Dodaj do ulubionych

Pamietacie Wigry :)

02.12.10, 20:23
Też miałem,też był niebieski i miał kierownice w kształcie litery "U" którą ustawialiśmy pod kątem 45° i jazda z górek na torze motokrosowym:)

[img]http://legendy-prl.pl/wigry_3-4.jpg[/img]
--
▲ Letter From Hell ▼
Edytor zaawansowany
  • madalenka25 02.12.10, 20:28
    mój był zielony:-)
    --
    "Kobieto, kobieto, jesteś otchłanią, piekłem, tajemnicą, i ten kto powiedział, że cię poznał, jest po trzykroć głupcem." (George Sand)

    schronisko.prv.pl/
  • flissy 02.12.10, 20:29
    Zielony też ładny:)
    --
    ▲ Letter From Hell ▼
  • hardy1 02.12.10, 20:28
    ...pamiętam :) Nie dla mnie bo bym "w przykurczu" jeździł. Ale w rodzinie był - Wigry-3 :D
    --
    hardy.bloog.pl/
    Hardy
  • flissy 02.12.10, 20:30
    To na jakim rowerku smigałeś?:)
    --
    ▲ Letter From Hell ▼
  • hardy1 02.12.10, 20:40
    Kolarce. Wiele lat na niej jeździłem :) Dopóki jeden taki za kierownicą auta nie wziął mnie "na rogi". Ja przeleciałem górą a rower doliną...znaczy się pod autem. Nie było co zbierać. Znaczy z roweru. Ja się zebrałem cały, choć lekko w nodze obolały...tam gdzie mnie trafił.

    PS.Summa summarum opłaciło się. Już zamyśliwałem o nowym rowerze. Kto inny mi "kupił" :D
    --
    hardy.bloog.pl/
    Hardy
  • lolcia-olcia 02.12.10, 22:12
    ooo co za maszyna :D oko sobie na niej podbiłam
    --
    Prawdziwy seks - to taki, po którym nawet sąsiedzi wychodzą zapalić...
  • hardy1 02.12.10, 23:42
    ...to miałaś fiolet bez malowania...zaoszczędziłaś czas i pieniądze...:D
    --
    hardy.bloog.pl/
    Hardy
  • lolcia-olcia 03.12.10, 07:07
    haha w tamtych czasach często chodziłam z podbitym okiem:)
    --
    Prawdziwy seks - to taki, po którym nawet sąsiedzi wychodzą zapalić...
  • hardy1 03.12.10, 23:32
    Mam rozumieć że ciągle robiłaś "skoki" z Wigry? Czy też...miałaś ciągle podbijane oko?! =O :D
    --
    hardy.bloog.pl/
    Hardy
  • lolcia-olcia 04.12.10, 00:26
    podbijane oko raz jedno raz drugie ;p
    --
    Prawdziwy seks - to taki, po którym nawet sąsiedzi wychodzą zapalić...
  • hardy1 04.12.10, 12:29
    To i mialaś za swoje...nie te skoki uprawiałaś :D lepiej trzeba było z Wigry uskuteczniać...rzadziej byś miała "naturalnie malowane" :D
    --
    hardy.bloog.pl/
    Hardy
  • milleniusz 03.12.10, 00:02
    Mój był czerwony. Wkurzało mnie, że nie mogłem nadążyć za kolegą na kolażówce. No i zawsze chciałem mieć rower z przerzutkami, ale niestety peerelowska gospodarka nie była w stanie tej potrzebie sprostać. Całkiem jak ze sznurkiem do snopowiązałek. Co też towarzyszom będę pamiętał do końca (mojego, bądź ich).

    Brak roweru, nie sznurka.

    Aha, no i kolejki takiej prawdziwej też nigdy nie miałem, bo była enerdowska i trzeba było chyba przez 10 lat kupować po jednym wagoniku i torze, żeby w końcu skompletować całość. A potem to już wyrosłem i pociągi przestały mnie kręcić.
  • twardycukierek 03.12.10, 08:28
    Pięknie napisane! :)))

    Szczególnie to o pociągach :D
    --
    Kopia - samica kopa? Adept44
  • flissy 03.12.10, 18:22
    U mnie było odwrotnie,,,wszyscy kumple mieli składaki a ja kolarzówę,,,i ojciec musiał mi kupić jeszcze składaka bo inaczej nie miałbym z kim jeździć:D

    Miałem kobuza którego dostałem na I komunię i w ten sam dzień pozbawiłem go wszystkich tych pierdół typu,bagażnik,błotniki,lampy:)

    [img]http://img12.allegroimg.pl/photos/400x300/12/58/03/15/1258031549[/img]
    --
    ▲ Letter From Hell ▼
  • hardy1 03.12.10, 23:37
    Podobny do mojego wieloletniego :) Nazywał się (o ile pamiętam dobrze...) - "Pasat". Dobry był - jeździłem nim całorocznie do pracy...dopiero poniżej minus 20 stopni w zimie odpuszczałem. Na urlopie wiózł moje kilogramy oraz z 50 kilo wyposażenia podnamiotowego i namiotowego...i wytrzymywał trzydniową jazdę od rana do wieczora :D Dopóki go ten cholerny kierowca nie skasował...:(
    --
    hardy.bloog.pl/
    Hardy
  • milleniusz 04.12.10, 00:27

    > U mnie było odwrotnie,,,wszyscy kumple mieli składaki a ja kolarzówę,,,i ojciec
    > musiał mi kupić jeszcze składaka bo inaczej nie miałbym z kim jeździć:D

    No to burżuj byłeś! Ale to dokładnie ten problem. Kolega miał prawie taką samą tylko chyba pomarańczową i bez błotników właśnie. Nichuchu nie szło za tym nadążyć, choćby nie wiem jak szybko kręcić nóżkami. : )
  • milleniusz 04.12.10, 00:24

    > Szczególnie to o pociągach :D

    No. W sumie z czasem to mi gniew przechodzi. Ale zupełnie niesłusznie. : )
  • twardycukierek 04.12.10, 11:24
    Gniew piękności szkodzi... ;)

    Napisane było cudnie i basta!
    --
    Und wenn sie verbrennen,
    Ja dafür kann ich nichts.
  • zimna_alaska 04.12.10, 16:00
    pamiętam, a jakże. też marzyłam o kolarzówce, na tym to się jechało.
    w wakacje u kuzyna gdy dał mi do wyboru Wigry czy kolarz bez wahania wybrałam to drugie. choć raz była okazja spróbować.
  • fallen86 05.12.10, 00:48
    E tam, miałem pomarańczowy - podobno pomarańczowe były szybsze :D
    Kiedyś miałem jeszcze rowerek: Salto

    --
    Przez to ze żył "we własnym świecie" nie miał nikogo oprócz swojego świta...
    Świat się "zawalił" a on umarł...
  • twardycukierek 05.12.10, 11:13
    Słodki :D Ale imię rowerowe: SALTO! :D
    --
    Nie przepraszam!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka