Dodaj do ulubionych

Deptak czy autobusy na Krakowskim Przedmieściu?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.07, 20:03
Badanie opinii warszawiaków? Proszę bardzo.

Tylko pytanie, dlaczego głos osoby, która w okolicach Krakowskiego
Przedmieścia bywa dwa razy do roku, aby przejść się i popodziwiać Trakt
Królewski, ma być równoważny głosowi osoby, która bywa tam codziennie,
pracując lub ucząc się, a teraz jest zmuszona, niezależnie od pogody, zasuwać
od Starówki lub zapchanej Świętokrzyskiej?

Wiecie, gdyby mieszkańców jakiejś odległej dzielnicy, nie dojeżdżających do
pracy w centrum, spytać, czy nie fajnie byłoby zamknąć Marszałkowską dla
komunikacji miejskiej i zrobić z niej deptak - też by pewnie oznajmili, że to
świetny pomysł...

Do spacerów i podziwiania jest Stare Miasto. A likwidowanie komunikacji
miejskiej w okolicach Uniwersytetu to pomysł poroniony. Co zresztą widać już
teraz, mimo że rok akademicki jeszcze się nie rozpoczął. Parę dni temu biegłam
na UW w deszczu, mijając piękne ławeczki ustawione pośród rachitycznych
drzewek. Ławeczki oczywiście były kompletnie puste, ani jednej żywej duszy
"podziwiającej" Warszawę. Za to wokół mnóstwo zirytowanych, zmarzniętych,
zmokniętych ludzi.

Edytor zaawansowany
  • Gość: Lukas IP: *.chello.pl 16.09.07, 20:04
    Ja uważam, że Krakowskie powinno pozostać deptakiem. Nie wszystkie ulice muszą być pełne samochodów i autobusów. W warszawie takich prawdziwych deptaków jest strasznie mało, dużo mniej niż w innych europejskich miastach. Jeśli chcemy aby w naszym mieście naprawdę się przyjemnie żyło to NIE WPUSZCZAJMY wszędzie samochodów.
  • Gość: mikiapole3 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.07, 12:48
    Tylko co z autobusami, czy będą na zawsze kursować przez Plac
    Teatralny i Małachowskiego? I co z dojazdem do Uniwersyetu?



    ----
    warszawa.wikia.com - Wiki o Warszawie
  • Gość: Lukas IP: *.chello.pl 16.09.07, 20:22
    Nie przesadzaj z cukru nie jesteś żeby się od razu rozpuścić. Trochę spaceru nikomu nie zaszkodziło- to nie są duże odległości, a Krakowskie nie należy tylko i wyłącznie do tych co się tam uczą i pracują. Jeśli będziemy myśleć takimi kategoraimi to wpuśćmy autobusy również pod kolumnę Zygmunta i Barbakan tam też pracują ludzie.
  • Gość: wsciekly IP: *.aster.pl 17.09.07, 21:39
    Nikt ci tego nie zabrania.Najlepiej wybierz odpowiednio kreta trase.
    Albo na wies sie przeprowadz - tez zmokniesz/ubrudzisz sie.

    Jesli krakowskie ma byc deptakiem - niech ewakuuja stamtad caly uniwerek. Albo
    wybuduja mu wielki parking i petle autobusowa od drugiej strony (tylko ta
    nieszczesna skarpa)

    Jedynym argumentem za zamknieciem ruchu na trakcie krolewskim, moglobyc to ze
    miasto traci wplywy z turystyki (np. ze turysci mniej zostawiaja forsy w
    kawiarniach, ogrodkach piwnych, bo im smierdza autobusy). Ale chyba tak nie jest
    - jakos ci turysci musza do tych atrakcji dotrzec.

    Ludzie, Warszawa to nie Sopot czy Krakow, nie zyje z turystyki, tylko z czego
    innego !!! Chcecie usmiercic to miasto ?
  • Gość: Lukas IP: *.chello.pl 17.09.07, 22:54
    Mam nadzieję, że nie wszyscy ludzie z UW tak prosto myślą jak ty!!
  • Gość: wsciekly IP: *.aster.pl 17.09.07, 23:53
    Sadzac po odpowiedzi - nie jestes z UW.
    Ja rzeczywiscie jestem - na szczescie z kampusu Ochota.

    Mysle prosto i dlatego mysle szybko (jestem prostolinijny wyksztalciuch).

    Wracajac do rzeczy, idz na kampus UW na krakowskie i zaproponuj
    pracownikom/studentom ze zafundujesz im spacer zamiast dojazdu - pewnie spotkasz
    sie z rownie prostolinijnymi odpowiedziami.

    Jesli ludzie zyja, pracuja, ucza sie, w miescie - i za to placa extra - to
    chcieliby miec rowniez warunki jak w miescie, a nie jak na wsi ze trzeba isc
    kilometr na przystanek i z powrotem.

    Kto woli chodzic zamiast jezdzic - jego sprawa - niech chodzi, ale niech nie
    zabrania jezdzic innym. Dosc dyktatury pseudo-ekologow.

    Tramwaj na trakcie tez by ci pewnie nie odpowiadal ?
  • Gość: Asia IP: *.sds.uw.edu.pl 16.09.07, 20:26
    A nie pomyślisz Lukasie o osobach starszych lub
    niepełnosprawnych???? Dla niech przejście tych kilkuset metrów jest
    naprawdę nielada wysiłkiem i tylko czekają kiedy autobusy wrócoą na
    Krakowsie Przedmieście. I nie mów, że Ciebie to nie dotyczy, bo
    każdy może złamać nogę i wtedy zapragnie autobusów na Krakowskim
    Przedmieściu.
  • dorsai68 16.09.07, 23:04
    Mój młodszy brat skończył UW.
    Jeździł codziennie na Krakowskie wózkiem inwalidzkim z Bielańskiej.

    Nie róbcie z inwalidów ludzi upośledzonych. Nie wyręczajcie się nimi. Powiedzcie wprost "jesteśmy leniwi".
  • Gość: Asia IP: *.sds.uw.edu.pl 17.09.07, 00:04
    Akurat tak się składa, że jestem osoba niepełnosprawną. Mam
    umiarkowany stopień niepełnosprawności. Nie chodzę tak szybko jak
    każdy i szybko sie męczę. Przez remont spóźniam się na zajęcia, a
    zima to już dla mnie koszmar. Więc nie wytykaj mi wyręcznia się
    niepełnosprawnymi, bo sama taką osobą jestem. I jeśli na Krakowskie
    przedmieście nie wrócą autobusy to będzie dla mnie dalszy ciąg
    koszmaru i codziennego męczenia się.
  • Gość: Czostor IP: *.acn.waw.pl 17.09.07, 00:53
    To wyjdź z domu, z łaski swojej, 15 min wcześniej. Zdążysz i nie
    zmęczysz się.
  • Gość: Asia IP: *.sds.uw.edu.pl 17.09.07, 03:47
    Dziecko kochane! Nie jestem pewna Twoich władz umysłowych, więc
    powiem tylko,że Twoja wypowiedź jest poniżej jakiegokolwiek poziomu
    i nie życzę Ci choroby albo niepelnosprawności. Bo wtedy zobaczysz
    ile znaczy te kilkaset metrów. I możemy wtedy porozmawiać.
  • Gość: Czostor IP: 213.25.25.* 17.09.07, 09:01
    Kulturą nie grzeszysz. Wybacz, ale dobro grupki niepełnosprawnych
    nie moze ważyć na dobru całego miasta. Osoby które nie są w stanie
    samodzielnie dojść kilkaset metrów do Uczelni powinny być dowożone
    specjalnymi taksówkami finansowanymi przez władze UW. Napewno nie
    jest to powód do puszczania setek autobusów.
  • Gość: stokrotka IP: 213.199.219.* 17.09.07, 10:16
    Czostor, chyba nie wiesz o czym mówisz!! taksówki finansowane przez
    uczelnię?? a słyszałeś o takiej nowości??
    poza tym-trochę szacunku dla innych ludzi, niepełnosprawnych lub
    chorych. Twoje stwierdzenie, że dziewczyna może wyjść 15 min
    wcześniej jest mocno nie na miejscu!!!!!!!! to nie jest kwestia
    spacerku, a dłuższej drogi do przebycia dla osoby, która ma problemy
    z poruszaniem!
    nie życzę Ci tego, ale ciekawe co by było, gdybyś Ty był w jej
    sytuacji?? też byś się tak mądrzył?? czy wychodził z domu 15 min
    wcześniej??

    PS: ruszaj częściej głową i zauważ coś więcej, niż czubek własnego
    nosa.
  • dimanche 17.09.07, 12:17
    Nie chodzi o czubek własnego nosa, ale tez o środowisko. Cy wszędzie muszą pchać
    się samochody cy autobusy?
    --
    nie mam nic do powiedzenia...
  • Gość: stokrotka IP: 213.199.219.* 17.09.07, 13:47
    samochody-nie.
    komunikacja miejska-w centrum, jak najbardziej.
  • Gość: Czostor IP: 213.25.25.* 17.09.07, 12:36
    Wiem o czym mówię. Transport niepełnosprawnych busami UW na zajęcia
    działa już od dłuższego czasu. Wystarczy go dofinansować i usprawnić
    (miasto powinno się dołożyć w ramach kompensacji za wycofanie
    autobusów). A docelowo główny dojazd do UW powinien byc od strony
    Powiśla. Pełnosprawni od kilku schodów w górę nie umrą a dla
    niepełnosprawnych można założyć windę. A nie pchać się na piękną
    ulicę ze śmierdzącym złomem pod marką ZTM.
  • Gość: stokrotka IP: 213.199.219.* 17.09.07, 13:27
    złóż swoje postulaty w Urzędzie Patentowym, bo chyba nikt jeszcze
    nie wpadł na takie pomysły jak Ty.
    pełnosprawni-owszem, mogą się przejść.
    natomiast nie widzę szans, by miasto zbudowało windę, bądź dokładało
    się do taksówek dla niepełnosprawnych.
    Ty chyba naprawdę nie wiesz o czym mówisz.
    ale wyobraźnię, fakt, masz.
  • Gość: Czostor IP: 213.25.25.* 17.09.07, 14:03
    Niestety na te pomysły wpadło juz wcześniej kilka osób :) Wyobraźnię
    mam, szkoda że innym tak jej boleśnie brak.
  • Gość: stokrotka IP: 213.199.219.* 17.09.07, 14:57
    szkoda, że realizacji ich nie widać...
    widocznie, pomysły nadal istnieją wyłącznie w wyobraźni... Prawda?
  • Gość: raskolnikov IP: *.chello.pl 17.09.07, 15:34
    Drobna uwaga.

    Jednym z koniecznych kroków, jakie trzeba podjąć, żeby odblokować
    zakorkowaną Warszawę, jest maksymalne uprzywilejowanie komunikacji
    miejskiej. Tak żeby jak najwięcej osób wybierało autobus/tramwaj
    zamiast samochodu.

    W związku z tym pytanie - kto z tysięcy osób pracujących na KP
    przesiądzie się z samochodu do autobusu, jeśli ani jednym ani drugim
    nie dojedzie w pobliże miejsca pracy/nauki?

    Róbmy więc deptak, a nie dość że utrudnimy życie całej masie ludzi,
    to stracimy dużą okazję na choćby minimalne ograniczenie korków w
    zapchanym mieście.

    Tak na marginesie, po remoncie są na KP dwa ultra-szerokie chodniki,
    przedzielone wąską uliczką, po której ma jeździć raptem kilka
    autobusów - a więc przewaga ruchu pieszego nad ulicznym jest
    ogromna. Te kilka autobusów naprawdę nikomu nie powinno zaszkodzić,
    hałasu dużego nie zrobią, a ich funkcja komunikacyjna będzie ogromna.
  • virtualtrancer 17.09.07, 15:36
    Deptak plus stacja metra przy UW? Dla mnie to ma sens. Moze tramwaje? Linia
    wzdluz Krolewskiej do Krakowskiego i potem Krakowskim do Starowki?
  • Gość: maga IP: *.aster.pl 16.09.07, 20:29
    ...od Starówki albo Świętokrzyskiej...Ojej,jaka straszna
    odleglość...pięć minut marszu dla osoby dwudziestoletniej nie
    powinno być problemem.
  • Gość: Asia IP: *.sds.uw.edu.pl 16.09.07, 20:40
    Widzę, że niektórzy nie umieją czytać. A jeśli ta dwudziestoletnia
    osoba nie ma nogi i chodzi o kulach albo jeździ na wózku? Nie mówiąc
    już o złamanej nodze. Bo o osobach po 70 większość pewnie już nie
    pomyśli. Smutne:(
  • Gość: maga IP: *.aster.pl 16.09.07, 21:01
    Za to niektórzy nie potrafią analizować.To co pisalam dotyczylo
    pierwszego wpisu,nasze wpisy weszly niemal
    równocześnie,dlatego "trafilam" PO szanownej Pani,więc zlośliwość
    nie na miejscu.
  • Gość: Absolwent IP: *.acn.waw.pl 17.09.07, 01:01
    Tak rozumując to pętla autobusowa powinna byc też na XXX piętrze
    PKiN-u.
  • nessie-jp 16.09.07, 20:30
    Tam powinien jeździć tramwaj. Często, ale za to jako jedyny środek komunikacji.
    Mógłby nawet być stylizowany na 'staroć' (choć do tramwajów konnych już bym się
    nie posunęła). Tramwaj od Ronda De Gaulla aż do samej Starówki, a może nawet do
    Konwiktorskiej (gdzieś musiałby mieć pętlę, na Rondzie De Gaulla możliwa tylko
    zawrotka).

    Tyle, że wprowadzenie tramwaju należało 'wymyślić' PRZED rozpoczęciem remontu
    Nowego Swiatu i Krakowskiego Przedmieścia... Teraz to oczywiście już nic się nie
    da, nikt nic nie poradzi i w ogóle płacz i zgrzytanie zębów, bo nikt w biurze
    architekta Warszawy nie pomyślał te X lat temu o przyszłościowym zorganizowaniu
    komunikacji na odnawianym Trakcie.

    --
    Więc tu trzeba by zalecić - w czasie deszczu nie mieć dzieci!
  • Gość: kaka28 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 00:27
    Fakt, to z tramwajem, czy jakaś supernowoczesna kolejka to fajna myśl, samej mi
    to przyszło do glowy jak widziałam to odgrzebane tory na krakowskim. Może i ja
    mam głupią głowę, ale każdy, kto tam jeździ na studia, wie, że to jest niezły
    problem. Kiedy na przykład musi jeszcze polecieć piechotą na Oboźną lub w dół na
    Karową. Autobusy powinny zdecydowanie wrócić na KP!
  • gwiezdny_kupiec 16.09.07, 20:54
    Po zakończeniu remontu prowadzi się dyskusję jaki był jego cel ? Jeśli
    wyremontowany fragment Krakowskiego Przedmieścia miałby być deptakiem zamkniętym
    dla samochodów to chyba należało o tym pomyśleć przed remontem ?
  • dorsai68 16.09.07, 23:12
    gwiezdny_kupiec napisał:

    > Po zakończeniu remontu prowadzi się dyskusję jaki był jego cel ? Jeśli
    > wyremontowany fragment Krakowskiego Przedmieścia miałby być deptakiem zamknięty
    > m
    > dla samochodów to chyba należało o tym pomyśleć przed remontem ?

    Akurat fakt zamknięcia dla samochodów został ustalony PRZED rozpoczęciem remontu. Ruchu samochodów prywatnych nie będzie.
    Od jakiegoś czasu, to jest zakończenia prac na pierwszym odcinku, toczy się dyskusja czy wpuszczać na Krakowskie Przedm. komunikację miejską.
  • Gość: Jaga IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.07, 20:56
    To to zrobiono dotąd z Krakowskim jest wręcz żałosne -
    zobaczcie ,jak wyglądają płyty chodnikowe - poplamione, zjazdy
    krawężnikowe już popękane /przy pomniku Staszica/, to będzie martwe,
    bo polski klimat nie sprzyja wysiadywaniu na ławkach. Mam wrażenie
    przerostu formy nad treścią, czego nie widzą np. bojowniczki o prawa
    kobiet. Ta kostka granitowa nieszlifowana na chodniku, który, jak
    sama nazwa wskazuje , służy do chodzenia, a nie jako podjazd dla
    koni i to w średniowieczu.
    GW z dodatkiem "Wysokie obcasy" ani się zająknie ,jak po tej kostce
    chodzić na wysokich obcasach. Marszałkowską zrobiono jak pijany sen
    brukarza -kobiety poruszają się slalomem by trafić na gładką
    powierzchnię.I dotyczy to nie tylko tych na obcasach, lecz także pań
    w bucikach na cienkiej podeszwie. Nie ma jeszcze nakazu chodzenia
    wylącznie w adidasach. Na dodatek kostkę położono przed wejściami do
    sklepów, niewyobrażalne lekceważenie klientek. Ja i moje znajome tam
    po prostu nie wchodzimy, na znak protestu. Może kupcy się zorientują?
    PS. Podpowiadam paniom feministkom, że ta kostka to czysty męski
    szowinizm.Czas zacząć z tym walczyć!
    Jaga
  • krwe 16.09.07, 23:05
    Z tą kostką brukową to Jaga masz rację.Wszędzie z uporem maniaka sie ją wykłada
    chodniki,ktoś bierze łapówy żeby tę kostkę upchnąć,na bank.Moja babcia rozwaliła
    sobie nos przed kościołem na Zbawiciela.Czy w tym kraju zawsze trzeba robić
    wszystko przeciwko ludziom do cholery???
  • dorsai68 16.09.07, 23:20
    Pomniku Staszica, czy Pałacu Staszica i Pomniku Kopernika?
  • Gość: Glonojad IP: *.chello.pl 16.09.07, 21:09
    Należy zaproponować Warszawiakom umowę społeczną - przywrócenie autobusów na
    zasadzie tymczasowości, z jednoczesnym zamówieniem, na podstawie powstałych
    dwa-trzy lata temu koncepcji, dokumentacji projektowej dla trasy tramwajowej. W
    latach 2009-2010 realizacja. Po otwarciu znaczne ograniczenie liczby autobusów
    na trakcie, z ich niemal całkowitym wycofaniem po otwarciu tras tramwajowych do
    Wilanowa i Tarchomina.
    Tak, wiem, trzeba będzie "ryć" świeżo ułożone płyty kamienne - projekt powinien
    uwzględniać ich ponowny montaż jako zabudowę torowiska. Tak to, niestety, jest,
    jak Kaczyński z Borowskim zamówili projekt od początku wadliwy, bo pozbawiony
    tramwaju - im szybciej się ten kardynalny błąd naprawi, tym lepiej dla
    Warszawiaków i Traktu.
  • katia.seitz 16.09.07, 21:21
    Ja proponuję, żeby szanowni zwolennicy deptaku wybrali się na Krakowskie
    któregoś dnia w tygodniu, najlepiej w październikową - listopadową zawieruchę. A
    nie tylko na sobotnioniedzielny spacerek.

    Zobaczymy, jaki odsetek z przechodniów będzie korzystał z Krakowskiego jako z
    deptaka - a jaki będzie śmigał w pośpiechu na uczelnię lub do innego miejsca
    pracy. Myślę, że deptakowiczy będzie gdzieś między 5 a 10 procent. Więc proszę
    bez porównań z okolicami Barbakanu czy Placem Zamkowym, bo tam tendencje będą
    wprost odwrotne.

    Jeżeli już likwidować ruch autobusowy na Krakowskim, to wyłącznie na weekendy.
    Wtedy odsetek spacerowiczów wzrasta i ma to jakikolwiek sens...
    --
    mójsuwaczek
  • Gość: spaceruję IP: *.aster.pl 16.09.07, 21:29
    Na Krakowskim powinna pozostać komunikacja miejska,
    ale szlaban dla osobowych z wyjątkiem mieszkańców
    ZAMELDOWANYCH w tym rejonie.
    Wszyscy nie mieszkający a tylko uczący się lub pracujący
    powinni mieć możliwość dojechania do pracy środkami komunikacji miejskiej. Tak
    na świecie sie praktykuje.
    No, może taksi wieczorem i nocą można pozwolić:)

  • Gość: madzia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.07, 21:37
    A jeśli ktoś myślał, by zrobić na Krakowskim deptak, to w jakim celu zrobiono
    tam jezdnię i bardzo szerokie chodniki?? Mając taki szeroki chodnik, nie szłabym
    jezdnią.
  • Gość: gfx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 11:47
    taksówki i autobusy powinny jeździć tak jak na nowym świecie. kropka. nie będę
    codziennie zapierniczał na świętokrzyską, albo wracał na piechotę z siatami ze
    sklepu - bo, wam sie chce spacerować żeby kupić kiełbase trzeba się najeździć do
    markietów, bo wokół same butiki i kawiarnie - porządnego mięsnego brakuje.
    pomieszkajcie buraki to zmienicie zdanie
  • dorsai68 16.09.07, 22:55
    Co mi po deptaku, z autobusami czy bez, skoro nikt, dosłownie NIKT nie pilnuje porządku. Wczoraj "Escalade" na pomorskich numerach niemal zderzył się czołowo na odremontowanym odcinku Krakowskiego Przedmieścia z... radiowozem Policji. I co? I nic właśnie. Panowie z radiowozu zupełnie się niezainteresowali. Obok mieszany patrol policjant+SM spisywali jakiegoś chłopaczka, tymczasem przed kościołem Św. Krzyża parkował AUTOKAR dla weselników, a po stronie UW samochody parkują już w dwuszeregu (na jezdni i chodniku) bo miejsca im zabrakło.
    Mieszkańcy? Zaopatrzenie? Akurat!

    Deptak? Wolne żarty! Niech SM pokaże w końcu że potrafi dbać o porządek w mieście i zacznie wywiązywać się ze swoich obowiązków.
  • Gość: tw IP: 217.8.161.* 17.09.07, 10:32
    tak samo na Rut... ee Chmielnej. Niby zakaz, niby dla mieszkańców - połowa samochodów ma rejestracje Exx, WKZ ablo WE (czyli Mokotów). SM nie widać, Policja sobie spaceruje i ma to w ....

    W ostatni czwartek widzialem jak mieszany patrol SM i PP, dwie kobiety, legitymowały chłopaczków skaczących na rowerach po murkach przy PKiN - oni nic nie niszczyli - obok do parku przy E. Plater/Swiętokrzyskiej wjechał i zaparkował samochód, kierowca spokojnie sobie poszedł.

    Jakiś rok temu szedłem chodnikiem, na którym mimo słupków stało kilkadziesiąt aut - zreszta studentów Zarządzania UW. PO tym chodniku szło 2 młodych policjantów. Jedno z aut jechało tym chodnikiem szukając miejsca do zaparkowania... zatrabiło na policjantów, oni zeszli na bok, auto pojechało dalej... Zapytałem im co oni tu robia i dlaczego nie reagują - powiedzieli że patrolują, a od aut jest SM albo drogówka....
  • Gość: gfx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 11:50
    wez nerwosol i nie pij kawy. tak - tam parkują mieszkańcy dorsai, jak zawsze
    mało wiesz a pyskujesz - zajrzyj na podwórko: jest remontowane - wymieniana jest
    nawierzchnia
  • dorsai68 18.09.07, 01:08
    Mieszkańcy na numerach rej. z "Kocibowa Dolnego"?
    Takie kity próbuj żenić naiwnym...
  • Gość: pyra III IP: *.upc.chello.be 16.09.07, 23:02
    I tylko niech mi nikt teraz znow nie mow, ze Warszawa to nie Azja!!!
    Za kilka lat na krakowskim wyrosnie wam step i bedziecie mieli
    spokoj!!! A tymczasem do wlasnego lozka tez pewnie jezdzicie fura !!!
  • Gość: ksp IP: *.chello.pl 16.09.07, 23:15
    Tak się składa, że bywam na uniwersytecie niemal codziennie i wcale nie tęsknię
    za autobusami na Krakowskim. Teraz jest ciszej i przyjemniej. Powinno się tylko
    surowo egzekwować zakaz ruchu i wyrzucić całe to parkujące tam towarzystwo.
  • Gość: raskolnikov IP: *.chello.pl 18.09.07, 21:10
    A jakiż to wielki hałas spowoduje te 6 linii autobusowych, które
    mają wrócić na KP (bo takie są obecnie plany)?

    Jeden autobus przejedzie co 3-4 minuty - ot i wszystko. To mniej
    więcej taki sam poziom ruchu jak o trzeciej w nocy albo na bocznej
    drodze na wsi.

    Zastanówmy się więc o co ta cała histeria.
  • Gość: fin IP: *.bartpl.com 16.09.07, 23:34
    to po co było projektować ulicę jako ulicę, poszerzac chodniki, zwężać jezdnię skoro ma byc deptak? co za chory pomysl, już widze te tlumy przesiadujące w kawiarnianych ogródkach w "cieply listopadowy wieczór przy zacinającym sniegu z deszczem", za to wiecznie zakorkowana Swietokrzyska stanie zupelnie, jak ktoś koniecznie chce deptaka to w weeeknedy, albo podreptac po parku na starówce, czemu koniecznie po krakowskim, a jesli juz amykac krakowskie to i Nowy Świat albo zrobić deptak wzdłuz calego traktu królewskiego do Wilanowa, wyprzedzimy Europę :)
  • Gość: Rychu IP: *.spray.net.pl 16.09.07, 23:53
    Tam powinien jezdzic tramwaj. Niestety pan architekt Borowski byl
    zybt ograniczony, by to rozumiec. wiec bedziemy miec autobusy
    pierdzace spalinami. A moze wiec trolejbus?
  • Gość: M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 08:07
    A gdzie trzecia opcja - TRAMWAJ? Dlaczego nikt takiej opcji nie bierze pod uwagę???
  • Gość: peter IP: 83.136.224.* 17.09.07, 08:44
    Ja przez pięć lat jak studiowałem na Politechnice chodziłem na piechotę od
    dworca Warszawa Śródmieście albo od przystanku tramwajowego (zależy czym
    jechałem). Jakoś nigdy nie pomyślałem aby się uskarżać. Mogę zrozumieć ludzi
    starszych. Jednak kiedy młodzi ludzie wypowiadają się, że im się nie chce ...
    Jak zwykle pewnie zwycięży głos nalotu z innych miejscowości, bo to miasto jest
    przez nich traktowane jak nie swoje, które trzeba wyeksploatować i porzucić jak
    się znudzi. Tak było kiedyś, tak jest i teraz.
    Krakowskie Przedmieście powinno pozostać deptakiem.
  • Gość: 100krotka IP: 213.17.170.* 17.09.07, 08:57
  • Gość: Puchatek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 09:00
    Podoba mi się tan pan, co to woła, że żadnych autobusów i "robi zdjęcia żonie". Ciekaw jestem, czy jak jego żona będzie w ósmym miesiącu ciaży musiała dostać się w jakiejś sprawie na Krakowskie, ten pan nie zmini zdania...

    Wybaczcie, ale irytują mnie dzieciaki krzyczące, że te "parę metrów" od Świętokrzyskiej to nie problem. Kochani - nie każdy ma 20 czy 30 lat i zdrowe nogi. Ja akurat się nie uskarżam: dla mnie przejście szybkim krokiem ze Świętokrzyskiej na Pl. Zamkowy nie jest problemem. Ale na przykłąd moja matka, pani koło siedemdzisiątki, miała kilka lat temu poważną operację stawu biodrowego i chodzi o kuli. Dla niej przejście stu metrów (zwłaszcza po tej uroczej kostce, jaką zafundowali nam "odnowiciele" Krakowskiego Przedmieścia...) to koszmar. Co więc miałaby zrobić moja mama, która czasami musi dojechać na Krakowskie w sprawach urzędowych? Co mają zrobić ini tacy ludzie jak ona? ALbo staruszki tam mieszkające? Czy kobiety w ciąży?

    Pomyślcie chwilkę nie tylko o sobie. Niezależnie od tego, co pokazują wam kolorowe pisemka społeczeństwo nie składa się wyłącznie z ludzi młodych i zdrowych, u licha!

    Idea wywalenia z Krakowskiego samochodó prywatnych - do dyskusji. Natomiast komunikacja miejska na Krakowskim MUSI funkcjonować - choćby w postaci tramwaju, o którym ktoś tu pisał, czy wahadłowego autobusu jeżdżącego tam i z powrotem od Świętokrzyskiej do Pl. Teatralnego na przykład.

    Można nawet pomyśleć o tym, żeby były to maksymalnie ekologiczne autobusy, ciche i spełniające wszystkie normy czystości, albo - ja wiem - elektryczne czy co... Na kilkanaście takich chyba miasto byłoby stać.

    Ale zrobienie z Krakowskiego tylko deptaka do po prostu idiotyzm i kompletne nieliczenie się z realnymi potrzebami i problemami ludzi.
  • Gość: agida IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 09:13
    Na uniwersytecie są ie tylko studenci, pracuje tam całkiem sporo
    ludzi (UW to największy pracodawca na Mazowszu) i to bynajmniej nie
    20-latków. Więc to nie jest tylko kwestia "młodych, którym się nie
    chce". Poza tym rzeczywiście trzeba uwzględniać klimat - niedługo
    zacznie lać, spadnie śnieg, będzie przez większość dnia ciemno i
    ponuro - komu się będzie chciało chodzić na spacery i to akurat na
    Krakowskie Przedmieście? Można zrobić dreptak na okres wakacyjny,
    kiedy nie ma zajęć na uczelni i jest znośna pogoda, tak jak jest w
    weekendy na Nowym Świecie.
  • Gość: Ania IP: *.awf.edu.pl 17.09.07, 09:13
    Jestem mieszkanką Krakowskiego Przeemieścia. Uważam,że deptakiem to
    ta ulica moze być ewentualnie w lecie. Na mojej ulicy mieszka duzo
    starszych osób. Nie ma tu sklepów. Takze jeżdzenie po zakupy i
    niesienie ich po dwa przystanki to sama frajda szczególnie w
    deszczu! Naprawdę przy tak duzym ruchu pieszych jaki jest przy
    Uniwersytecie i ustawianie tam ogródków z piwem to nie najlepsze
    rozwiązanie. Myślę, że głównie o deptaku na mojej ulicy myśllą Ci
    którzy mieszkają na peryferiach Warszawy i przyjeżdzaja tu do pubów
    i na niedzielny spacer. Natomast do siebie do domu chcą podjechac
    jak najszybciej i jak najblizej.
  • shelmahh 17.09.07, 10:23
    no nie do konca jest tak jak piszesz..sa ulice rownolegle do krakowskiego
    przedmiescia i tam moga sobie autobusy jezdzic do woli..przystanki w okolicy
    metropolitanu calkowicie wystarcza do obslugi krakowskiego przedmiescia..

    tu problemem nie jest komunikacja miejska czy samochodowa ale mieszkancy
    centrum, ktorym przyszlo mieszkac w miejscu,ktore sie dynamicznie rozwija,
    zarowno jesli chodzi o strone bussinesowa,handlowa jak i turystyczna..nadrzedna
    wartoscia dla miasta bedzie jednak bussines, handel i turystyka a mieszkancy
    centrum musza powoli opuszczac to miejsce bo nie zaznaja odrobiny spokoju..z
    kolei glosy studentow, ktorzy marudza,ze ciezko im jest przejsc 300/500m mozna
    pozostawic bez komentarza..
  • Gość: Kowalski IP: *.pse.pl 17.09.07, 09:37
    Przywrócić autobusy na Krakowskim i tak mamy za dużo pomników.
    E-1 na starą trasę!!!!
  • Gość: Piotr IP: *.jmdi.pl 17.09.07, 10:55
    DEPTAK!!!!!!!!!!! I to od samej Starówki po Aleje
    Jerozolimskie!!!!!!!!!!
  • Gość: alina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 11:53
    tępak!!!!! jak stąd do krakowa!
  • Gość: Gość IP: 195.94.222.* 17.09.07, 11:00
    Może by pomyśleć o jakieś linii metra w tamtym rejonie, rozwiązało by to sprawę
    deptaku i komunikacji ;)
  • Gość: Ten co wie IP: 213.158.197.* 17.09.07, 11:36
    Oczywiście racje mają Ci że się da dojść ALE nie od skrzyżowania
    Marszałkowskiej. świętokrzyskiej ale Nowy świat/ świętokrzyska. (Od
    marszałkowskiej na UW z dojściem do sali idzie się 30-40 min a czasem 50 jak się
    ma pecha ze światłami) Zaś droga na Lipową do BUW-u czy na Karową może zająć
    godzinę. Zwłaszcza w zimie na błocie kiedy trzeba uważać na śliskość i błoto.
    Wyjściem byłoby odkorkowanie świętokrzyskiej tak by mogły bez rannych korków
    jeździć tam autobusy z różnych dzielnic miasta. (Np z Placu konstytucji NIE MA
    ani jednego autobusu w okolice Krakowskiego). Ponad to czy to się "Warszawiakom"
    z Otwocka, Józefowa , Marek i innych zacnych miejscowości około Miasta podoba
    czy nie Krakowskie to ULICA projektowana od Wieków jako jedna z głównych ULIC
    MIASTA. dlatego zlokalizowano tam INSTYTUCJE a nie lokale gastronomiczne jak na
    Nowym świecie (Który był prywatny) Deptak może być na Nowym świecie i Chmielnej
    a nie na ULICY komunikacyjnej gdzie nie ma miejsca na zagłębie kramów, knajp, i
    dzikiej tłuszczy turystyczno - piwnej.
  • Gość: juri666 IP: *.wp.mil.pl 17.09.07, 11:48
    sonda zamieszczona przy artykule to wredna manipulacja - albo zero ruchu
    kolowego, albo zarowno samochody i autobusy.. czemu to ma sluzyc? jestem za
    przywroceniem ruchu komunikacji miejskiej na krakowskim, ale bez dopuszczenia
    pojazdow osobowych. krakowskie nie pelni w wawie roli wylacznie reprezentacyjnej.

    rowniez okoliczne uliczki nie sa dostosowane do przejecia ruchu komunikacji
    miejskiej. czyli co? moze w ogole odetnijmy znaczna czesc centrum miasta od kom.
    m.?
  • Gość: mikiapole3 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.07, 11:48
    Moim zdaniem na Krakowskie Przedmieście powinny być wpuszczane tylko
    autobusy i taksówki, a reszta niech jeździ dookoła. Nie wyobrażam
    sobie, aby autobusy na zawsze miały jeździć Senatorską. Moliera,
    Wierzbową. Placem Małachowskiego, Mazowiecką, Kredytową i
    Świętokrzyską. Co na to mieszkańcy tych ulic?

    ----

    www.warszawa.wikia.com/ - Wikia o Warszawie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.