Dodaj do ulubionych

czy w tym kraju nie mozna normalnie?

12.06.08, 16:58
bylam we wszystkich TBSach w Warszawie, mieszkan brak, podobno sa
dla najbardziej potrzebujacych i tylko takim osobom a przyznawane, a
na forum pelno ogloszen sprzedazowych? po co ludzie sie staraja o
TBSy? zeby tanim kosztem sie dorobic? masakra, a ludzie ktorych
naprawde nie stac na kredyt dorabiaja bogatych wynajmujacych
mieszkanka za bajonskie sumy, co za paranoja!
Edytor zaawansowany
  • kasiadj07 13.06.08, 13:09
    A może prawda leży zupełnie gdzie indziej?
    Człowiek bierze kredyt komercyjny 24% w skali roku aby wpłacić partycypację,
    która i tak nie jest na niego, bo musi o to prosić mamę, babcię, wujka, innego
    kuzyna, czyli sam według prawa nie wpłacił nic. Następnie spłaca ten kredyt parę
    lat, płacąc w tym czasie chorrendalnie wysoki czynsz, a gdy już trochę się
    odkuje i ma szansę na kawałek swojego konta, to w TBS-ie słyszy, że nie może
    przekazać partycypacji innej osobie (znaczy prawnie nie on lecz ten kuzyn),
    tylko może zwrócić do TBS. Oczywiście TBS nie zwróci za wyposażenie, tylko za
    partycypację, więc pozostaje dylemat, czy wyrywać ze ścian szafy wnękowe i inne
    w pocie czoła przez lata dokonywane ulepszenia i zabierać (chyba na śmietnik),
    paneli niestety się nie da...
    Następnie idzie do TBS magiczna-marta, pyta o wolne mieszkania, a takich brak,
    bo TBS potrzebuje ich dla swoich pracowników, lub innych urzędasów, którzy mają
    pałace poza miastem, ale przecież to w świetle prawa...
  • magiczna_marta 13.06.08, 16:56
    Ok, ale nie wmówisz mi ze branie za mieszkanie 200,000 jest w
    porzadku, skoro parcypcja to koszt ok. 80,000
    Chyba na podłodze w calym mieszkaniu musiałby być marmur, najlepsze
    meble i mega wypasione AGD w kuchni, bo tradycyjne mieszkanie z TBSu
    w ktorych bylam to panelmi na podłodze za 50zl/m2, uzadzona lazienka
    i średniej klasy meblami w kuchni to nie jest koszt 120,000!!!
  • kasiadj07 13.06.08, 17:29
    Według choćby pisma ministra infrastruktury cytowanym na tym forum jest wielce
    prawdopodobne, że niedługo będzie można takie mieszkania wykupić. Dlatego
    właściciel partycypacji ma prawo doliczyć sobie koszt kredytu spłaconego już
    Państwu przez te kilka lat, bo niby czemu ktoś ma to mieszkanie wykupić potem za
    parę groszy, podobnie jak niedawno wykupowano mieszkania lokatorskie? Więc
    rozsądnie myśląc, im więcej spłaconego kredytu, tym cena wyższa.
    Poza tym partycypacja to prawo majątkowe, można je odstąpić nawet za milion
    dolarów, jak tylko znajdzie się ktoś, kto chce za tyle kupić.
  • iza.ryba 14.06.08, 23:09
    tak, chyba tymi najbardziej potrzebujacymi, to są pracownicy na
    kierowniczych stanowiskach w TBS, bo swoich poprzednich mieszkań się
    pozbyli żeby wziąć nowe. Mydlą tylko naiwnym oczy, że to tylko
    mieszkania dla biednych i najbardziej potrzebujących. Zakłamanie i
    wielkie oszustwo to z ich strony.
    A, że ludzie chcą odstępować partycypacje, to niech odstępują, bo to
    ich włożone pieniądzena które ciężko pracowali i mają prawo je
    odzyskać, a po wielu latach wcale nie np.40-50 tys., bo to nie jest
    kwota adekwatna do tego co się włożyło kiedyś. Nie wierzcie, że nie
    możecie odstąpić partycypacji, bo to jest nieprawda. Umowa mówi
    zupełnie co innego i to jest święte.
  • fuflakos79 15.06.08, 11:49
    WITAJ MARTO
    ZAINTRYGOWAŁ MNIE TWÓJ OPIS ODNOSNIE MIESZKAN TBS.
    Sama czekałam w kolejce za tbs-w poznaniu i po naprawde długim
    czasie sie doczekałam wymarzonego mieszkania.( zapisywalam sie na
    listE ok 8 lat temu) gdzie jeszcze nikt nie przypuszczał jak bedzie
    ciezko z mieszkaniami.Mieszkam juz 2 lata i jestem zadowolona,choc
    powiem Tobie jedno ,że wcale czasami nie jest łatwo ze względu na
    dosc wysoki czynsz..Wiem jedno ,że i Tobie sie poszczęsci i także
    dostaniesz swoje mieszkanko!!!!!
    pozdrawiam KASIA
  • magiczna_marta 16.06.08, 10:26
    @fuflakos79- wole placic 800zl czynszu niz 1200zl zeby splacac komus
    kredyt i pozniej i tak musiec sie wyprowadzic, w dodatku w mmencie
    kiedy to sie bedzie wynajmujacemu podobac,a z TBSu nikt mnie nie
    wywali jesli bede placila regulrnie.

    A Panstwo ktorzy mysla ze sie dorobia, bo stac ich bylo na kredyt,
    miejcie sie na bacznosci, bo w koncu i z wami zrobią porządek!
  • maybe21 16.06.08, 20:59
    A moze trochę logki i matematyki. Partycypacja wynosi 30% wartości
    mieszkania, tak? Kupując mieszkanie o pow. 57 m2 6 lat temu jego
    metr kosztował ok. 3000 zł, czyli rynkowa cena takiego mieszkania to
    było ok 170 tys. Aktualnie cena m2 w duzym mieście oscyluje wokół
    8000 i to stan deweloperski (a TBS-y sa oddawane w stanie do
    zamieszkania). 57 m2 razy 8 tys = 456 000, czyli jakby nie licząc
    30% jego wartości plus włożone pieniądze w wykonczenie to ok 180
    tys. I o co tu się oburzać? Czysta matematyka.
  • magiczna_marta 17.06.08, 13:22
    nie jest to mieszkanie wlasnosciowe i nie widze powodu zeby liczyc
    sobie za metr2 jak wlasnego.
    potrzebuje, nie mam gdzie mieszkac, ide do TBSu, stac mnie na
    kredyt, zabieram swoje zabawki, wlozone pieniadze w parcypcje i
    zastaw i spadam na bambus a nie staram sie wylozyc z tego jakas
    wieksza filozofie i nie stracic na tym nawet 0.50 zl
    dla mnie to po prostu grubymi nicmi pisane oszustwo!

    ciekawe co na to osoby piszace ogloszenia typu
    "sprzedam tbs, mieszkanie nowe, nigdy nie zamieszkane, 250tys"
    faktycznie, namieszkali sie na maxa w tym mieszkaniu, wzieli
    mieszkanie na sprzedaz i tyle, po co wybielac kombinatorow?
  • ewelka29 17.06.08, 19:41
    magiczna marta-ja jestem z Tobą....wiesz tak sie patrze na to wszystko co ludzie
    tu pisza i powiem Ci jedno-tez szukam mieszkania i tbs na dzien dzisiajszy liczy
    1500 zl za metr...gdzie ok trzy cztery lata temu koszty były o wiele niższe i
    nawet liczac za metr tak jak jest dzisiaj to jest większa kwota niz to ile
    ludzie płacili wczesniej z doliczeniem spłaconego kredytu, i powiedzmy sobie
    otwarcie ze wiekszość z tych ludzi zwalnia mieszkania bo musi a nie dlatego ze
    inny potrzebuje...oglądałam kilka mieszkan we wrocku i smiech mnie ogarnia ze sa
    " kołki" które placa po 180-200 tysiecy za cos co przez ładne kilka lat nie
    bedzie ich...i dałam sobie spokój,wole zaczekac uruchomic kredyt hipoteczny na
    własne mieszkanie i przynajmniej nikt mi nie bedzie dowalal mega czynszu
    i jeszcze jedno-osoby chcace "sprzedać" tbs powinny poczytac umowe i chyba
    inaczej formuowac swoje oferty!!!
    a miedzy prawda a bogiem wszyscy cwaniacy z tbs sa nieźle ustawieni i to na
    kilka pokolen bo pobrali mieszkania na kogo sie dalo a teraz je wynajmuja lub
    "sprzedają"....ale oczywiście burza sie tylko te osoby które jak slusznie
    zauważylas chca sie dorobic.
    pozdrawiam serdecznie
  • magiczna_marta 18.06.08, 11:15
    Tak sobie myślę ze sprzedawcy samochodów równie dobrze mogliby żądać
    przy sprzedaży kwoty, która zapłacili plus dodatkowo za remonty,
    które w czasie użytkowania samochodu zrobili aaa i jeszcze za
    benzynę, która wlewali żeby jeździć, no, bo przeca im się należy.
  • ewelka29 18.06.08, 19:29
    Marta to bylo dobre hehehe :D ale masz swieta rację ;)
  • magiczna_marta 19.06.08, 11:30
    A najśmieszniejsze że super uczciwi sprzedający najedli się mydła i
    nie odzywają się, widać argumentów do dyskusji brak...
  • pliszka123 19.06.08, 18:56
    A może nikogo nie interesuje żeś sflustrowana ...
  • m.kwiatkowski4 19.06.08, 21:13
    To wszystko nie jest takie proste jak się osobom z zewnątrz wydaje.
    Mieszkam w TBSach od dwóch lat, sporo włożyłem w urządzenie
    mieszkania i standard mocno odbiega od typowego standardu TBS (białe
    ściany i wykładzina), a teraz chcąc się wyprowadzić mam dwie opcje:
    oddać i odzyskać tylko część partycypacji (TBS odejmuje
    koszty "remontowe" - okolo 30% partycypacji, przy czym wiadomo ze i
    tak nie beda nic remontowac) lub znaleźć następcę na swoje miejsce i
    odzyskać partycypację w całości. Następca wpłaca taką samą
    partycypację niezależnie czy mieszkanie ma standard TBS czy wyższy.
    Powiedzcie czy w takiej sytuacji nie mam prawa do chociazby zwrotu
    kosztów poniesionych na urządzenie mieszkania, skoro wszystko
    zostawiam?
  • magiczna_marta 20.06.08, 07:27
    koszta urzadzenia mieszkania- ok, tylko z glowa i bez przesady w
    kwocie, ale kogo interesuje to ze mieszkaniec splacal kredyt
    spoldzielni? chcial mieszkac to splacal, logiczne chyba... kazdy kto
    sie zdecydowal na TBS wie na co sie pisze (pomijam ofkors mega
    uczciwych sprzedawcow nowych mieszkan oczekujacych kwot jak za
    mieszkanie na wolnym rynku).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka