Jestem zachwycony nowym, poznanym przeze mnie, dzisiaj, coffee&bar "4 Pokoje" na ulicy Wileńskiej 19. Lokalik mieści się w historycznym miejscu z odkrytą czerwoną cegłą, a o jego duchu najlepiej mówi spędzająca w nim wiekszość doby gospodyni Pani Ilona. To jest nie tylko kawiarnia ze znakomitą kawą, lecz również miejscem spotkań towarzyskich sąsiadów. Zachwyca wnętrze; gościa witają dwa piękne obrazy Romana Jakackiego oraz trzy stare zdjęcia z zaśnieżonych Tatr. Za barem jest jeszcze lepiej. Mamy nawiązujący do sufitu oraz słupów stropowych fantastyczny afisz "Ostatniego tanga w Paryżu" ze Schneider i Brando. A vis a vis plakat najbardziej słynnego westernu "Butch Cassidy i Sundance Kid" . W kolejnym pomieszczeniu zwisa klikanaście sznurów ze starymi lampkami. Jest potężna sofa dla zakochanych.Klimat też ma sala dla uzależnionych od tytoniu z potężnym wywietrznikiem.
Spotkałem w 4 pokojach kolegę Zbyszka ze Stalowej, który mieszka na Majorce. Zbyszkowi podoba się w 4 Pokojach. Towarzysząca Panu Zbyszkowi Pani Maria potwierdza opinię.
W najbliższą sobotę 19 listopada od godziny 20:00 do 23;00 Pani Ilona zaprasza na potańcówkę w starym stylu. Zagrają "Czarne Motyle".
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.