Dodaj do ulubionych

ULICA RÓŻANA

14.04.05, 17:35
Witam,
mieszkam na magicznej ulicy Różanej i pomyślałem, że chyba nie mamy jeszcze
swojego wątku.
A tematów jest wiele - brzydkie trawniki, kolosalny blok, który buduje
Marvipol i menelstwo, które lubi zniszczyć wszystko co się zrobi.
Ale i przyjemne - CAFE LOKALNA, super salon fryzjerski MAX STATION i Teatr
Guliwer:)
pozdrawiam
piotrek@coca-collage.com
Edytor zaawansowany
  • kg271 20.04.05, 20:14
    Witam mieszkam na Kwiatowej.
    --
    Kasia i wielka trójca:Sebastian,Kuba i Angelika
  • Gość: ecik IP: *.innsoft.com.pl 21.04.05, 15:24
    witam, a ja na Madalińskiego 21. I zdaje się że zaraz będziemy mieli jeszcze
    jednego sąsiada i to nie tylko dzięki Marvipolowi. Chodzi mi o budynek budowany
    na terenie dawnego parku. Może będzie ładniej ?? Może będzie mi sie przyjemniej
    spacerowało do Różanej ;)
  • lewe_oko 21.04.05, 16:27
    A cóż to za developer? Chodzi o Viterrę?
  • Gość: ecik IP: *.innsoft.com.pl 22.04.05, 08:04
    tak, już zaczynają budowę. Dokładnie vis a vis moich okien :( Na szczęście
    budynek ma stać 20, a nie jak planowano pierwotnie - 10 m od naszego budynku.
  • Gość: agniesia IP: *.chello.pl 22.04.05, 11:39
    chciałabym mieszkać na Różanej lub w bliskiej okolicy.Mój tata wychował sie na
    Różanej a mama na Kazimierzowskiej,ja też trochę swego życia spędziłam
    tam,wogóle urodziłam sie na Madalińskiego,a teraz los rzucił mnie na
    Ursynów.Mieszkam w fajnej okolicy(koło Megasamu),wszędzie zielono,dość
    cicho,ale czasami tęsknię za Mokotowem.....
  • Gość: javor IP: 217.153.90.* 22.04.05, 14:27
    witam!
    a ja na falęckiej. bardzo dobrze mi się mieszka.

    czasami sie zastanawiam, czy ktos w ogole chodzi do tego salonu fryzjerskiego -
    nigdy nie widzialem tam zadnych klientow

    menelstwo jest, bo jest skup zlomu.

    pozdrawiam
  • Gość: kiwi IP: *.chello.pl 22.04.05, 19:26
    Urodziłam się i wychowałam na rogu Bałuckiego i Różanej. Bardzo dawno temu,
    pamiętam rzeczy, o jakich nikomu się nie śniło. Pamiętam nawet, jak obok
    Guliwera nie było parkingu tylko trawnik ogrodzony drewnianym (komu sie to
    chciało robić?), niziutkim, malowanym na zielono płotkiem. Pamietam też
    cokolwiek z kina "Przodownik" (bilety - 4 złote) na rogu Olesińskiej. Od zawsze
    biegałam do Guliwera, a potem biegały moje dzieci, z wizytą u dziadków.
    Fajnie było! Mamy rodzinne zdjęcia (jeszcze sprzed mojego urodzenia) kiedy
    Różana była brukowana!
  • neder 22.04.05, 21:19
    Ja mieszkam na Kwiatowej, na Różaną chodziłam do podstawówki i wstyd się przyznać, mimo iż mam do niej jakieś 100 metrów, nie byłam na tej ulicy od dobrych kilku lat... jakoś mi nigdy nie po drodze. Może niedługo sie wybiorę i pozostanie mi się tylko zdziwić, że weszłam w inny świat :)

    Zaś co do atrakcji na Różanej to jestem bardzo zaskoczona (ale oczywiście mile), że Lokalnej udało się zbudować własną "markę". Wydawałoby się, że to niezbyt sprzyjająca lokalizacja. Ja pamiętam za to warzywniak, który był tam wcześniej i specyficznych właścicieli:).


    Pozdrawaim wszystkich miołśników "magicznej ulicy Różanej" :)

    --
    pzdr.
  • Gość: klippi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.04.05, 21:40
    czy to tam wrzucali do sławetnej SP.111 tych co to nie zdawali po dwa razy w
    podstawówce ?? :)) superrózana :)) ... ale teraz to na tej sławetnej suuper to
    średnia wieku to tak cirka ebałt 60/70 ;) ... nie żebym miał coś do wieku ;)
  • neder 23.04.05, 00:40
    Gość portalu: klippi napisał(a):

    > czy to tam wrzucali do sławetnej SP.111 tych co to nie zdawali po dwa razy w
    > podstawówce ?? :)) superrózana :)) .


    hmm, no właśnie - tyle że to pierwsze piętro - drugie było "normalne" :) no cóż - braki lokalowe...;/

    --
    pzdr.
  • Gość: kiwi IP: *.chello.pl 23.04.05, 18:46
    W czasach dawniejszego wyzu demograficznego w tym budynku były dwie
    podstawówki: 121 i 178, obie zwyczajne. Potem tę 178 zamienili na szkołę
    specjalną (tak mi sie zdaje) a teraz - nie wiem. Ten podział wyglądał tak, że
    półtora piętra miała jedna szkoła, półtora druga.
    Co do wieku - szalenie dowcipne! No i bardzo taktowne, oczywiście. A bruk na
    Różanej leżał jeszcze jakieś 30 kilka - 40 lat temu.
  • israel 24.04.05, 21:59
    To prawda - ale znowu na rogu otworzyli malutki warzywniak i chyba calkiem ok;)
    A ja musze sie Wam przyznac, ze w Lokalnej bylem tylko raz przez chwile, za to
    odwiedzilem kilka razy Equilibrum i calkiem calkiem sympatyczne miejsce.
  • zawisza60 22.04.07, 01:42
    Ja tez chodzilam do szkoly na Rozanej do 121!

