Dodaj do ulubionych

"Homoseksualizm to moja natura"

07.07.10, 14:30
- Największym dramatem gejów i lesbijek jest to, że nie mogą przyznać się do swojej orientacji. Przeżywają traumę, popełniają samobójstwa. Ja też żyłem w takim rozdwojeniu - zwierza się Robert Biedroń, homoseksualista.

www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100703/WYWIADY/332676111
--
ZGODA BUDUJE. PREZYDENT KOMOROWSKI!
Edytor zaawansowany
  • Gość: zoo IP: *.e-wro.net.pl 07.07.10, 14:42
    a kiedy zoofile przestaną być dyskryminowane?
    Dwa geje lub dwie lesby udające często facetów (każda chce pełnić
    rolę mężczyzny w związku - hehe) są lepsze od pana z kozą?

    czy dewiacja psycho-seksualna powinna być uzewnętrzniana? Np.
    pedofile powinni być jakoś oznaczeni, podobnie jak inni dewianci?
  • frankafiranka1 12.07.10, 11:14
    Koza albo dziecko nie decydują same o sobie, nie można z nimi seksu uprawiać, bo
    one nie mogą na to się świadomie zgodzić.
    Taki seks nazywa się gwałt albo znęcanie nad zwierzętami.
    Jak zrozumiesz kiedyś na czym to polega, to się pochwal.
    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?

    Was der Pöbel ohne Gründe einst glauben lernte, wer könnte ihm durch Gründe das
    umwerfen?
  • misiu-1 12.07.10, 11:49
    frankafiranka1 napisała:

    > Koza albo dziecko nie decydują same o sobie, nie można z nimi
    > seksu uprawiać, bo one nie mogą na to się świadomie zgodzić.

    Skoro nie przejmujemy się, że świnia świadomie nie decyduje się na wizytę w
    rzeźni, nie ma potrzeby żądać od niej świadomej zgody na seks. Z drugiej strony
    nieprawdą jest, jakoby seks ze zwierzęciem oznaczał automatycznie znęcanie się.
    W jaki sposób chciałabyś np. zmusić psa siłą do współżycia z kobietą? Ponadto
    poobserwuj, jak zachowują się samice podczas rui - moja kotka na przykład w tym
    stanie molestuje seksualnie wszystkich męskich (co ciekawe) członków rodziny.
    Jeśli chodzi o dzieci, to w miarę "postępu" i nacisków ze strony lobby
    pedofilskiego, pedofobia zostanie kiedyś zrównana z homofobią. To tylko kwestia
    czasu.

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • frankafiranka1 12.07.10, 12:06
    I co ja ci mam powiedzieć, skoro kot cie prowokuje seksualnie?
    A propos świni, należy ograniczać cierpienie istot żywych do minimum. Ostatniego
    zdania nie zrozumiałam. Pedofobia, to lęk przed dziećmi.
    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?

    Was der Pöbel ohne Gründe einst glauben lernte, wer könnte ihm durch Gründe das
    umwerfen?
  • frankafiranka1 12.07.10, 12:15
    A zresztą, czy jest w Polsce konkretny zakaz seksu ze zwierzętami?
    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?

    Was der Pöbel ohne Gründe einst glauben lernte, wer könnte ihm durch Gründe das
    umwerfen?
  • misiu-1 12.07.10, 13:46
    No właśnie nie ma. Dlatego tylko patrzeć, jak w Warszawie parady urządzać będą
    zoofile.

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • misiu-1 12.07.10, 13:44
    frankafiranka1 napisała:

    > I co ja ci mam powiedzieć, skoro kot cie prowokuje seksualnie?

    Nic. Wystarczy, że zweryfikujesz swój pogląd, jakoby współżycie płciowe ze
    zwierzęciem musiało oznaczać znęcanie się, bo nie musi.

    > A propos świni, należy ograniczać cierpienie istot żywych do
    > minimum.

    Czy tobie stosunek płciowy zawsze kojarzy się z cierpieniem?

    > Ostatniego zdania nie zrozumiałam. Pedofobia, to lęk
    > przed dziećmi.

    Nie. Tak, jak homofobia nie jest definiowana jako lęk przed człowiekiem.
    Pedofobia, analogicznie do homofobii, to chorobliwy lęk przed pedofilami.

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • frankafiranka1 12.07.10, 14:17
    misiu-1 napisał:

    > Pedofobia, analogicznie do homofobii, to chorobliwy lęk przed pedofilami.

    A podeprzyj się jakimś słownikiem, zresztą i tak nie rozumiem o co ci chodzi z
    tym lękiem.

