Dodaj do ulubionych

5 zł za godzinę postoju na grodzonym osiedlu

IP: *.chello.pl 17.03.08, 23:25
Zabawna jest ta Maryna Wyględów: to świetny eksperyment psychologiczny in vivo, pokazujący że grodzenie nic nie daje, bo patologie przekroczą każdy płot, w szczególności ten oparty wyłącznie o (nawiasem mówiąc, dość niski, wziąwszy pod uwagę dostępność linii kredytowych) census majątkowy.
Edytor zaawansowany
  • Gość: wzd IP: *.MAN.atcom.net.pl 17.03.08, 23:25
    To jest liberalizm praktyczny!
    A Polska to kraj dobrobytu pod swiatłymi rzadami PO, w którym
    wszystkim jest dobrze, a nawet lepiej.
    I w tym kraju szczęśliwosci powszechnej bogaci powinni placic za
    wygode, spokój, ciszę i dobrostan.
    I tolerancje oraz milosc powszechną.
    I zgodę miedzy klasami spolecznymi bogatymi na miare swych zasług
    dla Europy!
    Nie rozumiem, dlaczego Gazeta czyni raban z powodu 5 zł - przecie
    sama wyznacza cene za egzemplarz i każdy kto chce musi wylozy na nia
    równowartosc kanapki z szynka. A glodnr dzieci z Bieszczad?
  • Gość: mzb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 00:37
    Dobrowolnie zamknąć się w gettcie to jest wyczyn :)
  • Gość: hegemon® IP: *.aster.pl 18.03.08, 09:03
    za darmo?

    czy juz naprawili?

  • Gość: Kottblum Hanna IP: *.crowley.pl 18.03.08, 09:31
    Chciało się mieszkać w luksusach?
    Trzeba było wziąć większy kredyt i garaż sobie wykupić.

    A u mnie na al. Wyzwolenia miejsc Ci dostatek.
  • Gość: jah IP: 192.193.216.* 31.07.08, 10:16
    trzeba sie chronic od pospulstwa
  • Gość: mk IP: *.fbx.proxad.net 12.08.08, 10:48
    Naucz sie ortografii Jah, bo twoj pozim wskazuje na bardzo pospolite
    braki w wyksztalceniu.
  • Gość: s IP: *.crowley.pl 18.03.08, 11:24
    Musisz w swoich manifestach politycznych popracować nad warstwą
    faktograficzną. Zgadnij, który prezydent Warszawy kładł pod to
    osiedle kamień węgielny z wielka pompą, mimo oczywistego faktu, że
    utrudnia ono wietrzenie centrum miasta od południa i niejasności z
    gopodarowaniem gruntami miejskimi (dla ułatwienia podpowiadam, że
    nie wywodził się z PO).
    A swoją drogą, jak ktoś dobrowolnie wprowadził sie do getta, to
    niech teraz nie narzeka. Zawsze może się wyprowadzić na osiedle dla
    normalnych.
  • Gość: dzw IP: *.chello.pl 18.03.08, 17:48
    To jest liberalizm praktyczny!
    > A Polska to kraj dobrobytu pod swiatłymi rzadami PO, w którym
    > wszystkim jest dobrze, a nawet lepiej.
    > I w tym kraju szczęśliwosci powszechnej bogaci powinni placic za
    > wygode, spokój, ciszę i dobrostan.
    > I tolerancje oraz milosc powszechną.
    > I zgodę miedzy klasami spolecznymi bogatymi na miare swych zasług
    > dla Europy!
    > Nie rozumiem, dlaczego Gazeta czyni raban z powodu 5 zł - przecie
    > sama wyznacza cene za egzemplarz i każdy kto chce musi wylozy na
    nia
    > równowartosc kanapki z szynka. A glodnr dzieci z Bieszczad?


    Ta Maryna osiedle powstała ciut ciut wcześniej niz rządy PO czy PIS-u
    więc wycieczki do rządzących obecnie o kant d...y potłuc.
    Na Marynie miało być pieknie a jak zwykle deweloper ich w.....,
    nawet płoty nie pomogły.
    Głodne dzieci nie kupują gazety, może "świerszcyki"
  • Gość: zielony IP: *.acn.waw.pl 17.03.08, 23:38
    Niestety nie jest mi ich, żal. Mieszkam w centrum i nikt z
    parkujących przyjezdnych nie przejmuje się, że nie ma jak wejść do
    klatki, o rozpakowaniu zakupów z auta nie wspomnę. A wbrew pozorom
    problem nie jest taki trudny do rozwiązania na takich osiedlach, po
    prostu trzeba zrobić miejsca dostępne dla wszystkich, gdyż stosowane
    rozwiązanie powoduje, że wiele miejsc jest pustych w chwili, gdy
    inni nie mają gdzie stanąć. Nawet w nocy jest rotacja miejsc.
  • Gość: turek IP: *.chello.pl 17.03.08, 23:39
    Biali , Polacy , trzymajcie się zdala !!!
  • Gość: Aleks IP: *.acn.waw.pl 17.03.08, 23:51
    Maryna to osiedle dla buraków, ktorzy wyzej s.r.aja niz d.u.pe maja.
    Pokupowało to te mieszknka na Wygledowie na kredyt, mysli to to, że
    na Mokotowie :))), blok kolo bloku, okno w okno, czynsze wysokie bo
    smierdzace bajoro ktos musi utrzymywac i wydaje im sie ze sa elyta.
    To takie nowe wsioki, wsioko warsiawiaki za kredyty.
    A samo osiedle to rece opadaja - wystarczy poczytac ich fora gdzie
    albo narzekaja na jakosc wykonania, albo na wysokie czynsze, albo na
    kolejne planowane etapy ze juz za duzo na Marynie.

    hehe dobrze wam tak buraki
  • Gość: lik IP: *.fbx.proxad.net 18.03.08, 01:14
    Zawisc i nienawisc wychodzi z autora poprzedniego posta, ze az mdli.
    Jacy mali sa niektorzy polaczkowie.
  • stary_zwyrodnialec 18.03.08, 09:46
    Gość portalu: lik napisał(a):

    > Zawisc i nienawisc wychodzi z autora poprzedniego posta, ze az
    mdli.
    > Jacy mali sa niektorzy polaczkowie.
    Najlepsze jest to, że on ma rację.... To nie zawiść. Nie ma czego
    zazdrościć, jest z czego się śmiać...
  • Gość: elo IP: 217.153.207.* 18.03.08, 15:45
    faktycznie niezle sie usmialam z niejakiego aleksa.

    czlowieku zamiast tracic tyle energii na bezsensowne bluzgi wez sie za
    cos pozytecznego...


  • robert.zimnicki 18.03.08, 18:04
    Na przyklad posprzataj kolo swojego domu

    albo popilnuj, zeby ci, co wykupili jedno miejsce na furmanke nie cwaniakowali i
    nie kradli miejsca sasiadom (ktorzy tez wykupili miejsca pod swoja furmanke).

    A pokazywac swoja wyzszosc, to moglbys na komendzie, tam w sam raz pyszczacych
    sie chojrakow sprowadzaja na ziemie.



