Dodaj do ulubionych

zdrowa żywnosc

02.07.06, 18:34
Zajrzałam tu na to forum bo było przekierowanie z S2lonu. Zastanawiam sie jak
sie odzywiacie. Ja od jakiegos czasu mam zakretke na zdrowa żywność i w tych
tanich sklepach wiem, ze o takiej moge pomarzyć.
Ale mysle , ze jak sie bedzie konsekwentnym to kilka produktów można znaleźć.
Napewno polecam mleko z JAK NAJKRÓTSZYM terminem przydatnosci do spozycia
czyli w folii lub w butelce np. "Zimne mleko", równiez w jogurtach wybierajmy
te bez cukru, naturalne, kupujmy maślanki i kefiry, sery głównie twarogowe
(sprawdzajmy ilosc E) lub maślankowe. Nie kupujmy juz przygotowanego -
przyprawionego miesa - po pierwsze za duzo soli a sol jest niezdrowa po
drugie czesto jest juz to mieso w 2 gatunku swieżości a ju z Bułhakow odkrył,
że ryba może byc swieża albo nieświeża, a 2 gatunek świeżości to po prostu
zepsute. Jesli juz kupujemy soki to kupujmy bez cukru i najlepsze sa te z
miąższem, a jeszcze lepsze te wyciskane w domu ub warzywne, płatki owsiane i
otreby a nie przesłodzone kukurydziane, ryz basmati lub brązowy (dziki nie
kazdy zje), makaron najlepiej pełnoziarnisty i pamietac, że zawsze musi byc
aldente (nie tuczy tak). Warzywa w mrozonkach sa najczesciej nasze polskie
wiec jesienia i zima naprawde nie zalujmy na nie pieniedzy. Jesli ryby to
bron Boże nie w panierce tylko filety (a najlepiej złowic samemu, ja łowie i
przyjemnosc i zdrowo). To tylko kilka z żelaznych zasad jakie stosuje

Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • mili_vanili 02.07.06, 19:29
    kupuje w marketach/dyskontach: mrożonki, otręby, musli, płatki kukurydziane.
  • to.ja.kas 02.07.06, 19:39
    Ostatnio byłam u dietetyczki w Fit Funie u powiedziała mi, zeby musli
    komponowac samemu, ograniczy sie wtedy ilosc węglowodanów np. kandyzowanych
    owoców i słodzonych płatków. Robie tak od dawna pchana przeczuciem i tak sie
    przyzwyczaiłam, ze gotowego nie zjem. Opowiadala jakie to bzdury, ze jogurty i
    soki są zdrowe. O dzemach i innych tego rodzaju paskudztwach to od dawna
    wiedziałam. A w paróweczkach można znależź różne wypełniacze np. papier !!!!
    W szynce z Morlin jest tylko 40% miesa reszta to wypełniacze a to jeden z
    lepszych produktów na rynku !!! Co robic? Ja kupuje mieso i pieke i potem kroje
    na kanapki. I pyszniejsze i w lodówce i tydzień spokojnie poleży. W chlebie
    mozna znaleźć keratynę z ludzkich włosów !!!! Sama chleba nie pieke, nie mam
    czasu i umiejetnosci ale kupuje Wase lb przywoże od mojej mamy ze sprawdzonej
    piekarni.
  • zoraz 02.07.06, 21:45
    A ja kicham na "zdrową żywność". Odżywiam się w sposób urozmaicony, zależny od pory roku i cen na rynku. jak mam ochote na "szynke" z soją i świńskim okiem to sobie kupuje, jak na kindziuk czy parmeńską - bardzo proszę- też zjem. Jem i zyje smile, kawę pije z biedrony a czasem davidoff'a, czasem kieliszek koniaku, czasem wódki pod sledzia.
  • to.ja.kas 02.07.06, 21:49
    Alez masz do tego prawo. Ja tez potrafie zjesc sledzia i wypic wodke czy najesc
    sie spaghetti z sosem bolonskim. Kawy z biedrony nie pije bo nie lubie,
    parmenska i kindziuk pycha. Kto powiedział ze nie??? Urozmaicenie to podstawa.
    Zdrowo nie znaczy monotonnie, wrecz przeciwnie.
  • skiela1 03.07.06, 00:39
    Zasade mam jedna..jezeli czytam sklad i nie rozumiem albo nie umiem wymowic to
    raczej nie kupujesmile
  • etabeta 07.07.06, 14:10
    a co to znaczy sprawdzona piekarnia?to ze chleb smaczny?a skad wiesz ze keratyna
    z ludzkich wlosow smaczna nie jest?Dla zysku ludzie robia bardzo rozne rzeczy,
    nawet znajomy piekarz czy masarz,raczej Ci nie powie, ze ego produkt jest
    "wspomagany" smieciami z szufelki czy innymi cudami.Smutne ale niestety prawdziwe.
  • zoraz 08.07.06, 12:19
    taaaa, ostatnio w chlebie pieczonym "na zakwasie" znalazłam dorodną grudke drożdży. Albo chleb widział g. nie zakwas, albo w piekarni taki syf że rózne rzeczy wpadają do chleba. A chlebek smaczniutki, najsmaczniejszy w mieście.
  • mamapioo 08.07.06, 08:05
    to.ja.kas napisz proszę dlaczego taki makaron mniej tuczy? Nie śmieję się broń
    Boże - po prostu nie umiem sobie tego logicznie wytłumaczyć. A wszysko co z
    obniżeniem kaloryczności związane bardzo mnie interesuje smile
  • skiela1 08.07.06, 17:18
    tuczy tak samo.
    Jest tylko bardziej strawny.
  • sloggi 08.07.06, 17:21
    Wczoraj taki jadłem, na oliwie, ze szpinakiem i parmezanem.
    --
    miłuj bliźniego swego....
  • to.ja.kas 08.07.06, 19:07
    Dlaczego makaron al'dente??? To proste,

    potrzeba wiecej energii by go spalić smile

    Dobry chleb, to chleb ze SPRAWDZONEJ piekarni !!! Sprawdzona to taka gdzie
    WIEMY jak chleb sie robi i z czego lub polecam ze sklepów ekologicznych. Ja
    sama mam sorawdzona piekarnie w Olsztynie i raz w tygodni moj tata
    przyjezdzajacy do Wawy słuzbowo zaopatruje mnie w pieczywo.
    Zgadzam sie, ze znalezienie takiej piekarni czasem graniczy z cudem.
    Zreszta na diecie pieczywo nie jest polecane smile
    Ja nie jadlam pieczywa przez rok i mi ono do zycia nie jest potrzebne, ale
    córka....no cóż smile)))

    Slogii uwielbiam taki makaron A po takim obiadku najwyzej ide na rower lub
    pocwiczyc smile
  • skiela1 08.07.06, 21:28
    > Zreszta na diecie pieczywo nie jest polecane smile
    > Ja nie jadlam pieczywa przez rok i mi ono do zycia nie jest potrzebne,

    Czyli jestes cale zycie na diecie?

    Jezeli ktos jest na diecie...i nie je pieczywa..bardzo szybko uzyskuje efekt jo-jo.
    Nasz organizm potrzebuje wszystkich skladnikow,tylko,ze w umiarze.
  • skiela1 08.07.06, 21:23
    mamapioo napisała:

    > to.ja.kas napisz proszę dlaczego taki makaron mniej tuczy?

    dlatego,ze zawarte w makaronie weglowodany sa trudniej przyswajalne,potrzeba
    wiecej energii a wiec mozna powiedziec,ze taki makaron mniej tuczy.

    Moim zdaniem jest to bardzo zludne.Jem taki makaron bo poprostu taki mi
    smakuje,nie lubie rozgotowanych kluch....

    Ale uwierz mi...bez wzgledu na to czy ten makaron jest aldente czy klucha-nie
    jest az tak bardzo tuczacy.
    To sosy i dodatki do niego sa tuczace.
    Dla pewnosci...do obiadu pij lodowata wode....organizm potrzebuje duzo energii
    zuzyc zeby ja ogrzacsmile))
  • to.ja.kas 09.07.06, 22:14
    Nic z tego nigdy nie byłam na tzw scisłej diecie. zawsze waze ponizej 50 kg co
    moga potwierdzic Ci co mnie znaja aczkolwiek przy moim niskim wzroscie to
    norma. Ostatnio natomiast chce wiedziec co jem. I tyle. Miałam troche problemów
    z zoładkiem, troche zaczeam cwiczyc bo prace mam siedzaca i stad mije
    zaintereowanie zdrowym jdzeniem
    Byłam ostatnio w fit funie u dietetyczki ktora jest dr Malczewskiej i
    rozmawiałysmy chyba z 2 godziny. Taka wizyta to tylo 2 godziny a wiele uczy.
    Nie mam probemu z waga ale po 30-tce chciałabym by mje ciaomiało ten sam wyglad
    jak kiedys i powstał oroblem jakich składbikow dostarczac i jak sie odzywiac by
    mic tzw. rzezbe smile Narazie jestem na poczatku drogi, ale aktywnosc mi sie
    podoba i dobrze robi tez na psyche smile
    Nigdy nie lubiłam słodyczy, ale na 2 piwka dzis dałam sie skusic i na golonke
    tez, jak widzisz nie trzymam sie niczego sztywno, natomiast załozyłam pewne
    zasady na codzien. Wole w wieku 33 lat słyszec ze wygladam na 25 (tak jest
    teraz) niz zglosic sie do programu "w 10 dni 10 lat mniej" smile

    Co do temperatury nie polecam ani goracego an bardzo zimnego, jak mowiłam
    miałam problemy z zoładkiem i nie ma ochoty na to by wrocily.
    To prawda ze sam makaron nie bardzo tyczy, tak jak same ziemniaki, sam ryz czy
    sama kasza, powiedz mi tylko kto da rade jesc w/w same produkty. Zawsze im
    towarzyszy "coś" smile Wiec jak mozna to "coś" zrobic mniej tuczace to mi krat to
    dpowiada.

    Najlepiej byłoby zyc na jajkach na twardo (tez samych) bo maja tzw ujemne
    kalorie ale nie poecam tej diety bo po 3 dniu takiego odzywiania (jajka musza
    byc bez sosow, majonezow i soli) na widok jajek dostaje sie mdłosci smile
  • to.ja.kas 09.07.06, 22:16
    sorki pisze dzis z nowego laptopa, klawiatura chodzi ciezko i gubie literki.
  • skiela1 10.07.06, 01:40
    t
    > Najlepiej byłoby zyc na jajkach na twardo (tez samych) bo maja tzw ujemne
    > kalorie ale nie poecam tej diety bo po 3 dniu takiego odzywiania (jajka musza
    > byc bez sosow, majonezow i soli) na widok jajek dostaje sie mdłosci smile

    Niestety jajka zawieraja ogromna bombe cholesterolu i nie jest wskazane
    spozywanie wiecej niz 2 tygodniowo.(nawet dzieciom)
    A bialko jak najbardziej,omlety mozna jesc codziennie.

    W zdrowej diecie nie o kalorie chodzi .
  • pszeszczep666 10.07.06, 00:53
    ok to i ja sie wypowiem. sam wprawdzie o linię dbać nie muszę, ale uwielbiam gotować, zwłaszcza dla mojej narzeczonej (też ma 33 a wygląda na 25smile, a ona jest zwolenniczką zdrowej kuchni, dbania o linię itp. przy tym, z racji utrzymywania się ze skromnej pensji pracownika naukowego, zmuszony jestem do zakupów w "tych tanich sklepach" i spokojnie nabywam tam produkty nawet do najbardziej ortodoksyjnej kuchni makrobiotycznej (oczywiście bez japońskich glonów i pasty miso, chodzi o zasadysmile. główna zasada kupować jak najmniej gotowych i półproduktów, ja wiem, że nie każdy ma czas, ale są rzeczy proste i szybkie i zdrowe i tanie (i nie będące jajkamismile. następna zasada to nie przesadzać z zasadami bo można opaść w ortoreksję, to obsesyjne uzależnienie od prawidłowego odżywiania (moda na tę chorobe dopiero do polski nadciągasmilea dalsze wskazania to mało mięsa, pełne ziarna, kuchnia śródziemnomorska i wino everyday
  • skiela1 10.07.06, 01:28
    no i masz racje.
  • pszeszczep666 10.07.06, 02:24
    nareszcie ktoś to przyznałsmile
  • zoraz 10.07.06, 10:07
    Ojjj kobitki, kobitki........
    Mnie zaraz czterdziecha stuknie i nadal sa tacy co twierdzą, zem równolatka córki wink, poprostu to taki wiek, ze jak ktoś w miare dba o sylwetkę, ubiera się na czasie i nie szpetny z urodzenia to ma takiego bonusa, ale juz nie długo, po 40 juz coraz trudniej, a i uważać trzeba żeby na śmieszność z tą swoją "młodzieńczością" nie narazić się.
    A co do żarełka, to właśnie padł piękny przykład jajek big_grin
    Do niedawna "naukowcy" ustami naszych mediów, twierdzili, że 2 jajka tygodniowo to optimum, bo inaczej miażdżyca, lustrzyca i wszelkie plagi egipskie.
    Teraz w okolicy wielkanocy naukowcy oglosili , że "wbrew obiegowym opiniom" cholesterol z jajek jest baaardzo wskazany /jakiś tam ujemny czy cholera wie co/ i jaja można jeść oporowo. Ba! Wskazane jest spożywać dużo jaj.
    Trzymajcie się dziewczyny rozsądnie.
  • skiela1 10.07.06, 13:45
    smile))))))))

    mi 40+ wiec musze na cholesterol uwazactongue_out
  • to.ja.kas 10.07.06, 13:48
    I o rozsadek tu chodzi.
    Ja nie widze powodu uwazac siebie za mniej rozsadna bo przywiazuje wage do tego
    co jem wieksza niz reszta populacji, ze robie czesc zakupow codziennie, czy ze
    czasem bywam u dietetyczki (ten cholesterol rzeczywiscie uwazany jest za
    bujde, w masle rowniez) Nieprzetworzone rzeczy sa jak najbardziej polecane,
    stad patrze jaki ryz kupuje i jak wyglada mieso i czy przypadkiem marchew nie
    wyglada jak z ogrodka olbrzyma bo dla mnie to podejrzane.

    NIkomu to nie przeszkadza, ze nie jem ciastek (bo nie lubie) czy zalezy mi na
    dobrej, aromatycznej kawie i ta z lidla czy biedronki to dla mnie szajs.
    I tyle smile)))
  • to.ja.kas 10.07.06, 13:54
    Co do kuchni środziemnomorskiej UWIELBIAM. W upały. Jak za oknem -20 czy 30 to
    od sałaty czy pomidorów z mozarella wole bigos.
    Mamy troche inny klimat i troche inne potrzeby maja organizmy.... w kazdym badz
    razie moj ma inne w zime i inne w lato smile
    Dietetyczka powiedziała mi o tym jak istotne jest urozmaicenie i dieta
    sezonowa. Zgadzam sie z nia w 100%.
  • zoraz 10.07.06, 14:39
    Mnie poprostu chodziło o rozsądne podejście do cudownych odkryć "naukowców z bostonu", zwłaszcza że większość w kieszeni koncernów siedzi.
  • to.ja.kas 10.07.06, 15:29
    Zgadzam sie z Toba w 100%. To takie Prawdy jak ta, ze witamina C i scorbolamid
    lub rutinoscorbin maja wpływ na przeziebienie. Bzdura!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka