Gazeta.pl   Forum   Regionalne   Mazowieckie   Warszawa   Restauracje   Nietypowy lokal - ...

Nietypowy lokal - Endorfina Foksal i inne...

Autor: gumisiowy_sok 14.02.12, 14:16
Ostatnio miałem możliwość odwiedzenia Endorfiny Foksal. Nie ukrywam uczyniłem to za sprawą jednego z moich dobrych znajomych podczas jednej z dyskusji na temat mistycyzmu. Że tak pięknie, enklawa spokoju, przystań od miejskiego zgiełku, ogród pachnący różami i szepczący szmerem okolicznych drzew. Że fontanna, historia drzemiąca w zabytkowych murach, najlepsze gnocchi i papardelle, jakie w życiu jadł, a para nowożeńców wyglądała zjawiskowo w ten letni wieczór, później gwieździstą noc ... a poza tym energia emanująca ze ścian, sufitu (jednak to nie piramida, pomyślałem), wszechobecna aura magii minionych lat, epok… w oddali majaczyły jeszcze jakieś świerszcze, dzikie kaczki, może łabędzie i rój meteorytów, które okazały się być zwykłymi perseidami. Tknęła mnie w jego opowieści pewna jej niestosowność- w końcu mamy zimę, jesteśmy na nartach w Chamonix, ślubu na razie nie planujemy ( raz że nie młodzi, dwa że nie para), a za niegrzeczne wręcz uznałem informowanie mnie o wspaniałej imprezie znanych mi też osób, na którą nie zostałem zaproszony.
Cóż stan upojenia alkoholowego zawsze wzmaga poczucie mistycyzmu upojonego, odziera z delikatności i dobrych manier- pomyślałem, gdy mój kompan nagle uniósł się w ekstatycznej pozie, wyciągnął jak struna i z rozciapierzonymi jak krogulec- myszołów palcami z obłędem w oczach wykrzyknął:,, TE ŚWIATŁA W ORANŻERII ONE TAK PIĘKNIE GRAJĄ. ENDORFINA FOKSAL. UMIERAM" po czym padł jak rażony piorunem- chociaż ja wiedziałem, że to po prostu wino francuskie zbyt intensywnie zaczęło działać - na hotelowy stolik( rozległ się grzmot strzaskanego mebla). Powietrze było jednak naprawdę naelektryzowane, zanosiło się na burzę...
Kilka dni temu, przechadzając się wieczorową porą Nowym Światem, rozmyślałem o moim byłym koledze. W zasadzie to go wspominałem, okryty żałobą i podwójnie ocieplanym płaszczem. Zmarł na ołtarzu idei, poniósł śmierć cywilną. Ale w imię czego, po co?...czyż dyplomacja nie jest okrutnym zajęciem?.. ten cały skandal...zniszczenia nie były przecież takie duże, może to przez wino.. było zatrute?, hmm… , na pewno sfermetowane - w mojej głowie kotłowało się od takich fundamentalnych pytań, gdy na plan pierwszy przebiła się kwestia bardziej jeszcze zasadnicza egzystencjonalnie: Gdzie ja tak naprawdę jestem?
Nie był to już Nowy Świat. Krakowskie Przedmieście, Wiejska??? Jak mogłem tak zabłądzić, przecież to Foksal- wrodzony spryt i wyuczona umiejętność czytania pozwoliły mi na odszyfrowanie tabliczki informacyjnej z nazwą ulicy. W mojej głowie rozbrzmiało echo. Czy tylko w głowie, przeciez nic nie mówiłem a słowa też nie były moje: ,,TE ŚWIAŁA W ORANŻERII ONE TAK PIĘKNIE GRAJĄ. ENDORFINA FOKSAL..."
O nie, nie chcę umierać!!! Przynajmniej nie o pustym żołądku! Nagle (dziwna przypadłość) przemówiły czyny nie słowa. Energicznie wstąpiłem w gościnne progi Endorfiny Foksal, zamówiłem wiedziony frankofońskim sentymentem wątróbkowe parfait, orzechowy chevre, kaczkę Barbarie, a na deser Gatoux. Nasyciwszy ciało zapragnąłem wyjść na taras. Czyny, czyny...I tam stało się. Na tle okrytego zimową szatą ogrodu znajdowało się moje Nemesis- oranżeria a w niej pięknie zagrały światła, najpierw menuet Schopena, poźniej coś na modernistyczną nutę.

Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.