    --
    Najpierw przyszli po komunistów, ale nie protestowałem bo nie byłem komunistą.
    Potem przyszli po Żydów, ale nie protestowałem bo nie byłem Żydem. Potem
    przyszli po związkowców, ale nie protestowałem bo nie byłem związkowcem. Potem
    przyszli po katolików, ale nie protestowałem bo byłem luteraninem. Potem
    przyszli po mnie i nie było już komu protestować. Pastor Martin Niemoeller
  • Gość: Lew_z_Mokotowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 23:58
    Ach, kino Przodownik. Mój pierwszy raz w kinie 101 Dalmatyńczyków w kinie
    Przodownik. Piękne wspomnienia. Pozdrawiam.
  • zawisza60 22.04.07, 01:45
    Ja tez widzialam dalmatynczykow w kinie Przodownik! Co za zbieg okolicznosci!
    To musial byc 1965 czy cos...
    --
    Najpierw przyszli po komunistów, ale nie protestowałem bo nie byłem komunistą.
    Potem przyszli po Żydów, ale nie protestowałem bo nie byłem Żydem. Potem
    przyszli po związkowców, ale nie protestowałem bo nie byłem związkowcem. Potem
    przyszli po katolików, ale nie protestowałem bo byłem luteraninem. Potem
    przyszli po mnie i nie było już komu protestować. Pastor Martin Niemoeller
  • buggi 25.04.05, 00:11
    To i ja sie dopisze... do 20 roku zycia mieszkalam na Kazimierzowskiej. Pamietam
    teatr Guliwer, kino Stolica - ilez to razy przechodzilo sie przez
    "skwerek"....eh, papierniczy na Madalinskiego i wiele wiele innych rzeczy. A
    pamietacie "Igloo" na Pulawskiej, kolo "Moniki"????
    --
    Kto dzis wierzy w zycie pozablokowe?
  • Gość: agniesia IP: *.chello.pl 25.04.05, 22:12
    a gdzie mieszkałaś na Kazimierzowskiej????
  • buggi 26.04.05, 22:30
    Po parzystej stronie, miedzy Rakowiecka, a Narbutta
    --
    Kto dzis wierzy w zycie pozablokowe?
  • israel 01.05.05, 23:21
    Informacja dla wszystkich, ktorzy parkuja na Rozanej i dostali mandat:)
    Zakaz postoju postawiony jest prawdopodobnie przez Marvipol - Zarzad Drog
    Miejskich nic o nim nie wie, razem z sasiadami sciagnelismy policje i do 4. maja
    jest moratorium na obowiazywanie tego zakazu. (po stronie budynkow nieparzystych).
    4 maja pojdziemy do zarzadu dzielnicy zebyusuneli te znaki. Tymczasem prosba
    policji - zeby nie odbierac mandatow ze strazy miejskiej.
    pozdrawiam

    P.
  • misiek767 02.05.05, 10:31
    dzieki za informacje o nielegalnym znaku zatrzymywania i mandatach. Mi zdarzylo
    sie tam dostac mandat w przerwie pomiedzy swietami bozego Narodzenia i Nowym
    Rokiem. Wyjechalem na 2 tygodnie z domu zostawiajac samochod pod domem. Jak
    wrocilem znalazlem mandat za wycieraczka oraz znak "zakaz zatrzymywania"
    niedaleko od mojego samochodu.

    Mialem sie wybrac do strazy miejskeij zeby to wyjasnic, ale jakos mi sie nie
    spieszylo ;)) az do momentu kiedy przeczytalem te informacje.

    -----

    W ktoryms z postow powyzej przeczytalem ze problemem tej ulicy jest menelstwo z
    punktu zbiorki surowcow wtornych. Moim zdaniem to nie jest problem :)
    Problemem jest towarzystwo ktore mieszka w zniszczonej kamienicy na
    Dabrowskiego 40 i urzadza nocne libacje. Co 2-3 noce jest tam na zmiane straz
    miejska lub policja...

    czy ktos z Was mieszka moze w poblizu i kojarzy o czym pisze? ;)

    pozdrawiam,
    M
  • israel 09.05.05, 17:20
    Ja chyba kojarze. Menelstwo jest straszne, najgorsze, ze na takich nie ma
    zadnego sposobu.
  • Gość: iwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 20:08
    ten dom na Dabrowskiego 40 byl kiedys wystawiony na przetarg przez gmine, ale
    sie nikt chetny nie zglosil.
    W podworzu stoi stara rudera w ktorej mieszkala zona Jacka Kuronia i on ja tu
    odwiedzal czesto.
    jakies 16 lat temu to byla bardzo spokojna okolica. Mozna bylo spokojnie rower
    zostawic przed domem niezapiety - nic nie zginelo. Teraz nawet nie probuje :))

    Pozdrawiam mieszkancow Rozanej !!
    iwo
  • Gość: Ale IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.05, 15:15
    Kiedyś omal nie wtopiłem pieniędzy w inwestycję Spółdzielni SA-WOJ która miała
    wyburzyć tę ruderę na podwórku i w to miejsce postawić przyjemny budyneczek.
    Ciekawe czy ktoś się naciął na tym?
  • Gość: tomF IP: *.acn.waw.pl 03.02.08, 00:10
    Nie ma żadnego problemu z menelstwem jeśli mieszkańcy są normalini. Odrobina odwagi wystarczy na najgorszych kiboli. Na Narbutta mieliśmy straszne problemy dopóki.. nie zamontowaliśmy kamer na klatkach i podwórku i nie wstawiliśmy bramy (kamery stale nagrywają na komp w administracji, było kilka akcji 3 lata temu i koniec cisza i spokój)
  • Gość: Lew_z_Mokotowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.06, 00:02
    Jak nie zapłacisz mandatu Straży Miejskiej, a auto nie spodoba im się ponownie
    To założą blokadę na koło. Rady policjantów są do zaskarżenia, pozdrawiam. To
    nieżyczliwi kolesie.
  • fleuret 12.05.05, 06:59
    chodziłam do przedszkola na różnej, ale już zniknęło
    z powierzchni ziemi...
    jaka jest jakość usług i ceny w max station?
  • israel 14.05.05, 02:03
    Bylem kilka razy i musze przyznac, ze fryzjerzy sa ok i znaja sie na robocie.
    Cena za meskie strzyzenie 30zl - nie wiem jak damskie.
    poza tym maja solarium etc
  • Gość: Lux IP: *.cable.net.pl 14.05.05, 07:36
    30 zł za męskie strzyżenie?
    Ja strzygę się za 12 zł i jestem zadowolony. Nie podaję adresu bo byłaba to
    bezpłatna reklama.
    Ale 30 to za dużo i to bardzo.
    Chyba, że z jakimś dodatkiem?
  • Gość: ewa 1054 IP: *.chello.pl 13.05.05, 18:26
    Cześć, jestem z Falęckiej i dzięki Marvipolowi nie będę już miała ładnego
    widoku.
    Z tego co wiem, ma tam powstać na ostatnim piętrze największy apartament w
    Warszawie. Ma mieć 500 m kwadratowych i już został wykupiony za 6mln złotych.
  • israel 14.05.05, 02:05
    To witam w rodzinie:)
    Ja wlasnie jestem zaslaniany od polnocnego wschodu, gdyby nie to, ze mam okna po
    drugiej stronie mieszkania to bym sie zachlastal.
    A co w tym jest najlepsze? Marvipol zaczal budowe BEZ zezwolenia. Trzeba
    wymyslic jakas akcje, moze koktaile molotowa?
  • misiek767 16.05.05, 20:36
    czesc ewa i israel,
    mi tez sie bardzo nie podoba budowa Marvipolu. To niesamowite ze mozna
    rozpoczac tak wielka inwestycje w tym kraju bez pozwolenia. Chyba trzeba miec
    niezle plecy ;)
    - niestety chyba jest juz za pozno na jakas sensowna akcje.

    W sumie jestesmy sasiadami - apartamentowiec Marvipolu jest na przeciwko domu w
    ktorym mieszkam na Rozanej.

    Moze moglibysmy cos zrobic zeby w naszej okolicy bylo przyjemniej?
    Ja np przez ostatnie 2 lata zakladalem co lato z moim sasiadem trawnik przed
    domem. Grodzilismy go prowizorycznym plotkiem, zeby nie wchodzily tam psy.

    Niestety gminie nie chcialo sie kosic trawnikow:) - i wpadli na genialny pomysl
    z "kora" ktora jest teraz rozsypywana przez zalatwiajace sie przed naszym
    domem.

    Myslicie ze Rozana ma szanse byc czysta ulica? Czy myslicie ze Marvipol zadba
    jakos o nasza okolice po wybudowaniu apartamentowca? moze moznaby sie jakos
    dogadac z ich wspolnota i zrobic cos razem zeby bylo nam lepiej?

    pozdrawiam,
    M.
  • Gość: Dzolek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.05, 21:59
    Witam. Kupiliśmy z żoną w marvipolu mieszkanie. Często przechadzamy się tam -
    gdyż teraz też mieszkamy na Kazimierzowskiej. Bardzo cheiliśmy nadal mieszkać
    na Starym Mokotowie (to będzie już nasze trzecie lokum w tej okolicy) - stąd ta
    decyzja. Także uważamy, że ten budynek jest za wysoki i tez nam się to nie
    podoba. Szesc pięter by wystraczyło. Mamy nadzieję, że jakoś ten budyenk jednak
    wtopi się w otoczenie. Sądzę też, że warto wykorzystać tę budowę do większego
    zadbania o okolicę. Czyli będziemy postulowac u siebie aby współpracowac z
    okolicznymi wspólnotami - razem tworzyć i dbać o tereny zielone oraz o
    bezpieczeństwo. Co do tych pozwoleń to było nieco inaczej - poprzednia firma
    zaczynała coś tam tworzyć bez zezwoleń. Marvipol odkupił to i zaczął kopac jak
    miał już "papiery" (mam je przed sobą). Ale miał kłopoty z tą nieszczęsną
    wysokością. PS z Różnej głosuję na kawiarnię Lokalna i niemal vis a vis Klinika
    Weterynaryjna - na prawdę fachowa !!! Pozdrawiam mieszkańców Różanej.
  • israel 30.05.05, 12:37
    Czesc, podaj swoj email albo gg.
    Mi tez zafundowali rozsypana kore naprzeciwko, a sam z kolei walcze ze srajacymi
    pieskami:)
    Zreszta zastanawialem sie, czy nie lepiej zamiast tych rachitycznych trawnikow
    zrobic wykostkowany parking dla miszkancow naszych kamienic. Co do marvipolu -
    ma gotowe pismo, lada dzien pojdzie do zarzadow kamienic sadiednich (ja jestem
    Rozana 37) w ktorym proponujemy Marvipolowi odnowienie fasad naszych kamienic w
    zamian za straty moralne (slonce, halas i wielki blok)
    pozdrawiam
    piotrek@coca-collage.com
  • ben333 07.07.05, 14:01
    Polecam na zamiast trawnika barwinka - jest super tani, szybko rośnie, i nie
    potrzebuje dużo słońca. MOżna zobaczyć jak to zielsko sobie daje radę na
    przykład w Al. NIepodległości w niektórych miejscach. Jest to roślina
    zadarniająca - wiele miejsc na oś DOąbowskiego jest tym obsiane. Polecam
  • e._ 02.06.05, 18:48
    Fajne fotki! Widać nawet okno mieszkania, w którym przyszłam na świat i
    spędziłam kawał życia!
    --
    Wielki apetyt na życie! Dzień po dniu!
  • Gość: katie IP: *.sg.gov.pl / 194.204.135.* 27.06.05, 08:38
    no i co z tym wątkiem o naszej ulicy?
    też tam sobie mieszkam;-))
    spokojne są ostatnio tylko niedziele, bo na szczęście budowa wtedy zamiera..
  • Gość: diskopolek IP: 217.8.163.* 27.06.05, 15:09
    Jak słyszę, że jakaś ulica/dzielnica/miejsce jest magiczna/e, to od razu robi mi
    się mdło...
    Podobnie całkiem jak z "kultowym".
  • Gość: markus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 23:02
    Ale niektóre miejsca są naprawdę magiczne. Różana niewatpliwie do nich należy.
    Ma klimat. Podobnie jak cała okolica.
  • Gość: z rozanej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.05, 13:35
    Niestety bardzo duzo stracila przez "apartamentowiec" Marvipolu. Moze ochrzcimy
    to inwestycja imienia Kaczynskiego? Wkurza mnie to ochydne bloczysko. Popsulo
    cala ulice! Dziesiec pieter... oj chyba bylo smarowanie, bylo...
  • Gość: markus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 12:25
    Co prawda, to prawda. Ale jednak cała reszta Różanej została. Przynajmniej na
    razie. Mam nadzieję, że ktoś się kiedyś ocknie i zostawi takie miejsca w
    spokoju. Pozdr.
  • mirmilek 10.07.05, 20:49
    A byles u fryzjera na króżańskiej? to dopiero jest odlot. Facet ma chyba ze sto
    lat i tyle samo klienci. jak ja bylem, to dorzucal wegla do pieca kaflowego, bo
    nie ma tam centralnego :)



    --
    Pokoj w Palestynie: Izrael w granicach z 67, podzial Jerozolimy, rozwiazanie
    problemu uchodzcow.

    KOMPLET DOK ONZ DOTYCZACYCH OKUPACJI PALESTYNY
  • Gość: katie IP: *.sg.gov.pl / 195.116.32.* 26.07.05, 09:36
    ciekawe czy w budynku Marvipolu będą jakieś sklepy spożywcze, wtedy miałabym
    rano dwa kroki z domu po świeże pieczywko, ktoś wie coś więcej o usługach w
    tamtym miejscu?
  • misiek767 27.07.05, 23:01
    w Marvipolu kiedys powiedzieli mi ze maja tam byc jakies kancelarie i tym
    podobne biura...

    zatanawiam sie gdzie zaparkuja ich klienci...

    M.

    P.S. tez chcialbym miec blisko po bulki :)
  • Gość: katie IP: *.sg.gov.pl / 194.204.135.* 28.07.05, 08:29
    hmm..masz rację, już teraz zrobił się jakiś horror z parkowaniem...pewnie tylko
    adwokatów będzie stać na lokal w tym budynku, stąd kancelarie;-)), ale myślę że
    jakiś sklep by się przydał, na pewno by na siebie zarobił...

    w ogóle to będzie ciekawe zjawisko obyczajowe, jak ci wszyscy ludzie zaczna się
    tam wprowadzać..podejrzewam niezłe zamieszanie, chyba będzie trzeba wtedy
    wyjechać na urlop..
  • Gość: dr-q IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 14:47
    Fajnie poczytać o okolicy... A co myślicie o nowej kwiaciarni na rogu
    Dąbrowskiego i KAzimierzowskiej? Był tam ktoś już?
  • Gość: ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 23:49
    Czyżby Różana zapadła w sen zimowy ? nikt nic nie pisze...
  • r3003 14.09.05, 14:33
    Mieszkam przy Różanej 31/33 (dokładnie vis a vis szkoły). Niestety, mieszka tu
    też patologiczna rodzinka na czele z tatusiem złodziejem i kilkoma synkami. Od
    kilku lat nie mamy spokoju - kradzieże, włamania do mieszkań, samochodów i
    piwnic, podpalenia wycieraczek, wyzwiska, groźby karalne, demolowanie mienia.
    Jeśli do 90-letniej staruszki, która przeżyła II wojnę,Powstanie Warszawskie i
    komunizm, zwykły gnojek zwraca się "ty siwa, głucha k...rwo" z tego tylko
    powodu, że wygląda przez okno i prosi aby nie demolował drzewek. Kobietom grozi
    się utopieniem w worku w Wiśle. Lżenie jest tu codziennością. Najgorsze, że nic
    z tym nie można zrobić. Rodzinka jest bandycka, ma nad sobą kuratora. Często
    jako członkowie wspólnoty mieszkaniowej zapraszamy dzielnicowego - pogadamy
    sobie, pobiadolimy. I co? - nic. A oni się z tego śmieją i dalej robią swoje.
    Ta "młodzież" wreszcie kogoś wyśle na tamten świat - wtedy ktoś się zajmie
    problemem na serio.
  • Gość: współczuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 17:45
    Może poza środkami doraźnymi - czyli gadaniem z kuratorem - moze warto wytoczyć
    działo większego kalibru. Wniosek o ich eksmisje do sądu - oczywiscie trzeba
    udokemntowac to jakoś - nagrac na video zachowania takich ludzi. wiem ze to
    takie "mądre gadanie" z mojej strony, ale może warto coś wyżej - nie moze byc
    tak ze takie chwasty zaśmiecają Moktotów. Czy macie tam wspólnotę ? może
    eksmisje wraz lokalem zastępczym a mieszkanie na wolnym rynku na pewno znajdzie
    nabywców. Przeciez tak być nie może !!! Strasznie współczuję - może warto
    zaintereoswac tym np. Gazetę Stołeczną czy TV.
  • Gość: savee IP: *.chello.pl 24.10.05, 22:36
    to te sk*@%^#% polamaly te drzewka?!? jej, posadzili taki sliczne mlodziutkie
    drzewka przy szkole, az ktoregos dnia ktos przydzedl i WSZYSTKIE polamal, 10 czy
    11.. straszne. nie wiem, co bym takim zrobila, ale chodzi mi po glowie cos
    bolesnego i skutecznie pozbawiajacego ich meskosci.

    drzewka na szczescie troszke odzyly, wypuscily liscie bokami. ale i tak...
  • aaj3 01.11.05, 13:30
    Wiem oczym mówisz mam wątpliwą przyjemność znać tę rodzinkę i naprawdę bardzo
    bardzo ci współczuję, myślę,że gdyby wszyscy mieszkańcy zebrali się
    wspólnie ,to daliby radę coś zrobić, ale niestety wszyscy się bojąja niestety
    też
  • Gość: markus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 23:44
    Gość portalu: ? napisał(a):

    > Czyżby Różana zapadła w sen zimowy ? nikt nic nie pisze...

    W zimowy??? Czemu zimowy?
  • Gość: katie IP: *.sg.gov.pl / 194.204.135.* 15.09.05, 09:20
    ale z patologicznymi rodzinami to rzeczywiście problem-bardzo Wam współczuję
    tej rodzinki...ale niestety takich ludzi możnaby zwalczyć tylko ich własną
    bronią..a to już oznaczałoby wojnę:(

    sporo podobnych osób kręci się koło nas głównie z okolicy Dąbrowskiego...
    a do tego te wiertarki budzące nas co rano-zupełnie nie wiem jak Rózana mogłaby
    na dłużej zapaść w jakikolwiek sen

    może po prostu rzadko tu zaglądamy!
  • Gość: Raf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 01:08
    Drodzy Różani Ludzie, chciałem ostrzec właścicieli samochodów, którzy parkują
    przed gimnazjum na Różanej. Ciągle wokół samochdów kręcą się ciemne
    złodziejskie typy (zawsze te same)i patrzą przez szyby czy ktoś aby nie
    zapomniał radia. Robią to nie wcale się nie kryjąc. Mi już dwa razy się
    włamali, choć nic w środku nie zostawiłem. W tych okolicach jest szczególnie
    dużo bandyckiej dziczy. Piszę o tym ze smutkiem, bo sam mieszkam na Różanej.
  • Gość: soko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 20:10
    Mieszkałem kiedyś na Dąbrowskiego i uważam, że okolicę, łącznie z Różaną i
    wieloma innymi "magicznymi" miejscami, można zaliczyć do wyjątkowo atrakcyjnych
    na tle reszty ulic i dzielnic w Warszawie. Piszę to, oczywiście, z dużą dozą
    tolerancji dla stanu aktualnego. Trzeba sobie wyobrazić, jak to wszystko może
    wyglądać po przeprowadzeniu remontu:
    - fasad kamienic
    - ulic
    - chodników
    - elementów małej architektury: ławki, kosze, lampy, kwietniki.
    Podobno Różana była kiedyś brukowana - może warto do tego wrócić. Może warto
    też odtworzyć przedwojenne lampy?
    Piszę o tym wszystkim, pn. najprawdopodoniej zamieszkam w kontrowersyjnej
    inwestycji Marvipolu.
    Bezwzględnie zgadzam się, że budynek powinien być niższy o ok. 4 piętra.
    Właśnie to mnie początkowo zniechęcało i dlatego od roku szukam mieszkania w
    najbliższej okolicy, jednak w końcu poddałem się. Wiem już, że nie będę miał
    mieszkania z przedwojennym klimatem, ale za to:
    - czystą klatkę schodową;
    - miejsce parkingowe;
    - poczucie bezpieczeństwa;
    - estetyczna fasada;
    - wyremontowane chodniki, zagospodarowane podwórko;
    - prężnie działająca administracja, która na bieżąco będzie naprawiać wszelkie
    usterki.
    Uważam, że oprócz wysokości budynku Marvipolu, reszta działa na korzyść
    Różanej. Został w końcu zabudowany pusty kwartał, a moim zdaniem miasto to
    właśnie taka zabudowana siatka, a nie pola z burakami i kapustą. Poza tym
    przykład zawssze idzie od najbliższych sąsiadów - może teraz jakaś wspólnota
    widząc nową, czystą elewację postanowi wyremontować w końcu własną?
    Tego nam wszystkim życzę!

  • Gość: katie IP: *.sg.gov.pl / 195.116.32.* 12.10.05, 12:06
    to są jeszcze wolne mieszkania w marvipolu?
  • Gość: GG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 13:48
    Witam,
    chciałem poinformować wszystkich mieszkańców uroczej Różanej i okolić (i nie
    tylko), że właśnie umieściłem na swojej stronie o Mokotowie
    (www.mokotow.republika.pl) galerię starych zdjęć naszej dzielnicy. Póki co jest
    tam tylko kilka fotografii, m.in. narożnik Różanej i Kazimierzoskiej (1955r.),
    na którym buduje się Marvipol! Otrzymałem to zdjęcie od życzliwego człowieka,
    który oglądałmoją stronkę. Przy okazji mam prośbę, jeśli ktoś dysponuje
    jakimiś "historycznymi" zdjęciami...proszę o kontakt. Ades mailowy na stronie.
    Pozdrawiam, GG
  • Gość: savee IP: *.chello.pl 24.10.05, 22:40
    tak, to, ze budynek jest za wysoki, wiemy wszyscy. ale pamietacie, co bylo
    wczesniej? kiedys bylo takie parterowe przedszkole, z dykty jakiejs chyba (raz
    jakos w wakacje tam chodzilam, mam paskudne wspomnienia zwiazane z zupami
    mlecznymi :-)), a potem wyburzyli przedszloe, calosc ogrodzili i tak stalo,
    dziczejac, przez kilka lat. w srodku byl jeden wielki smietnik, a na zewnatrz
    paskudny, rozpadajacy sie plot.

    takze moze ostatecznie faktycznie nie jest tak zle. tylko szkoda ze nie
    pomysleli, zeby postawic cos bardziej wtapiajacego sie w tutejsza zabudowe :/
    ciekawe, jak duzy bedzie ten budynek, ktory buduja na bylym skwerku kolo boiska
    szkolnego.. ktos wie?
  • israel 02.11.05, 00:19
    Witam wszystich po dluzszym czasie.
    Moze spotkamy sie ktoregos dnia wieczorem w Lokalnej?

    pozdr

    p.
  • aaj3 02.11.05, 15:30
    Od strony Madalińskiego jest zdjęcie całego budynku, ma mieć podobno 4
    kondygnacje
  • Gość: katie IP: *.sg.gov.pl / 195.116.32.* 05.12.05, 14:50
    jak tam Kochani sąsiedzi, śpicie już snem zimowym?
    na naszej ulicy robi się teraz mega parking, szczególnie na przeciwko
    Marvipolu..kiepsko to wygląda
  • israel 05.12.05, 18:00
    Nie spimy, parcujemy:)
    Parking mega, zastanawiam sie, czy nie da sie czegos zrobic, zeby zablokowac
    Marvipolanom parkwania na naszej Rozanej. Maja swoje garaze podziemne.
    Moze bysmy jakos sie zgadali i sprobowali w kilka kamienic ustalic ile
    samochodow potrzebuje miejsca i bysmy zlikwidowali te rachityczne trawniki i
    zamiast tego polozyli kostke i zrobili parkingi?
    Co myslicie?
  • Gość: Katiusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 09:58
    Witam wszytskich z Rozanej i okolic

    Szkoda, ze tak pozno odkrylam ten watek. Kilka lat mieszkalam na Rozanej,
    zreszta w kamienicy wybudowanej przez mojego prapradziadka w 1938,ktora moja
    rodzina od lat stara sie oodzyskac (gmina nie chce tam juz nic odnawiac, bo nie
    bedzie dokladac pieneidzy do nieruchomosci, ktora straci, wiec dach sie sypie).
    Wyprowadzilam sie do Wesolej, bo w pewnym momencie mieszkanie tam stalo sie
    nieznosne: od strony ulicy - budowa Marvipolu, od strony podwórka - libacje
    lokatorow z Dabrowskiego 40. Jedyne miejsce, w ktorym panowala cisza, to byla
    ubikacja w srodku mieszkania :)
    Napiszcie, czy jest juz spokojniej, czy menelia z Dabrowskiego nadal uprzykrza
    zycie sasiadom, czy Marvipol juz sie zbudowal (mieli skonczyc w grudniu 2005).
    pozdrawiam
  • Gość: Raf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 14:09
    Marvipol jest już na wykończeniu, ale nie sądzę, aby termin grudniowy był
    realny.
    Co się tyczy meneli w tych okolicach, to tak ogólnie jest spokojniej, ale to
    raczej zasługa pory roku i pogody, a nie drastycznej poprawy bezpieczeństwa.
    Myślę, że na wiosnę odbiją sobie z nawiązką.
  • Gość: Leon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 00:37
    Jak zlikwidujemy trawniki i w tym miejscu zrobimy parkingi, to jaką gwarancję
    będziemy mieli, że goście mieszkańców Marvipolu nie będą na nich stawiali swych
    aut? Podobno na parterze ma być kancelaria adwokacka.
  • israel 10.01.06, 22:54
    ZYJECIE?
    co slychac?
  • Gość: EwaK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 16:33
    Zyjemy...
    Czy ktos z Was sie orientuje, czy miasto sprzedalo dzialke przy Dabrowskiego 40
    (te z oficyna, gdzie sie miesci dosc uciazliwa melina)? Z tego co pamietam, byly
    co najmniej 3 przetargi. To moja cicha nadzieja, ze ktos zagospodaruje te
    dzialke i menelia sie wyprowadzi. POd warunkiem, ze nowy wlasciciel nie wybuduje
    tam kolejnego Marvipolu :)
    pozdrawiam noworocznie
  • israel 13.01.06, 00:07
    Czy chodzi Ci o te rudere na srodku podworka, gdzie mieszkala kobieta Kuronia?
    Jesli tak, to z tego co wiem jest sprzedana, ale inwestor ma problem z budowa,
    gdyz podobno jest chroniona przez konserwatora zabytkow.
    Podobno ma powstac tam niewyzszy niz otaczajace budynek.
  • Gość: EwaK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 13:46
    Tak, chodzi mi o tę ruderę - zdaje się, ze ona jest polaczona z kamienica, ktora
    wychodzi na Dabrowskiego i w ktorej wlasnie zamieszkuje menelia.
    Jezeli konserwator ma zastrzezenia, to czemu miasto moglo sprzedac nieruchomosc?
    Dziwne. Ale to dobra wiadomosc, ze znalazl sie inwestor. Moze okolica sie
    ucywilizuje i przestana w tajemniczych okolicznosciach ginac rowery, czesci
    samochodowe.
    pozdrawiam
    eK
  • israel 14.01.06, 22:48
    co ciekawe z tego co wiem, to kamienice od ulicy menelia zajmuje nielegalnie.
    tylko nikt sie nie nich nie skarzy wiec siedza i codziennie wali muzyka z balkonu.
    a szkoda bo kamienica bardzo ladna.
    az dziwne ze miastu na niej nie zalezy, sasiedzi powinni po cichu porozmawiac z
    miastem na temat jej uwolnienia od bandytow
  • Gość: hm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 12:36
    cośik wątek podupadł...

    co się dzieje na Różanej ?
  • poszepszynski 15.02.06, 21:21
    Zyjemy, ale nas zasypalo i skulo lodem..
  • israel 23.02.06, 22:22
    jakos zyjemy i przyzwyczajamy sie do nowego bloku na skrzyz Rozanej i
    Kazimierzowskiej:)
  • Gość: 123 IP: *.aster.pl 01.02.07, 00:00
    Menelia gra muzykę non stop od ponad 10 lat,pamietam jak się wprowadzili to
    wszystkie dzieci się ich bały,potem dzieci tych "muzykantów" okradłu własną
    szkołę -121 (ukradli telewizor ,na który składala się cała moja
    klasa)...widziałam ostatnio sporo ludzi oglądających z zewnątrz ten budynek z
    zainteresowaniem kupna (budynek śliczny,ale tam trzeba mnóstwo kasy
    zainwestować...a co z zamieszkującymi)
  • ksara44 19.02.06, 03:13
    to musze wyjasnic- tam byla na 1 pietrze 111 dla opoznionych, a na pietrze 2 i
    3 121 - do ktorej chodzilam i wspominam bardzo milo - dodam, ze to bylo w
    latach 80, pozdrawiam wszystkich absolwentow :-)))))
    teraz tam jest gimnazjum.
    A Rozana brukowana byla nie 30-40 lat temu, tylko okolo 25 lat temu, bo
    pamietam, a w kolysce po niej nie chodzilam.
    Kino Przodownik bylo super :-)
    JA znam Roznana ale na odcinku blizej Pulawskiej - i czesto tam chadzam do
    rodzinnego domku :-)


    --
    Ten rok bedzie bardzo szczesliwy!!! jupi!!!!
  • Gość: katie IP: *.sg / 195.116.23.* 31.03.06, 12:49
    hej Kochani sąsiedzi, widzicie juz wiosnę? troche ciezko ją dostrzec patrząc na
    chodniki będące teraz w opłakanym stanie po pieskach i mega parking jaki
    zrobili sobie robotnicy Marvipolu tuż pod moimi onami..ale jednak mimo wszystko
    w powietrzu juz czuć zapach wiosny..czas spacerków po mokotowie się do nas
    zbliża..pozdrawiam i do zobaczenia na ewentualnej przechadzce
    K.
  • Gość: Kala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 23:06
    We wtorek widziałam z okna, jak 2 podpitych facetów zaczepiło na dachu
    kamienicy przy Dąbrowskiego 40 naprawiających ten dach 2 fachowców. Scena
    wyglądała tak:
    Jeden pracownik trzymał butlę z gazem, drugi palnik z otwartym ogniem. Na dach
    wpadło 2 rozjuszonych facetów, którzy bardzo bluźnili i coś krzyczeli o
    dzieciach. Jeden z nich zaczął okładać po plecach tego gościa z palnikiem.
    Tylko czekałam, jak ten mu odda. Jednak pracownik zachował zimną krew o odsuwał
    się, ale o zgrozo w kierunku brzegu dachu. Pozwalał się bić. Kolega go nie
    bronił, tylko schował się za komin. Przy samej krawędzi znowu zaczął go szarpać
    i popychać. Już miałam dzwonić na policję, gdy na dachu zjawił się trzeci
    kumpel, być może mniej pijany i zaczął odciągać awanturnika. Ten się jednak nie
    dawał. W pewnej chwili temu trzeciemu w ręce został sweter, bo delikwent zdołał
    umknąć. Po dłuższej chwili szarpania się ze sobą kumple nawzajem popychając
    sie, zdołali przez wyłaz dachowy zejść z dachu.
    Pracownicy szybko skończyli robotę zeszli z dachu.
  • Gość: markus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 23:24
    To się nazywa magiczne miejsce :-)
  • Gość: P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.06, 00:28
    Ja mam coś równie ciekawego z tych okolic, a konkretnie z Różanej, gdzie na
    terenie jednej z posesji pasożytują dwie patologiczne rodzinki ze
    swoimi "pociechami". Ich ostatnie popisy to np. podpalenie drzewa, grillowanie
    w piwnicy czy oddawanie stolca na środku chodnika, aby zrobić na złość
    lokatorom (nie zmyślam, bo są ludzie którzy to widzieli). Zaiste, "magiczne" to
    miejsce dzięki takiej hołocie. Skąd się tacy biorą i które stadium ewolucji
    reprezentują (bo nie jest to raczej homo sapiens)?
  • Gość: jk IP: *.adsl.proxad.net 27.04.06, 16:05
    To rzeczywiscie magia...
  • israel 27.04.06, 23:51
    Hej, gdzie dokladniej mieszkasz?
    Ja Rózana 37 m5

    pozdrowienia

    Piotrek
  • Gość: P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 14:08
    Mieszkam na Różanej 31/33. Niestety, na blisko 60 rodzin mamy dwie
    patologiczne. Bez nich mieszkanie tutaj to byłaby sielanka, bo reszta lokatorów
    jest ok. Oni mają nawet wyroki eksmisji, ale nic sobie z tego nie robią, od
    dawna nie płacą czynszu, kradną prąd, wszystko demolują, grożą innym lokatorom,
    itd. - w rezultacie płacą za nich wszyscy inni uczciwi ludzie, a oni się
    śmieją, że jesteśmy frajerami i takich trzeba "czesać". Miasto proponowało im
    lokale socjalne, ale oczywiście odrzucają każdą propozycję. To jakaś paranoja,
    że nie można się pozbyć tego pasożytniczego patałajstwa. I gdzie jest to Prawo
    i Sprawiedliwość?
  • israel 30.04.06, 00:04
    Ja Ciebie rozumiem i mysle, ze wiekszosc ludzi na tym forum.
    Mialem nawet pomysl, ze dac kilka stow chlopakom z Warki, oni by szybko
    zalatwili sprawe, ale to nie jest rozwiazanie...
    Problem polega na tym, ze miasto nie dosc, ze ma nas gdzies, to jeszcze placi za
    te patologiczne rodziny, ktore czesto maja ladne mieszkania, warte spore pieniadze.
    Miasto powinno sprzedac takie mieszkania (to "pode mna" jest warte jakies 300tys
    zlotych) a za te pieniadze, a raczej ich czesc, zbudowac porzadne komunalne
    bloki w gorszych i tanszych dzielnicach Warszawy.
    Ja juz to kilka razy sugerowalem, ale oni to maja gdzies, te wszystkie wladze to
    jedno wielkie nieporozumienie, urzednicy robia tylko to, co maja w zeszytach,
    nikt nie che sie wychylic z jakims pomyslem.
    Tymczasem mozna by u nas wiele zrobic - sprzedac mieszkania komunalne ludziom,
    ktor5zy maja pieniadze, zeby z innymi lokatorami zaczac dbac o kamienice, mozna
    by zakladac fundacje uliczne - np fundacja Rozana, ktora by walczyla o
    dofinansowanie z miasta i UE o remonty elewacji, podworek itd.
    Ale co tu robic, jak ludzie-mieszkancy tez maja wszystko gdzies.
    Ostatnio zwrocilem babie uwage, bo jej pies nasral na trawniku i nie posprzata
    po nim, to sie na mnie wydarla, ze ona moglaby byc moja matka, wiec co ja moge
    ja pouczac. Gdyby nie to, ze spieszylem sie do pracy, to bym ja strzelil w ryja,
    Bog mi swiadkiem...
    Poza tym co myslicie, zeby zwrocic sie wszyscy do urzedu co zawiaduje zielenia,
    zeby jkednakowe trawniki zrobili na Rozanej i jakies tabvliczki "zakaz srania" ;)
  • Gość: P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.06, 14:24
    Kiedyś też myślałem, że kilku karków narobiło by im strachu, ale to złe
    rozwiązanie ponieważ mogliby przedstawiać siebie jako ofiary. Najciekawsze w
    całej sprawie jest to, że najgorsza z tych rodzinek nie jest nawet właścicielem
    zajmowanego lokalu (właścicielką jest osoba z ich rodziny, która nieopatrznie
    ich tam kiedyś zameldowała i teraz toczy boje aby móc zamieszkać w swoim
    mieszkaniu). Oni za nic nie płacą. Mają wyrok eksmisji, ale takiej "elicie" to
    żaden lokal zastępczy proponowany przez miasto nie pasuje. Ciekawe ile
    postępowanie eksmisyjne będzie się jeszcze ciągnąć. I co ciekawe, żaden urzędas
    nie zainteresował się tym, że na samochód i telefony komórkowe dla
    swoich "pociech" mają kasę, ale na czynsz dla wspólnoty, to już nie. Normalnie
    paranoja. Zarząd wspólnoty zastanawia się teraz nad zgłoszeniem sprawy do sądu
    z wnioskiem o licytację lokalu. To chyba najlepsze wyjście.
    Jeśli chodzi o pieski, to już sprawa podejścia rodaków do czystości i kultury
    osobistej. Tyle już o tym pisano i wydaje mi się, że to niestety walka z
    wiatrakami. Kiedy koszą trawniki, w powietrzu unosi się zapach psiego łajna
    rozrzucanego przez kosiarki - jest go aż tyle. Najgorsze, że zapaćkane są też
    chodniki. Co do tabliczek, to chyba nie jesteś naiwny, że one coś dadzą, bo tak
    jak powiadają nasi rodacy - zakazy są po to aby je łamać.
    Mam porównanie z Wielkopolską i muszę przyznać, że tam ludzie jako ogół
    prezentują zdecydowanie wyższy poziom kultury. Jako tzw. rodowity warszawiak
    piszę o tym ze wstydem. Tam na zwyczajnym blokowisku (gdzie nawet nie ma
    domofonów) ludzie mają na klatkach czysto, ściany nie są pobazgrane, wiszą
    obrazy i wiele kwiatów doniczkowych o które dbają wszyscy. Jak wchodzisz na
    taką klatkę, to czujesz, że jesteś prawie u siebie w domu. U nas tego nie ma,
    bo przecież zaraz by wszystko zniszczyli. Skąd się u nas w Warszawie bierze
    taka dzicz i prymityw?
  • Gość: mieszkaniec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.06, 22:22
    Nie na wszystkich klatkach tak jest. Mieszkam na Mokotowie przy Racławickiej.
    Mimo, że klatka nadaje się do remontu, bo nie była już bardzo dawno malowana,
    nie ma żadnych napisów, bazgrołów itp. Żeby zasłonić odpadającą gdzieniegdzie
    farbę sąsiedzi powiesili obrazki, kalendarze ścienne i całkiem ładne kwiaty na
    drewnianych podpórkach, tak, że wszystko jako tako wygląda, w każdym razie
    duuużo lepiej niż gołe brudne (ze starości) ściany. Nikt tego jakoś nie
    niszczy. Może i Wy spróbujcie... U nas jedyne potencjalne zgrożenie to
    ulotkarze. Ale póki co nic siejeszcze nie zdarzyło. Spróbujcie udomowić i
    uprzytulnić Waszą klatkę.
  • israel 03.05.06, 15:19
    Hehe, jakbym ja powiesil na klatce obrazek, to za godzine by go juz nie bylo.
    Kiedys przywiozlem chodnik - taki dywan od tesciowej, bo kupila nowy, a ten byl
    w bardzo dobrym stanie i w dodatku bardzo ladny (w swoim czasie sporo kosztowal).
    Pomyslalem, ze ladnie bedzie, jak sie go polozy w klatce schodowej zaraz za
    drzwiami. PO GODZINIE juz go nie bylo!!!
  • Gość: obserwator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.06, 16:11
    Dlaczego się dziwisz,że stać ich na komórki i samochody przecież to my za to
    płacimy,my bo oni są na utrzymaniu opieki społecznej.To opieka płaci za
    światło,za ubrania dla narybku bandytyzmu,bo jak inaczej nazwać
    trzech "gniewnych"małolatów którzy już pokazują na co ich stać,a tatuś z
    mamusią są dumni z synków bo "dają sobie radę"
    Czy trzeba takiej tragedii jak na woronicza,żeby ktokolwiek zareagował i
    uwolnił uczciwych spokojnych ludzi od tej patologii
  • Gość: EwaK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.06, 10:34
    Witam,
    mieszkalam przez lata przy Rozanej 39, niedawno sie wyprowadzilam, po pewnym
    makabrycznym lecie, kiedy to 1) ukradziono mi rower z piwnicy 2) otrzymalam od
    goscia z podworka grozbe karalna 3) noc w noc na podworku odbywaly sie imprezy z
    wrzaskami i rzyganiem.
    Wierzcie mi, odzylam psychicznie po wyprowadzeniu sie stamtad, choc z drugiej
    strony jest to bardzo przykre, Rozana naprawde moglaby sie stac magicznym
    miejscem - po kilku eksmisjach.
    Mam do Was pytanie: czy slyszeliscie kradziezach rowerow z piwnic przy Rozanej,
    a jesli tak, to o ilu? W moim domu zdarzyly sie 3, lacznie z moim rowerem.
    Kiedy skladalam zeznania w tej sprawie, mily i dowcipny pan policjant powiedzial
    "Jesli zobaczy pani ktoregos z P. jezdzacego na pani rowerze, prosze dac nam
    znac" Dowcip przedni, natomiast zastanawiam sie, jaki jest zwiazek miedzy
    patologicznymi rodzinami z Rozanej a kradziezami rowerow i czy ktos z Was
    zastanawia sie nad podobna kwestia.
    to tyle, pozdrawiam, e.
  • Gość: boguś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.06, 11:43
    Rozumiem twój ból. Nie wiem czy cię to pocieszy ale na naszej posesji jest
    podobnie:
    - notoryczne włamania do samochodów parkujących na podwórku
    - kradzieże rowerów (dziwnym trafem akurat na klatce gdzie zamieszkują bandyci)
    - ubiegłego lata było włamanie do mieszkania (też dziwnym trafem akurat na
    klatce gdzie zamieszkują bandyci)
    - włamania do pomieszczeń gospodarczych wspólnoty
    - notoryczne zakłócanie spokoju
    - picie alkoholu na podwórzu przez tatusia (i nieletni bandycki narybek - jego
    synków)
    - groźby karalne i wyzwiska, przy czym nie liczy się dla nich ani wiek ani płeć
    (np. do staruszki, która przeżyła Powstanie zwracają się "ty stara siwa
    k...wo", innej kobiecie grożą - "oblejemy ci twarz kwasem", "wylądujesz w worku
    w Wiśle", zwyzywali i zaatakowali też księdza, który chodził po kolędzie)
    - samochodowe rajdy nieletnich bandytów po okolicy (oczywiście bez prawa jazdy)
    Tatuś bandyta jest strasznie schorowany na kręgosłup, biedak nie może pracować
    ale handluje gaciami z polówki na Sobieskiego (tym powinien zainteresować się
    urząd podatkowy i opieka społeczna, która łoży pieniądze na ten
    element). "Choroba" kręgosłupa nie przeszkadza jednak w dźwiganiu skrzynek z
    piwem:)
    W najbliższym czasie to się skończy, bo wspólnota podjęła walkę z tym
    elementem - będzie eksmisja, albo licytacja lokalu (za który nie płacą i który
    nawet prawnie nie należy do nich) - a potem tylko lokal przyznany przez miasto,
    albo baraki socjalne.
    Co do korelacji kradzieży i włamań z patologią, która zamieszkuje okolicę, to
    sprawa jest oczywista!!!
  • Gość: EwaK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 10:45
    No właśnie,
    korelacja miedzy kradziezami itp. a miejscem zamieszkania jest oczywista,
    natomiast policja ewidentnie nie przejawia zadnej woli, zeby te korelacje
    przebadac. Mieszkancom wydaje sie, ze jest wystarczajaco duzo dowodow przeciwko
    lokalnym bandytom, zeby zainteresowala sie nimi policja, tymczasem policja sie
    nie interesuje, zostawia sprawy takimi, jakimi są, i w ogole pojawia sie rzadko
    w rejonach zainfekowanych bandyterką.

    Co do eksmisji - prawo w Polsce jest tak skonstruowane, ze bardzo trudno jest
    kogokolwiek eksmitowac. Sa natomiast firmy, ktore zajmuja sie eksmisjami i
    windykacja mieszkan - łacznie z wchodzeniem przez okno i wywazaniem drzwi.
    pozdr,
    e.
  • Gość: boguś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 11:32
    Właśnie o takiej prywatnej firmie windykacyjnej myśli wspólnota. Niech ich
    wywalą i zlicytują lokal (zwłaszcza, że jest nakaz eksmisji). My do tego nic
    nie dołożymy, bo firma będzie miała pieniądze z licytacji, a wspólnota odzyska
    dług.
  • Gość: EwaK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 14:26
    Zdecydowanie tak, i choc nie mialam do czynienia z taka firma, slyszalam, ze
    jest to najskutecznie rozwiazanie. W skrajnych przypadkach panowie wchodza
    oknem, a wychodza drzwiami ;), bo nielegalni lokatorzy nie chca wyprowadzac sie
    samodzielnie nawet z wyrokiem nad glowa.
    Zycze powodzenia w staraniach
    pozdr, e.
  • israel 10.06.06, 02:09
    Kochani,

    proponuje piwko albo winko ktoregos dnia.
    neifiori?

    p.
  • Gość: EwaK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 23:07
    Hmm
    Neifiori nie na Różanej, to bylaby zdrada :)
    a ktorego dnia?
    e.
  • israel 17.06.06, 00:50
    Nei fiori nie jest na Rozanej, ale trudno;)
    ja bede tam na 90% we wtorek po pracy czyli kolo 18

    p.
  • israel 26.06.06, 00:33
    na szybie informacja - wkrótce otwarcie DELIKATESY.
    bedzie blizej po bulki i po cos mocniejszego ;)
  • Gość: nelis IP: *.196.111.9.primary.net 29.01.07, 16:23
    witam,

    10 miesiecy temu kupilem mieszkanie w bloku 31/33 wraz z miejscem parkingowym
    na podworku. do tej pory wynajmowalem - mieszkaly 2 studentki (mialy auto).
    Nigdy nie skarzyly sie na to, ze cos im z auta zginelo, ze ktos sie wlamal,
    albo ze czuly sie niezbyt bezpiecznie w okolicy.

    czytalem z uwaga historie postow i w bardzo wielu powtarzal sie jeden motyw:
    menelstwo, imprezy, zlodziejstwo.
    poniewaz posty w wiekszosc pochodza z roku 2005 - a dziewczyny wynajmowaly
    mieszkanie w drugiej polowie 2006 i na poczatku 2007 - moje pytanie do Was:

    czy widzicie, ze faktycznie cos sie poprawilo, czy po prostu dziewczyny mialy
    szczescie?
    mi osobiscie (na razie jako gosciowi ale niedlugo sie wprowadzam) dzielnica
    bardzo ale to *bardzo* sie podoba. Domy, spokoj, "klimat", ale jednoczesnie
    bliskosc metra, kawiarnie w okolicy (zielnik, lokalna, a teraz powstaje "zuzu")
    i bliskosc do centrum.

    jestem ciekawy Waszych opinii...

    pozdrawiam,
    nelis
    ski3.eu


  • mbenz 12.04.07, 01:14
    Witaj Nelis,dziewczyny poprostu miały szczęście,poczytaj temat "Młodociana
    bandyterka" to o Twoim domku i jego mieszkańcach,pozdrawiam
    --
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    -(O)llllllll(O)-
    ........\llll/.......
  • Gość: ania IP: *.crowley.pl 14.02.07, 16:34
    Mieszkałam niedaleko Różanej, przez 4 lata (w akademiku SGGW).To bardzo
    przyjemna, cicha ulica. Odkąd powstała Lokalna, ulica zyskala dodatkowy klimat.
    Prawdę mowiąc na początku nie dawał tej knajpce więcej ni ż rok, ale okazało się
    na szczęscie, zę się myliłam;-) Polecam zajrzeć tam szczegolnie w jakiś piękny,
    siepły dzionek na kawę i ciasto.Panuje tam niesamowity klimat, taki domowy, ci
    ludzie się skądś znają, często przychodzą znani. Hehe, natomiast w tamtejszym
    salonie fryzjerskim max Station po raz pierwszy obcięlam swoje włosy na
    króciutko... i byłam bardzo zadowolona:-)
  • Gość: lolo IP: 212.2.100.* 07.04.07, 11:57
    W latach 90-tych chodzili bandami, pili i rozrabiali, teraz dorosli,
    przeprowadzili sie, pobrali, maja dzieci lub siedza w kryminale, za jakis czas
    mieszkancy marvipolu zakoncza remonty i nie bedzie takiego tloku na jezdni,
    (kamery tez pomagaja policji) beda polozeni spiacy policjanci, aby nie jezdzic
    szybko, urosna krzewy na trawnikach, rozniesie sie zapach kwitnacych ogrodow i
    przyjda kolesie kupia zlomowisko .. i ...... budowa od poczatku ...walenie ,
    ciezarowki, maszyny, brud i petajacy sie anonimowi robotnicy ktorzy zainteresuja
    sie naszymi samochodami i mieszkaniami, potem przybedzie ludzi i samochodow,
    znow beda problemy z zaparkowaniem, i ulica ktora byla kilka lat temu cichutka,
    w zieleni ze spiewajacymi rano ptakami a nocami przemykajacymi do ogrodow
    lesnymi !!! zwierzetami, zamienia sie koszmar dla "starych" mieszkancow. (jak
    np. dla mieszkancow domkow od Faleckiej w strone Niepodleglosci gdy postawiono
    im "zgodnie z prawem" (3 metry) budynek 11 pietrowy koszmar ....ale ....takie
    jest zycie ...pozdrawiam Wszystkich Mieszkancow Rozanej

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka