Dodaj do ulubionych

Co sądzicie o osiedlu Wierzbno?

IP: *.zurich.pl 18.11.04, 16:12
Czy jest to przyjemne miejsce do zamieszkania? Jacy ludzie tam mieszkają? A
może ktoś z Was?
Obserwuj wątek
      • jan-w Re: Co sądzicie o osiedlu Wierzbno? 22.11.04, 21:35
        Mieszkałem tam 40 lat. Rok temu się wyprowadziłem. Zaletą jest dużo zieleni.
        Niestety od wielu lat postępuje coraz gwałtowniejsza degradacja. Coraz więcej
        meneli pijących cały dzień i noc w miejscach publicznych. Coraz więcej
        złośliwych emerytów którzy dbają tylko o swój spokój, wzywających policję i
        straż miejską, jeśli tylko zobaczą dziecko grające w piłkę na podwórku, lub
        młodzież siedzącą na ławce. Bardzo wiele mieszkań zajmują rodziny z
        nadania "socjalnego" - nie płacący czynszu, wychodzący z więzienia itp.
        Należy też pamiętać że spora część bloków na wierzbnie, była oddana do
        dyspozycji MSW i MON za głębokiego PRL-u. Obecnie mieszkają tam potomkowie
        pracowników tych instytucji, a jacy są (wychowani w przekonaniu że tatuś
        milicjant każdy wybryk załatwi z kolegami z komendy) wiedzą ci , którzy jak ja
        chodzili z nimi do szkoły.
            • Gość: aga Re: Co sądzicie o osiedlu Wierzbno? IP: *.chello.pl 23.11.04, 18:11
              ja mieszkam wlasnie na joliot curie (kolo woronicza) od urodzenia czyli 23 lata
              i jestem bardzo zadowolona z mieszkania tutaj...ale jak mowi jan-w faktycznie
              mozna miec watpliwosci co do wyrozumialosci emeytow....menele na kazdym rogu sa
              (w innych dzielnicach ich nie ma?) ale raczej sa nieszkodliwi i ja pamietam ich
              od zawsze i dla mnie sa czescia 'folkloru' wierzbna...jest duzo sklepow,
              zieleni, dojazd jest doskonaly, ja nie mam na co narzekac (chyba ze wlasnie ci
              sfrustrowani emeryci zasiadajacy w komitetach blokowych i decydujacych o
              usowaniu lawek z podworek)
        • Gość: aga Re: Co sądzicie o osiedlu Wierzbno? IP: *.chello.pl 23.11.04, 18:35
          aaa i piszesz ze wiele blokow bylo do dyspozycji MONu i MSW, ale czesc bylo dla
          pracownkiow niedalekiej zajezdni tramwajowej ,a czesc mieszkan byla dla
          normalnych smiertelnikow, mieszanka ludzi jest spora.. poza tym wielu ludzi sie
          tu wprowadza z innyc miejsc (ja na swojej klatce znam juz tylko 5 rodzin z 12
          jakie tu mieszkaly), a co do ludzi z nadania socjalnego i po wyrokach- ja
          osobiscie nie odczuwam, zeby mieli jakis posredni i bezposredni wplyw na jakosc
          mojego zycia. czyli reasumujac dla mnie wierzbno to mile miejsce do mieszkania
          z malymi minusami (czy sa osiedla dzielnice, ktre ich nie maja?) :)
          • jan-w Re: Co sądzicie o osiedlu Wierzbno? 26.11.04, 18:06
            Potwierdzam że menele nieszkodliwi, a nawet przyjaźni (pod warunkiem że komuś
            nie przeszkadza ryk LEGIAAA !!!! o 23 godzinie - dłużej zwykle nie są w stanie
            dotrwać). Teraz przeprowadziłem się do Natolina zachodniego. Tu meneli nie
            widać. Dokuczliwych emerytów (jak na razie) też nie.
            • Gość: pedros Re: Co sądzicie o osiedlu Wierzbno? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 20:45
              No to mam zupełnie odwrotną sytuację. Mieszkałem przez 12 lat na Hawajskiej na
              Ursynowie i niestety nie mogę powiedzieć wiele dobrego o tej okolicy. Moja żona
              została tam brutalnie napadnięta na klatce, w ogóle blokowisko syfiaste, pełno
              mętów i dresiarzy. Na klatce ciągle palili zioło. Wybito mi też szybę w aucie,
              choć nic w środku nie było. Sąsiedzi-spod ciemnej gwiazdy.
              Od 3 lat mieszkamy na Wierzbnie, na Bytnara "Rudego". W bloku przeprowadzane są
              coraz to nowe remonty, ładnieje w oczach. Sąsiedzi są niesamowicie sympatyczni,
              zarówno emeryci, jak i młode małżeństwa. Zostaliśmy niezwykle ciepło przyjęci
              na swojej kameralnej klatce i żyje nam się tu świetnie. Jest zielono, raczej
              cicho, dużo sklepów, świetna komunikacja... Wygląd okolicy powoli się poprawia.
              Co do meneli... owszem jest trochę pijaczków (zupełnie nieszkodliwych) i czasem
              grupki młodzieży (ale także nie przesadzajmy nie są tak uciążliwi). Jednym
              słowem, żałujemy, że dopiero niedawno się przeprowadziliśmy na Wierzbno.
              A Panu, który chce się przenieść na Ursynów, radzę przemyśleć sprawę. Bo tam
              wcale nie jest tak różowo, jak by się mogło wydawać. niestety.
            • mol Re: Co sądzicie o osiedlu Wierzbno? 23.12.05, 20:50
              Powiem szczerze, że ja akurat lubię, jak oni krzyczą LEGIAAA!!! i śpiewają. Nie
              wiem, kto to robi, ponieważ zazwyczaj siedzę wtedy w domu, a mieszkam na jednym
              z wyższych pięter. Dla mnie jest to taki lokalny folklor :)

              jan-w napisał:

              > Potwierdzam że menele nieszkodliwi, a nawet przyjaźni (pod warunkiem że komuś
              > nie przeszkadza ryk LEGIAAA !!!! o 23 godzinie - dłużej zwykle nie są w
              stanie
              > dotrwać). Teraz przeprowadziłem się do Natolina zachodniego. Tu meneli nie
              > widać. Dokuczliwych emerytów (jak na razie) też nie.


              --
              Pozdrawiam,

              Michał Oleszkiewicz
        • scorpionek_gosia Re: Co sądzicie o osiedlu Wierzbno? 01.12.04, 15:50
          Czy Ty czasem nie przesadzasz??? W moim bloku (J. Curie) jesteśmy chyba
          najmłodszymi mieszkańcami (pomijając nasze dzieci) i jakoś nigdy nie było
          problemu ze starszymi lokatorami. Robimy imprezki (wcześniej uprzedzając
          sąsiadów, że będzie głośno) i nigdy nie wzywali policji ani straży miejskiej.
          Może jednak zależy to od tego jaki szacunek okazujesz innym w tym starym
          ludziom????? Mój tato też był z resortu, ale jakoś sąsiedzi nigdy nie mieli i
          nie mają do mnie żadnego "ale". A ja nie korzystałam i nie korzystam
          z "uprzywilejowania".
    • zerocin Re: Co sądzicie o osiedlu Wierzbno? 02.12.04, 17:17
      He he... No to ja mam zupełnie odwrotna sytuację niż Pedros... 15 lat mieszkałem
      przy ul. Bytnara i bez żalu się stamtąd wyniosłem. Chociaż nie powiem, nie
      mieszkało mi się tam źle, w praktyce to przecież centrum miasta. Ale mieszkanko
      małe, ciemne, bez ciepłej wody, bez łazienki, z jednym gniazdkiem
      elektrycznym... Teraz przeniosłem się na Kabaty i naprawdę czuję, że żyję w XXI
      wieku.

      Wszakże mieszkanko przy Bytnara pozostaje moją własnością, teraz mieszka tam
      moja siostra.
      • Gość: Mary Re: Co sądzicie o osiedlu Wierzbno? IP: *.apmoller.net / 217.153.99.* 03.12.04, 08:44
        I pozwoliłeś siostrze mieszkać bez łazienki? Proszę Cię, nie przesadzaj. Gdzie
        na Bytnara są mieszkania bez łazienki?. Nie rób wiochy, bo ja też tam mieszkam
        i nigdy nie słyszałam o takich mieszkaniach.Owszem są ciasne, ale jest ciepła
        woda i ciepłe kaloryfery, bo te też są. Bardzo dobrze, że się wyprowadziłeś.
        Ciekawe jaką będziesz miał opinię o Kabatach za 15 lat. Pozdrawiam wszystkich
        mieszkańców Janka "Bytnara" Rudego.
        • zerocin Re: Co sądzicie o osiedlu Wierzbno? 03.12.04, 14:13
          Zarzucasz mi nieprawdę? Bytnara 14... Budynek wybudowany w latach
          pięćdziesiątych, kiedy istniały jeszcze publiczne łaźnie. Kiedy tam zamieszkałem
          w 1989 roku miałem tylko kibelek i umywalkę. Ponieważ nie miałem pieniędzy na
          remont, by się wykąpać przez parę lat jeździłem do rodziców na Chomiczówkę.
          Wannę zainstalowałem sobie (kosztem części pokoju) dopiero w 1995 roku.
          Instalacji ciepłej wody wciąż nie ma, jest tylko gazowy piecyk do jej
          podgrzewania. Wciąż jest tam tylko jedno gniazdko elektryczne i podłączone do
          niego przedłużacze. Ponieważ większość mieszkańców to emeryci i renciści, nie ma
          żadnych szansz na kompleksowy remont budynku, nikt tego nie sfinansuje.
          • Gość: T. Re: Co sądzicie o osiedlu Wierzbno? IP: *.zurich.pl 13.12.04, 14:10
            Myślę, że trochę przejaskrawiasz. To normalne w starych osiedlach, że woda
            ogrzewana jest za pomocą piecyka gazowego. A z tą wanną pewnie było tak: kiedy
            budowano blok, wanna prawdopodobnie nie była standardową częścią wyposażenia i
            każdy ją sobie na własną rękę instalował. Pewnie osobie, która tam mieszkała,
            nie zależało na tym, żeby mieć wannę, no cóż, nie każdy lubi i potrzebuje się
            myć. Podobnie z gniazdkiem elektrycznym - cóż szkodzi zainstalować sobie więcej
            gniazdek?
            • Gość: Ruda Re: Co sądzicie o osiedlu Wierzbno? IP: 212.160.172.* 16.12.04, 11:04
              Witam
              postanowiłam przyłączyć się do dyskusji na temat kawalerek na Bytnara.Kolega ma
              dużo racji.
              Problem nie tkwi w tym że dawniej wanna nie była standarową częścią wyposażenia
              lecz w tym że "owa łazienka" ma wymiary 1.20x1.40 (w dzisiejszym budownictwie
              taki metraż ma przecięty kibelek w apartamencie a nie cała "łazienka")
              wstawcie proszę wannę umywalkę oraz sedes - no może uda się jeszcze upchnąć
              pralkę.Kochani tam nawet "FRANIA" się nie zmieści.No cóż w dawnych czasach
              budowano takie lokale.
      • xkropka Re: Smakolyk 14.12.04, 10:36
        Mieszkam na Wierzbnie od 6 lat i nigdy nie narzekałam - sąsiedzi mili (sami z
        siebie potrafią zbierać ulotki sprzed drzwi, jesli zauważą, że nie widzieli
        mnie od kilku dni), menele oswojeni (zwłaszcza pan na wózku), na bazarku na
        Bytnara niektóre panie już same z siebie wiedzą, które jabłka kupuję,
        taksówkarze z Joliot Curie codziennie rano się uśmiechają, dobry fryzjer 10
        min. od domu... A ciastka w Smakołyku - mmmmmm... A jeszcze bardziej lody,
        zwłaszcza węgierskie :))) Cicho, zielono, wszędzie blisko.
        Przez prawie trzy miesiące mieszkałam na Żeraniu i z wielką ulgą wróciłam.
        --
        Nie wierzę w takie cuda, o mój boski mistrzu. Sprawić, żeby dywan latał-zgoda,
        ale sprowadzić deszcz? To scienie fiction. (Asterix u Reszechezady)
    • nauma Re: Co sądzicie o osiedlu Wierzbno? 05.01.05, 09:44
      Mieszkałem na Wierzbnie w latach 1976 - 2003 (na Baboszewskiej). Dawniej
      Wierzbno było zwykłym, lekko zapyziałym osiedlem, rzeczywiście
      pełnym "funkcjonariuszy". Taki stan trwał do końca lat 90-tych; jak dla mnie
      później zaczęło się pogarszać. Owszem, porobiono kosmetyczne remonty (zwłaszcza
      na podwórkach) i... spieprzono parę spraw (choćby oświetlenie na klatkach
      schodowych, które teoretycznie powinno włączać się o na początku zmroku, a
      włącza się, gdy jest już późno). W ostatnich latach zrobiło się brudno i
      zaroiło się od szczylków drących ryja i chlejących co popadnie. Ostatnio parę
      razy tam nocowałem (w mieszkaniu zostali rodzice) i za każdym razem były jakieś
      wrzaski. Ogólnie rzecz biorąc kaszana...
      --
      posłuchaj koloru swoich snów (The Beatles "Tomorrow Never Knows")
      -------------------------------
      Naumachia - dziś (05.01.2005) o Rammstein, lodach i cewce Reni
    • Gość: karroten Re: Co sądzicie o osiedlu Wierzbno? IP: *.chello.pl 06.01.05, 03:36
      ....echhh az sie lezka w oku kreci, mieszkalem na tym osiedlu przez dwanascie
      lat, od chwili urodzenia. I chociaz wyprowadzilem sie z tego miejsca pietnascie
      lat temu, kiedy bylo to jeszcze szare upadajace blokowisko, i tak darze je
      ogromnym sentymentem. Przy okazji chcialem pozdrowic wszystkich ktorzy chodzili
      po wiedze podstawowa do 202-ki na Bytnara (kiedys Warskiego)...zwlaszcza
      rocznik 77. Kiedys to nie byla szczegolna pod wzgledem komercyjnym okolica, ale
      ogromny boom na mokotow trwajacy od kilku lat sprawil ze to miejsce pieknieje i
      nabiera blasku. Nowe kameralne apartamentowce powstale w miejscu dawnych
      ciemnych parkingow czy odnowione elewacje starych socrealistycznych budynkow
      sprawiaja ze to miejsce nabiera wlasciwej estetyki.... no i ta zielen dookola,
      drzewa, zielone placyki, i oczywiscie ogrodek jordanowski na ktorego gorce
      roztrzaskalem kiedys swoj pierwszy rower marki "reksio" (to nie byl rower do
      jazdy ekstremalnej)....w owym ogrodku odbywaly sie kiedys coroczne obchody dnia
      dziecka (prawie zawsze wtedy padal delikatny deszczyk), z megafonow
      przymocowanych do latarni rozbrzmiewala muzyka i informacje o konkursach i
      zabawach rozmieszczonych w roznych czesciach ogrodka...no i oczywiscie
      wypozyczalnia samochodow na pedaly...
      a jezeli chodzi o watek "smakolyka" to ciacha mieli naprawde rewelacyjne....a
      lody kulkowe byly najlepsze w cukierni w pawilonach na woloskiej(wtedy komarowa)
    • Gość: Osek parę pytań :) IP: *.chello.pl 21.01.05, 11:32
      O! Jak miło, że jest na forum Wierzbniaków :]
      W Wawie jestem od dwóch lat. W zeszłym roku mieszkałem na Saskiej Kępie, a od
      pazdziernika wynajmuję pokój na Marzanny. I mimo że już parę miesięcy tutaj
      mieszkam, to wciaż brakuje mi paru ważnych adresów. A więc do rzeczy. Gdzie jest
      jakis sklep całodobowy (nie liczac stacji benzynowych, gdzie ceny sa wyssane z
      palca i wybór prawie żaden)? Gdzie dokładnie miesci się "Smakołyk"? Jakis dobry
      fryzjer? Jakas dobra kawiarnia w okolicy? Wasze opinie mile widziane. Pozdrawiam!
      • zerocin Re: parę pytań :) 21.01.05, 13:03
        Sklep całodobowy - teraz to nie wiem. Był na Bytnara p. Tagore'a, ale teraz jest
        zamykany bodajże o 22-ej, ze względu na nocne pijaństwo i rozróby w okolicy.
        Drugi był na Puławskiej p. Okolskiej, czy jeszcze działa - nie wiem.

        "Smakołyk" - Bytnara przy... Marzanny ;)

        Fryzjer - dobry i niedrogi na Marzanny ;) przy Woronicza.
    • mmeva Re: Co sądzicie o osiedlu Wierzbno? 27.01.05, 00:52
      Od roku mieszkam na Wierzbnie (konkretnie Ksawerów; okolice TVP - dawny hotel
      telewizji) i jestem bardzo zadowolona: cicho, spokojnie (dziwie sie jak czytam
      o menelach, w mojej okolicy żadnych meneli nie widzialam ani nie słyszałam);
      komunikacja świetna (do metra mam 5 minut, a i tramwajem czy autobusem w 10
      minut jestem na uczelni).
        • Gość: pysio Re: Co sądzicie o osiedlu Wierzbno? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 13:10
          Ja mieszkam na Odyńca 61. Jest bardzo spokojnie, bardzo mi sie podoba i ani
          myślę o wyprowadzce. na dodatek duzo się zmienia jeśli chodzi o mój budynek.
          Mamy wiele remontów, jest coraz bardziej zadbany i przyjazny mieszkańcom. A
          propos mieszkańców, moi sąsiedzi są wspaniali!!!!
          Polecam kawiarenkę na Niepodległości róg Odyńca (pawilon OGRÓD) oraz
          herbaciarnie SIKKIM też w Alejach ale bliżej Racławickiej. Poza tym do wyboru
          do koloru sklepów i usług na Malczewskiego i w okolicy. 2 sklepy do 22.00 -
          Niepodległości m-dzy Odyńca a Malczewskiego i na Odyńca w okol. Baboszewskiej
          (nowy)
          Pozdrawiam
        • mmeva Re: Co sądzicie o osiedlu Wierzbno? 07.02.05, 23:15
          Na mojej mapce Ksawerów to jakby poddzielnica Wierzbna; a kojarzę swoją okolicę
          z Wierzbnem również ze względu na mstacje metra o takiej właśnie nazwie. Ale ja
          tam nie wiem, jestem przyjezdna :)
          Pozdrawiam :)
      • jan-w Re: Co sądzicie o osiedlu Wierzbno? 25.12.05, 20:20
        Jak już pisałem, mieszkałem 40 lat na Wierzbnie. Ogólnie OK, ale największym
        problem (chyba nie tylo Wierzbna, także podobnych osedli) są wspomniani przez
        "przedmówcę" emeryci którym wszstko przeszkadza. A szczególnie dzieci, które
        maja tak odrażające pomysły jak np gra w piłkę na podwórku.
        --
        Kabaty-Moczydlo
        • bullowy Re: Co sądzicie o osiedlu Wierzbno? 25.12.05, 20:35


          Jak już pisałem, mieszkałem 40 lat na Wierzbnie. Ogólnie OK, ale największym
          problem (chyba nie tylo Wierzbna, także podobnych osedli) są wspomniani przez
          "przedmówcę" emeryci którym wszstko przeszkadza. A szczególnie dzieci, które
          maja tak odrażające pomysły jak np gra w piłkę na podwórku.
          --
          ------------------------------------------------------------------------------
          dokładnie, pozdrawiam!
          --
          zieelony, czeerwony, fiooletowy,ha BULLOWY!
      • bullowy Re: Co sądzicie o osiedlu Wierzbno? 25.12.05, 20:27
        witam,
        ja mieszkałem od urodzenia w czteropiętrowcu nr.7a,jordanek wiadomo,ze to było
        główne miejsce spotkań i ja tam grałem w piłkę też...
        wielkie pozdro dla ludzi z tej okolicy :)
        emoka zawsze w sercu, chociaż jak ktoś zuważył,to mnie te zakazy na tabliczkach
        i mental gburowatych emerytów, wygnały z niego
        tak czy siak sentyment pozostał.
        pozdro
        --
        zieelony, czeerwony, fiooletowy,ha BULLOWY!
        • savee Re: Co sądzicie o osiedlu Wierzbno? 27.12.05, 10:48
          odnośnie emerytów na wierzbnie (skrzyzowanie malczewskiego i niepodleglosci):
          moi szanowni sądziedzi wzywali policję, kiedy robiłam remont w mieszkaniu (bo
          jak tak można kuć o godzinie 12 w południe?!), sąsiad z dołu dzwonił do mnie z
          informacją, że jest emerytowanym pułkownikiem i kiedyś to wszystko byłoby nie do
          pomyślenia, a sąsiad z góry postanowił na własną rękę zdemontować wannę i sedes,
          co spowodowało lekkie zalanie mojej łazienki :-) ale tak naprawde wydaje mi sie,
          ze nie ma co sie tym za bardzo przejmowac, mi okolica bardzo sie podoba i jestem
          zadowolona.
    • Gość: zazou Re: Co sądzicie o osiedlu Wierzbno? IP: *.ssmb.com 28.12.05, 14:23
      Ja tam mieszkam na Woronicza od niedawna i wrażenia mam mocno negatywne -
      1)brzydkie szare bloki,
      2)ludzie zostawiają śmieci pod śmietnikiem, a spod śmietnika nikt ich nie
      wywozi i tak leżą tygodniami,
      3)menele pod blokiem, jak wychodzę do pracy to już stoją, a jak wracam to
      jeszcze stoją i na dodatek śmierdzą,
      4)sklep na rogu Wolskiej i Woronicza - dla mnie to był szok - jak do niego
      weszłam poczułam się jak za dawnych czasów komunistycznych, wystrój wogóle się
      nie zmienił, jeśli coś chce się kupić to oczywiście tego nie ma...
    • stella72 do Antygolebiarza 28.12.05, 23:02
      ja nie rozumiem co ci przeszkadzaja te biedne golebie i jeszcze biedniejsze
      emerytki??? ktorych i tak wcale duzo nie ma!!!
      a golebie raptem za smietnikiem sobie podjadaja, male stadko, co za ........
      w ktorym bloku na zywnego mieszkasz???????????????

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka