Dodaj do ulubionych

Zabójstwo na Mokotowie- ul Bachmacka 6

27.12.16, 23:00
W nocy z 24 na 25 grudnia doszło na Mokotowie do tragicznej bójki w skutkach bójki.
W wyniku licznych ran zadanych nożem zginął 19-latek, 3 osoby zostały ranne.
Potencjalny sprawca zabójstwa jest nadal na wolności- Policja apeluje do świadków zdarzenia o zgłoszenie się na komisariacie:

tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,cztery-noze-jedna-osoba-br-z-zarzutami-poszukiwany-27-latek,220460.html
Edytor zaawansowany
  • vivaluna 29.12.16, 22:10
    Ja słyszałam tylko śpiewy, potem krzyki. Na dobre obudziły mnie dopiero sygnały karetek i policji. Wszystko zaczęło się na ciemnym podwórku na które wychodzą moje okna, potem, dopiero sytuacja przeniosla się na oświetloną alejkę przed sąsiedni blok. Było późno w nocy więc trudno będzie o świadków, większość osób spała. Jak zaczęła się burda na placyku, to nikt nie reagował, bo niestety jesteśmy przyzwyczajeni do całonocnych libacji, szczególnie w święta. Obok mamy całonocny alkoholowy i pijackie śpiewy to tradycja w wolne od pracy dni. Z tego co wiem, to mieszkańcy bloku z "widokiem" na końcówkę historii, czyli atak nożownika stali w oknach i nie reagowali, pewno się bali...Niestety głupi ciąg zdarzeń doprowadził do śmierci młodego człowieka, kolegi mojej córki. Zupełnie nie kojarzę spraców, choć mieszkam tu od urodzenia.
    Rankiem pokazał się przerażający widok, olbrzymia plama krwi na trawniku, opatrunki i rękawiczki medyczne porozrzucane wokół oraz taśmy policyjne na drzewach. Strasznie przygnębiający widok. Na alejce, przy Bahmackiej 4, gdzie zmarł Kacper palą się znicze. Znajomi oraz wszyscy sąsiedzi zapalają kolejne. Bardzo smutne, że młode życie odeszło w tak przerażających okolicznościach i w tak obskurnym miejscu jakim jest nasze blokowisko.
    Zło zawisło nad Mokotowem, czuć to było od piątku, dzień przed Wigilią, ponura energia kumulowała się powoli, aby spłynąć ohydnym czynem w sobotnio - niedzielną noc. Kacper zostanie w naszych sercach i pamięci, każdy kto może niech zapali mu świeczkę w alejce. Może to da ukojenie jego duszy bezradnie błąkającej się wśród betonowych podwórek.
  • nioma 03.01.17, 13:35
    to żeś pojechała poetycko...
    prawda jest taka, że jedni i drudzy to ludzie, którzy w d... mają cisze i spokój, nachlani wracali z pasterki, zrobili imprezę pod blokiem i tak się skończyło.
    jak dla mnie to wszyscy się mogą powybijać - tam się już nie da żyć. całe nocy wrzaski, burdy, patologia najgorszego sortu, oczywiście z alergią na pracę i naukę.


    --
    fan page Pawła Wszołka
    www.facebook.com/WszolekPawel
  • vivaluna 03.01.17, 16:31
    Co racja, to racja. Już bez "poezji", mieszkam tu już ponad 40 lat i fakt żyje się coraz gorzej. Od kiedy otworzyli sklep alkoholowy 24h to zwariowac można. Latem nie da się otworzyć okien tak jest głośno. Policja to już nawetnie zapuszcza się w te rejony. Po tej historii mam wstręt do tego osiedla. To już drugie zabójstwo w okolicy w ostatnim czasie, a atak nożem to chyba trzeci z kolei.
  • rafal106 12.01.17, 20:44
    Dzieciństwo spędziłem 2 ulice dalej.
    Ale na Bachmackiej mieszkał mój najlepszy kolega. Gdy chodziłem do szkoły podstawowej moja matka zabraniała mi tamtędy przechodzić. Nie bez powodu.

    W tej okolicy krzyki dochodzące z pobliskich bloków były czymś normalnym. Wszelkiej maści patologia również, chociaż częściej mówiło się o przemocy domowej niż o zabójstwach.

    Kto miał taką możliwość, sprzedał swoje mieszkanie i wyprowadził się stamtąd. Inni wynajmują w nadziei że kiedyś znajdzie się naiwny kupiec.

    Ale nie będę się dłużej nad tym rozwodził bo wracają najgorsze wspomnienia.
    Potencjalny zabójca Kacpra został już zatrzymany :
    imokotow.pl/artykul/domniemany-zabojca-19-letniego/111290
    Niestety sklep 24h w którym zaopatruje się okoliczna patologia i w którym kupili alkohol uczestnicy bójki nadal tam funkcjonuje.

    Cieszę się że już tam nie mieszkam.
  • vivaluna 13.01.17, 01:16
    Okolica Bachmackiej niczym specjalnym na Mokotowie się nie wyróżnia. Mieszkam tu od dziecka, wcześniej mieszkali moi rodzice. Znam Mokotów bardzo dobrze także dolny i Stary Mokotów czy tzw. bryłowo. Wszędzie jest pełno patologii, jak się nie wchodzi z nikim w konflikt to można czuć się bezpiecznie. Chłopcy popełnili podstawowy błąd, weszli w niepotrzebny zatarg z facetem, który miał już koncie podobne przestępstwa. Trzeba wiedzieć kiedy odpuścić, tutaj tej samodyscypliny zabrakło. Nie wybielam przestępców, ale młodzi od dawna szukali guza, dodatkowo upili się co sprawiło, że poczuli się mocno w grupie - było ich ok. 8 osób a sprawców dwóch. Mam tylko nadzieję, że ci co przeżyli pójdą po rozum do głowy. Tak naprawdę zginął chłopak, który najmniej kozaczył i w zasadzie tylko bronił kolegi, który został zaatakowany. On chciał odejść, ale zawrócił, żeby pomóc kumplowi.
    Sklep jest nie do ruszenia, wspólnoty okoliczne próbują go zlikwidować, ale bez rezulatu. Ten sklep psuje całą okolicę, schodzą się pijaczki z okolicznych osiedli i bez żenady piją obok to co kupili a policja czy straż miejska nie zwraca na to uwagi. Po tym wydarzeniu zmieniło się tylko tyle, że element zaszył się w domach i jest cicho.
    Tendencja w okolicy też jest taka, aby likwidować mieszkania kwaterunkowe i z tzw. przydziałów. Coraz więcej takich lokali jest sprzedawanych na wolnym rynku i wprowadzają się normalni ludzie.
  • Gość: anka932 IP: *.sggw.waw.pl 15.01.17, 12:37
    Vivaluna mieszkam tam od lat i argument że "patologia jest wszędzie" mnie nie przekonuje.
    W wyniku bójek giną często niewinni ludzie którzy byli trzeźwi i nie mieli z zajściem nic wspólnego.

    Może zamiast oszukiwać się że jest bezpiecznie warto powiedzieć STOP tej patologii która od wielu lat niszczy tę okolicę?
    Takie rozumowanie że jest bezpiecznie bo jeszcze nikt nie zginął to jakiś obłęd.

    Jeśli nie będzie waszej reakcji to patologia będzie czuła się swobodnie. Policja niewiele robi w tej sprawie i jeśli nie zareagują mieszkańcy to obawiam się że na Bachmackiej i przyległych uliczkach nie będzie bezpieczenie
  • vivaluna 15.01.17, 20:31
    A jaki masz konkretnie pomysł i co sama robisz w tym kierunku? Nasza wspólnota wielokrotnie występowała z prośbą do urzędu gminy o usunięcie alkoholowego, wszyscy regularnie interweniują, dzwonią na policję i straż miejska jak są burdy na podwórku czy w okolicy, sąsiedzi pilnują porządku na klatkach, zgłaszane było na komendzie policji zagrożenie związane z demoralizacją dorastającej młodzieży. Co można jeszcze we własnym zakresie zrobić, będę wdzięczna za propozycje.
    Co do zajścia na Bachmackiej to też ludzie dzwonili na policję, zaś nożownikiem okazał się facet, który nie mieszka w tym bloku, był w odwiedzinach u dziewczyny, pewno dlatego go nie znałam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka