Dodaj do ulubionych

Wiersze Anglików :)

03.02.11, 21:10
Babcia i duch

Raz śpiącą babcię straszył duch,
Lecz babcia była głucha,
Więc chociaż starał się za dwóch
Nic się nie bała ducha.

Duch o północy jęczy: "Uuch!"
I skrzeczy jak ropucha,
Lecz babcia, co ma kiepski słuch,
Nie słyszy spod kożucha.

Rozbija się po kuchni duch
Jak groźna zawierucha,
A babcia robi ręką ruch,
Że jej przeszkadza mucha.

O piec garnkami wali zuch
Tuż koło babci ucha,
Jak by chciał wszystko rozbić w puch -
Lecz chrapie wciąż starucha.

Już się na nogach słania duch,
Opuszcza go otucha,
Wreszcie we drzwi znienacka-buch!
I - cóż to? - Nie ma ducha!


Nazajutrz wstaje skoro świt
Babina, co nie słyszy,
Rozgląda się i mówi:
"Cyt, Tu chyba gdzieś są myszy!".

--
Match day song for boro.Middlesbrough FC

BORO!!! BORO!!! BORO!!!
Edytor zaawansowany
  • buena_luna 03.02.11, 21:13
    Sam tłumaczyłeś? ;)
  • flissy 03.02.11, 21:15
    Nie,sam skopiowałem:D
    --
    Match day song for boro.Middlesbrough FC

    BORO!!! BORO!!! BORO!!!
  • buena_luna 03.02.11, 21:15
    też ładnie ;)
  • flissy 03.02.11, 21:17
    Ba,,zdolniacha ze mnie ;)
    --
    Match day song for boro.Middlesbrough FC

    BORO!!! BORO!!! BORO!!!
  • zimna_alaska 03.02.11, 21:14
    dobre :)
  • flissy 03.02.11, 21:16
    Ta sama twarz i kształt i gest -
    On i ja, dwa bliźniaki;
    Ja jestem taki jak on jest,
    A on jak ja jest taki.
    Wszyscy za niego biorą mnie,
    A mnie za niego biorą,
    Najbliżsi krewni mylą się,
    Kłopotów z tym jest sporo.

    Kiedy miał odbyć się nasz chrzest,
    Nim woda nas skropiła,
    Nie wiedząc który którym jest,
    Niańka nas pomyliła;
    I przez to wzięto już przy chrzcie
    Jednego za drugiego:
    Mój brat otrzymał imię me,
    Ja otrzymałem-jego.

    Gdy obu nam przybyło lat,
    Gdym do szkół poszedł z bratem,
    Głupcem okazał się mój brat,
    Ale ja brałem baty!
    A więc pytanie stawiam wam
    I błagam o odpowiedź:
    Jak tego, żem ja jest ja sam,
    A nie on, mogę dowieść?

    I tak nieszczęsna dola ta
    Ścigała mnie przez lata...
    Na przykład: narzeczona ma
    Za mego wyszła brata
    I z roku na rok dalej szły
    Pomyłki absurdalne -
    Aż jego pogrzebano,
    gdy Ja, a nie on, umarłem.

    --
    Match day song for boro.Middlesbrough FC

    BORO!!! BORO!!! BORO!!!
  • buena_luna 03.02.11, 21:19
    Piotrek, bo zaraz będzie trzeba i dla Cię na kaucję zbierać :D
  • zimna_alaska 03.02.11, 21:20
    odbijemy oboje
  • buena_luna 03.02.11, 21:27
    Beeek...ups przepraszam! ;) Chyba nie o to odbicie chodziło ;)
  • don.giovanni 04.02.11, 08:43
    Uuu, niedobrze!
  • mi-l-ja 03.02.11, 21:38
    Buahaha :D Jeśli będzie trzeba sprzedam kawałek pola i dorzucę trochę grosza do wspólnej kasy, bo coś mi mówi, że ten wierszyk może dużo kosztować... ;)
    --
    " (...)to wszystko przez moje chłopskie pochodzenie; w naszych wsiach rodzą się ludzie niegodziwi." /U.Eco: Wahadło Foucaulta/
  • flissy 04.02.11, 10:15

    Żyło raz sześciu w Hindustanie
    Ludzi ciekawych niesłychanie
    I chociaż byli ślepi,
    Wybrali kiedyś się na błonie,
    Aby zapoznać się ze słoniem
    I umysł swój pokrzepić.

    Pierwszy z nich przyspieszywszy kroku
    Nos rozbił na słoniowym boku
    O twardą jego skórę;
    Więc do swych towarzyszy pięciu
    Krzyknął: - Już wiem o tym zwierzęciu,
    Że jest najtwardszym murem.

    Gdy się do słonia zbliżył Drugi,
    Na kieł się natknął ostry, długi,
    Więc swych przyjaciół ostrzegł:
    - Ach uważajcie, moi mili,
    Żebyącie się nie skaleczyli,
    Bo słoń to ostry oszczep!

    Trzeci, podchodząc do zwierzęcia,
    Nie więcej miał od tamtych szczęścia:
    Słoń trąbę swa rozprężał,
    A on dotknąwszy trąby dłonią,
    Rzekł:-Ja już wszystko wiem o słoniu,
    Słoń jest gatunkiem węża!

    Wtedy powiedział ślepiec Czwarty,
    Bardzo ciekawy i uparty:
    - Chcę wiedzieć, czego nie wiem! -
    I kiedy sam przy słoniu stanął,
    Rzekł, obejmując mu kolano:
    - Już wiem, że słoń jest drzewem!

    Gdy się do słonia Piąty zbliżył,
    Słoń siadł na ziemi, łeb obniżył
    I ruszać jął uszami;
    Więc Piąty, rzecz uogólniając,
    Rzekł:-Już poznałem prawdę całą,
    Słonie są wachlarzami!

    Nie gorszy, choć ostatni, Szósty,
    Najpowolniejszy, bo był tłusty
    I dał się innym minąć,
    Rzekł, gdy za ogon słonia chwycił:
    - Nie przypuszczałem nigdy w życiu,
    Że słoń jest zwykłą liną!

    I żaden z ślepców tych aż do dziś
    Nie chce się z innym ślepcem zgodzić
    Część prawdy tylko znając;
    Każdy przy swojej trwa opinii,
    Każdy ma rację swą, jak inni -
    Lecz wspólnie jej nie mają.
  • tygrysgreen 04.02.11, 10:25
    piękne

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.