Dodaj do ulubionych

Stanisław Grzesiuk - bohater czy szaleniec?

IP: *.visp.energis.pl 19.12.07, 21:22
Witam.

Nie jestem pewien, ale chyba to forum będzie najodpowiedniejsze.
Otóż jakiś czas temu znalazłem w wikipedii biogram Stanisława
Grzesiuka. Kto zacz tłumaczyć chyba mieszkańcom Mokotowa nie trzeba,
a kto nie wie, to go w ogóle nie będzie interesować poniższy wpis.
Otóż mi się bardzo ten biogram nie spodobał. Zrobiono tam z
Grzesiuka nieomalże świętego a ja, na podstawie uważnej lektury Jego
książek, doszedłem do zupełnie odmiennych wniosków. Ja zawsze bardzo
lubiłem książki Grzesiuka (piosenek już nie:), pióro miał świetne,
poczucie humoru takoż. Ale na bohatera narodowego to mi nie bardzo
pasował (chodzi o okres przed obozem i po powrocie z obozu). Postać
jedna i ta sama, źródła ogólnie dostępne a wnioski wyszły krańcowo
różne. Próbowałem umieścić w wikipedii swój, być może nieco
kontrowersyjny, punkt widzenia, ale na internetach się nie znam, i w
końcu pojawił się komunikat: "Ten artykuł był prawdopodobnie celem
wandalizmu i oczekuje na weryfikację. Bugbot cofnął edycję
użytkownika Czapla555". Nigdy nie byłem wandalem, o wszystkim co
napisałem wiem z autobiograficznych książek Grzesiuka. Mój wpis tam
jest, ale ukryty, czeka na ocenę moderatora. Tytuł wątku to "Brzytwa
w ręku małpy" - dosł. cytat z "Boso, ale w ostrogach"
Czy ktoś z Was doszedł do podobnych konkluzji jak ja, czy też może
gdzieś popełniłem błąd w rozumowaniu albo czytać nie umiem? Czy też
może kalam własne gniazdo? Czy bieganie pijanego w sztok faceta z
pistoletem w dłoni po warszawskim tramwaju i celowanie do pleców
przypadkowego Niemca to jest naprawdę "akcja antyniemiecka"?
Tylko błagam, bez inwektyw, wyzwisk i tym podobnych. Jeśli można to
tak sucho, precyzyjnie i merytorycznie. Mnie najbardziej zdenerwował
w biogramie wpis jakoby Grzesiuk dowodził w jakiś zbrojnych akcjach
przeciwko Niemcom z ramienia podziemia. Moim zdaniem nic takiego
absolutnie nie miało miejsca, ale może coś przeoczyłem. Cytaty z
książek dawałem z pamięci, mogą więc być drobne błędy stylistyczne,
ale zawsze sens wypowiedzi jest oddany prawidłowo.

Pozdrawiam

Czapla555
Edytor zaawansowany
  • Gość: jacek IP: *.gprs.plus.pl 19.12.07, 23:53
    Grzesiuk był barwną postacią, ale na pewno nie bohaterem narodowym. Ale wpis na
    Wikipedii chyba nie czyni z niego takiego znów bohatera? Kwestia interpretacji...
  • Gość: Gela IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 20.12.07, 09:22
    Zdecydowanie masz rację,robienie z Grzesiuka bohatera to lekka przesada,na pewno
    był barwną postacią ale nie przesadzajmy z tym bohaterstwem.Moim zdaniem to po
    prostu pijacka fantazja,bo chyba dla nikogo nie jest tajemnicą,że On niestety
    był alkoholikiem i wcale się z tym nie krył.Jeśli ktoś uważnie przeczyta Jego
    książki to znajdzie w nich jego walkę z nałogiem- nie tylko z gruźlicą.Wydaje mi
    się,że On sam chyba wcale by nie chciał żeby robić z niego bohatera
  • Gość: szacunek dla G IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.09, 23:33
    A któż to jest bohater? Czy to ten,który siedzi teraz przed
    monitorem i popisuje się swoją elokwencją, nie znając tematu!!!
    A sięgnij głębiej w historię i dowiedz się czym był obóz
    koncentracyjny

    Nie osądzaj człowieka, bo skąd wiesz jak smakuje jabłko,skoro
    patrzysz tylko na drzewo....
    przeczytajcie wszyskie książki, a także posłuchajcie
    piosenek,wywiadów radiowych i nie tylko.., czy tutaj chodzi o
    bohatera???
  • Gość: Czapla55 IP: *.visp.energis.pl 20.12.07, 19:19
    > Ale wpis na
    > Wikipedii chyba nie czyni z niego takiego znów bohatera?
    > Kwestia interpretacji.

    Chyba trzeba sprawdzić wcześniejsze wersje biogramu (o ile jest taka
    możliwość), bo tam ciągle coś się zmienia. Ja po przeczytaniu tego
    pierwszego biogramu odniosłem wrażenie, że Grzesiuk wygrał II wojnę
    światową :).

    Co do tej rzekomej strasznej biedy i utrzymywania przez Grzesiuka
    matki i siostry to też mi coś nie pasuje. Z książki wynika, że
    Grzesiuk miał radio. Skoro zrzucił je z okna i porąbał siekierą to
    znaczy, że nie było to słuchawkowe radyjko detekcyjne na kryształek,
    ale porządna superheterodyna. Nie był to sprzęt w owych czasach
    ogólnie dostępny ani tani. Biedoty nie było wówczas stać na takie
    urządzenia. No ale może kupił je od Olka-złodzieja za 20% ceny w
    ramach walki o nowy, lepszy ustrój :).

    Pozdrawiam

    Czapla
  • Gość: radioelektroniczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.09, 21:44
    "to znaczy, że nie było to słuchawkowe radyjko detekcyjne na kryształek, ale porządna superheterodyna."

    Nic podobnego. To znaczy jedynie, że jesteś Czapla55 kolejnym dzieciakiem z Neostrady, co o niczym nie ma pojęcia za to gębę drze ile wlezie i pluje na każdego, co mu się pod rękę nawinie.
    Misiaczku zwany również Czaplą, nie masz najmniejszego pojęcia o czym piszesz, a raczej bzdurzysz. Pomiędzy kryształkowym odbiornikiem radiowym na słuchawki, a superheterodyną istnieje cała przepaść. Zanim z radia na kryształkach wykształciła się heterodyna, to przedtem była autodyna w kilku wersjach, następnie ekradyna, potem neutrodyna, a opisywana przez ciebie superheterodyna długo, długo później. Stąd widać jasno, że o tamtych czasach wiesz tyle co garbaty mnich ze średniowiecza o teorii względności.
    Zajmij się więc Czaplo55, dzieciaku z Neo pluciem na kolegów z piaskownicy, bo o innych sprawach masz gó...ane pojęcie. A na pewno nic nie wiesz o odbiornikach radiowych w roku 1939.

    Tutaj biedny dzieciaku możesz uzupełnić swoją wiedzę o odbiornikach radiowych, choć w dużym skrócie i uproszczeniu. Fakty są zdecydowanie inne od tego co ci babcia do poduszki opowiadała.

    historiaradia.neostrada.pl/Lata1925-1929.html
    Radio z głośnikiem (bez słuchawek), które dało się porąbać siekierą można było znaleźć na wielu warszawskich śmietnikach w bogatych osiedlach, w tamtym czasie. Lub kupić używane w lombardzie za kilka złotych. I często aby działało, nie trzeba było żadnych napraw. No chyba, że lampa pękła, albo się przepaliła.
    Zanim się zabierzesz ponownie do ględzenia o sprawach sprzed kilkudziesięciu lat, przeczytaj przed tym chociaż jedno malutkie opracowanie historyczne o tamtych czasach. Bo na razie to zrobiłeś z siebie pośmiewisko.
  • Gość: Zdzichu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.15, 19:48
    Babcia mu opowiadała o radiu? Jego babcia najprawdopodobniej w tamtym czasie pasała krowy. Tylko o tym mogła mu opowiadać. Ewentualnie o sposobach uprawy buraka,cebuli i kartofla. Czapla wygląda na typowego potomka osób z awansu społecznego. Zakompleksionych, nie mających większego pojęcia o historii i świecie, ale bardzo krzykliwych. Jak to Czaple. ;)
  • Gość: Bart IP: *.stansat.pl 18.03.10, 10:49
    Witam ja osobiście uważam grzesiuka za dobrego człowieka cwaniaka i
    kozaka umiejacego sobie w życiu poradzic ale bochaterem narodowym
    nie nazwał bym go napewno. Czytałem jego ksiażki wszystkie i
    przedstawiają one jego osobe w jako obrotnego człowieka który robił
    wszystko żeby przetrwać za młodych lat na Czerniakowie potem obozy
    koncentracyjne robił jak wszyscy walczył o przetrwanie i w szpitalu
    wiadomo walczył o życie ale był dobrym człowiekiek,koleżeńskim.
    Zreszta pisałem o nim prace na maturze z J.polskiego
  • Gość: domik IP: *.hostmonster.com 05.04.10, 14:38
    Nikt tu z Grzesiuka bohatera narodowego nie robi. Wręcz przeciwnie. Niektórzy
    starają się z niego zrobić jedynie pijaka i menela. Założyciel tematu i kilku
    bredzących o PRL. Dosyć to żałosne, ale sami sobie wystawiają nieciekawe świadectwo.
  • Gość: Górny Mokotów IP: *.swn.vectranet.pl 20.12.07, 10:05
    Wg mnie to tzw szemrana postać z Dolnego Mokotowa, napisał swoje
    wspomienia z pijacką wizją tego co miałoby być. Dużo fantazji, mógł
    zaistnieć w PRL-u bo było zapotrzebowanie na takie wspomienia. To
    wszystko.
  • Gość: rychu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.10, 21:23
    > mógł zaistnieć w PRL-u bo było zapotrzebowanie na takie wspomienia. > To wszystko.

    Faktycznie. Dzisiaj nie zaistniałby publicznie. Musiałby najpierw stać się Dodą, albo Jolą Rutowicz. Ale każda epoka promuje to wedle niej jest wartościowe.
  • Gość: realista01 IP: 94.103.150.* 20.03.10, 14:24
    Grzesiuk nie miał tlenionych, blond włosów i dużych, plastikowych cycków jak Doda. Do tego rzucał wiąchami tylko wtedy, kiedy była taka potrzeba. Nigdy aby zaistnieć medialnie. Nie miał też pluszowego, różowego konika jak Jola. I jak na złość, zamiast zdychać w ruskim gułagu, wykańczał się przez pięć lat w niemieckim obozie śmierci. Dzisiaj miałby zaistnieć publicznie? Niemożliwe.
  • rypioze 21.06.10, 19:26
    Górny Mokotów ma w zupełności rację.Widziałem Grzesiuka w telewizji
    ale też "na żywo" w tramwaju,chyba w roku 1962.Jechałem w kierunku
    Pragi Południe gdzie mieszkałem.Był wieczór.Na przystanku przy
    hotelu Polonia wsiadł,a własciwie wtoczył się kompletnie pijany
    nasz "bohater".Wyrażnie szukał,komu mógłby "strzelić głową".Nie
    zauważył nikogo godnego więc usiadł i zasnął.Nie wiem co było dalej
    bo wysiadłem na Rondzie Waszyngtona.Czytałem ostatnio "Boso ale w
    ostrogach".Powiem tylko tyle,że to jest "pic na wodę czyli
    fotomontarz".Było wtedy zapotrzebowanie na nagonkę na
    kościół,granatowych i biedę przedwojenną.Nie dziwota,że go tak
    lansowali.
  • Gość: felek zdankiewicz IP: *.146.40.14.nat.umts.dynamic.eranet.pl 24.06.10, 02:39
    Te, montarzysta,
    a zasadził ci ktoś kiedys kopa w d.pę?
    "nie dziwota", że z bańki od konduktora zarobiłeś szmondaku, za
    mińsko-mazowiecką facjate. :-D
  • Gość: Igor Wiktorska IP: 46.112.135.* 01.07.10, 23:30
    Każdego z nas można w ten sposób rozebrać do naga. Okaże się, że
    jesteśmy zdrajcami, pijakami, złodziejami itp. Tylko po co? Był,
    żył, pośpiewał, napisał. Dał do myślenia i tyle. A może aż tyle.
    Myślenia a nie chrzanienia o pierdach bez sensu. No chyba, że nie ma
    się swojego życia i wtedy trzeba pisać o Joli R.
  • Gość: lechu IP: *.servercabin.com 09.07.10, 18:26
    Rypioze głupoty piszesz i tyle. Wsiadł Grzesiuk po alkoholu do tramwaju,
    rozejrzał się, usiadł na siedzeniu i usnął? Normalnie niesamowita sensacja.
    Przynajmniej dla ciebie. Każdy spokojny człowiek po alkoholu wsiada, rozgląda
    się i siada jak jest wolne miejsce. Czasem i zasypia.
    Bronisz granatowej policji? AK wykonała wiele wyroków podczas okupacji na
    funkcjonariuszach granatowej policji, za współpracę z hitlerowcami. Nie podoba
    ci się? No i ten "biedny" kościół, ciągle oskarżany o chciwość, pazerność,
    mieszanie się do polityki i pedofilię. Szczególnie w ostatnich latach. Ale chyba
    pomyliłeś forum. To wątek o Grzesiuku, a nie kościele. Chociaż są tacy, którym
    się wszystko jednoznacznie kojarzy. A bieda, była, jest i długo jeszcze będzie.
    Zamiast starać się przywalać Grzesiukowi, lepiej popracuj nad własną ortografią,
    bo byki walisz, że aż przykro patrzeć.
  • Gość: Eliot IP: 178.73.48.* 27.09.10, 22:14
    Mijasz się z prawdą. W 1962 roku Grzesiuk nie pil alkoholu. Był zbyt chory, sam już od wiosny 1962 nie wychodził z domu, bo zdarzało mu się upaść na ulicy i to nie z powodu zamroczenia alkoholem.
  • Gość: kiner72 IP: *.dynamic.kabel-deutschland.de 11.06.15, 17:47
    a jaki mialby być człowiek styrany zyciem,obozem koncetracyjnym i brakiem płuc i śmiercią w oczach???zapijał...za parę dni miał umrzeć!Był kozakiem jak był zdrowy.
  • Gość: whyduck IP: 82.160.71.* 22.08.11, 16:22
    Warto czasem sie zastanowić nad tym co sie wypisuje nawet w tak płytkim medium jakim jest internet . Tyle... m.
  • mister1 20.12.07, 19:50
    zostawcie Grzesiuka w spokoju
  • Gość: dlotiwl IP: *.chello.pl 21.12.07, 20:01
    wszystkie trzy książki napisała na podstawie jego wizji i opowieści
    jego siostra
  • Gość: Czapla55 IP: *.visp.energis.pl 21.12.07, 22:45
    > wszystkie trzy książki napisała na podstawie jego wizji i
    opowieści
    > jego siostra


    Czy można wiedzieć skąd pochodzi ta informacja?
    Bo niedowiarek jestem :)

    Pozdrawiam

    Czapla55
  • Gość: fanstonsów IP: *.aster.pl 22.12.07, 03:52
    te, cvzapla!
    wetknij ten swój brudny dziób w swoją ... (no wiesz co to jest obieg zamknięty... ;)
    i przestań tu prowadzić swoją prywatną wojnę
    z legendą Staszka Grzesiuka
    do pięt Mu nie dorastasz frajerze, choć wódzią On nie gardził...
    "Nie masz cwaniaka
    Nad Warszawiaka
    Chcesz z nami zacząć?
    To se najpierw trumne kup..."
    Weź sie lepiej za biografie Flaszki Głódzia
    ten, dopiero zasłużony dla Warszawy i Mazowsza :-D
  • mister1 22.12.07, 12:06
    calkowicie popieram.Odchromolcie sie petaki od Grzesiuka,taka wasza
    w te i nazad mac!!!
  • Gość: Czapla55 IP: *.visp.energis.pl 23.12.07, 00:24
    > te, cvzapla!

    Ręka zadrżała przy tym "cv", znaczy się emocje jakieś są.

    wetknij ten swój brudny dziób w swoją ... (no wiesz co to jest obieg
    zamknięty... ;)

    Nie krępuj się, najwyżej moderator ci wytnie wiadomość. Jakbyś chciał użyć 8 i
    11 litery alfabetu to pisz z błędami, bo takie teksty automat potrafi wyciąć.

    > i przestań tu prowadzić swoją prywatną wojnę

    Prywatną? Prywatna to by była, gdyby Grzesiuk książek nie pisał. Drukowanych za
    publiczne pieniądze. To nie żadna wojna, tylko dyskusja o literaturze.

    > z legendą Staszka Grzesiuka

    Nie denerwuj się, w każdej legendzie jest jakieś źdźiebełko prawdy. BTW,
    pamiętasz może która z postaci Jego książek używała pseudonimu "Źdźiebełko"?

    > do pięt Mu nie dorastasz frajerze, choć wódzią On nie gardził...

    Pewnie że nie dorastam. Głowę mam dużo słabszą, wątrobę też. To skutek tego
    bimbru, z którym przesadzałem w młodości. No i laurkowego biogramu w wikipedii
    też nie mam... a wódzią też nie gardzę, tylko zdrowie i akcyza stoją mi na
    przeszkodzie.

    > "Nie masz cwaniaka
    > Nad Warszawiaka

    Ano nie masz. Tylko dlaczego ja się muszę zawsze wstydzić przed całą Polską, bo
    gdziekolwiek się pojawię i powiem skąd jestem, to zaraz wszyscy miejscowi
    myślą, że chcę ich okraść albo oszukać.

    > Chcesz z nami zacząć?
    > To se najpierw trumne kup..."

    Jak rozumiem to tylko cytat a nie groźba karalna? Wiesz my tu w Warszawie to
    zbyt strachliwi nie jesteśmy. Czy mnie pamięć nie myli, czy tam w tej piosence
    nie było jeszcze coś o Adolfie H.? Poza tym, to z jakimi to "nami"? Ja się tu
    urodziłem, stąd pochodzi moja rodzina, tu przeżyła Powstanie (nie wszyscy, bo
    przecież nikt za szafą u teścia nie siedział). Nie przyjechałem tu w młodości
    furmanką z żadnego Parzęczewa, Małkowa czy innego Garwolina, jak to się
    zdarzyło większości "Warszawiaków" dawniejszych i obecnych. Przeżyłem w stolicy
    więcej lat niż Grzesiuk, nawet jeśli dodać mu te lata obozowe i pobyty w
    sanatoriach.

    > Weź sie lepiej za biografie Flaszki Głódzia
    > ten, dopiero zasłużony dla Warszawy i Mazowsza :-D

    Nie da rady, ja widzisz kleru nie lubię. Powiedzmy, że też miałem kiedyś wpadkę
    z Darwinem. Nie znam Głódzia, nie wiedziałem że doi i prawdę mówiąc mało mnie
    to interesuje. Książek o Warszawie też chyba nie pisywał, poza tym od tego
    tematu to są lepsi goście ode mnie. Nie mam zamiaru odwalać za nich roboty i
    odbierać im chleb :).

    Widzisz ty nic nie zrozumiałeś. Ja wcale nie walczę z Grzesiukiem, tylko z
    mitami. Jego książki przeczytałem jednym tchem, w przeciwieństwie np. do
    mistera1. Gdyby tam zajrzał nie wrzeszczałby tak jak ten dyrektor w szkole
    Grzesiuka (sprawa Marszałka, który też używa "Olla Gum":). Dla Grzesiuka też
    nie było żadnych autorytetów, pewnie by się wściekł za taką obronę jaką
    zafundował mu mister1. "taka wasza w te i nazad mac!!!" - nie jest
    to "artystyczna wiązanka słupów telegraficznych", ale mister1 bał się pewnie,
    że ten automat wytnie mu posta.

    Co do tych mitów, spróbuję rozjaśnić, już bez Grzesiuka, żeby "nie szargać
    świętości" i żeby mister1 znowu się nie czepiał. Te mity zaistniały bardzo
    mocno w świadomości zwłaszcza u tych "nowych" Warszawiaków. Uwierzyła w nie
    jakaś potworna ilość gości a przecież niemożliwe jest, żeby aż tylu frajerów
    chodziło po świecie. Jest więc społeczne zapotrzebowanie na pewne mity i
    dlatego one funkcjonują. Klasyczny przykład to ta kolumna Zygmunta. Wiadomo kto
    to wymyślił, wiadomo kiedy i po co, a mit dalej funkcjonuje w narodzie.
    Ostatnio jakiś brukowiec odgrzał sprawę pisząc całkiem poważnie, że to pewnie
    prawda, bo zdjęcie oszusta przecież opublikowała przedwojenna prasa. Niezły
    cyrk!

  • Gość: A IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 31.12.07, 15:00
    No właśnie,zupełnie po "polskiemu" Nie próbuj powiedzieć słowa prawdy bo obalisz
    mity.....to bzdura,totalna,dlaczego nie można mówić....przecież podobno żyjemy w
    wolnym kraju,Nie ma ludzi bez wad i nie popełniających błędów i Grzesiuk też nie
    jest wyjątkiem.Z całą sympatią dla niego,był po prostu taki jaki był i nie ma co
    robić z niego bohatera, a że ludzie chcą na jego temat dowiedzieć się prawdy to
    znaczy że nie jest im obojętny,ale niech będzie to prawda nie zafałszowane mity.
    kolega Mister niech da sobie spokój,niech przeczyta książki o których mówimy i
    przestanie głupio się odgrażać.Niech podejmie dyskusję,poda argumenty.......
    Grzesiuk wódzią nie gardził,był na pewno bardzo barwną postacią,lubię jego
    piosenki,ale nie chciałabym mieć np takiego ojca czy męża....co innego posłuchać
    fajnych tekstów z płyty,a co innego mieć kogoś takiego na co dzień w domu.....
  • Gość: prosiakxx IP: *.c196.msk.pl 16.11.08, 16:27
    Panowie,nie zapominajmy,ze zyjemy w zupełnie innych czasach...Gdybysmy MY
    trafili w tamte czasy,pewnie nawet tygodnia byśmy nie przeżyli,i taka jest
    prawda!Był twardzielem i tego nikt mu nie odbierze!Niewielu przeżyło ten
    straszny okres...Na początku ksiązki"5 lat kacetu"Grzesiuk mądrze napisał:"niech
    ten kto tam nie był,nie osądza postępowania tych co tam byli..."Chylę czoła
    przed S.Grzesiukiem.Pozdrawiam!
  • Gość: rychoo_3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 21:00
    > No właśnie,zupełnie po "polskiemu" Nie próbuj powiedzieć słowa prawdy bo obalisz mity....

    Widzisz tu jakąś prawdę? Po prostu gościu uczepił się Grzesiuka. Widać mu się nie spodobał.
  • Gość: Marek 099 IP: *.mobile.playmobile.pl 17.12.09, 22:39
    Panie Czapla ,niech sie pan nie wypowada w sprawiach o ktorych nie
    ma Pan najmniejszego pojecia .Pana wypowiedż to tylko dyletanctwo,
    brak szacunku do drugiego człowieka!!!dla pana to Stanisław
    Grzesiuk ,to jest PAN Stanisław Grzesiuk!.I niech pan nie robi
    zamieszania bo to jest żenujące.
  • Gość: odma IP: *.tktelekom.pl 01.12.14, 03:18
    Niestety nie masz racji. Wszystkie trzy książki 📚 Stanisław Grzesiuk napisal sam. Potwierdził to syn, Pan Marek, prezentując nawet rękopisy pisane najpierw na maszynie dopisania a potem odręcznie .
  • Gość: Igor Wiktorska IP: 46.112.135.* 01.07.10, 23:32
    Popieram całym sobą!!!
  • Gość: dlotiwl IP: *.chello.pl 21.11.08, 19:03
    Grzesiuk tylko starał się ( z powodzeniem) stworzyć swój mit złego i
    charakternego twardziela , w rzeczywistości był chłopcem z "dobrego domu " ..
    poczytajcie sobie wspomnienia Jego siostry...
  • Gość: Ola IP: *.acn.waw.pl 24.11.08, 00:07
    A gdzie można te wspomnienia przeczytać? zostały wydane?
  • Gość: dg IP: 95.49.109.* 24.02.18, 16:59
    Siostra Grzesiuka nie napisała żadnych wspomnień. Coś się Oli najwyraźniej pomerdało.
  • Gość: rychu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.10, 21:30
    > poczytajcie sobie wspomnienia Jego siostry...

    A twoja siostra wie wszystko o tobie? I na starość będzie potrafiła opowiedzieć wiernie każdy szczegół z twojego życiorysu? To współczuję. Jesteś zbyt metroseksualny. Prawdziwi faceci mają wiele tajemnic przed swoimi siostrami. Wie o tym każdy normalny mężczyzna.
  • Gość: a. IP: *.acn.waw.pl 09.12.08, 17:08
    nie wiem, czy bohater czy szaleniec. wiem jedno, jego książki połknęłam
    (jeszcze w podstwówce albo w liceum) i wracam do nich całe życie. jest w nich
    kawał prawdy, takiej ludzkiej prawdy o życiu.
  • Gość: Mokotów IP: *.swn.vectranet.pl 10.12.08, 10:18
    Trchę cwaniactwa, fantazji, a i tematyka która mogła funkcjonować
    tylko na zapotrzebowanie PRL. To wszystko.
  • Gość: czytelnik IP: 94.254.248.* 11.02.10, 16:30
    szkoda tych co siedza teraz w cieplym domu popijaja kawe i pisza bzdury 99%z nas
    zucila by sie na druty a on walczyl o zycie i to jest wielkie zastanowcie sie
    ludzie nad swoja krytyka
  • Gość: krzychoo27 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.09, 18:24
    Wchodzę na Wikipedię, czytam o Grzesiuku i nigdzie nie widzę żeby twierdzono, że
    jest on nadzwyczajnym bohaterem. Po prostu notka biograficzna jakich wiele na Wiki.
    Za to w historii edycji sporo ciekawostek. Jest wpis działalności czapli55. Ten
    osobnik nie dostał bana za problemy techniczne, tylko za chamskie i ordynarne
    wpisy jakie wsadzał w artykule. Kolejny świr co internet uważa za dobry sposób
    na swoje kompleksy. A jak go zbanują za głupotę i chamstwo, to płacze po sieci
    jaki on biedny.
  • Gość: fanstonsów IP: *.mobile.playmobile.pl 24.07.09, 20:32
    Właśnie. Przyjdzie taka wsiowa menda na warszawskie forum i mendzi coś o swoich warszawskich przodkach. Pogromca mitów, hehehe. Zajmij się lepiej tymi mitami o swoich warszawskich korzeniach, jak już wyjmiesz dziób z obiegu zamkniętego. ;)
    Tutaj piosenka dla ciebie czaplaku. Nie napisał jej Stanisław Grzesiuk
    bo to charakterny chłopak był i nie lubił ku.wić bez potrzeby. :-D

    www.youtube.com/watch?v=myTktAvNM1w
    Ostatnia zwrotka ciebie nie dotyczy, ze zrozumiałych względów...
  • Gość: kinga_28 IP: 67.159.44.* 01.08.09, 19:15
    Ten czapla555 to zwykły wandal. On cały czas bruździ w wikipedii w haśle o
    Grzesiuku. Ciągle wpisuje swoje komentarze do treści artykułu i ją złośliwie
    zmienia i ciągle są one usuwane przez redaktorów. Wyjątkowo upierdliwy
    człowieczek. Ostatnio rozrabiał w maju tego roku.
    Chyba ma jakąś obsesję. Historia edycji hasła o Grzesiuku to raczej historia
    obsesji czapli555.
  • Gość: Czapla555 IP: 85.222.87.* 07.10.09, 01:12
    > Ten czapla555 to zwykły wandal. On cały czas bruździ w wikipedii w
    > haśle o Grzesiuku. Ciągle wpisuje swoje komentarze do treści
    > artykułu i ją złośliwie
    > zmienia

    Nic złośliwie nie zmieniałem. Autor biogramu po prostu nie
    przeczytał książek Grzesiuka.

    Artykuł został napisany nieprofesjonalnie, chodziło mu tylko o
    przopagowanie komunizmu. On nie ma pojęcia o aparacie krytycznym.

    > i ciągle są one usuwane przez redaktorów. Wyjątkowo upierdliwy
    > człowieczek. Ostatnio rozrabiał w maju tego roku.

    No to niebawem narozrabia znowu. Wyślę tekst bezpośrenio do redakcji
    wikipedii, podeślę też do paru gazet. O to Ci chodziło? Publikowanie
    takich laurkowych biogramów przez gościa który nie przeczytał
    książek Grzesiuka to kompromitacja.

    > Chyba ma jakąś obsesję. Historia edycji hasła o Grzesiuku to
    > raczej historia obsesji czapli555.

    Przytocz choć jedno sformułowanien w którym Czapla555 nie zachował
    warsztatu historycznego. Jeśli można to precyzyjnie zacytuj i
    przytocz źródło, czyli książkę Grzesiuka (z datą wydania i numerem
    strony) aby udowodnić Czapli 555 kłamstwo, przeinaczenie lub nawet
    drobną nieścisłość.
  • Gość: ornitolog IP: *.multimo.pl 07.10.09, 16:12
    O! czapla znowu wyciągnęła dziubek z d.py...
  • Gość: Tomasz IP: *.bb.sky.com 06.08.14, 12:14
    Prymityw jesteś i tyle. Odpowiedz czapli555 na jego pytania, a nie wtykasz głowę w piasek, strusi trolu, nie odnosząc się do meritum tylko atakując personalnie.
  • Gość: mirek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.14, 13:06
    Na pytania osób mających problemy z psychiką, się nie odpowiada. Te osoby się leczy. Internet to medium gdzie każdy może napisać dowolną bzdurę. To właśnie robi czapla. Najpierw trolluje i śmieci na wiki, teraz tutaj. Ciekawe dlaczego go bronisz?
  • Gość: ramzes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.09, 18:09
    "Nic złośliwie nie zmieniałem"

    Kłamiesz. Konto Czapla5555 została zablokowane za wandalizm i zapisane w
    Wikipedii w rejestrze nadużyć.

    pl.wikipedia.org/wiki/Specjalna:Wk%C5%82ad/Czapla5555
    A teraz zobaczymy jakie teksty Czapla chciał przemyć w encyklopedycznym
    życiorysie Grzesiuka.

    "Wspomniana powieść jest pełna przekłamań i niekonsekwencji. Uważny czytelnik
    bez kłopotu wychwyci nachalną propagandę komunistyczną, związaną z okresem w
    którym książkę wydano (okres nasilonej walki z kościołem) a także zupełnie
    nierealne, propagandowe opisy rzeczywistości. Np. koledzy Grzesiuka trudniący
    się pospolitym szabrem w czasie oblężenia Warszawy w 1939 r. są przedstawieni
    wręcz jako bohaterzy, złodzieje to ...antyfaszyści, a pijackie ekscesy to
    ...walka z Niemcami. Grzesiuk sugeruje, że nie było żadnych prześladowań Niemców
    przed 1939 r. ("Boso ale w ostrogach", Książka i Wiedza 1966 r., s 213) ale
    jednocześnie opisuje precyzyjnie te prześladowania (op. cit. s. 184). Tym,
    którzy nie czytali książki wyjaśniam, że chodziło o Niemca, który nie zdjął w
    knajpie czapki gdy pijane Wojsko Polskie śpiewało Rotę. Dostał człowiek w łeb,
    następnie pouczono go o tej pieśni i nakazano spożyć szklankę wódki. Kiedy
    odmówił, przystawiono mu pistolet do brzucha i nakazano: "pij, bo cię chamie
    zastrzelę" (op. cit.). Takich niekonsekwencji w "Boso ale w ostrogach" jest
    zresztą dużo więcej.
    Wspomniana pozycja wyrządziła wielkie szkody w mentalności samych warszawiaków,
    stanowiła też przez wiele lat pożywkę dla knajackiej ideologii środowiska
    przestępczego w PRL-u. Środowisko marginesu społecznego, gloryfikowane przez
    Grzesiuka jest przedstawione bez żadnego krytycznego spojrzenia co w
    dzisiejszych czasach nieco dziwi czytelnika. Na uwagę zasługuje potworny,
    umotywowany tylko kompleksami autora, antyinteligenki amok, przewijający się we
    wszystkich pracach Grzesiuka. W ostatnim rozdziale "Boso..." pt. "Nie ma życia"
    jest zawarta smutna refleksja, która stanowi nie tylko zaprzeczenie całej treści
    książki, ale również idei, które Grzesiuk starał się propagować."

    http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Stanis%C5%82aw_Grzesiuk&action=historysubmit&diff=17178330&oldid=17165354

    I właśnie tak wygląda "warsztat" Czapli. To ma być wedle niego życiorys
    S.Grzesiuka. Czapla nie jest w stanie zrozumieć, że encyklopedyczny życiorys nie
    jest dobrym miejscem na zamieszczanie osobistych resentymentów. Do tego Czapla
    nie jest w stanie nawet zauważyć, że encyklopedyczna notatka, którą zmienia
    wedle własnego kaprysu, nie jest recenzją o książkach S. Grzesiuka, ale ma być
    biogramem autora. Na szczęście wiedzą to redaktorzy Wikipedii.

    Czapli pozostaje już jedynie pokrzykiwanie o źródłach, warsztatach i
    propagowaniu komunizmu. Na zasadzie - krzycz głośno, a na pewno ktoś to zauważy.
    W finale sprawy nic tym nie osiągnie. Ale co narozrabia, co zamąci, na kogo
    napluje, to będzie stanowić jego radość.

  • Gość: żenada IP: 67.159.44.* 30.10.09, 23:45
    Czapla55 napisała:

    "Grzesiuk sugeruje, że nie było żadnych prześladowań Niemców
    przed 1939 r. ("Boso ale w ostrogach", Książka i Wiedza 1966 r., s 213) ale
    jednocześnie opisuje precyzyjnie te prześladowania (op. cit. s. 184). Tym,
    którzy nie czytali książki wyjaśniam, że chodziło o Niemca, który nie zdjął w
    knajpie czapki gdy pijane Wojsko Polskie śpiewało Rotę. Dostał człowiek w łeb,
    następnie pouczono go o tej pieśni i nakazano spożyć szklankę wódki"

    Pijane Wojsko Polskie biło niewinnych Niemców a potem poiło ich wódką? I do tego
    jeszcze śpiewało Rotę?
    Taa... czemu mnie wcale nie dziwi, że tę Czaplę ktoś poniżej nazywa
    folksdojczem? Jeszcze chwila a Czapla zacznie udowadniać jak to pijane Wojsko
    Polskie napadło na radiostację w Gliwicach. Szkoda śliny żeby na tę Czaplę splunąć.
  • Gość: dziniek_ IP: 65.49.14.* 12.07.11, 13:32
    To jest po prostu manipulacja faktami. Nie chodziło o Wojsko Polskie tylko młodych chłopaków z wakacyjnego obozu przysposobienia obronnego. Popili w knajpie i zrobili awanturę z jednym tubylcem. Na tej podstawie Czapla twierdzi, że przed wojną Polskie Wojsko prześladowało Niemców. Naprawdę trudno o większy idiotyzm.
  • Gość: Tomasz IP: *.bb.sky.com 06.08.14, 12:23
    Czapla prawdę napisał, nic obrażliwego tam nie znalazłem. Podparł swoje twierdzenia konkretnymi przykładami, podając nawet strony książek. Adwersarze w odpwiedzi przeprowadzają tylko ataki personalne, zero argumentów i merytorycznej dyskusji z konkretnymi zarzutami Czapli. Ale tylko ten, kto czytał książki Grzesiuka ten zrozumie, o co chodzi Czapli. Śmieszą mnie komentarze neostradowych ekspertów, którzy co najwyżej 5 lat kacetu liznęli, a teraz uchodzą za mądrali i rodowitych warszawiaków od czasu grodu ujazdowskiego niemalże.
  • Gość: norbi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.14, 20:17
    Waść raczysz żartować. Jego "zarzuty" są jedynie z gatunku niemerytorycznych resentymentów. Brak w nich sensu i logiki. Jeżeli zaś uważasz, że w całym wątku nikt sensownie wobec Czapli nie oponował, to świadczy tylko o tym, żeś waść wątku nie czytał.
    Polecam szczególnie opisy wandalizmów, jakich Czapla dopuszczał się na stronach Wikipedii poświęconych Grzesiukowi, za co został przez administratorów stamtąd usunięty. A ty jego wandalizm nazywasz merytorycznym działaniem.
  • Gość: cezary IP: 67.159.44.* 27.11.09, 18:52
    czapla555 napisał:

    "Przytocz choć jedno sformułowanien w którym Czapla555 nie zachował
    warsztatu historycznego. Jeśli można to precyzyjnie zacytuj i
    przytocz źródło, czyli książkę Grzesiuka (z datą wydania i numerem
    strony) aby udowodnić Czapli 555 kłamstwo, przeinaczenie lub nawet
    drobną nieścisłość."

    Ty czapla masz coś z głową zdecydowanie nie w porządku. Piszesz o sobie w osobie trzeciej? Gnębi cię nadmierny rozrost ego, problemy emocjonalne, czy choroba psychiczna?
  • Gość: Tomasz IP: *.bb.sky.com 06.08.14, 12:28
    Oooo, i kolejny atak personalny zamiast odpowiedzi na postawione pytanie. Wpisz sobie w google "ironia" to wtedy zrozumiesz, dlaczego Czapla pisał w trzeciej osobie. Ale odpowiedzieć Czapli konkretnie na jego pytanie możesz w pierwszej, o ile tak bardzo Cię to razi. Czekamy.
  • Gość: miki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.14, 13:11
    Wpisz sobie w Google "fiksacja", to wtedy zrozumiesz, dlaczego Czapla pisał w trzeciej osobie. Do tego naucz się odróżniać pytania, od stwierdzeń i oświadczeń, bo masz z tym najwyraźniej problem.
  • Gość: stalowy IP: 65.110.6.* 23.10.09, 17:50
    Oczywiście, że Grzesiuk był bohaterem. Zachował siłę i polskość przez pięć lat
    pobytu w hitlerowskich obozach śmierci, gdzie ludzie służyli za podpałkę w
    piecach, albo za zbiornik tłuszczu do przerobu na mydło.
    Osoba, która założyła ten temat to pewnie potomek jakiegoś folksdojcza.
    Żyjąc w Oświęcimiu albo Buchenwaldzie, ten cały Czapla za kromkę suchego chleba
    albo miskę zimnej zupy, pewnie sprzedałby matkę, ojca czy własne dzieci.
  • Gość: felek zdankiewicz IP: 188.33.155.* 24.10.09, 02:20
    jednym słowem, ta czapla to jakaś czaja (hubert) :-D
    i hak mu w smak,szmondakowi!
  • Gość: iga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.10, 12:36
    "Czytanie ze zrozumieniem"!!!!Dziwić się,że dane statystyczne bją na alarm,iż
    Polacy nie rozumieją tego co czytają.Nie potrafią interpretowac zawartych
    treści.Przeczytałam w Wikepedi inf.o Grzesiuku i za cholerę nie doczytałam sie
    jakiegoś gloryfikowania.Zwykłe,suche informacje,urodzony,mieszkał itp.Facet w
    swoich ksiązkach opisał życie w przedwojennej warszawie,okres wojny i po
    wojnie,a że było to bardzo burzliwe życie z perspektywy lat patrząc,to i
    komentarze teraz sa różne.Dla mnie Grzesiuk to postac barwna,ciekawa,choć w
    tamtych czasach był pewnie "zwykłym",przeciętnym chłopakiem z ferajny.Takich jak
    on było wielu,cwaniaków,"pijaków",drobnych złodziejaszków,ludzi dla których
    honor był sprawą nadrzędną.(nie to co dzisiaj niestety....)Przecież czytając
    "Boso,ale w ostrogach"mamy pełny opis zasad panujących w tamtym okresie,to był
    swoisty "kodeks honorowy" którego wszyscy się trzymali.Wpadł na pomysł żeby to
    opisać.Nie sądzę,zeby jego celem było zrobienie z siebie bohatera.Opisał co
    przeżył i tyle,a że dzięki temu zdobył sławę,to chwała mu za to!Osobiście,dla
    mnie jest on bohaterem tamtych czasów.Robił wszystko żeby dac sobie radę w tak
    trudnych warunkach,żeby przeżyć,robił to tak jak umiał.A obóz to już
    majstersztyk.Mój dziewiętnastoletni syn przeczytał jego książki z zapartm
    tchem.Był pod wielkim wrazeniem.Grzesiuk miał łeb na karku i tyle!!!!
  • Gość: Igor Wiktorska IP: 46.112.135.* 01.07.10, 23:45
    Iga kwiatuszku po twoim wpisie właściwie nie mam już nic do dodania.
    Dokładnie takie samo zdanie mam na ten temat i tyle. kłaniam siem
    szanownej pani
  • Gość: Tomasz IP: *.bb.sky.com 06.08.14, 12:30
    Dobre, dobre, ciekawe kogo sprzedał Bartoszewski, że zafundowali mu powrót pociągiem pierwszej klasy :D
  • Gość: makaron IP: 208.53.138.* 20.12.09, 17:37
    "znalazłem w wikipedii biogram Stanisława Grzesiuka"

    No i co z tego?

    "Zrobiono tam z Grzesiuka nieomalże świętego"

    Naprawdę? Myślę, że bredzisz. Podaj konkrety.

    "ja, na podstawie uważnej lektury Jego książek, doszedłem do zupełnie odmiennych
    wniosków."

    Masz prawo mieć swój punkt widzenia, ale nie masz prawa narzucać go innym. A to
    usiłowałeś zrobić w Wikipedii, dewastując treść biogramu Grzesiuka.

    "próbowałem umieścić w wikipedii swój, być może nieco kontrowersyjny, punkt
    widzenia, ale na internetach się nie znam, i w końcu pojawił się komunikat: "Ten
    artykuł był prawdopodobnie celem wandalizmu i oczekuje na weryfikację. Bugbot
    cofnął edycję użytkownika Czapla555"

    Wikipedia jest internetową encyklopedią. Nie ma w niej miejsca na brużdzenie i
    zamieszczanie swoich nie najmądrzejszych przemyśleń. Do tych ostatnich załóż
    pamiętnik. Napiszesz tam na co przyjdzie ci ochota. I nikt nie będzie wtedy miał
    o to pretensji. Bo na razie bazgrzesz po murach, wypisując swoje boleści. I masz
    gdzieś, że te mury są cudze i nie służą do bazgrania.
  • Gość: szacunek dla G IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.09, 23:39
    A któż to jest bohater? Czy to ten,który siedzi teraz przed
    monitorem i popisuje się swoją elokwencją, nie znając tematu!!!
    A sięgnij głębiej w historię i dowiedz się czym był obóz
    koncentracyjny
    Nie osądzaj człowieka, bo skąd wiesz jak smakuje jabłko,skoro
    patrzysz tylko na drzewo....
    przeczytajcie wszyskie książki, a także posłuchajcie
    piosenek,wywiadów radiowych i nie tylko.., czy tutaj chodzi o
    bohatera???
  • Gość: tomek IP: *.204.50.40.188.clients.your-server.de 20.01.10, 17:41
    Urodziłeś się Czapla idiotą, czy tylko lubisz takiego udawać?

    "Wspomniana pozycja ... stanowiła też przez wiele lat pożywkę dla knajackiej
    ideologii środowiska przestępczego w PRL-u."

    Knajackie środowisko nie czyta żadnych książek. Nie czytali nawet ówczesnego
    PRL-owskiego brukowca czyli "Expresu Wieczornego".
    Z tego co pamiętam, nikt też w sądach jako okoliczności łagodzących, nie
    przytaczał na swoją obronę, treści książek Grzesiuka. Wcale się nie dziwię, że
    takie bzdety wycięli z Wikipedii i założyli ci bana.

    "Środowisko marginesu społecznego, gloryfikowane przez Grzesiuka jest
    przedstawione bez żadnego krytycznego spojrzenia...
    ... W ostatnim rozdziale "Boso..." pt. "Nie ma życia"
    jest zawarta smutna refleksja, która stanowi nie tylko zaprzeczenie całej treści
    książki, ale również idei, które Grzesiuk starał się propagować."

    Grzesiuk nie gloryfikował marginesu społecznego. On go tylko opisywał - panujące
    tam warunki, zwyczaje i prawa. Ale widać, że dla osoby o mentalności powiatowego
    katechety z gimnazjum, te dwie sprawy są nie do odróżnienia. Toteż i nic
    dziwnego, iż nie jesteś w stanie zrozumieć zakończenia "Boso, ale w ostrogach".

    I żebyś ty Czapla był jeszcze facetem. Nawet i głupim. Ale jesteś zwykłą ciotą,
    która wyrzucona za wandalizm z Wikipedii i wypisywanie głupot, rozpacza potem po
    innych forach. Jaka ona biedna i skrzywdzona. Kłamiąc i manipulując przy tym ile
    wlezie. Ale widocznie matoły wychowane w środowisku marginesu mentalnego,
    inaczej nie umieją.

  • Gość: felek zdankiewicz IP: 188.33.125.* 26.01.10, 01:52
    czapla nikogo nie udaje.
    idioty, to już zupełnie nie.

    www.youtube.com/watch?v=BY4xpZwkGec
  • Gość: Tomasz IP: *.bb.sky.com 06.08.14, 12:36
    Czytając Twoją odpowiedź, mam wrażenie, właściwie to pewność, że książek w ręku nie miałeś, chyba, że akurat wynosiłeś na makulaturę,a z kulturą jesteś na bakier, nawet z tą typową dla "marginesu mentalnego". Ot, typowy współczensy Polak, któremu wydaje się, że jego punkt widzenia muszą przyjąc bezkrytycznie wszyscy wokół, bo jak nie, to "cioty, chamy i wieśniaki". Kolega Bartoszewskiego, czy jak?
  • Gość: norbi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.14, 20:23
    Dziękujemy za podzielenie się swoimi wrażeniami. Ale ponieważ na ich poparcie nie przytoczyłeś żadnego argumentu, tylko personalnie atakujesz człowieka, twoja wypowiedź jest tylko trollowaniem.
  • Gość: Malwina IP: *.chello.pl 09.11.10, 21:07
    Zdecydowanie Grzesiuk święty nie był, choćby ze względu na to, że był ateistą;)
    Przeczytałam ostatnio "Boso,..." i zachwyciłam się. Książka opowiada historię "szarych" ludzi, którzy okazują się jednak być bardzo barwnymi postaciami.

    Wielką zaletą książki jest to, żenapisana jest o Warszawie pod okupacją bez zbędnego patosu (którego nie szczędził np. A.Kamiński). Skoro więc sam Grzesiuk tak o sobie pisał, to i artykuł powinien być podobny.

    Zgadzam się z Tobą, że kreowanie Go na wielką personę historyczną jest niezgodne z zawartością jego książek (a napewno tej jednej).
  • Gość: zniesmaczony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.11, 16:48
    >Zdecydowanie Grzesiuk święty nie był, choćby ze względu na to, że był ateistą;)

    Znam kilku ateistów, którzy powinni iść żywcem do nieba. Znam wielu katolików biegających co niedzielę do kościoła, a kradnących i kłamiących ile wlezie. Pełnych nienawiści do każdego, kto sobą reprezentuje jakiś poziom.

    >Zgadzam się z Tobą, że kreowanie Go na wielką personę historyczną jest niezgodne z zawartością jego książek

    Za to ja nie zgadzam się z tezą, którą usiłuje lansować założyciel tematu. Wedle niego Grzesiuk to jedynie pijak, menel i złodziej. Ale podobno każdy jest w stanie ocenić innych tylko wedle tego, co w nim samym siedzi.
  • Gość: rudy kapo IP: *.206.115.29.static.telsat.wroc.pl 16.05.11, 21:43
    Czy Grzesiuk był bohaterem historycznym czy menelem i złodziejem? Był pewnie po trosze tym i tym. Mnie tylko ciekawi jedno - czy wszystko to co opisuje w swoich książkach jest prawdą. Myślę, że nie sposób pamiętac tak szczegółowo swojego życia jak opisuje je Grzesiuk. Bardzo możliwe, że wiele historii po prostu wymyślił albo przynajmniej dopowiedział po swojemu, i wcale nie twierdzę, że nie na potrzeby tamtejszego ustroju.
    peace!
  • Gość: felek zdankiewicz IP: *.204.46.164.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 06.06.11, 01:17
    > Czy Grzesiuk był bohaterem historycznym czy menelem i złodziejem? Był pewnie po
    > trosze tym i tym.



    ty jesteś frajerem, zwykłą mendą i idiotą.
    po trosze...


    (...)Każdy z nas w innym końcu był świata, każdy z nas cudem żyje do dziś.
    Feluś lagry niemieckie oblatał, Piekutoszczak na wschód musiał iść.
    No i ja na Pawiaku dwa lata, a i w lesie przynajmniej ze dwa.
    Każdy z nas dość już przeszedł, historię swą ma: Piekutoszczak, Feluś i ja.(...)
  • Gość: maut IP: *.206.115.29.static.telsat.wroc.pl 10.06.11, 20:14
    Menelem i złodziejem napewno nigdy nie był. Nie pozwoliłby sobie na to, zbyt charakterny był przecież. Co za głupoty! A bohaterem był napewno - jedynym w swoim rodzaju i chwała mu za to!
  • Gość: arti IP: *.sieradz.vectranet.pl 11.07.11, 08:36
    Na pewno był barwna postacią przedwojennej Warszawy.Bohaterem raczej nie by.
  • Gość: Tomasz IP: *.bb.sky.com 06.08.14, 12:39
    Kolejny inteligent przywieziony na furmance, a może i sam fornal ze dwora, sądząc po słownictwie i po sposobie odzywania się do innych. Żałosne.
  • Gość: norbi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.14, 20:26
    Złożyłeś doskonałą samokrytykę. Składam gratulacje za szczery opis własnej osoby. :)
  • Gość: tevez IP: *.range109-154.btcentralplus.com 17.12.12, 00:53
    Scenka w pociągu w przedziale "Nur Fur Deutsche" w "Boso ale.." jak dla mnie mocno naciągana! Wspomnienia ,wspomnieniami ale kto to teraz zweryfikuje? Inny cwaniak? Fajne opowieści o życiu w przedwojennej Warszawie oczyma cwaniaka - to wszystko pisana prostym, nieskomplikowanym artystycznie językiem!
  • Gość: marek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.11, 04:25
    wszdłem w tój wpis nie wiem poco

    ale jak nuz jexstem to cośs skrobne

    dlamnie jestes h... nie acet5 bo0 wojnyn n

    a h... n ie wy chodzimi pisanie bo jestm piojmy
  • Gość: jpzek IP: *.krawarkon.pl 01.01.12, 00:48
    cxesc mrek tez jrsenm pjsny
    niw wi
    dbrgo rku
  • Gość: szwagier IP: *.tel.tkb.net.pl 10.09.12, 23:24
    Muszę Ci natrzeć uszu.To, że po pijanemu celował w plecy Niemca z pistoletu to świadczy właśnie, że świętym nie był o czym zresztą wielokrotnie pisał. Ale ciężkie warunki przedwojennej Warszawy w jakich się wychowywał, doskonale sprawdziły się w jeszcze cięższych obozowych warunkach. Dziś to nawet po sieci nie szukaj wsparcia, bo już warunki jakie były w czasie Komuny, a dziś są nieporównywalne, nie mówiąc już o przedwojniu. Dobrze, że znalazł się ktoś kto pozwolił nam poznać jak było. Pozdrawiam.
  • Gość: 1922 IP: 95.108.117.* 25.11.12, 19:17
    Przeczytalem jego ksiazki.Przed wojna taki chlopak z dzisiejszej bandy.Pewnie dzisiaj bylby kibolem z zylety.Dzieki zasadom i cwaniactwu nabytym na ulicznym harvardzie dal rade w obozie.Szacunek.NIe wiem o co te cale halo.Kazdy ocenia swoja miara i tyle.Ja ocenilem ze swojego punktu widzenia.Dla policjanta byl zlodziejem a dla kibola prawdziwym polskim patriota.A ze encyklopedia nie jest miejscem na narzucanie swoich wizji to juz inna sprawa.Spokoju zycze.Pozdrawiam.
  • Gość: leonidas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.12, 16:05
    Kibolami z żylety zostają ci co nie mają w życiu żadnych zainteresowań, ani ambicji. Coś kiepsko czytałeś, bo Grzesiuk może i za młodu trochę się łobuzował, ale miał swoje zasady i szacunek dla drugiej osoby. A kibole to tylko banda troglodytów.
    Złodziejem też Grzesiuk nie był. Coś koleś fantazjujesz.
  • Gość: 1922 IP: 95.108.117.* 04.12.12, 15:35
    Sęk w tym ze Ty nie znasz osobiscie ani jednego kibola,dlatego glupoty wypisujesz i sie osmieszasz.Kibol to nie tylko to co w tvn czy gw.Sam nim nie jestem ale kilku znam i wypisz wymaluj Grzesiuk.No a jesli G nie zdarzało sie krasc to chyba inne ksiazki czytalismy.
  • Gość: asf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.13, 10:34
    Wypisz wymaluj Grzesiuk? Znaczy co? Grają na mandolinie tak jak on? Nie zaczepiają słabszych od siebie? Nie rzucają bluzgami jak są na mieście? Traktują z szacunkiem kobiety? Chcesz powiedzieć, że tacy są kibole? To ty ich najwyraźniej nie znasz synek.
  • Gość: Tomasz IP: *.bb.sky.com 06.08.14, 12:46
    No to widzę, że kolega książek Grzesiuka nie przeczytał, ale do sądów pierwszy :D Nie był złodziejem, to znaczy, że nie kradł? Hahaha, dobre, naprawdę świetne. Poznaj eksperta! A co do kibiców, to żeś się zagalopował, znam niejednego, którego pasje nie sprowadzają się tylko do kibicowania na meczach. Znasz osobiście wszystkich, że tak generalizujesz i obrażasz?
  • Gość: patryk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.14, 20:34
    Pomyliłeś wątek. Jest on o Grzesiuku, a nie o twoich znajomościach. Oszczędź wszystkim swojej arogancji.
  • boruta_wwa 11.01.13, 20:14
    Grzesiuk to LEGENDA Mokotowa a legendy się szanuje :-)

    B.
    --
    wawajpg.blox.pl/
  • pantalon 21.01.13, 14:35
    tekst o Grzesiuku rozwalający tony bzdur z tego wątku:

    www.rp.pl/artykul/9131,971993-Stanislaw-Grzesiuk---Boso--ale-w-oblokach.html

    PanTalon
  • Gość: Czapla IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.02.13, 23:15
    > tekst o Grzesiuku rozwalający tony bzdur z tego wątku:

    Dobre! Tego nie znałem. Teraz niech to przeczyta ten "moderator" z wiki...
  • Gość: wawiak IP: *.dynamic.chello.pl 22.02.13, 22:55
    czapla, ty znów wyjąłeś
    dziób z dupska?
  • Gość: robico IP: *.yolau.net 11.07.13, 01:14
    Na twoim miejscu Czapla siedziałbym z zamkniętym dziobem. Przeczytałem uważnie cały wątek. Wypisywałeś na Wikipedii, że pijani polscy żołnierze bili spokojnych Niemców przed wojną. I dobrze, że to wywali. Takie "rewelacje" to sobie pisz na blogu Eriki Steinbach wyrodku jeden. A nie w haśle o Grzesiuku, w polskiej Wikipedii
  • Gość: robico IP: *.yolau.net 11.07.13, 01:21
    Znaczy, że co? Grzesiuk nie siedział w obozie koncentracyjnym czy jak? To chcesz napisać? A to, że jego stara siostra chce przedstawić rodzinę w jak najlepszym świetle, to zupełnie zrozumiałe. Tyle, że z ojca Grzesiuka zrobiła zupełnego abstynenta, co jej wiarygodność mocno podważa.
  • Gość: Tomasz IP: *.bb.sky.com 06.08.14, 12:49
    Oczywiście, ale nie bezwarunkowo, jakby chcieli niektórzy. Merytoryczna dyskusja nie jest niczym złym i nie wolno każdego, kto nie zgadza się z treścią książek nazywać ciota, frajerem czy głupkiem.
  • Gość: patryk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.14, 20:37
    Pewnie, że nie każdego. Natomiast pewne rzeczy należy nazywać po imieniu. Swoje próby cenzury zachowaj dla siebie.
  • ganiutek 04.04.13, 22:09
    Widzę, że wątek żywy od kilku lat.
    koledze Czapli chodziło zapewne o ten zapis w Wikipedii: Zaangażował się w walkę z niemieckim okupantem[3][4], działając[5][6] w nowo powstałych polskich podziemnych siłach zbrojnych[ no ale autor tegoż powołuje się na źródło: Encyklopedia Warszawy,praca zbiorowa pod kierunkiem Barbary Petrozolin-Skowrońskiej, Wydawnictwa Naukowe PWN, Warszawa 1994, ISBN 83-01-08836-2.
    Z książek faktycznie nie wynika, ale może są inne źródła niż powieści autobiograficzne...
  • Gość: realista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.13, 00:20
    A ja myślę, że kolega Czapla powinien iść do psychologa. Przez 7 lat w tym wątku stara się wybielić za rozróby na wikipedii. Toż to normalnie fiksacja.
  • Gość: aeg IP: 37.157.199.* 16.07.13, 16:37
    Nie 7 tylko prawie 6. Ale to nie wiele zmienia. Ten czapla ma coś faktycznie narąbane w głowie.
  • Gość: wawiak IP: *.dynamic.chello.pl 12.08.13, 17:56
    czapla, to stary pier.dziel
    i w gacie też już narąbał. :-D
  • Gość: Tomasz IP: *.bb.sky.com 06.08.14, 12:51
    Zanim zaczniesz znowu obrażać, spróbuj odnieść się merytorycznie do stawianych przez Czaplę zarzutów wobec autora. Przestań pluć jadem i postaraj się zrozumieć, o czym ten gość pisze i o co mu chodzi. Bo jak na razie nikt z Was nie odpwiedział na jego pytania inaczej niż obrażając, wyzywając i atakując personalnie. Czekamy.
  • Gość: norbi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.14, 20:02
    Merytoryczne zarzuty stawiane przez Czaplę? Waść raczysz żartować. Jego "zarzuty" są jedynie z gatunku niemerytorycznych resentymentów. Brak w nich sensu i logiki. Jeżeli zaś uważasz, że w całym wątku nikt sensownie wobec Czapli nie oponował, to świadczy tylko o tym, żeś waść wątku nie czytał. Ja zauważałem co najmniej kilka wypowiedzi, które Czaplę rozkładają na łopatki. Kulturalnie i merytorycznie.
  • Gość: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.15, 22:02
    W całym wątku tylko dwie osoby piszą o sobie w liczbie mnogiej. Założyciel wątku Czapla, wypisujący głupoty i ty starający się go bronić. Chciałbym wierzyć, że to tylko przypadek, a nie kolejne wcielenie internetowego trolla.
  • Gość: Krzysztof Nowak IP: *.e-c.com 27.08.13, 18:12
    ganiutek przeczytałem całą dyskusję na Wikipedii.

    pl.wikipedia.org/wiki/Dyskusja:Stanisław_Grzesiuk
    Oponent Czapli przytoczył mu argument w postaci cytatu z "Encyklopedi Warszawy" już dawno. A wiesz co Czapla na to?

    "Ja nie bardzo wiem skąd się bierze taka wiara w słowo drukowane. Redaktor po prostu odwalił fuchę, co w tej branży jest dosyć częste, bo dostają grosze za swoją pracę."

    Czaplowatych nie interesują fakty. Oni mają misję do spełnienia. Muszą zmienić świat i historię wedle swoich kompleksów. Wtedy będą przez chwilę szczęśliwi. On ma głęboko w doopie Encyklopedię Warszawy. Czapla ma misję. :) Daj spokój. Koleś wchodzi na ten wątek od 6 lat i wypisuje bzdety. To przypadek kliniczny. Dla psychiatry. Fakty na niego nie działają. Tylko farmakologia może pomóc. :)
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.13, 22:50
    Moim zdaniem popadasz w jakąś zupełną przesadę.
    Na Wikipedii są suche informacje. Jest napisane, że rzeczywiście działał przeciw Niemcom w podziemiu. No bo taka jest prawda. Oczywiście, sam Grzesiuk przyznaje, że wynikało to bardziej z jego krnąbrnego charakteru niż z jakiegokolwiek heroizmu (choć akurat patriotyzmu nie można mu odmówić), sam zresztą nigdy się bohaterem nie nazywał. Ale to nie zmienia faktu, że Wikipedia tym razem mówi prawdę, tylko że nie wdaje się w szczegóły.
    Przytoczony przez ciebie argument na to, jakoby Grzesiuk nie był żadnym bohaterem jest moim zdaniem aż niesmaczny. Łatwo nam, ludziom żyjącym w wolnym kraju w 21 wieku krytykować takie zachowanie (którego zresztą później Grzesiuk sam żałował). Wyobraź sobie terror tamtych czasów, niemoc, jaką musieli czuć ludzie, już nie mówiąc o wyniszczającej biedzie. Tak zdesperowanemu człowiekowi może się zdarzyć, szczególnie pod wpływem alkoholu, dramatyczna chwila słabości. Ale zwróć też uwagę na to, że mógł wypowiedzieć najczarniejsze myśli, jakie mu przyszły do głowy, ale strzelić - nie strzelił. I choć może nas to przerażać lub odrzucać - nie nam to oceniać, nie w tych czasach.
    Ten właśnie argument, i cały twój komentarz, wskazuje moim zdaniem na to, że twój charakter musi mało przypominać charakter Grzesiuka, bo wydaje mi się, że w ogóle nie zrozumiałeś przekazu jego książek. Gdybyś zrozumiał, nawet nie przyszłoby ci do głowy zakładać temat "bohater czy szaleniec", jako że sam nigdy nie sugerował, że mógłby być tym pierwszym, a do nazywania go szaleńcem nie ma już zupełnie żadnych podstaw.
  • Gość: Tomasz IP: *.bb.sky.com 06.08.14, 12:55
    No i proszę, merytoryczna odpowiedź, jak widać można dyskutować kulturalnie i rzeczowo.
  • Gość: caspian 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.15, 20:26
    I właśnie tego należy życzyć Czapli plującemu jadem na Grzesiuka.
  • stanislawkkk 11.07.15, 20:22
    Postać Stanisława Grzesiuka jest dla mnie bardzo sympatyczna ,świetne pióro ,sam w wojsku migałem się od pracy jak on w obozie,taczka przed siebie i wędrowałem po jednostce do obiadu.Nie porównuje oczywiście obozu i zsw .Szacunek dla pana Stanisława ,miło że jest wspominany ,na forach .Proponuję spotkanie w Bristolu ,tak jak spotykał się Grzesiuk ze swoimi kolegami z obozu ,wtajemniczeni wiedzą kiedy ,a nie wtajemniczonych odsyłam do lektury,co wy na to ?
  • mister1 08.03.18, 18:47
    wspanialy pisarz - Boso ale w ostrogach,5 lat kacetu, Na marginesie zycia i swietny muzyk. Bohater.Przynajmniej moj!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.