Dodaj do ulubionych

Oszczędzamy prąd, ale jak?

13.01.09, 17:15
Wszystkie żarówki mam energooszczędne, lodówka A+, piorę optymalnie,
prasuję kilka koszul jednego wieczora - niby wszystko cudownie, ale
rachunek jest niepokojąco wysoki. Jakie macie sposoby na
zmniejszenie ilości zużywanej energii?
--
SO
foto
foto
Edytor zaawansowany
  • jan-w 13.01.09, 19:09
    Może warto pomyśleć nad zmianą dostawcy elektryczności? Zależnie od zakładu
    różnica potrafi wynieść 100%. To oczywiście nie ma wpływu na opłatę za przesył
    która stanowi ok 50% kwoty faktury zależnie od różnych parametrów.
  • jimmyjazz 14.01.09, 12:27
    jan-w napisał:

    > Może warto pomyśleć nad zmianą dostawcy elektryczności? Zależnie
    > od zakładu różnica potrafi wynieść 100%.

    A skąd takie dane? Cene ee są prawie takie same u wszystkich
    sprzedawców. Różnice pomijalne.

    --
    Takie tam forum
  • krzysztof-lis 14.01.09, 15:26
    ekoenergia.blogspot.com/2008/01/sposoby-oszczedzania-pradu.html
  • klaa 14.01.09, 14:23
    > różnica potrafi wynieść 100%.

    Ceny obniżone o sto procent? Znaczy, że nic się nie będzie płaciło?
    Super!
  • mnieeecio 14.01.09, 14:32
    różnica potrafi wynieść 100%

    Czyli jak płaciłem w firmie X 100 zł miesięcznie, to w firmie Y nie będę nic
    płacił!! Super - podaj mi tą firmę gdzie różnica wynosi 100% please please PLEASE!!!
    --

    ... wpisz cokolwiek.
  • marko_uk 14.01.09, 15:32
    K...a czy Wy jesteście tacy tępi?...

    Cena A - 100 PLN
    Cena B - 200 PLN

    B jest droższe od A o 100%.
    A jest tańsze od B o 50%.

    Ot i cała tajemnica. Trzeba było uważać w szkole...
  • ch3heg 14.01.09, 22:16
    Drogi kolego - oni żartują.
  • skiela1 13.01.09, 20:00
    Z tymi zarowkami to taki troche pic..(przynajmniej u mnie)

    wchodze do pokoju-zapalam swiatlo,ta zarowka rozpala sie w ciagu ? 3minut?

    zanim sie rozpali wychodze,gasze swiatlo.

    znam ludzi,ktorzy obnizaja temperature w mieszkaniu podczas nieobecnosci.
    Jaki sens,kiedy po powrocie dogrzewaja do temp.,ktora lubia.
  • opelotka 14.01.09, 10:59
    Eee no,traktowanie swietlówki energooszczednej jak zwykłą zarówkę
    mija się z celem.Raz ze częste włączanie skraca żywotność
    świetlówki,po drugie własnie ten dyskomfort z jej "rozpalaniem".Mam
    je w dwóch pokojach i kuchni,świecą nonstop od pierwszego włączenia
    po południu,do wyłączenia na dobranoc.Pobierają razem ok 40 W,to tak
    jak bym biegał z 40 watowym żółtkiem po chałupie.Lazienka,przedpokój
    i lampka nocna mają klasyczne żarówki.
  • embart 14.01.09, 11:28
    urządzenia w trybie Stand-by (telewizor, monitor, DVD, Wzmacniacz kina domowego)
    zużywają 1-2W na godzinę. Wyłączanie ich zupełnie może przynieść do ok 30 zł
    rocznie oszczędności.

    (podepnij je do listw zasilających przeciw przepięciowych z wyłącznikiem,
    wyłączasz wszystkie na raz jak nie korzystasz). Bo wyciągać dla każdego z osobna
    wtyczkę z kontaktu to trochę męczące wink
  • embart 14.01.09, 11:31
    jeśli masz w domu przepływowe ogrzewacze wody (są takie rozwiązania nawet na
    nowych osiedlach, wiem bo miałem takie w mieszkaniu, blok z 2003), ustaw sobie
    temperaturę na max 40 stopni. Cieplejszej np przy myciu się czy zmywaniu ręcznym
    i tak się nie używa bo zaczyna parzyć, więc się ją rozcieńcza zimną wodą....
  • janeausten.pl 14.01.09, 14:03
    > urządzenia w trybie Stand-by (telewizor, monitor, DVD, Wzmacniacz kina
    domowego) zużywają 1-2W na godzinę. Wyłączanie ich zupełnie może przynieść do ok
    30 zł rocznie oszczędności.

    Oj, mylisz się chyba. Ostatnio specjalnie kupiłem sobie miernik. Oto wyniki w
    stanie "czuwania":
    - TV plazma - 26 W
    - dekoder HD (bez dysku) Cyfry+ - 14 W
    - dekoder n (bez dysku) - 26 W (dokładnie tyle samo co włączony!!!)
    - nagrywarka DVD z HDD - 7 W

    Najśmieszniejsze jest to, że byłem przekonany, że nagrywarka będzie pobierać
    najwięcej prądu (ciągle chodzący wiatrak), a okazało się, że najmniej...
  • darr.darek 14.01.09, 14:32
    janeausten.pl napisał:
    > Ostatnio specjalnie kupiłem sobie miernik. Oto wyniki w
    > stanie "czuwania":
    > - TV plazma - 26 W
    > - dekoder HD (bez dysku) Cyfry+ - 14 W
    > - dekoder n (bez dysku) - 26 W (dokładnie tyle samo co włączony!!!)
    > - nagrywarka DVD z HDD - 7 W

    Jaki miernik kupiłeś ? Przy standardowych miernikach należy wykonać specjalny
    układ elektryczny, aby precyzyjnie mierzyć przepływ prądu przemiennego co do
    tysięcznych części ampera. Mało tego, pomiar samego prądu przemiennego nie da
    wiarygodnego pomiaru zużywanej mocy czynnej, bo przy przesunięciu fazowym prądu
    wobec napięcia (np. przy przepływie prądu przez stosowane czasami układy
    pojemnościowe do zasilania małą wartością mocy czynnej) mamy do czynienia ze
    zużyciem małej mocy czynnej (za którą płacimy) i z większą mocą bierną (za którą
    nie płacimy).


  • janeausten.pl 14.01.09, 15:33
    > Jaki miernik kupiłeś ? Przy standardowych miernikach należy wykonać specjalny
    układ elektryczny, aby precyzyjnie mierzyć przepływ prądu przemiennego co do
    tysięcznych części ampera. Mało tego, pomiar samego prądu przemiennego nie da
    wiarygodnego pomiaru zużywanej mocy czynnej, bo przy przesunięciu fazowym prądu
    wobec napięcia (np. przy przepływie prądu przez stosowane czasami układy
    pojemnościowe do zasilania małą wartością mocy czynnej) mamy do czynienia
    ze zużyciem małej mocy czynnej (za którą płacimy) i z większą mocą bierną (za
    którą nie płacimy).

    Aż tak to się niestety nie znam. Kupiłem dokładnie to:
    photos03.allegro.pl/photos/oryginal/514/19/88/514198822 (opis jest w
    aukcji nr - ostatnia liczba w linku). Czy to znaczy, że te pomiary są do
    niczego?? Ew. jaką brać na to poprawkę (jeśli się w ogóle da)?
  • darr.darek 14.01.09, 16:26
    janeausten.pl napisał:
    >Aż tak to się niestety nie znam. Kupiłem dokładnie to:
    >aukcji nr - ostatnia liczba w linku). Czy to znaczy, że te pomiary
    >do niczego?? Ew. jaką brać na to poprawkę (jeśli się w ogóle da)?

    Z serii tanich (ze sporym jednak narzutem na Chińczyka) gadżetów, co do których
    nie ma żadnej pewności odnośnie dokładności.

    Pomiar od 0 do 4kW sugeruje, że może to i ma sensowną dokładność przy dużych
    poborach mocy. Nic w specyfikacji o mocy czynnej i biernej.
    Przy małych mocach nie ufałbym temu. To zresztą łatwo sprawdzić na mocach rzędu
    10-20W poprzez małe żarówki w lampie (przy świetlówkach mogą wyjść drobne błędy
    mocy czynnej/biernej).

    Przy mocach rzędu jednego wata uznałbym raczej wynik za zupełnie niewiarygodny.

  • protoplex 14.01.09, 11:44
    jak to jaki sens? Taki, że nie muszą utrzymywać wysokiej temp w mieszkaniu podczas ich nieobecności, a kiedy wracają, to włączają ogrzewanie. Moim zdaniem to rozsądne.
  • rojberek 14.01.09, 13:41
    To ty ciągle w kuchni, czy w przedpokoju siedzisz, jak ciągle wychodzisz z
    pokoju!? ;-P
  • wj_2000 14.01.09, 13:43
    skiela1 napisała:

    > Z tymi zarowkami to taki troche pic..(przynajmniej u mnie)
    >
    > wchodze do pokoju-zapalam swiatlo,ta zarowka rozpala sie w ciagu ? 3minut?

    Świetlówki KIEDYŚ sprzedawane rzeczywiście nabierały pełnej jasności po wielu
    sekundach (no może po minucie, choć to się dłuży i wydaje wiecznością). Od 5 lat
    kupuję (na wymianę) tylko świetlówki, które pełen blask osiągają NATYCHMIAST.
    Mimo to, chyba nie opłaca się instalować ich tam, gdzie wchodzimy na kilka
    minut. I to nie z powodu tego, że w pierwszych minutach "ciągną" szczególnie
    dużo prądu, ale że każde włączenie skraca czas pracy, co przekłada sę na koszt
    wcześniejszego zakupu następnej.
    --
    Jak ja nie lubię mieć stale racji!
  • sklis 14.01.09, 15:59
    > Z tymi zarowkami to taki troche pic..(przynajmniej u mnie)
    > wchodze do pokoju-zapalam swiatlo,ta zarowka rozpala sie w ciagu
    > 3 minut
    > zanim sie rozpali wychodze,gasze swiatlo.

    zmień świetlówki kompaktowe na inne.
    Taki efekt "rozpalania się" zaobserwowałem wyłącznie w niektórych świetlówkach
    kompaktowych philipsa i to dopiero po kilku latach eksploatacji (tak sobie
    umierały). Wszystkie inne startują od razu (łącznie z najtańszymi z supermarketu).
    Inna sprawa, że świetlówki kompaktowe nie lubią być włączane na chwilę, bo to
    skraca ich żywotność (chociaż mam takową w toalecie; wytrzymuje około roku).

    Dobrą alternatywą są "żarówki" LED (na diodach świecących). Zużywają bardzo mało
    prądu (praktycznie nie występuje w nich strata energii z zamianą na ciepło!),
    można je dowolnie włączać i wyłączać, od włączenia świecą z pełną mocą. Na razie
    dostępne są "żarówki" LED o stosunkowo małych mocach - ta technologia wciąż
    jeszcze dojrzewa, ale ma wszelkie szanse wkrótce zastąpić inne źródła światła.
  • stykrotka 15.01.09, 08:33
    Ja wyłączam ogrzewanie, ale mieszkanie mam na tyle ciepłe samo w sobie, że jak
    przyjdę do domu to potrzebuje dosłownie 5, 10 minut, żeby je podgrzać.

    Więc jak najbardziej widzę sens w wyłączaniu ogrzewania jak mnie nie ma w domu.

    Jeżeli ktoś ma zimne mieszkanie (np. na skraju w bloku itd) to rozumiem, że
    lepiej zostawić ogrzewanie na pół gwizdka.

    Więc może teraz niektórych zrozumiesz smile
  • leew1 14.01.09, 11:42
    minimum godzinę po zapaleniu, bo w trakcie rozgrzewania się pobiera kilkakrotnie
    więcej prądu niż zwykła żarowa. po za tym tak naprawdę działa po kilku minutach
    więc nie ma sensu często ją gasić, dlatego nie instaluje się jej w łazience,
    przedpokoju czy nocnej lampce.
  • rojberek 14.01.09, 13:36
    ... napisać. Idź lepiej doucz się bo bzdety wypisujesz!
    Minimum godzinę!? Trzeba być naprawdę przygłupem, żeby coś takiego napisać.
  • darr.darek 14.01.09, 14:40
    rojberek napisała:
    >... napisać. Idź lepiej doucz się bo bzdety wypisujesz!
    >Minimum godzinę!? Trzeba być naprawdę przygłupem, żeby coś takiego
    >napisać.

    On plecie ewidentne bzdury pisząc, że świetlówka "w trakcie rozgrzewania się
    pobiera kilkakrotnie więcej prądu niż zwykła żarowa".
    Jednak cała jego wypowiedź nie jest pozbawiona sensu. Tam gdzie potrzebne jest
    światło na parę minut kilka-kilkanaście razy dziennie nie ma sensu instalować
    świetlówki (a lewactwo z EU chce zakazać żarówek).

    P.S. Gdybyż ludzie wiedzieli, że akurat zastanawianie się nad takimi bzdurnie
    małymi odbiornikami energii nie ma praktycznie żadnego wpływu (promile, czasami
    procenty) na globalne zużycie w gospodarce.

  • leew1 14.01.09, 20:45
    rojberek napisała:

    > ... napisać. Idź lepiej doucz się bo bzdety wypisujesz!
    > Minimum godzinę!? Trzeba być naprawdę przygłupem, żeby coś takiego napisać.
    rzeczywiście trzeba być przygłupem,żeby w XXI wieku tego nie wiedzieć i jeszcze
    innych obrażać. Zal mi Ciebie rojberek, jak kiedyś to zrozumiesz to mnie
    przeprosić powinieneś, ale na to nie liczę, bo pewnie nigdy nie zmądrzejeszsmile)
  • lisa44 14.01.09, 21:00
    Rojberek ma 100% racji. Z rozmowy z inzynierem projektujacym swietlowki wiem ze
    twierdzenie ze swietlowka pobiera wiecej "pradu" w momencie wlaczania i
    rozswietlania jest MITEM. Ten facet zna sie na rzeczy.
  • zdzisiek66 14.01.09, 12:13
    Przede wszystkim wyłącz na chwilę wszystkie co do sztuki urządzenia
    elektryczne i zobacz, czy kółko licznika się zatrzymało wink
    Oprócz żarówek i lodówki masz zapewne co najmiej jednego kompa, do
    tego może drukarkę w stand-bay, router, duży telewizor, dvd, wieżę
    lub kino domowe, itd, itp smile
  • jimmyjazz 14.01.09, 12:30
    sibeliuss napisał:

    > ale rachunek jest niepokojąco wysokii?

    Ile to jest wg Ciebie? Bo dla jednego to będzie 20zł a dla innego
    2000zł miesięcznie.
    Ważne tez jaki masz sprzęt w domu - klima? bojler? płyta grzewcza?
    itp

    --
    Takie tam forum
  • sibeliuss 14.01.09, 14:44
    jimmyjazz napisał:

    > sibeliuss napisał:
    >
    > > ale rachunek jest niepokojąco wysokii?
    >
    > Ile to jest wg Ciebie? Bo dla jednego to będzie 20zł a dla innego
    > 2000zł miesięcznie.
    > Ważne tez jaki masz sprzęt w domu - klima? bojler? płyta
    grzewcza? itp
    >
    Nie mam klimy, bojlera ani płyty grzewczej.

    --
    umiarkowani hedoniści
    foto
    foto
  • ane-me 14.01.09, 12:45
    powylaczac wszystkie urzadzenia tak zeby nie byly wlaczone na stand
    by(wylaczenie przyciskiem a nie pilotem a wtedy lampka gasnie)
  • jurek.powiatowy 14.01.09, 12:48

    A jakie masz sprzęty w domu? Masz komputer? Pewnie masz monitor taki duży
    kineskopowy. Takie monitory potrafią żreć jak krowy na pastwisku. Suszarka do
    włosów. Czy używasz codziennie? To też ciągnie prąd strasznie.

    --
    Czytam: Czy rozmiar ma znaczenie? i Kobieta miłości nie seksu pragnie
  • rojberek 14.01.09, 13:41
    .... albo plazma 50 cali smile
  • naprawdetrzezwy 14.01.09, 13:19
    Nie Uzywac Tego, Co Nie Jest Niezbedne.

    (wylaczyc calkowicie telewizor - czyli debilizator, wylaczyc
    komputer, magnetowid/dvd, radio, swiatla uzywac wtedy, gdy trzeba
    (nie musisz wlaczac swiatla w kuchni gdy siegasz po cos do lodowki,
    nie prasowac, nie odkurzac, nie piec, nie gtowac, wlosy suszyc na
    kaloryfererm...)


    A hardkorowcy przynosza do pracy telefony do ladowania...

    --
    Trzeźwy
    Naprawdę trzeźwy...
  • sibeliuss 14.01.09, 14:44
    Cud, że w pracy herbaty w termos nie robią.
    --
    umiarkowani hedoniści
    foto
    foto
  • turbo_wesz 15.01.09, 08:53
    > magnetowid

    co ty po polskiemu nie umisz ? mówi sie wideo smile
  • agatita82 14.01.09, 13:46
    Wyłączaj wszystko czego akurat nie uzywasz z kontaktu. My zostawiamy
    na stand-by tylko telewizor i dvd - bo inaczej trzeba go programować
    za każdym razem. Wyłączamy też modem na noc, mikrofalówkę zawsze jak
    nie używamy, drukarka też stale odłączona z kontaktu itp. Nie wiem
    ile oszczędzamy na tym, bo nie robimy tego ze względu finansowego.
  • wj_2000 14.01.09, 13:52
    To dziwne. Ja mam, oczywiście, lodówkę, mikrofalówkę, pralkę,piekarnik, żelazko
    dwa telewizory, komputer, trzy telefony "pod prądem", wieże (nie wyłączane nigdy
    i nie na stand by, a na "muting", bo to ulubione miejsce kota, zawsze
    cieplutkie). Oświetlenie (energooszczędne) na full włączone i płacę wyraźnie
    PONIŻEJ 100 zł na miesiąc.
    Dziennie to tyle co jedno piwo. Za tyle dobrodziejstw elektryczności!!
    Rachunek za prąd może mieć znaczącą dla budżetu wartość wyłącznie gdy się prądem
    OGRZEWAMY, lub gdy podGRZEWamy wodę. I tam warto szukać oszczędności, bo inne
    niż CIEPLNE użycie prądu jest bardzo TANIE. Można żartem powiedzieć, że to
    zasługa Joule'a, który odkrył, że jedna kaloria, to aż 4,2 dżula.

    --
    Jak ja nie lubię mieć stale racji!
  • orzesztywmorde 14.01.09, 15:29
    Co ty opowiadasz. Ja mam dom ogrzewany gazem i płacę 350 zł za prąd miesięcznie,
    tylko piekarnik mam elektryczny. Poza tym różne agd, telewizor, kilka wież,
    komputery + wifi + telefony + tv sat + pompki CO + wentylatory + oświetlenie i
    jak w mordę strzelił 350 miesiąc w miesiąc, mimo że chodzę i gaszę światła
    ciągle. Pracuję w domu więc jeden komputer i monitor chodzą pratycznie non-stop
  • loyezoo 14.01.09, 15:55
    orzesztywmorde napisała:

    > Co ty opowiadasz. Ja mam dom ogrzewany gazem i płacę 350 zł za
    prąd miesięcznie
    > ,
    > tylko piekarnik mam elektryczny. Poza tym różne agd, telewizor,
    kilka wież,
    > komputery + wifi + telefony + tv sat + pompki CO + wentylatory +
    oświetlenie i
    > jak w mordę strzelił 350 miesiąc w miesiąc, mimo że chodzę i gaszę
    światła
    > ciągle. Pracuję w domu więc jeden komputer i monitor chodzą
    pratycznie non-stop

    To kolego masz jakieś rachunki z kosmosu.
    Dom rodziców ogrzewany gazem,reszta podobna jak u ciebie ~100zł
    Dom mój ogrzewany ELEKTRYCZNIE (choć nie tylko) w 300zł się
    zmieszczę w zimiesmile
    Oczywiście plan 2-taryfowy,zarówki w większości
    energooszczędne,pralki itp.włączam w 2 taryfie.

    P/S przy wyłączaniu kompa,1 wieży,tv,sat i dvd ze stand by rachunki
    są niższe ok~30zł ale miesięcznie a nie roczniesmile
  • orzesztywmorde 14.01.09, 19:57
    100 zł to płaciliśmy z żoną za mikromieszkanko w bloku w Warszawie 5 lat temu,
    kiedy jeszcze nie mieliśmy dzieci. Jak będziemy dziadkiem i babcią spędzającymi
    5 godzin na ławeczce, 4 w kościele, a resztę spać, to pewnie zbijemy do stówki.

    Teraz to nam się fabryka kręci na pełnych obrotach: mamy zmywarkę, czajnik,
    ekspres, toster, maszynę do chleba, piekarnik, wszystko w ciągłym ruchu (bo
    dziecko alergiczne i trzeba mu wszystko piec), pralkę, zmywarkę odpalamy co
    chwila - dzieci brudzą - odkurzacz co chwila, lampka u dzieci całą noc,
    nawilżacz też, komputer + net 18h/dobę (bo pracuję w domu) + modem, skaner,
    drukarka taka, śraka, switch, dysk zewn., serwerek multimedialny, wszystko to
    wisi pod prądem, bo połowę z tych rzeczy trzeba ręcznie odpalać po każdym
    power-downie. Jeszcze piec gazowy, na prąd, pompki do co, napędy bram, alarm,
    routery, multiswitche i wzmacniacze ant, centralka telef + 3 słuchawki każda z
    ładowarką, switche do sieci, ładowarki do aparatu, telefonów, kamery. Żarówek
    energooszczędnych używam tylko w pralni i pom. gosp., i dzieciom w nocy jedną
    palę, bo nie cierpię ich zdechłego światła. Ale jak mówię, nasza rodzina prawie
    non-stop w domu. Prawie, bo niby żona chodzi do pracy, ale przychodzi za nią
    opiekunka i chodzi i zapala za dziećmi non-stop.
    Fabryka rusza, jak dzieci wstaną o 8-mej, a kończy o 2-giej w nocy, o ile nie
    zasnę przed telewizorem, bo wtedy pół salonu świeci i gra do 4-tej rano....
  • wj_2000 14.01.09, 23:10
    orzesztywmorde napisała:

    > 100 zł to płaciliśmy z żoną za mikromieszkanko w bloku w Warszawie 5 lat temu,

    Nie wszyscy sobie uświadamiają, że rachunki za prąd przychodzą co dwa miesiące.
    Wielu znajomych podawało mi DWWUKROTNIE zawyżone wartości, bo to co widzieli na
    wyciągu raz na 2 miesiące traktowali jako miesięczną wartość.

    Nieustanne gotowanie na elektryczności rzeczywiście kosztuje. Elektronika,
    oświetlenie, wentylatorki i nawilżacze - na tym się nie da nabić rachunku.
    --
    Jak ja nie lubię mieć stale racji!
  • orzesztywmorde 15.01.09, 09:09
    teraz mam rachunki miesięczne ostatnio na 370 zł za miesiąc (606 kWh), a w
    mikromieszkanku może to było 75 zł i rachunek na 150.
    Teraz, na wsi, pewnie mnie przesył mnie dużo kosztuje. W 15-to piętrowcu, w
    mieście musiał się ładnie rozkładać na wszystkich mieszkańców (tak sobie myślę,
    że przynajmniej teoretycznie tak być powinno, choć jak znam życie nie musi tak
    być koniecznie)
  • wj_2000 14.01.09, 13:57
    Należy też zbadać, czy się nie podłączył sąsiad! Czasami, choć rzadko, może być
    uszkodzony licznik. Aby to zbadać, należy wyłączyć wszystkie odbiorniki i
    sprawdzić, czy licznik stanął. Następnie włączyć źródło o dobrze zdefiniowanej
    mocy (np. żelazko) i liczyć obroty kółka przez jakiś czas - na przykład minutę.
    Na liczniku pisze jakiej mocy odpowiada jaka szybkość obrotu kółka. I porównać.
    --
    Jak ja nie lubię mieć stale racji!
  • wj_2000 14.01.09, 14:05
    U mnie jest 375obrotów/kWh. Żelazko o mocy 600W. Kółko przez 4 minuty powinno
    obrócić się 15 razy. Czy jak wolisz jeden obrót trwać powinien 16 sekund.
    --
    Jak ja nie lubię mieć stale racji!
  • basia555 14.01.09, 14:09
    wykręć bezpieczniki i zużycie enegii elektrycznej w Twoim domu
    powinno się radykalnie zmniejszyć
  • sibeliuss 14.01.09, 14:46
    Basia, przestań jeść i pić. Po tygodniu nie będziesz już pisać
    takich głupstw.
    --
    umiarkowani hedoniści
    foto
    foto
  • slawekm7 14.01.09, 14:42
    Duże zużycie może być efektem działania na licznik magnesu
    neodymowego. Licznik się rozmagnesuje i nie ma momentu hamującego.
    Trzeba sprawdzić czy kółko przy liczydle obraca się w stanie
    jałowym. Poza tym ile kWh zużywasz w miesiącu?
  • sibeliuss 14.01.09, 15:51
    Mam licznik elektroniczny, z wyswietlaczem ciekłokrystalicznym.
    --
    umiarkowani hedoniści
    foto
    foto
  • 3mu 14.01.09, 15:04
    Osobiscie wymienilem licznik z mechanicznego(kółkowego) na elektroniczny przedpłatowy (oszczendosc wychodzi na tym podobno, ze starszy model miernika przy pomiarze gdy zmniejsza sie biezace zuzycie pradu to kolko musi nieco wyhamowac i w trakcie tego pokonuje jeszcze odrobine odleglosci i przez to nieco zawyza pomiar).
    Najwazniejsze w tym, ze wymiana byla absolutnie za darmo zrealizowana przez zakład energ. po prosbie o zmianie na forme przedpłatową.

    Dodatkowo zmienilem taryfe na nocna(22:00-06:00,13:00-15:00) i dzienna z ogolnej i wiekszosc prac energochlonnych wykonuje w godzinach taryfy nocnej.

    Koszt kWh taryfy ogolnej 40gr

    Koszt kWh taryfy dziennej 50gr
    Koszt kWh taryfy nocnej 20gr

    oplata stala(przydzielona moc 4 kW) - 6,5 zł

    Takze jak sie z glowa gospodaruje energia to wychadza oszczednosci
    Z okola 70-80 zl rachunki spadly do okolo 40zl.
  • skiela1 14.01.09, 15:46
    To znaczy jak pierzesz noca to taniej?
  • sibeliuss 14.01.09, 15:52
    skiela1 napisała:

    > To znaczy jak pierzesz noca to taniej?

    Tak, ale to opcja dla domków jednorodzinnych.
    --
    umiarkowani hedoniści
    foto
    foto
  • agatita82 15.01.09, 00:04
    sibeliuss napisał:

    > skiela1 napisała:
    >
    > > To znaczy jak pierzesz noca to taniej?
    >
    > Tak, ale to opcja dla domków jednorodzinnych.

    Masz na myśli II taryfę? Jesteś w błędzie, całe życie mieszkałam w
    mieszkaniu i miałam II taryfę.
  • darr.darek 14.01.09, 17:09
    3mu napisał:
    >cryingoszczendosc wychodzi na tym podobno, ze starszy model miernika przy
    >pomiarze gdy zmniejsza sie biezace zuzycie pradu to kolko musi nieco
    >wyhamowac i w trakcie tego pokonuje jeszcze odrobine odleglosci i
    >przez to nieco zawyza pomiar).

    Stara, dobra szkoła bajeru u fachowców jak widać wcale nie zanikła.


  • sklis 14.01.09, 16:11
    Proponuję jeszcze zwrócić uwagę na sposób używania czajnika (elektrycznego).
    Jeśli gotując wodę na herbatę (1 szklanka - 0,25 litra) napełnia się cały
    czajnik (1,5 l), to zużyty prąd kosztuje 6 (słownie: sześć) razy więcej, niż
    mógłby przy zagotowaniu naprawdę potrzebnej ilości wody. Warto o tym pamiętać i
    nastawiać tylko tyle wody, ile się zużyje. Dlatego też najlepiej mieć czajnik z
    grzałką w denku, a nie ze spiralną.
  • cedron 14.01.09, 17:47
    Oszczedzanie pradu za pomoca swietlowek kompaktowych ma sens, jesli mamy ich
    dziesiatki. W przecietnym gospodarstwie nie ma z tego powodu wielkich
    oszczednosci, nawet sklepy reklamuja oszczednosc kolo 160 zl na caly cykl
    swiecenia swietlowki, czyli powiedzmy 2-3 lata. Czyli oszczednosc zadna. W
    rachunkach comiesiecznych niezauwalna. Dodajmy do tego koszt swietlowki.
    Dodajac do tego marna jakosc swiatla wiekszosci obecnych kompaktowych
    swietlowek, wiecej chyba tracimy - mamy maslo zielonkawe albo trupia. Nie chodzi
    tu tylko o barwe swiatla - zimna czy ciepla, ale o stopien oddawania koloru,
    czyli Ra. czego wielu producentow nie podaje. Dobrze, jesli jest kolo 90,
    natomiast swietlowki domowe maja maksymalnie 80.
    Swiatlo zarowe posiada pelne widmo swiaetlne, populanre swietlowki zas daja
    biale swiatlo ze zlozenia jednie paru pikow barwnych, zwykle 3 barw podstawowych.
    Co do zuzycia pradu, to przy elektonicznych zaplonnikach nastepuje zwiekszony
    pobor pradu przy wlaczaniu, gdyz potrzeba wiekszego napiecia do rozzazerznia
    gazu, i tam gdzie jest duzo takich lamp, nalezy wzmocnic zabezbieczenia pradowe.
    Cala sprawa ma sens jedynie w ujeciu globalnym: aby nie pobierac pradu z
    elektrowni, aby nie zmuszac do zwiekszenia produkcji CO2
    Oszczednosci indywidualne przez swietlowke kompaktowa nie maja sensu.

  • literka_m 14.01.09, 18:55
    kilka danych smile

    czuwanie odbiorników mierzone u mnie :

    Tuner SAT 11 W
    Modem do internetu 8 W
    końcówka WiFi 7 W

    czyli (razem w czuwaniu) 26 W
    czyli przyjmując, że urządzenia czuwają przez 21 godzin na dobę,
    czuwanie tych urządzeń kosztuje mnie miesięcznie:

    26W x 21h x 30 dni x 0,001 = 16kWh
    16kWh x 0,5zł/kWh = 8 zł

    Dla porównania, to tyle samo, co gotowanie przeciętnym
    bezprzewodowym czajnikiem wody przez 8 godzin...


    SHARP LCD 32 cale czuwanie poniżej 0,6 W

    podczas działania w zależności od oświetlenia otoczenia (aktywny
    czujnik zmieniający jasność)

    - półmrok w pokoju (tak jak się zazwyczaj ogląda TV) 60 W
    - jasno oświetlony pokój w dzień 150 W

  • literka_m 14.01.09, 18:59
    > Tuner SAT 11 W
    > Modem do internetu 8 W
    > końcówka WiFi 7 W
    (...)
    > czyli (razem w czuwaniu) 26 W
    > - półmrok w pokoju (tak jak się zazwyczaj ogląda TV) 60 W
    > - jasno oświetlony pokój w dzień 150 W

    czyli kontynuując porównania, samo czuwanie tych 3 drobnych urządzeń
    kosztuje tyle samo co oglądanie wieczorową porą przez 9 godzin LCD
    32 cale
  • senseiek 14.01.09, 19:57
    i place ok 250 zl rachunku za prad miesiecznie.
    Oczywiscie server jest wlaczony non-stop od pazdziernika 2004 roku..

    ----
    Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
    daytradercalc.trueart.pl
  • as.50 14.01.09, 20:49
    Wydaje mi się,że warto sprawdzić lodówkę ,zamrazarkę.Żle ustawiona
    temperatura,nieszczelna uszczelka może byc przyczyną dużego poboru
    pradu.Czy ktos wie,jak sprawdzić zużycie prądu przez te urzadzenia?
  • vanilla.dream 14.01.09, 21:30
    Jak nie używasz przez długi czas, to go wyłączaj z guzika a nie z pilota. To
    jedna z metod.

    Może ktoś Ci kradnie prąd? Skoro oszczędzasz i płacisz sporo. Żelazko sporo
    bierze energii - może tu tkwi problem?
  • tylo 14.01.09, 22:53
    ilość zjadanego prądu zalezy od wielu czynników - co masz w domu,
    ile czasu sędzasz w domu, jaki tryb życia prowadzisz, jakie masz
    ogrzewanie ...

    Większość rad podanych wyżej można sobie w dup... wsadzić. Poszukaj
    na forum muratora wątków o prądzie a dużo ci się wyjaśni. Takie np.

    Żarówki energooszczędne - super sprawa, tylko ile razy taka żarówka
    jest droższa od normalnej?? 10 razy?? To po jakim czasie ci się
    zwróci jak palisz ją przez 5 minut dziennie?? Dożyjesz??
    taryfa nocna - a gdzie pracujesz?? Może w domu i w czasie
    najdroższego prądu masz największą aktywność sprzętu??

    Wyłączanie sprzętu - ktoś kiedyś na forum muratora wyliczył, że
    sprzęt w spoczynku to zjada prądu za jakieś 200 rocznie. To na
    zelówki zdarte przy bieganiu od sprzętu do sprzętu więcej się wyda.

    Nie można też popaść w skrajną paranoję - postawisz choinkę ale
    dziecku światełka zapalisz dopiero jak będzie tańsza taryfa. Przy
    takim podejściu na prochy wydasz więcej niż zaoszczędzisz.

    Trzeba do sprawy podejść racjonalnie - zrobić spis sprzętu, godzin
    uruchamiania, do tego dodać czas kiedy jesteś w domu a kiedy nie,
    jaki tryb zycia prowadzisz (ciągłe imprezy i zmywarka nonstop). I
    wyjdzie ci, że niezależnie od tego czy się oszczędza czy nie to zysk
    będzie +-10% czyli na granicy błędu.

    Prądu najwięcej zjadają grzałki - czyli może ogrzewanie masz na
    grzałkę, wodę masz z przepływacza, dużo odpalasz czajnik. Najlepiej
    porównaj ilość kW z sąsiadem mającym podobne lokum i prowadzącym
    podobny tryb życia.

    Życie musi kosztować .....
  • papuka 15.01.09, 10:52
    tylo napisał:
    > Wyłączanie sprzętu - ktoś kiedyś na forum muratora wyliczył, że
    > sprzęt w spoczynku to zjada prądu za jakieś 200 rocznie. To na
    > zelówki zdarte przy bieganiu od sprzętu do sprzętu więcej się wyda.

    Hehehe dobre smile Zgadzam się z tobą całkowicie. Rozumiem że w skali całego miasta
    wyłączanie całkowite sprzętu daje jakieś oszczędności, ale nie w skali jednego
    domu/mieszkania. Jeśli jednak ktoś tak bardzo się upiera aby wyłączać całkowicie
    np dvd to niech producent daruje sobie wyświetlacz z godziną. Potem jak włącza
    się taki sprzęt to trzeba na nowo ciągle ustawiać godzinę.
  • 1michalk 15.01.09, 10:53
    A ja mam takie pytanie,
    Wynajmuje z kolegami mieszkanie (4 os), i ostatnio przyszedl nam
    rachunek za prad, wielkosci 670zl + prognoza ok 30.
    Przyznam sie ze lekko mnie zdziwila taka kwota, chociaz nie wiem za
    jaki okres jest ona naliczona.
    Wiem tylko tyle ze stan licznika od dnia wprowadzenia do mieszkania
    do dzis to roznica 840 kWh(chyba w takich jednostkach sie to wyraza)
    Generalnie pradu zuzywamy chyba normalnie ,czyli swiatko wieczorami,
    ze 3 komputery podlaczone do sieci i ew telewizor + lodowka ktora
    podobno zre duzo pradu bo tak mowila wlascicielka.
    Ale czy to az na 7 stow sie uzbieralo?? nie mam pojecia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.