Dodaj do ulubionych

Rośnie liczba stwierdzeń nieważności małżeństwa

01.09.10, 13:35
www.fronda.pl/news/czytaj/rosnie_liczba_stwierdzen_niewaznosci_malzenstwa
-to dowodzi tylko że dzisiejsi młodzi ludzie sa coraz mniej dojrzali emocjonalnie. Boją się dorosłości i wyzwań jakie ona ze sobą niesie. Boją się małżeństwa boją się mieć dzieci (tu też powody finansowe)w ogóle się boją życia. Ulegają złudny,m mirażom życioa łatwego bez problemów i odpowiedzialnosci. Takie oto sa skutki obyczajowej liberalizacji.
Edytor zaawansowany
  • 01.09.10, 13:37
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 01.09.10, 13:59
    za skutki rozwodówe często płaci państwo czyli my wszyscy chocby dzieci z takich rodzin, czesto one popadają w przestępcze koleiny
  • 01.09.10, 14:03
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 02.09.10, 02:04
    niekoniecznie są niedojrzali emocjonalnie, bardziej chodzi o brak zrozumienia
    partnera, brak wcześniejszej rozmowy co za tym, młodzi nie umieją ze sobą
    rozmawiać :D i w dodatku nie chodzi o jakąś głębszą wypowiedź na temat dowolnej
    rzeczy ale ogólnie nie potrafią rozmawiać na temat swoich potrzeb i jeżeli w
    kimś się zakochają to mają projekcje na temat partnera, i są później
    rozczarowani że nie mogą się porozumieć. Niestety nie jest to tylko przyczyna
    rozstania młodszych małżeństw ale i starszych. Przecież dzisiaj wystarczy się
    zalogować na jakiś przyzwoity portal społecznościowy żeby porozmawiać z kimś
    odmiennej płci np: mateswait.com/

    --
    czy_wiesz_że_quad_kosztował_5PLN?
  • Gość: balsaminka IP: *.pools.arcor-ip.net 01.09.10, 13:39
    Popatrzcie ludziki co to za pogiety krzykacz krytykant. Jaja sobie
    robisz. Co dales/dalas mlodym, zeby to inaczej bylo. Co dostali to
    daja dalej. Jestes jak stary K.
  • 01.09.10, 13:48
    oszolom-z-radia-maryja napisał:
    [...]
    > -to dowodzi tylko że dzisiejsi młodzi ludzie sa coraz mniej dojrzali
    emocjonalnie. Boją się dorosłości i wyzwań jakie ona ze sobą niesie. [...]

    To są właśnie ofiary wprowadzenia tylnymi drzwiami religii do szkół i wpajania
    bzdur przez dwie godziny tygodniowo od przedszkola do matury. Warto pokusić się
    o podsumowania na dwudziestolecie watykańskiego gwałtu a polskiej szkole.


    --
    Homo est creator dei
  • 01.09.10, 13:52
    Pary występujące o unieważnienie małżeństwa maja już za sobą rozwód
    cywilny. Rozpad związku tak, czy inaczej jest faktem. Często są już
    od dawna po ślubie cywilnym z następnym partnerem. Chodzi jedynie o
    dopełnienie formalności pozwalających na zawarcie ślubu kościelnego z
    nowym mężem/żoną. Rozwody to nie wymysł ostatnich czasów. Znacznie
    ciekawsze jest to, że kiedyś ludziom wystarczał rozwód cywilny, teraz
    chcą następnego ślubu kościelnego.
    --
    www.youtube.com/watch?v=spBOZa87xIY&feature=related
  • 01.09.10, 13:58
    wiekszość dzis zawieranych małżeństw to sa małżeństwa konkordatowe. Rozwody wymyślili starożytni Rzymianie a powrócił do nich potem Napoleon Bonaparte
  • 01.09.10, 15:19
    oszolom-z-radia-maryja napisał:

    > wiekszość dzis zawieranych małżeństw to sa małżeństwa
    konkordatowe.<

    Ślub konkordatowy to ślub cywilny i ślub kościelny w ramach jednej
    uroczystości. Przynosi takie same skutki prawne, jak sam ślub
    cywilny. Chyba, że ksiądz zapomni (w ciągu 5 dni) zgłosić fakt
    udzielenia takiego ślubu do USC. Wtedy para "budzi się z ręką w
    nocniku".

    >Rozwody wymyślili starożytni Rzymianie a powrócił do nich potem
    Napoleon Bonaparte<

    Znowu się mylisz, mój TY Wszystkowiedzący:) Chociaz to przecież Twoja
    dziedzina, więc powinieneś wiedzieć. Rozwodów wcale nie wymyślili
    Rzymianie. Już w Starym Testamencie w Księdze Powtórzonego Prawa
    czytamy: „Jeśli mężczyzna poślubi kobietę i zostanie jej mężem, lecz
    ona nie pozyska jego życzliwości, gdyż znalazł u niej coś
    odrażającego, napisze jej list rozwodowy, wręczy go jej, potem odeśle
    ją od siebie” (Pwt. 24,l).

    --
    www.youtube.com/watch?v=spBOZa87xIY&feature=related
  • 01.09.10, 14:07
    matylda1001 napisała:

    > Pary występujące o unieważnienie małżeństwa
    >
    Stwierdzenie nieważności. Unieważnienie jest wtedy, gdy coś było
    ważne, a nie jest. Stwierdzenie nieważności - gdy od początku było
    nieważne.
    Swoją drogą powody stwierdzenia nieważności mogą być tak błahe (np.
    zatajenie braku chęci rozmnażania się), że w zasadzie powinna być
    możliwość prowadzenia procesów stwierdzających nieważność także na
    życzenie osób trzecich. Np. teściowa kłóci się z zięciem, że ten nie
    robi dzieci. Teściowa powinna mieć możliwość wystąpienia do sądu
    kościelnego, by stwierdził, że taki dziecionierób ślubu kościelnego
    zawrzeć nie mógł, więc i nie zawarł, a zatem jej córeczka jest i
    zawsze była panną na wydaniu (czego by sobie o jej stanie cywilnym
    nie myślało głupie państwo). Dopiero by była jazda!
    Ja mam luz - ślub cywilny jest ważny i nawet gdyby się okazało, że
    moja żona nie nazywa się tak, jak się nazywa, tylko podszyła się pod
    kogoś, to i tak sąd stwierdzi ważność naszego małżeństwa na podstawie
    stanu faktycznego. Gorzej z małżonkami kościelnymi. Wszak osoby,
    które uzyskały z sądu biskupiego stwierdzenie nieważności, na rok-dwa
    przed tym faktem nie wiedziały, że ich małżeństwo jest nieważne. A
    było! Wszak stwierdzenie nieważności dotyczy całego okresu trwania
    tego niby-związku. Lojalnie ostrzegam więc osoby mające ślub
    kościelny - być może wcale go nie macie. Być może od lat żyjecie na
    kocią łapę, tylko jeszcze tego nie wiecie. Proponuję na wszelki
    wypadek spowiadać się z potencjalnego grzechu ciężkiego życia w
    związku niesakramentalnym.

    --
    To nie było Simply Red. Pamiętasz jak trzeźwiałeś po oblewaniu
    pierwszego roku na studiach i wydawało ci się, że słyszysz jak ktoś
    śpiewa if you don’t know me by now you will never ever ever ever
    know me
    ? To nie było Simply Red. To była logika.
  • 01.09.10, 13:58
    oszolom-z-radia-maryja napisał:

    > dzisiejsi młodzi ludzie sa coraz mniej dojrzali emocjonalnie.
    >
    Albo przeciwnie - coraz bardziej dojrzali, bo dochodzą do wniosku, że
    nie ma sensu marnować sobie reszty życia złym wyborem, który da się
    odwrócić.
    Fakt, że bawią się w fikcję stwierdzania nieważności ślubu
    kościelnego rzeczywiście świadczy o pewnej niedojrzałości, bo
    przecież wystarczy cywilny rozwód (nawet jeśli ślub brało się
    konkordatowy - tylko w kościele). Ale sam wzrost liczby rozwodów -
    nie.

    --
    To nie było Simply Red. Pamiętasz jak trzeźwiałeś po oblewaniu
    pierwszego roku na studiach i wydawało ci się, że słyszysz jak ktoś
    śpiewa if you don’t know me by now you will never ever ever ever
    know me
    ? To nie było Simply Red. To była logika.
  • 01.09.10, 14:31
    gdyby byli odpowiedzialni to dokonywaliby dobrtch wyborów ki nie musieliby potem ich weryfikować
  • 01.09.10, 14:41
    oszolom-z-radia-maryja napisał:

    > gdyby byli odpowiedzialni to dokonywaliby dobrtch wyborów ki nie
    > musieliby potem ich weryfikować

    Łatwo Ci mówić, ale co mają zrobić ci, na których castingi nikt nie
    przychodzi, w czym mają wybierać?
  • 01.09.10, 16:00
    oszolom-z-radia-maryja napisał:

    > gdyby byli odpowiedzialni to dokonywaliby dobrtch wyborów
    > ki nie musieliby potem ich weryfikować
    >
    Tak, ale z podanych danych nie wynika, że podejmują teraz gorsze
    decyzje, niż kiedyś, a jedynie, że chętniej decydują się na zmianę,
    gdy decyzja okazuje się błędna.


    --
    To nie było Simply Red. Pamiętasz jak trzeźwiałeś po oblewaniu
    pierwszego roku na studiach i wydawało ci się, że słyszysz jak ktoś
    śpiewa if you don’t know me by now you will never ever ever ever
    know me
    ? To nie było Simply Red. To była logika.
  • 01.09.10, 13:59
    To raczej dowodzi, że dzisiaj .... łatwiej go (rozwód kościelny) ...
    kupić ;-p Ciekawe jakie stawki ?! Nie wiecie może ?
  • 01.09.10, 14:16
    pam_71 napisała:

    > Ciekawe jakie stawki ?! Nie wiecie może ?
    [...]

    Media dziś podały: od 10 do 30 tysięcy. To dość sporo za zrobienie z siebie
    idioty. Bo biorąc pod uwagę wszelkie powody, które uwzględnia sąd kościelny, to
    uznając coś za niebyłe, co jednak było, to pozwalamy robić z siebie głupka i
    kolejnych małżonków, którym znów przysięgamy, że ich nie opuścimy aż do śmierci,
    ponownie zakładamy nierozerwalność czegoś, co właśnie zerwaliśmy. Dom wariatów.
    Ale jak kogoś stać na uczestnictwo w tym kretyńskim procederze, to jego sprawa.


    --
    Homo est creator dei
  • 01.09.10, 14:19
    Cejrowski taki gorliwy katolik unieważnił swój ślub kościelny z
    Beatą Pawlikowską, przypomniał sobie po tylu latach, a to dlatego że
    zachciało mu się poślubić dzielną dziennikarkę frondy no i dużo
    młodszą od pierwszej żony. Całe to unieważnianie ślubów kościelnych
    to jest hipokryzja. KOściół na tym dużo zarabia gdyż to dużo
    kosztuje i pieniędzy i nerwów bo to jest wielkie wywlekanie brudów,
    całego pożycia intymnego na części pierwsze. Trzeba być głupim żeby
    się dać w to wpędzić dla powtórtnego ślubu kośielnego. Przesłuchania
    biskupów, świadków to upodlenie się ludzi.
  • 01.09.10, 14:23
    ania7718 napisała:

    > Trzeba być głupim żeby się dać w to wpędzić dla powtórtnego ślubu kośielnego.
    Przesłuchania
    > biskupów, świadków to upodlenie się ludzi.

    [...]
    Czy relacje na linii kościół-wierny służą czemuś innemu poza upodleniem?


    --
    Homo est creator dei
  • 01.09.10, 14:27
    kościół katolicki zacznie także unieważniać ciąże i zlecać
    specjalistom przywracanie stanu sprzed ciąż, których nie było. Ten
    cholerny liberalny świat, do czego to zaprowadzi.
  • 01.09.10, 14:32
    do tego nie dojdzie bo bedzie po kosciele
  • 01.09.10, 14:34
    oszolom-z-radia-maryja napisał:

    > do tego nie dojdzie bo bedzie po kosciele

    Dojdzie, dojdzie, że będzie po kościele.
  • 03.09.10, 13:38
    porzuc te daremną nadzieje
  • 01.09.10, 15:01
    Najlepsze, że unieważniają kościelne śluby ludzie z dziećmi, i co te
    dzieci pózniej są nieślubne? bo małżeństwo nigdy nie istniało.Ktoś
    może je brzydko nazwać "bękartami" To chore sytuacje
  • 01.09.10, 15:17
    Chora instytucja to i chore sytuacje.
  • 01.09.10, 15:27
    ania7718 napisała:

    > Najlepsze, że unieważniają kościelne śluby ludzie z dziećmi, i co
    te dzieci pózniej są nieślubne? bo małżeństwo nigdy nie istniało.Ktoś
    może je brzydko nazwać "bękartami" To chore sytuacje<

    To jest chyba największa hipokryzja na jaką zdobywa się Kościół.
    Kiedyś w TV, w jakimś programie wypowiadał się na temat tych dzieci
    (w charakterze eksperta) jakis ksiądz. Powiedział, że dzieci wcale
    nie sa traktowane przez Kościół jak nieslubne, bo takimi nie sa jeśli
    jedno z małżonków uważało ślub za ważny. To chyba po to, żeby wilk
    był syty i owca cała.


    --
    www.youtube.com/watch?v=spBOZa87xIY&feature=related
  • 01.09.10, 15:32
    Przecież to proste, choć ślubu nie było, to był on ważny. Jedno
    drugiemu nie przeczy i tę pozorną sprzeczność można zrozumieć,
    trzeba tylko wykrzesać z siebie nieco religijnej żarliwości.
  • 01.09.10, 16:49
    Zakładam, że kurialny sąd orzeka czyjąś winę, bo przecież sprawcą powodu, dla
    którego uznaje się ślub za niebyły jest człowiek. Czy winna osoba może zawrzeć
    ponownie ślub kościelny, czy jedynie ta pokrzywdzona?

    --
    Homo est creator dei
  • 01.09.10, 17:04
    l.george.l napisał:

    > Zakładam, że kurialny sąd orzeka czyjąś winę, bo przecież sprawcą
    powodu, dla którego uznaje się ślub za niebyły jest człowiek. Czy
    winna osoba może zawrzeć ponownie ślub kościelny, czy jedynie ta
    pokrzywdzona?<

    Obie strony mogą ponownie ślubować w kościele. Skoro pierwszy ślub
    był nieważny, to znaczy, że go wcale nie było. Ten nastepny bedzie
    pierwszym, a w przypadku, gdyby i ten z czasem okazał sie nieważny,
    może być nastepny.
    --
    www.youtube.com/watch?v=spBOZa87xIY&feature=related
  • 01.09.10, 17:11
    Ale przecież osoba winna uznania ślubu za niebyły ma jakiś feler. Kościół
    wyrażając zgodę na jej ślub postępuje niemoralnie. Można to porównać do
    sprzedaży samochodu powypadkowego zatajając jego historię.

    --
    Homo est creator dei
  • 01.09.10, 17:15
    l.george.l napisał:

    > Ale przecież osoba winna uznania ślubu za niebyły ma jakiś feler.
    >
    Niekoniecznie. Feler mógł być w procedurze. Feler mógł być też w
    osobie, ale zniknąć (np. wtedy była niedojrzała, a teraz jest
    dojrzała). Niemniej porównanie z samochodem trafne.

    --
    To nie było Simply Red. Pamiętasz jak trzeźwiałeś po oblewaniu
    pierwszego roku na studiach i wydawało ci się, że słyszysz jak ktoś
    śpiewa if you don’t know me by now you will never ever ever ever
    know me
    ? To nie było Simply Red. To była logika.
  • 01.09.10, 18:57
    lernakow napisał:

    > Feler mógł być też w osobie, ale zniknąć (np. wtedy była niedojrzała, a teraz
    jest dojrzała)
    [...]

    Jeśli dojrzała, to nie ma uzasadnienia dla unieważnienia małżeństwa. Nie wiedzę
    tu żądnej logiki poza chęcią zysku za swojego rodzaju reset, jakiemu poddają się
    ludzie, by móc kolejny raz wypowiedzieć sakramentalną przysięgę.
  • 01.09.10, 19:01
    l.george.l napisał:

    Nie wiedzę tu żądnej logiki poza chęcią zysku za swojego
    rodzaju reset, jakiemu poddają się ludzie, by móc kolejny raz
    wypowiedzieć sakramentalną przysięgę.

    No właśnie tu jest ta logika!!! Jeśli nie wiesz o co chodzi, to
    chodzi o forsę.
  • 01.09.10, 19:32
    l.george.l napisał:

    > Jeśli dojrzała, to nie ma uzasadnienia dla unieważnienia
    > małżeństwa.
    >
    Bo też nie jest to unieważnienie, tylko stwierdzenie nieważności.
    Przyczyna musiała być wtedy, a nie teraz.

    --
    To nie było Simply Red. Pamiętasz jak trzeźwiałeś po oblewaniu
    pierwszego roku na studiach i wydawało ci się, że słyszysz jak ktoś
    śpiewa if you don’t know me by now you will never ever ever ever
    know me
    ? To nie było Simply Red. To była logika.
  • 02.09.10, 14:07
    lernakow napisał:

    > Bo też nie jest to unieważnienie, tylko stwierdzenie nieważności.
    Przyczyna musiała być wtedy, a nie teraz.<

    Myśle, że może też byc inna przyczyna tego "poluzowania". Do tej pory ludzie i
    tak sie rozwodzili, najczęściej kończyło się to slubem cywilnym z innym
    partnerem, czyli w/g koscioła życiem na "kocią łapę". Ludzie ci, nie mogąc
    przystepowac do sakramentów, łajani przez księży przy okazji wizyt
    duszpasterskich, coraz bardziej oddalali sie od kościoła. Frekwencja na mszach
    spadała.
    --
    www.youtube.com/watch?v=spBOZa87xIY&feature=related
  • 01.09.10, 17:24
    l.george.l napisał:

    > Ale przecież osoba winna uznania ślubu za niebyły ma jakiś feler.
    Kościół wyrażając zgodę na jej ślub postępuje niemoralnie. Można to
    porównać do sprzedaży samochodu powypadkowego zatajając jego
    historię.<

    To brzmi logicznie ale znam parę, która uzyskała unieważnienie
    małżeństwa, po czym oboje wstapili w nowe związki uwieńczone
    ślubami kościelnymi. Przynajmniej jedno z nich musiało byc powodem
    unieważnienia, ale jak widać, nie stanowiło to potem problemu. Stąd
    mój wniosek.


    --
    www.youtube.com/watch?v=spBOZa87xIY&feature=related
  • 01.09.10, 17:29
    1. Nieważne
    2. Te, którym procesu o unieważnienie jeszcze nie otwierano
  • 01.09.10, 19:40
    Rośnie, bo kościół "poluzował" ... Już "rozwód" kościelny nie
    kosztuje tak jak 100 lat temu i jest dostepny dla każdego.
  • 01.09.10, 20:40
    Katabasy zastosowały nowoczesne techniki marketingowe. Nizsza cena
    jednostkowa plus większy obrót daje większy zysk.
  • 01.09.10, 20:22
    > -to dowodzi tylko że dzisiejsi młodzi ludzie sa coraz mniej dojrzali emocjonaln
    > ie.

    Nie, to dowodzi, że abstynencja seksualna jest coraz bardziej popularna (chyba taką przyczynę najczęściej podają we\ wnioskach?).
    --
    Strony kiltowe
    Forum kiltowe
  • Gość: Jojo IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.10, 20:26
    znies celibat
    znies sakrament jednego malzenstwa...i po klopocie
  • 01.09.10, 20:29
    Jeśli ktoś chciał ten pseudoślub kokordatowy brać to i musi płacić adokacinom z
    papierkiem ku...ewskim za unieważnienie. Gdyby wziął normalny ślub, wystarczyłby
    zwykły rozwód. A inna sprawa to niedojrzałość o której piszesz, dzieciaki
    powinny pomieszkać kilka lat bez ślubu zanim podpiszą papier.
  • Gość: Plop IP: *.chello.pl 02.09.10, 10:40
    Dowodzi raczej, że młodzi katolicy są mniej dojrzali emocjonalnie - innych to przecież nie dotyczy.
  • 02.09.10, 17:18
    tzn.ROZWODÓW KOŚCIELNYCH???????????????
    --
    rzecz się dzieje w POLSCE- czyli NIGDZIE.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.