Dodaj do ulubionych

Rzetelność i odpowiedzialność

29.10.09, 12:33
Co dziś zostało z treści tych dwu słów, gdy współczesność
charakteryzuje się rosnącym stopniem judaizacji bardzo wielu
dziedzin – zbyt wielu dziedzin - ludzkiej egzystencji? Czy już nie
pora rozpocząć krucjatę przeciw antyludzkim ideologiom (i ich
apologetom) mającym swe źródła w szowinistycznej filozofii judaizmu?
Czy zastanawiacie się Państwo czasami, co by się stało, gdyby
inżynier projektujący lub opiniujący jakąś konstrukcję, np. mostową,
zagwarantował jej bezpieczne użytkowanie, a mimo to konstrukcja
uległaby zniszczeniu nie wytrzymując warunków użytkowania zgodnych z
projektem? Otóż, takiego inżyniera sąd skazałby na karę pozbawienia
wolności. Ponadto po jej odbyciu ów „fachowiec” nie mógłby już
samodzielnie uprawiać swojego zawodu, ponieważ jego wiedza i
umiejętności, choć potwierdzone dyplomem uczelni, budziłyby poważne
zastrzeżenia. I jest to oczywiste i słuszne.
Czy podobne konsekwencje spotykają przedstawicieli innych dyscyplin
nauki? Mam na myśli ekonomię, ale także i prawo, socjologię i inne,
z pozoru nie wymierne dyscypliny, o dziennikarstwie nie wspominając.
Tu muszę dodać, że wszystkie dyscypliny techniczne, a więc te, w
których przyjęte założenia i rozwiązania problemów są sprawdzalne
niemal natychmiast, nie ulegają ani modom, ani ideologiom. Most z
powyższego przykładu musi spełniać swoje zadanie niezależnie od
tego, czy zbudowano go w komunizmie, czy w liberalnym kapitalizmie.
W każdym z tych systemów sztuka inżynierska jest od nich niezależna,
kieruje się zasadami zgodnymi z własnym doświadczeniem i nauką.
Zupełnie inaczej rzecz się ma nie tyle z samą dziedziną ekonomii, co
z ekonomistami, którzy pojawiają się w mediach i w polityce. Jakże
często pełnią oni role płatnych prostytutek politycznych ideologii.
Bywa i gorzej jeszcze, gdy bezkarnie i za darmo opowiadają w mediach
ekonomiczne brednie, w nadziei, że zauważy ich jakiś polityczny
alfons, dla którego z kolei burdel-mamą jest finansowa, światowa i
miejscowa, lichwiarska mafia. Oczywiście pozostaje zawsze możliwość,
że dany ekonomista, choć z natury uczciwy, jest zwyczajnym głupcem –
bywa i tak.
Przykłady takich ekonomistów i to utytułowanych, i honorowanych
różnymi nagrodami można by długo mnożyć, poczynając od nieomal już
przysłowiowego L. Balcerowicza – profesora ekonomii (sic!). Na
tydzień przed obwieszczeniem Polakom przez żydo-media, że mamy oto
światowy kryzys, genialny Balcerowicz głosił coś odwrotnego, choć w
rzeczywistości kryzys rozpoczął się wiele lat temu. Zresztą ów
ekonomista znany jest z innych oszustw i wygłaszania ekonomicznych
bredni.

23.10.2009 dziennik „Polska – The Times” na str.14 zamieścił wywiad
z prof. E. Kryńską z Uniwersytetu Łódzkiego, ekonomistką chyba
równie genialną, co „mistrz” Balcerowicz, która zwiastuje nam dobrą
nowinę. „To, co się stało w tym kryzysie, pokazuje, że staliśmy się
mocną gospodarką.” – obwieściła pani profesor. Jest to wypowiedź
ekonomicznego kretyna lub osoby, dla której nie istnieje etyka
ekonomisty - naukowca. Jeżeli prawo nie będzie
traktowało „fachowców” od ekonomii tak samo, jak przedstawicieli
dziedzin technicznych, to ci ekonomiczni hochsztaplerzy będą
bezkarnie głosić w żydo-mediach bzdury wprowadzające w błąd
społeczeństwo. Ale żeby uruchomić takie prawo trzeba najpierw
wyeliminować z naszego życia polityczne burdel-mamy i politycznych
alfonsów i bezlitośnie karać wspomnianą wyżej prostytucję.

Rządzące w Polsce od 1980 r. przestępcze bandy, reprezentowane w
większości przez antypolski element żydowski i filosemicki realizują
likwidację polskiej gospodarki, likwidację miejsc pracy Polaków. Ich
cynizm i determinacja w dewastacji naszej gospodarki doszły już do
tego, że rządzący bandyci wstrzymują finansową publiczną pomoc dla
państwowych polskich stoczni i je likwidują, ale chcą przeznaczać
publiczne pieniądze - nasze podatki na ratowanie zagranicznych
zakładów Opla w Polsce!
(400 mln euro UE dla 190 osobowej załogi Opla w Katowicach chce
ofiarować rząd premiera D. Tumana z Gdańska).
Tu już nie ma, czego komentować, tu trzeba stawiać szubienice
bandytom.
Naród musi wziąć odpowiedzialność za swój byt, inaczej nie przetrwa.



Dariusz Kosiur
Edytor zaawansowany
  • Gość: frontiera IP: *.pools.arcor-ip.net 01.11.09, 10:50
    Hej, moja znajoma od kiedy zaczela brac udzial w terapii
    psychologicznej wszedzie ustawia symboliczne, mentalne granice.
    Dziewczyna jest w potrzebie, to prawda, wiec przytakuje, ale
    powaznie sie martwie. Mury sie wala, granice znikaja a psychologia
    polska ogranicza czlowieka symbolicznymi granicami. Moze to jacys
    fachowcy z prl albo z praktyka w zakladzie wieziennym jej sie
    trafili? Niech mi to ktos wyjasni, bo sie martwie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka