> Umknął ci szczegół, że karty zostały użyta już 2-3h po
> katastrofie, w samym Smoleńsku.
> Rodzina się pewnie teleportowała.
Nie znam tego szczegółu. Gdyby jednak załozyć, że kart rzeczywiście
użyto 2 - 3 godzin po katastrofie, to albo musiały podczas próby
lądowania wypaść z samolotu przez okno, albo należy wykluczyć udział
funkcjonariuszy OMONu. Choćby pobieżne obejrzenie tego co zostało z
ofiar tej katastrofy musiało zająć więcej niż 2 - 3 godziny.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.