    Gość portalu: elo napisał(a):

    > faktycznie niezle sie usmialam z niejakiego aleksa.
    >
    > czlowieku zamiast tracic tyle energii na bezsensowne bluzgi wez sie za
    > cos pozytecznego...
    >
    >
  • Gość: Dosiek IP: *.chello.pl 30.03.08, 14:52
    Prawda jest taka ze burakow ktorzy pokupowali chalupy w Warszawie u
    nas dostatek, ojce pare hektarow sprzedali, troche kredytu i
    Worszowioki jak siemasz
  • Gość: mm IP: *.fbx.proxad.net 12.08.08, 10:51
    Glebokie kompleksy wychodza z ciebie, facet.
  • minasz 18.03.08, 09:56
    jaka zawisc ????????
    kto normalny chciałby tam mieszkac to juz 100 razy lepszy ursynow a nawet
    wilanow hehe dziura w srodku miasta - nawet rowerem nie ma gdzie pojechac chyba
    ze po cmentarzu hehe
  • Gość: lik IP: *.fbx.proxad.net 18.03.08, 11:01
    W kazdym slowie tego posta widac ohydna ZAWISC!
  • gniewomierz 18.03.08, 11:10
    Przyznaj się, że sam kupiłeś tam mieszkanie i teraz żałujesz. :-)
  • Gość: kolo321 IP: *.warszawa.dialog.net.pl 18.03.08, 11:20
    "Przyznaj się, że sam kupiłeś tam mieszkanie i teraz żałujesz. :-)"
    Bo ten zarobiony na wzrocsie ceny milion czy dwa sprawia, ze sie
    czujesz zbrukany zbyt łatwo zarobioną kasiorą, co?


  • harmannk 18.03.08, 11:23
    platne parkingi to male piwo. Dom Dewelopment ktory jest zarzadca
    Mariny probuje przemycic uchwale, ktora pozwoli im sprzedawac w biurze
    administracji i ochrony gorzałkę!!!
  • Gość: lik IP: *.fbx.proxad.net 19.03.08, 10:33
    Zaluje, ze nie mam tam mieszkania.

    Ze tez niektorym w glowach nie nie miesci, ze mozna po prostu
    bezintresownie bronic innych ludzi.
  • Gość: uklak IP: *.subscribers.sferia.net 28.03.08, 23:42
    Niestety miejsca parkingowe to problem praktycznie całego miasta.
    Najgorzej mają mieszkańcy gett takich jak Marina. Pod domem
    zaparkować nie może bo nie mam miejsca. Przeciętny mieszkaniec
    Mariny do pracy jedzie albo na służewiec (tu od biedy może podejść,
    no ale do czego jest samochód?), albo do centrum. Nie muszę pisać
    jak wygląda sytuacja w tych rejonach. Z resztą gdzie indziej nie
    jest lepiej. Jak chce podjechać do centrum handlowego, to też może
    mieć nieciekawie, bo w elytarnych centrach miejsc parkingowych
    często brak. Tak więc podróżowanie po Warszawie sprowadza się do
    przeciskania się w korkach które to zawsze kończy się rozpaczliwym
    poszukiwaniem miejsca do parkowania. Za takie wygody mieszkańcy gett
    placą majątek. Gratuluję
  • Gość: jagu IP: 195.205.254.* 31.03.08, 20:24
    Jak czytam te brednie, to mi sie slabo robi.
    tak sie sklada,ze mieszkam na marinie i codziennie parkuje bez
    problemu pod domem (drugi samochod, bo pierwszym jezdzi zona i
    parkuje w garazu) a do pracy w centrum jade maksymalnie 15 minut.
    mieszka sie mega komfortowo i bezstresowo. Jestem w stanie sie
    zalozyc, ze 99% ludzi wypowiadajacym sie na tym forum nigdy na tym
    osiedlu nie byli...
  • Gość: terefere IP: *.MAN.atcom.net.pl 09.04.08, 14:45
    > Jak czytam te brednie, to mi sie slabo robi.
    > tak sie sklada,ze mieszkam na marinie i codziennie parkuje bez
    > problemu pod domem (drugi samochod, bo pierwszym jezdzi zona i
    > parkuje w garazu) a do pracy w centrum jade maksymalnie 15 minut.
    > mieszka sie mega komfortowo i bezstresowo.

    Rozumiem że parkujesz pomiedzy pachołkami ?
  • Gość: Dosiek IP: *.chello.pl 30.03.08, 14:54
    lik, zatrudnij sie na policji, tam sami bezinteresowni
    spoleczniacy :)
  • antypisiorek 21.03.08, 12:52
    w takim gettcie to tylko wiocha przyjezdna da się zamknąć,
    zarąbiście mnie cieszy czytanie ich forum i w ogóle :))) niech tam
    skisną a najlepiej niech kury i krowy zaczną hodować
  • Gość: Dosiek IP: *.chello.pl 30.03.08, 14:49
    zgadzam sie z ta wypowiedza w 100% :))
  • Gość: ytst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 00:15
    No widać, że nawet takie tuzy architektury jak Kuryłowicz, mogą zaprojektować
    funkcjonalne (i estetyczne) g. Byle ynwestor był. Nie rozwiązanie problemu
    miejsc parkingowych na osiedlu mieszkaniowym to raczej porażka dla architekta
    tej klasy. W Neufercie jest napisane jak parkingi się projektuje, czy Pan Stefan
    nie doczytał?
  • Gość: Aldo321 IP: *.warszawa.dialog.net.pl 18.03.08, 05:51
    Pan Stefan jest takim samym partaczem jak jego koledzy z branzy
    Warbudowcy. Opisywany problem jest wynikiem prostackiej chciwosci DD,
    upychajacym zbyt duzo domow na tej przestrzeni. Ale to nie jst problem
    tylko Mariny- wiecej osiedli ma podobne klopoty. Coz w koncu to jest
    miasto i bedzie coraz ciasniej.
  • ignatz 18.03.08, 06:13
    O mój Boże to straszne, nieludzkie wręcz, jak mi ich szkoda!
    --
    Moje
  • olecky 18.03.08, 06:50
    parkowanie w miescie powinno byc ogolnie platne. W tej chwili teren pod miejsce
    parkingowe jest z reguly drozszy niz samochod, ktory na nim stoi, to absurd by
    deweloper lub miasto fundowali taki prezent kazdemu chetnemu.

    pozdrawiam, olek
  • Gość: kot IP: 193.109.123.* 18.03.08, 09:59
    Człowieku co ty wypisujesz, jaki prezent. Widać, że pochodzisz ze
    śródmiejskich slumsów, bo nie masz wiedzy na temat funkcjonowania
    strzeżonych osiedli. Miejsce parkingowe ich mieszkanicy wykupują za
    ładną sumkę co jest uwzględnione potem w akcie notarialny. Ponaddto
    co miesiąc opłacają czynsz za jego utrzymanie. Też nie mały. No
    jeśli na tym - twoim zdaniem - polegają prezenty to współczuję twoim
    najbliższym.
  • Gość: Kolo321 IP: *.warszawa.dialog.net.pl 18.03.08, 10:12
    "Miejsce parkingowe ich mieszkanicy wykupują za
    ładną sumkę co jest uwzględnione potem w akcie notarialny"

    W sumie to oni probuja siebronic przed zlodziejami ktorzy kradna ich
    przestrzen parkingowa. Czesc formumowiczow nie zrozumiala podstawowej
    sprawy - mieszkancy Mariny sami to chca zrobic, zeby zmniejszyc ruch.
    Wolno im. Tak jak mnie wolno postawic parkomentr w drzwiaqch do mojego
    bloku :-)
  • Gość: a IP: 217.8.161.* 18.03.08, 10:27
    Kot,

    Ci którzy kupili miejsca mają prawo na nich parkować i płacą tylko koszty administrowania, sprzątania, podatek/wieczyste etc.

    Tu chodzi o tych którzy "zaoszczędzili" na kupnie miejsc o "gości". I nie wem dlaczego developer, czy miasto, czy inny właściciel gruntu ma i za darmo udostępniać miejsce parkinowe.

    Zasada prosta - z parkowaniem jak z mieszkaniem: kupujesz lub wynajmujesz, albo płacisz za czas jak za noc w hotelu.

    Opłata za parkowanie to jeden z kosztów posiadania auta - tak jak paliwo, myjnia, mechanik czy przegląd.
  • Gość: ergiel IP: *.chello.pl 18.03.08, 11:54

    Póki co, to w grodzonych osiedlach żyje się jak w slumsach (tak, wyobraź sobie,
    że są na świecie slumsy z wyremontowanymi przez miasta ścianami i lokalami - i
    to bardzo powszechne). W domku odzwyczajony od miejskiego zagęszczenia ludzi i
    ruchu, co? :D
  • Gość: karol IP: *.chello.pl 18.03.08, 12:32
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: P. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 08:31
    Jak czytam Wasze posty, to mam wrażenie że macie takie kompleksy, jak stąd do Władywostoku. Aj, jak Was w oczy kłuje, że ktoś bogatszy i ma możliwość sobie pomieszkać... Że ktoś sobie teren ogradza...

    Deweloper winny... Archotekt winny... Ludzie winni, że chcą mieszkać w niezłej lokalizacji i w spokoju - a tego spokoju nie maja bo...?

    Nikt oczywiście nie zauważa jednego zdania, kluczowego dla całego tekstu:

    "Część mieszkańców ma po dwa samochody i tylko jedno wykupione miejsce."

    No właśnie.
  • gebhard 18.03.08, 09:10
    > "Część mieszkańców ma po dwa samochody i tylko jedno wykupione
    miejsce."

    tylko jedno pytanie - czy nie wykupili bo nie ma juz miejsc na
    parkingu podziemnych, czy ich na to drugie nie stac?

    w "zwyczajnych" budynkach projektuje sie miejsca w parkingach
    podziemnych ze wskaznikiem 1-1.2 miejsca na mieszkanie

    nie znam projektu to moze mnie ktos oswieci jaki wskaznik zostal
    przyjety na Marinie - moze nie wzieto pod uwage "wskaznika
    zamoznosci mieszkancow"?
  • Gość: Kolo321 IP: *.warszawa.dialog.net.pl 18.03.08, 10:14
    "tylko jedno pytanie - czy nie wykupili bo nie ma juz miejsc na
    parkingu podziemnych, czy ich na to drugie nie stac?" POdobno w
    Marinie deweloper ich wydymal i korzystajac z jakiegos kruczka zrobil
    za malo miejsc.
  • Gość: mieszkaniec IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.03.08, 10:21
    Wskaźnik dla mariny wynosił 1,4.
  • Gość: d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.08, 09:34
    ...promila ;-)
  • Gość: Kottblum Hanna IP: *.crowley.pl 18.03.08, 09:37
    Wytykasz innym zawiść, podczas gdy śmieją się z przywar innych, a sam tym czasem
    cierpisz, że nie stać Cię na drugi samochód?
  • Gość: a IP: 217.8.161.* 18.03.08, 10:33
    Nie wiem jak ty ale ja nie umiem jeszcze jeździć 2 samochodami na raz. Kolekcjonowaniem samochodów się nie zajmuje, ale mam np. mały statek i nie wymagam by developer/miasto budowało mi port pod domem i żeglowny kanał z Wisły.
  • aurita 18.03.08, 10:47
    wiesz co kotku, nie mieszkam na marinie ale jak czytam takie brednie ze ktos
    "nie wymaga " " nie moze wymagac" to nie wiem czy smiac sie z glupka czy
    wspolczuc naiwniakowi.

    Gdybys placil podatki i inne to bys wymagal. Gdybys znal chociaz troszeczke
    strukture panstwa to bys nie gadal glupot.

    Milczenie jest czasami zlotem
  • Gość: what? IP: 217.8.161.* 18.03.08, 12:35
    aurita napisała:

    > Gdybys placil podatki i inne to bys wymagal.

    A jakie to podatki płacisz które mają być przeznaczone na zagwarantowanie ci miejsca do parkowania samochodu? A czy płacisz coś jeszcze developerowi mariny, że on ma budować darmowe miejsca parkingowe dla mieszkańców mariny którzy nie chcą kupić miejsc w garażach czy miejsc płatnych.

    Jeśli chodzi ci o akcyzę w cenie paliwa to dowiedz się że paliwo do mojego statku podlega tej samej akcyzie - to taki sam ON jak do aut. Tak więc jeśli ty upierasz się przy bezpłatnych parkingach fundowanych z kasy za akcyzę to ja będę się upierał przy tym porcie.



    > Gdybys znal chociaz troszeczke
    > strukture panstwa to bys nie gadal glupot.

    Głupotą jest mieszanie struktury państwa do "problemu" pobierania opłat za parkowanie na terenie prywatnego osiedla.


    > Milczenie jest czasami zlotem

    No właśnie piesku
  • aurita 18.03.08, 13:23
    > A jakie to podatki płacisz które mają być przeznaczone na zagwarantowanie ci mi
    > ejsca do parkowania samochodu?

    jakto jakie? naprawde zgrywasz glupa czy jestes glupi? Place podatki od
    nieruchomosci od dzierzawy od terenu od zarobkow od funduszy od....itp itd To sa
    podatki aby nam sie zylo lepjej. Z tego gmina/miasto/panstwo powinno zapewnic
    odpowiednia infrastrukture. O akcyzie za benzyne nawet nie pomyslalam. Pewnie
    dlatego ze nie mam samochodu (i w marynie tez nie mieszkam ale to juz pisalam
    chyba wyraznie)
    Z innej beczki (pytanie retoryczne wiec zanim zaczniesz szczekac to sprawdz co
    to oznacza w slowniku) to dlaczego policja nie interweniuje na prywatnym
    terenie? tzn ze moge kogos w moim mieszkakniu zabic a policji nic do tego? ciekawe
  • dorsai68 18.03.08, 17:05
    aurita napisała:

    > Z innej beczki (pytanie retoryczne wiec zanim zaczniesz szczekac to sprawdz co
    > to oznacza w slowniku) to dlaczego policja nie interweniuje na prywatnym
    > terenie? tzn ze moge kogos w moim mieszkakniu zabic a policji nic do tego? ciekawe

    Art.1 ust.1 PoRD mówi:
    "Ustawa reguluje zasady ruchu na drogach publicznych oraz w strefach zamieszkania,"
    Drogi na Marinie są prywatne, nie mają więc statusu drogi publicznej. Strefa zamieszkania musi być wyznaczona znakami D-40/D-41, Marina nie jest.
    Proste.
  • polld74 18.03.08, 19:05
    Nie bierz tego personalnie do siebie, ale mieszkańcom zamkniętych
    osiedli, którzy domagają się pomocy państwa odpowiem tak jak
    większość z nich odpowiadała na postulaty strajkujących górników,
    pielęgniarek, niewolników w Tesco. Jest wolny rynek, każdy może
    mieszkać gdzie chce, mamy kapitalizm i państwo nie powinno zajmować
    się budową czegokolwiek poza więzieniami, wyrzutniami rakiet no i
    ostatecznie świątynią opatrzności. Jak ci tam źle wyprowadź się.

    Na szczęście prawo zabrania (jeszcze) bezpośredniego transferu
    publicznych pieniędzy do prywatnych kieszeni. Nawet budowa parkingu
    pod kościołem wymaga niezłej gimnastyki (trzeba dać na dziedzictwo
    narodowe, na fundację czy coś i dopiero oni budują), taki
    przykościelny parking też nie jest dobrem wspólnym, ale niewierzący
    może sobie na nim zaparkować i nie ma dookoła niego żadnego muru.

    Ja też płacę podatki, też mieszkam w nowym bloku ale nie jest on
    ogrodzony murem, każdy może nie tylko podejść do ściany, ale nawet
    zaparkować na chodniku przed blokiem jeśli znajdzie miejsce, jest to
    strefa publiczna, ale cieć którego współfinansuję sprząta także
    przed blokiem, sprząta też klatki schodowe na które wchodzą już
    tylko mieszkańcy bloku, no ale mieszkaniu muszę sprzątać już sam.
    Mam gorzej od ciebie, bo cieć któremu placę sprząta państwowy
    chodnik, a ty płacisz tylko za swój parking. I wiesz co ci powiem,
    jakoś mi to nie przeszkadza i płaciłbym nawet gdybym nie musiał.
    Nawet mógłbym płacić więcej żeby cieciowi po zapłaceniu czynszu
    zostało jeszcze coś na jedzenie. W Warszawie z mieszkaniami było
    przesrane od zawsze. Ci którzy wskrzesili to miasto po wojnie żyją
    dzisiaj w strachu, że jakaś kurew "zwróci" dom w którym mieszkają,
    wraz z lokatorami jakiemuś oszustowi z lipnym testamentem w ręku.
    Mieszkałem na Stegnach, pamiętam jak budowano tzw. "zatokę
    czerwonych świń" w Wilanowie. Przy Wilanowskiej spotkały się trzy
    światy, między Wilanowską, a Sobieskiego mrówkowce z wielkiej płyty,
    za Wilanowską w stronę St. Catariny przedwojenne rudery (jak dom
    rodzinny Balcerka z Alternatywy 4) i osiedle ówczesnej elity po
    drugiej stronie. I wiesz co ci powiem, nie było żadnych murów, nie
    było ochroniarzy, dzieciaki z tych trzech osiedli bawiły się razem,
    odwiedzały się w domach swoich rodziców. Pamiętam jak budowali
    szkołę 307 na Barcelońskiej, jak mój ojciec i ojcowie większości
    znajomych przez dwa tygodnie po powrocie z pracy pracowali na
    budowie żeby zdążyć na 1-go września. Niektóre znajomości z tamtych
    lat przetrwały do dzisiaj, przeszły na następne pokolenie. Dzieciaki
    urodzone w pierwszej połowie lat 70-tych miały wspaniałe
    dzieciństwo. Dzisiaj nieliczne żyją za murem, a co czwarte chodzi
    głodne. A te mury powstają wszędzie, nie tak dawno we Wrocławiu
    jakiś łachudra wpadł na pomysł by przegrodzić w poprzek plac zabaw
    który z jednej strony graniczył z nowym blokiem, a z drugiej z
    poniemiecką kamiennicą, po wybudowaniu płotu "lepsza" część placu
    została elegancko wyremontowana, postawiono nowe huśtawki posiano
    trawę i postawiono ochroniarza. Po drugiej stronie ostał się trzepak
    i kilka ławek. Gdy podwórka były połączone nocne libacje były na nim
    sporadyczne (widok nowego budynku odstraszał), po ustawieniu płotu
    na części przylegającej do kamienicy zaczęło kwitnąć życie nocne.
    Problem rozwiązano zrywając u wywożąc ławki, zostały tylko druty
    sterczące z chodnika.

    Jeśli chcecie coś od miasta, od społeczności w której (chyba)
    żyjecie to najpierw rozwalcie te mury.
  • Gość: Czerwona swinia IP: *.warszawa.dialog.net.pl 18.03.08, 23:45
    Piekne czasy tych "subotnikow"- to se ne wrati :-(
    A powaznie, to przeciez mieszkancy Mariny tez placa podatki tak jak
    ty. Ja jestem mieszkancem tego osiedla i popieralem pielegniarki ale
    bylem przeciw strajkom gornikow. Swiat nie jest czarno bialy.
    Panstwo bierze ode mnie kupe kasy w podatkach a Ty jak rozumiem
    postukujesz zebym zerezygnowal dobrowolnie z czesci swiadczen ze
    strony panstwa bo mieszkam za plotem. NIe licz na to :-)Tak jak to
    ze mam prywatny abonament medyczny nie zwlania mnie od placenia ZUSu
    i w kazdej chwili mam prawo zjawic sie w przychodni i zajac miejsce
    w kolejce wrod emerytow- bo za to zaplacilem i tak chce.
  • polld74 20.03.08, 07:13
    Pisałem w pierwszym zdaniu, abyś nie brał tekstu personalnie do
    siebie to raz. Ale z podatkami nie masz absolutnie racji, bo żądasz
    żeby miasto publicznymi pieniędzmi finansowało własność prywatną.
    Absolutnie nie żądam byś rezygnował z należnych świadczeń, wręcz
    przeciwnie. Tak jak ja mogę żądać, aby w okolicy mojego bloku były
    równe chodniki, tak samo ty możesz żadać tego samego wokół twojej
    posesji czyli granic osiedla, rozumiesz ten niuans. W normalnym
    kraju, mieście grodzi się teren posesji jednej lub kilku, ale nie
    wygradza się miejskiej infrastruktury. Oczywiście są wydatki
    publiczne kierowane bezpośrednio do obywateli, ale kryteria ich
  • polld74 20.03.08, 07:32
    Nie wiem do końca jaki układ panuje na takim zamkniętym osiedlu,
    firma zarządzająca nie ma tu związku ze sprawą, kwestia czy
    deweloper zobowiązał się do zapewnienia miejsc parkingowych (w
    umowie pewnie nie), ale od niedawna wystarczy, że zrobił to w
    reklamie, jedna ulotka reklamowa wystarczy, tym bardziej, że od
    niedawna ciężar dowodowy spoczywa tu na sprzedawcy i możecie się
    domagać zaniechania tej działalności (to akurat bez znaczenia), ale
    także naprawienia szkody i rekompensaty strat które ponieśliście na
    skutek nierzetelnej informacji handlowej. Jeśli w ulotce jest np.
    obietnica zapewnienia miesjc parkingowych koło domu bez słowa o
    jakichś ograniczeniach to wygracie to deweloper przegra tę sprwę
    prawie na pewno. Pomijam już fakt, że deweloperzy według UOKiK są
    liderem w kwestii przekrętów na klientach, wejdź sobie na stronę
    UOKiK i zobacz, że połowa zabronionych klauzul (naruszających prawa
    konsumenta) to umowy z deweloperami, więc deweloper ma dodatkowe
    utrudnienie, dowodzenie swojej uczciwości, musi rozpocząć od
    przekonania sędziego, że słowa deweloper i uczciwy mogą w polskim
    języku wystąpić obok siebie, choć ma to miejsce bardzo rzadko.


    Miasto może coś wybudować na własnym lub przekazanym gruncie. Nie
    może budować prywanej infrastruktury, nie może mi wyremontować
    łazienki w moim mieszkaniu. Może to zrobić, jeśli mieszkanie jest
    komunalne i miasto jest jego właścicielem, a ja najemcą wtedy tak.
    Chyba teraz rozumiesz o co mi chodzi i jeszcze raz powtarzam nie
    bierz opinii na temat grupy społecznej personalnie do siebie,
    przeciez nawet cię nie znam, a poza tym w zamkniętych osiedlach też
    mieszkają socjaliści tylko procentowo mniej niż w blokach z wielkiej
    płyty. Z drugiej strony znam socjalistów ze Skandynawii, którzy
    mieszkają w "kamiennicach" przy którym pałac namiestnikowski wygląda
    jak kurnik dla kaczek i za to ich cenię, bo nie sztuka być
    socjalistą jak się ma dziury na dupie, a wraz z zerami na koncie
    stawać się neoliberalem i zwolennikiem podatku liniowego. Albo
    zarabiać w panstwowej spółce dużą bankę miesięcznie i wrzeszczeć, że
    państwo mnie okreada wysokimi podatkami.
    pzdr
  • Gość: ted IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 10:00
    Ja place podatki, wiec żądam helikoptera dla mnie, bo wiecie, te
    korki.
  • Gość: derbix IP: 81.219.116.* 18.03.08, 09:09
    parkingowych to problem na wszystkich osiedlach wybudowanych przez
    Dom Development, to samo jest np. na Derbach.
  • Gość: Kottblum Hanna IP: *.crowley.pl 18.03.08, 09:40
    Ludzie tym różnią się od zwierząt (podobno), że mają możliwość krytycznego
    oglądu świata.
    Każdy z kupujących chyba widział co kupuje?
    Plany są tez do wglądu i można zobaczyć ile będzie mieszkań, a co do miejsc
    parkingowych to te widać gołym okiem.

    Ale widać nie wszyscy potrafią z przesłanek (bardzo dużo mieszkań, a mało miejsc
    parkingowych), wysnuć wnioski (chyba będą problemy z parkowaniem).

    Kupują zatem coś bo modne, drogie i w dobrym miejscu, a jak sobie kupią, to
    podnoszą larum i skarąż się, nietstety na swoją głupotę.
  • Gość: pckloss IP: *.mofnet.gov.pl 18.03.08, 09:09
    Prywatny teren (osiedle) - prywatny problem. Dziwię się
    dziennikarzom GW że wogóle podjęli ten temat. Moim zdaniem to news
    najwyżej do GAZETKI OSIEDLOWEJ.
  • Gość: baret IP: *.chello.pl 18.03.08, 09:15
    dom Development to jedno, ale ja sie pytam architektów tego osiedla -
    jak mogli autoryzować taką fuszerkę? Bo miejsca parkingowe to
    podstawa funkcjonowania każdego osiedla - a oni znowu to samo co w
    PRLu. I nie trzeba mieć tytułów inzynierskich by to przewidzieć.
  • Gość: mark IP: *.adsl.inetia.pl 11.08.08, 22:32
    Gość portalu: baret napisał(a):

    > dom Development to jedno, ale ja sie pytam architektów tego osiedla -
    > jak mogli autoryzować taką fuszerkę? Bo miejsca parkingowe to
    > podstawa funkcjonowania każdego osiedla - a oni znowu to samo co w
    > PRLu. I nie trzeba mieć tytułów inzynierskich by to przewidzieć.

    Chodzilo wlasnie o to, zeby wybudowac jak nawiecej blokow (mieszkań) na jak
    najmniejszej dzialce i sa teraz tego efekty w postaci braku miejsc na parkingi.
  • minasz 18.03.08, 09:53
    w takich zamknietych osiedlach patologia bedzie narastała az dojdzie do tego ze
    ludzie z zewnatrz poprosza o ochronne od tych z getta
  • rrj 18.03.08, 11:30
    Przecież Marina Mokotów znajduje się na Ochocie..
  • mat.31 18.03.08, 11:32
    Ochota konczy sie na Polach Mokotowskich i Zwirki i Wigury.
  • Gość: ergiel IP: *.chello.pl 18.03.08, 11:58
    Gdzieś na Wilanowie? Tam są jakieś pola.
  • Gość: ... IP: 193.42.211.* 18.03.08, 15:05
    Milcz, prostaku !
  • Gość: WujekDR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.08, 12:01
    A ja jestem ZA wprowadzeniem takiego haraczu za parkowanie.
    Dlaczego? Z prostego powodu: Polaków nic nie wychowa poza pałą i karą finansową.
    Jakie by nie stawiać znaki zakazu, jakby nie odwoływać się do logiki i
    inteligencji ("przecież gość też gdzieś musi zaparkować! A wykupione miejsce
    parkingowe jest własnością prywatną i nie wolno na nim parkować") to zawsze będą
    CHAMY I BURAKI - i to niezależnie czy chodzi o osoby prymitywne, czy ludzi tzw.
    wykształconych, ale społecznie - zera.
    W tej sytuacji jedyną metodą na zaprowadzenie porządku są słone opłaty.
    Jak ktoś uważa że nie mam racji niech spojrzy na najbliższe skrzyżowanie:
    WIADOMO że nie wjeżdża się na nie, jeśli nie można z niego zjechać. A 95%
    kierowców tak robi. Za to każdy narzeka, że skrzyżowanie można przejechać
    dopiero w trzech cyklach świateł. I tak jest "od zawsze" w Warszawie. Ech..
  • Gość: carolus IP: 212.160.172.* 18.03.08, 12:46
    No to pobieraj 5 zetów od tych co wjechali na skrzyżowanie....
  • Gość: WujekDR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.08, 12:52
    O taką odpowiedź to właśnie mi chodziło. Jeszcze niech się wypowie dziesięciu
    takich i chyba nikt nie będzie miał wątpliwości, że to państwo nic nie
    rozumiejących półgłówków.
  • wygledowska8 18.03.08, 14:37
    Tez bede popierac te uchwałe.
    BO problem parkowania musimy rozwiązać. Niestety wielu naszych sąsiadów nie
    zadbało dotąd o
    zapewnienie miejsca parkingowego dla swoich aut. Wolą zatem parkować w
    niedozwolonych miejscach niż np wynająć. Do niektorych rownież nie dociera ze
    jesli maja dwa samochody a kupili jedno miejsce to jest to ich problem i maja
    takie mozliwosci: sprzedaja drugi samochod, kupuja drugie miejsce, parkuja poza
    osiedlem. Wszystkie inne rozwiazania typu parkowanie na drodze pozarowej, na
    ulicy gdzie jest zakaz zatrzymywania, na miejscu sasiada ktory nie zamknąl
    blokady - sa niedozwolone. Teraz beda mieli jeszcze jedna możliwosc - wjechac na
    osiedle i zaplacic za zajmowanie miejsc przeznaczonych dla naszych gosci.
    Ja wprawdzie bym zaczęla na poczatek od zakladania blokad samochodom nieprawidlowo
    parkującym, ale moze zrobimy to w nastepnym kroku.
    Zreszta moze zmobilizuje to tych ktorzy nie maja miejsc parkingowych do podjęcia
    dzialan (i zaplacenia z wlasnej kieszeni) za wykupienie lub dzierzawe terenu w
    okolicy i przygotowanie dodatkowych miejsc - bo od 3 lat istnienia osiedla
    jeszcze nikt na to nie wpadl.
  • Gość: ciekawy_świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.08, 14:34
    >Do niektorych rownież nie dociera ze jesli maja dwa samochody a
    kupili jedno miejsce to jest to ich problem i maja takie mozliwosci:
    sprzedaja drugi samochod, kupuja drugie miejsce, parkuja poza
    osiedlem.<

    ostatnia mozliwosc rzeczywiscie najlepsza! jak zwykle podrzucanie
    problemu innym... powiem tak, WARA od miejsc parkingowych w okolicy.
    nie wszyscy chca mieszkac w ogrodzonym gettcie, a zostawianie przez
    marinsow swoich fur po okolicznych parkingach tym sie wlasnie
    skonczy - kolejnymi grodzeniami. nagle okaze sie ze mieszkancy
    prlowskiego siedla nie przyparkuja kolo domu, bo wszystko przez
    marine zastawione. wtedy pozostanie im tylko jedno - kolejny plot.

    btw. dobrze ze chociaz mur i ogordzenie wysokie to sie ten elitarny
    bajzel na okoliczne osiedla nie wylewa.
  • wygledowska8 19.03.08, 22:32
    > ostatnia mozliwosc rzeczywiscie najlepsza! jak zwykle podrzucanie
    > problemu innym... powiem tak, WARA od miejsc parkingowych w okolicy.
    > nie wszyscy chca mieszkac w ogrodzonym gettcie, a zostawianie przez
    > marinsow swoich fur po okolicznych parkingach tym sie wlasnie
    > skonczy - kolejnymi grodzeniami. nagle okaze sie ze mieszkancy
    > prlowskiego siedla nie przyparkuja kolo domu, bo wszystko przez
    > marine zastawione. wtedy pozostanie im tylko jedno - kolejny plot.
    >
    Wiesz co? W sumie to masz rację.
    Sytuacja jest rzeczywiście chora. Marina się tak zajebiście ogrodziła ze
    wszystkich stron, że tam nie ma gdzie postawić samochodu na zewnątrz. Żwirki i
    Racławicka jest zakaz, Miłobędzka daleko i też nie ma miejsc. Tymczasowo zostaje
    nam bajorko miedzy Wyględowską i Żwirkami ale tu przecież już niedługo będzie
    lądowisko dla śmigłowców.
  • polld74 18.03.08, 16:24
    Skoro nowobogackie elity pragną się odgrodzić od reszty
    społeczeństwa to do diabła z nimi. Postępowanie polskich elit jest
    niezmienne od 350 lat. 5 zł za godzinę parkowania to drożej niż
    trzeba zapłacić miastu za parkowanie w centrum, no i tylko w dni
    powszednie. Jaka szkoda, już liczyli kasiorę którą zaoszczędzą gdy
    Tusk wprowadzi im podatek liniowy, a tu pech, wychodzi, że na waszym
    podatku liniowym skorzysta deweloper. Płacenie za parkowanie na
    własnej posesji to dopiero początek, a co zrobić jak ktoś nie
    zapłaci a zaparkuje? Zakładam, że Straż Miejska nie będzie pracowała
    na miejskich etatach na rzecz dewelopera, więc ochroniarze będą
    musieli nakładać mandaty, odholowywać samochody, albo wprowadzić
    przepustki i po bólu, nie płaci zostawia samochód przed wjazdem na
    osiedla i dalej zakupy w jedną rękę, dzieci w drugą i spacerkiem do
    domku po kolana w błocie. A gdyby ktoś nie chciał usłuchać
    funkcjonariusza ochrony? Wychodzi na to, że w zamkniętym raju trzeba
    będzie postawić dołek, a może nawet areszt wydobywczy. Macie tę
    waszą kapitalistyczną wolność. Taką w której urzędnik nie będzie
    tworzył barier deweloperowi dobroczyńcy, nie będzie mu przeszkadzał
    w budowie 10 piętrowych bloków przy wąskiej uliczce osiedlowej,
    budowie bloku z 80 mieszkaniami i garażem na 30 samochodów. To jest
    właśnie rynek, Okłamać, Okraść, Olać. Niezależnie czy dewelopera
    nazwiemy przestępcą czy przedsiębiorcą, jego działania są jak
    najbardziej zgodne z logiką chorego systemu w jakim żyjemy.

    Budowa dwóch miejsc garażowych na jedno mieszkanie to strategia
    równie nieracjonalna jak budowa Nowej Huty. Gdy miejsc będzie dużo
    mieszkańcy nie zapłacą za nie bajońskich sum, a w razie czego
    postawią samochody na osiedlowej uliczce pod domem. Budując 2/3
    miejsc parkingowych za mało zyskujemy miejsce na dodatkowe
    kilka,kilkanaście mieszkań, łatwo policzyć o ile to zwiększy zysk,
    gdy miejsc jest mało można walnąć cenę za którą z drugiej strony
    muru kupiłby kawalerkę, a potem pobierać comiesięczny haracz. To
    jednak nie koniec, po garażach można sprzedawać miejsca na
    parkingach i uliczkach osiedlowych. Inwestycja niewielka, ot kawalek
    metalowej rury i numerek namalowany farbą. Te miejsca nie muszą być
    dużo tańsze niż miejsca garażowe, chętnych nie zabraknie, gdyby było
    ich bardzo dużo to w końcu można zalać asfaltem trawniki (jeśli
    jakieś się uchowały), no i opłaty za parkowanie od godziny. Dwie
    godziny gratis to wystarczy aby podwieźć żonę, dzieci i zakupy pod
    dom, a potem odstawić samochód gdzieś za mur, najlepiej na normalne
    osiedle które nie jest otoczone murem i w ogóle nie ma garażu
    podziemnego, ale jest tam gdzie zaparkować bo budowano je za komuny,
    po to by ludzie mieli gdzie mieszkać, a nie po to by zarobić.

    Narzekają, że tylko jedna brama i trzeba stać w korku już na terenie
    osiedla. Ach ten PRL, czy nie rozumieją, że każda brama to dla
    zarządcy koszt dwóch płac minimalnych miesięcznie no i podatek, no i
    ZUS, chyba że zatrudnimy emerytów. Jeśli mieszkańcy będą się
    domagali otwarcia kolejnych bram, to proszę bardzo, ale budżet
    zarządcy wystarcza na dwa i pół etatu dla ciecia i to pod tym
    warunkiem, że jakieś komuchy nie podniosą płacy minimalnej. Gdy
    niezadowoleni mieszkańcy będą chcieli linczować ciecia, którego
    nigdy nie ma (bo jest na innej bramie akurat), albo stary pierdziel
    siedzi w kiblu pół godziny a mnie się śpieszy. Zarządca w końcu
    powie szczerze jak Donald Tusk, że nie ma czegoś takiego jak darmowa
    brama, albo płacimy więcej, albo cieć siedzi do 22, a potem też
    siedzi, ale otwarcie bramy kosztuje pięć złotych, trzeba mieć
    drobne, pamiętać o nich szczególnie wracając o 23 po kilkunastu
    godzinach roboty, bo jak staniemy przed bramą i przekonamy się, że
    nie mamy żadnej gotówki to przed 24 spać nie pójdziemy, najpierw
    parę kilometrów do bankomatu, jednego na trzy osiedla, często
    pustego lub zepsutego, potem gdzieś kasę rozmienić i wreszcie do
    domu.

    Narzekają, że nie ma żłobka, przedszkola, sklepu, knajpy. Na sklep
    jest nawet wydzielone miejsce, tylko nikt nie chce sklepu
    uruchamiać, nie chce podnieść pieniędzy leżących na ulicy woli
    obibok zasiłek brać? Wiszą kartki "lokale do wynajęcia" tylko
    chętnych brak. Sklepikarz też liczy, czynsz za niewielką norę w
    środku getta jak za pawilon na Marszałkowskiej (budynek przewidziany
    na sklep zajmuje powierzchnię, która starczyłaby nawet na 6 miejsc
    parkingowych w tym wypadku czynsz niższy niż równowartość opłaty za
    sześć miejsc parkingowych to ekonomiczny absurd. Sklepikarz liczy
    dalej, czynsz gigantyczny, klientów dużo, ale w dzień nie ma po co
    otwierać, bo getto się wyludnia, a z poza muru nikt nie przyjdzie.
    Mieszkańcy getta duże zakupy i tak robią w marketach, w nocy co
    nawyżej przyjdą po flaszkę i popitkę, nie da rady. A przedszkole,
    żłobek? PRL się skończył, a w ogóle to na gosposię nie stać?
    Wyjechała do Anglii? No cóż, rynek.
  • Gość: lik IP: *.fbx.proxad.net 19.03.08, 10:36
    Polskie elity sa takie jak polski narod, ktory ich wybral.

    Wydaje sie nam tylko "ze wszedzie tak jest", bo to jedyne
    usprawiedliwienie jakie mamy na cwaniactow, oszustwa, kradzieze,
    niegodziwosci wobiec kazdego: sasiada, klienta, itp. Skoro wszyscy
    tak robia, to...
  • jan-w 19.03.08, 15:10
    Gość portalu: lik napisał(a):
    > Polskie elity sa takie jak polski narod, ktory ich wybral.
    >
    To elity wyłaniane są przez głosowanie? Czego to można się na forum nauczyć. ;-)
  • Gość: kolo321 IP: *.warszawa.dialog.net.pl 19.03.08, 16:16
    "Polskie elity sa takie jak polski narod, ktory ich wybral.
    > >
    > To elity wyłaniane są przez głosowanie? Czego to można się na forum
    nauczyć. ;
    > -)"

    No a skad by mieli tyle pieniedzy? Zostali wybraqni w powszechnym
    glosowaniu i wreczono im po worku z kasa! :-)))
  • yavorius 18.03.08, 15:06
  • Gość: mir IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.08, 11:42
    bo Ochota zaczyna się za Żwirki. Jak się coś pisze to dobrze jest najpierw pomyśleć
  • Gość: Ta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.08, 14:22
    Czy w tym getcie są szkoły i przedszkola, czy trzeba dowozić dzieci do starych
    obrzydliwych i nieogrodzonych betonowych pustyni?
  • wygledowska8 18.03.08, 14:52
    W naszym gettcie nie ma oczywiscie szkol i przedszkoli. Mieszkancy opornie to
    sobie uswiadamiaja i pomalu juz do nich dociera ze trzeba bedzie kontaktowac sie
    ze swiatem zza ogrodzenia.
    Jeszcze trochę się ociągają, wzdrygają i brzydzą - zupełnie niedawno wyrwali się
    przecież z obszczanych wind i klatek schodowych - ale nie mają innego wyjścia.
  • Gość: Ta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.08, 14:53
    Czy trzeba dowozić dzieci do starych i NIEOGRODZONYCH betonowych blokowisk?
  • nioma 18.03.08, 15:05
    ja na szczescie mieszkam sobie w zwyklym bloku na mokotowie,
    niedaleko mariny.
    jak sie okazalo ze przybylo samochodow a nie ma gdzie parkowac to
    sobie czyn spoleczny zrobilismy: zrzutka na farbe i wyznaczenie
    miejsc parkingowych wg planu - dzieki temu, ze teraz inaczej
    parkujemy miesci sie wiecej aut.

    --
    .....
  • Gość: Rejsu IP: *.warszawa.dialog.net.pl 18.03.08, 15:50
    "Czy trzeba dowozić dzieci do starych i NIEOGRODZONYCH betonowych
    blokowisk?"

    No nie jest az tak zle :-) W okolicy jest sporo przywatnych
    przedszkoli w milych starych willach i nawet nie musialem sprzedawac
    trzeciego samochodu (spokojnie, trzymam go w garazu innego mieszkania,
    nie na Marinie :-).
  • admjb 18.03.08, 15:17
    na razie jescze nowoczesne, za kilkanaście lat będą na końcu
    rankingu cenowego nieruchomości mieszkaniowych
  • Gość: mm IP: *.fbx.proxad.net 12.08.08, 10:57
    Masz racja, wielka plyta i gumulkowiskie bloki beda drozsze! A
    Marina zamieni sie w slumsy.

    (Skad sie tacy idioci biora?! ZAWISC odbiera im rozum?)
  • Gość: Tirinti IP: 87.105.164.* 18.03.08, 15:45
    Do włądzy dobrali siejacyś kolesie i utrudniająludziaparkowanie. A
    jest tam cała masza trawy, którą można by zabetonować i byłoby gdzie
    parkować. Jużnie mówiąc o tym, że zbudowali boich na którym dresy
    się sportują!
    I przez to moje mieszkanie traci na wartości... bo kto kupi
    mieszkanie w okolicy gdzie nie można bez problemu zaparkować?
  • Gość: Wacek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.08, 16:08
    Opłaty za parkowanie na tym osiedlu nie rozwiążą problemu, bo na tym
    osiedlu BRAKUJE miejsc parkingowych i ich w cudowny sposób nie
    przybędzie, bo miejsca brak.

    Mieszkańcy osiedla często mają po 2 samochody (średnio więcej niż
    planowane 1,4 na mieszkanie), a deweloper nie chciał (nie mógł) im
    sprzedaż 2 miejsc parkingowych. Przy zakupie mieszkania była taka
    zasada, że jedno miejsce można kupić bez problemu, a drugie,
    ewentualnie w przyszłości, jak pozostaną wolne.

    Do tego dochodzi fakt, że projektant zapomniał o ogólnodostępnych
    miejscach naziemnych. Zaprojektowano tylko ok. 20 miejsc dla gości
    (na osiedlu dla 5000 osób). Pozostałe miejsca naziemne w liczbie
    około 300 pazerny deweloper sprzedał po kilkanaście tysięcy złotych.
    Teraz Ci co je kupili nie mogą z nich korzystać, bo notorycznie są
    zastawiane przez inne samochody.

    Zarządca próbując ratować sytuację wyznaczył dodatkowe miejsca
    parkingowe na ulicach, znacznie utrudniając przejazd (2 duże
    samochody mijają się z wielkim trudem).
  • nessie-jp 18.03.08, 18:11
    Coraz bardziej zaczynam doceniać swoje stare, ursynowskie blokowisko! Ogromne
    przestrzenie, zieleń wokół każdego budynku, duże odstępy między blokami -- nie
    ma mowy o patrzeniu sąsiadom w okna -- no i wiele miejsc parkingowych czy choćby
    szerokich uliczek wewnętrznych, na których można zaparkować, nie blokując ruchu,
    nie zajmując chodnika i nie niszcząc trawy.

    Okazuje się, że architekci PRL-u, projektując Ursynów, odwalili jednak bardzo
    dobrą robotę!

    --
    ADMIN - Antypatyczny Dreczyciel Masowo Indoktrynowanych Niewiniatek (furtive_kitten)
  • Gość: Czerwona swinia IP: *.warszawa.dialog.net.pl 18.03.08, 23:48
    "Okazuje się, że architekci PRL-u, projektując Ursynów, odwalili
    jednak bardzo dobrą robotę! "

    W planowaniu przestrzeni tak. Gorzej juz w budynkach. Ci co
    projektowali 34 m2 dwupokojowe tzw m3 dla 3 osob, sa przestepcami i
    powinno ich sie skazac na zycie w czyms takim. NIe byloby to bardzo
    uciazliwe, bo w kazdej chwili moga wyjsc na te przestrzenie miedzy
    blokami :-)
  • Gość: lik IP: *.fbx.proxad.net 19.03.08, 10:42
    Taaak, zapomnial wol jak cieleciem byl.

    Jeden sklep, zadnej komunikacji, zadnego zaplecza (teraz to sa
    obrzydliwe blaszaki), socjalistyczne odleglosci, wielkie bloczyska z
    odrapanymi klatkami. To byl Ursynow "zaplanowany". Marina tez za
    dwadziecia lat rozwiarze problem parkingow, zobaczycie :)))))
  • nessie-jp 23.03.08, 18:35
    No, wiesz, co kto lubi -- ja np. nie przepadam za koncepcją sklepu czynnego 24
    godziny na dobę, działającego na parterze budynku mieszkalnego. Na Ursynowie do
    sklepu rzeczywiście trzeba się przejść -- ja mam bardzo daleko, bo prawie 200 m.
    Normalnie pochlastać się można od tych socjalistycznych odległości :)))

    Za to architekci zaprojektowali oprócz bloków i sklepów także: szkoły,
    przedszkola, żłobki, przychodnie zdrowia, place zabaw, parkingi, tereny zielone,
    szerokie ulice -- i to wszystko wpisali w plan osiedla, nie upychali po kątach i
    nie dobudowywali na siłę.

    --
    Every procedure for getting a cat to take a pill works fine -- once. Like the
    Borg, they learn... -- Terry Pratchett
  • Gość: mm IP: *.fbx.proxad.net 12.08.08, 11:00
    Tak Ursynow to piekna architektura i doborowe sasiedztwo.

    Juz wkrotce bedzie pelno ogloszen typu "Zamienie 170 metrowe
    mieszkanie w Marinie z widokiem na jeziorko na M-4 na Ursynowie".
  • robert.zimnicki 18.03.08, 18:11
    Coz, to efekt wyniesiony ze szkol i z domu.

    Zamias tuczyc gowniarstwa psychologii i etyki, to daje im sie pilke, pier.li kto
    byl najwiekszym poeta i wciska, ze ktos kocha wszystkich ludzi na tej planecie.

    A dzieciaki obrastaja glupota, bo co z tego, ze znaja wszystkich krolow polski,
    jak nie umieja wyciagnac prostych wnioskow i nauczyc sie zasady: "kazdej akcji
    towarzyszy reakcja". Maja podstawowe bledy w mysleniu i mysla, ze jak ktos im
    uniemozliwia kradziez (miejsc postojowych) lub zglasza ich na policje (za
    parkowanie lamiace zasady ruchu drogowego), to sa pokrzywdzeni, a caly swiat to
    konfidenci. Jedyne co mozna zrobic, to spisac ich dane (a sa to miliony ludzi) i
    patrzec im na rece (w odpowiedniej chwili wypisac mandat, kolegium). Takie
    policyjne wychowanie pozwoli tej niedouczonej gawiedzi zaczac szanowac nie swoja
    wlasnosc (miejsce postojowe) i nie wypisuwac bzdur, ze jedynym sensem zycia jest
    blokowisko, psie gowno pod oknem i zastawione przez samochody chodniki......

    rzeklem


    Gość portalu: karol napisał(a):

    > do admina: ja to moge w nieskonczonosc wysylac. nie ma tutaj nic co mogloby
    > lamac regulamin.
    >
    > Ale pie*dolisz glupoty, az sie nie chce dyskutowac...idac tym tokiem, to kazdy
    > mieszkaniec jednorodzinnego domu polozonego w miescie i ogrodzonego plotem to
    > mieszkaniec slumsu.
    >
    > Ja nie wiem czy wam zazdrosc/nienawisc/cokolwiek juz calkiem mozgi wyzarla?
    > czego zazdroscicie? tego, ze jesli ktos we wlasciwym momencie zakupil tam
    > mieszkanie (jak byly po 5k za metr) teraz jest 100% do przodu, a wy mieszkancy
    > zwyklych blokowisk juz zaczynacie tracic? Ja nie wiem, ale chyba tylko o to
    > chodzi. Czy moze czystych klatek, grubszych scian miedzy mieszkaniami dzieki
    > czemu az tak bardzo nie slychac menelstwa imprezujacego po nocach?
    >
    > Zalosne kreatury z was i tyle...
    >
    > Sam mieszkam na nieogrodzonym osiedlu na Imielinie i nie widze tutaj niczego co
    > by sprawialo, ze to osiedle jest lepsze od kazdego innego. Syf jak wszedzie w
    > Polsce. Kazdy go byl zagranica jest w stanie to stwierdzic na 1. rzut oka. Tez
    > idioci parkuja na opak, tez nie ma miejsc do parkowania, ludzie nie dbaja o
    > klatki schodowe, wychowuja swoje dzieci tak, ze co kilka dni drzwi, sciany sa
    > pomazane, kable od domofonow sa powypalane itd. Obiektywnie stwierdzam, ze
    > czegos takiego na osiedlach ogrodzonych nie widzialem, nawet tych mniejszego
    > kalibru niz Marina Mokotow.
    >
  • Gość: adam IP: *.eranet.pl 18.03.08, 21:15
    Mimo że nie mieszkam na tym osiedlu zawsze broniłem mieszkańców
    przed mało wybrednymi atakami, ale dziś sam się z nich pośmieję.
    Przy projektowaniu osiedla należało przyjąć, że każda rodzina ma
    przynajmniej 1 auto. Lepiej sytuowani zapewne dwa, a może nawet auto
    posiada dziecko. Wiadome jest, że zamożni ludzie nie mają biednych
    przyjaciół i parking dla nich też powinien być przewidziany. No cóż.
  • harmannk 18.03.08, 23:51
    Bo oczywiscie sami sobie projektowali zeby bylo taniej, a potem w
    weekendy zakasali rekawy i zaczeli ukladac cegly, co?

    Czasem ta zolc wam na forum przeslania rozum. Ci ludzie tez zostali
    oszukani przez dewelopera i sa nadal dymani przez tzw administracje
    narzucona przez dewelopera.
  • Gość: portallu gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 23:53
    "Pan Devellopper" no i oczywiście chętni by tam się ulokować tak skrupulatnie
    zadbali (zachcieli), żeby było to miejsce całkowicie oderwane od tkanki
    miejskiej, że gó.. mnie to obchodzi, gdzie to dokładnie jest, którędy się tam
    wjeżdża, co tam jest i co tam się dzieje. Sorry, ale załóżcie sobie ludziska z
    Mariny swoje forum "Marinowe" i tam to przewalajcie. Wstęp na forum oczywiście
    przy użyciu "Marinowego Złotego Klucza"(klucze do odebrania na zebraniu
    wspólnoty). "Złoty" i "Srebrny" z prawem do zamieszczania postów. "Brązowy" -
    dla tych z mieszkań o obniżonym standardzie bądź np bez garaży, tylko do
    komentarzy, ale uwaga można łobskoczyć BANA.
    Pozdrawiam.
  • Gość: portallu gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.08, 00:24
    dzięki adminie za wykropkowanie tego "G" zamiast wykasowanie wypowiedzi, coś mi
    sie pomieszało. Przepraszam.
  • Gość: maciej33 IP: *.aster.pl 19.03.08, 00:27
    recepta jest prosta:
    zdobic drogi jedno kierunkowe i liczba miejsc parkingowych zwiekszy sie o 200
    procent.
    Nowy Jork juz to przerabial i sie sprawdzilo.
    Po prostu stajemy jeden za drugim po jednej lub dwoch stronach ulicy w
    zaleznosci od jej szerokosci.
    Pomysl z parkomatami jest pomyslem debili bo kto przyjezdza na Marine dla
    przyjemnosci? Albo mieszkancy albo goscie. Ani jednym ani drugim nie nalezy
    uprzykrzac i tak zasranego zycia i basta!
  • Gość: maciej33 IP: *.aster.pl 19.03.08, 00:36
    i nie gadajcie o elitach ktore mieszkaja na Marinie,to zadne elity!
    to biedni ludzie ktorzy kupili mieszkania i beda je splacac przez cale
    zycie,gdzie tu elity??

    ktos sie skarzy ze mieszka w centrum i nie moze zaparkowacm przed wlasnym
    domem.to juz przesada,jak chcesz miec gdzie parkowac to kup sobie mieszkanie z
    garazem.
    daleko wam do elit,naprawde.
    czy wyobrazacie sobie ze np.Woody Allen protestuje bo nie ma gdzie zaparkowac
    swojego samochodu pod swoim mieszkaniem w kamienicy na gornym manhattanie w
    nowym jorku?
    hehe!
    biedaczki,dopiero wasze dzieci sie moze czegos naucza,czyli:
    jak mozna parkowac to sie parkuje a jak nie mozna to sie nie parkuje.
    proste?
  • jan-w 19.03.08, 10:11
    Gość portalu: maciej33 napisał(a):
    > Pomysl z parkomatami jest pomyslem debili bo kto przyjezdza na Marine > dla
    przyjemnosci?

    To parkomaty instaluje się po to, aby uprzykrzyć życie miłośnikom przyjemności?
  • Gość: kolo321 IP: *.warszawa.dialog.net.pl 19.03.08, 16:17
    maciuju33,
    "Gość portalu: maciej33 napisał(a):
    > Pomysl z parkomatami jest pomyslem debili bo kto przyjezdza na
    Marine > dla przyjemnosci?"

    Wlasnie chodzi o to zeby lud pracujacy na Marinie zostawial swoje
    bryczki za brama zamiast krasc przestrzen parkingowa!

  • wygledowska8 20.03.08, 00:22
    Drogi sa jednokierunkowe już od dawna. To jeszcze geniusz Kuryłowicz jak
    zobaczył swoje partactwo.
  • Gość: ritzy zaban. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.08, 00:33
    i zyczliwego glosu przedstawiciela Masy Kretynicznej. Drodzy
    cyklisci, powinniscie cos doradzic zatloczonym samochodziarzom w
    Marinie.
  • Gość: K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.08, 22:13
    No to po prostu Straż Miejska miałaby niezłe żniwa! Przecież to są konkretne
    pieniądze dla miasta (mandaty za nieprawidłowe parkowanie i utrudnianie ruchu).
  • jan-w 22.03.08, 23:19
    Straż Miejska nie może karać za złe parkowanie na terenie prywatnym.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka