Dodaj do ulubionych

Czy Czerniakow to dzielnica menelkow?

01.06.06, 11:05
Przyszlo mi tu pracowac i jestem w szoku. Pelno pijaczkow, zaniedbanych
zniszczonych ludzi, przegranych zyciowo. Czy to norma?
Chodzi o okolice Bartyckiej, Nowosieleckiej?
--
Pies przyjacielem człowieka-
www.dogomania.pl/forum/forumdisplay.php?f=28
Edytor zaawansowany
  • Gość: mokotowianin IP: *.chello.pl 01.06.06, 11:42
    ap77 napisała:

    > Przyszlo mi tu pracowac i jestem w szoku. Pelno pijaczkow, zaniedbanych
    > zniszczonych ludzi, przegranych zyciowo. Czy to norma?
    > Chodzi o okolice Bartyckiej, Nowosieleckiej?

    takich jak ty pęłno tam jak zauważyłeś
  • Gość: tomasz IP: 217.153.26.* 01.06.06, 12:25
    Chyba zależy od konkretnej części Czerniakowa. Mieszkam na Sielcach - też nie
    jest różowo, ale znośnie. Często jeżdżę wieczorem na rowerze po okolicy i
    najgorzej jest właśnie w okolicy skrzyżowania Bartyckiej i Czerniakowskiej -
    zawsze sporo dresów się tam kręci, niektórzy próbują zaczepiać, plują itp.
    Trochę dalej od tego skrzyżowania sytuacja się poprawia - ani w okolicach
    Chełmskiej, ani Wilanowskiej nie jest już tak źle. No cóż, poczytaj Stasiuka -
    ta okolica przed wojną uchodziła za jedną z najmniej bezpiecznych i częściowo
    tak zostało.
  • Gość: tomasz IP: 217.153.26.* 01.06.06, 12:26
    Errata: miało być "Łazienkowskiej" a nie "Wilanowskiej".
  • supersucker 01.06.06, 14:22
    > poczytaj Stasiuka -
    > ta okolica przed wojną uchodziła za jedną z najmniej bezpiecznych i częściowo
    > tak zostało.

    Ale "swoich" nie bili :)
    W dresie zawsze bezpieczniej!
  • Gość: TT IP: 80.51.237.* 20.06.06, 08:56
    chyba Grzesiuka...
  • Gość: loko IP: *.centertel.pl 01.06.06, 18:58
    ap77 - zgadzam się z Tobą
    poruszałem już tu kiedyś ten temat i dostałem odpowiedz że Sielce to czarny
    trójkąt Mokotowa. niestety nie jest tu najbezpieczniej i mieszka tu sporo
    meneli. może się to wiązać z bezrobociem bo tych młodych gniewnych widzę
    szlajających się po dzielnicy o każdej porze dnia i nocy.
    oczywiscie najgorzej jest wiosną i latem kiedy jest ciepło i zamiast w domach
    łażą po dzielnicy i kombinują co by tu ukraść i kogo zlać.
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 22:40
    mieszkam na sielcach od kilku lat i nie jest tu tak zle choc pewnie mogloby byc
    lepiej. ostatnio komplowi na starym czyli tym lepszym mokotowie oberwali
    lusterko z samochodu zaparkowanego pod domem. mi sie to na sielcach nie
    zdarzylo z czego wnioskuje ze nie jest tu najgorzej choc okolic bartyckiej
    unikam. okreslenie ze sielce to czarny trojkat mokotowa jest nie do konca na
    miejscu poniewaz tak naprawde caly dolny mokotow kiedys okreslano mianem
    czerniakowa wiec dyskutowac mozna czy to w ogole jest mokotow.
  • Gość: loko IP: *.centertel.pl 02.06.06, 10:24
    OK, zakladajac ze nie jest to Mokotow to i tak jest niebezpiecznie.

    W kazdym badz razie chodzi o rewir ulic Czerniakowska/ Chelmska/ Podchorazych i
    Gagarina

    nie jest tam najbezpieczniej i to potwierdzaja statystyki, na szczescie widac
    coraz wiecej policji i strazy miejskiej
  • Gość: jas IP: 80.72.34.* 23.10.07, 01:29
    które statystyki?

    proszę o podanie źródła
  • mister1 02.06.06, 11:02
    Czerniakow mial zawsze zla opinie - a z Mokotowem to wiele wspolnego nie ma
  • ap77 02.06.06, 14:18
    To mnie pocieszyliscie :)
    Ale akurat tutaj, okolice Nowosieleckiej, nie ma mlodych dresow, sa starzy
    zapici ludzie-kobiety i mezczyzni, az zal patrzec...
    No coz, chyba musze sie przywyczaic?

    --
    Pies przyjacielem człowieka-
    www.dogomania.pl/forum/forumdisplay.php?f=28
  • Gość: tomasz IP: 217.153.26.* 02.06.06, 15:14
    Spokojna głowa, dresy są po 21:00.
  • Gość: MOkotek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 16:48
    Często bywam "na dole" - jak pisał Grzesiuk (a nie żaden "Stasiuk" jak ktoś
    mądraliński się popisał), głównie na Gagarina i Iwickiej. Faktycznie różowo to
    tu specjalnie nie jest, ale troszkę przesadzacie. Przez kilka lat przyszło mi
    (żałuję) mieszkać na Gocławiu i na Pradze Północ w ok. Hallera. Mam więc
    porównanie. Sielce są oazą spokoju w stosunku do tamtych osiedli. Męty zdarzają
    się wszędzie, nawet pod bramą grodzonych osiedli i na to nie ma sposobu. Młode
    łby i "karki" także występują na całej powierzchni Warszawy :) Ale zagęszczenie
    ich na Sielcach jest zdecydowanie przeciętne, no może jak na Mokotów, to trochę
    wyższe od przeciętnej. Za 2 miesiące przeprowadzam się na Stępińską, z pełną
    świadomością i takowym wyborem. Do zobaczenia
  • Gość: tomasz IP: 217.153.26.* 02.06.06, 17:16
    Grzesiuk, Grzesiuk - akurat czytam "Jadąc do Babadag" i się przejęzyczyłem. A co
    do Stępińskiej (na której zreszta mieszkam) to jednak jest tam spokojniej niż w
    okolicy Bartyckiej. Właściwie to przedtem mieszkałem w różnych miejscach
    Mokotowa i Ursynowa i Sielce nie wyróżniają się niczym szczególnym ani na plus,
    ani na minus. Na Stegnach obrobili mi piwnicę, na Stępińskiej odpukać od dwóch
    lat nic mi się nie stało a samochód cały (radia nie wyjmuję).
  • ap77 02.06.06, 18:22
    No tak, tylko, ze ja cale zycie mieszkalam na Muranowie, a teraz Zoliborzu...
    Pracowalam zas w Centrum. Musze ich polubic :)
    --
    Pies przyjacielem człowieka-
    www.dogomania.pl/forum/forumdisplay.php?f=28
  • Gość: MOkotek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 14:48
    I co to ma do rzeczy? Że co, że niby Muranów i w ogóle Śródmieście to spokojne
    dzielnice? Wolne żarty. A Żoliborz też nie jest taki cudowny - mieszkają tam
    moi rodzice: przez 9 lat mieli 3 włamani do piwnicy, 2 razy uszkodzono im
    samochód, często mijam się na ich klatce (wysmarowanej graffiti) z blokersami,
    kiedyś znalazłem na parterze strzykawkę. No cóż, jeśli to ma być Żoliborz, to
    mimo wszystko wybieram Sielce :)
  • ap77 03.06.06, 18:11
    No wiesz Zoliborz dziennikarski ma jednak swoj klimat!!! Muranow juz tez zszedla
    na psy i po rogach wystaja pijuski, ale "elitarny" Żoli. trzyma poziom
    --
    Pies przyjacielem człowieka-
    www.dogomania.pl/forum/forumdisplay.php?f=28
  • Gość: AIGEL IP: 80.48.211.* 30.06.06, 15:52
    SIELCE nie dla frajerów .GDZIE stawiasz ten samochód i jakie masz radio cwaniaczku
  • Gość: marcin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 11:26
    To jest specyfika tego osiedla, jak sie tu przeprowadzalem to koledzy z
    Mokotowa opowiadali mi straszne rzeczy o Sielcach. Na poczatku tego nie
    zauwazalem, myslalem ze jest spokojnie i podchodzilem do tego na luzie.
    W prenym momencie, kiedy probowali mi ukrasc radio z samochodu stalem sie
    bardziej ostrozny i zaczalem zwracac uwage na to co sie wokol mnie dzieje.

    W dzien duzo zlego sie dzieje wokol Gimnazjum na Podchorazych, sa dilerzy,
    dzieciaki sa okradane przez dersiarzy z okolic. Gorzej robi sie wieczorem,
    kiedy wszystkie menty zaczna sie zlazic pod blokami i zaczynaja sie wedrowki.
    Kazdy patrzy gdzie co mozna ukrasc, i co komu zrobic.

    Mieszkam tu juz 3 lata i jak zauwazylem nie ma swietosci, spod wlasnego bloku
    potrafia szybe wybic w samochodzie i cos zabrac.
  • Gość: MOkotek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 11:38
    Dilerzy stoją pod każdym gimnazjum, a miejscowe łebki okradają dzieciaki w
    całej Polsce - zapewniam Cię! To już nie chodzi o konkretne osiedla, tylko o
    czasy, w których żyjemy. Wracając do Żoliborza, który "trzyma poziom" - owszem
    dziennikarski i oficerski może i trzyma, ale już Sady, Potok i znaczna część
    Starego Ż. w szybkim, ba w zastraszającym tempie schodzą na psy. Nie mówię tu,
    że Żoliborz jest wyjątkiem, bo ogólnie obserwuje się degenerację wszystkich
    osiedli warszawskich i innych miast (a moze innych miast zwłaszcza).
  • Gość: PLACH IP: *.chello.pl 08.06.06, 00:36
    bzdury takie tu wypisujecie, ze az glowa boli! "grupy wyrostkow" jak ktos tu
    pisze sa teraz wszedzie. tak wyglada mlodziez polska. wystarczy rozejrzec sie w
    srodmiesciu (mirow, powisle), albo pochodzic po podworkach woli, nie
    wspominajac o szmulkach czy grochowie!!
    tak sie sklada, ze na podchorazych (w okolicach skrzyzowania z nowosielecka)
    jest glowna siedziba BOR i zlokalizowane sa rozne jednostki wojskowe. okolica
    jest patrolowana i (odpukac) bezpieczna. poza tym na sielcach jest kilka
    ambasad. to chyba o czyms swiadczy... w "czarnym trojkacie" nie stawia sie ambasad.
    a podworkowe menele, to warszawski standart. no chyba, ze ktos mieszka w gettcie
    typu "marina-mokotow", albo na kabatach. ale tam wg prognoz za 15-20 lat zrobi
    sie slams...
  • Gość: Ropuch IP: *.pl.bauer.com / 217.153.130.* 07.06.06, 11:50
    Pare lat temu przechodzilem ulica Gagarina w kierunku Czerniakowskiej, skrecilem
    w podworko, zeby isc skrotami do siedziby Wyborczej (bo mieli kiedys tania
    stolowke) i zobaczylem jak grupa malolatow rzucali nozami. Od razu przypomnialy
    mi sie opoiwesci Grzesiuka. Te podworka sa baaardzo nie przyjemne. Nawet w dzien
    trzeba uwazac. Podjechalem ostatnio do Alberta na Czerskiej i balem sie wysiasc
    z samochodu. Stala tam grupka wyrostkow, ktora strasznie rozrabiala. Wspolczuje
    mieszkancom nowego osiedla, ktore tam powstalo.
  • Gość: B25 IP: 82.177.111.* 30.06.06, 11:15
    Mieszkam na Iwickiej i w Albercie na zakupach jestem praktycznie co drugi
    dzień, w godzinach przeróżych: rano, po południu, a najczęściej wieczorem
    miedzy 20-22 i naprawdę bardzo rzadko widzę tam "grupy wyrostków", już
    rozrabiających jeszcze mi się nigdy nie zdarzyło spotkać, więc myślę, że po
    prostu miałeś pecha i trafiłeś pod Alberta w tym jednym jedynym niekorzystnym
    momencie ;) Poza tym ogólnie w okolicach Gagarina, Czerniakowskiej nie
    znalazłam się nigdy w sytuacji jakiegoś zagrożenia, zawsze czułam się tam
    bezpiecznie i po przeczytaniu waszych postów dochodzę do wniosku, że albo mam
    niebywałe szczęście albo te okolice na Sielcach wcale nie są takie
    niebezpieczne. Pozdrawiam
  • Gość: czerniakowianin IP: *.chello.pl 01.07.06, 22:46
    chodzi o ogólny klimat tego miejsca , zadnych perspektyw, brud, menelstwo,
    znajomi mówią - mieszkasz w slumsach- a to przeciez centrum Warszawy
  • Gość: Jarek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 23:02
    Mieszkam w okolicy od 10 lat i muszę przyznać, że na początku też różnego
    rodzaju fobie mnie nachodziły. Teraz się z tego śmieje - dawno nie czułem się
    tak bezpieczenie. A myślę, że wynika to z tego, że jak się pozna lepiej swoich
    sąsiadów to i człowiek czuje się bezpieczniej - a oceniając pewne rzeczy zbyt
    pochopnie to nerwicy się można nabawić.

    Jarek

    Zielone Sielce: http//:www.sielce.waw.pl
  • Gość: loko IP: *.centertel.pl 08.06.06, 07:11
    Ambasady są tu od wielu lat, siedziba BOR też ale nie ma to żadnego wpływu na
    bezieczeństwo mieszkańców. Proponuję zejść z głównych ulic (Gagarina czy
    Podchorążych) i wejść między bloki w okolicy Badowskiej, Sieleckiej i Iwickiej.
    To samo po 2 stronie Gagarina. Tam jest naprawdę niebezpiecznie i gwarantuję Ci
    że pracowników BORu nie interesuje co się dzieje pod ich bramą.
    Teraz, jak jest wiosna wszystko widać lepiej. Wystarczy wieczorem przejść się
    na spacer żeby zobaczyć co to za dzielnica (choć w ciągu dnia nie jest lepiej).
    Pod blokami, na środkach osiedlowych ulic stoją grupki czasem kilkunastu
    dresiarzy, zaglądają do samochodów, zaczepiają przechodniów i piją alkohol.
    Bardzo łatwo można dostać po ryju.
  • Gość: radek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 00:23
    Mieszkam w okolicy Chełmskiej i Belwederskiej trochę w głębi osiedla i mimo
    usilnych prób nie dostałem ani razu w mordę, niespecjalnie pokazują się tu też
    dresy.
  • Gość: Jarek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 23:10
    Jest duża różnica między wydaje mi się, że można dostać a dostałem w mordę.
    Jak kroś się boi to niech kupi sobie mieszkanie na zamkniętym osiedlu i nie
    wychodzi na zewnątrz - ale dużo traci z życia.

    Jarek

    Zielone Sielce: www.sielce.waw.pl
  • Gość: Jabas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 22:38
    Mieszkałem 15lat na sielcach i czerniakowie/Górska,Hołówki/ i patrząc przez
    pryzmat póżniejszych adresów/Chomiczówka,Orlik,Rembertów,AL.Lotników/ to
    zapewniąm was że niczym się nie różnią od innych dzielnic.A jeśli chodzi o
    Grzesiuka to tylko mocno ubarwione wspomnienia.Większa groza panuje na nowych
    blokowiskach.
  • Gość: gis IP: *.chello.pl 14.06.06, 17:41
    Osiedle Sielecka to w większosci domy komunalne. Chyba jest taki pomysł, żeby
    tutaj była dzielnica lumpów. Moja mama mieszka przy Gagarina 15, tam jest chyba
    najgorzej. W bloku rzadzą alkoholicy , niestety tez kobiety - brudne,
    obszarpane i pijane. Administracja nie tylko nie reaguje, ale wręcz sprzyja
    władzy meneli, mówąc przy każdej okazji mieszkańcom bloku, że szybciej oni
    zostana wyprowadzeni niż menele.Aż szkoda tego domu w środek miasta. Kiedyś
    grupa wesołej młodziezy przecinała wszystkie kable prowadzące do mieszkan.
    Policja została zawiadomiona, ale nawet nie podjechali. Moze ktoś ma pomysł co
    z tym zrobić?
  • Gość: S. IP: *.chello.pl 14.06.06, 22:30
    Moze ktoś ma pomysł co
    > z tym zrobić?

    proponuję zmienić administrację
  • ap77 15.06.06, 21:07
    To jeszcze ja, zalozycielka watku. Czy mozecie mi jeszcze wyjasnic dlaczego w
    autobusach jezdzacych Czerniakowska (konkretnie 185), popoludniu jezdzi mnostwo
    robotnikow. Nie umyte toto, smierdzace potem i wódą, i spiace na miejscach
    siedzacych ... Skad oni jada (kierunek na Zoliborz)? z Bartyckiej? Nie znam
    jeszcze tych rejonow, bo dopiero tam zaczelam pracowac, ale ta podroz mnie
    przeraza, zwl. teraz w upaly (nos musze zatykac)...
    --
    Pies przyjacielem człowieka-
    www.dogomania.pl/forum/forumdisplay.php?f=28
  • Gość: robol:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 21:33
    Może toto wraca z roboty z Siekierek? Przypominam, że jest tam niedaleko
    elektrociepłownia. Ja mieszkam na Sielcach już 23 lata i nie skarżę się na to
    miejsce. Powiem więcej, nie chciałbym się stąd wyprowadzać. U mnie przy
    Iwickiej jest w miarę spokojnie, wiadomo czasem jakieś młotki chleją browary w
    piaskownicy, ale wtedy wzywamy straż miejską i jest spokój na jakiś miesiąc.
    Albo dozorczyni wyłazi ze szczotką i przegania to dziadostwo. Albo ja powiem
    dosadnie gó..ażerii, żeby sobie pili u siebie na wsi, a nie ludzom pod oknami
    i skutkuje. Grunt to działać razem, na zmianę i nie dawać sobie w kaszę
    dmuchac. Skutkuje spokojem. Poza tym jest miło, zielono, cicho i mam przemiłych
    sąsiadów. Pozdrawiam Was.
  • Gość: Jarek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 22:41
    Jedyne co przychodzi mi do głowy to, że trzeba drobnymi krokami rozwiązywać
    problemy wraz z sąsiadami - samo się nie zrobi a uniwersalnych metod nie ma.
    Inne rozwiązanie to przeprowadzka ale to zbyt proste.

    Jarek

    Zielone Sielce: www.sielce.waw.pl
  • Gość: Warszawiak IP: *.abc.com.pl 20.06.06, 12:37
    Bo charakternym trzeba być, to cie nikt nie ruszy!
    Jak na widok gównażerii spuszczacie wzrok i zawracacie z podkulonym ogonem to
    kończy się "bęckami".
    Ja nie schodzę z drogi menelikom.Czasami któryś próbuje sił. Jak sam nie dam
    rady to wracam z kumplami i prostujemy cwaniaczka.
    Mieszkam na Czerniakowskiej róg Hołówki.
  • Gość: dorota225 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.06.06, 22:06
    Ratunku ludzie bardziej boję się waszych wypowiedzi niż mieszkania na
    Mokotowie,a mieszkam na Iwickiej od 40 lat. Od wielu lat znam Żoliborz tzw.
    dziennikarski, bo mam wątpliwą przyjemność między innymi tam pracować. Myślę,
    że w każdej dzielnicy kradną, biją, zaczepiają. Nie traktuj Dolnego Mokotowa
    jak skansenu, w którym żyją biedni, pijani, śmierdzący i źli ludzie, bo wtedy
    Sielce nie polubią ciebie i nie pozostanie ci rzeczywiście nic innego, jak
    tylko wrócić do elit.A jeżli masz wrażenie, że popołudniu wracając z pracy w
    innych dzilnicach pachnie fiołkami, to gratuluję. Właśnie dzisiaj na
    Mickiewicza wysiadałam z tramwaju, ponieważ weszła bardzo elegancka
    pani "pachnąca" silnym opium. Przy pełnym ludzi środku lokomocji i ponad
    trzydzistostopniowym upale to sam szyk i elegancja.W tym wypadku wolę
    chyba "subtelny zapach ciężkiej pracy". Pozdrawiam.
  • Gość: jerzy IP: *.centertel.pl 21.06.06, 00:35
    Ja na Iwickiej mieszkam od 3 lat i od kilku miesięcy szukam nowego miejsca
    zamieszkania. Jestem Warszawiakiem, wcześniej mieszkałem na Ursynowie i
    myślałem że tu będzie mi lepiej - głownie chodziło o bliskość centrum, dobre
    połączenia i wszędzie blisko samochodem, do tego możliwość spacerów o Łazienek
    itp.
    Srogo się zawiodłem, myślę że nie tylko ja. Kilka osób z okolicy wynajmuje lub
    kupiło tu mieszkania i nie jest zadowolona. Powodów jest kilka, ale podstawowym
    jest bezpieczeństwo własne i auta zostawionego pod domem. Bardzo dziwne rzeczy
    się już zdarzały pod moimi oknami, pomijam bijatyki, zaczepki, kradzieże i
    chuligaństwo. To może zdarzyć się wszędzie, ale jest to dzielnica gdzie jest
    cała masa róznych patologii które dotyczą moich sąsiadów lub ludzi których na
    codzień tu obserwuję.
    Nie przeszkadza mi że sąsiad leje swoją żonę, dla sąsiadów jest bardzo miły ale
    już jego syn potrafi okraść każdego - nawet staruszkę której codziennie mówi
    dzień dobry. Myśle ze to jest tu dzuzy problem - masa meneli i ich dzieci
    kontra starsi ludzie ktorzy musza tu mieszkac.
  • Gość: Warszawiak IP: *.abc.com.pl 22.06.06, 15:17
    Jeśli jesteś świadkiem takich patologii i łamania prawa - dlaczego nic nie
    robisz? Dlaczego nie zadzwonisz na policję lub do straży miejskiej?

    Acha, boisz się? nie chcesz sie wychylać?

    To w takim razie właśnie odebrałeś sobie prawo głosu w tej dyskusji.
  • Gość: ja IP: *.acn.waw.pl 22.06.06, 16:39
    Słuchajcie mieszkam na Sielcach i wcale nie jest tak źle, jak piszecie.

    Niebezpiecznie to jest na Szmulkach
  • Gość: war IP: 195.245.213.* 22.06.06, 17:05
    przeczytaj treśc wszystkich postów, na przykład tego o Gagarina 15 , tam jest
    napisane, ze policja nie reaguje, mimo, ze jest zawiadamiana, ja też mieszkam
    na Sielcac, tez próbowałem reagowac: policja kazała mi pisac do administracji,
    administracja do policji. I koniec. Moze coś wymyslisz?
  • Gość: Warszawiak IP: *.abc.com.pl 27.06.06, 14:43
    Ja nie mam problemów z wezwaniem patrolu interwencyjnego.
    Po prostu jestem upierdliwy i na jednym telefonie nie kończę.
  • Gość: ROBSON IP: 80.48.211.* 30.06.06, 16:08
    KONFIDENCI I SPRZEDAWCZYKI NA KSIężYC BO WAM Z DUPY JESIEN śREDNIOWIECZA ZROBIMY!!!
  • Gość: jerzy IP: *.centertel.pl 22.06.06, 21:19
    po pierwsze nie ty będziesz mi odbierał prawo głosu w dyskusji,
    po 2 czytaj uważnie i ze zrozumieniem, a nie wyciągaj niczym nie poparte wnioski

    za kazdym razem kiedy widziałem łamanie prawa, zgłaszałem to dzwoniąc z komórki
    pod 112 i kiedy pani przyjmująca zgłoszenie prosiła mnie o przedstawienie się
    podawałem jej swoje imię i nazwisko (nie wspomniając o tym że wyswietla się jej
    mój numer telefonu)

    niestety nie zawsze po zgloszeniu policja interweniuje szybko, najczesciej jest
    to kilkanascie minut. a kiedy okradany jest samochod, albo okradany jest z
    telefonu i kasy uczen gimnazjum przy Podchrązych jest juz za pozno na
    znalezienie sprawcow.

    jedyne skuteczne interwencje sa wtedy gdy urzadzane sa pod oknami libacje i
    zbiera sie w ciagu nocy kilkanascie osob pod oknami. na szczescie zdarza sie to
    juz coraz zadziej
  • Gość: Warszawiak IP: *.abc.com.pl 27.06.06, 14:52
    Nie ja ci głos odebrałem, tylko ty przez ciągłe narzekanie.
    Dajesz się zepchnąć żulom do narożnika.
    A wierz mi, że można inaczej. Trzeba tylko mieć charakter.
    Ale ja jestem warszawiakiem w 4 pokoleniu i urodziłem się na Czerniakowie - to
    mam to we krwi.

    Bez odbioru, nie nadajemy na tej samej fali!
  • Gość: ROBSON IP: 80.48.211.* 30.06.06, 16:11
    MASZ FRAJERSTWO WE KRWI
  • Gość: jerzy IP: *.centertel.pl 30.06.06, 19:26
    jestem dosyć słusznych rozmiarów i mnie nikt jeszcze nie zaczepiał, ale widzę
    co się dzieje wokół mnie. od interweniowania w obronie innych nie jestem ja
    tylko Policja czy Straż Miejska, a że ktoś się boi ich wezwać to już nie mój
    problem
  • mayta 19.08.07, 23:29
    Kurna, facet: nie przeszkadza ci, że sąsiad bije żonę, ale się boisz
    o swoje auto?????????????
  • martinimartini 23.06.06, 21:39
    mieszkałam lat wiele na czerniakowskiej w okolicach chełmskiej. chełmską dane
    mi było pokonywać pieszo o różnych porach nocy, zwałke i ogródki działkowe (jak
    jeszcze były) na tyłach czerniakowskiej - za ZUSem - też. i dopiero teraz
    dowiaduję się że to niebezpieczna okolica....
    widocznie - jak ktoś wspomniał - swoich nie biją. ale o pobitych nie swoich tez
    nie słyszałam.
    no cóż, dzielnica kiedyś tzw robociarska, więc trochę pozostało dawnej
    atmosfery, inteligencki żoliborz to też nie jest.
    ale tam mi się mieszkało najfajniej.
  • simr1979 27.06.06, 11:56
    martinimartini napisał:

    (...)
    > no cóż, dzielnica kiedyś tzw robociarska, więc trochę pozostało dawnej
    > atmosfery, inteligencki żoliborz to też nie jest.

    Robociarska ? - boszszsz...cóż za peerelowskie słownictwo...
    Robociarska to może jest realsocjalistyczna (teraz chwalebnie i z mozołem
    awansująca do nowej klasy średniej) Wola albo przyhuciane Młociny [te chyba do
    Żoliborza przynależą? ;)]
    Czerniaków, Sielce to była kwintesencja starej, lumpowskiej wawy - gadka, kosa
    ale i honor... Wiesz może kto to był Grzesiuk ? - pewnie nie.
    A takie nazwy jak Sielanka i Lotos też zapewne nic Ci nie mówią..?
    To wszystko w znacznym stopniu przeniosło się po wojnie do wybudowanych bardzo
    wcześnie, bo w latach 50-ych - jeszcze przed wieką płytą - osiedli między
    Podchorążych a Gagarina i między Gagarina a Chełmską.
    Pewnie trochę z tego zostało do dziś....i dobrze, przynajmniej coś
    niezafałszowanego w tym morzu pseudowarszawki z Mławy, Ornety i Radomia (nic nie
    ujmując wymienionym miejscowościom).
    A w przecież zawsze można się przespacerować na Sułkowicką - to też stare
    Sielce.....:)
  • Gość: warszawiak IP: *.abc.com.pl 27.06.06, 14:58
    Szczałeczka,
    do Lotosa chodziłem na lornetę i meduzę !!
    Ale był klimat!
  • Gość: sphinxozo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.06, 20:40
    Kolo sielanki -> słupskiej -> sielanki mieszkam od 30 lat. Czerniakowska przy
    Hołówki własnie. Menelstwa nie widze, po ryju nie dostałem ale może swojak
    jestem. Ogolnie nie chciałbym sie wyprowadzać stąd gdziekowliek indziej.A
    ogródki działkowe i Zwałka to tereny gdzie bawiłem się w wieku szczenięcym :)

  • Gość: królewskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 15:41
    jak popatrzycie na Czerniaków i Sielce to nie wszędzie jest niebezpiecznie.
    najgorzej jest w okolicy ulic Czerniakowskiej, Podchorążcych i dalej w stronę
    Gagarina i Chełmskiej.
    tam są stare osiedla i mieszka tam sporo meneli, ich dzieci i emerytów. sam
    mieszkam właśnie za ZUSem i jest tam bardzo spokojnie. do pracy chodzę w przy
    skrzyżowaniu Belwederskiej i Gagarina i muszę wam powiedzieć że po drodze różne
    rzeczy już tam widziałem.
  • Gość: Paweł IP: *.centertel.pl 07.07.06, 23:33
    Przez przypadek na piwie spotkałem kolegę mieszkającego na Czerniakowie.
    Rozmawialiśmy między innymi o bezpieczeństwie w dzielnicy i o kwestiach
    poruszanych na tym forum.
    Kolega jest emerytowanym policjantem i wytłmaczył mi że od kilkudziesięciu lat
    te osiedla należały do MSW czy Policji. Bardzo wielu meneli to dzieci byłych
    pracwników tych służb, więc Policja nie ma interesu w spisywaniu ich czy
    interwencjach w większości przypadków na tej dzielncy. Swój swojego nie
    skrzywdzi :-(
  • Gość: Enon IP: *.chello.pl 10.02.07, 17:46
    Tzw. ubówka to domy między Gagarina a Podchorążych i administracyjne obszar ten
    należy już do Śródmieścia. Między Gagarina a Chełmską znajdowały się i znajdują
    wyłącznie domy komunalne (obecnie już w większości wykupione).
    I jeszcze jedno: bądźcie łaskawi mili forumowicze nie mylić Sielc z Czerniakowem.
  • ap77 09.07.06, 16:51
    Wiecie co, ostatnio zrobilam sobie wycieczke po Iwickiej, kolo takiego
    apartamentowca, tam jest bardzo przyjemnie!! Az sie zdziwilam, ogrodki, zielen,
    cisza, spokoj, tam chyba jest bezpiecznie? A ta jednostka BORU? to jakas specjalna?
    --
    Pies do adopcji-www.myphotosign.com/index.php?list=69
  • Gość: jerzy IP: *.orange.pl 09.07.06, 19:04
    taaa, bardzo bezpiecznie :-( oni za murem mają bezpiecznie. gorzej jak wyjdą
    poza swoje osiedle
    a jednostka BORu polega na tym, że trzymają tam samochody premiera, prezydenta
    i ministrów. nie ma to wpływu na poziom bezpieczeństwa okolicznych mieszkańców
  • Gość: Jarek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 22:49
    Czegoś tu nie rozumiem. Czy ta cała dyskusja jest o Czerniakowie czy o Sielcach
    bo to zupełnie inna historia. Z drugiej strony czy jedyną możliwością aby zmusić
    ludzi z okolic Czerniakowa i Sielc do wypowiedzi jest tak negatywny temat?
    Równie dobrze możnaby rozpocząć dyskusję pod tytułem "Czy autor tego postu to
    pesymista?"

    Zielone Sielce: www.sielce.waw.pl
  • wiksadyba1 08.08.06, 20:20
    Czerniaków "grzesiukowski" po wojnie praktycznie nie zachował się. Są kamienice
    i domy z lat 30, ale większość to PRL. Nigdy nie mieszkałem, tam ale
    przemieszczam sie od lat po tej okolicy dość regularnie. Stężenie meneli
    (zwłaszcza starszej daty, ale jest też niemało dresów:) jakby powyżej średniej
    mokotowskiej (chociaż to też zależy, oczywiście, z którą częścia Mokotowa
    porównywać), ale imho poniżej "stanu alarmowego". Kiedyś Sielce wydawały mi się
    poza perełkami jak np. Park Sielecki, koszmarnie monotonne, ostatnio coraz
    bardziej je lubię. Sporo inwestycji z górnej (finansowej, a czasem i
    architektonicznej np. choćby biurowiec Agory) półki. Przewiduję, że okolica może
    się stać niedługo jedną z "modniejszych" dzielnic mieszkaniowych w Warszawie i
    zmienić wizerunek jak np. ostatnio dzieje się to z Powiślem.
  • machiatto 08.08.06, 22:14
    Rozumiem że autor postu miał na myśli ulicę Czeriakowską i zinterpreował ją
    jako Czerniaków. Po części się to zgadza ale głównie piszecie tu o Sielcach.

    Jako osobq tu mieszkająca uważam że nie jest to dobra dzielnica. Pochodzę z
    Warszawy, tu jednak mieszkam od 4 lat. Szczególnie męczące jest lato, kiedy
    menele,lumpy i dresiarze siedzą i konsumują pod oknami. Czasem mam tak, że jest
    spokuj do 24, a libacja zaczyna się około 1 i trwa do rana. Pomijam weekendy bo
    trwa to non stop
  • Gość: jeż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.06, 10:27
    najłatwiej narzekać i oszczędzać na telefonie. A moze by tak dzien w dzień
    dzwonić na zmianę na policję i do straży miejskiej? Gwarantuję, po tygodniu
    przepychanek drechów z tymi służbami znudzi im się i sięwyniosą. Tak było u
    mnie na podwórku, na Służewcu. A policja ma obowiązek przyjąc zgłoszenie i to
    anonimowo. |Łaski nie robią.
  • machiatto 09.08.06, 22:14
    a myślisz że tego nie robiłem? załamujące jest to że Policja podchodząc do nich
    mówi: przestańcie już pić bo znów będziemy musieli do was przyjechać bo cały
    czas lokatorzy dzowonią a my mamy co robić
  • Gość: jeż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 15:44
    w takim razie trzeba napisać liścik do komendanta straży miejskiej
    oddziałmokotów przy ul. Bartłomieja lub do kom. rejonowego policji w-wa II przy
    malczewskiego. Innego wyjścia nie ma jak tylko pogonić tych
    pseudofunkcjonariuszy.
  • Gość: janek IP: 213.17.170.* 24.08.06, 14:50
    I co to da?
    Nic
  • cicero30 25.08.06, 00:48
    naprawdę trochę niedobrze już mi się robi od Waszych wypowiedzi na temat
    Czerniakowa. Ja właśnie wychowałem się na Czerniakowskiej w okolicy Chełmskiej
    i wyszedłem na tzw. "Ludzi". Choc obecnie mieszkam na Kabatach to z checią
    wprawadziłbym się do którejś z nowych inwestycji przy Chełmskiej czy
    Bobrowieckiej. Nie wiem czy wiecie, że wkrótce zniknie zajezdnia a na jej
    miejsce powstaną b. drogie apartamentowce. Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę,
    że od Chelmskiej odchodzi kameralna uliczka nosząca nazwę Zbyszka Cybulskiego
    na której znajduje sie najdroższy apartamentowiec w Warszawie - Villa Monaco.
    Czy myślicie, że ludzie którzy płacą ogromne pieniadze za kazdy m2 w tych
    lokalizacjach niewiedzą co robią ? Biorąc to wszystko pod uwagę oraz
    pamiętając, że Czerniaków jest zlokalizowany niemalże po sąsiedzku ze
    Srodmieściem - uważam, że ta okolica ma wielkie perspektywy. Obserwując to co
    stalo sie na Ursynowie i Kabatach po wybudowaniu nowych osiedli - myśle, że na
    Czerniakowie będzie za chwilę podobnie - ludzie będą się uganiali nawet
    czerniakowskimi mieszkaniami z lat 70 i 80.
    Poza tym okolica ma swą historię i charakter - trzeba trochę sie wczuc w klimat
    aby polubic to miejsce. Swoja drogą polecam wycieczkę na Kopiec - może tam na
    gruzach starej Warszawy poczujecie właściwy klimat. Pozdrawiam,
  • Gość: maryrowery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 22:00
    no to mnie nastraszyliscie...wprowadzam sie w okolice ul.gorskiej....
    mam się bać?
  • Gość: tom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.07, 09:28
    Górska jest w porządku - pozdrowienia ze Stępińskiej ;)
  • gregoryyy 10.02.07, 11:55
    no cos ty da sie zyc jest piknie cicho ludzie mili no i do blusko masz wszedzie
    pozdrawiam.
  • kalinazkalinowa 10.02.07, 19:38
    mieszkam w okolicach Chełmskiej od kilku m-cy, w skrócie:
    faktycznie mieszkają tu biedniejsi ludzie tzw staży mieszkańcy na ich zakupy
    gdy patrzę na koszyki w sklepach składa się często alkohol
    na szczęście w okolicy jest sporo ciekawych firm i to przyciąga młode osoby
    ktoś już o tym wcześniej napisał buduje się sporo fajnych bloków prawdopodobnie
    otoczenie się zmieni
    czyli - szemrani sąsiedzi więcej iż niż na Pradze Płn słowo daję, mało dobrze
    zaopatrzonych sklepów
    + bliskość Centrum, dobra lokalizacja, dojazd

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka