Dodaj do ulubionych

Gdzie zamieszka nowy prezydent Polski

IP: *.d4.club-internet.fr 07.10.05, 01:19
Ojczyzna w niebezpieczenstwie, a oni kolor farby beda wybierac, zeby im sie
smutno nie mieszkalo....
Edytor zaawansowany
  • Gość: Adam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.05, 08:04
    Jeżeli przejazd któregokolwiek z nich ma praliżować pół miasta dwa razy
    dziennie - po śniadaniu do pracy i z pracy na kolację, to lepiej niech
    prezydent mieszka w pałacu.
  • atomm 07.10.05, 11:23
    A propos:
    Walesa mial sporo dzieci, wiec 5 sypialni nie dziwi, ale Kwasniewskim po co
    byly??
    --
    tomm
  • Gość: gildo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 11:48
    Może miejmy 5 awaryjnych pałaców i zmieniajmy je co wybory, w zależności od
    tego, ile prezydent ma dzieci?
  • Gość: .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 13:00
  • js23 07.10.05, 14:03
    ""A propos patriotyzmu czy poczucia tożsamości narodowej: Tusk wychowywał się w rodzinie, gdzie w domu mówiono po niemiecku i dlatego w gronie kolegów "podwórkowych" nazywano go niekiedy "hitlerowcem" ("Teczki liberałów", Poznań 1993, s. 41; za: Paweł Siergiejczyk, Kandydat dla naiwnych, "Nasza Polska" nr 40, s. 10. W tym świetle łatwiej zrozumieć, dlaczego Tusk "ciągnie" do Niemców. Siergiejczyk przytacza inny interesujący fragment z tego samego źródła: "Dziś mało kto pamięta, że w Gdańsku i na Pomorzu nie zostać volksdeutschem to była prawie pewna śmierć albo Stutthof i ciągłe upokorzenia. Moja cała rodzina jakoś to przetrzymała" (tamże, s. 42). Tusk jednak nie precyzuje, czy jego przodkowi byli volksdeutschami, czy też pomimo wszystko przeżyli, mimo "prawie pewnej śmierci". Byłaby to jednak cenna informacja dla wyborców.
    Patriotyzm Tuska ujawnił swój nieszczery charakter w pewnym zwłaszcza wydarzeniu, do którego doszło w roku 1992, tuż po upadku rządu Jana Olszewskiego. Na Kongresie Kaszubskim w Gdańsku wzywał do oderwania Kaszub od Polski i do stworzenia czegoś w rodzaju samodzielnego państwa kaszubskiego. Ta inicjatywa wywołała żywy sprzeciw uczestników. Pisze o tym Andrzej Marszałkowski w "Naszej Polsce" nr 40, s. 11. W oficjalnej biografii Tuska mówi się o tym, że rzekomo w roku 1980 Tusk walczył z komuną w powstałych wówczas konspiracyjnych organizacjach. Tymczasem z pewnej publikacji wydanej w 1984 roku ("Dzieje Brus i okolicy") wynika, że autorzy (Tusk i inni) "wojskową, partyzancką, wojenną działalność i walkę Kaszubów opisują jako 'uaktywnienie reakcyjnego podziemia i band, które terroryzowały ludność i dokonywały grabieży'. Oddziały partyzanckie (...) dla Donalda Tuska to terroryści, szpiedzy i dywersanci" (Ryszard Śnieżko, Donald Tusk: szkic do życiorysu. "Nasza Polska", j.w., s. 11). Autor artykułu pisze dalej: "Dla Tuska zbrojna walka Kaszubów z okupantem niemieckim, z konfidentami NKWD - UB - PPR, z czerwoną zarazą, to rabunki, zbrodnie, działania bandyckie (...). To jest kwestia świadomości politycznej Tuska. To kwestia polskiej racji stanu!" (tamże). "Dla D. Tuska żołnierze Polskiego Państwa Podziemnego, żołnierze Armii Krajowej i 'Gryfa' jeszcze w 1985 roku (!!!) byli 'zaplutymi karłami reakcji'". Autor przypomina o istnieniu na Kaszubach i Pomorzu bardzo silnej organizacji podziemnej o charakterze wojskowym pod nazwą "Gryf Pomorski". Organizacja ta liczyła 30 tysięcy żołnierzy. Była to prawdziwa kontynuacja państwa polskiego.
    Założyciel "Gryfa" Józef Dambek został zamordowany w roku 1944 przez gdańskiego gestapowca Hansa Kassnera, który po wojnie był konfidentem NKWD - UB i pomagał komunistom w tropieniu byłych żołnierzy "reakcyjnego" Gryfa. "Tysiące Pomorzan - Polaków trafiło do sowieckich obozów pracy, z których już nigdy nie wrócili do swoich domów" (tamże, s. 11)."

    --
    www.naszdziennik.pl/
    mms://195.94.205.211/Trwam - TV TRWAM na żywo
    www.radiomaryja.pl/live.ram - Radio Maryja na żywo
  • js23 07.10.05, 14:04
    1987 r. ("Znak" nr 11-12)

    Polskość jako zadany temat... Wydawałoby się: tylko usiąść i pisać. A tu pustka, tylko gdzieś w oddali przetaczają się husarie i ułani, powstańcy i marszałkowie, majaczą Dzikie Pola i Jasna Góra, dziejowe misje, polskie miesiące, zwycięstwa i klęski. Zwycięstwa?
    Jak wyzwolić się z tych stereotypów, które towarzyszą nam niemal od urodzenia, wzmacniane literaturą, historią, powszechnymi resentymentami? Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych rojeń?
    Polskość to nienormalność - takie skojarzenie narzuca mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać, a zrzucić nie potrafię (nie chcę mimo wszystko?), wypaliły znamię i każą je z dumą obnosić. Więc staję się nienormalny, wypełniony do granic polskością, i tam, gdzie inni mówią człowiek, ja mówię Polak; gdzie inni mówią kultura, cywilizacja i pieniądz, ja krzyczę Bóg, Honor i Ojczyzna (wszystko koniecznie dużą literą); kiedy inni budują, kochają się i umierają, my walczymy, powstajemy i giniemy. I tylko w krótkich chwilach przerwy rozważamy nasz narodowy etos odrobinę krytyczniej, czytamy Brzozowskiego i Gombrowicza, stajemy się normalniejsi.
    Jest jakiś tragiczny rozziew w polskości - między wyobrażeniem a spełnieniem, planem a realizacją. Jest ona etosem pechowców, etosem przegranych i zarazem niepogodzonych ze swą przegraną. Wolność jest w nim wartością najwyższą - [----] [Ustawa z dnia 31 VII 1981 r. O kontroli publikacji i widowisk, art. 2 pkt 6 (DzU nr 20 poz. 99, zm.: 1983 DzU nr 44 poz. 204)] porywa się na czyny wielkie z mizernym zwykle skutkiem. Polskość w rzeczy samej jest nieadekwatną do ponurej rzeczywistości projekcją naszych zbiorowych kompleksów. Piękniejsza od Polski, jest ucieczką od Polski tej na ziemi, konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem.
    Tak, polskość kojarzy się z przegraną, z pechem, z nawałnicami. I trudno, by było inaczej. "Czym jest nasze życie? - pisał Andrzej Bobkowski w Szkicach piórkiem (ile w nich trafnych uwag o polskości!). - Nawijaniem na kawałek tekturki krótkich kawałków nitki bez możności powiązania ich ze sobą. Gdzie mam szukać metryki urodzenia mojego dziadka? Gdzie odnaleźć ślad prababki? Do czego przyczepić cofającą się wstecz myśl? Do niczego - do opowiadań, prawie do legend tego kraju, który wynajął sobie w Europie pokój przechodni i przez dziesięć wieków usiłuje urządzić się w nim z wszelkimi wygodami i ze złudzeniem pokoju z osobnym wejściem, wyczerpując całą swą energię w kłótniach i walkach z przechodzącymi. Jak myśleć o urządzeniu tego pokoju ładnymi meblami, bibelotami, serwantkami, gdy błocą ciągle podłogę, rozbijają i obtłukują przedmioty? To nie jest życie - to ciągła tymczasowość życia motyla i dlatego w charakterze naszym jest może tyle cech przypominających tego owada. Jakim cudem mamy być mrówkami?..."
    Gdy spisuję te luźne uwagi, czuję w każdym momencie, że coś umyka, że z wielkim trudem formułuję nawet banalne myśli. Refleksja zniekształcona jest nastrojem, emocją, a i te są zmienne. Bo choć polskość wywołuje skojarzenia kreślone przez historię, jest ona także przecież dzianiem się, jest niepewnym spojrzeniem w przyszłość. I szarpię się między goryczą i wzruszeniem, dumą i zażenowaniem. Wtedy sądzę - tak po polsku, patetycznie - że polskość, niezależnie od uciążliwego dziedzictwa i tragicznych skojarzeń, pozostaje naszym wspólnym świadomym wyborem.
    Donald Tusk

    --
    www.naszdziennik.pl/
    mms://195.94.205.211/Trwam - TV TRWAM na żywo
    www.radiomaryja.pl/live.ram - Radio Maryja na żywo
  • Gość: blue IP: *.acn.waw.pl 07.10.05, 16:31
    W kaczniku. Kurnik dla kur, kacznik dla kaczek :]
  • jola_dywity 07.10.05, 15:21
    A te typki sobie tylko budżet powiększą, no i samoloty kupią za polską nędzę.
  • symbolique 07.10.05, 16:41
    sie ma jolka. prezydent Leppiej - przepraszam, prezydent czego?
  • jola_dywity 07.10.05, 16:47
    !
  • symbolique 07.10.05, 16:55
    prezydent Leppiej zapyta naród o zdanie:"narodzie gdzie mam zmieszkać?"
    na co naród:"w klewkach, prezydencie Leppiej"
  • Gość: Marcin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.05, 12:37
  • Gość: marcin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.05, 12:39
    Usa ma Biały Dom a my mamy Palac Namiestnikowski. I tak powinno byc i prezydent
    nie powinien marudzic. I robic problemu ze za duze lub za male.
  • Gość: fuut IP: *.creativevideo.co.uk 07.10.05, 15:28
    Elegancko i reprezentacyjnie.
    --
    fuutott.net
  • Gość: Norman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 09:59
    >> Ojczyzna w niebezpieczenstwie, a oni kolor farby beda wybierac, zeby im sie
    smutno nie mieszkalo....

    No i po co głupotki wypisywać ? Nie szkoda czasu ?
  • Gość: analityk IP: 80.55.158.* 07.10.05, 10:46
    co Pan z głupoty wygaduje?
  • Gość: RzaDKI IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / *.kghm.pl 07.10.05, 11:09
    W DUŻYM....:)
  • Gość: gildo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 11:11
    Od kilkunastu lat sprawdza się w tej roli. Położony jest bliżej centrum niż
    Belweder (który na prawdę jest dosyć mały). Obecny Pałac Prezydencki ma też
    ładnie i bezpiecznie urządzony plac przed wejściem, dobry do witania gości. Poza
    tym co zrobimy z pustym, urządzonym Pałacem? Belweder służy za hotel dla
    zaproszonych gości zagranicznych. Ma się zamienić funkcją z Pałacem
    Namiestnikowskim? Obcy prezydenci odwiedzający Polskę mają mieszkać w lepszym
    miejscu niż Prezydent Rzeczypospolitej? Fakt, przed wojną w Belwederze mieszkał
    Marszałek Piłsudski, ale pamiętajmy, że był on oficjalnie tylko Generalnym
    Inspektorem Sił Zbrojnych. W owym czasie Prezydent RP miał siedzibę na Zamku
    Królewskim. Trzeba ograniczać przepych, ale nie kosztem tego, iż pierwszy
    obywatel RP będzie mieszkał w gorszym kicimencie niż co drugi biznesmen czy
    premier Albanii.
  • marekgdan 07.10.05, 11:16
    przeciez to sa duze koszty!caly urzad do Belwederu sie nie zmiesci beda wiec
    trzy kancelarie prezydnckie na Wiejskiej na KrakowskimPrzedmiesciu Duzy Palac i
    jeszce Belweder!
  • Gość: POKi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.05, 11:20
    Zapowiedzi Tuska o wynajęciu mieszkania "służbowego" są dla mnie niedorzeczne. Chociaż pewnie okaże się że to mieszkanie będzie jeszcze większe niż Pałac Prezydencki i bardziej kosztowne...
  • ciumcia 07.10.05, 13:08
    Dlaczego? Przecież prezydent to nie król, tylko wybrany przez Naród
    przedstawiciel państwa. Pracować będzie w pałacu, ale nie musi chyba sypiać w
    apartamencie 400 m kw.
  • franisko 07.10.05, 11:20
    Trzeba namówić Tuska, żeby zamieszkał w Pałacu Namiestnikowskim. Jako obywatel
    tego kraju chcę, aby Prezydent urzędował i mieszkał w reprezentacyjnym gmachu
    stolicy. W końcu mamy być przecież z Polski dumni:) Przepraszam, ale koszty
    utrzymania Prezydenta są niczym w porównaniu do ogromu innych wydatków
    budżetowych. To nie tu należy szukać oszczędności. Wybaczcie, ale stać nas na
    to, żeby porządny Prezydent mieszkał i urzędował w porządnym budynku.
  • michal_33 07.10.05, 11:56
    tylko nie bedzie porzadnego prezydenta w tym caly problem!!!
  • pamin1 07.10.05, 11:23
    towarzysza magistra-sekretarza.
  • emre_baran 07.10.05, 11:28
    A mnie sie marzy. Skromny, dobry i madry ojcice narodu.

    Wyniosl by sie taki dajmy na to do Lodzi (blisko lotniska zeby ludzi nie
    wku..ac). Albo jeszce lepiej do jakiegos miejsca w scianie schodniej. Sejm
    oczywiscie do Bialegostioku a Sady do Szczecina. Premiera i jego urzedasow do
    Czestochowy.

    Im dalej od siebie tym mniej beda knuc i mataczyc.

    A Stolice zostawcie w spokoju . Tam juz jest zaduzo ludzi.

    PO Baran.
  • lola292 07.10.05, 11:47
    Brawo!Nareszcie ktoś wpadł na wspaniały pomysł.Popieram.
  • emre_baran 07.10.05, 12:56
    Ja nie dosc ze jestem piekny, mlody i jurny to/to jeszce mam barania glowe na
    karku ;).

    Cialo BElla.
    PO Baran.
  • oraw 07.10.05, 16:28
    Niech juz zostanie po staremu,my tu pod Jasną Górą dosyć mamy kłopotów z
    Paulińska Kamarylą(są właścicielami większej części nieruchomości miasta- tak!)
    żebyscie nam nam jeszcze z warszawki Rząd przysyłali!!!!
    A Tusk może sie przeniść do Pałacu Pod Blachą bo jego dawny właściciel też
    umiał hucznie balować!
    -------------------------
    Ein Volk!
    Eiin Reich!
    Zwei Katschoren!!!!!!!
    ------------------------------
    Kaczor Donald na Prezydenta XX RP!!!!!!!!!!!!!!!

    Serdecznie pozdrawiam
  • Gość: moje zdrowie! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.10.05, 11:43
    Gość portalu: Leszek smieszek napisał(a):

    > Ojczyzna w niebezpieczenstwie

    A co? Ktos na nia napada? Strasznie dramatycznie to brzmi...
  • Gość: repoman IP: *.icpnet.pl 07.10.05, 11:43
    Tusk, chłopczyku! Nie pitol głupot! Przenosiny do Belwederu siedziby
    prezydenta, kancelarii i całej logistyki kosztowac będą miliony!
    Znowu podatnicy będą płacić za twoje granie pod publiczkę? A ałac na Krakowskim
    Przedmieściu i tak będzie stał może pusty (chyba,że go oddacie kościołowi jako
    przykładne parfialne liżydupy))
  • chris12 07.10.05, 11:48
    mieć rezydencję, limuzynę itd. Tyle mają ich odpowiednicy nie tylko we Francji
    i Holandii ale i w Pakistanie, Bangladeszu czy Malezji.
    Polak z Biłgoraja i proletariusz z warszawskich szmulek chcieliby coś
    oszczędzić na prezydencie. Wytłumaczenie, że jest to pomysł bezsensowny a efekt
    tego mizerny nie mieści się niestety w granicach zwięzłej odpowiedzi.
  • freelancer1 07.10.05, 12:03
    chcesz oszczędzać? zamieszkaj w Pałacu Namiestnikowskim; z powodu głupiego,
    rzuconego w kampanii wyborczej hasła chcesz narazić Skarb Państwa na potężne
    koszty związane z opracowaniem i realizacją nowych planów ochrony Twojej osoby
    w nowym miejscu zamieszkania i pracy? z instalowaniem linii łączności
    specjalnej w nowym miejscu? w zasadzie w dwóch, bo chcesz mieszkać "w mieście"
    a pracować w Belwederze...a remonty, a trasy przejazdu, a..a...a...1001 i jeden
    drobiazgów o których żaden z was politycy nie myśli, rzucając głupi slogan -
    wycofaj się z tego pomysłu Donaldzie, przez szacunek dla nas i dla samego siebie
  • Gość: GARFIELD IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.05, 12:05
    A może tak ja bym zamieszkał w "dużym pałacu" - Garfield
  • Gość: gość IP: *.usc.gov.pl 07.10.05, 12:06
    do pracy jeździ tramwajem, w podróże po kraju polonezem caro, a w zagraniczne
    pociągiem (najlepiej drugą klasą).Przywróci nam wtedy godność i poczucie
    sprawiedliwości. Co jeszcze możemy Mu zaproponować?
  • pinia1a 07.10.05, 12:23
    ...i najważniejsze dla nich w jakich luksusach mają przebywać.
    Wydaje im się,że są lepsi i skromniejsi od Prez.Kwaśniewskiego a tak naprawdę
    to już zacieraja ręce co by tu dla siebie najlepszego zakosić.
    Czy to ważne gdzie zamieszka przyszły Prezydent i w jakiej wannie będzie się
    mył, ważne żeby był czysty /dosłownie i w przenośni/.
    Chyba ważniejsze jak będzie rządził i szanował swój naród - czy znów nas póści
    w skarpetkach i każe bezrobotnym i biednym chodzić pośmietnikach.
  • emre_baran 07.10.05, 13:12
    pinia1a napisała:
    "Czy to ważne gdzie zamieszka przyszły Prezydent i w jakiej wannie będzie się
    mył, ważne żeby był czysty /dosłownie i w przenośni/.
    Chyba ważniejsze jak będzie rządził i szanował swój naród - czy znów nas póści
    w skarpetkach i każe bezrobotnym i biednym chodzić pośmietnikach."

    No wiec albowiem wydaje mi sie ze wazne. Prezydent w panstwie nie ma nic do
    gadania jest sciele zecz biorac bezwarotsiowym w strukturze wladzy stanowiskiem.
    Jezeli zajmujacy to w/w stanowisko osobnik zrozumie ze wszstko co moze to moze
    zademonstrowac swoim zachowaniem ze Polska to biedne panstwo (a nie ksiestwo
    udizelne z palacem i sluzba) gdzie trzeba szukac oszczednosci gdzie sie da.

    Aloha
    PO Baran.
  • langston 07.10.05, 12:16
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • hirsh1 07.10.05, 12:29
    Na Centralnym na pewno nie będzie mieszkał a reszta jest nieważna.
    Wodę w mózgach wyborcom robicie.
  • Gość: X IP: *.access.telenet.be 07.10.05, 12:34
    Mam odpowiednia kawalerke do wynajecia dla pana Tuska 28m . Pokoj , kuchnia i
    lazienka z kabina natryskowa . Widok na zielen Mokotowa , cena do uzgodnienia
    No i domofon tez jest to dla bezpieczenstwa :-)
  • ciagciulaciag 07.10.05, 12:44
  • ciagciulaciag 07.10.05, 12:45
  • Gość: ks.jan IP: *.dsl.crchtx.swbell.net 07.10.05, 15:52
    amen w pacierzu!
    palac kultury to wspanialy pomysl!
    ale na wawelu w krakowie bylo by jeszcze lepiej......!
    no a w versalu (francji)..kazdy bylby krolem.....ludzie otworzcie oczy!!!!!
    Tusk ma najlepszy pomysl!!amen.
  • Gość: xsawer IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.10.05, 12:47
    Tiaaa..., Tusk bedzie żył "skromniej" i zamieszka w służbowym mieszkaniu. A
    dlaczego nie w swoim. Pałac Namiestnikowski nie jest służbowy? Koszty
    ochrony "skromnego" mieszkania Pana Prezydenta przekroczą koszty utrzymania
    pałacu.
    Na kabotynów nie zamierzam głosować. Widać, że większość elektoratu lubi być
    p....na bez gumki i znieczulenia.
  • emre_baran 07.10.05, 13:01
    "Koszty ochrony "skromnego" mieszkania Pana Prezydenta przekroczą koszty
    utrzymania pałacu."

    Prezydent to ma byc pierwszy wsrod obywateli. Wiec nie wizde dlaczego ktokolwiek
    mialby ochraniac jego mieszanie. Oczywiscie poza polica, ktora w taki sam sposob
    ochrania jego czy mnie. W ewentaualnosci smierci prezydenta wybierze sie
    nastepnego. Co nie wplynie nijak na nic.

    Precz z przywilejami kontraktowymi! Nie dla sluzbowych smaochodow. Fudnowanych
    palacow i wycieczek na koszt podatnika ch.. wie po co.

    PO Baran
    Klaniam sie
  • Gość: abc IP: *.crowley.pl 07.10.05, 12:49
    to powinien zamieszkac w m2 albo m3 w wielkiej plycie jak wiekszosc Polakow.
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 07.10.05, 13:00
    Gość portalu: Leszek smieszek napisał(a):

    > Ojczyzna w niebezpieczenstwie, a oni kolor farby beda wybierac, zeby im sie
    > smutno nie mieszkalo....

    Panie Wołodyjowski! Panie Wołodyjowski!! Larum grają!!!
  • Gość: ktos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 13:09
    pan tusk jest niepowazny, juz i tak musimy utrzymywac belweder i palac
    prezydencki, a on chce jeszcze wynajmowac mieszkanie :/
    ok, tylko niech za to placi swoimi pieniedzmi
  • Gość: prawie bezdomny IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.10.05, 13:28
    albo u brata Alberta

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka