Szanowni Państwo, otóż mamy wolny rynek. Jeśli komuś u Mielżyńskiego zbyt drogo
albo dania nie na jego podniebienie - no cóż można jadać gdzie indziej. Zresztą
u Mielżyńskiego się nie jada - tam się łączy wino i strawę. A wina? Dla mnie
doskonałe i co zazwyczaj wywołuje niechęć innych importerów - znacznie tańsze
niż u konkurencji. Mniej jest też nowobogackiego zadufania niektórych "winiarzy"
- ale jak się powiedziało na początku - są inne miejsca - zaproponujcie lepsze
Waszym zdaniem, w którym jest dobre wino i godziwa zakąska - na pewno skorzystam.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.