Rośnie liczba stwierdzeń nieważności małżeństwa Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • www.fronda.pl/news/czytaj/rosnie_liczba_stwierdzen_niewaznosci_malzenstwa
    -to dowodzi tylko że dzisiejsi młodzi ludzie sa coraz mniej dojrzali emocjonalnie. Boją się dorosłości i wyzwań jakie ona ze sobą niesie. Boją się małżeństwa boją się mieć dzieci (tu też powody finansowe)w ogóle się boją życia. Ulegają złudny,m mirażom życioa łatwego bez problemów i odpowiedzialnosci. Takie oto sa skutki obyczajowej liberalizacji.
    • Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • za skutki rozwodówe często płaci państwo czyli my wszyscy chocby dzieci z takich rodzin, czesto one popadają w przestępcze koleiny
        • Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • niekoniecznie są niedojrzali emocjonalnie, bardziej chodzi o brak zrozumienia
          partnera, brak wcześniejszej rozmowy co za tym, młodzi nie umieją ze sobą
          rozmawiać :D i w dodatku nie chodzi o jakąś głębszą wypowiedź na temat dowolnej
          rzeczy ale ogólnie nie potrafią rozmawiać na temat swoich potrzeb i jeżeli w
          kimś się zakochają to mają projekcje na temat partnera, i są później
          rozczarowani że nie mogą się porozumieć. Niestety nie jest to tylko przyczyna
          rozstania młodszych małżeństw ale i starszych. Przecież dzisiaj wystarczy się
          zalogować na jakiś przyzwoity portal społecznościowy żeby porozmawiać z kimś
          odmiennej płci np: mateswait.com/

          --
          czy_wiesz_że_quad_kosztował_5PLN?
    • Gość: balsaminka IP: *.pools.arcor-ip.net 01.09.10, 13:39
      Popatrzcie ludziki co to za pogiety krzykacz krytykant. Jaja sobie
      robisz. Co dales/dalas mlodym, zeby to inaczej bylo. Co dostali to
      daja dalej. Jestes jak stary K.
    • oszolom-z-radia-maryja napisał:
      [...]
      > -to dowodzi tylko że dzisiejsi młodzi ludzie sa coraz mniej dojrzali
      emocjonalnie. Boją się dorosłości i wyzwań jakie ona ze sobą niesie. [...]

      To są właśnie ofiary wprowadzenia tylnymi drzwiami religii do szkół i wpajania
      bzdur przez dwie godziny tygodniowo od przedszkola do matury. Warto pokusić się
      o podsumowania na dwudziestolecie watykańskiego gwałtu a polskiej szkole.


      --
      Homo est creator dei
    • Pary występujące o unieważnienie małżeństwa maja już za sobą rozwód
      cywilny. Rozpad związku tak, czy inaczej jest faktem. Często są już
      od dawna po ślubie cywilnym z następnym partnerem. Chodzi jedynie o
      dopełnienie formalności pozwalających na zawarcie ślubu kościelnego z
      nowym mężem/żoną. Rozwody to nie wymysł ostatnich czasów. Znacznie
      ciekawsze jest to, że kiedyś ludziom wystarczał rozwód cywilny, teraz
      chcą następnego ślubu kościelnego.
      --
      www.youtube.com/watch?v=spBOZa87xIY&feature=related
      • wiekszość dzis zawieranych małżeństw to sa małżeństwa konkordatowe. Rozwody wymyślili starożytni Rzymianie a powrócił do nich potem Napoleon Bonaparte
        • oszolom-z-radia-maryja napisał:

          > wiekszość dzis zawieranych małżeństw to sa małżeństwa
          konkordatowe.<

          Ślub konkordatowy to ślub cywilny i ślub kościelny w ramach jednej
          uroczystości. Przynosi takie same skutki prawne, jak sam ślub
          cywilny. Chyba, że ksiądz zapomni (w ciągu 5 dni) zgłosić fakt
          udzielenia takiego ślubu do USC. Wtedy para "budzi się z ręką w
          nocniku".

          >Rozwody wymyślili starożytni Rzymianie a powrócił do nich potem
          Napoleon Bonaparte<

          Znowu się mylisz, mój TY Wszystkowiedzący:) Chociaz to przecież Twoja
          dziedzina, więc powinieneś wiedzieć. Rozwodów wcale nie wymyślili
          Rzymianie. Już w Starym Testamencie w Księdze Powtórzonego Prawa
          czytamy: „Jeśli mężczyzna poślubi kobietę i zostanie jej mężem, lecz
          ona nie pozyska jego życzliwości, gdyż znalazł u niej coś
          odrażającego, napisze jej list rozwodowy, wręczy go jej, potem odeśle
          ją od siebie” (Pwt. 24,l).

          --
          www.youtube.com/watch?v=spBOZa87xIY&feature=related
      • matylda1001 napisała:

        > Pary występujące o unieważnienie małżeństwa
        >
        Stwierdzenie nieważności. Unieważnienie jest wtedy, gdy coś było
        ważne, a nie jest. Stwierdzenie nieważności - gdy od początku było
        nieważne.
        Swoją drogą powody stwierdzenia nieważności mogą być tak błahe (np.
        zatajenie braku chęci rozmnażania się), że w zasadzie powinna być
        możliwość prowadzenia procesów stwierdzających nieważność także na
        życzenie osób trzecich. Np. teściowa kłóci się z zięciem, że ten nie
        robi dzieci. Teściowa powinna mieć możliwość wystąpienia do sądu
        kościelnego, by stwierdził, że taki dziecionierób ślubu kościelnego
        zawrzeć nie mógł, więc i nie zawarł, a zatem jej córeczka jest i
        zawsze była panną na wydaniu (czego by sobie o jej stanie cywilnym
        nie myślało głupie państwo). Dopiero by była jazda!
        Ja mam luz - ślub cywilny jest ważny i nawet gdyby się okazało, że
        moja żona nie nazywa się tak, jak się nazywa, tylko podszyła się pod
        kogoś, to i tak sąd stwierdzi ważność naszego małżeństwa na podstawie
        stanu faktycznego. Gorzej z małżonkami kościelnymi. Wszak osoby,
        które uzyskały z sądu biskupiego stwierdzenie nieważności, na rok-dwa
        przed tym faktem nie wiedziały, że ich małżeństwo jest nieważne. A
        było! Wszak stwierdzenie nieważności dotyczy całego okresu trwania
        tego niby-związku. Lojalnie ostrzegam więc osoby mające ślub
        kościelny - być może wcale go nie macie. Być może od lat żyjecie na
        kocią łapę, tylko jeszcze tego nie wiecie. Proponuję na wszelki
        wypadek spowiadać się z potencjalnego grzechu ciężkiego życia w
        związku niesakramentalnym.

        --
        To nie było Simply Red. Pamiętasz jak trzeźwiałeś po oblewaniu
        pierwszego roku na studiach i wydawało ci się, że słyszysz jak ktoś
        śpiewa if you don’t know me by now you will never ever ever ever
        know me
        ? To nie było Simply Red. To była logika.
    • oszolom-z-radia-maryja napisał:

      > dzisiejsi młodzi ludzie sa coraz mniej dojrzali emocjonalnie.
      >
      Albo przeciwnie - coraz bardziej dojrzali, bo dochodzą do wniosku, że
      nie ma sensu marnować sobie reszty życia złym wyborem, który da się
      odwrócić.
      Fakt, że bawią się w fikcję stwierdzania nieważności ślubu
      kościelnego rzeczywiście świadczy o pewnej niedojrzałości, bo
      przecież wystarczy cywilny rozwód (nawet jeśli ślub brało się
      konkordatowy - tylko w kościele). Ale sam wzrost liczby rozwodów -
      nie.

      --
      To nie było Simply Red. Pamiętasz jak trzeźwiałeś po oblewaniu
      pierwszego roku na studiach i wydawało ci się, że słyszysz jak ktoś
      śpiewa if you don’t know me by now you will never ever ever ever
      know me
      ? To nie było Simply Red. To była logika.
    • To raczej dowodzi, że dzisiaj .... łatwiej go (rozwód kościelny) ...
      kupić ;-p Ciekawe jakie stawki ?! Nie wiecie może ?
      • pam_71 napisała:

        > Ciekawe jakie stawki ?! Nie wiecie może ?
        [...]

        Media dziś podały: od 10 do 30 tysięcy. To dość sporo za zrobienie z siebie
        idioty. Bo biorąc pod uwagę wszelkie powody, które uwzględnia sąd kościelny, to
        uznając coś za niebyłe, co jednak było, to pozwalamy robić z siebie głupka i
        kolejnych małżonków, którym znów przysięgamy, że ich nie opuścimy aż do śmierci,
        ponownie zakładamy nierozerwalność czegoś, co właśnie zerwaliśmy. Dom wariatów.
        Ale jak kogoś stać na uczestnictwo w tym kretyńskim procederze, to jego sprawa.


        --
        Homo est creator dei
    • Cejrowski taki gorliwy katolik unieważnił swój ślub kościelny z
      Beatą Pawlikowską, przypomniał sobie po tylu latach, a to dlatego że
      zachciało mu się poślubić dzielną dziennikarkę frondy no i dużo
      młodszą od pierwszej żony. Całe to unieważnianie ślubów kościelnych
      to jest hipokryzja. KOściół na tym dużo zarabia gdyż to dużo
      kosztuje i pieniędzy i nerwów bo to jest wielkie wywlekanie brudów,
      całego pożycia intymnego na części pierwsze. Trzeba być głupim żeby
      się dać w to wpędzić dla powtórtnego ślubu kośielnego. Przesłuchania
      biskupów, świadków to upodlenie się ludzi.
    • kościół katolicki zacznie także unieważniać ciąże i zlecać
      specjalistom przywracanie stanu sprzed ciąż, których nie było. Ten
      cholerny liberalny świat, do czego to zaprowadzi.
    • Najlepsze, że unieważniają kościelne śluby ludzie z dziećmi, i co te
      dzieci pózniej są nieślubne? bo małżeństwo nigdy nie istniało.Ktoś
      może je brzydko nazwać "bękartami" To chore sytuacje
    • Zakładam, że kurialny sąd orzeka czyjąś winę, bo przecież sprawcą powodu, dla
      którego uznaje się ślub za niebyły jest człowiek. Czy winna osoba może zawrzeć
      ponownie ślub kościelny, czy jedynie ta pokrzywdzona?

      --
      Homo est creator dei
      • l.george.l napisał:

        > Zakładam, że kurialny sąd orzeka czyjąś winę, bo przecież sprawcą
        powodu, dla którego uznaje się ślub za niebyły jest człowiek. Czy
        winna osoba może zawrzeć ponownie ślub kościelny, czy jedynie ta
        pokrzywdzona?<

        Obie strony mogą ponownie ślubować w kościele. Skoro pierwszy ślub
        był nieważny, to znaczy, że go wcale nie było. Ten nastepny bedzie
        pierwszym, a w przypadku, gdyby i ten z czasem okazał sie nieważny,
        może być nastepny.
        --
        www.youtube.com/watch?v=spBOZa87xIY&feature=related
        • Ale przecież osoba winna uznania ślubu za niebyły ma jakiś feler. Kościół
          wyrażając zgodę na jej ślub postępuje niemoralnie. Można to porównać do
          sprzedaży samochodu powypadkowego zatajając jego historię.

          --
          Homo est creator dei
          • l.george.l napisał:

            > Ale przecież osoba winna uznania ślubu za niebyły ma jakiś feler.
            >
            Niekoniecznie. Feler mógł być w procedurze. Feler mógł być też w
            osobie, ale zniknąć (np. wtedy była niedojrzała, a teraz jest
            dojrzała). Niemniej porównanie z samochodem trafne.

            --
            To nie było Simply Red. Pamiętasz jak trzeźwiałeś po oblewaniu
            pierwszego roku na studiach i wydawało ci się, że słyszysz jak ktoś
            śpiewa if you don’t know me by now you will never ever ever ever
            know me
            ? To nie było Simply Red. To była logika.
            • lernakow napisał:

              > Feler mógł być też w osobie, ale zniknąć (np. wtedy była niedojrzała, a teraz
              jest dojrzała)
              [...]

              Jeśli dojrzała, to nie ma uzasadnienia dla unieważnienia małżeństwa. Nie wiedzę
              tu żądnej logiki poza chęcią zysku za swojego rodzaju reset, jakiemu poddają się
              ludzie, by móc kolejny raz wypowiedzieć sakramentalną przysięgę.
              • l.george.l napisał:

                Nie wiedzę tu żądnej logiki poza chęcią zysku za swojego
                rodzaju reset, jakiemu poddają się ludzie, by móc kolejny raz
                wypowiedzieć sakramentalną przysięgę.

                No właśnie tu jest ta logika!!! Jeśli nie wiesz o co chodzi, to
                chodzi o forsę.
              • l.george.l napisał:

                > Jeśli dojrzała, to nie ma uzasadnienia dla unieważnienia
                > małżeństwa.
                >
                Bo też nie jest to unieważnienie, tylko stwierdzenie nieważności.
                Przyczyna musiała być wtedy, a nie teraz.

                --
                To nie było Simply Red. Pamiętasz jak trzeźwiałeś po oblewaniu
                pierwszego roku na studiach i wydawało ci się, że słyszysz jak ktoś
                śpiewa if you don’t know me by now you will never ever ever ever
                know me
                ? To nie było Simply Red. To była logika.
                • lernakow napisał:

                  > Bo też nie jest to unieważnienie, tylko stwierdzenie nieważności.
                  Przyczyna musiała być wtedy, a nie teraz.<

                  Myśle, że może też byc inna przyczyna tego "poluzowania". Do tej pory ludzie i
                  tak sie rozwodzili, najczęściej kończyło się to slubem cywilnym z innym
                  partnerem, czyli w/g koscioła życiem na "kocią łapę". Ludzie ci, nie mogąc
                  przystepowac do sakramentów, łajani przez księży przy okazji wizyt
                  duszpasterskich, coraz bardziej oddalali sie od kościoła. Frekwencja na mszach
                  spadała.
                  --
                  www.youtube.com/watch?v=spBOZa87xIY&feature=related
          • l.george.l napisał:

            > Ale przecież osoba winna uznania ślubu za niebyły ma jakiś feler.
            Kościół wyrażając zgodę na jej ślub postępuje niemoralnie. Można to
            porównać do sprzedaży samochodu powypadkowego zatajając jego
            historię.<

            To brzmi logicznie ale znam parę, która uzyskała unieważnienie
            małżeństwa, po czym oboje wstapili w nowe związki uwieńczone
            ślubami kościelnymi. Przynajmniej jedno z nich musiało byc powodem
            unieważnienia, ale jak widać, nie stanowiło to potem problemu. Stąd
            mój wniosek.


            --
            www.youtube.com/watch?v=spBOZa87xIY&feature=related
    • 1. Nieważne
      2. Te, którym procesu o unieważnienie jeszcze nie otwierano
    • Rośnie, bo kościół "poluzował" ... Już "rozwód" kościelny nie
      kosztuje tak jak 100 lat temu i jest dostepny dla każdego.
    • > -to dowodzi tylko że dzisiejsi młodzi ludzie sa coraz mniej dojrzali emocjonaln
      > ie.

      Nie, to dowodzi, że abstynencja seksualna jest coraz bardziej popularna (chyba taką przyczynę najczęściej podają we\ wnioskach?).
      --
      Strony kiltowe
      Forum kiltowe
    • Gość: Jojo IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.10, 20:26
      znies celibat
      znies sakrament jednego malzenstwa...i po klopocie
    • Jeśli ktoś chciał ten pseudoślub kokordatowy brać to i musi płacić adokacinom z
      papierkiem ku...ewskim za unieważnienie. Gdyby wziął normalny ślub, wystarczyłby
      zwykły rozwód. A inna sprawa to niedojrzałość o której piszesz, dzieciaki
      powinny pomieszkać kilka lat bez ślubu zanim podpiszą papier.
    • Dowodzi raczej, że młodzi katolicy są mniej dojrzali emocjonalnie - innych to przecież nie dotyczy.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.