    >Wystarczy, że zweryfikujesz swój pogląd, jakoby współżycie płciowe ze
    > zwierzęciem musiało oznaczać znęcanie się, bo nie musi.
    A kto ma o tym decydować? Napaleniec w chwili podniecenia?

    I napisz mi, gdzie w K.k. jest o zakazie seksu ze zwierzętami? Ponieważ
    znalazłam, tylko o rozprzestrzenianiu pornografii ze zwierzętami.
    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?

    Was der Pöbel ohne Gründe einst glauben lernte, wer könnte ihm durch Gründe das
    umwerfen?
  • misiu-1 12.07.10, 15:27
    frankafiranka1 napisała:

    > A podeprzyj się jakimś słownikiem, zresztą i tak nie rozumiem o co
    > ci chodzi z tym lękiem.

    Weź do ręki dowolny postępowy słownik, znajdź hasło homofobia i per analogiam
    zastąp je słowem pedofobia, a homoseksualizm - pedofilia. Ja też nie wiem, o co
    chodzi z tym lękiem, ale tam wszystko powinno być wyłożone, jak należy.

    > A kto ma o tym decydować? Napaleniec w chwili podniecenia?

    A kto ma decydować o tym, czy wspóżycie z kobietą jest dobrowolne, czy
    przeciwnie - jest gwałtem?

    > I napisz mi, gdzie w K.k. jest o zakazie seksu ze zwierzętami?
    > Ponieważ znalazłam, tylko o rozprzestrzenianiu pornografii ze
    > zwierzętami.

    A czy ja gdzieś twierdziłem, że jest taki zakaz?

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • frankafiranka1 12.07.10, 16:53
    > Weź do ręki dowolny postępowy słownik, znajdź hasło homofobia i per analogiam
    > zastąp je słowem pedofobia, a homoseksualizm - pedofilia.

    Gdyby każdy uprawiał takie słowotwórstwo i takie analogie, to kiepsko by było z
    porozumieniem.

    > A kto ma decydować o tym, czy wspóżycie z kobietą jest dobrowolne, czy
    > przeciwnie - jest gwałtem?

    No i jak tu z tobą rozmawiać, skoro nie rozumiesz podstawowych pojęć? Poczytaj coś.
    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?

    Was der Pöbel ohne Gründe einst glauben lernte, wer könnte ihm durch Gründe das
    umwerfen?
  • misiu-1 12.07.10, 18:02
    frankafiranka1 napisała:

    > Gdyby każdy uprawiał takie słowotwórstwo i takie analogie, to
    > kiepsko by było z porozumieniem.

    I tak właśnie jest. Gdyby "postępowe" lewactwo nie tworzyło nowomowy,
    porozumienie byłoby łatwiejsze.

    > No i jak tu z tobą rozmawiać, skoro nie rozumiesz podstawowych
    > pojęć? Poczytaj coś.

    Jakich konkretnie pojęć nie rozumiem i co powinienem poczytać? A może po prostu
    to tylko taki wybieg, mający ukryć to, że nie wiesz, co odpowiedzieć?

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • frankafiranka1 12.07.10, 18:31
    Muszę stosować wybiegi, bo z ciebie taki przenikliwy i bystry dyskutant, że
    zaginasz mnie w każdym poście.
    A teraz serio, gadasz bez sensu, więc co mam ci odpowiedzieć?
    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?

    Was der Pöbel ohne Gründe einst glauben lernte, wer könnte ihm durch Gründe das
    umwerfen?
  • misiu-1 12.07.10, 18:45
    frankafiranka1 napisała:

    > Muszę stosować wybiegi, bo z ciebie taki przenikliwy i bystry
    > dyskutant, że zaginasz mnie w każdym poście.

    C'est la vie

    > A teraz serio, gadasz bez sensu, więc co mam ci odpowiedzieć?

    Jeśli nie łapiesz sensu tego, co piszę, to pytaj - spróbuję wytłumaczyć. Nie
    wszyscy muszą wszystko rozumieć od razu.


    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • Gość: azkeel IP: *.in-addr.btopenworld.com 13.07.10, 11:56
    Wiekszosc pedofili jest oznakowana. Nosza czarne sukienki. A nie,
    przepraszam, to nie jest pedofilia poniewaz wedlug prawa
    watykanskiego legalny jest seks z 12-latkami. Ciekawe kiedy ta
    granica wieku zostanie obnizona w innych katolickich koloniach (np w
    Polsce).
  • smutek20 07.07.10, 14:45
    homusie istenieli zawsze
    ostatnio czytałam o Irmie Gress , esesmance, która była biseksualna i miała
    upodobanie w ładnych polkach, zydówkach wieźniarkach , których zmuszała do
    sexu. Ta wyrachowana suka , wiedząc ze III rzesza zabrania kontaktów z
    "podludzmi" , zapamietywała nr więźniarki i nazajutrz rano , po gwalcie wysyłala
    nocną kochane do gazu,zeby nie było sladu jej lesbijskich skłonnosci z polkami
    czy zydówkami.
    Zreszta wsród SS w Auschwitz było pełno ukrytych pedałow, któzy gwałcili
    więźniów i wysyłali w kosmos przez komin.

    tak wiec homusie byli sa i beda ale to nie powod aby robic z tego afere na cały
    swiat.
  • Gość: pedi IP: *.e-wro.net.pl 07.07.10, 15:06
    warto oczywiście dodać:"...homosie byli, podobnie jak byli zoofile,
    pedofile, ludzie mający inne dewiacje psycho-seksualne...."
    byli od zawsze!
  • smutek20 07.07.10, 15:11
    oczywiscie zawsze byli zboczency
    a co uwazasz ze np 100 lat temu czy 500 lat temu nie było zboczenców??
  • wuzet21 07.07.10, 19:56
    Jeżeli byli, to bardzo krótko...
    --
    === Internet, to świat w którym żyjesz - postaraj się w nim nie
    napaskudzić... 
  • Gość: @-ka IP: *.aster.pl 07.07.10, 23:00
    wuzet21 napisał:

    > Jeżeli byli, to bardzo krótko...

    Zwłaszcza w starożytnej Grecji ...
  • des4 08.07.10, 11:25
    starożytna grecja to były setki odrebnych polis o różnych ustrojach
    i systemach społecznych...

    w takiej np. Sparcie pedalstwo ni bylo tolerowane, podobnie jak w
    wiekszości państewek doryckich

    opiewany przez chomików starożytny grecki raj taki rajem wcale nie
    był, w niektórych polis dopuszczano, a nawet wspierano związki
    młodziencow ze starszymi meżczyznami, ale dotyczyło to tylko młodych
    chłopcow (efebów) i ich patronów/mecanasów na zasadzie relacji
    uczeń-mistrz...homoseksualizm byl tylko elementem takiej
    relacji...po osiągnięciu przez młodzienca dojrzalosci, przykladnie
    zakladał on normalną rodzinę i wtedy jako pelnoprawny dojrzaly
    obywatel na zawsze porzucał jakiekolwiek związki z mezczyznami...

    --
    "Chyba nic się nie stało" - webbrygadzista pimpus 18 o złodziejach ,
    którzy ukradli karty A. Przewoźnika
    forum.gazeta.pl/forum/w,902,112505456,112508936,Chyba_nic_sie_nie_stalo.html
  • donaldyzacja.pl 08.07.10, 23:29
    bzdura, w całej grecji geje byli wywyższani
    --
    ZGODA BUDUJE. PREZYDENT KOMOROWSKI!
  • Gość: @-ka IP: *.aster.pl 08.07.10, 23:44
    des4 napisał:

    w niektórych polis dopuszczano, a nawet wspierano związki
    > młodziencow ze starszymi meżczyznami, ale dotyczyło to tylko młodych
    > chłopcow (efebów) i ich patronów/mecanasów na zasadzie relacji
    > uczeń-mistrz...homoseksualizm byl tylko elementem takiej
    > relacji...

    To to już jest cały homoseksualizm czy tyko trochę?

    I link na ten temat z ...Wikipedii ;)

    pl.wikipedia.org/wiki/Pederastia#Staro.C5.BCytna_Grecja
    A jeśli nie chce Ci się czytać, to pooglądaj sztukę antyczną starożytnej Grecji.
  • kolter-xxl 08.07.10, 23:35
    wuzet21 napisał:

    > Jeżeli byli, to bardzo krótko...

    Tam mało kto bywał dłużej .
    --
    www.youtube.com/watch?v=ztLOXDw-3hY
  • lepian4 07.07.10, 18:08
    W wielu obozach byly oficjalne burdele. Przelozona nie musiala ukrywac sie z
    inspekcjami. Ostatecznie Minderwertigkeitsgesetz obowiazywal na wolnosci. Mial
    wszak zapobiec powielania "nieczystych" ras. Prostytutki obozowe skazany byly na
    zaglade, wiec zbytni nikt sie nimi zbytnio nie przejmowal. Czesto mozliwe bylo
    nawet to, ze "dzielni" zolnierze w nagrode mogli je przetrzepac. Po co sie wiec
    ekscytujesz?
    Doucz sie smutku, bedzie nam wszystkim razniej
  • smutek20 07.07.10, 18:50
    Ty sie doucz i czytaj ze zrozumieniem
  • matylda1001 09.07.10, 00:26
    smutek20 napisała:

    > Ty sie doucz i czytaj ze zrozumieniem <

    Rzeczywiście, doucz sie, a przede wszystkim zdecyduj się wreszcie,
    pedały, czy geje?

    --
    www.youtube.com/watch?v=spBOZa87xIY&feature=related
  • kolter-xxl 08.07.10, 23:34
    lepian4 napisał:

    > W wielu obozach byly oficjalne burdele.

    Były ,ale nie mogło tam być żydówek czyli dla zboczeńca był to owoc zakazany
    czyli najbardziej pożądany !!
    --
    www.youtube.com/watch?v=ztLOXDw-3hY
  • lepian4 07.07.10, 18:10
    Wzruszajaca opowiesc!
  • qqazz 07.07.10, 19:26
    I ekshibicjoniści również, bo przesadne afiszowanie się swoja seksualnoscią to
    nic innego jak ekshibicjonizm.



    pozdrawiam
    --
    wiadomosci.wp.pl/gid,9847763,gpage,5,img,9847780,galeria.html
    pl.youtube.com/watch?v=KHRleh3lIDg&feature=related
  • black-emissary 08.07.10, 12:59
    To kolejny stereotyp, że geje i lesbijki wiążą się ze sobą, żeby tylko kopulować, że nie łączy ich żadna miłość, nie tworzą trwałych związków, myślą wyłącznie o seksie. [...] A przecież my żyjemy tak samo jak inni: robimy zakupy, sprzątamy, darzymy miłością naszych partnerów. Już osiem lat jestem w związku i wcale nie łączy nas wyłącznie seks. Ważniejsze bywają dla nas nieumyte naczynia, czy niewyprane skarpetki. Łączy nas wspólne przeżywanie codzienności, wspólne prowadzenie gospodarstwa domowego. Jesteśmy jak inne małżeństwa, z jedną tylko różnicą: że naszego związku nie możemy zalegalizować.

    Czytaj to w kółko aż w końcu zrozumiesz.
  • misiu-1 09.07.10, 00:12
    Od czytania nachalnej, gejowskiej propagandy zrozumienia nie przybędzie, a wręcz
    przeciwnie.

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • Gość: zoska IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.10, 00:31
    Tyle sie tej "gejowskiej propagandy" naczytales, przekonali cie do bycia homo?

    Och! A moze to nie o przekonanie chodzi..

    Tak samo jak nie mozna przekonac kogos do posiadania ciemniejszej skory, albo
    wiekszych uszu.
  • misiu-1 09.07.10, 07:45
    Gość portalu: zoska napisał(a):

    > Tyle sie tej "gejowskiej propagandy" naczytales, przekonali cie do
    > bycia homo?

    Gejowska propaganda nie polega na "przekonywaniu do bycia homo", tylko
    przekonywaniu, wbrew oczywistości, że homoseksualizm jest normą, a
    homoseksualistów koniecznie trzeba kochać i spełniać w podskokach wszystkie ich
    roszczenia, bo inaczej jest się podłym, zakłamanym, ciemnym i katolem.

    > Tak samo jak nie mozna przekonac kogos do posiadania ciemniejszej
    > skory, albo wiekszych uszu.

    Nie tak samo, bo kolor skóry lub wielkość uszu to cechy genetyczne, a
    homoseksualizm to rzecz nabyta.

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • black-emissary 12.07.10, 18:18
    Stwierdzenie, że gej to też człowiek, który chce z ukochaną osobą dzielić
    codzienność to Twoim zdaniem nachalna, gejowska propaganda?
    Szczerze współczuję.
  • misiu-1 12.07.10, 18:49
    black-emissary napisała:

    > Stwierdzenie, że gej to też człowiek, który chce z ukochaną osobą
    > dzielić codzienność to Twoim zdaniem nachalna, gejowska
    > propaganda
    ? Szczerze współczuję.

    Owszem, ponieważ to stwierdzenie zataja istotny fakt, że gej to człowiek, który
    chce dzielić tę codzienność z jakąś pięćsetką ukochanych osób po circa miesiącu
    z każdą po kolei.

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • frankafiranka1 12.07.10, 19:14
    Znowu gadasz od rzeczy, skąd to wiesz, robiłeś badania terenowe?
    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?

    Was der Pöbel ohne Gründe einst glauben lernte, wer könnte ihm durch Gründe das
    umwerfen?
  • misiu-1 12.07.10, 21:34
    frankafiranka1 napisała:

    > Znowu gadasz od rzeczy

    Wręcz przeciwnie. Cały czas na temat. Czy każdy, kto pisze coś, co wzbudza w
    tobie dysonans poznawczy, gada od rzeczy?

    > skąd to wiesz, robiłeś badania terenowe?

    A skąd wiesz, jaki jest obwód Ziemi? Robiłaś jakieś badania terenowe, czy
    wystarczyło ci, że inni już je zrobili?

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • frankafiranka1 13.07.10, 07:50
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • frankafiranka1 13.07.10, 08:56
    Och misiu, to jeszcze raz:

    Już w podstawówce nauczyciele mówili jak samemu obliczyć obwód Ziemi. Nie trzeba
    nikomu wierzyć na słowo:)

    Jak obliczyć obwód Ziemi.
    Wystarczy w tym celu zmierzyć długość cienia rzucanego w południe przez Słońce w
    dwóch miejscowościach leżących na tym samym południku. Najłatwiejsze obliczenia
    są wtedy, gdy w jednej z miejscowości Słońce stoi akurat w zenicie. Wyznaczamy
    kąt padania promieni słonecznych w tych dwóch punktach i za pomocą prostej
    geometrii obliczamy, co trzeba. Musimy tylko znać odległość tych dwóch punktów,
    mierzoną oczywiście wzdłuż południka. Odpowiednie rachunki każdy sam sobie
    przeprowadzi. (Jak umi:)

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?

    Was der Pöbel ohne Gründe einst glauben lernte, wer könnte ihm durch Gründe das
    umwerfen?
  • misiu-1 13.07.10, 09:03
    frankafiranka1 napisała:

    > Już w podstawówce nauczyciele mówili jak samemu obliczyć obwód
    > Ziemi. Nie trzeba nikomu wierzyć na słowo:)

    Nie trzeba, a jednak wierzysz, bo mogę dać sobie rękę obciąć, żeś takich
    pomiarów i obliczeń nie zrobiła. Ergo: wystarczyło ci, że inni już takie pomiary
    wykonali. W podstawówce podawali też niektóre metody pomiaru prędkości światła.
    Zmierzyłaś? Zeskanuj kartki ze swoimi obliczeniami i przyślij mi na maila.


    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • frankafiranka1 13.07.10, 09:17
    Wsadź rękę do ciekłego azotu albo lepiej głowę :)
    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?

    Was der Pöbel ohne Gründe einst glauben lernte, wer könnte ihm durch Gründe das
    umwerfen?
  • misiu-1 13.07.10, 09:28
    frankafiranka1 napisała:

    > Wsadź rękę do ciekłego azotu albo lepiej głowę :)

    W jakim celu?

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • frankafiranka1 13.07.10, 09:31
    W celu organoleptycznej oceny właściwości ciekłego azotu.
    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?

    Was der Pöbel ohne Gründe einst glauben lernte, wer könnte ihm durch Gründe das
    umwerfen?
  • misiu-1 13.07.10, 10:23
    frankafiranka1 napisała:

    > W celu organoleptycznej oceny właściwości ciekłego azotu.

    Czy ty jesteś na poziomie dziecka, które wszystko musi wziąć do buzi? W takim
    razie noszę przy sobie coś, co w sam raz nadawałoby się, abyś to zbadała.
    Reflektujesz?

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • frankafiranka1 13.07.10, 10:29
    Ja też mam takie coś, i możesz mnie w to pocałować :)
    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?

    Was der Pöbel ohne Gründe einst glauben lernte, wer könnte ihm durch Gründe das
    umwerfen?
  • misiu-1 13.07.10, 12:01
    Coś mi się zdaje, żeś właśnie tegoż pozbawiona.

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • frankafiranka1 13.07.10, 12:17
    frankafiranka1 napisała:
    >Ja też mam takie coś, i możesz mnie w to pocałować :)

    misiu-1 napisał:
    >Coś mi się zdaje, żeś właśnie tegoż pozbawiona.

    Znowu próbujesz swoich sił w jasnowidzeniu? Odpuść sobie, ponieważ niestety
    znowu pudło, posiadam tę część ciała i na niej właśnie siedzę :)))
    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?

    Was der Pöbel ohne Gründe einst glauben lernte, wer könnte ihm durch Gründe das
    umwerfen?
  • misiu-1 13.07.10, 12:31
    Na tej części ciała się nie siada, bo to bolesne. Jeśli więc na jakiejś
    siedzisz, to nie na tej.

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • frankafiranka1 13.07.10, 10:38
    misiu-1 napisał:

    > frankafiranka1 napisała:
    >
    > > W celu organoleptycznej oceny właściwości ciekłego azotu.
    >
    > Czy ty jesteś na poziomie dziecka, które wszystko musi wziąć do buzi? W takim
    > razie noszę przy sobie coś, co w sam raz nadawałoby się, abyś to zbadała.
    > Reflektujesz?

    Znowu nie zrozumiałeś, ja tobie proponowałam ten eksperyment. Skup się przy
    czytaniu, zamiast snuć nierealne marzenia.
    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?

    Was der Pöbel ohne Gründe einst glauben lernte, wer könnte ihm durch Gründe das
    umwerfen?
  • misiu-1 13.07.10, 12:30
    Jak mawiają żartobliwie naukowcy, nigdy nie powtarzaj udanego eksperymentu.
    Dlatego nie proponuj innym tego, co sama już wykonałaś. To bezcelowe.

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • frankafiranka1 13.07.10, 13:07
    misiu-1 napisał:> Jak mawiają żartobliwie naukowcy, nigdy nie powtarzaj udanego
    eksperymentu.
    > Dlatego nie proponuj innym tego, co sama już wykonałaś. To bezcelowe.

    Pierwsze słyszę, skąd ty czerpiesz tę wiedzę, chyba twoja głowa musi być taką
    krynicą mądrości.
    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?

    Was der Pöbel ohne Gründe einst glauben lernte, wer könnte ihm durch Gründe das
    umwerfen?
  • misiu-1 13.07.10, 13:25
    frankafiranka1 napisała:

    > Pierwsze słyszę, skąd ty czerpiesz tę wiedzę, chyba twoja głowa
    > musi być taką krynicą mądrości.

    Kiedyś zawsze musi być ten pierwszy raz. Poguglaj za hasłem "Prawo Fetta".

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • frankafiranka1 13.07.10, 13:36
    misiu-1 napisał:

    > frankafiranka1 napisała:
    >
    > > Pierwsze słyszę, skąd ty czerpiesz tę wiedzę, chyba twoja głowa
    > > musi być taką krynicą mądrości.
    >
    > Kiedyś zawsze musi być ten pierwszy raz. Poguglaj za hasłem "Prawo Fetta".
    >
    No to jest taki żarcik, jak prawo Murphiego, chyba lubisz się kompromitować.
    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?

    Was der Pöbel ohne Gründe einst glauben lernte, wer könnte ihm durch Gründe das
    umwerfen?
  • misiu-1 13.07.10, 13:42
    frankafiranka1 napisała:

    > No to jest taki żarcik, jak prawo Murphiego, chyba lubisz się
    > kompromitować.

    Ja? To cofnij się o te parę postów, przeczytaj jeszcze raz, a dokładnie, co
    napisałem, a poznasz, kto się tu kompromituje.

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • frankafiranka1 13.07.10, 13:48
    misiu-1 napisał:

    > frankafiranka1 napisała:
    >
    > > No to jest taki żarcik, jak prawo Murphiego, chyba lubisz się
    > > kompromitować.
    >
    > Ja? To cofnij się o te parę postów, przeczytaj jeszcze raz, a dokładnie, co
    > napisałem, a poznasz, kto się tu kompromituje.

    Tak, tak, ciekawe jacy naukowcy tak żartobliwie mówią, twój przekaz jest
    nieczytelny. Mówisz raz to raz tamto, w zależności od sytuacji. Już dawno bym z
    tobą nie gadała ale mam akurat dobry humor i mnie to bawi.
    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?

    Was der Pöbel ohne Gründe einst glauben lernte, wer könnte ihm durch Gründe das
    umwerfen?
  • misiu-1 13.07.10, 14:05
    frankafiranka1 napisała:

    > Mówisz raz to raz tamto, w zależności od sytuacji.

    Gratuluję spostrzegawczości. Faktycznie, w zależności od sytuacji mówię raz to,
    a raz tamto. Jak mnie pytają o pederastów, mówię to, a jak o pieszych na
    przejściu - tamto. Jak na to wpadłaś?

    > Już dawno bym z tobą nie gadała ale mam akurat dobry humor i mnie
    > to bawi.

    Mnie też. Dawaj jeszcze.

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • frankafiranka1 13.07.10, 14:09
    Na szczęście już wychodzę.
    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?

    Was der Pöbel ohne Gründe einst glauben lernte, wer könnte ihm durch Gründe das
    umwerfen?
  • frankafiranka1 13.07.10, 09:19
    To ty mówisz, że trzeba uwierzyć na słowo, więc dla własnej informacji sobie
    oblicz, już ci powiedziałam jak to zrobić.
    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?

    Was der Pöbel ohne Gründe einst glauben lernte, wer könnte ihm durch Gründe das
    umwerfen?
  • misiu-1 13.07.10, 09:27
    frankafiranka1 napisała:

    > To ty mówisz, że trzeba uwierzyć na słowo, więc dla własnej
    > informacji sobie oblicz, już ci powiedziałam jak to zrobić.

    Możesz wskazać miejsce, gdzie mówię, że trzeba uwierzyć na słowo?



    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • frankafiranka1 13.07.10, 09:37
    misiu-1 napisał:

    > frankafiranka1 napisała:
    >
    > > To ty mówisz, że trzeba uwierzyć na słowo, więc dla własnej
    > > informacji sobie oblicz, już ci powiedziałam jak to zrobić.
    >
    > Możesz wskazać miejsce, gdzie mówię, że trzeba uwierzyć na słowo?

    Ciężko wyczuć o co ci chodzi, mnie wmawiasz, że wierzę komuś na słowo, ile
    ziemia ma obwodu, a każdy sądzi po sobie, więc domyśliłam się, że ty też
    wierzysz na słowo. I dlatego ci wytłumaczyłam, jak się robi takie obliczenia,
    żeby wierzyć nie trzeba było.

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?

    Was der Pöbel ohne Gründe einst glauben lernte, wer könnte ihm durch Gründe das
    umwerfen?
  • misiu-1 13.07.10, 10:20
    frankafiranka1 napisała:

    > Ciężko wyczuć o co ci chodzi

    A tak, zauważyłem już, że ci ciężko.

    > mnie wmawiasz, że wierzę komuś na słowo, ile ziemia ma obwodu, a
    > każdy sądzi po sobie, więc domyśliłam się, że ty też wierzysz na
    > słowo. I dlatego ci wytłumaczyłam, jak się robi takie obliczenia,
    > żeby wierzyć nie trzeba było.

    Nie muszę ci niczego wmawiać, ponieważ oboje wiemy, że wierzysz i takich
    obliczeń nigdy nie robiłaś. W związku z tym pytanie, czy sam robiłem badania na
    temat promiskuityzmu homoseksualistów, czy tez wystarczyło mi, że zrobili je
    inni, jest zwyczajnie śmieszne. Nie jesteśmy na forum dla profesorów
    psychologii, więc trudno się tu po kimkolwiek spodziewać, że robił jakiekolwiek
    badania w tej materii.


    >


    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • frankafiranka1 13.07.10, 10:31
    > Nie muszę ci niczego wmawiać, ponieważ oboje wiemy, że wierzysz i takich
    > obliczeń nigdy nie robiłaś.

    Jesteś jasnowidzem, jak rany koguta.

    W związku z tym pytanie, czy sam robiłem badania na
    > temat promiskuityzmu homoseksualistów, czy tez wystarczyło mi, że zrobili je
    > inni, jest zwyczajnie śmieszne. Nie jesteśmy na forum dla profesorów
    > psychologii, więc trudno się tu po kimkolwiek spodziewać, że robił jakiekolwiek
    > badania w tej materii.

    Musisz się nauczyć korzystać ze źródeł a nie słuchać księdza, czy wujka, i
    oddzielać ziarno od plew, bo na razie łykasz wszystko jak młody pelikan ;)
    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?

    Was der Pöbel ohne Gründe einst glauben lernte, wer könnte ihm durch Gründe das
    umwerfen?
  • misiu-1 13.07.10, 11:50
    frankafiranka1 napisała:

    > Jesteś jasnowidzem, jak rany koguta.

    W tym wypadku nie potrzeba jasnowidzenia.

    > Musisz się nauczyć korzystać ze źródeł a nie słuchać księdza, czy
    > wujka, i oddzielać ziarno od plew, bo na razie łykasz wszystko jak
    > młody pelikan ;)

    Ja właśnie oddzielam. Dlatego nie kupuję łgarstw lewackiej propagandy, które ty
    przyswajasz szybciej, niż cukier w herbacie.

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • misiu-1 13.07.10, 08:28
    misiu-1 napisał:

    > black-emissary napisała:
    >
    > > Stwierdzenie, że gej to też człowiek, który chce z ukochaną osobą
    > > dzielić codzienność to Twoim zdaniem nachalna, gejowska
    > > propaganda
    ? Szczerze współczuję.
    >
    > Owszem, ponieważ to stwierdzenie zataja istotny fakt, że gej to
    > człowiek, który chce dzielić tę codzienność z jakąś pięćsetką
    > ukochanych osób po circa miesiącu z każdą po kolei.

    Źródło:
    Bell A.P., Weinberg M.S. Homosexualities. New York 1978.

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • frankafiranka1 13.07.10, 08:50
    > Źródło:
    > Bell A.P., Weinberg M.S. Homosexualities. New York 1978.

    Autorzy i tytuł rzeczywiście znani i poważani. Jeszcze na jakichś źródłach się
    opierasz?
    Dziwnym trafem cytaty z tej książki znalazłam tylko na portalach
    ultraprawicowych. Jest jakieś tłumaczenie na polski, czy czytałeś w oryginale,
    po angielsku?
    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?

    Was der Pöbel ohne Gründe einst glauben lernte, wer könnte ihm durch Gründe das
    umwerfen?
  • misiu-1 13.07.10, 09:08
    frankafiranka1 napisała:

    > > Źródło:
    > > Bell A.P., Weinberg M.S. Homosexualities. New York 1978.
    >
    > Autorzy i tytuł rzeczywiście znani i poważani. Jeszcze na jakichś
    > źródłach się opierasz?

    Zapewne bardziej znani i poważani niż frankafiranka.

    > Dziwnym trafem cytaty z tej książki znalazłam tylko na portalach
    > ultraprawicowych.

    A ty oczekiwałaś, że opublikuje je lewacka, pro-gejowska Gazeta Wyborcza, która
    kłamie nawet w znacznie mniej pryncypialnych kwestiach?

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • black-emissary 13.07.10, 10:38
    misiu-1 napisał:
    > Owszem, ponieważ to stwierdzenie zataja istotny fakt, że gej to
    > człowiek, który chce dzielić tę codzienność z jakąś pięćsetką
    > ukochanych osób po circa miesiącu z każdą po kolei.

    1. Źródło przez Ciebie podane jest mało wiarygodne i mocno stare.
    2. Co Ci do tego?
    3. Są i heteroseksualiści o podobnych "przebiegach" i cóż z tego?
    Zauważ, że na legalizacji małżeństw zależy tym, którzy są w stałych związkach.
    Tak więc uwaga mocno od rzeczy.
  • misiu-1 13.07.10, 12:00
    black-emissary napisała:

    > 1. Źródło przez Ciebie podane jest mało wiarygodne i mocno stare.

    Źródło jest wystarczająco wiarygodne, a jego wiek to raczej zaleta niż wada, bo
    obecnie można się spodziewać raczej nasilenia niż redukcji promiskuizmu w
    stosunku do lat 70.

    > 2. Co Ci do tego?

    A tobie co do tego, co mi do tego?

    > 3. Są i heteroseksualiści o podobnych "przebiegach" i cóż z tego?

    To, że wśród heteroseksualistów nie jest to regułą, tylko wyjątkiem.

    > Zauważ, że na legalizacji małżeństw zależy tym, którzy są w
    > stałych związkach.

    Małżeństw nie trzeba legalizować, bo są legalne. Prawna regulacja związków
    homoseksualnych potrzebna jest pederastom jako instrument agresji przeciwko
    świadomości społecznej. To wszystko.

    > Tak więc uwaga mocno od rzeczy.

    Wręcz przeciwnie. Uwaga jak najbardziej do rzeczy.

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • black-emissary 13.07.10, 12:02
    Z fanatyzmem nie da się dyskutować.
  • misiu-1 13.07.10, 12:26
    black-emissary napisała:

    > Z fanatyzmem nie da się dyskutować.

    Być może. Ja jednak, jak widać, próbuję.

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • black-emissary 13.07.10, 15:18
    Wybacz, Misiu, ale taka zagrywka rodem z przedszkola nie zmieni faktu, że to Ty
    stoisz na twardym stanowisku Prawna regulacja związków
    homoseksualnych potrzebna jest pederastom jako instrument agresji przeciwko
    świadomości społecznej
    i nic Cię nie przekona, że białe jest białe, a czarne
    jest czarne.
    Po co więc się trudzić?
  • misiu-1 13.07.10, 18:26
    black-emissary napisała:

    > Wybacz, Misiu, ale taka zagrywka rodem z przedszkola nie zmieni
    > faktu, że to Ty stoisz na twardym stanowisku Prawna regulacja
    > związków homoseksualnych potrzebna jest pederastom jako instrument
    > agresji przeciwko świadomości społecznej


    Bo tak jest w rzeczy samej i czasami można to usłyszeć nawet z ust co bardziej
    szczerych, czy też może mniej ostrożnych, pederastów.

    > i nic Cię nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne.

    Mylisz się. Ja doskonale odróżniam jedno od drugiego. To lewactwo usiłuje
    zatrzeć tę różnicę.

    > Po co więc się trudzić?

    Jeśli twój trud ma polegać na wciskaniu mi lewicowej ciemnoty i zabobonu, to
    rzeczywiście, możesz się nie trudzić. Znajdź sobie kogoś głupszego.

    --
    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
    (W.Bukowski)
  • Gość: pedo IP: *.com 08.07.10, 11:16
    kolejna gejowska prowokacja religijna na europaradę:
    www.youtube.com/watch?v=aeSlI87923Q

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka