Dodaj do ulubionych

Czy psychiatria niszczy ludzi?

23.05.11, 22:32
Wbrew pozorom tytuł nie jest tezą, a prawdziwym pytaniem. Sam, niestety, nie wiem już, co o tym wszystkim myśleć. :( Otóż od jakiegoś czasu przyglądam się w internecie działaniu lobby antypsychiatrycznego, które lansuje tego rodzaju treści:

1) Psychiatria nie jest nauką, nie ma możliwości obiektywnego stawiania diagnoz (co wykazał częściowo eksperyment Rosenhana).

2) Częściej lub rzadziej zdarza się, że do psychiatryka trafia osoba zupełnie zdrowa - efekt do przewidzenia.

Ponadto ostatnio w internecie trwają próby nagłaśniana sprawy Tadeusza Chołdy, krakowskiego działacza społecznego, który rzekomo został wbrew własnej woli umieszczony w szpitalu psychiatrycznym w wyniku bliżej nieokreślonego spisku wrogich sobie prawników.

Słowem: chodzi o to, że ponoć w Polsce dzieją się rzeczy rodem z Lotu nad kukułczym gniazdem czy Kuracji. Pomóżcie mi z łaski swojej spojrzeć na sprawę chłodnym okiem. Znając życie to kolejna bzdurna teoria spiskowa, ale - jak to zwykle bywa - im więcej o tym czytam, tym bardziej zaczynam w to wierzyć. ;)

--
– Dlaczego on popełnił samobójstwo? Rozmawialiście z nim o tym?
– Nie mieliśmy okazji.
Edytor zaawansowany
  • strikemaster 23.05.11, 22:47
    > 1) Psychiatria nie jest nauką, nie ma możliwości obiektywnego stawiania diagnoz

    Ale dąży do tego, by się nauką stać, wypracowuje (jak i pozostale dziedziny medycyny) coraz lepsze metody diagnostyczne, terapeutyczne.

    > 2) Częściej lub rzadziej zdarza się, że do psychiatryka trafia osoba zupełnie z
    > drowa - efekt do przewidzenia.

    Na salę operacyjna też od czasu do czasu trafiaja ludzie z błędną diagnozą. Zdelegalizować chirurgię?

    > Znając życie to kolejna bzdurna teoria spiskowa, ale - jak to zwykle bywa - im
    > więcej o tym czytam, tym bardziej zaczynam w to wierzyć. ;)

    Pojedyncze przypadki zdarzyć się mogą. Równie dobrze w wyniku np. spisku wierzycieli można wziąć udział w dziwnym wypadku samochodowym.
    --
    Spodnie - burka męska
    Strony kiltowe: główna newsy i komentarze foto-video linki forum
    Bravehearts
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • kim.kim.kim 08.09.19, 07:22
    Psychiatrzy zawsze znajda problem w czlowieku do leczenia .. a jak go nie znajda to go wywolaja lekamj .. uwierz .. niewielu psychiatrow stara sie pomoc pacjentowi .. dlatego mimo wsystko lepiej zyc z nerwicami i innymi chorobami niz chodzic do tych pojebow .
  • seth.destructor 23.05.11, 22:48
    Zajrzyj na forum Depresja albo podobne. Ludzie tam pisują, że podobno na dostanie się do szpitala czeka się miesiącami. Czyżby dlatego, że zdrowych się pcha tam z przyczyn politycznych?

    A jeśli chodzi o twoje pytanie: psychiatria pomaga psychiatrze, psychiatra pomaga pacjentowi. Pacjent potrzebuje wysłuchania oraz odpowiedzi, dlaczego jest taki a nie inny. Psychiatra używa psychiatrii do tego, aby zastosować odpowiednią terapię. Jeśli ktokolwiek czuje się z tego powodu niszczony, to jest to wina psychiatry, a nie psychiatrii jako takiej.
    --
    Momencik, ja powiem, wtedy będziecie gwizdać. Nie pozwolę siebie przekrzyczeć - Henryka Krzywonos-Strycharska
  • ka_p_pa 23.05.11, 22:53
    Bywa tu na forum co najmniej dwoje(dwie) lekarzy. Mam nadzieję, że się podzielą doświadczeniami ile razy w karierze trafiał im się pacjent, który twierdził, że ma w zębie wszczepiony przez prześladowników aparat podsłuchowy. Błędy czy nadużycia wynikają ze specyfiki dziedziny, ale świry, i to takie niebezpieczne nie są wymysłem psychiatrów.
  • klosowski333 24.05.11, 06:46
    To raczej watek na Forum Psychologia.

    Poza tym nie jestem pewien czy nie mylisz psychiatrii z psychologia. Psychologia rzeczywiscie jest pseudonauka, w najlepszym razie protonauka, natomiast psychiatria jest dziedzina medycyny. Niezaleznie od faktu, ze nasza wiedza o funkcjonowaniu ludzkiego mozgu jest mala, to poza wszystkim psychiatra ma gruntowne przygotowanie medyczne, podczas gdy psycholog nie ma zadnych kwalifikacji ni kompetencji do zajmowania sie "terapia" badz "leczeniem", w zadnym naukowym i medycznym zakresie.

  • voxave 24.05.11, 06:57
    Dwa razy zetknęlam sie z psychiatra---raz badanie było potrzebne do renty.Wyszla z tego komedia bo zadawal mi takie pytanie ,że zaczęlam sie z niego śmiać np.czy podoba mi sie Napoleon ?--nigdy nie bylam niczyja fanką a tu takie pytanie--pomyślalam,że lekarz jest chory.
    Drugi raz zapadłam na silna depresje---lekarz był ponury,mało kontaktowy ale pomógl mi przepisujac lekarstwa i na razie /od 8 lat/ nie mam ostrego napadu depresji ..
    Dowiedzialam sie potem od koleżanki z recepcji owej przychodni,że pan doktor ma kłopoty z psychiką--sam choruje na depresje
    Możliwe że sie zarazil od pacjentów....:)
    --
    ..a jednak można żyć bez powietrza -Maria
  • klosowski333 24.05.11, 08:18
    Ja nie lubie generalizowac. Lekarze sa rozni, tak jak i ludzie sa rozni. Wsrod lekarzy istnieje problem uzaleznienia od medykamentow, nikt tego nie kwestionuje. Wynika on z roznych czynnikow, jednym z nich jest ten oczywisty - latwy dostep do lekow. Do tego dochodza rozmaite predyspozycje psychiczne lub ich brak, ale tak jest przeciez w kazdym zawodzie.
  • voxave 24.05.11, 08:24
    Dlatego odradzam wizyte u psychiatry dopóki jeszcze jakoś sobie radzimy--może słabej istocie zrobic krzywdę,Psychika czlowieka to delikatna materia latwo o narobienie szkody.
    Ale w przypadkach cieżkiej traumy jaka nam sie przydarza wizyta jest nieodzowana.Ratuje zycie :)
    --
    ..a jednak można żyć bez powietrza -Maria
  • klosowski333 24.05.11, 08:30
    Nadal generalizujesz, a ja mowie cos przeciwnego. Mozna trafic na konowala, mozna tez trafic na kiepskiego hydraulika, co nie znaczy, ze jak mam problem z instalacja wodociagowa to sie do jakiegos nie zwroce.
    Problemem w psychiatrii jest wciaz niska wiedza o mechanizmach dzialania ludzkiego mozgu. Dlatego, czesto sie tak zdarza, jedynym orezem psychiatry sa leki psychotropowe i inne psychoaktywne, ktore zagluszaja emocje czy - jak to sie mowi - wyciszaja, ale nie leczą czyli nie usuwaja przyczyn.
  • voxave 24.05.11, 08:42
    Klos--masz w tym racje--- ja trafilam wprawdzie na smutnego-chorego psychiatre ale znał swój fach i nie zrobił mi krzywdy----otrzymalam najlżejsze leki jakie przy depresji można podac leczenie trwało 3 lata-----potem przez rok odwyk od lekow----od 8 lat nie musze sie leczyć czyli był to epizod.
    Uważam,`ze psychiatria jest bardzo potrzebna i rozwijajaca sie dynamicznie dyscyplina medyczną i jak w kazdej dziedzinie zdarzaja sie pomyłki lub zaniedbania.
    Wielu ludziom bardzo pomogla w dojściu do zdrowia.
    --
    ..a jednak można żyć bez powietrza -Maria
  • piwi77 24.05.11, 13:22
    voxave napisała:

    > Wielu ludziom bardzo pomogla w dojściu do zdrowia.

    Bez wątpienia.
  • ikcort 24.05.11, 08:23
    > To raczej watek na Forum Psychologia.
    > Poza tym nie jestem pewien czy nie mylisz psychiatrii z psychologia.

    Aha. To jak w końcu? :)

    > Psychologia rzeczywiscie jest pseudonauka, w najlepszym razie protonauka, natomiast
    > psychiatria jest dziedzina medycyny

    Zależy która, psychologia ma wiele kierunków i odmian, niektóre czysto empiryczne i jak najbardziej naukowe. Natomiast to, że psychologia ma elementy pseudonaukowe, to ja akurat wiem i żadna to dla mnie nowość. Jednak dowcip polega na tym, że spotykam się z taką opinią o psychiatrii, zresztą podałem przykład eksperymentu Rosenhana, co najmniej sugerującego, że coś jest nie tak.

    --
    – Dlaczego on popełnił samobójstwo? Rozmawialiście z nim o tym?
    – Nie mieliśmy okazji.
  • klosowski333 24.05.11, 08:55
    Co w koncu? Watki o psychiatrii, psychoterapii, psychoanalizie, seksuologii i psychologii laduja na Forum Psychologia.

    Psychologia ma wiele kierunkow i odmian? Zartujesz? Wszystko to jest bladzeniem po omacku, czesto jakims intuicyjnym dzialaniem. W przypadku psychologii teoretycznej, akademickiej mamy do czynienia z teoriami, spekulacjami, czy tezami opartymi na empirycznych doswiadczeniach, opisujacymi je, ale nie wyciagajacymi zadnych spojnych wnioskow. W naukach scislych istotny jest aspekt powtarzalnosci wynikow danego doswiadczenia. W psychologii o czyms takim nie ma mowy w przygniatajacej wiekszosci przypadkow.

    Ludzki mozg jest najbardziej skomplikowanym komputerem jaki znamy. Stopien poznania mechanizmow jego funkcjonowania wciaz jest znikomy. Znamy budowe anatomiczna, ale nie umiemy okreslic z absolutna naukowa precyzja funkcji i zaleznosci. Nie rozumiemy jakie bodzce co wywoluja, czesto dzialamy na czuja, albo po wierzchu, poprzez najbardziej prymitywne oddzialywanie (glownie lekami psychoaktywnymi, ktore nie lecza, a zaledwie wyciszaja). To tak jakbym chcial rozwiazywac powtarzajace sie problemy z zawieszaniem sie mojego peceta poprzez jego resetowanie. Taka jest wlasnie nasza aktualna wiedza o funkcjonowaniu ludzkiego mozgu.

    O ile narzedziem lekarza jest jego konkretna wiedza np o anatomii, ale tez z zakresu biologii i chemii, o tyle psycholog nie ma doslownie zadnych narzedzi, on nie ma nawet podstawowego przygotowania medycznego, co jest dramatem.
  • klosowski333 24.05.11, 08:59
    P.S. Chyba, ze mowiac o odmianach w psychologii chciales powiedziec, ze co psycholog-teoretyk to inna odmiana, albo co czlowiek to inna psychika ;)
  • voxave 24.05.11, 09:01
    Nalezy dac szansę tej dziedzinie medycznej na rozwój--a ze obiektami doświadczalnymi jesteśmy my....tak zawsze było ludzie ponosza ofiary aby w przyszlości metody leczenia były skuteczne i zrozumiale.
    --
    ..a jednak można żyć bez powietrza -Maria
  • klosowski333 24.05.11, 09:06
    Ktorej dziedzinie medycznej? Neurologii czy psychiatrii? Psychologia nie jest i nigdy nie byla dziedzina medyczna.
  • klosowski333 24.05.11, 09:07
    W kazdym razie nie w wiekszym stopniu niz szamanstwo, wrozbiarstwo, czy astrologia.
  • voxave 24.05.11, 09:24
    Klosiu--nie zycze ci abys musial kiedys skorzystac z tego rodzaju leczenia--no może na starośc /depresja starcza lub stercza :) / to wtedy bys sie przekonał jak jest potrzebne.
    --
    ..a jednak można żyć bez powietrza -Maria
  • klosowski333 24.05.11, 09:27
    W ogole nie rozumiem o co Ci chodzi! O czym Ty mowisz? O medycynie czy o psychologii, moglabys sprecyzowac? Wizyty u psychiatry moga okazac sie koniecznoscia, ale wizyty u psychologa sa strata czasu i pieniedzy.
  • voxave 24.05.11, 09:35
    Klos----wizyta u psychiatry to postawienie diagnozy i leki----u psychologa to po to aby mozna przeprowadzic sesje i zrozumiec siebie i zjawiska zachodzace we mnie i w środowisku i jak postapic aby poprawic mój dyskomfort.
    Psycholog jest od lekkich przypadków.
    --
    ..a jednak można żyć bez powietrza -Maria
  • klosowski333 24.05.11, 09:43
    Potrzebujesz obcego czlowieka, zazwyczaj z wlasnymi powaznymi zaburzeniami psychicznymi, by zrozumiec siebie?

    Nie lepsze jest porozmawianie od serca z przyjaciolka czy po prostu z madrym albo bardzo madrym i doswiadczonym czlowiekiem, anizeli uprawianie ekshibicjonizmu wobec naiwnej, infantylnej panienki po psychologii, ktora ma lęk i niepewnosc w oczach, a wlasnymi kompleksami jest wprost naznaczona?

    To co Ty robisz, Voxave, idac do psychologa to sie nazywa "wiara". Zadnej realnej wiedzy z takiego spotkania nie wynosic, choc ludzisz sie, ze jest inaczej, ze otworzyly Ci sie na pewne sprawy oczy. Moze poprawia Ci to doraznie samopoczucie, ale nie rozwiazuje zadnych powazniejszych problemow.
  • voxave 24.05.11, 09:56
    Klosiu----sa takie zjawiska psychiczne,ze nikt ci nie pomoże tylko fachowiec który uczyl sie tego pare lat--jestem na tyle oczytana i cwana ze byle grzebacz od psychiki nie ma u mnie szans.
    Aby umyć włosy nie ide do szewca--a do wlasciwego fachowca.
    Nie ufam żadnym przypadkowym mądralom pod tytulem madry przyjaciel.
    --
    ..a jednak można żyć bez powietrza -Maria
  • klosowski333 24.05.11, 10:01
    Psycholog i fachowiec, ten zestaw slow strasznie mi sie ze soba kloci. Chyba sprawdze w horoskopie jak bedzie wygladal moj przyszly tydzien. Oczywiscie zwroce sie do fachowca, a nie do jakies pierwszego z brzegu astrologa.
  • voxave 24.05.11, 10:04
    Klos---psycholog to nie jasnowidz...:)
    --
    ..a jednak można żyć bez powietrza -Maria
  • voxave 24.05.11, 09:22
    Wszystko co leczy--czyli ma przyniesc ulge choremu jest dla mnie medycyna--a kto gdzie kwalifikuje takie schorzenie to mnie nie obchodzi.
    Pediatra patrzy i ogląda przepisuje lekarstwo, to samo jest z psychiatrą słucha i stawia diagnozę.
    --
    ..a jednak można żyć bez powietrza -Maria
  • klosowski333 24.05.11, 09:30
    Pediatria i psychiatria sa dziedzinami medycyny. Czy ktos mowi, ze nie? Czytajac Twoje posty w tym watku nie mam pewnosci czy rozumiesz roznice miedzy psychiatria a psychologia. Moze to ostatnie to tez jest dla Ciebie dziedzina medycyny, a moze nawet psychiatria i psychologia to dla Ciebie jedno i to samo. Po prostu nie wiem, bo w tym watku chyba mowimy innymi jezykami. Ja o rybce a Ty o pipce. Gdy mowie o medycynie mam na mysli dziedziny medycyny (rowniez psychiatrie), a nie jakies znachorstwo.

  • voxave 24.05.11, 09:42
    Klos--uważasz psychologie za znachorstwo?--ja za znachorów uważam---bioenergoteraupetę,wrózbite,--szamaństwo juz nie koniecznie poniewaz byli lekarzami ludowymi leczyli jednoczesnie przy pomocy ziół----
    --
    ..a jednak można żyć bez powietrza -Maria
  • klosowski333 24.05.11, 09:46
    Dokladnie tak. Psychologow stawiam w tym samym szeregu co astrologow, wrozbitow, szamanow i innych takich mniej lub bardziej nawiedzonych. Psycholog nie ma zadnej wiedzy, ale twierdzi, ze jest inaczej, dokladnie tak jak pozostali wymienieni.
  • ikcort 24.05.11, 09:11
    > Co w koncu? Watki o psychiatrii, psychoterapii, psychoanalizie, seksuologii i
    > psychologii laduja na Forum Psychologia.

    Myślałem, że forum psychologia to psychologią się zajmuje, ale jak tak, to przepraszam. Nie miałem na razie, odpukać, jeszcze potrzeby tam zaglądać. ;) Poza tym już nie przesadzaj z tą kategoryzacją postów: jeśli tezy antypsychiatrii są prawdziwe, to ma to raczej doniosłe skutki społeczne, nie sądzisz?

    > Psychologia ma wiele kierunkow i odmian? Zartujesz? Wszystko to jest bladzeniem
    > po omacku, czesto jakims intuicyjnym dzialaniem.

    Mówię poważnie. To znaczy: na ile amator może to ocenić, rzecz jasna. Pomijając już psychologię społeczną, są przecież gałęzie psychologii zajmujące po prostu robieniem eksperymentów i przewidywaniem na ich podstawie zachowań ludzkich w danych sytuacjach, co jest podejściem całkowicie naukowym. Nie trzeba znać budowy mózgu do tego, tak jak nie trzeba znać budowy atomu do opisu mechaniki (na ogół jestem przeciwnikiem tego typu metafor czy analogii, ale aż się prosi).

    Natomiast jest tam sporo rzeczy budzących kontrowersje: choćby testy IQ, nie wspominając o zupełnych bredniach w rodzaju "stosowania topologii do opisu struktury osobowości", bo i takie pomysły bywały. Zresztą w ogóle cała psychoanaliza od Freuda począwszy to moim skromnym zdaniem stek bredni.

    --
    – Dlaczego on popełnił samobójstwo? Rozmawialiście z nim o tym?
    – Nie mieliśmy okazji.
  • klosowski333 24.05.11, 09:25
    W ten sposob to wszystko mozna podpiac pod sprawy spoleczne, ale wtedy robi sie na forum burdel. Swego czasu byla tu gigantyczna nadreprezentacja watkow o religii. Tez mozna sie uprzec, ze gadki o religii ocieraja sie o kwestie spoleczne, ale po co skoro jest oddzielne forum przeznaczone do takich dyskusji?

    Co z tego, ze sa jakies galezie psychologii czyms tam sie zajmujace, skoro nie ma zadnych wymiernych efektow ich dzialan?
    Psychoanaliza to oczywiscie stek bredni, ale przeciez psychologia teoretyczna, na ktora sie powolujesz, czerpie z "dokonan" psychoanalizy calymi garsciami.

    Czy znasz cokolwiek sensownego co splodzila psychologia, jakakolwiek jej odmiana? Cos co jest uzyteczne w jakimkolwiek zakresie?


  • ikcort 24.05.11, 09:41
    > W ten sposob to wszystko mozna podpiac pod sprawy spoleczne, ale wtedy robi sie
    > na forum burdel.

    Przesadzasz moim zdaniem, ale OK, nie chcę być sędzią we własnej sprawie. ;)

    > Czy znasz cokolwiek sensownego co splodzila psychologia, jakakolwiek jej odmiana?
    > Cos co jest uzyteczne w jakimkolwiek zakresie?

    Oczywiście: metody manipulacji psychologicznej, teoria dysonansu poznawczego, wiele sprytnych i pouczających eksperymentów (Milgrama, Ascha), nie wiem... portrety psychologiczne przestępców (zdaje się dużo dają i są z reguły celne). Myślę, że wiele można jeszcze wymienić.

    --
    – Dlaczego on popełnił samobójstwo? Rozmawialiście z nim o tym?
    – Nie mieliśmy okazji.
  • klosowski333 24.05.11, 09:54
    To sa tylko obserwacje. Obserwuje niebo i stwierdzam, ze jest blekitne. Nie potrzebna mi w tym celu nauka. Psychologia, o ktorej mowisz to obserwacje, ktore nie wynikaja z zadnej metodologii badawczej czy naukowej, nie potrzebuja wiec wpisywac sie w ramy specjalnie do tego powolanej nauki.

    Psychologia w najlepszym razie jest protonauka, nie przeszla nawet swojego etapu zabkowania. To jest gaworzenie i kwilenie, pierwsze proby nasladowania slyszanych dzwiekow. Daleko jeszcze do etapu samodzielnego chodzenia.
  • voxave 24.05.11, 10:06
    Klos-----psycholog pracuje z osobami uzaleznionymi---np.alkoholizm----ma metody pracy aby delikwenta wyprowadzic z uzależnienia.
    --
    ..a jednak można żyć bez powietrza -Maria
  • voxave 24.05.11, 10:02
    Ikcort-- o tak masz racje--nie bede siegać do zródel i robic wykladu o psychologi bo nie jestem w tej dziedzinie fachowcem ale wiem z doswiadczenia ,ze ta dziedzina poznawcza jest obecna w naszym życiu i potrzebna,troche tez o tym czytalam z ciekawosci.
    Na.p.--psychologia tłumu--jak manipulowac tłuszczą--wiedza to niektórzy o wiedzą i wykorzystują ---

    --
    ..a jednak można żyć bez powietrza -Maria
  • voxave 24.05.11, 09:50
    My tu nie mowimy o konkretnym schorzeniu,tylko o przydatności psychiatrii dla soleczeństwa wiec może byc na spoleczenstwie--ja tak uważam--psychiatria współgra z psychologia i wzajemnie sie wspomagają,więc nie jest bzdurą.
    Pytanie watkowe brzmialo-----czy psychiatria niszczy kudzi--odpowiedzialam na temat--nie niszczy a pomaga
    Moj poglad jest na podstawie doswiadczenia pacjenta +lieteratura--nie jestem lekarzem tylko byłym pacjentem :)
    --
    ..a jednak można żyć bez powietrza -Maria
  • klosowski333 24.05.11, 09:59
    Moja przyjaciolka jest psychiatra, co prawda emerytowana, ale z ogromnym dorobkiem. Zajmowala sie chorymi na AIDS. Nigdy nie "wspomagala" sie w pracy psychologami, zawsze podchodzila do nich z oczywistym lekcewazeniem. To tyle jezeli chodzi o wspomaganie sie znachorami, wrozkami czy szamanami.
    Jest najmadrzejsza kobieta jaka znam.
  • voxave 24.05.11, 10:20
    Klos----wierzę ci,ze twoja znajoma jest wspaniałym lekarzem--ale w zawodach pokrewnych wystepuje zawiśc zawodowa i pogardzanie soba na wzajem,oczywiscie niesłusznie.
    Tak jak w szkole nauczyciel matematyki pogardza tym od geografi a wszystko jest potrzebne.
    --
    ..a jednak można żyć bez powietrza -Maria
  • klosowski333 24.05.11, 10:22
    Jakich zawodach pokrewnych, na litosc boska?
  • voxave 24.05.11, 10:24
    Klos------zajmujacych sie zachowaniem ludzi.
    --
    ..a jednak można żyć bez powietrza -Maria
  • nazzilla 24.05.11, 10:29
    voxave napisała:

    > Klos------zajmujacych sie zachowaniem ludzi.

    Vox, ja tez uwazam, ze psychologia jest potrzebna jak i osoby wykonujace ten zawod. Sa przeciez ludzie, ktorzy korzystaja z ich uslug, potrzebuja rozmowy, rozlozenia problemu na czynniki pierwsze. Psychiatria tego nie jest w stanie ludziom zapewnic. Wizyta u psychiatry to omowienie podstawowych problemow i przepisanie lekow, po pomoc psychologiczna idzie sie wlasnie do psychologa. W ilu poradniach czy to w ramach NFZ, czy to prywatnie psychiatra kieruje pacjentow wlasnie do psychologa.
  • voxave 24.05.11, 10:31
    Nazilla-------to samo napisalam w postach powyżej.
    --
    ..a jednak można żyć bez powietrza -Maria
  • nazzilla 24.05.11, 10:26
    klosowski333 napisał:

    > Moja przyjaciolka jest psychiatra, co prawda emerytowana, ale z ogromnym dorobk
    > iem. Zajmowala sie chorymi na AIDS. Nigdy nie "wspomagala" sie w pracy psycholo
    > gami, zawsze podchodzila do nich z oczywistym lekcewazeniem. To tyle jezeli cho
    > dzi o wspomaganie sie znachorami, wrozkami czy szamanami.
    > Jest najmadrzejsza kobieta jaka znam.

    Moze jest to brutalne, co powiem, lecz chorym na AIDS psychiatra pomoze tyle, co umarlemu kadzidlo. Nie ma co sie oszukiwac, jakie grupy spoleczne najczesciej zapadaja na te chorobe?
  • klosowski333 24.05.11, 10:32
    Nazilla w calej swej okazalosci. Nadal podajesz sie na forach za neurologa, czy juz Ci przeszlo? A te faszyzujace przekonania to sobie naprawde daruj, bo wiekszosc miejscowych forumowiczow ma juz dosc wysluchiwania o rzekomej zaleznosci pomiedzy ksztaltem czaszki a inteligencja...
  • ikcort 24.05.11, 10:44
    > wiekszosc miejscowych forumowiczow ma juz dosc wysluchiwania o rzekomej zaleznosci
    > pomiedzy ksztaltem czaszki a inteligencja...

    A, to ta? Szlag by to, nie skojarzyłem i niepotrzebnie wdałem się w dyskusję. :(

    --
    – Dlaczego on popełnił samobójstwo? Rozmawialiście z nim o tym?
    – Nie mieliśmy okazji.
  • nazzilla 24.05.11, 11:29
    klosowski333 napisał:

    > Nazilla w calej swej okazalosci. Nadal podajesz sie na forach za neurologa, czy
    > juz Ci przeszlo?

    Juz nie zajmuje sie tym procederem, zwyczajnie mi sie nie oplaca. Postawilam na sprzedaz dzikich kotkow, bardzo przyjemne zajecie i zdecydowanie mniej stresujace. Sama mam takiego jednego, ktory lezac ma 45 cm, jak sie wyciagnie to mierzy 75 cm, a jak porzadnie sie wqrwi to 1,40 cm kota.
    Jak zechcesz to mozesz sie do mnie zglosic po kotka:)


    > A te faszyzujace przekonania to sobie naprawde daruj, bo wiek
    > szosc miejscowych forumowiczow ma juz dosc wysluchiwania o rzekomej zaleznosci
    > pomiedzy ksztaltem czaszki a inteligencja...

    Nie wiem dlaczego w czystej logice i zdrowym rozsadku doszukujesz sie faszyzmu, rozumiem, ze masz jakas obsesje, podobnie jak na punkcie kobiet. Ode mnie uciekl kochanej, ktory wiedzac, ze byle czym sie nie zadowole, caly swiat mi obiecywal i jakos nie glosze antymeskich tresci wszedzie i wszystkim naokolo.
  • nazzilla 24.05.11, 10:02
    Obiektywne stawianie diagnoz jest bardzo trudne, szczegolnie, ze dotyczy to ludzkiej psychiki, ktora jest bardzo skomplikowana. O wiele prostsze jest zdiagnozowanie stanu zapalnego i przepisanie antybiotyku (chociaz tez sa zwolennicy terapii antybiotykami i przeciwnicy- ktora wiec opinia bedzie obiektywna w sensie ogolnym).

    Owszem zdarza sie, ze do psychiatryka trafia osoba zupelnie zdrowa psychicznie, chociazby dlatego, zeby w przyszlosci uniknac chorob psychicznych na skutek okolicznosci srodowiskowych (bardzo szeroki temat).

    Tadeusz Cholda (ktory slusnie zostal uznany za chorego psychicznie), tez mi autorytet... na przykladzie jednego krzykacza, groznego mentalnie niczym talibany dewaluowac psychiatrie, wielkie nieporozumienie.

    Niechec do psychiatrii wynika z glownie z leku i braku wiedzy o tej dyscyplinie. Ta wlasnie zasciankowosc myslenia powoduje, ze kazdy, kto korzysta z uslug psychiatry traktowany jest jak swir. Lepiej przeciez posluchac ksiedza, ktory ma pojecie o psychice ludzkiej jak na przyklad ja o balecie.
  • ikcort 24.05.11, 10:12
    > (chociaz tez sa zwolennicy terapii antybiotykami i przeciwnicy- ktora wiec opinia bedzie
    > obiektywna w sensie ogolnym)

    O ile wiem taka, że antybiotyki są niekiedy konieczne, ale lekarze, szczególnie w Polsce, zbyt hojnie i lekką ręką je przepisują.

    > Tadeusz Cholda (ktory slusnie zostal uznany za chorego psychicznie)

    Skąd to wiadomo? Wypowiadał się całkiem składnie... Na co on właściwie jest chory i czym się to objawia? I czemu konieczne jest przymusowe leczenie? Gdyby wsadzać do psychiatryka każdego pieniacza sądowego czy "posiadacza" tajemniczych dokumentów w teczce, toby zabrakło, obawiam się, miejsc w tych przybytkach.

    > Niechec do psychiatrii wynika z glownie z leku i braku wiedzy o tej dyscyplinie

    Dlatego też tylko pytam.

    --
    – Dlaczego on popełnił samobójstwo? Rozmawialiście z nim o tym?
    – Nie mieliśmy okazji.
  • nazzilla 24.05.11, 10:24
    ikcort napisał:

    > > (chociaz tez sa zwolennicy terapii antybiotykami i przeciwnicy- ktora wie
    > c opinia bedzie
    > > obiektywna w sensie ogolnym)
    >
    > O ile wiem taka, że antybiotyki są niekiedy konieczne, ale lekarze, szczególnie
    > w Polsce, zbyt hojnie i lekką ręką je przepisują.
    >
    Powiem Ci szczerze, ze maja racje. Pacjent zdrowieje po kilku dniach i normalnie funkcjonuje. Na zachodzie powiedza Ci, zebys kupil sobie paracetamol i tak bedziesz miesiacami dochodzil do siebie (no... chyba, ze masz znajomego lekarza, ktory Ci w trudnych chwilach pomoze).


    > > Tadeusz Cholda (ktory slusnie zostal uznany za chorego psychicznie)
    >
    > Skąd to wiadomo? Wypowiadał się całkiem składnie... Na co on właściwie jest cho
    > ry i czym się to objawia? I czemu konieczne jest przymusowe leczenie? Gdyby wsa
    > dzać do psychiatryka każdego pieniacza sądowego czy "posiadacza" tajemniczych d
    > okumentów w teczce, toby zabrakło, obawiam się, miejsc w tych przybytkach.
    >
    Jak dla mnie to kazda tego typu osoba jest mocno zaburzona psychicznie, a niestety psychologia tlumu dziala w taki sposob, ze daj tylko tlumowi przyzwolenie, to Cie stratuje. Byc moze bylo to wlasnie spowodowane tym, ze przedstawiciel demonstracji zostaje uznany za chorego psychicznie, bezmyslny tlum jako tako boi sie i wlasnie strach ich powstrzymuje.
    Co do szczepionek i pozornej oszczednosci na nich... tak na marginesie, ile kasy poprzez to dzialanie zdefraudowano? O tym sie nie pisze, lepiej z plebejskiego krzykacza zrobic bohatera.



    > Niechec do psychiatrii wynika z glownie z leku i braku wiedzy o tej dyscyplinie
    >
    > Dlatego też tylko pytam.

    Mysle, ze ludzie boja sie manipulacji wierzac, ze psychiatrzy posiadajac duza wiedze o ludzkim umysle beda w taki wlasnie sposob ja wykorzystywac.
  • ikcort 24.05.11, 10:35
    > Powiem Ci szczerze, ze maja racje.

    Są co do tego pewne wątpliwości, szczególnie że bywa i tak, że lekarz przepisuje antybiotyk, nie mając pewności, czy infekcja jest bakteryjna. A antybiotyki nie są obojętne dla zdrowia, obciążają wątrobę, niszczą florę bakteryjną i tak dalej, według mnie nie powinno się przy byle infekcji czy trądziku faszerować antykami, ale jak kto woli.

    > Jak dla mnie to kazda tego typu osoba jest mocno zaburzona psychicznie
    > Co do szczepionek i pozornej oszczednosci na nich... tak na marginesie, ile kas
    > y poprzez to dzialanie zdefraudowano? O tym sie nie pisze, lepiej z plebejskiego
    > krzykacza zrobic bohatera.

    Ja nie robię z niego bohatera, zresztą w ogóle bardzo sceptycznie podchodzę do tych rewelacji. Niemniej pytanie chyba było proste: na co gość choruje i czy faktycznie są powody do przymusowego leczenia (które chyba powinno dotyczyć wyłącznie ludzi stanowiących realne zagrożenie).

    --
    – Dlaczego on popełnił samobójstwo? Rozmawialiście z nim o tym?
    – Nie mieliśmy okazji.
  • voxave 24.05.11, 10:22
    Nazilla-----słusznie prawisz dziewczyno :)
    --
    ..a jednak można żyć bez powietrza -Maria
  • piwi77 24.05.11, 11:38
    Psychiatria niczym nie różni się od innych dziedzin medycyny, tu i tam leczenie polega na próbowaniu preparatów i kontrolowaniu czy pomagają, a jeśli nie to na zmianie na kolejny itd. Czy grypa, czy świrowanie, lekarz popatrzy na pacjenta, o cos zapyta i zapisuje jakąś chemię.
  • migreniasta 24.05.11, 11:47
    Podobieństw między psychiatrią a na przykład kardiologią nie ma wcale tak dużo. Kardiolog ma do dyspozycji specjalistyczny sprzęt diagnostyczny a psychiatra działa po omacku. Psychotropy można aplikować każdemu..... z podobnym skutkiem.
    Symulować na serce można u gminnego konowała-kardiolog nie da się nabrać. świrować można zaś na każdym szczeblu kompetencji psychiatrii. To kwestia inteligencji symulanta. Nieprawdaż?
    --
    Starannie unikam "kropek"
  • piwi77 24.05.11, 11:55
    Prawdaż i dlatego świrowanie porównałem z grypą. W grypie (anginie itp) doktor działa po omacku i zapisuje na ślepo. W zasadzie to nawet psychiatra aż tak po omacku nie działa jak doktor od przeziębień, diagnozy psychiatryczne potrafią być bardzo precyzyjne i leczenie w miarę też. Takie błędy jak pomylenie grypy z anginą, w psychiatrii raczej się nie zdarzają.
  • migreniasta 24.05.11, 12:04
    A to tylko dlatego ,że nie każdy ma grypę a zdrowych psychicznie nie ma.....są tylko źle zdiagnozowani.....
    --
    Starannie unikam "kropek"
  • piwi77 24.05.11, 12:44
    Nie każdy jest zaraz chory psychicznie. Za chorego psychicznie uważa sie tylko tych, co dają w dupę otoczeniu.
  • voxave 24.05.11, 14:14
    Piwi----a jak sobie dajesz w doope to tez trzeba leczyć,uratowac przed samobójstwem.
    --
    ..a jednak można żyć bez powietrza -Maria

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka