Dodaj do ulubionych

Leżał w szpitalu, po pomoc dzwonił na pogotowie

18.06.07, 00:42
to co, może jednak referendum? kto za prywatyzacją szpitali, hm? :-)
Edytor zaawansowany
  • sibeliuss 18.06.07, 01:53
    Czy umierający powinien uprzedzić szpital o tym, że umiera i zrobi im kłopot?
    --
    diamenty i perły
    ---------------
    nie bój się
  • tetlian 18.06.07, 06:30
    To już jest skandal. Tak zaniedbać pacjenta. Jestem za referendum dotyczącym
    prywatyzacji.

    --
    => Jak Edgar nakrzyczał na czyjąś rękę <=
  • sumienie.lk 18.06.07, 07:26
    Takiepostepowanie pielęgniarek to już norma. Tłumaczą się, że mają za dużo
    pracy, ale sam widziałem jak trzy "pielęgniarki" spokojnie gawędziły podczas,
    gdy bez przerwy dzwonił dzwonek uruchomiony przez kobietę, która po wypadku w
    gipsie leży. To niereformowalne towarzycho natychmiast na bruk trzeba wywalić!
    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=35705
  • Gość: xxxx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 07:53
    Tak było za komuny i tak budżetówka pracuje nadal. Prywatyzacja jest konieczna,
    rynek wyeliminuje i rozliczy za partactwa. Prywatyzacja, czym wcześniej, tym
    lepiej-większa konkurencja. Teraz strach chorować.
  • Gość: h3x IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 08:37
    Sam jak miałem zerwane wiązadła krzyżowe w dzień po operacji dzwoniłem
    dzwonkiem z pół godziny, zanim się pielęgniarka łaskawie oderwała od kawusi i
    zrobiła mi zastrzyk przeciwbólowy. Za taką kasę, jaką się płaci na
    ubezpieczenie zdrowotne, można by było się ubezpieczyć prywatnie i się godnie
    leczyć w prywatnej klinice.
  • Gość: mikka IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.06.07, 14:23
    Albo trzeba wprowadzić wynagrodzenie zależne od specyfiki oddziału?Im cięższy
    oddział tym lepiej płatny(uzasadniona motywacja).
  • Gość: baltazar IP: *.telprojekt.pl 18.06.07, 14:41
    e tam, masz mase prywatnych firm i w wiekszosci to partacze i jakos sie nie daja wyeliminowac
  • Gość: mikka IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.06.07, 14:19
    To prawda,zwolnić towarzycho i już!!!!Nie daj panie Boże być pacjentem
    tzw.nagłym na okulistyce w moim mieście!
  • Gość: baj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 07:51
    Moj tatus lezal w szpitalu na Brochowie we Wroclawiu, czekalismy na
    pielegniarke dlugo gdy poszlam do dyzurki ogladala serial w telewizji
    poprosilam zeby tatusiowi zawinela krwawiaca od igly reke to wstala i dala mi
    cala rolke bandazu nie spuszczajac oka z ekranu. Dwa lata temu opieka na
    internie byla fatalna , dlugo tatus im nie przeszkadzal za dwie doby umarl.
  • Gość: JB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 02:01
    Niech się za robotębiorą!
  • Gość: lekarz IP: *.cg.shawcable.net 18.06.07, 06:46
    i tyle
  • Gość: gg92 IP: *.adsl.inetia.pl 18.06.07, 08:23
    I za te 10 % będzie lepiej? Bzdura. Podejście do pracy to kwestia charakteru.
    Mam doświadczenie pracuję w molochu 400 osób, dużo już widziałam. Większość
    zarabia te same stawki, a z pracą wygląda różnie. Na ogół hałas robią ci,
    którzy najmniej się starają.
  • Gość: h3x IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 08:39
    To akurat prawda jest. 4% PKB na służbę zdrowie jest najniższy w Europie. Nawet
    na Słowacji jest więcej.
  • Gość: . IP: *.acn.waw.pl 18.06.07, 09:08
    W służbie zdrowia można utopić każde pieniądze. Nawet 50% PKB będzie za mało.
  • Gość: majka IP: *.gdynia.mm.pl 18.06.07, 22:02
    To jest to. 10% na ochronę zdrowia,a nie 7,25%.
  • Gość: Pacjent IP: *.chello.pl 18.06.07, 10:02
    W środę miałem operację, wyszedłem w piątek. Warunki, jak to w państwowych
    placówkach - dość biednie - ale do obsługi nie mam żadnych zastrzeżeń.

    Kompetentna i w ogromnej większości wrażliwa kadra. Czapki z głów.

    Jeszcze mnie czeka seria podziękowań, a każdemu, kto potępia strajk lekarzy
    radzę się zastanowić, co będzie, gdy wszyscy już wyjadą na Wyspy.

    Mamy naprawdę niezłą, niedocenianą i źle opłacaną publiczną opiekę medyczną.
  • Gość: Boa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 07:08
    gdzie ok. 35 mln osób nie może sobie pozwolić na wykupienie ubezpieczenia
    medycznego?? I nie dotyczy to osób "na socjalu".
    np. znajomy mojej żony mieszka w Pensylwanii (+ żona i dzieci) - prowadzi
    niedużą firmę, mają dom, samochód - typowa amerykańska rodzinka. Ale
    ubezpieczenia medycznego nie mają, bo gdyby je opłacali, to po prostu nie
    starczyłoby im na życie.
  • beatrix13 18.06.07, 07:10

    --
    PYTANIA SĄ TENDENCYJNE
  • aron2004 19.06.07, 06:59
    Gość portalu: Boa napisał(a):

    > gdzie ok. 35 mln osób nie może sobie pozwolić na wykupienie ubezpieczenia
    > medycznego?? I nie dotyczy to osób "na socjalu".
    > np. znajomy mojej żony mieszka w Pensylwanii (+ żona i dzieci) - prowadzi
    > niedużą firmę, mają dom, samochód - typowa amerykańska rodzinka. Ale
    > ubezpieczenia medycznego nie mają, bo gdyby je opłacali, to po prostu nie
    > starczyłoby im na życie.

    No to niech się przeprowadzą do Polski skoro im źle w USA

    buhahahahahaahahaha
  • Gość: Podwyżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 07:13
    jak się nie podoba to wszyscy wyjedziemy
  • Gość: ja IP: 87.105.182.* 18.06.07, 08:34
    to na co czekasz........... wyjezdzaj na zmywak nierobie!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: Wiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 07:19
    bo siostry chcą mieć swięty spokój. Nie wiązałbym tego ze strajkiem. To czyste
    lenistwo.
  • Gość: Stefan IP: *.net131.okay.pl 18.06.07, 07:21
    Ja dziękuję. Po prywatyzacji tych, którzy nie mają pieniędzy nie będzie stać w ogóle na żadne leczenie, i będą umierali w miejscach gorszych niż korytarze. Nie jest dobrze, ale sprzedanie szpitali jakimś gościom którzy będą żyłowali pacjentów na forsę nie poprawi sytuacji.
  • rock73 18.06.07, 18:06
    Gość portalu: Stefan napisał(a):

    > Ja dziękuję. Po prywatyzacji tych, którzy nie mają pieniędzy nie będzie stać w
    > ogóle na żadne leczenie, i będą umierali w miejscach gorszych niż korytarze. [..]

    Czyli co proponujesz, socjalizm/komunizm, przynajmniej częściowy? Pełna obsługa
    za darmo, tzn. państwo płaci (czyli ja, bo państwo to ja, obywatel)? Nie mam nic
    przeciwko, nie twierdzę, że socjalizm to zło wcielone i wszystkich czerwonych do
    gazu, ale to się po prostu nie sprawdziło. Przynajmniej w Polsce. Wszyscy
    płacimy na służbę zdrowia za dużo, lekarze i pielęgniarki dostają z tego za
    mało, motywację do pracy mają zerową, w szpitalach syf i malaria - oto darmowa
    służba zdrowia. Podobnie zresztą jak wszelkie inne skanseny PRL-u.
  • ksks3 18.06.07, 07:32
    osoby odpowiedzialne za brak dzwonka,
    oraz pielegniarki, którym nie chce sie w nocy zajrzyć do sali
  • Gość: ziomal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 08:13
    jw
  • jerzy_w11 18.06.07, 09:52
    > osoby odpowiedzialne za brak dzwonka,
    > oraz pielegniarki, którym nie chce sie w nocy zajrzyć do sali

    Niestety to niemożliwe - to ostatnie pielęgniarki, które zgodziły się pracować
    za 900zł.
  • Gość: pielęgniarka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 10:06
    Jak mnie wyleją to mozna zrobić oddział samoobslugowy:)Dziś wnocy miałam dyżur.
    Byłam sama na dwudziestoosobowym oddziale (oddział
    zabiegowy). W nocy schodziłam na Izbę przyjęć aby przyjmować nowych pacjentów z
    tzw ostrego dyżuru. Izba znajduje się dwa piętra nizej. Pacjent, który zadzwoni
    na oddziale zdąży umrzeć i wystygnąc zanim ktoś go usłyszy. Takie i podobne
    sytuacje zdarzają się nagminnie.
    To szpital w dużym mieście wojewódzkim
  • Gość: arter4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 07:33
    Lekarze i pielęgniarki czują się jak święte krowy Oni są najważniejsi a nie
    pacjent
  • Gość: joanna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 08:00
    "Brzęczyk zepsuty"? Śmiech. Specjalnie wyłączają dzwonki przy łóżkach, bo
    pacjenci za bardzo dzwonią, co nieraz, owszem, jest uciążliwe, ale to przecież
    taki zawód... Strach bierze. Jestem za prywatyzacją szpitali j
  • Gość: baba-jaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 09:41
    Ależ one są już sprywatyzowane P R A W I E !!!!!!! A pełna prywatyzacja się
    nie opłaca !!!!!!! trzeba by zadbać o naprawę i wymianę aparatury, remonty i
    modernizację , kogo na to stać!!!!!!
    a tak po cichu łóżka ordynatorskie i inne, kwalifikowanie do przyjęcia i
    leczenia na prywatnych wizytach . Pielęgniarki o tym doskonale wiedzą i
    olewają,co innego jak dostaną od rodziny dolę za prywatny dyżur np.po operacji.
  • Gość: PiSowiec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 08:12
    A wymagania to mają, zeby zarabiać więcej niż 600 zł.
  • Gość: gg92 IP: *.adsl.inetia.pl 18.06.07, 08:30
    Wszystko zależy od organizacji szpitala. Byłam w Pleszewie, czułam się jak w
    domu, gdy innym opowiadam jaka dobra opieka nie wierzą. A na pewno tam nie
    zarabiają 5 czy 7 tysiaków, czyli można się postarać jeśli się chce.
  • pizza 18.06.07, 08:30
    prywatyzacją SZ
  • alabama8 18.06.07, 08:40
    Kilkokrotnie byłam z dzieckiem na oddziałach dziecięcych. Włos się jeży na
    głowie. Dzieci pozostawione samopas. Jeżeli dziecko jest z matką (która płaci
    za "pobyt"), to matka karmi, przewija, chodzi z dzieckiem do toalety, kąpie,
    ścieli - full serwis. Jeżeli dziecko jest bez opieki - to ma przechlapane.
    Chłopiec 3 letni, w dobrej formie, dochodzący do siebie po biegunce, bez matki,
    zamknięty w małym łóżeczku od kilku dni, do środka wrzucone kilka pluszaków, do
    toalety nie chodzi bo po porannym obchodzie do wieczora nikt się w sali nie
    pojawia, zawinięty w pampersa, jak się komu przypomni to mu pieluchę zmienią,
    jak nie to siedzi zasikany. Karmienie na szybko, przez szczebelki łóżka. Picie
    też dostaje - salowa stawia na parapecie okna. Dziecko zamknięte w łóżku - nie
    sięgnie...
  • Gość: nina IP: 212.160.172.* 18.06.07, 09:08
    Jasne, zepsute dzwonki, taaaa. Jak leżałam na położnictwie to dzwonki pochowane
    za łóżekim, pod poduszką, można było dzwnić id zwonić i nikt nie przychodził. w
    nocy dzwoniłyśmy bo jedna z dziewczyn słabo sie poczuła, totalna olewka,
    dopiero jak zemdlała, narobiłyśmy rabanu i wtedy łaskawie przyszły. Miałam
    znieczulenie podpajęczynówkowe i nie mogłam podnosic głowy, postawiła obok mnie
    wode w kubku i kazała pić, nie mogłam jej dosięgnąć, ani wypić leżąc płasko, na
    prośbę o jakąs rurke wzruszenie ramion. Próbowałam jednak wstać, to przyszedł
    anestezjolog i znowu mnie pouczył o zakazie podnoszenia głowy. I tak leżałam o
    suchym gardle, na oddziale zakaz odwiedzin, jest się tylko zdanym na samego
    siebie i modlitwę aby wyjść jak najszybciej z tego koszmaru. Żadnej pomocy,
    kompletna znieczulica, dziewczyna ktróa zemdlała - powiedzieli jej że musi
    zostac jeszcze ze dwa dni to ryczała jak bóbr, że ten koszmar będzie jeszcze
    trwał. zawsze jak przejeżdzam obok tego szpitala mam ciarki na plecach, nie
    wiem czy kiedykolwiek zdecyduje się na drugie dziecko.
  • Gość: gdańszczanka IP: *.chello.pl 18.06.07, 09:43
    ...też jest problem z dzwonkami (a właściwie światełkami teoretycznie służącymi
    do przywołania pomocy). Na oddziale wewnętrznym. Panie pielęgniarki likwidują
    awarie poprzez wchodzenie tyłem do sali i wyłączanie światełka (wyłącznik jest
    tuż przy drzwiach). Nawet nie spojrzą, czy jakiś starowinka nie zleciał z łóżka
    albo czy nie dogorywa... Staruszkowie w upały nie piją wody, bo boją się, że
    znów przeleżą całą noc z pęcherzami pełnymi aż do bólu. W wieloosobowych salach
    pełne baseny stoją przy łóżkach wiele godzin...

    Plastry przy wenflonach straszą brudem, w salach straszliwie śmierdzi
    ("dokładnie jak w obozie" - przypomniał sobie mój dziadek), pielęgniarki
    ograniczją swoje obowiązki do roznoszenia tabletek, termometrów i podłączania
    kroplówek (ale już na odłączenie i zaprowadzenie do toalety trzeba sobie zwykle
    poczekać kilka godzin).

    Lekarze udają, że nic nie zauważają.

    Tak, złożę skargę, ale dopiero jak dziadek wyjdzie ze szpitala. On jest w miarę
    samodzielny... Daje sobie radę, ale gdyby te... panie zaczęły się na nim mścić,
    to mógłby mieć problemy.
  • Gość: pielęgniarka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 10:02
    Dziś wnocy miałam dyżur. Byłam sama na dwudziestoosobowym oddziale (oddział
    zabiegowy). W nocy schodziłam na Izbę przyjęć aby przyjmować nowych pacjentów z
    tzw ostrego dyżuru. Izba znajduje się dwa piętra nizej. Pacjent, który zadzwoni
    na oddziale zdąży umrzeć i wystygnąc zanim ktoś go usłyszy. Takie i podobne
    sytuacje zdarzają się nagminnie.
    To szpital w dużym mieście wojewódzkim
  • Gość: gdańszczanka IP: *.chello.pl 18.06.07, 10:17
    Na wewnętrznym w Gdańsku akurat nie brakuje personelu. W dyżurce pielęgniarek
    zawsze jest komplet minimum trzech pań zajętych rozmową.
  • Gość: Czogori IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 11:23
    od przyjmowania pacjentów to jest izba i lekarz dyżurujacy, co Ty tam robilas?
    ale wspolczuję, szczerze
    niestety ludzie nie znają realiow pracy w szpitalu i potrafią tylko bluzgac :/
  • Gość: pielęgniarka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 11:27
    Co ja tam robiłam? Pobierałam badania, zakładałam sondę żoładkową, podłączałam
    kroplówki, zakładałam wenflony... Gratuluje zdrowia, jeśli nie wiesz co lekarz
    robi w naszym kraju:)Lekarz wydaje zlecenia, aja jestem od realizacji.
  • Gość: nikt IP: *.crowley.pl 18.06.07, 12:51
    Gdyby to robil lekarz,to wy nie mialybyscie co robic.Bo wywiadu zbierac nie
    umiecie,z wiedza tez krucho.Mamy taki system a nie inny,a wyczuwam w twoim
    glosie jakas skarge.
  • Gość: CZogori IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 12:54
    od tego jest pielęgniarka z izby a nie Ty, z oddziału
  • Gość: pielęgniarka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 21:06
    W czasie urlopów ja jestem jedną i drugą. To dość częste , nie tylko w moim
    szpitalu.
    Dużo zdrowia życzę.
  • Gość: anna-Wrocław IP: *.telsat.wroc.pl 18.06.07, 10:08
    Niestety tak wygląda sytuacja w większości szpitali. Zaraz po cesarce podano mi
    dziecko do opieki, mimo że nie mogłam wstać z łóżka. Musiałam zgięta w pół
    zawozić noworodka do przewinięcia na dyżurkę noworodków, bo pampersów nie było
    na sali. Nikogo nie obchodziło, ze cesarka to przecież operacja. Tak traktuje
    się wszystkie kobiety po cesarskim cięciu, jest to już norma.Po co zatem te
    panie krążą po oddziałach, piją kawę w dyżurkach na koszt społeczeństwa? Na
    moim oddziale były dosłownie 2 uczciwie pracujące, sympatyczne położne,
    zasługujące na szacunek, reszta to obiboki. Pielęgniarki od noworodków zaś
    zabierały dzieci na salę kiedy matka z bólu dostawała depresjii- przestala
    zajmować się noworodkiem lub napadu nerwowego-"wrzeszczała". Każda kobieta
    starała się dać radę sama w tych obrzydliwych warunkach, depresyjne i
    wrzeszczące były wyjątkiem.
  • Gość: CZogori IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 11:26
    to, że matka tuz po porodzie ma zajmować się dzieckiem nie jest spowodowane
    nieróbstwem pielęgniarek. im nie jest tak wygodniej, tylko szpitale realizują w
    ten sposób zalecenia psychologów: matka przez to ma mieć od początku silna więź
    z dzieckiem, zajmowanie się nim po porodzie ma ją pogłębiać, wzmacniać.
    choć to absurd totalny, niestety.
  • Gość: Czogori IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 11:20
    akurat baseny i smród to wynik pracy salowych, najniższego personelu medycznego,
    pielęgniarki mają inne obowiązki
  • jerzy_w11 18.06.07, 13:18
  • jerzy_w11 18.06.07, 13:22
    Zobacz pasek płacowy. Sprawdź ile płacisz na tzw. służbę zdrowia. Tę kwotę
    podziel na 5, ponieważ płacisz również na rolnika, 10 mln emerytów
    i "rencistów", bezrobotnych przedsiębiorców, którzy koszystają a nie płacą,
    budynki NFZ i innych. Jak uzyskasz już kwotę to się zastanów czy aby za tę
    kwotę możesz czegoś oczekiwać...Płacisz 900zl pielęgniarce, 1200zl lekarzowi, a
    masz wymagania jakbyś miał conajmniej złotą kartę.
  • Gość: Miwinski IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 18.06.07, 09:59
    Bardzo podoba sytuacja wydarzyla sie niedawno w USA, czy to artykul prawdziwy
    czy rozrywkowy ?
  • Gość: very_famous IP: 213.17.161.* 18.06.07, 10:03
    Kilka lat temu bliska mi osoba leżała w szpitalu Bielańskim w Warszawie na sali
    z najciężej chorymi i umierającymi osobami. Dzwonki przy łóżkach chorych
    wyłączały same pielęgniarki, bo chorzy "ciągle dzwonili", a były akurat święta.
  • Gość: staniek IP: *.adsl.alicedsl.de 18.06.07, 10:07
    metody wymuszania plac przez Kitlarzy w ktorych cierpi pacjent sa typowo SBckie
  • Gość: Autor. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 10:09
    Ludzie czy my żyjemy w jakimś skeczu Monty Pythona? Przecież to jest jakaś
    paranoja! To jest mieszaniny komedii i tragedii
  • leonekrs 18.06.07, 10:10
    Poparcie dla strajku lekarzy!!!!!!!
    CBA ze szpitali won!
    Pacjenci najlepiej też!
    Lekarz musi mieć trochę spokoju!
  • mar-len-ecz-ka 18.06.07, 10:16
    w pogotowiu niewykształceni ratownicy.
  • gelimer 18.06.07, 10:18
    prywatyzacji koszty ubezpieczeń osiągną niebotyczne rozmiary. Najpierw trzeba
    wykształcić więcej specjalistów a potem myśleć o prywatyzacji.
  • ambl 18.06.07, 10:34
    gelimer:koszty ubezpieczeń muszą być takie żeby obie strony były zadowolone bo
    jak nie to na tym stracą
  • gelimer 18.06.07, 10:51
    Oczywiście "naczynia połączone rynku" z czasem będą musiały to zweryfikować.
    A;e problem kilkuletniego katastrofalnego okresu przejściowego jest zupełnie
    inną sprawą. To nie zwracanie uwagi na społeczne koszty reform sprawiło, że
    dzis u władzy mamy Leppera i Giertycha. Nie powinniśmy o tym zapominać.
  • Gość: mariensztat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 10:20
    Ludzie, nie dajcie się zwieść!
    Sama leżałam kiedyś wtym szpitalu przez długi okres czasu na chirurgii.
    Świetna opieka, pielęgniarki naprawdę miłe i pomocne, na nogach 24h/dobę.
    Żadnych powodów, żeby narzekać. Lekarze zawsze służyli radą, cierpliwie
    odpowiadali na pytania.
    Będę wychwalać Solec, bo wśród warszawskich szpitali to jeden z lepszych!!

    Myślę, że ten gość sporo przesadza. Pielęgniarki nie było może kwadrans, a on
    zadzwonił po pogotowie? To jakaś paranoja, a GW zrobiła z tego newsa na pierwszą
    stronę. Akurat teraz, gdy jest strajk lekarzy, to media prześcigają się w
    szukaniu sensacji w środowisku lekarskim, ot, strategia ośmieszenia, zwykła
    manipulacja opinią publiczną, a Wy się dajecie.

    Solec to świetna placówka, nie wierzcie w bzdury!
  • ambl 18.06.07, 10:36
    No bo ty leżałaś pewnie w systemie kopertowym.Komu by się chciało bez powodu
    wzywać pogotowie?
  • Gość: mariensztat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 11:14
    Nie. Jestem zwykłym pacjentem jak każdy inny.
    Tylko stać mnie na obiektywizm i nie pluję jadem, jak inni.
    Potrafię coś docenić, a nie wyłącznie narzekać i krytykować.
  • Gość: Szwagier. IP: 81.15.223.* 18.06.07, 10:33
    · Szpital Czerniakowski
    W dniu 10 maja (czwartek) br. w godzinach wieczornych pacjent Henryk ZALEWSKI
    przewieziony ze szpitala Grochowskiego ul. Grenadierów 51/59 do
    szpitala Czerniakowskiego i położony w sali intensywnej terapii (udarowej) po
    małym wylewie, przytomny.
    W piątek tj. 11 maja po południu odłączony od kroplówek i przeniesiony do sali
    ogólnej przez lekarza nieprowadzącego, tylko tego, który przyszedł na dyżur
    (pozwolono pacjentowi wstawać i chodzić po schodach).

    W nocy stan pacjenta pogarsza się i ok. godziny 5 rano w sobotę tj. 12 maja
    następuje wylew krwi do mózgu powodujący utratę przytomności.

    Tego samego dnia przewieziony do szpitala MSWiA na Wołoską, neurochirurg
    stwierdza, że przywieziono mu trupa, nic w tym stanie nie może zrobić.

    Przewieziony z powrotem do szpitala Czerniakowskiego gdzie umiera o 1.45 rano w
    niedzielę tj. 13 maja 2007 roku.
    Tymczasem w wypisie szpitalnym śmierć o 1.45 w niedzielę 13 maja 2007 roku jest
    datą 12 maja 2007 rok. Czy nawet w tym szpitalu nie znają się na zegarze?

    Jakim prawem lekarz dyżurny odłączył pacjenta od kroplówki i przeniósł z Sali
    udarowej do sali ogólnej nie udzielając mu żadnej pomocy medycznej?

    Kto zawinił? Pacjent nie żyje ze względu na indolencję lekarza.

    Gdzie prawo i sprawiedliwość? Żona oddała męża do szpitala w stanie dobrym, był
    przytomny, sam chodził, odebrała trupa.

    Czy o to lekarze strajkują, aby uśmiercać pacjentów w szpitalach, tam gdzie
    ludzie szukają ratunku, walczą o życie i zdrowie?

    To tragedia, za którą ktoś powinien ponieść zasłużoną karę. Od czego jest
    wymiar sprawiedliwości?
  • Gość: kot IP: *.eranet.pl 18.06.07, 10:42
    Jakbym miał pepeszę to z przyjemnościa bym postrzelał sobie do
    pana Bukiela, a na kmoniec zaaplikował mu pavulon. CH.w.d.Lekarzom
  • Gość: mariensztat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 11:17
    a Ciebie kto uratuje, hm?
    troszkę szacunku, nie wszyscy to łapownicy i szarlatani
  • Gość: pacjent IP: *.110.192.213.cable.satra.pl 18.06.07, 10:50
    obraz ponury - potrzebna terapia wstrząsowa
  • bergman1 18.06.07, 10:50
    wstyd.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.