Przykra sprawa, moja ulubiona knajpa na Wilanowie stacza sie z powodu coraz gorszej obslugi. Ta droga apeluje do wlascicieli- obudzcie sie i wezcie rozbrykane kelnerskie towarzystwo za twarz. A teraz fakty: dania glowne przywedrowaly po 70 minutach (sic!), nie wyszlismy bo naprawde bylem glodny. Kolejnym razem czekalem na 1 pizze 50 minut. Trzeci przyklad: 21.35, 25 min do zamkniecia lokalu, szefa nie ma, kelnerka na wejsciu informuje mnie ze juz zamykaja. A przyszedlem tylko po wino... Pojechalem kupic gdzie indziej. Jednym slowem odradzam, w sumie z przykroscia bo czesto tam bywalem..
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.