Dodaj do ulubionych

Kasjerki i kasjerzy kradna...

10.01.07, 21:24
Niby kazdy to wie, ale jak stoi przy kasie to nie zawsze przeliczy pieniadze,
nie zawsze spojrzy na rachunek...
Radze jednak liczyc pieniadze i patrzec na rachunek. Wiem, ze to nudne, ale w
innym przypadku bedziecie po prostu ordydnarnie okradani...
w ciagu ostatniego tygodnia juz trzy razy zdarzylo mi sie, ze kasjerzy "przez
omylke" wydawali za malo reszty smile)) oczywiscie za kazdym razem mowili, ze
sie pomylili i przepraszali wink))
Edytor zaawansowany
  • truskaweczki 20.01.07, 14:23
    Czuję sie przez Ciebie obrazona. Co to znaczy kasjerzy i kasjerki? WSZYSCY???
    Pracuje na kasie.Nawet jesli mi sie zdarzy pomylić to później za wszelkie braki
    ew superaty na kasie odpowiadam... Np mam mam po premii- za braki musze płacićsad
    Za bardzo uogólniasz...
    a feeee

    Patrz na rachunki i na to jaką kwote dajesz i jaką dostajesz a nie zwalaj winę
    na kasjerki. Ty tez masz myśleć.Jeśli po odejsciu od kasy stwierdzisz róznice w
    wydanych Ci pieniadzach poproś o sprawdzenie jej przełożonego tej różnicy. TO
    MOŻNA SPRAWDZIĆ!!!
    Jesli mylnie naliczono Ci cenę jakiegoś towaru też to reklamuj.Sklep ma
    obowiazek jeśli faktycznie taka różnica występuje oddać Ci pieniądze!
    Myśli, myśl, myśl!!! I naucz sie liczyć! na siebie przedewszystkim!smile
    Pozdrawiam
    Kasjerka, która NIGDY nie oszukuje! choć pomylić mi sie zdarza!sad

    --
    Pozdrawiam - M.M.
  • speer 20.01.07, 20:18
    Wszystko mi jedno czy czujesz sie przeze mnie obrazona czy nie. to twoja sprawa
    jak sie czujesz. (Moze tylko dodam, ze nie znam cie, wiec zapewne nie myslalem,
    o tobie personalnie piszac te slowa).

    czy wszyscy kradna? nie wszyscy.

    ja w kazdym razie licze juz wszystkie rachunki. dzis pani nie wydala mi grosza
    reszty, ale juz machnalem reka na ten grosz wink))
  • zoraz 22.01.07, 09:42
    Speer, dziewczyna ma rację, kradna złodzieje a nie kasjarzy i kasjerki.
  • filipina11 27.06.07, 15:28
    jakos nie dokonca ci wierze,rozumiem pomylki ale inne ceny /zazwyczaj wyzsze/na towarze a na kasie to plaga powinno cos sie z tym zrobic.wiem ze to nie wina kasjerki
  • niegrzeczna_czarna 28.06.07, 13:04
    Rozumiem oburzenie truskaweczki, ponieważ tym się zajmuje, niestety przytaknę
    założycielowi wątku. Kasjerki i kasjerzy kradną bez opamiętania. I w molohach i
    w małych osiedlowych sklepikach. Wszędzie.
    Co oczywiście nie znaczy, że wszyscy.
    --
    do tej sekty należę smile
  • 13.13m 10.07.07, 22:18
    KRADNĄ I TO JAK!
    Jak robisz większe zakupy to nabijają na twój rachunek i swoje.Zdarzyło mi się,
    to w tesco, ale szczyt chamstwa doświadczylam w biedronce,jak zwróciłam pani
    uwagę, że nabiła mi 2kg bananów zamiast 1kg to zamiast PRZEPRASZAM usłyszałam
    aroganckie POMYLIŁAM SIĘ.
  • tymolka 26.11.07, 00:20
    No bardzo jestem ciekawa w jaki sposób to zrobiła..cos tu
    ściemniasz..jesli ważysz owoce na wadze ,na stoisku to przyklejasz
    etykiete z wagą ajesli jest skanerowaga na kasie to kasjerka wbija
    tylko kod ...
  • aga1616 15.11.07, 15:41
    sama pracuje na kasie i
    klienci uwazają ze jeśli zdarzy nam się pomyłka to że to specjalnie.
    Wcale nie, jesli my mamy braki lub mamy za duzo pieniędzy niż być
    powinno to od razu my za to dostajemy po dupiesad bo to jest
    okradanie klienta, a nikt przeciez nie robi tego specjalnie bo i tak
    tego nie możemy sobie wynieść. wszystko idzie do kasy centralnej.

    Obowiązkiem klienta jest równiez przeliczenie pieniędzy bo my
    jestesmy tez tylko ludźmi i mamy prawo sie pomylić!

    pozdrawiam serdeczniesmile
  • qestoen 27.03.18, 09:43
    Moja żona już miała odejść od kasy ale coś ją tknęło spojrzała na paragon a tam zamiast jednego wina są dwa i pokazuje jej a ta od razu strzeliła buraka a między czasie zorientowała się że również batoników jet więcej na paragonie niż kupiła .
    A miało to miejsce w Łęcznej sklep Biedronka obok kościoła kasjerka blondynka wcześniej pracowała w sklepie Gutek.
  • czarna_ms 11.07.07, 15:04
    Witam,

    ja miałam niedawno "akcję" w Auchan, pani na kasie nabila mi podwójnie spodnie
    za 60 zł, a na moją uwagę rzuciła mi przez ramię, nie odwracając sie nawet w
    moim kierunku, żebym poszła sobie do BOK a tam mi zwrócą pieniądze. Też uważam,
    że mogłabym usłyszeć chociaż "przepraszam" albo nawet "pomyliłam się" a tu
    nic....


    Pozdrawiam :0
    Monika
  • dotttek 11.07.07, 17:42
    papryka pomarańczowa nabita zamiast papryki zółtej - różnica na kilogramie
    jakieś 8 złotych jak nie więcej
    brzoskwinie nabite zamiast nektaryn - róznica na kilogramie 2 złote

    za każdym razem - to niech pani idzie do biura obsługi klienta bo kolejka jest.

    trochę rozumiem - sama mam pod sobą czasem kasę ale jak mam kod kreskowy to
    nabijam wg kodu a nie wg widzimisie. i staram się kolorów nie mylić.


    --
    it'sjust a game - zróbcie mi ktoś lepsze pf...
    a tu o tuszaleje na fotoforum
  • zoraz 13.07.07, 18:34
    A u nas w najbliższym markecie, którego nazwy nie zdradzę, bo się dowiedzą i
    ukrócą, rozpierducha na warzywach jak wszędzie ale.....
    Pomidorów np.ze 3 rodzaje, ale zwykle kasjer/ka bez pytania nabija najtańsze, no
    chyba że się ewidentnie różnią kalibrem. I ma to sens, bo naród chce kupować
    tanie, a te droższe to by zostały i zgniły i do widzenia.
  • artur321 17.09.07, 13:53
    A mi sie zdarzylo, ze pani "na kasie" nabiła zamiast 13 zl z
    groszami 130 pare zl za... zgrzewke wody (6 szt). Wierze, ze to
    pomylka.

    Zawsze staram sie sprawdzac paragon tuz po zakupach - przynajmniej
    te najdrozsze zakupy. Dzięki temu "odkryłem" pomyłkę z wodą. Ale nie
    daje glowy, ze zawsze ceny na paragonie sa takie same jak na półce...

    pozdr,
    art
  • zeberkaa 20.09.07, 10:05
    Tyle że kasjerka nie nabiła tego ręcznie, ale zapewne osoba wprowadzająca ceny w
    komputer rabnęła się, ja podobnie kupując dziesięciopak chusteczek, miałam
    zapłacić za karton.
  • irenka82 28.09.07, 14:51
    niestety,po ilus tam godzinach cyfry skacza przed oczami i sie mozna niezle
    pomylic (na niekorzysc sklepu albo klienta). do tego dochodzi zamieszanie z
    kodami na niektore produkty-to naprawde nie my,kasjerki jestemy za ten balagan
    odpowiedzialne!
    --
    Falubaz. Dumni po zwyciestwie, wierni po porazce.
  • kroliczyca80 07.01.08, 16:19
    Nie wiem jak w marketach, bo rzadko sprawdzam paragon (powinnam,
    wiem), ale w moim osiedlowym sklepiku baba za kasą ciągle i
    nieustępliwie stara się wydawać za mało reszty. Ostatnio upominałam
    się o 10 zł. I zawsze słyszę: oh, przepraszam i durny uśmiech. Mój
    mąz ma identyczne doświadczenia z tego sklepiku. No mam ochotę
    wystargać babsztyla za kudły. Jeszcze w hipermarkecie, gdzie
    kasjerzy mają tysiące klientów i wszystko lata im przed oczami -
    rozumiem. Ale w malutkim sklepiczku, gdzie klient przychodzi raz na
    10 minut, a w dodatku wszyscy są znajomi, bo z okolicznych domów, to
    już czysta bezczelnośc. Wrrr.

    --
    Zwitek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka