Dodaj do ulubionych

Zabójczy zjazd z Trasy Siekierkowskiej do poprawki

IP: *.bart7.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.04, 23:59
a gdzie byli dziennikarze Wyborczej zanim zginela ta kobieta? Przeciez to
oznakowanie stało tam od poczatku uruchomienia trasy. Teraz to sie łatwo
madrzyc. A nie od dzis wiadomo, ze lepiej zapobiegac, pozdrawiam
Obserwuj wątek
      • Gość: Robert Poprawne oznakowanie. IP: 212.76.52.* 07.01.04, 08:26
        Popieram cie. I wedlug mnie oznakowanie jest poprawne. Wystarczy tylko
        dostosowac predkosc do zakazanych 70 km/h a bedzie sie mialo wystarczajaco duzo
        czasu na dokladne przeanalizowanie wszystkich znakow znajdujacych sie
        przydrodze. Wielokrotnie jezdze tamtedy i sprawdzilem, ze jadac 70 km/h ma sie
        okolo 10 sek czasu na podjecie recyzji. Czy to jest za malo czasu?
        • d.z Re: Poprawne oznakowanie. 07.01.04, 09:01
          Robercie.
          Trudno się z Tobą nie zgodzić.
          Masz rację. Gdyby wszyscy użytkownicy dróg stosowali się do obowiązujących
          przepisów to nie było by problemu.
          Niestety tak nie jest.
          Na dodatek nie jest dobrym rozwiazaniem jeśli jedzie się tym samym pasem i
          najpierw widzi się namalowane na nim strzałki informujące o skręcie w prawo i
          nagle na tym samym pasie (podkreślam tym samym pasie) pojawiają się strzałki
          informujące o skręcie w lewo.
          W USA jest dobry zwyczaj, że na milę przed każdym większym skrzyżowaniem jest
          tabliczka informująca o treści "all turns from right line".
          Co oznacza, że wszyskie skręty (w tym i te w lewo) wykonuje się z prawej linii.
          • Gość: Robert 15 sekund. IP: 212.76.52.* 07.01.04, 12:56
            Dzisiaj jechalem ta trasa majac na liczniku 70 km/h. Gdy zobaczylem pierwsze
            tablice mowiace o organizacji ruchu uplynelo 15 sekund do momentu dojechania do
            feralnego slupka. W miedzyczasie oprocz tablicy nad jezdnia zauwazylem :
            - niebieskie tablice informujace o tym, ze 2 pasy sa do jazdy na wprost a
            kolejne 2 do skretu
            - namalowane strzalki na jezdni potwierdzajace w/w znak
            - linie przerywana informujaca, ze zblizamy sie do rozwidlenia
            - drogowa tablice informacyjna nad jezdnia informujaca o kierunkach jazdy.

            Trzeba byc slepym albo jechac naprawde szybko (150 km/h) aby przeoczyc to
            wszystko.
            • d.z Re: 15 sekund. 07.01.04, 13:14
              Gość portalu: Robert napisał(a):

              > Dzisiaj jechalem ta trasa majac na liczniku 70 km/h. Gdy zobaczylem pierwsze
              > tablice mowiace o organizacji ruchu uplynelo 15 sekund do momentu dojechania
              do
              >
              > feralnego slupka. W miedzyczasie oprocz tablicy nad jezdnia zauwazylem :
              > - niebieskie tablice informujace o tym, ze 2 pasy sa do jazdy na wprost a
              > kolejne 2 do skretu
              > - namalowane strzalki na jezdni potwierdzajace w/w znak
              > - linie przerywana informujaca, ze zblizamy sie do rozwidlenia
              > - drogowa tablice informacyjna nad jezdnia informujaca o kierunkach jazdy.
              >
              > Trzeba byc slepym albo jechac naprawde szybko (150 km/h) aby przeoczyc to
              > wszystko.

              No to przejedź się na Wilanów z Gocławia (ja robię to często).
              Jadę cały czas prawym pasem i wogóle go nie zmieniam.
              Przed rozwidleniem na tym pasie namalowane są strzałki w prawo i troche dalej
              na tym samym pasie są strzałki w lewo.

        • Gość: gość Re: Poprawne oznakowanie. IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 07.01.04, 10:31
          Jesteś osłem, który próbuje się wymądrzać nie mając kontaktu z
          rzeczywistością. Ja akturat jeżdżę tym mostem przepisowo, a i tak uważam że ze
          znakami jest kompletny burdel. A ponadto - takie gdybanie jest bzdurą - na
          Puławskiej jest ograniczenie do 50km/h na 3 pasach ruchu! Rzadko widać tam
          kogoś jadącego tyle, a pewnie i tak dostałby mandat za niedostosowanie się do
          innych kierowców.
    • Gość: ms Re: Zabójczy zjazd z Trasy Siekierkowskiej do pop IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.01.04, 07:16
      Czasami odnoszę wrażenie, że projektujący ustawienie znaków drogowych i tablic
      informacyjnych to banda nieuków i idiotów bez wyobraźni. Oznakowanie Węzła
      Czerniakowskiego jest fatalne od samego początku. Drugi taki kwiatek, to Rondo
      Zesłańców Syberyjskich, z genialnym tunelem do skrętu lewo w trasę AK.
      Polecam, w formie nauki, geniuszom z ZDM, przejażdżkę samochodem po Europie.
      Tablice informacyjne są czytelne i długo przed skrętem wiem gdzie się ustawić,
      żeby pojechać tam gdzie ja chcę.
      • d.z Re: Zabójczy zjazd z Trasy Siekierkowskiej do pop 07.01.04, 07:29
        To oznakowanie jest rzeczywiście w tym miejscy bez sensu.
        Jadę od strony mostu i patrzę na znaki poziome (czyli strzałki na jezdni) i co
        widzę.
        Najpierw mam na jezdni namalowane strzałki "w prawo", które w sposób
        jednoznaczny informują mnie, że z tego pasa jechać mogę w prawo (chodzi o prawy
        pas) i nagle w pewnym momencie strzałki zmieniają się na "lewe" informując
        mnie, że z tego pasa (nie zmieniając go zupełnie) mogę pojechać w kierunku
        Wilanowa (dochodzą jeszcze wtedy tablice informacyjne).
        Ja już się przyzwyczaiłem ale kierowcy, którzy nie znają dobrze tego miejsca
        mogą sie pogubić.
        • Gość: kixx Re: Zabójczy zjazd z Trasy Siekierkowskiej do pop IP: *.acn.waw.pl 07.01.04, 09:54
          d.z napisał:

          > To oznakowanie jest rzeczywiście w tym miejscy bez sensu.
          > Jadę od strony mostu i patrzę na znaki poziome (czyli strzałki na jezdni) i
          co
          > widzę.
          > Najpierw mam na jezdni namalowane strzałki "w prawo", które w sposób
          > jednoznaczny informują mnie, że z tego pasa jechać mogę w prawo (chodzi o
          prawy
          >
          > pas) i nagle w pewnym momencie strzałki zmieniają się na "lewe" informując
          > mnie, że z tego pasa (nie zmieniając go zupełnie) mogę pojechać w kierunku
          > Wilanowa (dochodzą jeszcze wtedy tablice informacyjne).
          > Ja już się przyzwyczaiłem ale kierowcy, którzy nie znają dobrze tego miejsca
          > mogą sie pogubić.

          €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
          To nie jest zle oznakowanie tego konkretnego rozjazdu ,to jest powszechnie
          stosowane rozwiazanie na Trasie Toruńskiej np.przed Górczewską i przed
          Kasprzaka.Jakiś pomyslowy dobromir wymyslił sobie kiedys ,ze tak ma byc i
          uporem godnym maniaka powtarza ten blad przy kazdej nadazajacej sie mozliwosci.
      • Gość: Tomek Re: Zabójczy zjazd z Trasy Siekierkowskiej do pop IP: *.marketingserwis.pl 07.01.04, 09:45
        Nie do końca masz rację. Gdy byłem pierwszy raz we Francji bardzo zmyliło mnie
        oznakowanie rond. Drogowskazy na większości są bowiem umieszczone za rondem.
        Jak już jesteś na, to nie masz szans na spojrzenie, czy droga na którą chcesz
        wjechać to właśnie ta. A z kolei w Szwajcarii - odwrotnie niż w reszcie krajów,
        drogowskazy autostradowe są zielone, a drogowe - niebieskie. Kiedyś dzięki temu
        nadrobiłem nieźle drogi.
      • Gość: yui Re: Zabójczy zjazd z Trasy Siekierkowskiej do pop IP: *.aster.pl / *.acn.pl 07.01.04, 13:46
        A może ktoś mnie oświeci , po jaką cholere pousrawiano sygnalizatory przy
        zjazdach z ronda, które są niewidoczne dla stojących przed zjazdem? Przeciez
        wystarczyłby sam zapis w "kodeksie"zakazujący zjazdu z ronda przy czerwonym
        świetle bez względu na usytuowanie sygnalizatora. No ale ilość rond w Polsce x
        min. 4 x ileś tam zł. za sygnalizator daje jakąś tam kwotę. Podatnik zapłaci, a
        co, a szwagier zarobi.
        Wracając do tego pechowego zjazdu, do tej pory bardzo uważam aby dobrze
        pojechać i jestem pełen "uznania" dla wyobrażni projektantów.
        P.S O złym oznakowaniu T.S czytałem zaraz po jej otwarciu, ale podobno miało
        to być przejściowe. Fundamenty pod te "tymczasowe" bramy jenak zaprojektowano
        i wykonano, a stałych nie widać. Chciałoby sie krzyknąć autor, autor...
    • Gość: pimpi Zabójczy zjazd z Trasy Siekierkowskiej do pop IP: *.europolgaz.com.pl 07.01.04, 08:45
      Nie jest łatwo pisać, kiedy umknęło czyjeś życie. Lecz chciałbym spojrzeć na
      problem z zupełnie innej strony. Błędy, niespójne oznakowanie, zagadki zdarzają
      się i będą się zdarzać. Każde miasto, kraj ma swoją specyfikę oznakowania, do
      której osoby obce nie od razu się przyzwyczajają, do tego dochodzi brak
      znajomości terenu. Natomiast nikt nie uczy kierowców innej ważnej zasady.
      Pojechałeś źle, trudno, nie ryzykuj niebezpiecznych manewrów za cenę życia,
      żeby pojechać poprawną trasą. Zawsze gdzieś można zawrócić, choćby to był zjazd
      z autostrady za 30 km, w ruchu miejskim z reguły takie miejsce jest bliżej.
      Istotne jest, aby samochód miał dostateczny zapas paliwa na niespodziewane
      manewry i błądzenie, a kierowca nie tracił głowy, kiedy zgubi kierunek.
    • dante_waw Moim skromnym zdaniem 07.01.04, 09:06
      Powinno byc takie oznakowanie jak w innych bardziej rozwinietych krajach czyli
      tablica nad kazdym pasem jezdni (ze strzalka w doł) w tym wypadku nad
      wszystkimi 4-ma przynajmniej zaraz za wiaduktem (nad planowanym polączeniem z
      Gagarina) i na kazdej powinno byc napisane dokad dany pas prowadzi np. lewy
      skrajny - Lotnisko Ursynow, to samo nastepny oraz dwa skrajne prawe Wilanow i
      ul. Czerniakowska, kiedy otworzono ten wezel wszyscy na pewno pamietaja ile
      sladow hamowania bylo na rozjazdach, sam ledwo wyrobilem sie za takim
      samochodem ktory zaczal hamowac juz na wjezdzie na estakade na Ursynow
      --
      raz... raz... próba sygnaturki... raz.. raz...
      • Gość: to ja Drogie Polaczki, IP: 207.13.167.* 07.01.04, 11:49
        Nie trzeba zawsze od nowa wynajdowac kola, Swiat wiele problemow juz rozwiazal,
        a mniej bystre narody moga korzystac z gotowcow:
        1. opisanie kierunkow na jezdni! - potrzeba wtedy juz naprawde malo
        inteligentnego Polaka, zeby takiego oznakowania nie zrozumiec,
        2. inna sprawa jest koniecznosc nauczenia sie wreszcie jazdy po trasach
        szybkiego ruchu i autostradach, w koncu p. Pol ma nas nimi zarzucic - a tu
        zasada mowi, ze jesli sie pomylimy na zjezdzie, to nie hamujemy gwaltownie na
        lewym pasie (wiadomo nie od dzis, ze dobry Polak jezdzi tylko lewym pasem) i
        nie skrecamy w akcie desperacji na zjazd, narazajac przy tym wszystkich
        jadacych z tylu (praktyka uczy, ze kobiety wtedy staja sie calkowicie
        zdezorientowane, bo pochlania je jedynie problem koniecznosci szybkiego
        skretu), pokornie jedziemy do nastepnego skretu i zapamietujemy topologie drogi
        na nastepny raz.

        A teraz krotki przewodnik po trasach ekspresowych dla Polakow:
        1. uzywamy obu pasow, starajac sie, gdy jedziemy wolno jechac prawym,
        2. uzywamy pasow rozbiegowych, nie musimy od razu po skrecie wjezdzac na
        najszybszy pas, mozemy sie najpiwerw rozpedzac na rozbiegowce,
        3. uzywamy pasow do skrecania - staramy sie na nie wjezdzac od razu (na
        poczatku) i hamowac dopiero na nich, nie hamujemy na glownym pasie drogi i
        wjezdzamy na pas do skretu tuz przed skretem,
        4. WPUSZCZAMY rozpedzone samochody z pasa rozbiegowego, w miare mozliwosci i
        gestosci ruchu staramy sie na duzych skrzyzowaniach zjezdzac na lewy pas, tak
        by prawy byl pusty umozliwiajac latwe wlaczenie sie do ruchu.

        Nie musicie mi dziekowac za te wskazowki znane juz kazdemu nawet srednio
        inteligentnemu Europejczykowi, dzieki nim macie szanese awansowac do tej
        kategorii:))))))))
        • Gość: behi Re: Drogi polskopismienny zafajdany madralo IP: *.int.warszawa.sint.pl 07.01.04, 12:44
          Zeby pisac rady, trzeba wiedziec o czym sie pisze.
          Zeby nie strzepic klawiatury, napisze tylko, ze Twoj przewodnik w przypadku 5
          kilometrowego przejazdu przez rzeke w centrum miasta o charakterze drozki
          osiedlowej, jest co najmniej nie na temat.
          Srednio inteligentny Europejczyk (w tym takze malo rozgarniety "Polaczek") jest
          w stanie dostrzec roznice pomiedzy droga miejska a droga expressowa i
          autostrada. Tobie to nie wyszlo...
          • Gość: Mark Re: Drogi polskopismienny zafajdany madralo IP: *.ciechanow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.04, 14:34
            Ta droga ma parametry drogi ekspresowej i można stosować na niej reguły
            opisane wyżej. Problem jest tylko z rozjazdami, który jest nienaturalny
            ponieważ skręt w lewo na Wilanów wykonuje się z pasa środkowego - ale to
            akurat można oznakować prawidłowo (np typu autostradowego), odpowiednie
            prowadzenie i nie mieszać oznakowania poziomego (malowanie) z pionowym
            (tablice.
            • Gość: behi Jakie parametry? IP: *.int.warszawa.sint.pl 07.01.04, 15:21
              Gość portalu: Mark napisał(a):

              > Ta droga ma parametry drogi ekspresowej i można stosować na niej reguły
              > opisane wyżej

              Tak na prostym odcinku przez rzeke ma, ale jej zjazd w kierunku Pragi, czy to
              na Falenice, czy na Goclawek juz nie. Swiatla oraz rondo juz dyskwalifikuja to.
              Czy 100 metrow pomiedzy skrzyzowaniami na Pulawskiej juz kwalifikuje do drogi
              ekspresowej? Oznakowanie drogi to czasami tez nie kwalifikacja?
              Jak dlugie cyt. "pasy rozbiegowe" spelniaja definicje drogi ekspresowej w
              Niemczech (np) i jak dlugie sa na tej drodze?

              Wymien wszystkie parametry i udowodnij, ze ta droga spelnia.

              Nie robmy z siebie wlasnie takich "polglowkow", ktorym da sie 5 km dwupasmowki
              z pasem awaryjnym i juz wszyscy beda klepac na okolo, ze jest to autostrada i
              droga ekspresowa.

              BTW - w ktorym miejscu Trasa Lazienkowska wg. Twoich kryteriow nie spelnia
              parametrow drogi ekspresowej? Tylko z powodu braku pasa awaryjnego?
        • Gość: brakmisłów Re: Drogie Polaczki, IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.01.04, 15:11
          Po pierwsze to nie Polaczki a Rodacy bo chyba w epoce, w której nadużywano
          tych słów sie ze swoim myśleniem zatrzymałeś. "Bardzo dziekuje" za wszelkie
          wskazówki i pouczenia ale to naprawdę zbytek łaski. Proponuje zająć się czymś
          konstruktywnym np. napisac książke "Złote Myśli podrzędnego kierowcy
          jeżdzącego do kiosku po papierosy" a nie obrażać innych. Trochę pokory a może
          nawet średnio inteligentni Europejczycy kupia egzemplarz. Szerokiego pasa
          rozbiegowego!!!!
    • Gość: Mirek Re: Zabójczy zjazd z Trasy Siekierkowskiej do pop IP: 213.146.57.* 07.01.04, 09:15
      Jeździłem sporo po Słowacji i musze powiedzieć, że w porównaniu z Polska
      oznakowanie dróg jest znacznie lepsze. Mam wrażenie, że oznakowanie u nas
      szykują często ludzie, którzy dopiero co zeszli z furmanek. Normalne jest, że
      na przelotowych arteriach kierowcy zawczasu sa uprzedzani o pasie jaki powinni
      obrać. Obydwa węzły trasy siekierkowskiej sa fatalnie oznakowane i wymuszaja na
      ludziach ich nie znających gwałtowne zmiany pasów.
    • Gość: oki Re: Zabójczy zjazd z Trasy Siekierkowskiej do pop IP: *.itc.pw.edu.pl 07.01.04, 09:38
      Szanowni Państwo,
      1. Kondolencje dla rodziny zmarłej.
      2. Jednakowoż nie wiadomo czy jechała za szybko i rozmawiała - trudno.
      3. Oznakowanie niestety nie spełnia wymagań. I tutaj należy się zastanowić nad
      wykształceniem projektanta. Jest zasada, iż na trasach szybkiego ruchu - a
      Trasa Siekierkowska taką jest - oznakowania zjazdów powinny być podwójne.
      Wykonanie (podręcznikowe) oznakowania jest następujące:
      - 1 tablica może być ogólna z kierunkami (czas dojazdu do skrętów wg
      okoliczności lokalnych)
      - 2 tablica nad pasami na ok. 10 - 15 s. przed rozjazdem z wyrażnym
      rozdzieleniem pasów ruchu. Powinno temu towarzyszyć oznakowanie poziome pasów
      ruchu.
      - 3 tablica przypominająca kierunek po zakończeniu manewru (aby kierowca był
      spokojny po manewrach).
      Tyle nauki projektowania komunikacji. Jak widać z praktyki jazdy po Trasie S.
      nie są zachowane powyższe punkty - co gorsza również w stronę Pragi. Jeszcze
      dla przypomnienia dodam, że jakieś pół roku temu przed mostem dachował Trabant
      i zrobił on całkiem zacną beczkę - kierowca co ciekawe przeżył.
      Pozdrawiam kierowców i dużo zdrowia w Nowym Roku.
      • Gość: stas Re: Zabójczy zjazd z Trasy Siekierkowskiej do pop IP: 195.187.84.* 07.01.04, 10:37
        Z przerażeniem przeczytałam, że media, zwróciły uwagę ZDM o tym, że źle jest
        ustawione oznakowanie, dawno temu. Zero reakcji, i dopiero gdy zabijają się
        ludzie pan prezydent nakazuje w trybie natychmiastowym zmienić oznakowanie.
        To przypomina czasy stalinizmu, tak się wtedy pracowało, jeszcze za tym szedł
        kryminał albo w najgorszym razie czapa. Ciekawwe co teraz się stanie. Czy
        znowu zawinili poprzednicy? Co Pan Fota powie na to? Myślę, że znowu znajdzie
        jakiegoś winnego, bo jak nie on, to może pani Urszula - rzecznik od siedmiu
        boleści.
      • d.z Re: Zabójczy zjazd z Trasy Siekierkowskiej do pop 07.01.04, 09:50
        Gość portalu: obserwator napisał(a):

        > Nieuważnie czytacie, kluczowe informacje w tym artykule to "jechała
        > za szybko" i "rozmawiała przez telefon". Gdyby jechała jak należy,
        > nadal by żyła. Nie żyje przez własną głupotę.

        Masz rację.
        Pamiętaj jednak o tym, że w przypadku stwierdzenia błednego oznakowania (a o to
        niestety potwierdziły władze Warszawy) rodzina tragicznie zmarłej będzie mogła
        dochodzić gigantycznego odszkodowania od miasta.
    • Gość: ogi LUDZIE DAJCIE SPOKÓJ!!! IP: 195.117.26.* 07.01.04, 09:50
      Przecież wszyscy wiemy, że kierowcy dostają małpiego rozumu na tej trasie i
      ograniczenie do 70km/h jest notorycznie olewane. Od pewnego czasu moim hobby
      jako spokojnie jeżdżącego kierowcy jest obserwowanie młodych kobiet za
      kółkiem... i włos na głowie staje jak widzę pędzące samochody (z dwukrotnie
      przekroczoną prędkością i więcej) kierowane przez płeć piękną. Mam wtedy
      wątpliwości czy w sytuacji awaryjnej panie te potrafiłyby odpowiednio
      zareagować. Te wątpliwości są tym większe jak co chwila dochodzi do wypadków w
      Warszawie. Mamy coraz lepsze samochody co wyzwala większe emocje ale
      proponowałbym je temperować bo jeździ dużo kierowców zalicznych do grupy tzw.
      niedzielnych, którzy powodują niebezpieczne sytuacje na drodze. Gdy do tego
      dodamy wariatów, których też nie brakuje powstaje bardzo niebezpieczna
      mieszanka - dlatego noga z gazu Panie i Panowie. A znaki, no cóż, jeszcze
      długo polskie miasta nie będą oznaczone tak jak trzeba - najlepszy przykład
      Gdańsk gdzie jeździ się na chybił trafił...
    • Gość: behi przepraszam.. a gdzie tam sie skreca? Te strzalki. IP: *.int.warszawa.sint.pl 07.01.04, 10:20
      na jezdni sa "na grzyba". Przeciez tam sie nie skreca, tylko jedzie prosto
      jezdnią, ktora ma 90stopni skret. Jest to chyba skrzyzowanie bezkolizyjne. Po
      co ta strzalka, gdzie nie ma miejsca do skretu?. Na Wilanow prosto i koniec, a
      ze jezdnia sama w sobie skreca 90 stopni to chyba nie powod do
      oznakowania "ostrego zakretu" strzalkami w lewo na jezdni. Gora znakow jest OK,
      ale te na dole w kierunku Wilanowa to jakies nadnormatywne uzytkowanie strzalek
      skretu.
      Wjezdzam i co widze? na gorze pas do Wilanowa a na dole strzalki kazace mi
      zjechac lub skrecic. A gdzie to niby mam skrecic z jednej, wydzielonej nitki
      jezdni?? Chyba jedynie wlasnie w ten slup.
      • Gość: Michal Skreca się przy końcu strzałek (rozwidlenie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.04, 16:17
        Moim zdaniem zastosowanie strzałek na jezdni w tym miejscu jest uzasadnione.
        Tam gdzie znajdują się strzałki jezdnia ma jeszcze DWA pasy. Dopiero
        potem „rozdwaja” się w lewo i prawo. Dlatego strzałki pokazują kierowcom, że
        tylko lewy pas prowadzi w lewo i tylko prawy w prawo. Nie da się na przykład z
        lewego pasa pojechać w prawo. Co prawda rzut oka do przodu pozwala kierowcy
        stwierdzić, że tak właśnie jest, ale strzałki na jezdni pomagają nieco
        wcześniej zorientować się kierowcy.

        Natomiast dyskusyjne jest oznaczenie na tablicy kierunku na Wilanów
        strzałką "lewo-skos". Istotne jest, że trzeba wybrać właściwy pas, a dalej i
        tak kierowcy pojadą tak, jak poprowadzi ich estakada. Natomiast strzałka w lewo
        sugeruje, że należy wybrać lewą odnogę, który w tym momencie znajduje się po
        drugiej stronie wysepki.
    • Gość: K Re: Zabójczy zjazd z Trasy Siekierkowskiej do pop IP: 217.153.87.* 07.01.04, 10:43
      Gdzie byliście wcześniej, dlaczego nikt się wcześniej nie zajął poprawą tycha
      znaków... Ta 23-letania kobieta była moją przyjaciółką, czy naprawdę musiała
      zginąć, żeby ktoś się tym zajął!!!
      Przede wszystkim nie rozmawiała przez komórkę!!! Telefon miała schowany w
      zamkciętej torebce, która leżała na siedzeniu pasażera. Może i jechała za
      szybko, ale to nie jest wytłumaczenie...
      Dlaczego nikt nie chce wziąć odpowiedzialności za tą tragiczną i bezsensowną
      śmierć...
      Ona nie musiała zginąć!!!
      To jest przede wszystkim wasza wina!!!
      Teraz zmienicie znaki, ale to nie przywróci jej życia!!!

      • Gość: mlopaci Re: Zabójczy zjazd z Trasy Siekierkowskiej do pop IP: *.gazeta.pl 07.01.04, 11:47
        Nasze drogi sa dostosowane do ruchu furmanek, a nie samochodow. Najlepszym
        tego przykladem sa sadzone przy drogach drzewa, ktorych celem zawsze bylo
        dawanie furmanowi i koniom cienia. Nasi drogowcy jeszcze nie zauwazyli, ze
        samochod w przeciwienstwie do konia cienia nie potrzebuje. Skutki tego sa
        koszmarne. Wystarczy przejechac sie droga nr. 17 i policzyc ile krzyzy jest
        zawieszonych na drzewach, a ile postawionych w poboczu. Niestety wiekszosc
        ludzi ginie na skutek uderzenia w drzewo. A drogowcy w miejscu drzew
        polamanych w wypadkach (smiertelnych) sadza nowe drzewka.

        Druga przyczyna nieszczesc jest wiara urzednikow w ograniczenia predkosci.
        Buduje sie jezdnie w standardach drogi ekspresowej i stawia na niej
        oznakowanie 70km/h lub w tunelu autostradowym 50km/h. Po postawieniu takich
        znakow urzednik czuje sie zwolniony z myslenia o barierkach energochlonnych,
        prawidlowym oznakowaniu, usunieciu slupow z pasa drogowego.

        Niestety w statystykach policyjnych najlatwiej wpisac jako przyczyne
        niedostosowanie predkosci. Gdyby w tych statystykach pojawily sie pozycje
        dotyczace nie tylko przyczyn wypadku ale rowniez przyczyn obrazen, takie
        jak: "drzewa w pasie drogowym", "bledne oznakowanie" to urzednicy musieliby
        sie tlumaczyc ze swoich blednych decyzji.
    • Gość: ZDM Nie tylko tam jest źle IP: 217.153.88.* 07.01.04, 11:46
      Podobny problem wystepuje na Czerniakowskiej przy wjezdzie na Trase
      Łazienkowska w strone Pragi. Jedyny znak informujacy umieszczony jest po lewej
      stronie ulicy! i w dodatku na wysokosci zjazdu!!! Kierowcy nie znajacy
      topografii miasta nie maja szans aby zjechac gwaltownie na prawy pas!

      ZDM: co Wy na to?!
    • Gość: Gość Re: Zabójczy zjazd z Trasy Siekierkowskiej do pop IP: *.kpk.gov.pl 07.01.04, 11:48
      Jeżdżę dużo, i w kraju, i za granicą. Z czystym sumieniem potwierdzam, że
      oznakowanie skrętu na Wilanów jest złe. Za pierwszym razem dojechałem do
      Idzikowskiego (bo nie mam zwyczaju reagować panicznie i nagle zmieniać pas). Za
      każdym następnym razem wysilam się, by trafić na zjazd do Wilanowa, a nie na
      Ursynów.
      Mało tego. Zjeżdżający z estakady w stronę Wilanowa powinni ustąpić
      pierwszeństwa tym na Powsińskiej, którzy skręcają na lewy pas (przed
      skrzyżowaniem z Gołkowską). Jest na estakadzie stosowny znak, ale powszechnie
      ignorowany i/lub niezauważany. Trzeba tam postawić dodatkowe tablice
      ostrzegawcze i zmienić oznakowanie na jezdni.
    • Gość: Michal Potrzebna tablica ze schematem (mapką) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.04, 13:25
      Niezależnie od tego, że oznakowanie może wydawać się logiczne (na Wilanów
      najpierw w prawo, a potem w lewo), to nie zmienia to postaci rzeczy, że nie
      jest ono zrozumiałe przez kierowców, którzy jadą tedy pierwszy raz. Po pierwsze
      informacje podawane za późno – potrzebny jest pewien odcinek na bezpieczne
      wykonanie manewru zmiany pasa ruchu. Po drugie ostatnia tablica nie jest zbyt
      jasna. Często nawet kierowcy, którzy przypadkowo wybrali dobry pas, mijając tę
      tablicę nabierają przeświadczenia, że pojechali źle. Pół biedy jeśli decydują
      się w jakiś sposób później wrócić na właściwą drogę. Gorzej jeśli od próbują w
      ostatniej chwili „skorygować” trasę.

      Dlatego moim zdaniem nie tylko należy zmienić tablice i ustawić je wcześniej,
      lecz również zainstalować tablicę ze schematem rozjazdów, tak jak ma to miejsce
      przed wieloma skrzyżowaniami wielopoziomowymi. Z tablicy takiej wynikałoby, że
      lewa nitka prowadzi prosto natomiast, żeby skręcić w lewo w kierunku Wilanowa,
      należy najpierw wybrać prawą nitkę.
    • Gość: autor autor Kompletnie bezmyślne oznakowanie!!! IP: *.acn.pl 07.01.04, 13:29
      Jeżdżę tędy często i widzę jak ludzie się mylą i w ostatniej chwili zmieniają
      pasy ruchu, ale wcale im się nie dziwię ponieważ "jadąc od strony mostu
      Siekierkowskiego, kierowcy widzą najpierw strzałki, które zapowiadają ogólnie
      kierunek jazdy, zamiast wskazywać na jeden z czterech pasów, prowadzący np. do
      Wilanowa; to ważne, bo kilkadziesiąt metrów dalej, gdy na zmianę pasa jest już
      za późno", Ci którzy mówią że zjazd z trasy jest dobrze oznakowany sugerują
      się tym że już znają ten zjazd i wiedzą jak jechać!!! Napewno za pierwszym
      razem nie byli pewni czy pojadą dobrze (lub zostali poinformowani wcześniej
      przez znajomych) i tym bardziej smutne jest to co wypisują o tym
      oznakowaniu!!! a bezczelność użytkownika "Autobus" to już niesmaczny żart
      napisany przez kretyna bo jak można nazwać człowieka (o ile nim jest-
      najprawdopodobniej to jakiś z rodziny człekokształtnych po przejściach) który
      wypisyje takie rzeczy: "Jan Vittenberg, Waldemar Wierzbicki, Wojciech
      Pasieczny - tym panom, jako tez i mlodej pani juz dziekujemy". Mam tylko
      nadzieję że zastanowi się "Autobus" nad tym co napisał w przypadku gdy zginie
      tam jego bliska osoba (ja nie znałem ofiary ale jej znajonym współczuję).
      Szkoda że tak późno zdecydowano się na zmianę oznakowania. Przecież
      przeprowadzono sondę o tym miejscu.. i co to też wymysł dziennikarzy... nie
      sądzę. Takie są fakty. Pozdrawiam wszystkich "myślących".
      • Gość: autobus Re: Kompletnie bezmyślne oznakowanie!!! IP: *.wesola.sdi.tpnet.pl 13.01.04, 14:02
        kilkakrotnie na tym rozjezdzie musialem dokonywac cudow, aby nie zderzyc sie z
        kims takim jak panowie v., w. czy p., ktorzy jadac szybko albo wolno, pewnie
        albo niepewnie, zawadiacko albo ostroznie - w ostatniej chwili, niemal
        ocierajac sie o kraweznik, zmieniali pas ruchu.
        i, wiesz, zawsze mialem ich (i nadal mam) NIE za bezmyslnych samobojcow, ale
        za osoby niebezpieczne dla mnie i innych.

        1. pierwsza tablica mowi: "wilanow w prawo". na pasach do skretu w prawo
        pojawiaja sie strzalki w prawo.
        2. po kilkuset metrach dochodzi do rozdzielenia jednej jezdni na dwie - miedzy
        pasami pojawia sie szeroka linia ciagla, nastepnie zebra, wreszcie wysepka.
        3. nad oddzielona (prawa) jezdnia pojawia sie odnoszacy sie do niej
        kierunkowskaz "wilanow w lewo" oraz strzalki w lewo (no i "centrum w prawo" i
        strzalki w prawo) vide bi.gazeta.pl//im/1853/z1853436G.jpg .

        watpliwosci mogliby tam miec co najwyzej kierowcy (nomen omen) autobusow,
        ktorzy maja jechac prosto bez uzywania estakady (wiem, i tak jezdza rownolegla
        uliczka).

        poprawne prowadzenie pojazdu wymaga podporzadkowania sie kanonicznym zasadom
        ruchu drogowego a pozostawienia poetyckiego rozemocjonowania oraz - uroczego
        niekiedy - roztargnienia na chwile pozniejsze.
    • Gość: pawelski Re: Zabójczy zjazd z Trasy Siekierkowskiej do pop IP: *.altkom.pl 07.01.04, 13:31
      Jechalem tamtedy w drugi dzien swiat rano, widzialem tego opla i ta dziewczyne -
      ewidetnie probowala zmienic pas w ostatniej chwili...
      wczesniej wielokrotnie widzialem debili ktorzy bedac juz na wiadukcie wrzucali
      wsteczny bieg i probowali sie wycofac - i niech ktos mi mowi ze oznakowanie
      jest prawidlowe.
      Ma byc tak, zeby kazdy, nawet najglupszy kierowca sie nie mylil !!!
      A urzedasy to doskonale wiedzialy tylko sie jednemu z drugim nie chcialo nic
      robic bo wiadomo - jak trzeba poprawic, znaczy ze ktos spapral sprawe, inny to
      odebral, podpisal. I wiecie, trzeba szukac winnych, wydac kolejne pieniadze etc.
      • Gość: tomek Re: Zabójczy zjazd z Trasy Siekierkowskiej do pop IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.04, 14:34
        Wystarczy obrać tylko kierunek: Chrowacja. Jak wiadomo, mają około tyle mieszkańców co mieszka na Śląsku. W zeszłym roku oddali do użytku ok. 140 km autostrad, przy czy ich standard nie odbiega od zachodnich. Wracając do tematu oznakowań, ani jedno skrzyżowanie nie jest tam źle znakowane (duże żółte i zielone tablice - drogi krajowe lub autostrady), oczywiście pomijając fakt ignorowania kierunku Słowenia (zresztą Słoweńcy także zapominają o Zagrzebiu).

        Nie jest prawdą, że trzeba lat doświadczeń z drogami szybkiego ruchu, jak np.w Niemczech. Wystarczy tylko odrobina myślenia. Aha, jak napisałem, drogi krajowe mają na żółto, autostrady na zielono. Czyli u nas oznaczenie tymczasowe/droga krajowa. A jednak ani razu sie nie pomyliłem. Czyli ich znaki są po prostu czytelne i przejrzyste.


        Natomiast te dziwne strzałki w lewo a potem w prawo. Bo u nas mają taki niefortunny kształt.... na skrzyzowaniu są okej, tam skręca się zazwyczaj o 90 stopni. Ale na drogach szybkiego ruchu, niestety, przydałby się inny kształt, taki może tylko 30 stopni?

        Ktos powie, ze to szczegól, symbol, i nie ma znaczenia. Moim zdaniem jednak oznakowanie stałoby się bardziej inuicyjne.
      • Gość: buba Re: Zabójczy zjazd z Trasy Siekierkowskiej do pop IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.04, 14:46
        Nie trzeba jechać za zachodni a granicę, wystarczy pojechać na Węgry, aby
        zobaczyć jak oznakowane są drogi. Bez mapy miasta zawsze dojedziesz głównymi
        drogami tam gdzie chcesz, bez gwałtownej zmiany pasa, bo oznakowanie jest długo
        naprzód i wielokrotnie powtarzane. Pierwszy raz jak jechalam przez Miszkolc,
        miałam wrażenie że jadę znaną trasą - droga wyznaczona jak po sznurku.
        Nawiązując do wypowiedzi o oznakowaniu Trasy Siekierkowskiej i Ronda Zesłańców
        Syberyjskich jestem jak najbardziej za tzn. uważam że są fatalnie oznakowane.
        Przy dużym ruchu i chamstwie na drodze (to dotyczy Alej)nie zawsze jest
        możliwość zajęcia właściwego pasa na tyle wcześnie aby nie zajechać drogi
        innym, bo to oznakowanie jest za późno i niestety zdaje się być mylące. W
        czasie jazdy nie ma czasu nad zastanawianiem się co autor miał na myśli - ono
        MUSI BYĆ JEDNOZNACZNE. Wszelka próba interpretacji opóźnia reakcję kierowcy.
    • andrzejmarek1 Kto! Takie zjazdy projektował? 07.01.04, 14:45
      Te zjazdy są źle zaprojektowane i znimi związane dojazdy widziałem jeżdząc
      autobusem 301 na rehabilitację. Ktoś powinien za to odpowiedzieć za przyjęcie
      takiego projektu, tak samo jest przy Wale Miedzeszyńskim jak skończą jezdnie w
      kierunku Marysina
      • Gość: POLKA DO PRZECHODNIA IP: *.raszyn.sdi.tpnet.pl 08.01.04, 15:28
        Ale idiota z ciebie, sam jesteś kretynem. Podaję ci do wiadomości, że policja
        wyciągnęła z rozbitego auta torebkę, w której była komórka kretynie, więc jak
        mogła przez nią rozmawiać?nie głupio ci, że tak piszesz?Na twoim miejscu
        zapadłabym się pod ziemię....
      • Gość: Asia Re: Kretyni za kierownicą IP: 217.96.104.* 08.01.04, 15:51
        Ty sam jesteś KRETYNEM!!! nawet sobie nie zdajesz sprawy w jaki sposób ranisz
        ludzi, którzy znali Agę i w przeciwieństwie do Ciebie znają szczegóły tego
        wypadku!!! Jak możesz na podstawie kilku zdań z gazety wypowiadać takie
        słowa!!! Życzę Ci byś kiedyś Ty przekonał się jak to jest stracić kogoś
        znajomego i obyś usłyszał jak NAJWIĘCEJ takich idiotycznych komentarzy jak
        TWÓJ!!!
      • Gość: Agnieszka Re: Kretyni za kierownicą IP: *.lot.pl 08.01.04, 17:14
        Drogi Kretynie!
        nie znam Cie, ale nie waham sie tak wlasnie sie do Ciebie zwrocic - poniewaz
        widze, ze Ty sam rowniez tak wypowiadasz sie o osobach, ktorych nie znasz...
        szkoda, ze nie poznales Agnieszki, bo bardzo szybko bys sie przekonal,
        ze "kretynka" nie byla.
        jechala za szybko. jak kazdy - nawet autobusy nie stosuja sie do ograniczen
        predkosci! ale wcale nie musiala sie zabic - nie tylko ona tu zawinila!!!!!!
        prosze, nie oceniaj ludzi, ktorych nie znasz, zdarzen, ktorych nie byles
        swiadkiem.
        a poza tym - odrobina dobrego wychowania, taktu nigdy nie zaszkodzi. Agnieszka
        byla cudowna osoba. nie zdajesz sobie nawet sprawy dla ilu osob jej smierc jest
        tragedia! nawet nie wiesz jak bardzo cierpimy, a wypowiedzi takie jak Twoja
        jeszcze ten bol poteguja.
        nastepnym razem zastanow sie zanim wypowiesz na forum publicznym w tak
        niedelikatnej sprawie!
        Agnieszka
          • Gość: GrzesB Re: Agnieszka nie rozmiała przez telefon!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.04, 19:23
            Idioci rządni sensacji... pomyślcie - z jaką prędkością tam jeździcie??? Nigdy
            nikogo tam nie widziałem z prędkością poniżej 100km/h (wyjątkiem są autobusy)
            a TS jest źle oznakowana i źle zbudowana (wjazd od Otwocka jest np. zbyt
            ostry - ale na szczęście tam są barierki i cierpią tylko samochody). Jak
            chcecie coś zrobić to użyjcie swoich szarych komórek by naprawić to, co jest
            złe na trasie i dajcie spokój Agnieszce!!!! Zróbcie coś... by Wasza koleżaka
            czy kolega nie byli następnymi opisywanymi
            tutaj .........................................................................
            ...............................................................................
            ...............................................................................
            ...............................................................................
            ...............................................................................
            . Znieczulica jest okropna!!!!!!
              • Gość: inż. Re: Niepotrzebna śmierć... IP: *.simr.pw.edu.pl / *.simr.pw.edu.pl 08.01.04, 11:15
                Składam głębokie kondolencje rodzinie i znajomym Agnieszki.
                Niestety poziom niektórych postów powyżej jest taki, że w ogóle nie ma co się
                do nich ustosunkowywać...

                Niezależnie od (ewentualnych) błędów dziewczyny która zginęła, trzeba przyznać
                że oznakowanie w tym miejscu jest złe, a zabezpieczenie feralnej tablicy
                informacyjnej FATALNE. Brak barier w tym miejscu jest SKANDALEM - i to barier
                jakichkolwiek!

                Kiedyś miałem możliwość zapoznać się z badaniami prowadzonymi w USA
                dotyczącymi skuteczności barier ochronnych, a szczególnie miejsc w których się
                zaczynają lub kończą. Barierki ochronne biegnące wzdłuż drogi są bardzo
                skuteczne, natomiast sztywne zakończenia bariery (wysepki, skrzyżowania itp.)
                są zabójcze - przy uderzeniu czołowym sztywność takiej bariery jest bardzo
                duża a przy bocznym taki koniec wbije się głęboko w samochód. W Polsce często
                widać barierki zakończone "wejściem w ziemię" - taki sposób zakończenia w
                przypadku najechania nań samochodem wyrzuca go w górą (nie muszę pisać o
                skutkach).
                Znaleziono na to sposób - (w uproszczeniu) barierki zakończone odcinkami o
                zmniejszonej sztywności - składające się jak harmonijka pod naporem samochodu -
                tłumią energię uderzenia.

                Wyniki te widziałem kilka lat temu...
                Nie zauważyłem aby w Polsce przy jakiejkolwiek nowej inwestycji wyniki tych
                prac zostały wzięte pod uwagę - nie komentuję.
                Na trasie Siekierkowskiej nie było żadnych zabezpieczeń tej zabójczej
                tablicy...

                Jeszcze raz składam głębokie kondolencje bliskim Agnieszki. Nie chcę sobie
                nawet wyobrażać co czują czytając niektóre posty powyżej.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka