdybym nie zahamowała i prawie nie urwała głowy
mojemu dziecku tobym głąba przejechała. I policja, która to widziała
powiedziała, że ja miałam pierwszeństwo! Ludzie, trochę więcej rozumu. Gdzie
jest napisane, że ja, uczciwy i jeżdżący ostrożnie kierowca mam być tak
traktowana przez takich ludzi. To tylko budzi we mnie coraz większą agresję.
obawiam się, że w innych kierowcach też. A powinniśmy się i my i Wy razem
zmieścić na jednej drodze i w szyscy cało dojechać do swoich domów. A może
stwowarzyszenia dwóch kółek równie gromko będą napominały rowerzystów.
podobno prewencja mało kosztuje.
Ania-d
Obserwuj wątek
    • Gość: Robert Re: Rowerzyści, przepisy są i dla Was IP: *.astercity.net 02.09.03, 07:48
      Popieram Twoj apel ale i Wy, kierowcy ciagle nie pozostajecie bez winy. Otoz
      pomimo, ze:
      - mam po dwa oswietlenia z przodu i z tylu (oswietlenia a nie odlaski)
      - na ubraniu mam ponaszywane potezne odlaski
      - moje sakwy maja odlaski
      - jezdze w jaskrawych kolorach
      slowem jestem jak choinka to kierowcy nadal:
      - nie zachowuja bezpiecznej odleglosci
      - zajezdzaja droge
      - wymuszaja pierszenstwo

      Czy ktos mi odpowie czym to jest spowodowane? Co takiego robie, ze codziennie z
      dusza na ramieniu wyjezdzam na droge?

      PS. I nigdzie nie mam wyszytego monogramu "Robert" wiec odpada opcja zemsty
      niektorych forumowiczow.
      • Gość: KA Re: Rowerzyści, przepisy są i dla Was IP: 217.153.16.* 02.09.03, 09:38
        Gość portalu: Robert napisał(a):

        > Popieram Twoj apel ale i Wy, kierowcy ciagle nie pozostajecie bez winy. Otoz
        > pomimo, ze:
        > - mam po dwa oswietlenia z przodu i z tylu (oswietlenia a nie odlaski)
        > - na ubraniu mam ponaszywane potezne odlaski
        > - moje sakwy maja odlaski
        > - jezdze w jaskrawych kolorach
        > slowem jestem jak choinka to kierowcy nadal:
        > - nie zachowuja bezpiecznej odleglosci
        > - zajezdzaja droge
        > - wymuszaja pierszenstwo
        >
        > Czy ktos mi odpowie czym to jest spowodowane? Co takiego robie, ze
        codziennie z
        >
        > dusza na ramieniu wyjezdzam na droge?
        >
        > PS. I nigdzie nie mam wyszytego monogramu "Robert" wiec odpada opcja zemsty
        > niektorych forumowiczow.

        Podobnie jak Robert staram się być maksymalnie widoczny na drodze i spotyka
        mnie to samo o kretynach którzy wyprzedają mnie trąc lusterkiem o moje kolano
        po to by natychmiast potem ostro chamować by skręcić w prawo nie wspominam.
        Kierowcy chyba są chorzy jeśli widzą rower przed sobą anie za....
        KA
      • Gość: KA Re: Rowerzyści, przepisy są i dla Was IP: 217.153.16.* 02.09.03, 11:10
        olecky napisał:

        > popieram jezdzenie z oswietleniem lub chociaz odblaskami.
        Nie ma "lub" tylko "i"
        > Ale jak ktos jedzie 100 km/h tam gdzie powinien 50 km/h,
        To swoją drogą, ale tak czy inaczej nieoświetlony rower to zagrożenie
        > to naprawde nie brak oswietlenia u rowerzysty jest
        > glownym problemem...
        Napewno nie jest, ale ta głupota która to sprawiła to już poważny problem...
        KA
    • Gość: Grodek Re: Rowerzyści, przepisy są i dla Was IP: *.studiokwadrat.com.pl 02.09.03, 10:30
      Mój przypadek z wczoraj (jestem kierowcą):
      Ulica Marii Dąbrowskiej na Chomiczówce (wąska, osiedlowa). Jadę nią powoli (max
      30 km/h - zaraz jest wyjazd na Conrada). Nagle spomiędzy drzew prosto pod koła
      wyjeżdża mi jakiś debil na dwóch kółkach. Ostre hamowanie (moje), klakson
      (wybaczcie mi mieszkańcy osiedla - to był odruch). Nawet się zatrzymał.
      I co zrobił? Nabluzgał mi.
      Jak mam być pozytywnie nastawiony do rowerzystów po takich akcjach?
      Tym bardziej, że nie jest to odosobniony wypadek. Kierowcy nie traktują
      rowerzystów we właściwy sposób na drodze - to fakt. Ale i w dużej części
      rowerzystów jest pełno agresji i złośliwości w stosunku do użytkowników
      czterech kółek.
      • Gość: KA Re: Rowerzyści, przepisy są i dla Was IP: 217.153.16.* 02.09.03, 11:13
        Gość portalu: Grodek napisał(a):

        > Mój przypadek z wczoraj (jestem kierowcą):
        > Ulica Marii Dąbrowskiej na Chomiczówce (wąska, osiedlowa). Jadę nią powoli
        (max
        >
        > 30 km/h - zaraz jest wyjazd na Conrada). Nagle spomiędzy drzew prosto pod
        koła
        > wyjeżdża mi jakiś debil na dwóch kółkach. Ostre hamowanie (moje), klakson
        > (wybaczcie mi mieszkańcy osiedla - to był odruch). Nawet się zatrzymał.
        > I co zrobił? Nabluzgał mi.
        > Jak mam być pozytywnie nastawiony do rowerzystów po takich akcjach?
        > Tym bardziej, że nie jest to odosobniony wypadek. Kierowcy nie traktują
        > rowerzystów we właściwy sposób na drodze - to fakt. Ale i w dużej części
        > rowerzystów jest pełno agresji i złośliwości w stosunku do użytkowników
        > czterech kółek.

        Przykre ale DEBILE są też wśród nas.
        KA
    • Gość: Michał Re: Rowerzyści, przepisy są i dla Was IP: *.chello.pl 02.09.03, 10:33
      Temat braku świateł pojawił sie już w conajmniej 2 watkach wiec po co
      rozpoczynac nowy?Co do przejazadu po pasach, tak jest zakaz uwazam ze jest to
      idiotyczne rozwiazanie.Co do pozbawiaenia rowerzystów pierwszenstwa w
      przypadku gdy samochód skreca w droge poprzeczna nawet jezeli jest tam
      wyznaczona ścieżka dla rowerów bez sygnalizacji świetlnej to kolejny
      debilizm.Piszesz o rowerzystach co wjezdzaja na pasy i o tym kto dał nam takie
      prawo.Prosze Pani ja również jezdze i rowerem i samochodem i kto dał nam
      kierowcom prawo do nieprzestrzegania ograniczenia predkosci?Nikt prawda?O toż
      po wprowadzeniu w centrum 50 nie pomyslano o tym zeby ograniczenie to objelo
      pewne pory dnia i powiedzmy od 20 byla moliwosc jazdy z wieksza predkoscia.I w
      przypadku samochochodów i rowerów mamy przyklady nieracjonalnych ograniczen
      zakazów.



      Michał

      • michaues Re: Rowerzyści, przepisy są i dla Was 02.09.03, 11:41
        Gość portalu: Michał napisał(a):

        > po wprowadzeniu w centrum 50 nie pomyslano o tym zeby ograniczenie to objelo
        > pewne pory dnia i powiedzmy od 20 byla moliwosc jazdy z wieksza predkoscia.

        A po godzinie 20. to z miasta znikają przechodnie, rowerzyści, inni kierowcy i
        zostajesz sam?
        Odkąd jeżdżę rowerem nawróciłem się jako kierowca :-). Zacząłem zwracać uwagę
        na znaki, ograniczenia prędkości itp. I uwierzcie mi: teraz jazda po mieście
        samochodem jest przyjemniejsza. Mniej nerwów, mniej szarpania i... wcale się
        nie spóźniam, jadąc 50-tką. Tak można. Ale wiem, że dla przeważającej
        większości nie mój przykład może być powodem ro refleksji, ale solidny mandat.
        Jakby facet albo kobita codziennie bulili parę stów za przekroczania szybkości,
        to po tygodniu przesiedliby się do autobusu, na rower, albo po prostu zaczęli
        przestrzegać przepisów.
        MS
        • Gość: KA Re: Rowerzyści, przepisy są i dla Was IP: 217.153.16.* 02.09.03, 13:07
          michaues napisał:

          > Gość portalu: Michał napisał(a):
          >
          > > po wprowadzeniu w centrum 50 nie pomyslano o tym zeby ograniczenie to obje
          > lo
          > > pewne pory dnia i powiedzmy od 20 byla moliwosc jazdy z wieksza predkoscia
          > .
          >
          > A po godzinie 20. to z miasta znikają przechodnie, rowerzyści, inni kierowcy
          i
          > zostajesz sam?
          > Odkąd jeżdżę rowerem nawróciłem się jako kierowca :-). Zacząłem zwracać
          uwagę
          > na znaki, ograniczenia prędkości itp. I uwierzcie mi: teraz jazda po mieście
          > samochodem jest przyjemniejsza. Mniej nerwów, mniej szarpania i... wcale się
          > nie spóźniam, jadąc 50-tką. Tak można. Ale wiem, że dla przeważającej
          > większości nie mój przykład może być powodem ro refleksji, ale solidny
          mandat.
          > Jakby facet albo kobita codziennie bulili parę stów za przekroczania
          szybkości,
          >
          > to po tygodniu przesiedliby się do autobusu, na rower, albo po prostu
          zaczęli
          > przestrzegać przepisów.
          > MS
          Fakt prawo może być i kiepskie ale musi być przestrzegane. Ale nie jest i z
          tąd te przepychanki. Gdyby nie to to wszyscy wspólnie nażekalibyśmy na
          bezdusznośc Policji a nie na siebie. Cóż mamy taką Policje jak i
          społeczeństwo ...
          KA
        • Gość: Michał Re: Rowerzyści, przepisy są i dla Was IP: *.chello.pl 02.09.03, 22:59
          michaues napisał:

          > Gość portalu: Michał napisał(a):
          >
          > > po wprowadzeniu w centrum 50 nie pomyslano o tym zeby ograniczenie to obje
          > lo
          > > pewne pory dnia i powiedzmy od 20 byla moliwosc jazdy z wieksza predkoscia
          > .
          >
          > A po godzinie 20. to z miasta znikają przechodnie, rowerzyści, inni kierowcy
          i
          > zostajesz sam?

          Czy wszystko trzeba pisać łopatologicznie?Są miejsca gdzie po 20 a moze i
          wczesniej mozna by podniesc powiedzmy z 50 do 70 w innych nalezlo by to zrobic
          powiedzmy od 22 (np Powstanców Śląskich na Bemowie zdaje sie ze jest tam 50
          jakie jest racionalne wytlumaczenie zakazu o 23?Tylko takie ze brak nam
          odpowiednich przepisów w PORD, nie zetknalem sie tam z takim przepisem który
          by to umozliwial jezeli ktos tak to niech napisze) albo i pozniej a w jeszcze
          innych pozostawic caly czas.Sa kraje gdzie takie rozwiazania sie stosuje i
          widocznie sie to sprawdza skoro nadal tak tam jest.Na marszałkowskiej jest z
          tego co pamiętam 50.Uwazasz za sensowne takie ograniczenie o 24 i pozniej?To
          jest poprostu bzdura.Podobnie z nowym tunelem.50 to jakas paranoja.Jak to jest
          ze jadac w tunelu 7 kilometrowym na zachodzie dopuszczalna byla 70 albo i
          wiecej?Moze nasz tunel źle jest wybudowany?Najlepiej ograniczyc do 50 i poznej
          zwalic na to ze to kierwocy nie przstrzegali ograniczenia.Tunel nie ejst tylko
          po to zeby nie bylo halasu ruch ma byc beskolizyjny ale musi byc jaks ciaglosc
          tak jak z rowerami i przejazdem przez ulice nawet na przejezdzie dla
          rowerzysty powinienem ustapic pierwszenstwa kierowcy ktory skreca w poprzeczna
          jezeli nie mam sygnal;izacji to tez jest kolejna paranoja zachwiana jest cala
          ciaglosc ruchu rowerowego.Podobnie z mostem Grota w pewnym momencie jest 40 i
          co?A no powie wladza pozniej ze sie zawalilo bo kierowcy nie przestrzegali
          ograniczenia.To sa paranoje.


          > Odkąd jeżdżę rowerem nawróciłem się jako kierowca :-). Zacząłem zwracać
          uwagę
          > na znaki, ograniczenia prędkości itp. I uwierzcie mi: teraz jazda po mieście
          > samochodem jest przyjemniejsza.

          Pewnie szczególnie dla innych skoro nie zwracałeś uwagi.Coś w czasach korupcji
          prawo jazdy nie jest problemem.Nie bierz tego do siebie tak tylko ogolnie
          napisałem :)

          > Mniej nerwów, mniej szarpania

          chyba dla pozostałych uczestników ruchu którzy jechali obok Ciebie

          i... wcale się
          > nie spóźniam, jadąc 50-tką. Tak można. Ale wiem, że dla przeważającej
          > większości nie mój przykład może być powodem ro refleksji, ale solidny
          mandat.
          > Jakby facet albo kobita codziennie bulili parę stów za przekroczania
          szybkości,
          >
          > to po tygodniu przesiedliby się do autobusu,

          No nie wiem.kierowcy autobusów czesto sami nie przestrzegaja
          predkosci.Ostatnio jak pisała chyba wyborcza ITD odebrała 5 dowodów rej.Pewnie
          nie wszystkie przypadki zagrażały życiu ale jak czytałem z jednej opony
          wystawały druty no to chyba juz bezpieczne nie jest?Po drugie jeden kierowca
          stwierdził po mojej uwadze ze zepchnal mnie do kraweznika - przynajmniej
          jednego rowerzysty mniej a bylo to zima i bylo troche slisko.

          na rower, albo po prostu zaczęli
          > przestrzegać przepisów.
          > MS

          Jasne.Pięknie wszystko tylko nie do końca.To jest troszke tak jak z przepisami
          o sprzataniu po psie przepisy są ale czy sa odpowiednie kosze żeby to tam
          wyrzucic?Podobnie z toaletami miejskimi.Powinny byc.Sami wiemy ze ich raczej
          nie ma Toi toi to żenada i co karac za sikanie pod drzewem.Jaka ma alternatywe
          czlowiek który poprostu musi isc za potrzeba a nie ma gdzie nawet jakby chcial?
          Policja jak widzi powinna karac.Widzisz przepisów mozemy naprodukowac od groma
          ze tego nie wolno i tamtego ze to trzeba i tamto ale zeby zadbac o
          infrastruktóre bez której przetrzeganie przepisów jest czesto niemozliwe to
          wladza ma juz w glebokim powazaniu.

          Pozdrawiam Michał
          • Gość: Robert Czasowe ograniczenia predkosci. IP: *.astercity.net 03.09.03, 08:00
            Owszem sa kraje gdzie stosuje sie czasowe ograniczania predkosci i moim zdaniem
            taka taktyka ma sens. Tylko trzeba rowniez zauwazyc, ze te ograniczenia to 30 i
            50 km/h czyli predkosci bezpieczne dla innych uzytkownikow drog. Nie wyobrazam
            sobie aby w Warszawie moglo funkcjonowac czasowe ograniczenie predkosci
            podwyzszajace predkosc z 50 do 150 km/h, np w godzinach 22:00-6:00, co zapewne
            niektorym by odpowiadalo. Wowczas ulice Warszawy stalyby sie zalegalizowanym
            torem do wyscigow samochodowych. A coz by sie stalo z osobami, mysle tu o
            rowerzystach, ktore by wracaly do do domu z popoludnowej zmiany albo ze studiow
            wieczorowych?
            • Gość: Michał Re: Czasowe ograniczenia predkosci. IP: *.chello.pl 03.09.03, 10:14
              Gość portalu: Robert napisał(a):

              > Owszem sa kraje gdzie stosuje sie czasowe ograniczania predkosci i moim
              zdaniem
              >
              > taka taktyka ma sens. Tylko trzeba rowniez zauwazyc, ze te ograniczenia to
              30 i
              >
              > 50 km/h czyli predkosci bezpieczne dla innych uzytkownikow drog. Nie
              wyobrazam
              > sobie aby w Warszawie moglo funkcjonowac czasowe ograniczenie predkosci
              > podwyzszajace predkosc z 50 do 150 km/h, np w godzinach 22:00-6:00, co
              zapewne
              > niektorym by odpowiadalo. Wowczas ulice Warszawy stalyby sie zalegalizowanym
              > torem do wyscigow samochodowych. A coz by sie stalo z osobami, mysle tu o
              > rowerzystach, ktore by wracaly do do domu z popoludnowej zmiany albo ze
              studiow
              >
              > wieczorowych?

              Robercie to jest oczywiste ze nie z 50 do 150 ale np z 50 czy 40 do 70-80.

              Pozdrawiam Michał
          • michaues Re: Rowerzyści, przepisy są i dla Was 03.09.03, 12:17
            Gość portalu: Michał napisał(a):

            > Czy wszystko trzeba pisać łopatologicznie?Są miejsca gdzie po 20 a moze i
            > wczesniej mozna by podniesc powiedzmy z 50 do 70 w innych nalezlo by to
            zrobic
            > powiedzmy od 22 (np Powstanców Śląskich na Bemowie zdaje sie ze jest tam 50
            > jakie jest racionalne wytlumaczenie zakazu o 23?Tylko takie ze brak nam
            > odpowiednich przepisów w PORD, nie zetknalem sie tam z takim przepisem który
            > by to umozliwial jezeli ktos tak to niech napisze) albo i pozniej a w jeszcze
            > innych pozostawic caly czas.Sa kraje gdzie takie rozwiazania sie stosuje i
            > widocznie sie to sprawdza skoro nadal tak tam jest.Na marszałkowskiej jest z
            > tego co pamiętam 50.Uwazasz za sensowne takie ograniczenie o 24 i pozniej?To
            > jest poprostu bzdura.

            W centrach miast po to powstają "strefy 50", żeby obowiązywały zawsze. Dla mnie
            bzdurą jest uzależnianie dozwolonej prędkości od pory dnia czy nocy. Przez
            Marszałkowską w nocy też mogą chodzić piesi, więc nie widzę powodu, dla którego
            miałbyś móc jechać tam szybciej.


            > Podobnie z nowym tunelem.50 to jakas paranoja.Jak to jest
            > ze jadac w tunelu 7 kilometrowym na zachodzie dopuszczalna byla 70 albo i
            > wiecej?Moze nasz tunel źle jest wybudowany?Najlepiej ograniczyc do 50 i
            poznej
            > zwalic na to ze to kierwocy nie przstrzegali ograniczenia.Tunel nie ejst
            tylko
            > po to zeby nie bylo halasu ruch ma byc beskolizyjny ale musi byc jaks ciaglosc

            Co za mentalność: mam samochód, który wyciąga spoko 150, to będę tak jeździł.
            Nie bierz do siebie, to tak ogólnie :-)
            Wiem, wiem, zaraz napiszesz, że ty chcesz 70. I myślisz, że te 20 km robi
            różnicę? "Średnio trasa, która zajmuje 15 minut samochodem w mieście z
            dopuszczalną maksymalną prędkością 50 km/h wydłuża się średnio zaledwie o 1
            minutę, kiedy większość ulic należy do strey 30" (cytat za Komisją Europejską).


            > > Odkąd jeżdżę rowerem nawróciłem się jako kierowca :-). Zacząłem zwracać
            > uwagę
            > > na znaki, ograniczenia prędkości itp. I uwierzcie mi: teraz jazda po mieśc
            > ie
            > > samochodem jest przyjemniejsza.
            >
            > Pewnie szczególnie dla innych skoro nie zwracałeś uwagi.

            Nigdy nikogo nie naraziłem. Nie mam w zwyczaju jeździć na czerwonym, albo
            uprawiać slalom z prędkościa 120 km


            > No nie wiem.kierowcy autobusów czesto sami nie przestrzegaja
            > predkosci.

            A co ma piernik do wiatraka?

            Pzdr
            • Gość: behemot Re: Rowerzyści, przepisy są i dla Was IP: *.int.warszawa.sint.pl 03.09.03, 14:38
              michaues napisał:

              > Co za mentalność: mam samochód, który wyciąga spoko 150, to będę tak jeździł.
              > Nie bierz do siebie, to tak ogólnie :-)
              > Wiem, wiem, zaraz napiszesz, że ty chcesz 70. I myślisz, że te 20 km robi
              > różnicę? "Średnio trasa, która zajmuje 15 minut samochodem w mieście z
              > dopuszczalną maksymalną prędkością 50 km/h wydłuża się średnio zaledwie o 1
              > minutę, kiedy większość ulic należy do strey 30" (cytat za Komisją
              Europejską).

              Nie rozumiem tego cytatu Komisji Europejskiej (juz nie bede sie czepial, ze
              zrodlo do oficjalnego dokumentu prosze, a nie "wiesc gminna z Komisji
              Europejskiej niesie.."

              Chcesz udowodnic, ze kwadrans dla strefy 50km/h zwieksza sie o minute w strefie
              30km/h? - w domysle zakladam, ze to co najwazniejsze w tym wszystkim, czyli
              dlugosc przebytej drogi jest taka sama.
              15 czyli 1/4 godziny daje nam dlugosc trasy okolo 12,5 km. ten sam kwadrans
              przy 30 km/h daje nam 7,5 km. Czyzby wniosek musial sie nasuwac taki? - 5 km
              musze przebyc w ciagu minuty? Nie wierze w ten cytat. Nie bede juz droczyl
              sie , ze przez Emili Plater nie da sie przejechac przepisowa 50 km/h tylko
              jezdze tam rzadko kiedy 40 km/h a czasami jeszcze wolniej. A taka ulica jak np.
              Niepodleglosci , gdzie odleglosci pomiedzy skrzyzowaniami i wszystkie przejscia
              sa "oswietlone" sygnalizatorami spokojnie daja mozliwosc jazdy 60-70 km/h . O
              ile nie bedzie zaden przechodzen skracal sobie drogi bez swiatel lub na
              czerownym. Nie ma szans na kolizje jesli obie strony stosuja sie do przepisow.
              To oczywiscie szczegoliki dywagacji. Ale ten tekst o Komisji Europejskiej? No
              tak, po strefie 30 km/h kierowcy w Unii Europejskiej wjezdzaja na bezkolizyjne
              autostrady lub obwodnice, gdzie te 5 km moga zrobic w minute.
              • Gość: Michał Re: Rowerzyści, przepisy są i dla Was IP: *.chello.pl 03.09.03, 17:36
                Gość portalu: behemot napisał(a):

                > michaues napisał:
                >
                > > Co za mentalność: mam samochód, który wyciąga spoko 150, to będę tak jeźdz
                > ił.
                > > Nie bierz do siebie, to tak ogólnie :-)
                > > Wiem, wiem, zaraz napiszesz, że ty chcesz 70. I myślisz, że te 20 km robi
                > > różnicę? "Średnio trasa, która zajmuje 15 minut samochodem w mieście z
                > > dopuszczalną maksymalną prędkością 50 km/h wydłuża się średnio zaledwie o
                > 1
                > > minutę, kiedy większość ulic należy do strey 30" (cytat za Komisją
                > Europejską).
                >
                > Nie rozumiem tego cytatu Komisji Europejskiej (juz nie bede sie czepial, ze
                > zrodlo do oficjalnego dokumentu prosze, a nie "wiesc gminna z Komisji
                > Europejskiej niesie.."
                >
                > Chcesz udowodnic, ze kwadrans dla strefy 50km/h zwieksza sie o minute w
                strefie
                >
                > 30km/h? - w domysle zakladam, ze to co najwazniejsze w tym wszystkim, czyli
                > dlugosc przebytej drogi jest taka sama.
                > 15 czyli 1/4 godziny daje nam dlugosc trasy okolo 12,5 km. ten sam kwadrans
                > przy 30 km/h daje nam 7,5 km. Czyzby wniosek musial sie nasuwac taki? - 5 km
                > musze przebyc w ciagu minuty? Nie wierze w ten cytat. Nie bede juz droczyl
                > sie , ze przez Emili Plater nie da sie przejechac przepisowa 50 km/h tylko
                > jezdze tam rzadko kiedy 40 km/h a czasami jeszcze wolniej. A taka ulica jak
                np.
                >
                > Niepodleglosci , gdzie odleglosci pomiedzy skrzyzowaniami i wszystkie
                przejscia
                >
                > sa "oswietlone" sygnalizatorami spokojnie daja mozliwosc jazdy 60-70 km/h .
                O
                > ile nie bedzie zaden przechodzen skracal sobie drogi bez swiatel lub na
                > czerownym.

                Nareszcie racionalność w wypowiedzi.


                Michał
              • czlowiek_za_kierownica 50 czy 30... 04.09.03, 15:10
                Witaj behemocie,

                > Chcesz udowodnic, ze kwadrans dla strefy 50km/h zwieksza sie o minute w
                > strefie 30km/h?

                podejrzewam, ze koledzy w Brukseli zmierzyli w ciagu dnia czas jazdy przez
                centrum w korku w strefie '50', a potem na pustej ulicy w nocy jechali ten sam
                odcinek 30-ką i wyszła im jedna minuta więcej. Coś mi takie teksty pachną
                ochotą ograniczania prędkości w miastach już nawet do 30. Zakładają, że wtedy
                wielu kierowcom odechce się jeżdżenie do Centrum samochodem i przez to będzie
                luźniej na jezdniach. Zamiast tych porównań lepiej niech wprowadzą opłaty za
                wjazd do centrów miast (jak w Oslo czy Londynie).

                pozdrawiam
                --
                jadąc mijam drzewa
                i ptaka, co śpiewa,
                i wiszące pranie...
                lecz nie zważam na nie.
                • michaues Re: 50 czy 30... 04.09.03, 15:17
                  czlowiek_za_kierownica napisał:

                  > podejrzewam, ze koledzy w Brukseli zmierzyli w ciagu dnia czas jazdy przez
                  > centrum w korku w strefie '50', a potem na pustej ulicy w nocy jechali ten
                  sam
                  > odcinek 30-ką i wyszła im jedna minuta więcej.

                  Na pewno tak właśnie zrobili, na złość kierowcom :-)

                  > Coś mi takie teksty pachną
                  > ochotą ograniczania prędkości w miastach już nawet do 30.

                  Właśnie o to chodzi! Serio
                  W Warszawie tak jest np. na Nowym Świecie. Ale radzę nie ufać znakom: taksiarze
                  jeżdżą tam co najmniej 2 razy szybciej


                  > Zakładają, że wtedy
                  > wielu kierowcom odechce się jeżdżenie do Centrum samochodem i przez to będzie
                  > luźniej na jezdniach. Zamiast tych porównań lepiej niech wprowadzą opłaty za
                  > wjazd do centrów miast (jak w Oslo czy Londynie).

                  Dokładnie! Chcesz jechać samochodem do centrum? Ależ prosze bardzo: max 50/h, a
                  w wielu miejscach 30/h. I tak zaczynają wyglądać centra miast w zachodniej
                  Europie. Bo miasta są dla ludzi, a nie dla samochodów.

                  > pozdrawiam

                  Pzdr
    • Gość: Grodek Re: Rowerzyści, przepisy są i dla Was IP: *.studiokwadrat.com.pl 02.09.03, 13:54
      Bardzo podobała mi się odpowiedź KA "że debile są także wśród nas". To jest
      właśnie najważniejsze. Debile i półmózgi są zarówno wśród kierowców, pieszych
      jak i rowerzystów. Czasami mam wrażenie, że na tym forum panuje otwarta wojna
      pomiędzy kierowcami i rowerzystami. Przecież to bez sensu. Nakręcamy się
      nawzajem a efekty tego na drodze są tragiczne. Wiem, że mój głos będzie
      prawdopodobnie krzykiem na puszczy, ale może czas zaprzestać pisania postów
      jacy to źli są rowerzyści i kierowcy w stosunku do siebie bo to i tak niczego
      nie zmienia.
      Pozdrowienia dla wszystkich rowerzystów i kierowców
      Grodek - kierowca
    • Gość: wujek Re: Rowerzyści, przepisy są i dla Was IP: *.acn.pl 02.09.03, 21:10
      podsumowujęc błędy popełniają zarówno kierowcy jak i rowerzyści, i żadnej z
      tych grup NIE WOLNO usprawiedliwiać swoich wybryków (np. jazdy setką gdy jest
      ograniczenie do 50km/h czy jazdy rowerem bez oświetlenia, czy slalomem między
      samochodami bez zachowania elementarnego bezpieczeństwa), przepisy obowiązują
      WSZYSTKICH w formie takiej jakie są a nie w postaci indywidualnej interpretacji
      (pełno na forum wypowiedzi typu ścieżka jest byle jaka więc będę jechał po
      jezdni, ciekawe gdyby zamiast po wertepiastej ulicy samochody jechałyby po
      ścieżkach; albo nie będę stał w korku tylko śmigam między samochodami
      slalomem, - ciekawe ilu rowerzystów zatrzymałoby się gdyby urwało komuś
      lusterko lub zarysowało lakier(ułamek procenta), jeśli jesteś takim samym
      uczestnikiem ruchu i domagasz się omijania/wyprzedzania w bezpiecznej
      odległości to może ona wynosić(patrz slalomik midzy autami) nawet
      kilka/kilkanaście cm)

      natomiast dla własnego zdrowia emocjonalnego i fizycznego warto pamiętać starą
      maksymę " po co mi nagrobek z napisem "leżę tu bo miałem perwszeństwo" i
      dotyczy to zarówno rowerzystów jak i kierowców i dlatego czasem warto odpuścić
      takiemu który ich nie przestrzega
      • Gość: KA Re: Rowerzyści, przepisy są i dla Was IP: 217.153.16.* 03.09.03, 11:19
        Gość portalu: wujek napisał(a):

        > podsumowujęc błędy popełniają zarówno kierowcy jak i rowerzyści, i żadnej z
        > tych grup NIE WOLNO usprawiedliwiać swoich wybryków (np. jazdy setką gdy
        jest
        > ograniczenie do 50km/h czy jazdy rowerem bez oświetlenia, czy slalomem
        między
        > samochodami bez zachowania elementarnego bezpieczeństwa), przepisy
        obowiązują
        > WSZYSTKICH w formie takiej jakie są a nie w postaci indywidualnej
        interpretacji
        >
        > (pełno na forum wypowiedzi typu ścieżka jest byle jaka więc będę jechał po
        > jezdni, ciekawe gdyby zamiast po wertepiastej ulicy samochody jechałyby po
        > ścieżkach; albo nie będę stał w korku tylko śmigam między samochodami
        > slalomem, - ciekawe ilu rowerzystów zatrzymałoby się gdyby urwało komuś
        > lusterko lub zarysowało lakier(ułamek procenta), jeśli jesteś takim samym
        > uczestnikiem ruchu i domagasz się omijania/wyprzedzania w bezpiecznej
        > odległości to może ona wynosić(patrz slalomik midzy autami) nawet
        > kilka/kilkanaście cm)
        >
        > natomiast dla własnego zdrowia emocjonalnego i fizycznego warto pamiętać
        starą
        > maksymę " po co mi nagrobek z napisem "leżę tu bo miałem perwszeństwo" i
        > dotyczy to zarówno rowerzystów jak i kierowców i dlatego czasem warto
        odpuścić
        > takiemu który ich nie przestrzega

        Masz racje, mimo nonsensów prawnych trzeba żyć i funkcjonować a do tego
        potrzebny jest zdrowy rozsądek, ale czy naród, który wprowadza do sejmu takie
        indywidua jak Lepper itp. można nazwać rozsądnym.....
        Gdyby rozsądek dominował nie było by problemów mimo złych przepisów, bo sami
        byśmy to uregulowali. Kretyni są wszędzie i niestety sa w większości. Piszesz,
        że czasem warto im odpuścić i tu veto, NIE, nigdy i nigdzie debili trzeba
        tępić i reedukować, jeśli się nie da to izolować (moje marzenie to eliminować-
        choć śmierdzi to już faszyzmem a tego też nie znoszę -ale zdaje sobie sprawę,
        że się nie da)Demokracja wyzwoliła w Polakach wszystkie złe cechy, które już
        wielokrotnie doprowadziły do upadku naszej Państwowości i ponownie ku temu
        zmierzamy (nie mam tu na myśli wstąpienia do UE - to niewątpliwy sukces)a
        narastanie agresji, chamstwa i wszechobecnej głupoty i cwaniactwa które, jest
        codziennością i normą (tfu). Mam nadzieje, że normy prawne oraz nadzór UE
        sprawi, że przynajmniej poprawi się bezpieczeństwo na drogach wymuszone
        unijnymi standardami i przepisami drogowymi
        KA

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka