Dodaj do ulubionych

Casus Misogino I, forum TVN24 - początek

23.08.11, 11:59

Misogino to wątek na TVN24 – teraz praktycznie nie istnieje, po 4 latach rozwijania się został skasowany przez moderatorów. Pozostał tylko post wprowadzający i wpisy nautów powstające już po zniszczeniu wątku.

Weszłam na Misogino chyba rok po jego utworzeniu – przeczytałam pierwszy post Soni , uznałam, że była to dyskusja o Gombrowiczu a potem czytałam aktualne strony – dowiedziałam się, że Sonia zmarła ratując dzieci, była dobrym człowiekiem, którego pamięć jest Misoginianom droga. Nietrudno było to zaakceptować. Wątek był ciekawy, zawierał sporo interesujących tekstów, było trochę ciekawych ludzi. Nie byłam uczestnikiem Misogino, ale czasem ich czytałam, czasem wpisywałam okazjonalne życzenia.

Dziś, kiedy czytam to, co napisał Izydor88 na Kalejdoskopie.... kiedy czytam to, czego nie przeczytałam wcześniej – początki Gombrowicza (obecnie na forum, poza pierwszym postem Soni - niedostępne, ale w swoim czasie skopiowane przez Maskę.)….Kiedy na to wszystko patrzę trudno mi uwierzyć, że coś takiego mogło się wydarzyć.
To jest forum poświęcone między innymi manipulacjom w necie – popatrzcie więc na Misogino.

Oto początek: Lekarka – pediatra i kardiochirurg, lat 50, w Darfurze ratuje dzieci pracując dla organizacji Lekarze bez granic. Jest wdową, jej mąż i 8-letnia córeczka zginęli w wypadku. Ona sama kocha wszystko co polskie ponieważ jej dziadek był Polakiem. W stanie wojennym organizowała wyjazdy tirów z darami do Polski….Musiała mieć wtedy dwadzieścia kilka lat…

Udzielała się na forach Interii, gdzie popierała Kaczyńskich, potem przeniosła się do TVN, gdzie radykalnie zmieniła poglądy polityczne. Za nią (wyraźnie to podkreślając) przyszli z Interii różni nauci ciesząc się, że ją tu odnaleźli – było to towarzystwo z całego świata – Szwecja, Włochy, Francja, Polska…..Wcześniej na Interii odbyła się akcja „chcesz wiedzieć co z Sonią, idź na TVN24). Tę część historii znam z opowieści Izydora.

Pierwszy post na TVN dotyczył skreślenia Gombrowicza z listy lektur i nie odznaczał się niczym wyjątkowym…Ot, post jakich wiele…Ale to początek. Sonia cały czas dysponuje dostępem do sieci i choć nie pisze często, to jednak relacje napływają. Jest w Darfurze opiekując się chorymi dziećmi.

Z Dafuru wywozi te dzieci do Włoch (po drodze w samolocie siedmioro umiera, ona zdążyła je ochrzcić), potem natychmiast (wróciła w środę w nocy, pracę podejmuje od poniedziałku), rezygnując z wszelkiego odpoczynku zaczyna pracę i zaraz pracuje co najmniej dwie doby bez przerwy…następnie żle się czuje (o tym wszystkim pisze na forum) , ma objawy grypopodobne (oczarowana Nią nautka natychmast podejrzewa, że zarazila się jakimś afrykańskim wirusem) idzie do „kolegów-lekarzy” okazuje się, że zarazila się wirusem Ebola, jest leczona w oddziale zakaźnym, wprowadzona w śpiączkę farmakologiczną, potem z jakiegoś powodu operowana, w końcu umiera. Na jej ustach błąka się cały czas nikły uśmiech, przed oddziałem, (czy też szpitalem), gdzie jest leczona stoją matki z dziećmi. Dzieci pytają ”mamo czy ciocia wyzdrowieje?”.

Czuwa też bez przerwy wierny przyjaciel Marco, który jako „Amicus di Sonia” składa relacje z tego wszystkiego całemu forum Misogino, Losy tego forum Sonia przed pójściem do Szpitala złożyła w ręce właśnie Marca i Wściekłego Układu (popularnie zwanego WU). Do szpitala przyjeżdża też z Bolonii zrozpaczona nautka, znająca dotąd Sonię tylko z sieci.

W końcu Sonia umiera. O tym, że przyczyną śmierci był wirus Ebola nikt nie wie, bo szpital to ukrywa. Cialo Soni zostaje przewiezione samolotem do Lugano…Na lotnisku w Rzymie jest żegnana przez wiceprezydenta Rzymu i sekretarza stanu Watykanu – kardynała Angelo Sodano. WU, który przekazywał te wieści od Marca na Misogino myślal pierwotnie, że to sam wiceprezydent Włoch żegnał Sonię, ale Marco, niezwykle skrupulatnie uściślił sprawozdanie. Samolot na pożegnanie wypuścił bialo – czerwone race….

Nieszczęsny Marco czuwając przy Soni nabawił się przewlekłej niewydolności nerek (to już powtarzam za Izydorem, bo sama się tego nie doczytałam), był dializowany.

Wszystko to zmieściło się w ciągu dwóch pierwszych tygodni lipca 2007.
Misogino tonie w rozpaczy. Zycie ma dla większości piszących tam wtedy nautów sens tylko o tyle, o ile jest wypełnianiem testamentu Soni.
WU opowiada, jak jego żona, Sorellina, spotyka księdza proboszcza - otrzymuje od niego zadanie wydrukowania postów z Misogino i dostarczenia mu, żeby mógł je przesłać do Rzymu aby tam można było rozpocząć się proces beatyfikacyjny. WU zaczyna nazywać Sonię świętą.

Sorellina jedzie do Włoch służbowo (jest lektorem języka włoskiego? Nie jestem tego pewna, możliwe są jakieś warianty, w każdym razie zna biegle wloski i korzysta z tej znajomości języka w pracy). Ma tylko dwie godziny czasu wolnego w Rzymie więc Marco rezygnuje z dializy by się z Nią spotkać. Spotkanie jest bardzo wzruszające, telefonicznie uczestniczy w nim żona Marca i jego mały synek….Marco jest synem emigrantów z Polski, wedle słów WU kilkadziesiąt lat mieszkający „na obczyźnie”.
Więcej czytać nie miałam teraz cierpliwości i czasu.
--
Maja
--
Maja
Edytor zaawansowany
  • maja-z-podworka 23.08.11, 12:07
    Mnie też, podobnie jak Al., Maskę, Izydora…zapewne też wiele innych osób, złość nie opuszcza na myśl o tym, że ktoś bawił się tym, że ktoś inny płakał. Akurat Misogino dotyczyło mnie w niewielkim stopniu, ale znam ludzi stamtąd… Chcę wiedzieć. Siedzi to we mnie głęboko i nikt mi nie wmówi, że nie ma co grzebać w przeszłości.

    Sonia
    Pierwszy post….Ciekawe jest to IQ 195 umieszczone w nicku …podobno była skromna :-)
    W poście – nic szczególnego – trochę rozważań o Gombrowiczu, stwierdzenie, że należy go czytać. Pisany po polsku, jedynie tytuły powieści- i zakończenie po włosku.

    Post świadczy o bardzo dobrej znajomości języka. To nie jest tylko, na co zwracała uwagę Maseczka, prawidłowa odmiana…to również stylizowanie na staropolszczyznę – delikatne, ale wyraźne…Stosowanie inwersji – trudne da ludzi, dla których w ojczystym języku inwersja oznacza pytanie….
    Nie jest bezbłędny…można się „przyczepić” - są tam sformułowania brzmiące nieco sztucznie i pretensjonalnie, ale z całą pewnością jednak język polski nie przedstawiał dla Soni żadnych problemów.
    Post jest też dość niezborny w warstwie merytorycznej – jakiż jest związek tego, że Gombrowicz pisał między 10 a 12 i mimo, że pracował w banku nie wiedział co to czek z tym, że należy go czytać? Ktoś chciał pokazać że wie coś o Gombrowiczu?

    Następne posty są wobec tego zdumiewające. Gombrowicz staje się nieistotny, pojawia się dramatyczna powieść w odcinkach, dokumentująca dalsze losy Soni. Opowiadanie pisane jest po polsku z licznymi słowami, a nawet zdaniami, wloskimi. To jak to jest z tą znajomością języka?
    Postać się tutaj trochę autorowi „rozsypala”.

    Sonia wraca z Darfuru do Rzymu – żadne z dzieci, którymi opiekowała się w czasie transportu, nie wraca z nią – zostają rozesłane do innych miast wloskich.
    Sonia natychmiast wraca do pracy opiekuje się dziećmi przez co najmniej dwie doby bez przerwy. Czemu? To są inne dzieci…one nie przeżyły wojny…to zwykle włoskie dzieci, które są leczone w normalnym trybie. Co się dzieje, że musi tam być (po tak wyczerpujących przeżyciach) przez dwie doby?
    Tak się zdarza…lekarz czasem przestaje patrzeć na zegarek, czasem trzeba być w pracy bardzo długo….Ale przecież Sonia powróciła niespodziewanie, z kraju objętego wojną, jej przyjazd do Rzymu był nieoczekiwany….to wszystko działo się kilka dni po jej powrocie…nikt nie przewidywał, że ona wróci do pracy, była dodatkową osobą do pracy na oddziale…Kto zgadzał się na taki tryb pracy?
    Cóż…niewątpliwie ładnie wygląda to w opowieści.

    --
    Maja
  • maja-z-podworka 23.08.11, 12:20
    Sonia zachorowała. Jedna z nautek na forum od razu domyśliła się, że to jakaś wirusowa gorączka afrykańska.

    Położona na oddziale zakaźnym. Sprawdza się przeczucie wyrażone na forum - rzeczywiście, straszna diagnoza.

    Wirus Ebola. Jeden z sennych koszmarów epidemiologów jest właśnie taki. Wirus gorączki krwotocznej w Europie.
    Kiedy przez świat przeszła „hiszpanka” zachorowało 500 milionów ludzi, zmarlo 50 do 100 milionów. Wirus tej odmiany grypy odznaczał się ok 20% śmiertelnością.
    Ebola…różnie…w zależności od typu….średnio – ok. 75%. Jedyną obroną jest ścisła izolacja ludzi z kontaktu….dojście do każdego człowieka z kontaktu. Nie ma leczenia, poza tzw. objawowym, nie ma szczepionki…..Pamiętacie epidemię „ptasiej grypy”? Mierzono ludziom temperaturę na lotniskach i dworcach, pakowano do szpitala na obserwację pasażerów podróżujących razem z osobą chorą…Pamiętacie jak się wszyscy bali? Zapewniam Was, że wirusa Ebola pierwsi wystraszyliby się lekarze….Nie ma mowy, o tuszowaniu sprawy, bo to byłoby równe zbiorowemu samobójstwu personelu szpitalnego i śmierci wielu osób w rodzinach i najbliższym otoczeniu tych ludzi.
    Każde podejrzenie gorączki krwotocznej postawiłoby na nogi służby sanitarne całego świata, bo teraz nie ma granic dla takiej epidemii. Dochodzenie epidemiologiczne objęłoby zapewne od razu kilka lub kilkanaście krajów – każdy, kto przebywał w tym okresie na tamtym terenie byłby podejrzany o chorobę. Tam byli ludzie z różnych krajów –akcja humanitarna, obserwatorzy, żołnierze. Oczami duszy już widzę tytuły w tabloidach – mieliby o czym pisać przez wiele miesięcy…na pierwszych stronach.

    Zresztą…z opisu wynika, że nie tuszowano sprawy. Przecież Marco wiedział, że to Ebola….matki z dziećmi zbierały się tam i patrzyły…dzieci pytały, czy ciocia wyzdrowieje….Informacja o Eboli znalazła się na ogólnodostępnym forum w Polsce. A przecież taka osoba, która potrafiłaby wzbudzić takie emocje w odległej Polsce, na pewno nie mniejsze budziłaby wśród ludzi, z którymi się stykała w pracy i w życiu prywatnym. Całe forum Misogino wypatrywało z napięciem wieści o Soni…a gdzie reszta jej przyjaciół? Tylko Marco? No i te matki z dziećmi….

    Jakie matki z dziećmi? Sonia dopiero od tygodnia była we Wloszech. Wcześniej – w Angoli, Iraku, Libanie. To kiedy właściwie te matki z dziećmi, w takiej liczbie, tak zdążyły się do niej przywiązać? Dzieci z Darfuru były w innych miastach, zresztą były sierotami….Skąd były więc te matki? Wcześniej Sonia pisała o ratowaniu życia dziecka z wypadku…Była kardiochirurgiem…Dzieci z kardiochirurgii? Po operacjach? Z kardiochirurgii, gdzie obsesyjnie boją się każdego zakażenia – boją się lekarze, pielęgniarki…boją się przede wszystkim rodzice, którzy są uprzedzani o zagrożeniu życia, które dla ich dzieci stanowi infekcja. I te matki z dziećmi poszly na oddział zakaźny? Czy żadna z matek nie sprawdziłaby, co to za wirus? Przy dzisiejszej dostępności takiej wiedzy? I wiedząc – poszłyby w pobliże? O tym, że to EBola – było wiadomo – Marco wiedział, nie widział powodu by ukrywać to, skoro pisał o tym wirusie na forum.

    I ktoś ten „korowód matek z dziećmi” tolerował? I jednocześnie chciał tuszować sprawę? I tam, na Oddziale zakaźnym koczował Marco, żeby patrzeć …i ktoś mu na to pozwolił?
    Możliwość patrzenia przez szybkę miałyby pielęgniarki i na pewno nikt więcej. Wejście w odzieży ochronnej i maskach, czepkach, itp... Szpital to nie teatr a umierający człowiek to nie aktor grający w przedstawieniu i nikt by do czegoś takiego nie dopuścil.
    I ktoś mu powiedział, że to Ebola? I jeśli tylu ludzi wiedzialo, to nikt nie zadzwonił do gazety?
    Przecież to nie ma żadnego sensu. ŻADNEGO.

    Warto przytoczyć ten opis – pisze nautka Mag Bologna, która pojechała do Rzymu zobaczyć Sonię:

    „Mimo dostrzegalnych oznak choroby wydala mi sie piekana,jakas majestatyczna,nie,nie przesadzam!.Dostrzeglam na Jej twarzy delikatny usmiech.Lezala tak bez ruchu, sama samiusienka i tylko migajace monitory i masa urzadzen swiadczyly o tym ze zyje.Stalam tak bez ruchu,zaplakana ale i szczesliwa.Na zewnatrz korowod ludzi,czegos takiego w zyciu nie widzialam.Jedna z kolezanek Soni pokazala mi zdjecie swoje z Sonia,ludzie cud nie kobieta!,uroda wloszki,tylko te pogodne niebieskie oczy zdradzaja Jej slowianskie pochodzenie.Widzialam mamy ze swoimi pociechami,zatroskane ,jedna z nich zapytala ..mamma czy zia bedzie zdrowa?/zia to po wlosku ciocia/.Kochani warto bylo pojechac,widok tylu ludzi swiadczy ze Sonia jest w sercach wielu ludzi.Kazdy po cichu wierzy ze wroci do zdrowia.Ja tez w to wierze.Dziekuje portalowi TVN24 ze moglam przezyc te chwile."

    Sonia musiałaby krwawić z każdego możliwego miejsca, z całej powierzchni blon śluzowych, byłaby głównie sina lub sino-czerwona. Krwawiłaby do narządów wewnętrznych i do jam ciała.
    Jeśli można sobie wyobrazić większy problem – to jest to operacja. I proszę bardzo – Sonia była operowana! Nie wiadomo, co operowano, ale chciałabym zobaczyć anestezjologa, który znieczulałby takiego pacjenta.
    Z punktu widzenia medycyny jest to takie nagromadzenie kompletnych bzdur, że nawet trudno to analizować.
    .
    Może warto dodać, że pewne cechy tekstu wskazują wyraźnie, że posty Soni i Mag pisała ta sama osoba.

    Sonia zmarła i została samolotem przetransportowana do Lugano. Żegnał ją watykański sekretarz stanu Angelo Sodano i wiceprezydent Rzymu. WU napisał, że wiceprezydent Włoch, ale Marco skrupulatnie poprawił go….Tego „Angelo Sodano” nie poprawił…To ciekawe, bo w owym czasie Angelo Sodano od roku nie piastowal już tej funkcji. Marco, mający bliskie kontakty z Watykanem, powinien to chyba wiedzieć.

    Samolot wypuścił biało-czerwone race…Czemu? Czy piloci byli prywatnymi znajomymi Soni i wiedzieli o jej umiłowaniu polskości z powodu polskiego dziadka? A jeśli była to rzecz ogólnie znana, to czemu wśród żegnających był wiceprezydent Rzymu, był watykański minister spraw zagranicznych a nie było przedstawiciela Polski? Skąd ten sekretarz stanu z Watykanu? Akurat z Watykanu? Jak to się stało, że się tam znalazł? Czemu nadal Sonią nie zainteresowała się żadna gazeta?

    Chyba wystarczy. SONIA NIE ISTNIAŁA. Każdy kto twierdzi, że ją spotkał jest jednym z animatorów teatru lub bytem wirtualnym mającym potwierdzać realność tej postaci.
    Od tego można zacząć rozważania. SONIA NIE ISTNIAŁA. Możemy ją skreślić.

    Marco
    Teraz można zastanawiać się nad Marco. Bo to on czuwał przy jej łóżku.
    Wiemy o nim niewiele, a jest jedną z centralnych postaci, bo to od niego pochodziły wszelkie bezpośrednie wiadomości. To on potwierdzał realność postaci Soni.
    Sam też był ciekawą osobą:-) Ciężko chory….Żeby spotkać się z Sorelliną zrezygnował z dializy….Spotkanie było wzruszające…
    Marco umarł. Zresztą – nie on jednen z tego wątku. To była prawdziwa hekatomba.
    --
    Maja
  • maja-z-podworka 23.08.11, 12:23
    Pewne bardzo charakterystyczne cechy wspólne mają posty Soni, Marco, wielu nautów występujących na początku trwania tego wątku, wielu zagranicznych uczestników wątku. Nie mają tej cechy posty WU.

    Ciekawe w tych początkowych czasach Misogino jest jeszcze jedno wydarzenie.
    WU opisał spotkanie Sorelliny z proboszczem. Otrzymala od niego zadanie wydrukowania postów z Misogino i dostarczenia mu żeby mógł je przeslać do Rzymu aby mógł rozpocząć się proces beatyfikacyjny.

    Wydrukowane posty mają wartość papieru, na którym zostały wydrukowane. Posty osób, które nie znały Soni osobiście, nie mają w ogóle żadnej wartości, bo nie mogą dokumentować niczego. Przepisy o przebiegu procesu beatyfikacyjnego są ściśle określone i proboszcz musi je znać. Pomysł wysyłania postów by rozpocząć (czy nawet tylko wspomagać) proces beatyfikacyjny jest po prostu zabawny.
    Nie wierzę w taką rozmowę.

    Tyle wiemy. Z pewnością są ludzie, którzy mogą coś do tych rozważań dołożyć. Warto to zrobić, by w przyszłości nie poddawać się podobnym manipulacjom. Jedyną obroną przed takim praniem mózgu jest świadomość mechanizmów, jakimi posługuje się manipulator.

    Cel
    Przez całe istnienie Misogino, a przede wszystkim na jego początku przewija się nieustający apel - ”Piszcie!!!” I wyrzuty jeśli postów nie było. Powstał dlugi wątek, z ciekawymi, prawdziwymi ludźmi którzy tam pisali interesujące teksty…
    Cui bono?
    --
    Maja
  • maja-z-podworka 23.08.11, 12:27
    Czemu na to pozwalamy?

    Po pierwsze – jesteśmy uczciwymi ludźmi. Zakładamy, że inni też są uczciwi – to założenie całkiem naturalne, szczególnie gdy czytamy ich miłe słowa głoszące rzeczy nam bliskie….
    Może ich nawet podziwiamy, że potrafią to tak ładnie napisać.
    I jeszcze okazuje się, że inni myślą o tych ludziach podobnie jak my – nauci z różnych stron Polski i świata wyrażają swoje poparcie, a nawet podziw. Nie tylko nam się podoba, nie tylko my ufamy…

    Po drugie – nigdy nie dostajemy wszystkich elementów układanki razem. Jesteśmy „ogłupiani na raty” i patrzymy na każdy fakt, o którym jesteśmy informowani – w oddzieleniu od innych. Jeśli mamy wątpliwości, łatwo sobie wytłumaczyć, że ktoś napisal niedokładnie (a jeszcze jeśli w grę wchodzi tłumaczenie z innego języka!), że ja nie zrozumiałam, że zdarzają się czasem przedziwne przypadki, w które trudno uwierzyć, a jednak…zdarzyły się.
    Każdy fakt osobno – to za mało, by nabrać prawdziwych wątpliwości, szczególnie że jednocześnie rozwija się i kwitnie sympatia dla wszystkich tych wspaniałych ludzi, których udało mi się poznać. Chętnie tłumaczymy tych, których lubimy.

    Po trzecie – emocje zaczynają odgrywać rolę główną – ktoś umiera….Jest wspaniały…znany wcześniej niektórym z uczestników forum…postać wręcz nadludzka…świetlana….Niektórzy z nautów „odchodzą od zmysłów” z żalu ( na przykład nie są w stanie pracować, koledzy odsyłają ich do domu, bo „nie ma z nich pożytku”)…najważniejsze wydają się być świeże wiadomości – biuletyn o stanie zdrowia….

    Emocje narastają, wyłącza się rozum…nawet ten związany z wykonywanym zawodem. A nawet jeśli mamy wątpliwości, to jakże je zgłaszać, w obliczu tak strasznej tragedii, która rozgrywa się na naszych oczach?

    Po czwarte – kiedy zaczynamy przytomnieć i nasze wątpliwości nabierają coraz większej wagi okazuje się, że zabrnęliśmy głęboko. Na wątku/forum są już ludzie, których zdążyliśmy poznać i polubić…pojawiły się powiązania prywatne, odbyły się rzeczywiste spotkania…
    Prawda i fałsz stają się tak przemieszane, że obawiamy się ruszyć tej pajęczyny by nie udusić również tego, na czym nam zależy. Bo są na forum ludzie, z którymi chcemy rozmawiać…są również tacy, z którymi poza forum nie będziemy mieć kontaktu, a nie chcemy ich stracić….Milczymy….
    Bronimy przed samym sobą osób, które lubimy, nie przyjmujemy do wiadomości ich zaplątania w manipulowanie ludźmi, zamykamy oczy i pozwalamy się oszukiwać, jeśli to już można nazywać oszustwem skoro dzieje się z naszym przyzwoleniem.
    Milczymy i boimy się, kiedy mówią inni…może nawet ich nie lubimy, bo niszczą to, w co chcemy wierzyć.

    Na końcu okazuje się, że milczenie niczego nie ratuje. Odkrywamy drugie dno…potem trzecie..potem czwarte….Potem okazuje się, że nie bardzo wiemy, komu możemy zaufać, bo ci, na których nam zależało, nie są niewinni…bo prawda wcale nie jest piękna…

    A potem musimy się zdecydować, co mamy z tym zrobić. I w tej decyzji nikt nas nie wyręczy.
    To jak decyzja – brać narkotyki i trwać w świecie ułudy, czy je odrzucić i zmierzyć się z realem.

    --
    Maja
  • m.maska 24.08.11, 11:44
    To niezupelnie tak Maju...tam byly dziesiatki osob... w tej poczekalni(?)... korytarzu(?)

    Amici di Sonia pisal:
    [color=darkred]...Widzialem Ja przez szybe ,jest na bloku intensywnej terapii, jej wyglad sie zmienia,ale w kacikach ust usmiech delikatny dostrzegam.Jest nas tutaj dziesiatki osob i na zmiane czuwamy.Wam moge powiedziec zalujcie ze Jej nie znacie,takich ludzi rzadko sie spotyka na swiecie...[/color]

    po prostu tlumy na bloku intensywnej terapii... nie wiem, moze we Wloszech sa inne procedury w kazdym razie tutaj w Niemczech, jesli ktos jest na intensywnej terapii, moze byc w poblizu jedna osoba z najblizszej rodziny...tlumy na bloku intensywnej terapii - w razie alarmu, ataku, zapasci, biegnacy lekarze beda sie przeciskac miedzy "dziesiatkami czuwajacych osob"...
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • maja-z-podworka 24.08.11, 17:49
    Ta opowieść Maseczko jest jak cebula - ma wiele kolejnych warstw i musisz przy niej płakać.

    Wyobraź sobie, że czytałam to, a kiedy pisałam to streszczenie, jakoś mi się to pominęło. - te tlumy ludzi.czuwających na OIOMie.....bardziej mnie biły po oczach te matki z dziećmi :-) ....Ile jeszcze jest tam takich kwiatuszków? :-)

    Są też oczywiście takie rzeczy, które wyraźnie śmierdzą, ale za malo wiemy, żeby wypowiadać się w sposób zdecydowany. ...
    Takim śmierdzącym jajkiem w koszyku jest Marco. Pisał te wszystkie posty od wymyślonych nautów (poczynając od postów Soni), ale sam był realnie istniejącą osobą.
    Wiadomo o nim, że dorobił się niewydolności nerek czuwając przy Soni - wiadomo, że to jest zmyślone. ja w ogole nie rozumiem jak ktoś mógł zakladać, że taką łzawą bzdurę da się sprzedać normalnym ludziom w dluższym okresie czasu. Powstaje pytanie, czy Marco był naprawdę chory? Czy w ogóle z tego, co o nim wiemy, coś jest prawdą?
    Otóż ja mam wątpliwości.
    Po pierwsze - na Misogino chorować i umierać było ...w dobrym tonie.
    Po drugie - ten czlowiek zrezygnował z dializy, żeby spotkać się z Sorelliną. Dializa nie jest czymś, z czego można bezkarnie rezygnować. Pomysł, że ktoś to robi dla spotkania towarzyskiego jest ...horrendalny.
    Po trzecie - jak na człowieka dializowanego, dość swobodnie poruszał się po świecie. To nie jest niemożliwe - każda stacja dializ ma pewne rezerwy wlaśnie na takie "gościnne dializy", ale to wymaga uzgodnień, jest bardzo kłopotliwe...Miałam kiedyś okazję obserwować taką akcję w przypadku pacjentki przyjeżdżającej z Belgiii.
    Po czwarte - istnieje wyraźny rozziew między opisywanym stanem Marco i tym co wiadomo na temat tego jak zyje czlowiek dializowany, a tym, jak Marco funkcjonował w realu.....Nie wiem, bo informacje na jego temat są dość niespójne, ale jak zrozumialam on cały czas pracował? A jednocześnie, o ile dobrze pamiętam, spedzał większość czasu w szpitalu? Może to dotyczyło innych okresów w ciągu tych kilku lat - nie upieram się - to bedą wiedzieli Ludzie z Misogino....
    --
    Maja
  • maja-z-podworka 24.08.11, 18:06
    Nie oczekuj Maseczko, że klamca przyzna, że kłamie:-)
    Mnie bardziej złości to, że ci ludzie wyrządzają realną krzywdę i to zarówno ci, którzy są odpowiedzialni za manipulowanie ludźmi jak i ci, którzy uważają, że należy zamknąć oczy i udawać, że się nie widzi.
    Jak sama mówisz, nigdy nie wiemy, kto siedzi po drugiej stronie monitora....Pamietasz jak Vensecośtam namawiał Śmieszkę do popełnienia samobójstwa? Ona była odporna (jak się okazało), ale przecież mógł czytać to ktoś mniej odporny...samotny, podobnie okaleczony, w depresji......kto doszedłby do wniosku, że rzeczywiście zycie jest tak wstrętne jak opisywał to ten wampir emocjonalny....i doszedłby do wniosku, że śmierć nie jest najtrudniejszym rozwiązaniem?
    Pisałaś do mnie w mailu o naszym przyjacielu, rzeczywiście ciężko chorym na raka...jak czułby się, gdyby to czytał? O tych kolejnych odejściach? Tyle, że mam nadzieję, że po pierwsze nie czytał tego, po drugie - mial wyjątkowo dużo zdrowego rozsądku i krytyczne spojrzenie na manipulacje. --
    Maja
  • m.maska 24.08.11, 18:35
    A tutaj to akurat jestem pewna Majeczko, ze On tego nie czytal... ale gdyby czytal to ktos w jego sytuacji, mniej odporny psychicznie - wszyscy czlonkowie "tego stowarzyszenia" chorujacy na raka, przegrywali te walke i umierali...chyba nawet bedac w dosyc dobrym stanie ogolnym skoro niemal do konca jeszcze pisali na forum... nasz przyjaciel umilkl w polowie pazdziernika a wiadomosc o jego smierci przyszla ok. polowy grudnia... podobnie bylo z Kobra, ostatni raz byla na forum w koncu listopada, a wiadomosc o smierci otrzymalismy w pierwszej dekadzie stycznia - na Misogino, do ostatniej wlasciwie chwili smiertelnie chorzy jeszcze pisali...
    Tak przynajmniej to pamietam...
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • m.maska 24.08.11, 17:30
    Wiesz Maju mnie wkurza najbardziej fakt i to dotyczy nie tylko Misogino ale ogolnie roznych watkow: ze taki/taka jeden/jedna z drugim/druga sie bawi ludzmi i wydaje mu/jej sie, ze wszyscy mu/jej w te brednie wierza... ale sprobuj takiemu/takiej udowodnic te wszystkie kretactwa - wtedy jestes najgorsza i ostatnia - no bo jakim prawem nie wierzysz w to co on/ona sobie wymyslil/a?...jakim prawem nie dajesz sie nabierac, skoro inni to robia i jeszcze dziekuja, ze ktos robi ich w durnia...
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • m.maska 23.08.11, 13:42
    Dobrze pamietam jak bylo na forum tvn24... duzo postow sprawialo, ze watek wisial na liscie ogolnej, nieustannie w gorze a to znowu, ze internauci tam zagladali, zawsze byla szansa, ze pojawia sie nowi zainteresowani, tym bardziej jesli zauwaza ile "roznych" nickow tam pisze... kazdy wyciaga prosty wniosek - skoro tyle osob jest tym watkiem zainteresowanych, cos w nim musi byc... i znowu dochodzimy do niezdrowej konkurencji...w imie czego? "cel uswieca srodki".
    Sama na poczatku weszlam na ten watek, ale po przeczytaniu pierwszych 2-3 stron, nie mialam do tego nerwow i ochoty, mialam wtedy zbyt wiele wlasnych realnych problemow, zeby dac sie wciagnac w zalobe po kims o kim nic nie wiedzialam - postanowilam skopiowac tych 21 pierwszych stron i kiedys do tego powrocic...byl listopad 2007 roku.
    W miare czasu docieraly do mnie tylko wiadomosci o zgonach kolejnych nautow - teraz z perspektywy czasu i tego o czym wiemy - calej "fantastycznej opowiesci" o umieraniu Soni - moge myslec jedno: ktos tam bawil sie smiercia... w jakim celu?
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • partita12 23.08.11, 16:15
    jedno pytanie: KOGO TO OBCHODZI? I jaki sens mają Wasze posty?
  • m.maska 23.08.11, 17:01
    Partito... a czy ktos zmusza Cie do czytania czegos co Ciebie nie interesuje?.... z tego wynika, ze Ciebie "nie obchodzi"... wiec idz swoja droga.,...
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • partita12 23.08.11, 18:33
    Ciekawe jest nie to co napisałyście, tylko to Wasz sposób myślenia. Jaki cel to ma? Dla tych którzy tam pisali jest "po ptakach", a jako ostrzeżenie bez sensu. Więc jaki to ma sens? Wy mnie zaciekawiłyście, drogie Panie.
  • maja-z-podworka 23.08.11, 18:59
    Odpowiem Ci Partito....to pisanie ma sens dla mnie i dla kilku osób, które znam.
    A wystarczy mi, że ma sens dla mnie. I z tego sensu nikomu nie muszę się tłumaczyć, ale mimo to wyjaśniłam to w napisanych tu postach. Co inni z tym pisaniem zrobią, ich sprawa - cóż mnie to obchodzi? Jeśli ich nie interesuje - niech po prostu nie czytają.
    I nie komentują, co Ci pod rozwagę ośmielam się przedłożyć :-)
    --
    Maja
  • izydor88 23.08.11, 19:43
    Mylisz się Partito,dla tych którzy tam pisali nigdy nie będzie "po ptakach".Psychiką ludzką nie wolno manipulować, nawet w bardzo [we własnym mniemaniu] szczytnym celu.Zawsze nurtowało mnie pytanie,kto to robi i dlaczego:
    -Dla podbudowania własnego ego?
    -Z nudów?
    -Z litości?
    I drugie pytanie,dlaczego ktoś daje sobą manipulować wbrew oczywistym faktom?Bywały na Misogino próby wyjaśnienia "przypadku Soni".Pewnego ranka Sonia poczuła się źle - objawy grypopodobne.Podzieliła się tą wiadomością na forum,które z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu stało jej się bardzo bliskie.Idzie do kolegów lekarzy,którzy potwierdzają ponurą diagnozę.Potwierdzają,ale nie zatrzymują w szpitalu,bo przecież ona musi jeszcze wrócić do domu i pożegnać się z Wściekłym Układem i w testamencie powierzyć mu to cudowne forum.Pytanie - ile wirusów Ebola namnożyło się przez ten dzień w organizmie Soni?I sprawa laptopa,który Sonia przekazuje w ręce Przyjaciela,nie bojąc się go zarazić.No,może go odkaziła - wacikiem ze spirytusem?
    Jak reagują Misoginianie na takie pytania?Świętym oburzeniem,bo są różne prawdy,a ich prawda bardziej im się podoba.Najbardziej piętnowaną na Misogino cechą charakteru była nieufność i podejrzliwość.Z tym należało walczyć,bo zło łatwo się rozprzestrzenia.Oprócz działań na forum istnieją przecież inne formy łagodnego przekonywania:maile,telefon,skype...Taki łańcuszek ludzi dobrej woli,albo - pajęczyna miłości...
  • m.maska 23.08.11, 19:04
    To na zdrowie, interesuj sie dalej.... powiem tylko ze Twoje zainteresowanie czy tez desinteressment mnie osobiscie zwisa... bylas juz na Kalejdoskopie i poza tym, ze wpisywalas rzedy kropek, nie mialas nic do powiedzenia.... moze poczytaj, masz szanse, ze jesli zrozumiesz, bedziesz mogla kiedys napisac wiecej niz te kropki jedynie... nie zamierzam z Toba dluzej dyskutowac, bo juz na Kalejdoskopie pokazalas, ze poza kropkami, niewiele masz do powiedzenia...

    forum.gazeta.pl/forum/w,101385,127182570,127572699,Re_No_Lopez_Gostek_.html
    i tak na kilku watkach.... z kropkami sie nie dyskutuje, bo to sa oczywiscie argumenty nie do odparcia, podobnie jak ta Twoja pisanina tutaj. Jesli ktos inny zechce, byc moze bedzie z Toba jeszcze rozmawial.... ja na pewno nie - lec poskarz sie na Loze...to lepsze miejsce dla Ciebie "kóltóralnych inaczej"...tam na pewno znajdziesz temat, ktory Cie zainteresuje, moze nawet napiszesz post wprowadzajacy.

    I tylko jedno pytanie: a skad Ty wiesz, ze nie ma sensu? odpytalas wszystkich? czy moze jestes jasnowidzem?

    Wciaz nie moge sie nadziwic, ze ludzie maja tendencje do takich twierdzen.... i wypowiadania sie za innych.... tak jakby wszyscy pozostali byli ubezwlasnowolnieni i oficjalnie udzielili komus takiemu, jak w tym przypadku Partita wszelkich pelnomocnictw.
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • zuza_anna 23.08.11, 19:24
    A mnie to interesuje i to bardzo, bo tam byłam, i pisałam, ponad 3,5 roku. Zostałam wpuszczona, w maliny. Jak to pisze Maseczka, STYL TO CZŁOWIEK, a tam styl postów,
    był podobny. Mówiłam, ale powiedziano mi, że mi się zdaje.
    I jeszcze jedno. Teraz wiem dlaczego dwie Panie odradzały mi, spotkania w moim mieście,
    z naszym " niewiernym Tomaszem ", pewnie dlatego, żeby nie uświadomiła mnie, co jest
    prawdą, a co kłamstwem, i nie przekabaciła mnie na swoją stronę. Mogłam nie wytrzymać
    spotkania z " niewiernym Tomaszem" psychicznie!

    --
    " Czerp z innych, ale nie kopiuj ich. Bądź sobą!..." Michel Quoist

    " Człowiek się nie zmienia, człowiek czasem - po prostu - daje się tylko poznać z innej strony!" W.Grzeszczuk
    [url=http://humanitarni.pl/][IMG]http://emots.yetihehe.com/2/serce.gif[/IMG]-->Codziennie Kliknij !!! Humanitarni.pl[/url]
  • m.maska 23.08.11, 19:29
    Zapewne bys wytrzymala i utwierdzila sie tylko w tym, ze nie masz omamów, bo Ktos inny widzi to samo co Ty widzialas :-)
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • zuza_anna 23.08.11, 19:33
    Tego chyba już się nie dowiem, Maseczko! Najgorsze jest to, gdy ktoś, robi sobie żarty ze śmierci. Normalne draństwo!

    --
    " Czerp z innych, ale nie kopiuj ich. Bądź sobą!..." Michel Quoist

    " Człowiek się nie zmienia, człowiek czasem - po prostu - daje się tylko poznać z innej strony!" W.Grzeszczuk
    [url=http://humanitarni.pl/][IMG]http://emots.yetihehe.com/2/serce.gif[/IMG]-->Codziennie Kliknij !!! Humanitarni.pl[/url]
  • m.maska 23.08.11, 19:40
    alez owszem, wlasnie sie dowiadujesz, ze nie mialas omamow...tylko bylo tak jak Maja pisala: kiedy dostajesz to aplikowane po trochu, to tak jakbys codziennie przyjmowala troche arszeniku, mozna sie przyzwyczaic i nie odczuwac skutkow trucizny, wtedy pojawiaja sie stopniowo i powoli efekty i zatruwaja caly organizm ... ale jesli, tak jak my teraz, dostaniesz pelna dawke trucizny jednorazowo - dziala natychmiast.
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • zuza_anna 23.08.11, 19:52
    Gdy niby umarła pani o nick'u - SUNIA - nie uwierzyłam, ale, wcześniej byłam w dołku, mogli
    mi wszystko wcisnąć :/

    --
    " Czerp z innych, ale nie kopiuj ich. Bądź sobą!..." Michel Quoist

    " Człowiek się nie zmienia, człowiek czasem - po prostu - daje się tylko poznać z innej strony!" W.Grzeszczuk
    [url=http://humanitarni.pl/][IMG]http://emots.yetihehe.com/2/serce.gif[/IMG]-->Codziennie Kliknij !!! Humanitarni.pl[/url]
  • izydor88 23.08.11, 19:53
    Hehe Zuzanno,nic straconego!Aż DWIE PANIE Ci odradzały...

    niewierny Tomasz,który nie umie "patrzeć sercem"
  • zuza_anna 23.08.11, 19:57
    Mogłam Izydorze nie wytrzymać psychicznie, taki " niewierny Tomasz " był mocny w swej gadce i nie daj Boże by mnie przekonał, że ma świętą rację, w tym, że im nie wierzy :)

    --
    " Czerp z innych, ale nie kopiuj ich. Bądź sobą!..." Michel Quoist

    " Człowiek się nie zmienia, człowiek czasem - po prostu - daje się tylko poznać z innej strony!" W.Grzeszczuk
    [url=http://humanitarni.pl/][IMG]http://emots.yetihehe.com/2/serce.gif[/IMG]-->Codziennie Kliknij !!! Humanitarni.pl[/url]
  • maja-z-podworka 23.08.11, 20:20
    Ebola.
    Może przyda się Wam ten link na omówienie gorączki krwotocznej spowodowanej wirusem Ebola, umieszczone na stronie CDC (CDC jest dość powszechnie znane choćby z różnych filmów i książek, ale dla niezorientowanych - informacja z Wikipedii:

    Centers for Disease Control and Prevention (CDC) (pol. Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorób) – jedna z agencji rządu federalnego Stanów Zjednoczonych wchodząca w skład Department of Health and Human Services (DHHS) (pol. Ministerstwo Zdrowia i Usług Społecznych). Jej siedziba główna znajduje się w Atlancie w Georgii w sąsiedztwie kampusu Emory University.
    Zajmuje się zapobieganiem, monitoringiem i zwalczaniem chorób (ze szczególnym uwzględnieniem chorób zakaźnych), .......CDC ma znaczenie także w wymiarze światowym jako instytucja mająca ze względu na posiadane środki materialne i potencjał naukowy w profilaktyce, rozpoznawaniu i zwalczaniu chorób i nowo pojawiających się zagrożeń zdrowotnych (np. bioterroryzm, AIDS, gorączki krwotoczne).

    Oto link.
    www.cdc.gov/ncidod/dvrd/spb/mnpages/dispages/Fact_Sheets/Ebola_Fact_Booklet.pdf
    Może przemawia przeze mnie zazdrość, ale szybko tę chorobę zdiagnozowali. Bo co innego rozpoznać gorączkę krwotoczną, a co innego powiedzieć konkretnie: Ebola. To wymaga badań , które nie wszędzie można wykonać. Sadzę, choć nie jestem pewna, ze tylko w kilku laboratoriach na świecie.
    W każdym razie z danych CDC wynika, że w 2007 były przypadki infekcji tym wirusem, ale w Kongo i później - w październiku i listopadzie. Gdyby u Soni to był rzeczywiscie ten wirus, to przypadek byłby opisany - pojedyncze zachorowanie, bez żadnych dalszych mimo braku izolacji kontaktów.
    A tam przeciez były jeszcze te dzieci, którymi sie zajmowala - rozeslane po różnych miastach!!!!! Wprost trudno sobie wyobrazić, co by się dzialo. Jakiś filmowiec powinien zainteresować się takim tematem - wyszedłby film katastroficzny jakiego dotychczas nie widziano.
    --
    Maja
  • m.maska 26.08.11, 23:57
    partita12 napisała:

    > jedno pytanie: KOGO TO OBCHODZI? I jaki sens mają Wasze posty?

    Wiesz Partulis, wlasnie mi sie przypomnialo jak to dumnie i z uklonami zawsze zarzucales innym, ze nie pisza pod wlasnym nickiem, glosno i dobitnie... zarzucales im tchorzostwo... a jak w takim razie nazwac to co TY teraz tutaj robisz? brak odwagi? stworzenie na zawolanie nowego nicka - po to zeby zadac pytanie.... kogo to obchodzi - to ja Ci teraz odpowiem na to pytanie.... bo zycie zyje sie do przodu ale rozumie sie wstecz - a Ty jestes tego najlepszym dowodem.... gdyby policzyc posty to chyba Twoich jest najwiecej... a jak na watek, ktorego sens poddawales w watpliwosc to dosyc dlugi jest.
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • m.maska 23.08.11, 20:28
    No i prosze, jak to juz kilka osob jest tym tematem zainteresowanych... a Partita za NAS martwila sie, kogo to interesuje - ciekawe czy podobne pytania stawia na innych forach, czy upodobala sobie nas i tak za nami chodzi...
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • izydor88 23.08.11, 21:47
    Był na przykład ktoś o nicku Adorator66.Na Interii źle ocenił Sonię,bo myślał,że 195,to obwód jej biustu...Potem długo bił się w piersi i przepraszał,że tak pochopnie ocenił świętą osobę.Zmył swój grzech przywabiając na Misogino kolejne ofiary,które "chciały wiedzieć,co u Soni".Okazało się,że Adorator66 jest polskim emigrantem i trenerem siatkówki kobiecej.Lata całe trenował siatkarki na Sardynii.Zdecydowana większość Sardynek ma ok.140cm wzrostu,ale przecież to nie znaczy,że nie mogą sobie w siatkówkę pograć...Na przykład z Chinkami,albo Koreankami.Trener Adorator marzył o tym,by pojechać Igrzyska Olimpijskie.Pojechał do Chin i tam ciężko zachorował.Nikt się tym specjalnie nie zainteresował,więc umarł.I to razem z inną nautką Marią Sz.Maria Sz. była z tych,które na początku napadały na Misogino,ale szybko się opamiętały.Maria Sz.wyznała,że jest chora na raka i nie ma już dla niej ratunku.O jej śmierci powiadomił Robert Sz.,widać w testamencie mu to przykazała:powiadomić Misogino!Tajemnicą poliszynela było,że Adorator,dla przyjaciół Marian,stracił na Sardynii żonę i dziecko.Utopili się na jego oczach!Zupełnie przypadkiem,taką samą śmiercią zginęła żona Wątpiącego Mariusza.Ten też bardzo był okrutny dla Misoginian,ale pod wpływem miłości panującej na forum szybko się nawrócił.Ale miał pecha i zachorował na raka.Na łożu śmierci wyznawał jeszcze nieznajomej z Gorzowa,że za dokuczanie Misoginianom będzie się chyba w piekle smażył.O śmierci i pochówku w Berlinie powiadomiła ta właśnie tajemnicza Gorzowianka.A tu okazuje się,że Bastek też umarł przy okazji.Informator był bardzo oszczędny w informacjach - Bastek umarł i już,a przecież Misoginianie tak się zamartwiali...Niektórzy Misoginianie zastanawiali się,jak to właściwie jest,bo podejrzewali,że w razie ich zgonu nikt nie pomyśli o tym,by powiadomić forum.Choćby anonimowo,bo przecież nic nie ożywia forum tak,jak śmierć...Śpijcie spokojnie!
  • al-szamanka 23.08.11, 22:39
    Mnie bardzo zastanowił, otwierający Gombrowicza, post Soni, która ponoć słabo mówiła i pisała po polsku. Moja znajoma filolog, studia ukończyła w 1980-ym, pisała w podobnym stylu, wtedy taki styl był wysoko ceniony i świadczył o polocie.
    Dziwne, ale w każdym następnym poście Soni, jej styl pogarszał się, początkowo nieznacznie, a potem na tyle, aby można było stwierdzić, że jednak zna język słabo i uwiarygodnić w ten sposób jej włoską przynależność.
    --
    [img]http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg[/img]
    [color=darkgreen]AL[/color]
  • m.maska 24.08.11, 01:36
    Bo Ty AL nic nie rozumiesz.... wraz z pojawieniem pierwszych objawow chorobowych goraczki krwotocznej, Sonia zaczela zapominac jezyk polski.
    Zreszta Amico di Sonia tez mial przeblyski - kiedy pisal dlugie posty bez jednego nawet wloskiego wtretu. Innym znowu razem, widocznie po wiekszej porcji spagetti, wtracal cala mase makaronizmow.
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • zuza_anna 24.08.11, 08:07
    Teatralne umieranie na ekranie...
    azoR, odwrotnie Roza. Miała tyle sił, że przed śmiercią na Misigino, napisała dziesięć przykazań, żebyśmy wiedzieli jak mamy postępować. Żeby było wiarygodnie, napisała po Włosku, nie po Polsku, bo nagle zapomniała jak pisze się po Polsku. Długo to trwało...punk po punkcie, bo każdy punk był tłumaczony.
    Wszyscy czekaliśmy w napięciu...potem umarła...

    --
    " Czerp z innych, ale nie kopiuj ich. Bądź sobą!..." Michel Quoist

    " Człowiek się nie zmienia, człowiek czasem - po prostu - daje się tylko poznać z innej strony!" W.Grzeszczuk
    [url=http://humanitarni.pl/][IMG]http://emots.yetihehe.com/2/serce.gif[/IMG]-->Codziennie Kliknij !!! Humanitarni.pl[/url]
  • al-szamanka 24.08.11, 09:18
    Jak wiesz, Zuzanko, weszłam na Misogino bardzo późno i Twoim śladem. Wtedy wydało mi się bezsensem czytać wszystkie wpisy od początku (aby się zorientować co za ludzie tam rozmawiają, znałam Ciebie, Krzysia ex fabula, Wściekły Układ i to mi wystarczyło) dlatego poprzestałam na paru postach początkowych, a weszłam już niejako w środek. Nawet nie wiedziałam "w jaki sposób umarła" Sonia. Wspominano o niej co pewien czas, ale nie odczuwałam potrzeby interesowania się tą sprawą. Dopiero odkrycie, że nasz troll o krakowskim IP, zaprodukował się także na chacie ZŚ zaostrzył moją uwagę i wtedy wczytałam się w te wiadome posty. Majeczka podsumowała to już bardzo drobiazgowo, do takich wniosków musi dojść każdy, przeciętnie rozsądny człowiek.
    Dlaczego nie doszli do nich uczestnicy Gombra i żałobnicy?
    Cześć z nich dała się zapewne ponieść chwili, wspólna rozpacz hamuje racjonalne myślenie tak bardzo, że kopiowanie postów Soni jako dowodów pomocnych w jej beatyfikacji nikomu nie kojarzy się z żałosną wręcz kpiną.
    Ciekawa jestem, czy po latach, uczestnicy tamtych wydarzeń będą skłonni spojrzeć na nie pod innym kątem, dostrzec samonarzucające się nieścisłości, przyznać się do kompletnego braku ostrożności, a może nawet przeprosić wątpiących.
    --
    [img]http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg[/img]
    [color=darkgreen]AL[/color]
  • zuza_anna 24.08.11, 09:46
    Al napisała:
    " Ciekawa jestem, czy po latach, uczestnicy tamtych wydarzeń będą skłonni spojrzeć na nie pod innym kątem, dostrzec samonarzucające się nieścisłości, przyznać się do kompletnego braku ostrożności, a może nawet przeprosić wątpiących. "

    Ci co poznali osobiście RM, są nim tak bardzo oczarowani, dlatego WĄTPIĘ! Ale...może po zastanowieniu, przemyśleniu...przejrzą na oczy?. A może już przejrzeli, ale nie chcą do tego,że zostali wpuszczeni w maliny, przyznać się? Moi zdaniem, to żaden wstyd, przyznać się do błędu, ale przyznać się a nie tkwić w kłamstwie!
    Ja długo myślałam, ponownie przeczytałam początek, i na Interni, i na TVN, i doszłam do wniosku, ze to był kant. Strasznie mi przykro :(

    --
    " Czerp z innych, ale nie kopiuj ich. Bądź sobą!..." Michel Quoist

    " Człowiek się nie zmienia, człowiek czasem - po prostu - daje się tylko poznać z innej strony!" W.Grzeszczuk
    [url=http://humanitarni.pl/][IMG]http://emots.yetihehe.com/2/serce.gif[/IMG]-->Codziennie Kliknij !!! Humanitarni.pl[/url]
  • al-szamanka 24.08.11, 09:55
    A przejrzeć jest bardzo łatwo. Wystarczy uświadomić sobie, że przypadku eboli w Europie po prostu nie da się ukryć!!!. Tylko i wyłącznie wiara, bo ktoś twierdził i opowiadał inaczej (sprzecznie z obowiązującymi postępowaniem epidemiologicznym) nie wystarcza.
    --
    [img]http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg[/img]
    [color=darkgreen]AL[/color]
  • m.maska 24.08.11, 12:49
    Tylko na marginesie interesowalam sie dlugie miesiace a nawet lata tamtym watkiem... miesiacami tam nie zagladalam a zainteresowalam sie glebiej dopiero po tym jak dotarly do mnie wiadomosci, ze jedna z tych niemal "swietych" osob w swojej "czystosci", "wspanialomyslnosci", "szlachetnosci".... wiedzac o mnie dokladnie nic i nigdy ze mna nie rozmawiajac, "szlachetnie" zaczela mi przyprawiac gebe trolla, najpierw mi a potem jeszcze AL.... no po prostu Matka Teresa....ot tak bezinteresownie...a teraz, kiedy caly teatr sie wysypal zaczela pisac do mnie maile z grozbami :-D tak jakbym ja byla w tym wieku, kiedy to sie jeszcze boimy "czarnego luda".
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • m.maska 24.08.11, 19:01
    Kiedy to wszystko czytam i zastanawiam sie co i jak sie wydarzylo - bo przeciez tamte wydarzenia odbijaly i odbijaja sie echem do dnia dzisiejszego, nieustannie nasuwaja mi sie na mysl slowa piosneki Agnieszki Osieckiej...wystarczy tylko zamienic slowo "Niemcy" na... no wlasnie na co?...na Misogino byli sami dobrzy ludzie - odczulam te dobroc "siostry samarytanki" na wlasnej skorze...

    zerzniete z blogu: www.blogpress.pl/node/582

    Zmieniają się czasy, zmieniają systemy, partie, ludzie, ale pewne rzeczy i słowa nadal pozostają aktualne...

    Pachną kwiaty, pachnie ziemia,
    fioletami wieczór gra
    W bramie płacze młody szczeniak,
    zaraz ktoś mu mleka da
    Do piekarza biegnie panna
    pantofelki modne ma
    W rynku wrzawa nieustanna
    czy to ktoś do ślubu gna?

    Wesoły wieczór, wesoły wieczór,
    jakby w dzień zaręczyn.
    A dookoła, a dookoła
    sami dobrzy Niemcy.

    Dobry Niemiec z dobrą Niemką
    dobre dziecko w wózku pcha
    Obłok niebem płynie lekko
    a ja mam szesnaście lat
    Mama z papą dziś nie wyszli
    choć pięknieje nieba skłon
    Papa znowu się zamyślił
    a ja lubię mieszkać w Bonn

    Wesoły wieczór, wesoły wieczór,
    jakby w dzień zaręczyn
    A dookoła, a dookoła
    sami dobrzy Niemcy.

    "Dziś wygraliśmy wybory"
    mówi papa: w prawo patrz.
    "Dziś wygraliśmy wybory"
    mówi papa; mama w płacz.
    Pachną kwiaty, wieczór świeci,
    szkoda czasu dziś na łzy.
    Na podwórku wrzeszczą dzieci:
    "Stary niedźwiedź mocno śpi".

    Wesoły wieczór, wesoły wieczór,
    jakby w dzień zaręczyn.
    A dookoła, a dookoła
    sami dobrzy Niemcy!
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • maja-z-podworka 24.08.11, 19:37
    :-)

    Dziwisz się, że to ci, którzy udowadniają oszustwo, są tymi "złymi"?
    Od tysiącleci ludzie wiedzieli, że nie należy podejmować się funkcji poslańca przynoszącego złe nowiny. Zazwyczaj ich uśmiercano.

    Na forum zwykle nadchodzi moment, w którym trzeba wybrać - komu zaufać? W wiekszości wypadków ludzie wybiorą tych, którzy potrafią ładnie mowic i tworzą sobie piekny wizerunek. A ludzi, których lubimy, bedziemy usprawiedliwiać nawet wbrew rozumowi, a nawet za cenę uznania, że "przecież nic takiego nie zrobili"
    Są też stereotypy, które tkwią w nas bardzo głęboko...kobiety są delikatne i niezbyt mądre, mężczyźni są prostolinijni i nawet najgłupszy mężczyzna jest mądrzejszy od każdej kobiety, artyści mają specjalne prawa....Wiele jest takich prawd. Możemy ich sobie nie uświadamiać, ale tkwią u samych podstaw systemu ocen wielu ludzi. Wszystko co burzy ustalony porządek - jest przyjmowane niechętnie...
    --
    Maja
  • podwyrko 24.08.11, 20:43
    Czytam, czytam i ze śmiechu zrywam boki. Udało mi się dotrzeć na wątek w jego kontynuowanej formie, pocztać, dotrzeć do kogoś dobrze zorientowanego w sprawie. Jakże tu wiele mundrych słów padło na temat manipulacji.
    Dziecinada moi drodzy !
    Ostatni wpis sprzed kilku tygodni i to tylko mający na celu wywindowanie wątku na szczyt dyskusji na forum. A wy wciąż o manipulacjach, drwieniu kpieniu, naciąganiu, oszukiwaniu, emocjonalnym tłaszeniu, wręcz sekciarskim zniewoleniu.
    Nie wiem, jakie jest wasze IQ( ale obawiam się, że raczej dwucyfrowe ) - IQ195 to adres poczty internetowej we Włoszech, a nie to o czym tu jęczycie. Tak jak gazeta.pl. czy kropka z de.
    Więc o jedną intrygę mniej.
    Kolejne same musicie przezwyciężyć. Może podpowiem jak ? Przestańcie się samobiczować i masochistycznie chłostać poczucie własnej wartości. Bo wygląda coś na to, że największym problemem dla was jest to jak mozna bylo tak sie dac nabrac, zidentyfikowac z prowokatorami, wylac morze lez. Do doroslosci macie daleka droge.
    A teraz czekam na inwektywy trzezwo myslacej maski
  • m.maska 24.08.11, 21:38
    maja-z-podworka napisała:

    > :-)
    >
    > Dziwisz się, że to ci, którzy udowadniają oszustwo, są tymi "złymi"?
    > Od tysiącleci ludzie wiedzieli, że nie należy podejmować się funkcji poslańca
    > przynoszącego złe nowiny. Zazwyczaj ich uśmiercano.
    >

    Majeeeeczko... az tak zle? to co z nami bedzie? ;-)

    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • al-szamanka 24.08.11, 21:45
    Jak to co, Maseczko, sama widzisz, Ziuta ciągle o uwagę się upomina
    --
    [img]http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg[/img]
    [color=darkgreen]AL[/color]
  • m.maska 24.08.11, 22:01
    ale musisz przyznac AL, ze zawsze mozna na Nia liczyc... :-D
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • al-szamanka 24.08.11, 22:02
    Fakt, wierna jest :D
    --
    [img]http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg[/img]
    [color=darkgreen]AL[/color]
  • maja-z-podworka 24.08.11, 22:31
    Eeee, tam......Jakby ktoś niezorientowany w całej historii tam poszedł, to można by mu taką ciemnotę wcisnąć, więc ktoś pomyślał,że zawsze warto spróbować :-)
    Szczególnie rozczuliła mnie ta włoska poczta - obojętne, kto to pisze, dobrze wie, że na TVN24 żaden adres pocztowy nie był potrzebny a pisany post trzeba było za każdym razem podpisać - to jest forum nielogowane i nie ma tam nawet żadnej mozliwości ustawienia sygnaturki. :-)
    A to, co jest tam teraz...co tak ofiarnie czytało nasze "podwyrko"? Już w drugim poście na tym wątku widać, że poza wprowadzającym postem Soni, wszystko zostało wykasowane. Dlatego jest to temat interesujący tylko tych, którzy w tym uczestniczyli i pamiętają lub mają kopię wątku....
    Wiec nie wysilaj się podwyrko - oboje dobrze wiemy jak było, prawda?
    To jednak zawsze mnie bawi - ta wiara, że jeszcze można jakoś zamącić ludziom w głowach....dlatego właśnie napisałam to streszczenie początków Misogino....Na razie nikt nie zakwestionował prawdziwości tego, co napisałam, a jest na forum GW parę osób, które całą historię dobrze znają.
    --
    Maja
  • al-szamanka 24.08.11, 23:03
    Na razie nikt nie zakwestionował prawdziwości tego, co napisałam

    I mam wrażenie, że nikt tego nie uczyni. Aby zakwestionować to, co napisałaś trzeba konkretnych dowodów....a skąd je wziąć jeżeli, jak widać, nigdy ich nie było
    --
    [img]http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg[/img]
    [color=darkgreen]AL[/color]
  • partita12 25.08.11, 01:21
    "Zlustrowałyście" już Podwórko i Lożę, teraz Gombra. Co dalej? Same siebie zaczniecie demaskować?? Jesteście jak dzieci. Na dodatek niezbyt rozgarnięte. Dlaczego? Na to nie wpadniecie, bo patrz wyżej. Niby dorosłe kobiety i matki dorosłych dzieci, a umysłowo stale w podstawówce. Obserwowanie was jest pouczające.
  • m.maska 25.08.11, 01:24
    to sie ucz....moze ci sie kiedys przyda... a o co kaman?
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • m.maska 25.08.11, 01:27
    ale.... przynajmniej ja, z pluszakami nie sypiam... :-D dobranoc
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • partita12 25.08.11, 01:29
    Pouczające, to nie znaczy, że od was można się czegoś nauczyć. O co kaman? Śmieszne jesteście, tym bardziej im niej to rozumiecie.
  • m.maska 25.08.11, 01:31
    o co kaman, to nie bylo do ciebie....
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • partita12 25.08.11, 01:31
    Z pluszakami, chyba coś ci sie pomyliło. Sypiasz sama. Nic w tym złego. Dobranoc.
  • m.maska 25.08.11, 01:32
    :-D:-D:-D
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • m.maska 25.08.11, 01:44
    partita12 napisała:

    > "Zlustrowałyście" już Podwórko i Lożę, teraz Gombra. Co dalej? Same siebie zacz
    > niecie demaskować?? Jesteście jak dzieci. Na dodatek niezbyt rozgarnięte. Dlacz
    > ego? Na to nie wpadniecie, bo patrz wyżej. Niby dorosłe kobiety i matki dorosł
    > ych dzieci, a umysłowo stale w podstawówce. Obserwowanie was jest pouczające.

    aaaa... i nie wkurzaj mnie Ty, ktory jakoby nigdy nikogo nie oceniasz - niczego innego nie robisz.... i zebym nie musiala ci tego przypominac - tak bedzie lepiej.... szkoda tylko, ze znowu nie masz odwagi pisac pod wlasnym nickiem... juz raz rzuciles oszczerstwa pod swoim i wolisz uniknac kolejnej kompromitacji chyba.....
    Zapewne uwazasz, ze to co tam sie rozgrywalo, to bylo jak najbardziej ok.... wirus ebola, podany na tacy, zeby kazdy mogl obejrzec z bliska, poczawszy od matek z dziecmi...jasne, ze sie pod ta obrona nie podpiszesz, bo wyjdziesz na.... i tak juz wyszedles :-D juz dawno...
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • partita12 25.08.11, 01:57
    Droga Pani, to że kasuje tu Pani własne posty i to co Pani tu napisała tylko potwierdza, co napisałam. Radzę się położyć, bo już późno.
  • m.maska 25.08.11, 02:03
    Prosze Pana... hihi... skasowalam, bo z rozpedu napisalam nie to co chcialam... ale prosze bardzo - otworzylam... nie mam nic do ukrycia i przede wszystkim pisze pod wlasnym nickiem... w przeciwienstwie do ciebie... ktoremu tej odwagi niestety brak.... a podobno, taki byl bohaterski bywales :-D:-D:-D
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • m.maska 25.08.11, 02:05
    p.s. a spac to ja chodze wg wlasnego zegara...i wlasnych potrzeb...:-D
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • partita12 25.08.11, 02:09
    Szczerze współczuję, ale dla pewności obejrzałam sie w lustrze. Potem jednak przypomniałam sobie że to forum i każdy tu może wypisywać głupoty. Kiedy nazwie mnie Pani Waszą Wysokością też nie będę zdziwiona. A teraz, pa, Słoneczko.
  • m.maska 25.08.11, 02:15
    a po tym ogladaniu siebie w lustrze, bedziesz mogl zasnac?.... :-D
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • partita12 25.08.11, 02:21
    No nie mówiłam? Odzywka rodem z podstawówki, Kaziku vel m.masko. Uchachałam sie. Dziękuje, dobranoc.
  • m.maska 25.08.11, 02:31
    Powiem Ci tak: myslalam, ze juz wczoraj sie pokazesz i przez ciebie przegralam, :-( musze w Paryzu postawic szampana na moscie Pont des Arts... dlaczego zwlekales? czekales jak sie rozwinie watek... bo ta partita wczoraj byla na innym kompie...a dzisiaj jest na innym....i to rozpozna kazdy kto zna te dwa style :-D.... spokojnych snow :-D
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • m.maska 25.08.11, 02:18
    partita12 napisała:

    > Szczerze współczuję, ale dla pewności obejrzałam sie w lustrze. Potem jednak pr
    > zypomniałam sobie że to forum i każdy tu może wypisywać głupoty. Kiedy nazwie m
    > nie Pani Waszą Wysokością też nie będę zdziwiona. A teraz, pa, Słoneczko.

    prozna nadzieja, na pewno nigdy.... brak ci niezbednej klasy
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • m.maska 25.08.11, 19:30
    partita12 napisała:

    > "Zlustrowałyście" już Podwórko i Lożę, teraz Gombra. Co dalej? Same siebie zacz
    > niecie demaskować?? Jesteście jak dzieci. Na dodatek niezbyt rozgarnięte. Dlacz
    > ego? Na to nie wpadniecie, bo patrz wyżej. Niby dorosłe kobiety i matki dorosł
    > ych dzieci, a umysłowo stale w podstawówce. Obserwowanie was jest pouczające.

    i NIE Partito, to Loza NAS obszczekala... a Ty powinnas o tym wiedziec, jesli nie wiesz to pczytaj - zanim zaczniesz bredzic, prosze

    forum.gazeta.pl/forum/w,92835,127612225,127636232,Re_Forum_koltoralnych_inaczej_.html
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • maja-z-podworka 25.08.11, 19:42
    Pouczające jest też obserwowanie Twojego zachowanie Partito :-)
    Nie lubisz nas. Uważasz, że jesteśmy głupie. Nie masz pojęcia co dzialo się na Misogino (tak wynika z Twoich pierwszych postów).
    A mimo to przyszłaś, żeby nam powiedzieć, że temat jest nieinteresujący i nikogo to wszystko nie obchodzi. Od tego czasu z uporem tkwisz tutaj i dyskutujesz o sprawie, której jak mówisz nie znasz i która Cię nie interesuje.
    Niestety obserwacja Ciebie uczy pesymizmu - są ludzie nie uczą się nawet na własnych błędach
    --
    Maja
  • m.maska 25.08.11, 19:48
    Az chcialoby sie zaspiewac za Maryla Rodowicz:... ale to juz bylo i nie wroci wiecej.... prozna nadzieja, wciaz powraca i to w identycznej formie.

    Jesli mnie cos nie interesuje, nie czytam tego i nie wypowiadam sie ani krytycznie ani pozytywnie - po prostu jest mi obojetne...
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • m.maska 25.08.11, 04:14
    Pewne rzeczy nigdy nie przestana mnie zadziwiac... oto pojawia sie niejaka Partita w obronie... czyjej obronie? co wie o Misogino? sama bardzo niewiele... w obliczu faktow pisze bzdury, broni niejako faktu, ze "przypadek zachorowania w Europie na goraczke krwotoczna Ebola, zostal zatuszowany przez szpital i nie doszlo do zadnej dalszej infekcji, mimo, ze osoba, ktora zachorowala, byla na lotnisku, pracowala juz zarazona, przez tydzien w szpitalu kardiochirurgii dzieciecej, operowala...zadnej kwarantanny, wrecz odwrotnie korowody widzow...itd..." ale Partita nie byla na tym watku, nie brala udzialu w tym co tam sie dzialo w przeciwienstwie do Zuzanny i Izydora a im to ciazy i zalega.. a potem takze AL i mnie...ale owa Partita przyjmuje role obroncy - obroncy na pokaz - bo to forum otwarte i kazdy moze czytac....i Partita moze zarobic punkty, przynajmniej we wlasnych oczach, bo jest taka integer. Ta sama Partita, niemal rowny rok temu byla swiadkiem nagonki na forum ukrytym, prowadzonej przez jedna z uczestniczek Misogino na inne nautki i co robi Partita? czy Partita staje w obronie osob ktore zna? otoz nie - poniewaz bylo to forum ukryte, Partita wiedziala, ze jesli stanie po stronie napadnietych moze zarobic co najwyzej minusy u tych na czyjej opinii Particie zalezy, wiec Partita "odwaznie" milczy....bo dla Partity zawsze jest wazne, zeby o Particie albo wcale albo tylko dobrze....

    Particie wyjasniam - przegadalam z Hauerem dziesiatki godzin... poznalam jego stosunek do tego typu postepowan... Hauer, jak wszyscy wiedza, opuscil kraj na dlugo przed stanem wojennym - ale powracal do kraju i nie omieszkal takze zlozyc wniosku w IPN-ie by obejrzec swoja teczke(bo chcial wiedziec!)- obejrzal ja i dowiedzial sie kto na niego donosil... byl to jego najblizszy przyjaciel.... to ze Partita spotkala Hauera - nie swiadczy o tym, ze go naprawde poznala... Partita! my sie znamy i dawno temu powiedzialam Ci, ze jestem zawsze pol kroku przed Toba - tak mi sie wydawalo, ze nadazasz.... teraz wiem, ze mi sie tylko wydawalo....(pisze to do Partity, ktora tutaj urzedowala dzisiejszej nocy)

    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • m.maska 25.08.11, 04:17
    p.s. Partita i Ziuta - co za para :-)
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • m.maska 25.08.11, 07:11
    p.s. i jeszcze cos Partito... to nie my do Was wchodzimy i Wam ublizamy... vide Jokker i Cornelli, to nie my wypisujemy o Was oszczercze twierdzenia vide Ulisses i stara nautka pod nowym nickiem Vampir, to nie my wchodzimy do Was tchorzliwie na innych nickach, vide jetki, lopezy, partity i inne robactwo... tutaj ze swoja pseudoerystyka nic nie zdzialasz... bo tutaj sa ludzie, ktorzy mysla samodzielnie a nie podporzadkowuja toku swego myslenia wytycznym tych "wielkich-maluczkich"...

    To forum powstalo, bo wtedy wszyscy uwazalismy, ze pewne praktyki w necie nalezy pietnowac - niestety, po drodze okazalo sie, ze nie wszyscy mysleli tak jak twierdzili, a moze po prostu twierdzili, bo tak bylo wtedy "in", a moze dlatego, ze wiekszosc tak twierdzila... po niemiecku nazywa sie to "Mitläufer"... ktos Ci to na pewno wyjasni ;-)
    Jesli pochwalasz, a z tego wynika, ze pochwalasz, tego rodzaju praktyki jakie mialy miejsce na Misogino, manipulacji ludzmi, psychoterror... skad wiesz co rozgrywalo sie poza tym na prywatnych laczach?... nie wiesz, bo skad mialbys wiedziec... skad wiesz jak czuly sie osoby zmanipulowane?... kiedys postawilam w innym miejscu pytanie: Empatia co to za zwierze? TY nie masz pojecia co to takiego - znasz moze definicje... ale teoria a praktyka - to sa zupelnie odmienne sprawy... a o tym, ze nie potrafisz wczuc sie w odczucia drugiej osoby - o tym juz wiemy... ten etap mamy za soba... dlatego wlasnie wazna jest FORMA, i tylko FORMA...
    Po co tutaj przyszedles? zeby klamliwie twierdzic, ze my sie zajmujemy Podworkiem...ale to nie my do Was chodzimy...to Ulisses postanowil swoja wojenke odgrywac na Lozy - wkrecajac w to Lozan...ktorzy nie maja pojecia jaka jest geneza i nigdy tego pojecia miec nie beda - nawet gdyby przestudiowali wszystko co jeszcze jest na tvn-ie i tak nie beda wiedzieli nawet 1/10... bo nie beda znali skypow, nie beda nic wiedzieli o realu... tym bardziej tego rodzaju postepowanie jest niegodne po prostu. A TY Partita bredzisz jak slepy o kolorach - bo tak naprawde nie wiesz o czym - tylko juz dawno sie nie klociles - a przeciez to wlasnie potrafisz i wydaje Ci sie ze mozesz przeciwnika zgniesc - no to chcialabym przeczytac rzeczowy, konkretny post w ktorym obalisz argumenty Majeczki...do dziela, na cztery rece, moze sie Wam uda.
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • ulisses-achaj 25.08.11, 15:39
    Droga Masko, zerwałem z Tobą kontakty. Nie piszę na Twoich forach. Nie interesują mnie już Twoje krucjaty, ani Twoje oceny, ani Ty sama. Będę wdzięczny, jeżeli przestaniesz przywoływać mój nick. Dziękuję. Ukłony.
    --
    Ulisses
  • m.maska 25.08.11, 15:46
    Klaniaj sie do woli... bede przywolywac te nicki, ktore braly udzial w takich czy innych wojenkach... rzuciles oszczerstwa bez najmniejszych podstaw i sprawa jest otwarta, milczenie po rzuceniu oszczerstw to takie odwazne i bardzo meskie....to ja chcialam zerwac kontakty(przypomniec i podeslac maile?) - i jak dlugo to trwalo zebym je w koncu mogla zakonczyc?... o ile sobie przypominam to trwalo to od konca grudnia do poczatku kwietnia.... wychodze wiec nie odpowiem...
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • ulisses-achaj 25.08.11, 15:49
    Rozmowy nie będzie.
    --
    Ulisses
  • m.maska 25.08.11, 15:50
    bo o czym jeszcze niby?
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • m.maska 27.08.11, 18:58
    ulisses-achaj napisał:

    > Rozmowy nie będzie.

    Uklony i rozmowy nie bedzie..... i co? i jak teraz wygladasz w obliczu tego twierdzenia?.... co komu tym udowodniles? ze pod swoim nickiem nie masz odwagi pisac tego co myslisz i uzadaniac swoich racji? hm.... tak i tym sie wlasnie roznimy :-(
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • 1zorro-bis 28.08.11, 08:24
    HOGH!:D
    Powiedzial "Alfa & Omega"...:D:D:D:D:D
    ulisses-achaj napisał:

    > Rozmowy nie będzie.


    --
    www.youtube.com/watch?v=H7haiWeUNYY
  • m.maska 28.08.11, 08:28
    1zorro-bis napisał:

    > HOGH!:D
    > Powiedzial "Alfa & Omega"...:D:D:D:D:D
    > ulisses-achaj napisał:
    >
    > > Rozmowy nie będzie.
    >
    >

    Oooo witaj Zorro... niezupelnie, nie bedzie rozmawial jako Ulisses-achaj, ale gadal baaaaardzo duzo jako Partita..... :D:D:D


    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • 1zorro-bis 28.08.11, 16:34
    to on jaja stracil? I teraz w kobitke sie zamienil? CUDNIE......:D:D:D
    m.maska napisała:

    > 1zorro-bis napisał:
    >
    > > HOGH!:D
    > > Powiedzial "Alfa & Omega"...:D:D:D:D:D
    > > ulisses-achaj napisał:
    > >
    > > > Rozmowy nie będzie.
    > >
    > >
    >
    > Oooo witaj Zorro... niezupelnie, nie bedzie rozmawial jako Ulisses-achaj, ale g
    > adal baaaaardzo duzo jako Partita..... :D:D:D
    >
    >


    --
    www.youtube.com/watch?v=H7haiWeUNYY
  • m.maska 25.08.11, 15:57
    m.maska napisała:

    > Klaniaj sie do woli... bede przywolywac te nicki, ktore braly udzial w takich c
    > zy innych wojenkach... rzuciles oszczerstwa bez najmniejszych podstaw i sprawa
    > jest otwarta, milczenie po rzuceniu oszczerstw to takie odwazne i bardzo meskie
    > ....to ja chcialam zerwac kontakty(przypomniec i podeslac maile?) - i jak dlu
    > go to trwalo zebym je w koncu mogla zakonczyc?... o ile sobie przypominam to tr
    > walo to od konca grudnia do poczatku kwietnia.... wychodze wiec nie odpowiem...

    pomylka... to trwalo do poczatkow maja... prawie pol roku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! i dobrze wiesz dlaczego
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • izydor88 25.08.11, 13:03
    Błąd w założeniu,że Partita nie bywała na Misogino i nie wie,co tam się działo!Bywała,bywała,doskonale znam ten specyficzny sposób prowadzenia dyskusji.
    Tam pisywali ciekawi ludzie,na przykład Lustro.W założeniu Lustro nie komentowało,odbijało tylko rzeczywistość.W założeniu,bo w praktyce Lustro przypominało babciną toaletkę,złożoną z dwóch skrzydeł.Prawe skrzydło Lustra "odbijało" inaczej niż lewe...
  • m.maska 25.08.11, 13:25
    Interesujaca koncepcja...i wszystko byloby nawet OK, gdyby aktorzy bioracy w tym przedstawieniu udzial, wiedzieli z gory, ze to tylko zabawa...
    Na Podworku taka zabawa byl np. rejs - fantazjowalismy wszyscy na wyscigi, "co by bylo gdyby" tam bylo nieco inaczej, animatorzy wiedziali, ze to przedstawienie a reszta pozostawala w naiwnej nieswiadomosci - a kiedy stwierdzali, ze to tylko teatrzyk, szybko byli wstawiani w nowa role np. zweifelnde Schwarz-charakter
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • demaska-cja 25.08.11, 14:30
    Z Lustrem potyczki słowne toczył(a) Izydor (pod innym nickiem naturalnie) i w opinii wszystkich forumowiczów przegrał(a) sromotnie.
    Pewnie dlatego ma Lustru za złe.
  • al-szamanka 25.08.11, 15:22
    Hmm, jesteś pewna demaskacjo, że Izydor pisał pod innymi nickami??? :D:D:D
    Najśmieszniejsze, że pisząc to, jednoznacznie określasz kto był Lustrem, wiesz, ja potrafię czytać poza postami ;-)
    --
    [img]http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg[/img]
    [color=darkgreen]AL[/color]
  • demaska-cja 25.08.11, 16:46
    Naprawdę? Nie tylko Ty to potrafisz. Styl podobno jednoznacznie określa osobę autora, więc...Izydora też.
  • maja-z-podworka 25.08.11, 16:04
    No i popatrzcie :-) Partita sądziła, że nikogo nie zainteresuje temat...
    A tu i Podwyrko, zupełnie obce i nieznające wcześniej problemu, tak zainteresowało się tym, co pisaliśmy, że nawet poszło poczytać i podjęło się obrony Soni et consortes (jak wiadomo najlepszą obroną jest atak, Podwyrko chyba czytało Clausewitza). I Demaskacja się pojawiła.....ale nawet osoba z tak sugestywnym nickiem nie twierdzi, że napisałam nieprawdę....

    To naprawdę pouczające doświadczenie.
    Opisałam to, co przeczytałam na ogólnie dostępnym forum. Napisałam to podpisując się moim stale używanym nickiem. Ciekawe, że nikt nie zaprzecza prawdziwości tego opisu. Jedyne co czytamy w odpowiedzi, to stwierdzenie, że te rzeczy nikogo nie interesują. Osoby, które to piszą same jednak najwyraźniej są tematem zainteresowane, tyle, że wstydzą się pisać pod rozpoznawalnymi nickami....
    Niechże ktoś napisze, że nadal wierzy w te opowieści o Soni, o umierających masowo nautach z Misogino, o czlowieku z niewydolnością nerek, rezygnującym z dializy ze względu na spotkanie towarzyskie, o przygotowaniach do beatyfikacji.....

    Nie my szukaliśmy tematu. Problem Misogino został wywołany przez osobę, która tam byla i ma prawo poszukiwać wyjaśnienia tego, co się tam dzialo.
    Chcecie bronić zastosowanego tam sposobu zdobywania uwagi, "zbierania ludzi", którzy będą pisali ciekawe teksty....sposobu utrzymywania napięcia i poczucia wspólnoty ludzi na forum? Brońcie.
    Napiszcie, że nie widzicie nic zlego w takiej manipulacji, że cel usprawiedliwial metody, że nikomu nie wyrządzilo to krzywdy. Jestem pewna, że zarówno Zuzia jak Izydor...a może jeszcze ktoś z uczestników Misogino, chętnie na ten temat podyskutują.
    Będzie to zapewne pouczające również dla innych, na przyszlość. jak słusznie zauważył kiedyś Hauer - Ludzie bawią się...ale siadając do pokera trzeba znać stawkę i wszyscy powinni ją zaakceptować.

    --
    Maja
  • izydor88 25.08.11, 17:33
    Problem Misogino został wywołany przeze mnie i trudno sobie wyobrazić lepsze miejsce na dyskusję o tym problemie.My,niedowiarki podejrzewaliśmy,że to może być eksperyment szalonego psychologa lub socjologa.A jeśli tak nie było,to w takim razie powinien być przedstawiany studentom,jako przykład manipulacji lub/i poczucia misji.Bo przypominam,że Sonia,to była Idea i jak pisała Partita,reszta to dziecinada.Nie bądźmy małostkowi,nie bawmy się w szczegóły,przecież budujemy Nowy Wspaniały Świat a przypadkowe ofiary są wliczone w koszty...
    Przypuszczam,że Przyjaciel był tu wygodnym parawanem.Przez pierwsze lata nie wolno było zgłaszać żadnych wątpliwości w "sprawie Soni",bo Przyjacielowi może się pogorszyć,a przecież balansował na granicy życia i śmierci.Jeśli wierzyć medykom,nie miał prawa żyć,był następnym dowodem w sprawie beatyfikacji Soni.Żył dzięki Misogino.A teraz nie wolno pisać o Przyjacielu,bo nie żyje...prawda,jakie to wygodne?
  • maja-z-podworka 25.08.11, 18:42
    Izydorze...Może jest w tym dziesiąte dno i jeszcze wyjdzie gdzieś na powierzchnię szalony socjolog lub psycholog...a może ktoś testował metody tworzenia sekty?
    Lubisz Agatę Christie :-)
    Dzialamy trochę jak panna Marple :-) - per analogiam.
    Najbliższym przykladem do którego mozemy się odwolać jest teatr stworzony przez Gryfa.....Ludzie się bawią. A jednocześnie ludzie chcą byc podziwiani, szanowani....często jest tak, że nadrabiają braki z realu....

    --
    Maja
  • m.maska 25.08.11, 18:54
    A ja zauwazylam jeszcze cos: wszystkie nicki piszace z Wloch wczesniej czy pozniej wplataly pojedyncze wloskie slowa, raz mniej, raz wiecej - co nie zdarzalo sie np. nautce piszacej ze Szwecji(szwedzkie slowa), naucie piszacemu z Paryza(francuskie slowa), naucie piszacemu z Bonn(niemieckie).

    A mnie sie zdarza czasami, kiedy juz nie znajduje polskiego odpowiednika..bo slownik sobie a rzeczywistosc sobie. Wlasnie sprawdzilam znaczenie slowa Mitläufer w slowniku, "bierny uczestnik" - osobiscie nigdy bym tego tak nie przelozyla... nie oddaje ani troche sensu znaczenia tego slowa...
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • izydor88 25.08.11, 20:06
    Maju,może być i panna Marple.W mojej pracy codziennej rozwiązuję zagadki,przekładam puzzle,by ułożyły się w logiczną całość...A tutaj tej logiki brakowało!Nie bywałam na Podwórku,nie wiem,kto to Gryf.Przepraszam...
  • maja-z-podworka 25.08.11, 20:16
    Izydorze - nie masz ani za co przepraszać, ani czego żalować.
    Misogino nie bylo wyjątkiem, my też uczestniczyliśmy w teatrze. Doświadczenie tam nabyte, przydaje się teraz.
    --
    Maja
  • demaska-cja 25.08.11, 14:09
    Lustro nie tyle odbijało, co demaskowało. Skutecznie.
  • zuza_anna 25.08.11, 15:29
    Szkoda, że Lustro nie zdemaskowało tych, co powinno zdemaskować. Swój, swojego... itd..

    --
    " Czerp z innych, ale nie kopiuj ich. Bądź sobą!..." Michel Quoist

    " Człowiek się nie zmienia, człowiek czasem - po prostu - daje się tylko poznać z innej strony!" W.Grzeszczuk
    [url=http://humanitarni.pl/][IMG]http://emots.yetihehe.com/2/serce.gif[/IMG]-->Codziennie Kliknij !!! Humanitarni.pl[/url]
  • demaska-cja 25.08.11, 16:47
    A kogo powinno? Zapewne Ty wiesz.
  • maja-z-podworka 25.08.11, 16:52
    CZemu pytasz? Z Twojego nicka sądząc, Ty również wiesz :-)
    --
    Maja
  • demaska-cja 25.08.11, 17:11
    Ja wiem, Ty wiesz, Ona wie. Wszyscy wiemy, ale każdy co innego.
  • maja-z-podworka 25.08.11, 17:19
    Ach! nie :-)
    Wszyscy wiemy to samo...różni nas najwyżej stopień wtajemniczenia - nie wątpię, że Twój jest wyższy. Rózni nas też ocena tego, co wiemy :-)
    --
    Maja
  • demaska-cja 25.08.11, 17:29
    Nie wąpisz? Ależ wątpić koniecznie należy! ;-))
  • maja-z-podworka 25.08.11, 18:22
    Demaskacjo, :-) Sądzisz, że trzeba wątpić? Zatem ten watek odniósł znaczący sukces - cieszę się.

    --
    Maja
  • demaska-cja 25.08.11, 19:42
    Jeśli dobrze zrozumiałaś mój post, to wątpię, że się cieszysz. ;-)
  • maja-z-podworka 25.08.11, 19:55
    Pozostań więc w stanie wątpienia - to stymulujące.
    --
    Maja
  • demaska-cja 25.08.11, 20:01
    Postaram się być dla Ciebie stymulantem, albo jak wolisz - stymulatorem. ;-)
  • maja-z-podworka 25.08.11, 20:19
    Demaskacjo, nie trudź się. Halucynogeny nie są mi potrzebne.
    --
    Maja
  • demaska-cja 25.08.11, 20:26
    Halucynogeny?! Nie wątpię, że wątpię! :-)
  • maja-z-podworka 25.08.11, 20:39
    Radziłabym to rzucić - utrudnia Ci rozmowę.

    --
    Maja
  • demaska-cja 25.08.11, 20:58
    Wątpię.
  • maja-z-podworka 25.08.11, 21:28
    Tak trzymaj.
    Dobranoc.
    Bez odbioru
    --
    Maja
  • demaska-cja 25.08.11, 21:37
    Odbiór! I dobranoc!
  • izydor88 25.08.11, 22:30
    Ale to wcale nie znaczy,że odpuszczamy sobie "dysputę" na temat naszej dzielnej Soni@pocztawłoska i Twórcy Idei Soni,czyli WU,vel drobiu..Drób,to takie...trywialne...
  • demaska-cja 25.08.11, 22:44
    A Izydor to takie...szlachetne! Prawie tak, jak Klara...
  • maja-z-podworka 25.08.11, 22:45
    Kończymy rozmowę z trollem bo jest nudna.
    Sonia Story nudna nie jest - to współczesny wyciskacz łez przy którym "Trędowata" to pikuś.
    Jeśli o mnie chodzi, naprawdę mówię Dobranoc :-)
    --
    Maja
  • demaska-cja 25.08.11, 22:50
    Rozmowa nudna, czy dla pań za trudna? I sen odbiera...
  • demaska-cja 25.08.11, 23:09
    Demaskacja stylu, leksyki, zwrotów - tak bardzo tu lubiana:
    "Co prawda dziecko cztery lata temu ostrzegało:pamiętaj,że facet piszący do ciebie z Rzymu,może być małą dziewczynką z Ustrzyk Dolnych.W Internecie wszystko jest możliwe.Ale żeby aż takie perwersje... "
    I już wiadomo, kim był Izydor na Misogino. ;-)
  • m.maska 26.08.11, 04:33
    Droga Demaskacjo... tylko, ze na tym watku nie zastanawiamy sie nad tym kim jest Izydor, czy tez kim jest Demaskacja... problem jest nieco glebszy, o ile tego do tej pory nie zauwazylas...
    Oczywiscie, ze oceniajac postawy Izydora i Demaskacji, nietrudno zidentyfkowac kto jest kim... tylko po co to komu? Wiemy, ze Izydor nie wierzyl w Ebole, ktora zrzadzeniem niebios rozniesiona po lotnisku, szpitalu dzieciecym i zapewne czesci Rzymu, ograniczyla sie wylacznie do jednego przypadku, bez stosowania jakiejkolwiek izolacji, przynajmniej przez pierwszy tydzien...o pozostalych smiertelnych przypadkach nie ma nawet co pisac, wazna jest w koncu geneza... nie mozna tez zapominac o beatyfikacji Sonii...to chyba byla kpina? dla osob gleboko wierzacych(beatyfiakcja wirtualnego bytu wyglada jak bluznierstwo) i z tym nie zgadzal sie Izydor...Demaskacja stoi zdecydowanie po stronie przeciwnej, czyli... moznaby zadac sobie pytanie, kto bedzie bronil tej paranoi? animator, tworca, autor, scenarzysta, rezyser, kukielkarz... Misogino jako scena umierania.........widocznie na Podworku skupily sie osoby zgola inne, bo CI KTORZY ODESZLI, NAPRAWDE ODESZLU, odchodzili bez fanfar i werbli, odchodzili po cichu....
    I proponuje pozostac przy zadanym temacie a nie zastanawiac sie kto jest kim z obecnych, pod warunkiem, ze nie trolluje - bo wtedy...to juz wyglada inaczej.
    Poza tym inaczej wyglada sprawa nickow nowo-przybyłych na GW a inaczej sprawa tych ktorzy przybrali je wylacznie w celu jatrzenia, vide Partita, ktora nie urodzila sie w zwiazku z tym watkiem a trollowala juz wczesniej....i nie stara sie dyskutowac o istocie sprawy a jedynie z gory negowac wszystko co zostanie napisane tutaj przez "wrogi" wg Partity oboz... na moja propozycje, by Partita przedstawila argumenty obalajace poczatkowe posty Majeczki, odpowiedzi nie bylo... dlatego oceniam Partite jako zwyklego trollla
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • fred.2 26.08.11, 06:48
    m.maska pisze:
    [quote]Droga Demaskacjo... tylko, ze na tym watku nie zastanawiamy sie nad tym kim jest Izydor, czy tez kim jest Demaskacja...[/quote]

    [quote]Oj znacie sie Majeczko, znacie i to az za dobrze i dlatego nie rozumiem dlaczego Partita nie pisze tych wyznan pod wlasnym nickiem....[/quote]

    [quote]Przywlaszczanie sobie prawa do oceny co komus blizej nam nieznanemu, sprawia bol czy tez radosc jest wylacznie swiadectwem wlasnej pychy... bo odczucia sa indywidualnie skrojone na kazdego... i tylko ktos kto o empatii wie tyle ile przeczytal w definicji, moze pisac w taki sposob i deprecjonowac odczucia i emocje innych.[/quote]

    Zmienność kobiety.... :>
  • m.maska 26.08.11, 06:52
    a tak czytanie ze zrozumieniem i do konca...to za trudne jest?
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • m.maska 26.08.11, 06:55
    Czesc Fred - wiedzialam, ze odezwiesz sie jako pierwszy...

    Poza tym inaczej wyglada sprawa nickow nowo-przybyłych na GW a inaczej sprawa tych ktorzy przybrali je wylacznie w celu jatrzenia, vide Partita, ktora nie urodzila sie w zwiazku z tym watkiem a trollowala juz wczesniej....i nie stara sie dyskutowac o istocie sprawy a jedynie z gory negowac wszystko co zostanie napisane tutaj przez "wrogi" wg Partity oboz... na moja propozycje, by Partita przedstawila argumenty obalajace poczatkowe posty Majeczki, odpowiedzi nie bylo... dlatego oceniam Partite jako zwyklego trollla

    do k-o-n-c-a.... Partita, tak sie sklada juz u nas trollowala.... a poza tym zdolna jest jedynie do podwazania twierdzen Majeczki - ale o rzeczowej dyskusji mowy nie ma....
    duzy ruch na skrzyzowaniu?
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • fred.2 26.08.11, 07:09
    [quote=m.maska]Czesc Fred - wiedzialam, ze odezwiesz sie jako pierwszy... [/quote]

    :D nie dziwię się... wiesz wszystko :>
  • podwyrko 26.08.11, 07:11
    Komentowanie bełkotu jaki tu uprawiacie od dłuższego czasu nazywacie trollizmem ?
    Bełkot, to bełkot ! Beatyfikacja ? Zawsze podejmuje się proces, w którym ustala się rzeczywiste dokonania zmarłego oraz ich wpływ na zjawiska ponad naturalne.
    Klara ( bo "izydor" to takie trywialne ) w takim przypadku ( tzn. pod wpływem trwałego wstrząsu psychicznego, który całkowicie przesłonił jej zdolność myślenia o czymkolwiek innym, niż Misogino i analizy jakiegokolwiek innego zjawiska niż Misogino ) z pewnością wystosowała by stanowczy protest - dementi na adres poczty włoskiej ( tzn. watykańskiej ). Naturalnie po uprzednim zebraniu podpisów al-szamanki, maski i mai, że o zuza-anie nie wspomnę.
  • podwyrko 26.08.11, 09:03
    [/i]Przywlaszczanie sobie prawa do oceny co komus blizej nam nieznanemu, sprawia bol czy tez radosc jest wylacznie swiadectwem wlasnej pychy... bo odczucia sa indywidualnie skrojone na kazdego... i tylko ktos kto o empatii wie tyle ile przeczytal w definicji, moze pisac w taki sposob i deprecjonowac odczucia i emocje innych.[/i]

    Naturalnie ta częśc wypowiedzi dotyczy wyłącznie waszej czwórki demaskatorek ! Odczucia innych - zranione - macie gdzieś.
  • demaska-cja 26.08.11, 09:22
    Rozumiem, że na "Waszym" forum należy tylko:

    Chwalić posty Maski, Majki
    Wszystkie inne to są bajki.

    To ja wolę być trollem! ;-)

  • m.maska 26.08.11, 09:38
    Nikt nie oczekuje tutaj chwalenia czyichkolwiek postow... chyba jednak Demaskacjo czegos nie zrozumialas... tutaj dyskutujemy o sytuacji opisanej przez Majeczke a nie zastanawiamy sie nad forma... wiec moze podejmiesz dyskusje merytoryczna - uwazasz, ze mozliwe jest zatuszowanie przez szpital przypadku zachorowania przez lekarza na virus ebola? pominiecie kwarantanny, pominiecie poszukiwania kontaktow jakie mial chory?....itd............to jest sednem sprawy a nie w jaki sposob sytuacja zostala nakreslona...

    Zostal stworzony teatrzyk pt. hospicjum w matrixie... i wszystko byloby ok - gdyby aktorzy tego teatrzyku zostali uswiadomieni co do zasad na jakich biora w nim udzial i przystaliby na te zasady...tymczasem ludzie zostali potraktowani instrumentalnie, jak marionetki, a kiedy cos zaczynalo im switac nastepna ofiara umierala - nie mieli nawet czasu sie otrzasnac... dokonywano sukcesywnie prania mozgu

    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • demaska-cja 26.08.11, 09:35
    ...Demaskacja stoi zdecydowanie po stronie przeciwnej, czyli... moznaby zadac sobie pytanie, kto bedzie bronil tej paranoi? animator, tworca, autor, scenarzysta, rezyser, kukielkarz...

    Najpewniej Amico di Sonia. Zza grobu, czy też znad chmurki.
  • al-szamanka 26.08.11, 11:28
    Jak widzę fred, partita i podwyrko nie ma najmniejszego argumentu na nic. Na NIC...a wszystkie jej wpisy można zaliczyć do gatunku - "jesteś gupia, ty jesteś beeee, a tamta nic się nie nauczyła, nic nie umiesz, jesteś fu, nie rozumiesz, ja wiem lepiej"
    I po tym jak to już wielokrotnie dała do zrozumienia, może odejść, bo przecież nic nowego ponad to już nie wymyśli.
    --
    [img]http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg[/img]
    [color=darkgreen]AL[/color]
  • m.maska 26.08.11, 09:27
    Nigdy chyba nie przestanie mnie dziwic fakt, ze oponenci chociaz przekonani o wlasnej racji nie maja jednak odwagi bronic tych racji pod swoimi znanymi nickami... bardzo niewielu jest tutaj takich dla ktorych tutaj uzywany nick jest jedynym na GW... i jak to nazwac?
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • demaska-cja 26.08.11, 09:38
    Jak to nazwać? Choćby Izydorem ;-)
  • m.maska 26.08.11, 09:40
    Blad - Izydor ma tutaj na GW tylko jeden nick, ale partita, fred, podwyrko - maja ich wiecej i te sa znane....
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • m.maska 26.08.11, 09:42
    mnie chodzilo o nazwanie zachowania, kiedy to oponenci nie maja odwagi bronic swoich racji pod swoimi nikami - ja to nazywam po prostu tchorzostwem...
    Ty Demaskacjo, jak sie domyslam, tez masz tutaj jeden nick...moge sie oczywiscie mylic....ale ten styl jest mi dziwnie znany ;-)
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • demaska-cja 26.08.11, 09:48
    Oczywiście! Widziałaś ten styl w...lustrze! ;-))
    Pozdrawiam!
  • m.maska 26.08.11, 09:51
    to na pewno nie, nie zwyklam pisac sama ze soba... TY?
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • demaska-cja 26.08.11, 09:57
    Ha! Rzuć okiem na "casus Lustra"! Albo zpytaj Izydora. ;-) ;-) ;-)
  • podwyrko 26.08.11, 10:15
    Nawet tak dociekliwa i posiadająca unikalnie analityczny umysł maska powinna rozpoznać w piszącym dawne "lustro" przywołane przez Klarę ( bo "izydor "to brzmi zbyt infantylnie )
  • m.maska 26.08.11, 10:20
    Blad.... znowu strzal daneben.... maska nigdy nie czytala lustra i nie lustro czy inny nick jest tutaj tematem rozwazan - a problem chorej na ebole Soni...
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • podwyrko 26.08.11, 10:23
    Klara marionetką ? No, nie - w to nie uwierzy nawet Alutka !
    Klara w teatrzyku ? No nie - w to nie uwierzy chyba nawet dociekliwa i podejrzliwa maska !
    No i Maja ( choć nie uczestniczyła w pacynkowaniu ) też !
  • m.maska 26.08.11, 10:25
    zmieniasz temat...nie chce mi sie z Toba gadac...
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • podwyrko 26.08.11, 10:36
    O przepraszam, czy zdanie

    zmieniasz temat...nie chce mi sie z Toba gadac...

    nie jest manipulacją a zarazem zaprzeczeniem tytułu ( bez chamstwa i manipulacji ) ?
    Jeśli tak,to popadnę w deprechę i założę watek analizujący nadużycia maski na kalejdoskopie !
    A swoją drogą to ciekawe co na to klara ? ( bo izydor - itd ).
    Klaro, może ty z nami pogadasz, skoro maska ( manipulatorka ) nie chce i niegrzecznie ( chamsko ?) odmawia dyskusji ?
    Co ci mamy jeszcze wyjaśnić ? Dlaczego szpital nie zarządził u ciebie kwarantanny ? Dlaczego nie odtrąbiono na pierwszych stronach gazet o zagrożeniu epidemią ?
    Napisz może, czy wiesz coś o przypadkach świńskiej grypy w miejscowości rodzinnej ? Czy prasa lokalna grzmiała na alarm ?
    No wal, śmiało !
  • podwyrko 26.08.11, 10:29
    Blad.... znowu strzal daneben.... maska nigdy nie czytala lustra i nie lustro czy inny nick jest tutaj tematem rozwazan - a problem chorej na ebole Soni...

    Doprawdy ? A wyglądało ( i zresztą o tym piszecie do znudzenia ), że przedmiotem rozważań są kłopoty emocjonalne klary ( bo "izydor" to dla kobiety jakieś takie zbyt infantylne ) i jej zaleganie afektu po urwaniu nici łączącej dłoń reżysera z główką pacynki marionetki, kukiełki czy też innego tworu sztucznego!
  • podwyrko 26.08.11, 10:53
    A i jeszcze może doradzę klarze ( bo ... itd ), żeby wzięła przykład z "miętowej " - to kobitka w ramce u dołu. Niech bierze przykład, co robić, gdy się jest zmęczonym fatamorganą.
  • m.maska 26.08.11, 11:13
    Im dluzsze teksty piszesz tym szybciej sie odkrywasz - po namolnosci ją poznacie...
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • podwyrko 26.08.11, 11:39
    Im dluzsze teksty piszesz tym szybciej sie odkrywasz - po namolnosci ją poznacie...

    Przypominam, ze to nie sa rozmowy o mnie, ale o tym, dlaczego prasa włoska na pierwszych stronach nie odtrąbiła przypadku groźnej epidemiologicznie choroby i nie ostrzegła mieszkańców Rzymu i okolic, aby natychmiast poddali się kwarantannie. Były to czasy prosperity państwowej więc logistycznie przedsięwzięcie było proste, zwłaszcza gdy przeczytamy marszrutę Soni po powrocie ( Watykan, cukiernia itd - szczegóły zna Klara ( bo izydor itd )
  • demaska-cja 26.08.11, 11:55
    Raz tak:
    "...na tym watku nie zastanawiamy sie nad tym kim jest Izydor, czy tez kim jest Demaskacja..."
    A raz tak:
    "Nigdy chyba nie przestanie mnie dziwic fakt, ze oponenci chociaz przekonani o wlasnej racji nie maja jednak odwagi bronic tych racji pod swoimi znanymi nickami... "
    Albo tak:
    " Im dluzsze teksty piszesz tym szybciej sie odkrywasz - po namolnosci ją poznacie"

    Rzeczywiście, czegoś tu nie rozumiem! ;-)

  • m.maska 26.08.11, 12:05
    Rzeczywiscie mozesz nie rozumiec, bo gdyby podwyrko pisalo pod wlasnym nickiem nie byloby problemu, wiedzialabys z kim toczy sie dyskusja... nie mnie osadzac jaki nick przyjela Klara wchodzac na GW... przypuszczam, ze gdyby chciala przyjac nick Klara, bylby juz i tak zajety...
    Ty tez nie przyjelas swojego znanego wszystkim nicku - bo nicku Demaskacja na Misogino nie bylo, a musialas tam byc, skoro tak doskonale jestes zorientowana w "sprawie".
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • demaska-cja 26.08.11, 12:09
    Ależ naturalnie, że tak! Ale to nie ja się skarżę, że ktoś tu się "maskuje" ;-)
  • m.maska 26.08.11, 12:18
    Alez ja nie Tobie to zarzucam ;-)
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • demaska-cja 26.08.11, 12:49
    >"Ty tez nie przyjelas swojego znanego wszystkim nicku - bo nicku Demaskacja na Misogino nie bylo, a musialas tam byc, skoro tak doskonale jestes zorientowana w "sprawie".

    Sapiente sat!
  • m.maska 26.08.11, 12:52
    a tak wlasnymi slowami to juz nic? :-D:-D:-D
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • demaska-cja 26.08.11, 11:17
    Ale Maska czytała Izydora?
    Masko... verbum sapiente sat!
  • m.maska 26.08.11, 11:24
    nie czytala... bo nie o Izydora, Klare czy lustro tutaj chodzi... chodzi o tworzenie "hospicjum w matrixie" chodzi o virus ebola, o ktorym swiat sie nie dowiedzial i chyba tylko reka Soni w niebiesiech uchronila nas wszystkich przed potworna epidemia....
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • demaska-cja 26.08.11, 11:34
    Czyli Maska czyta tylko samą siebie... Zaiste "Sapiente sat"!
  • m.maska 26.08.11, 11:57
    a Ty Demaskacjo czytasz tylko to co przeczytac chcesz.... niczego podobnego nie napisalam...tu juz poniosla Cie fantazja i jakos mnie to nie dziwi :-)
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • demaska-cja 26.08.11, 12:05
    Mnie poniosła fantazja, czy Ciebie zawiodła... "przenikliwość"?
    Powtórzę po raz kolejny: Sapiente sat!
  • m.maska 26.08.11, 12:34
    skads znam te odzywke... czyzby? nie wierze... tam bylo "rzeklem".... :-)
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • demaska-cja 26.08.11, 12:47
    Znów przenikliwość Cię zawiodła! - że tak rzeknę ;-)
  • m.maska 26.08.11, 12:49
    nie zrozumiales... :-(
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • al-szamanka 26.08.11, 12:54
    Sapienti sat!
    To po co tu jesteś?
    --
    [img]http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg[/img]
    [color=darkgreen]AL[/color]
  • demaska-cja 26.08.11, 12:58
    Z miłości do mądrości!
  • al-szamanka 26.08.11, 13:53
    To jesteś u Źródła. Weź kubeczek zawieszony na brzozowym kołku i napij się.
    --
    [img]http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg[/img]
    [color=darkgreen]AL[/color]
  • partita12 26.08.11, 14:19
    Kolejny przykład, że sedno sprawy, które stale umyka "harcerkom" Al WIE że partita, fred i podwyrko to jedna osoba. "Wie" też że owa Trójca nie ma argumentu na NIC. Al w ogóle wie dużo, o ile nie wszystko. Krynica wiedzy i mądrości. Na tym właśnie się zasadza wasze pisanie. Wy WIECIE i kropka. Ja nie wiem, tylko obserwuję i mam w sobie "zenkową" emocję na Wasz temat. Z jednej strony mnie śmieszycie, z drugiej odkrywam w sobie politowanie, z trzeciej zdumienie że można być aż tak bez zrozumienia "cnotliwym", z czwartej ciekawość, co też jeszcze tu "odkryjecie" z siebie.
  • al-szamanka 26.08.11, 14:31
    Idę odsypiać nockę, Partusio, a ty się męcz w oczekiwaniu na twoje następne odkrycia :D
    A kto ci potwierdzi, że są prawdziwe? Partusia?
    A jeżeli ja wiem...to pochwal się co ty w ogóle wiesz, na jakikolwiek temat
    Paaaa....
    --
    [img]http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg[/img]
    [color=darkgreen]AL[/color]
  • m.maska 26.08.11, 14:57
    Nie wiem dlaczego AL mialaby takie rzeczy jakoby wiedziec... przeciez to sa dyzurne nicki przechodnie, one chodza z pokoju do pokoju :-) i AL tez o tym wie :-)
    A ja wiem jedno, ze "bochaterowie" sa zmeczeni i wola po latach dzialac juz tylko incognito...
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • partita12 26.08.11, 15:05
    Ja też nie iwm, ale to Jej słowa:

    "Jak widzę fred, partita i podwyrko nie ma najmniejszego argumentu na nic. Na NIC...a wszystkie jej wpisy można zaliczyć (...)"

    Odkrycia? Nie ja się w nich specjalizuję. Czytać ze zrozumieniem treści... czy naprawdę do tego trzeba mieć dyplom wyższej uczelni???
  • m.maska 26.08.11, 15:21
    A mialas jakies argumenty? ale merytorycznie, w kwestii wysokiej umieralnosci na Misogino i w kwestii zatuszowania przez wloski szpital zakazenia virusem ebola?... chyba przeoczylam...wydaje mi sie, ze negujesz z zalozenia wszystko bez popierania tej negacji argumentami...
    Toz taki fakt wola o pomste do nieba - to jest niebezpieczenstwo dla Nas wszystkich... zeby tuszowac takie cos... Sama pamietam az za dobrze epidemie czarnej ospy we W-wiu a czymzesz jest czarna ospa w porownaniu z wirusem ebola, na ktory nie ma nawet szczepionek... Sonia wyladowala na poczatku lipca na lotnisku w Rzymie, na lotnisku przez ktore przewija sie tysiace turystow, ocieraja sie o siebie i wywoza zaraze w swiat...skandal, ktos powinie za to odpowiedziec.
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • m.maska 26.08.11, 15:00
    Swoja droga Partusia, jak na to ze martwilas sie, ze nikogo temat nie zainteresuje, sama jestes wyjatkowo aktywna.... :-D
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • demaska-cja 26.08.11, 15:36
    Z brzozami nie chcę mieć nic do czynienia! To tylko patyki, ale mogą dokonać zamachu na samolot!
  • demaska-cja 26.08.11, 15:43
    Z brzozami nie chcę mieć nic do czynienia! To niby zwykły patyk, ale na samolot potrafi się zamachnąć. ;-)
  • maja-z-podworka 26.08.11, 16:53
    Partito, Demaskacjo. Podwyrko

    Otwarty został, na forum poświęconym między innymi manipulacji w sieci, wątek dotyczący forum TVN24 - Misogino.
    Misogino zostało opisane, streszczone, rozumowanie które prowadzilo do wniosku, że była to manipulacja - przedstawione.

    Nikt na razie nie zakwestionował niczego z tego, co zostało tu przeze mnie napisane. Najwyraźniej brak jest argumentów merytorycznych.

    Przyszliście tu twierdząc, że
    1. Nikogo to nie obchodzi
    - No cóż, to nie Wasze zmartwienie. Choć zabawnie brzmi ten zarzut w świetle Waszego własnego zainteresowania sprawą.

    2. Jesteśmy harcerkami
    - trudno mi komentować,

    3. Jesteśmy głupie
    - jak wyżej.

    4. Nie rozumiemy co piszemy
    - macie prawo do własnej oceny

    5. Opisane przez nas rzeczy zdarzają się w realu nieustannie i my też bierzemy w tym udział.
    - to jest kłamstwo. Ale ciekawa jest wasza obrona tego, co działo się na Misogino. Wygląda na to, że chcecie być sędziami we własnej sprawie.

    6. Piszecie tu nie dlatego, że jesteście związane z omawianym przez nas problemem (a okazuje się, że dobrze znacie realia całej sprawy), lecz zaciekawiłyśmy Was my - nasze działania.
    - :-) :-) :-) :-) :-)

    Czy coś pominęłam? Pozostałe posty wydają się być jedynie pustosłowiem mającym "zagadać" rzeczywisty problem.

    Otóż - jeśli macie coś do powiedzenia w sprawie Misogino - mówcie. Jeśli nie....spróbujcie sobie uświadomić, że mleko się rozlalo.
    Nic, co napiszecie...niezależnie od tego jak bardzo chcecie nas obrazić i z jakim zapałem będziecie udowadniać, że jesteście mądrzy i dowcipni, niezależnie też od tego, jak bardzo jesteśmy głupie, mało światowe i złośliwe, nie zmieni prostego faktu, że nie potraficie zaprzeczyć że twórcy Misogino żerowali na ludzkich emocjach i bawili się cudzymi uczuciami.

    Żadne kpiny z ludzi, którzy dali się nabrać, żadne lekceważące wypowiedzi na ich temat w rzeczywistości nie dotykają Ich, natomiast bardzo dobrze charakteryzują Was.
    --
    Maja
  • podwyrko 26.08.11, 17:05
    No to Maju- skoro jesteś z Podwórka, to może przy okazji dokonaj analizy manipulacji na tamtym wątku ? Np. opowiedz na pytanie, kto trollował, kto skłócał, kto wklejał idiotyczne ( identyczne jak na Misogino ) posty ? Kto przegonił Krzysia Ulissesa i tylu inych wartościowych nautów ?
    Czy aby nie manipulacją było dążenie do deprecjacji obu wątków ?
  • m.maska 26.08.11, 18:11
    Ulisses? przegoniony?.... a od kiedy?
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • maja-z-podworka 26.08.11, 18:39
    Podwyrko :-)
    "Np. opowiedz na pytanie, kto trollował, kto skłócał, kto wklejał idiotyczne ( identyczne jak na Misogino ) posty ? Kto przegonił Krzysia Ulissesa i tylu inych wartościowych nautów ? Czy aby nie manipulacją było dążenie do deprecjacji obu wątków ?"

    To pewien problem. Podwórko było manipulowane, ale z Twojego postu wynika, że nie bardzo wiesz, o czym piszesz. Skąd ktoś przegonił Ulissesa? Krzysia? nie bardzo rozumiem....Ulisses chyba nie pisał na Misogino a na Podwórku nadal pisze i jest jego założycielem. Dawno tam nie byłam - coś się zmienilo?
    Z Podwórka odeszliśmy my, tworząc Kalejdoskop.
    Trolli mieliśmy na Podwórku do licha i trochę....niektóre znamy.
    kto wklejał idiotyczne posty? Coż ...tu sięgamy w sferę wiedzy z łączy prywatnych....jak widzisz, również w sprawie Misogino nie korzystałam z nich. Część tej dyskusji odbyla się na Kalejdoskopie - możesz sobie poczytać.

    > Czy aby nie manipulacją było dążenie do deprecjacji obu wątków ?

    Też nie rozumiem - po pierwsze na czym polegać miałaby ta manipulacja, po drugie kto deprecjonuje te wątki.

    I jeszcze jedno, Podwyrko.
    Napisałoś, że wiem, choć na Misogino nie byłam. Błąd. czytałam Misogino, choć akurat początkowe posty dość pobieżnie i wtedy wiele mi umknęło. Nadrobiłam to teraz. weszlam na Misogino mniej więcej po roku jego istnienia. Pisałam tam rzadko - zwykle tylko jakieś zyczenia, czytałam częściej. Wtedy był to ciekawy wątek a spora część jego uczestników pisała teksty, które i dziś chętnie wspominam.
    --
    Maja
  • maja-z-podworka 26.08.11, 17:58
    Podwyrko
    Napisalam, że nikt na razie nie zakwestionował faktów, które przedstawiła, ale muszę przyznać, że Ty próbowałes.

    1. ".....to bełkot ! Beatyfikacja ? Zawsze podejmuje się proces, w którym ustala się rzeczywiste dokonania zmarłego oraz ich wpływ na zjawiska ponad naturalne. "

    To rzeczywiście bełkot. Co to znaczy "zawsze?" (pomijam problem realności postaci Soni).

    "Proces beatyfikacyjny może się rozpocząć najwcześniej 5 lat po śmierci kandydata (decyzją papieża okres ten może ulec skróceniu....Dokumentacja zbierana jest na szczeblu lokalnym, w diecezji do której należał kandydat. Następnie wniosek o beatyfikację przekazany jest Stolicy Apostolskiej, gdzie rozpatruje go specjalna komisja. Kluczowymi momentami procesu jest stwierdzenie heroiczności cnót Sługi Bożego oraz kanoniczne stwierdzenie, że za jego wstawiennictwem dokonał się co najmniej jeden cud. Brane są pod uwagę jedynie cuda, które miały miejsce po śmierci kandydata na ołtarze. " To z wikipedii, ale jak szukaj w Divinus Perfectionis Magister - konstytucja apostolska z 25maja 1983.

    2. Problem ukrywania zakażenia wirusem Ebola.

    ".....dlaczego prasa włoska na pierwszych stronach nie odtrąbiła przypadku groźnej epidemiologicznie choroby i nie ostrzegła mieszkańców Rzymu i okolic, aby natychmiast poddali się kwarantannie. Były to czasy prosperity państwowej więc logistycznie przedsięwzięcie było proste, zwłaszcza gdy przeczytamy marszrutę Soni po powrocie ( Watykan, cukiernia itd"


    Logistyczne to łatwe by nie było; rzecz nie dotyczyła całego Rzymu, lecz osob, z którymi mogły się zetknąć Sonia i osoby, które się z nią wcześniej kontaktowały (powiedzmy, że bylo to pół Rzymu:-)); dotyczylo to nie tyko Rzymu, lecz również innych miast i innych krajów.

    Histeria byłaby nieporównywalna z tym, co dzialo się w okresie ptasiej, czy świńskiej grypy.
    I słusznie, bo brak izolacji ludzi z kontaktu mógłby skutkować smiercią setek milionów ludzi. Sprobuj wreszcie zrozumieć o czym mowimy. Setki milionów ludzi. A jedyną obroną przed takim rozwojem sytuacji byłaby izolacja chorych i ludzi z kontaktu.
    To jest choroba o dużej zakaźności, śmiertelna w średnio 75%, nie ma przeciwko niej szczepionki i nie ma leczenia przyczynowego. Dotychczas nie było pandemii dlatego, że to choroba odzwierzęca (małpy), występująca w Afryce, zaczynająca się na obrzeżach dżungli, w niewielkich skupiskach ludzi. Te społeczności umierają z jej powodu w znacznej części, ale latwo je izolować i przerwać w ten sposób łańcuch epidemiczny. Dlatego pisałam, że Ebola (również inne gorączki krwotoczne) w Europie, Azji czy Ameryce - to koszmar sniący się epidemiologom.
    Pomysł, że rząd z powodu obawy przed sianiem paniki bedzie zatajał wystąpienie takiego przypadku jest śmieszny. Być może rząd mialby takie pomysly, w końcu nie muszą się znać na medycynie, ale w takim wypadku pierwsi w panikę wpadliby pracownicy służby zdrowia. We wlasnym interesie dopilnowaliby, żeby procedury były zachowane, bo śmiertelność w takiej epidemii największa jest właśnie wśród lekarzy i pielęgniarek. Rzecz nie diotyczy jednego oddziału szpitalnego, bo w celu postawienia takiego rozpoznania trzeba zrobić badania wirusologiczne, co oznacza, że wie wszystko również laboratorium, które ze swojej strony podnosi alarm. Przypadek Eboli nigdy nie jest pojedynczy, bo to jest choroba dość zaraźliwa.
    No i w koncu przecież nikt tego nie tuszowal - o Eboli można było ppoczytać na polskim forum :-)...Gdzie były tabloidy wloskie? Przy tych tłumach czuwających pod oddzialem w ktorym leczono świętą?
    Każdy rząd który dowiedzialby się, że we Włoszech mją taką chorobę, natychmiast podjąłby działania by nie dopuścić do rozpzestrzenienia się jej na wlasnym terenie. Pamiętacie jak mierzono temperaturę ludizom na lotniskach w czasie ptasiej grypy? I izolowano tych, którzy mieli podwyższoną? pomysł, że ostrożność w sprawie Eboli byyłaby calkowicie zaniechana bo to jest choroba groźniejsza (bo logistycznie byłoby to trudniejsze), jest po prostu niedorzeczny. Tu odgrywa rolę prosty instynkt samozachowawczy - izolować możliwych chorych by chronić siebie i swoich bliskich.
    Najprostszym porównaniem, które prxzychodzi mi do glowy jest coś takiego: po mieście chodzi ktoś z karabinem maszynowym i strzela do ludzi na oślep, a dodatkowo rozrzuca podobne karabiny na ulicach. I rząd podejmuje decyzję, żeby nic nie robić, bo chcą uniknąć paniki. Przykład o tyle nietrafiony, że ten szaleniec z pistoletem był mniej niebezpieczny niż ktoś chory na gorączkę krwotoczną, bez izolacji. W końcu przed tym szaleńcem można jakoś próbować uciec, a wirus przenosi się zupełnie swobodnie i w warunkach epidemii nie wiadomo czy ktoś z kim własnie rozmawiam nie jest zarażony. I nie zarazi mnie.
    Cała ta opowieść o Soni to fikcja, której autor nawet nie próbowal uprawdopodobnić.
    __
    Maja
  • partita12 26.08.11, 18:02
    Zabawne, jak z uporem skauta można wciąż strzelać obok. Ok, przyjmijmy, że ktoś zmanipulował początki Misoginio, czyli wymyślił "historię założycielską", a Wy to odkryłyście. I CO Z TEGO WYNIKA? Że bywają ludzie, którzy tak sie bawią? Owszem. Że im to sprawia przyjemność? Pewnie tak. Że to naganne. Zgoda. I CO dalej??
    "Opisane przez nas rzeczy zdarzają się w realu nieustannie i my też bierzemy w tym udział.
    > - to jest kłamstwo." Pewnie że by było, gdyby było. Drogie harcerki rysowanie Wam to czynnośc zmudna i niewdzięczna, ale istnieje dialektyka zła i filozofia zła. Czytanie nie boli. Bardziej przystępnie? Proszę bardzo, li tylko o kłamstwie i w najprostszy z możliwych sposób: od urodzenia jesteśmy oszukiwani w najrozmaitszy sposób; przez rodziców, rówieśników, nauczycieli, szkolę, instytucje rozmaite, znajomych kolegów i przyjaciół. Tak to juz jest. Z czasem zaczynamy kłamać , oszukiwać siebie i innych, nieuchronnie stajemy się jednym z ogniwów tego łańcucha. Wy w nim nie uczestniczycie? Nie okłamałyście nigdy nikogo, nie przymknęłyście oczu, nie oszkiwałyście samych siebie? Etc etc. Nie? no to napiszcie to tutaj.
    A teraz: na Misoginio nie wydarzyło się NIC nadzwyczajnego, NIC, co by sie nagminnie nie zdarzało w realu. Czy w życiu prywatnym i publicznych też jesteście takie "harcerskie"? Biegacie po swoich ścieżynkach w realu, "demaskując" ludzi i potępiając ich etc? A może założyłyście jakiś ruch w obronie "prawdy"? Nie chce mi sie tego rozwijać, średnio inteligentny człowiek natychmiast "załapie" o co mi chodzi.
    Otóż nie czynicie tego od rana do wieczora, bo to zwyczajnie niemożliwe. Nie my wymyśliliśmy ten świat, prawda? Możemy się tylko starać, ale jak , po co i gdzie, to juz nasz wybór. Wasza "redukcja" której sie tu dopuszczacie to właśnie jest śmieszne, nieprawdziwe i żadne.
    Misoginio jest częścią tego świata, zatem rozsądniej byłoby zamiast bawić sie w intelektualny skauting i przywoływać post zenka, który jest zaprzeczeniem Waszych dalszych enuncjacji, pamiętać o tym, że MIMO to Gombro ściągnęło wielu ludzi, prawdziwych, nie wydumanych, że napisano tam dobre teksty, że wzajemnie sie stymulowali, jednym słowem że ze zła jednak wynikło też dobro. Proste jak konstrukcja cepa. Ale nie dla Was. A co do praktycznego wymiaru tego wątku: ostrzec nikogo nie może (chyba tylko głupca) bo każdy wie, że w życiu, a w internecie zwłaszcza, może zostać okłamany. Nie to jest ważne, ale to, co okłamani z okłamaniem robią. Chcecie kogoś czegoś nauczyć ? A czego, oprócz żałosnych truizmów rodem z przedszkola dorosłego człowieka? Czemu to sluży? Jak Wam to służy? Po co bijecie przysłowiowa "pianę'? Dlaczego nie czytacie ze zrozumieniem? Dlaczego nie piszecie logicznie? - przykłady Wam wytknięto. Dlaczego atakujecie personalnie ludzi, którzy sie z Wami nie zgadzają? Sorry, ale Misoginio mógłby być nader ciekawym tematem do rozmowy, tyle że nie takim "poziomie". Jestem szczerze wzruszony Waszą "bezinteresowną" troską oraz poczuciem misji. Tyle, kiedy się za coś bierzemy, warto najpierw zacząć od siebie, a nade wszystko rozumieć, czego i jak się dotyka. "Harcerstwo" i "poczucie misji" to niestety za mało.
  • m.maska 26.08.11, 18:19
    Noooooooooooooo Partita...i wszystko jasne, szkoda, ze mi tego nie napisalas tak gdzies w grudniu 2009... ze te omdlenia - to wlasnie "z czasem zaczynamy klamac, oszukiwac...." Pisz najlepiej we wlasnym imieniu, bo ja z takimi zachowaniami sie nie identyfikuje i nie usmiercam przyjaciol, i nie schodze niemal smiertelnie przy kompie i nie naciagam nikogo tylko dlatego, ze wg Ciebie inni tak robia... zreszta wsrod moich znajomych tez nie ma takich.... i wlasnie dlatego NIGDY nie podpiszesz sie tutaj wlasnym nickiem.... bo to takie normalne....
    Dla mnie na szczescie, ze nie mam wsrod moich znajomych tak pokretnie myslacych... bo jakze latwo im moze przyjsc wykorzystanie tak naiwnej harcerki jak ja... potrafie sobie wyobrazic.
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • partita12 26.08.11, 18:28
    I jeszcze drobiazg: Wasza demaskacja miałaby jakiś sens gdyby doszło do niej na początku istnienia Gombra, czyli chyba 4 lata temu. Teraz przypomina stanie w bramie ulicy z transparentem "Tutaj obrabowano moją ciocię. Ja się z tym nie zgadzam i potępiam". Ja też się nie zgadzam, potępiam i współczuję cioci, ale daleko mi do wystawania w bramach. Ciocia od tamtego czasu zmieniła miejsce zamieszkania, fryzurę i życiowego partnera. Nadal jednak korzysta z bramy w celu wejścia do własnego mieszkania.
  • m.maska 26.08.11, 18:39
    Ach tak?... tylko, ze zycie rozumie sie wstecz a zyje sie do przodu...
    A slyszales o tym, ze niektore wydarzenia mozna wyjasnic niekiedy dopiero po latach? a slyszales o takich przypadkach, ze skazany za morderstwo nagle wychodzil z wiezienia, bo wyszly na jaw nowe okolicznosci ktore udowodnily jego niewinnosc? a tak w ogole to rzeczywiscie, wg Twojego szanownego rozumowania IQ180, powinno bylo sie sprawe wyjasnic najlepiej w dniu zalozenia watku... bredzisz, jak zawsze i nawet tego nie zauwazasz.... :-D:-D:-D pozostan lepiej przy taaaa...
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • m.maska 26.08.11, 18:33
    Pamietam pewna nautke, ktora maltretowala mnie podejrzeniami, ze jest sterowana na forum, ze nie chce byc marionetka w czyichs rekach, i problem kto ja tam sciagnal? czy ktos z nas - nie potrafilam jej nawet na to odpowiedziec - bo skad mialam wiedziec? pamietalam wylacznie fakt, ze pojawila sie po raz pierwszy od razu wywolujac konflikt... nie, nie udalo mi sie jej wytlumaczyc, ze nikt z nas nia nie steruje, bo niby jak? a coz takiego mialo sie tam dziac? pokazywala mi jakies linki na jakies vidoclipy na jakims blogu, twierdzac, ze ktos realizuje filmiki na podstawie wydarzen na naszym forum... to juz wygladalo na jakas obsesje... miesiac byl spokoju i nagle znowu, ze ona juz nie bedzie wiecej pisac na otwartym forum, bo nie zamierza statystowac w czyms o czym nie wie... na wszelkie moje tlumaczenia, w koncu otrzymalam odpowiedz: a wiesz w co chcesz.... inaczej mowiac ona wiedziala lepiej...
    I co Ty na to Partito? teraz oczywiscie mozna sie zastanawiac, czy to byla wtedy prawda, czy kolejna lalkarka probowala mnie wymanipulowac... tego nie wiem, stawiam na to drugie w obliczu kolejnych wydarzen....moze cos na tej podstawie powstanie, jakas szmira - chociaz raczej watpie... duzo sprzetu nic talentu :-)
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • partita12 26.08.11, 18:45
    Milutko. O to też właśnie chodzi. Oto prawdziwa twarzyczka "harcerki". A TY co osiągnęłaś? Skończyłaś jakąś uczelnię, masz jakiś talent, dorobek, wykonujesz pracę, która przynosi ludziom wymierny pożytek? Stworzyłaś szczęśliwą rodzinę? Kim jesteś, żeby pisać o szmirze, braku talentu, żeby starać się w tak żałosny sposób upokarzać ludzi, a nie rozumiesz, że najbardziej odsłaniasz i upokarzasz samą siebie? A śmierci ludzi to najwyraźniej Twoja specjalność. Bez komentarza.
  • m.maska 26.08.11, 18:49
    i takiej odpowiedzi oczekiwalam...po kims kto twierdzi, ze "uczymy sie klamac, oszukiwac, itd...."
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • partita12 26.08.11, 18:52
    Brak Ci kwalifikacji do rozmowy na taki temat. To nie złośliwość, tylko stwierdzenie faktu. Skoro NIE ROZUMIESZ tekstu, nie odnoś sie do niego.
  • m.maska 26.08.11, 18:58
    Ha, ja go nawet do konca nie przeczytalam, jesli autor deklaruje, ze nauczyl sie klamac i oszukiwac - to juz w tym momenice nie widze sensu czytania dalej, bo wiem z kim mam do czynienia.
    Znalam takich ktorzy piali nad tekstami z zachwytu a potem mi powiedzieli, ze nigdyy tych tekstow do konca nie przeczytali.... :-D dlatego ja juz do konca nie czytalam - moze pozniej
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • m.maska 26.08.11, 19:00
    p.s.tym bardziej, ze wiem, ze autor pisze prawde, bo wprowadzal to realnie w czyn... i wciaz nie ma odwagi robic tego pod wlasnym znanym nickiem - a przeciez kazda z nas wie, ze ten nick wedruje dla zmiany stylu z pokoju do pokoju :-)
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • partita12 26.08.11, 19:00
    Doskonałym jesteś dla siebie lustrem. Napisz coś jeszcze.
  • m.maska 26.08.11, 19:11
    Tak szybko tracisz fason?... brak Ci argumentow, zreszta od samego poczatku ich nie miales....bo...bo nie znasz sprawy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! o ktora tutaj szlo, bo nie czytales i nie wiesz tak naprawde o czym piszesz.... ale, ze lubisz sie klocic - to wlasnie jest jak jest...
    Nie chce mi sie z Toba gadac... jestes nudny.
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • partita12 26.08.11, 19:14
    Naprawdę?? Przecież to takie łatwe napisać: Tak albo nie. Odpowiesz?
  • partita12 26.08.11, 19:27
    Masko, czekam na odpowiedź w sprawie studiów. Tak, albo nie. Mam dyplom, albo nie. Kiedy odpowiem, wytłumaczę, dlaczego pytam. A post Sorelliny - to wszystko, czego tu brakowało.
  • partita12 26.08.11, 19:32
    poprawka: kiedy odpowiesz, oczywiście
  • fred.2 26.08.11, 21:03
    [quote=m.maska]Tak szybko tracisz fason?... brak Ci argumentow, zreszta od samego poczatku ich nie miales....bo...bo nie znasz sprawy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! o ktora tutaj szlo, bo nie czytales i nie wiesz tak naprawde o czym piszesz.... ale, ze lubisz sie klocic -[/quote]

    Ty wiesz i nie lubisz się "klocic" i nie "tracisz fason" :>
  • m.maska 26.08.11, 18:55
    A tak po prawdzie, co ma tutaj moja uczelnia do rzeczy i moje osiagniecia w sprawie, ze ktos probowal mnie wymanipulowac? rozwodka nigdy nie bylam i nie jestem - jesli o to chodzi... a moje osiagniecia zawodowe nie stoja tutaj pod debata... kwestia jest nieco inna, ktos probowal mnie wymanipulowac dla wlasnych celow, a ktos inny nawet wykorzystac jeszcze inaczej odgrywajac omdlenia, zapasci itp....naciagajac na wydatki... bo oczywiscie ja niczego nie osiagnelam a tutaj to manna z nieba kapie... ale najbardziej jednak boli fakt, ze nie wiadomo z jakiej chmury - o tym jednak informowac Cie nie zamierzam :-)
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • partita12 26.08.11, 19:02
    A bo pisałaś, że jakąś skończyłaś.. źle pamiętam?
  • m.maska 26.08.11, 19:03
    OK... a Ty co skonczylas?.... bedziemy tutaj pokazywac dyplomy? ok... Ty zaczynasz...
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • partita12 26.08.11, 19:07
    Nie, nie o dyplomy idzie, ale o fakty. Tak, skończyłem wyższe studia, a Ty?
  • m.maska 26.08.11, 19:13
    Czyp owinnam Cie teraz powitac? to teraz partita jest juz w srodkowym pokoju? :-D:-D:-D....zenada... tez skonczylam....
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • m.maska 26.08.11, 19:08
    Dobrze byloby gdybys wiedziala jednak ze te papierki kiedys na poczatku kariery byly wazne - tylko to co sie dzieki temu osiagnelo i w ktorym kierunku sie poszlo - czasami bywa sie samoukiem... prawda? i robi sie kariere w zupelnie innym kierunku...
    A mimo to wciaz nie rozumiem co to ma wspolnego z faktem, ze ktos probowaal mnie wymanipulowac, zreszta mało skutecznie.
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • maja-z-podworka 26.08.11, 19:33
    Wiesz Partito, że ja nie mogę się zdecydować który z Was dwóch to pisze? Stawiam na jednego z 99% prawdopodobieństwem, ale pewna nie jestem, bo widzenie świata macie jak z tego wynika identyczne.

    Z tego co piszesz wynika, że nie należy nie przeszkadzać w mordowaniu ludzi....i tak każdy kiedyś umiera - jedni wcześniej, drudzy później.
    Nie należy ścigać zlodziei, bo przecież i tak to wszystko co masz, nie należy do Ciebie na zawsze - kiedyś to stracisz.
    Nie piętnować oszustów, bo każdy z nas kiedyś sklamal.

    Daruj sobie filozoficzne rozważania, mnie to nie imponuje....Erystyka. Wypunktować Ci, których sposobów prowadzenia dyskusji według Schopenhauera użyłeś?

    > A teraz: na Misoginio nie wydarzyło się NIC nadzwyczajnego, NIC, co by sie nagm
    > innie nie zdarzało w realu. Czy w życiu prywatnym i publicznych też jesteście t
    > akie "harcerskie"? Biegacie po swoich ścieżynkach w realu, "demaskując" ludzi
    > i potępiając ich etc? A może założyłyście jakiś ruch w obronie "prawdy"? Nie ch
    > ce mi sie tego rozwijać, średnio inteligentny człowiek natychmiast "załapie" o
    > co mi chodzi.

    Po prostu różnimy się w ocenie tego, co się wydarzylo. Przypomnieć Ci Twoje własne posty, kiedy rycersko występowałeś przeciwko różnym ludziom, którzy postępowali niezgodnie z tym, co Ty uważałeś za słuszne? :-)...
    W realu...jeśli uważam, że dzieje się coś złego - bywa, że reaguję. A Ty? Odwracasz głowę? bo przecież często się zdarza, że ktoś komuś robi krzywdę? Więc nie dzieje się nic nadzwyczajnego? skoro to takie częste....

    > Nie my wymyśliliśmy ten świat, prawda? Możemy się tylko starać, ale jak , po co i gdz
    > ie, to juz nasz wybór. > Misoginio jest częścią tego świata, zatem rozsądniej byłoby .......

    No tak...wszystko to wina Boga. To wiadomo od wieków.

    Natomiast z tym, że możemy się tylko starać, ale jak , po co i gdzie, to juz nasz wybór muszę się zgodzić. Nasz wybór, czemu więc próbujesz wybierać za nas i w naszym imieniu decydować co uważamy za słuszne?

    > pamiętać o tym, że MIMO to Gombro ściągnęło wielu ludz
    > i, prawdziwych, nie wydumanych, że napisano tam dobre teksty, że wzajemnie sie
    > stymulowali, jednym słowem że ze zła jednak wynikło też dobro. Proste jak konst
    > rukcja cepa.

    Proste. Wszystko można zrobić...każde świństwo...byle się dobrze skończyło. Ciekawe, że nie tak czują to oszukiwani Misoginianie. No, ale to oni placili cenę za to "dobro". Wiesz, że każda dyktatura tak wlaśnie argumentowała? Że to dla dobra ludzi...
    A może oni nie chcieli tworzyć dobrych tekstów za cenę jaką płacili? Może też pisaliby je bez takiej stymulacji?
    Farma hodowlana....mdli mnie jak czytam to, co napisałeś.
    Cel nie uświęca środków.

    > Czemu to sluży? Jak Wam to służy? Po co
    > bijecie przysłowiowa "pianę'? Dlaczego nie czytacie ze zrozumieniem? Dlaczego
    > nie piszecie logicznie? - przykłady Wam wytknięto.

    Czemu to służy, spytaj Izydora albo Zuzię. I pewnie parę innych osób. Jeśli o mnie chodzi - służy wiedzy. Lubię rozumieć to, co dzieje się wokół. kiedy zaczynalam pisać na forum, byłam jak dziecko we mgle - wiele się nauczyłam. Sądzę, że inni uczą się także.

    Czego nie przeczytalam ze zrozumieniem? Jakie przyklady braku logiki mi wytknieto. przykro mi, ale widocznie nie zauważyłam.

    > Sorry, ale Misoginio mógłby być nad
    > er ciekawym tematem do rozmowy, tyle że nie takim "poziomie".

    Sorry, każdy rozmawia na poziomie jaki mu odpowiada. Pisanie tu, i czytanie tego wątku, nie jest obowiązkowe. Jeśli poziom Ci nie odpowiada - nie czuj się zobowiązany do uczestniczenia w tej dyskusji.

    I jeszcze jedno. Nie wiem, czy to widzisz, ale napisałeś jedną z najbardziej przekonujących mów oskarżycielskich w tej sprawie, a przy okazji również w swojej.
    --
    Maja
  • partita12 26.08.11, 19:47
    Z tego co piszesz wynika, że nie należy nie przeszkadzać w mordowaniu ludzi....
    > i tak każdy kiedyś umiera - jedni wcześniej, drudzy później.
    > Nie należy ścigać zlodziei, bo przecież i tak to wszystko co masz, nie należy d
    > o Ciebie na zawsze - kiedyś to stracisz.
    > Nie piętnować oszustów, bo każdy z nas kiedyś sklamal.
    etc etc.

    Majeczko, nie rozśmieszaj mnie. Cały Twój post to jedna rozpaczliwa erystyka. A wnioski, jakie wyciągnęłaś z mojego postu, są zaiste ciekawe, ale nie zdumiewające, bo "harcerskie" właśnie. Tymczasem, pojawiła sie tutaj Sorellina . I to wystarczy za odpowiedź. Ty lubisz wiedzieć, ale tylko to chyba, co utwierdza Cię w byciu "orlęciem". Jakieś normy rozmowy chyba jednak obowiązują? Nie ma sensu prowadzić dyskursu, skoro uparłaś sie nie rozumieć, co napisałem i dopatrzyłaś sie w tym pochwały zła. Wasze śledztwa, oceny i wnioski bywają zbyt często fałszywe i krzywdzące dla innych żebyś mogła stroić sie w szaty niewinnej szlachetności. Sorellina i Marco i partita rzekomo w dwóch osobach i wiele innych bzdur. Zwłaszcza Marco. Jak się teraz czujesz?
  • maja-z-podworka 26.08.11, 19:57
    Partito, pytasz jak się czuję?
    Mdli mnie coraz bardziej.
    --
    Maja
  • partita12 26.08.11, 19:59
    Współczuję, też bym mnie mdliło, ale widocznie mam zdrowszy żołądek.
  • partita12 26.08.11, 20:03
    PS Nieuchronnie zmierzamy do konkluzji, że największym "oszustem" był WU, jak piszesz jest lekarzem, więc musiał wiedzieć to, co każdy inny lekarz. No chyba że miał jakieś inne mniej mroczne motywacje. Ciekawe.. Fajnie się to rozwija.
  • podwyrko 26.08.11, 11:53
    Między "Izydora" i "Klarę" należało wstawić myślnik ( lub znak równości ) a nie przecinek. A to dlatego, ze sugestia, że to dwie różne osoby jest równoznaczna z manipulacją na czytelniku-marionetce , czyli w prostej linii kolejnym zaprzeczeniem tytułu wątku ( co z pewnością potwierdzi Maja - gdy przeczyta )
  • podwyrko 26.08.11, 13:55
    Ty tez nie przyjelas swojego znanego wszystkim nicku - bo nicku Demaskacja na Misogino nie bylo, a musialas tam byc, skoro tak doskonale jestes zorientowana w "sprawie".

    Znów duza sprzeczność - Maja nie była, a wszystko wie ! Logiczne ?
  • sorel-lina 26.08.11, 19:22
    Od kiedy przysłano mi link na Wasz wątek, zaglądałam nań czasem. Pisać nie miałam zamiaru.
    Ponieważ jednak Misogino zawsze było i nadal jest dla mnie ważne, a także po troszę ulegając naleganiom Al, postanowiłam parę słów tu zamieścić - pod własnym, starym, znanym na Misogino i nieznacznie tylko zmodyfikowanym nickiem. Długo się nad tym krokiem zastanawiałam, bo, szczerze mówiąc, nie wierzę, by miało to jakiś sens.
    Dlaczego tak uważam?
    Otóż z Waszych postów wysnuwam wniosek, że nie chodzi Wam o dojście do prawdy (skądinąd, cóż to jest prawda?), a tylko o potwierdzenie, że nieżyjący od lutego br. Marco, był oszustem, manipulantem, twórcą dziesiątek fikcyjnych postaci piszących setki fałszywych postów, draniem i wampirem emocjonalnym, żerującym na żywej tkance uczestników forum, lub też - prowadzącym
    podłą grę, mającą służyć jego eksperymentom - socjologiem.

    I cóż z tego, że znając Go dobrze, również w realu, zaprzeczę tej piramidalnej bzdurze?
    Cóż z tego, że powiem, że naprawdę był ciężko chory i każdego dnia dosłownie wyrywał się śmierci?
    Cóż z tego, że powiem, że aby spotkać się ze mną w Rzymie naprawdę zrezygnował z jednej dializy? Że widziałam Jego pokłute strzykawkami ręce, nogi i wbite w żyły wenflony?
    Powiecie, że mialam omamy.
    Cóż z tego, że powiem, że przyjechał do Krakowa spotkać się - może po raz ostatni - z teściami, jedyną rodziną, jaka mu w Polsce została? Zobaczyć - może po raz ostatni - kraj swojego dzieciństwa i nas, swoich przyjaciół? Że dla tego wszystkiego zaryzykował swoje zdrowie?
    Czy ktoś z Was w to uwierzy? Jasne, że nie! Przecież to takie nierozsądne i nielogiczne!

    Cóż z tego, że powiem, że Basia, Jej mąż, Mirka i ja jeździliśmy z Nim na dializy do krakowskiego szpitala? Że rozmawialiśmy o Jego stanie zdrowia z tamtejszymi lekarzami? Że byliśmy świadkami Jego omdleń i zapaści? Izydor i tak wie lepiej, że Marco nie mógł być tak chory, jak był! Izydor wie, a za Izydorem Wy, że to była mistyfikacja.

    Cóż z tego, że powiem, że widziałam dokumenty poświadczające nadanie Mu honorowego obywatelstwa Watykanu w podzięce za uratowanie Papieża przed angielskim szaleńcem?
    Czy ktoś z Was w to uwierzy? Jasne, że nie! Przecież to niemożliwe!

    Cóż z tego, że potwierdzę, iż rozmawiałam z księdzem (choć nie proboszczem) o Soni i o procesie beatyfikacyjnym? Przecież Maska i Maja wiedzą lepiej, że tej rozmowy nie było!

    Cóż z tego, że powiem, że rozmawiałam telefonicznie z żoną Marco, podczas Jej drogi na pogrzeb Soni? Powiecie, że i Ona uczestniczyła w mistyfikacji.

    Cóż z tego, że powiem, że Marco przysyłał mi z początku swoje polskie teksty do korekty językowej? Albo prosił o tłumaczenie z włoskiego? Powiecie, że blefował.

    Cóż z tego, że powiem, że Marco pragnął spotkać się z Waszym wątpiącym Izydorem, bo miał doń szczególny sentyment, bo chciał wyjaśnić wszystkie dręczące Izydora wątpliwości? Że bardzo był zawiedziony, bo Izydor nie dał Mu takiej szansy,nie przyjechał na spotkanie... Czy zatem można tu mówić, że Izydor chciał dojść do prawdy? Czy też raczej przed Nią uciekł? Czy nie wydaje się w tej sytuacji dziwne (co najmniej!), że oczekuje teraz wyjaśnień od nas, skoro mógł je usłyszeć u źródła?
    Osobiście bardzo lubiłam Izydora i wielokrotnie z Nim rozmawiałam - wbrew temu, co imputujecie,
    nie uciekałam od "tego" tematu, przeciwnie, poruszałam go często. Nie mogłam i nie chciałam jednak zmuszać Izydora do wiary w moje słowa. Miał i ma prawo - jak każdy - do własnych przemyśleń, wniosków, przekonań. Do swojej prawdy. Szkoda tylko, że takim kosztem...

    Na koniec o samej Soni: Nie znałam Jej osobiście, nie wiem, czy okoliczności Jej śmierci były dokładnie takie, jak zostały opisane na Misogino. Dopuszczam myśl, że uwielbiający Ją Przyjaciel,
    Jej osobę wyidealizował, może nawet ubarwił. Ale znam Jej prawdziwe imię i miejsce pochówku i nigdy nie będę podważać Jej istnienia.
    Tyle. Więcej nie możecie się ode mnie spodziewać.
    Życzę Wam wszystkim powodzenia.
  • partita12 26.08.11, 19:24
    Dziękuję, Sorellina.
  • al-szamanka 26.08.11, 19:49
    Partusiu, dziękujesz (prześmieszne to i żałosne) za coś o czym nie masz najmniejszego pojęcia. Sam fakt jak piszesz Misogino (nigdy Misoginio!) świadczy, że nigdy tam nie byleś, ale przecież, jak zwykle musisz być tam, gdzie możesz się kłócić, wątpliwie popisywać się tą twoją sławetną erystyką aby w ten sposób urosnąć o centymetr.
    Przestań!! Przestań wypisywać te twoje potoki bez sensu i treści, ciągle to samo i nie wiadomo po co.
    Bo twoje posty niczego nie dowodzą, nigdy niczego nie dowodziły, jako że zawsze były tylko zawartością pustej beczki.


    --
    [img]http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg[/img]
    [color=darkgreen]AL[/color]
  • partita12 26.08.11, 19:58
    Alusiu kochanie, nie denerwuj się, bo Ci to może zaszkodzić a tego bym nie chciał. Przeklejanki Krystkowe - mam udowodnić, co jest pustą beczką?
  • m.maska 26.08.11, 20:04
    partita12 napisała:

    > Alusiu kochanie, nie denerwuj się, bo Ci to może zaszkodzić a tego bym nie chci
    > ał. Przeklejanki Krystkowe - mam udowodnić, co jest pustą beczką?

    ----------------------------------------- [img]http://www.emoticons.gr/albums/uploads/skype/emoticon-0140-rofl.gif[/img] ----------------------------------
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • al-szamanka 26.08.11, 20:10
    Alusiu kochanie, nie denerwuj się.....
    Wiesz, co, mdli mnie.
    Przeczytaj jeszcze raz mój post do ciebie. I jeszcze raz, i jeszcze raz.....bo to zawsze będzie moja odpowiedź na twoje pustosłowie. Niczego się nie do-uczyłeś.
    --
    [img]http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg[/img]
    [color=darkgreen]AL[/color]
  • partita12 26.08.11, 20:19
    Al, nie jestem aż takim masochista, wybacz.
  • m.maska 26.08.11, 20:24
    i w to wierze - bo jesli prawda przedrze sie przez tych 180 stopni IQ to moze stac sie bolesna...
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • partita12 26.08.11, 20:27
    To jak z tym dyplomem, Masko? Masz go, czy nie? Wybacz natarczywość, ale to proste pytanie.
  • m.maska 26.08.11, 20:35
    Na to moge Ci odpowiedziec na prywatnych laczach... nie obnosze sie z niczym po oficjalnym forum, ani z parapetami, ani z metrami kawadratowymi, ani z iloscia oken - nie uwazam zeby to byl temat do dyskusji... a to ze Ci odpowiedzialam nie oznacza ze nagle zachcialo mi sie z Toba gadac - miliony slow, ktore nie przebijaja sie i Twoja prawda jako jedyne objawienie - mnie osobiscie nie interesuja....
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • partita12 26.08.11, 20:44
    Naprawdę? To poczytaj swoje posty z forum. Skąd ta niechęć do "tak, tak, nie nie"?
  • partita12 26.08.11, 20:49
    "Na to moge Ci odpowiedziec na prywatnych laczach... a to ze Ci odpowiedzialam nie oznacza ze nagle zachcialo mi sie z Toba gadac". No tak, proste i logiczne.
  • m.maska 26.08.11, 20:54
    wiesz przeciez o tym juz od grudnia..................................
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • partita12 26.08.11, 20:58
    Tak, wiem też kilka innych rzeczy. Zdumiałabyś sie, ile. To jak z tym dyplomem?
  • m.maska 26.08.11, 21:21
    Najpierw przedstaw publicznie wszystkie swoje dyplomy i osiagniecia... tutaj na forum - to ja wtedy tez przedstawie...
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • m.maska 26.08.11, 21:21
    p.s. najlepiej screeny
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • partita12 26.08.11, 21:22
    Ty juz to zrobiłaś, podawałaś sie przecież za absolwentkę astronomii. Na forum. I to nie raz. Coś pomyliłem?
  • m.maska 26.08.11, 21:31
    w tym wieku i juz skleroza?
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • maja-z-podworka 26.08.11, 19:53
    Witaj Sorellino. Stawiasz mnie w trudnej sytuacji....
    Bo widzisz, to nie jest tak, że przyjaciel wyidealizował postać Soni. On ją stworzył. Z tego co piszesz wynika, że rozumiesz absurdalność tego, co pisano w sprawie Soni na Misogino.
    Nie tylko Marco to pisał. Tam było sporo postów z różnych stron świata, pisanych bez wątpliwości przez jedną osobę. Marco. te same cechy miały posty Soni. Mag z Bolonii potwierdziła całą opowieść Marca, bo sama była w Rzymie w szpitalu i widziała to wszystko na własne oczy. Jeśli uznasz, że ta opowieść o Soni nie była prawdą (a trudno mi uwierzyć, by żona lekarza mogła mieć wątpliwości) to musisz też uznać, że Mag byla postacią wirtualną. Jej post miał zresztą wszelkie cechy postów marco i Soni i wielu przyjaciół z zagranicy...Łącznie z bardzo nietypowym slownictwem.
    Niewiele mogę powiedzieć o Marco, ale jego rola na Misogino nie budzi moich wątpliwości. Niezależnie od tego czy był chory, czy nie...czy pisal po polsku lepiej czy gorzej....
    Nie mam wątpliwości, że mit zalożycielski misogino - Sonia, był fałszywką.
    --
    Maja
  • sorel-lina 26.08.11, 20:07
    Jak powiedziałam - każdy ma prawo do swojej prawdy. Problem powstaje wtedy, gdy ktoś tę prawdę uważa za jedyną.
    Nie gniewaj się, Maju, ale nie stanowisz dla mnie wyroczni w sprawach analizy językowej...
    Szanuję Twoje zdanie, ale go nie podzielam. Przykro mi.
  • izydor88 26.08.11, 20:26
    I tak właśnie wyglądały nasze z Sorelliną dyskusje:
    - Sorellino,powiedz mi patrząc prosto w oczy:WU toczył "dysputy" z umierającą na ekranie Sonią?
    - Ależ tak,Marco jest na to dowodem.
    Bo przecież prawda jest pojęciem względnym..

    Izydor-Klara
  • sorel-lina 26.08.11, 20:46
    izydor88 napisała:

    > I tak właśnie wyglądały nasze z Sorelliną dyskusje:
    > - Sorellino,powiedz mi patrząc prosto w oczy:WU toczył "dysputy" z umierającą n
    > a ekranie Sonią?
    > - Ależ tak,Marco jest na to dowodem

    Izydorze-Klaro, dlaczego kłamiesz, skoro tak nienawidzisz kłamstwa? Dlaczego wkładasz mi w usta słowa, jakich nie wypowiedziałam? Czyżby manipulacja?
  • m.maska 26.08.11, 20:56
    Sorellino, to bardzo interesujace, co jest w tym wypadku klamstwem, to ze Klara pytala, czy to co Ty odpowiadalas?
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • sorel-lina 26.08.11, 21:06
    Masko, po co udawać kogoś mniej bystrego niż się jest?
    Złośliwość to, czy...?
  • partita12 26.08.11, 21:21
    Sorellino. Skoro Maska, coś "WIE na pewno" i doszła do jakiś "wniosków", to TAK JEST, TAK MUSI BYĆ i kropka. Sposób na zaistnienie.
  • m.maska 26.08.11, 21:26
    Jakichś, JAKICHŚ - Partita, chyba juz dawno zapomniales odmiany tak prostego slowa jak "jaki, jakie"... jakiś widelec, jakichś widelcy... eeeh ta polszczyzna emigracyjna...
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • partita12 26.08.11, 21:35
    Droga Masko. Stan Twojej wiedzy jest jaki jest. Nie wypominam. Różnie się w życiu układa. Kiedy jednak bierzesz się za poprawianie innych, najpierw uzupełnij luki (poważne) we własnej wiedzy i nie nadymaj sie proszę. Oto szpileczka w Twój balonik wepchnięta:

    Wyniki tłumaczenia: jakiś
    Słownik języka polskiego

    Słownik ortograficzny
    jakiś, jakiegoś, jakiemuś, (o) jakimś; (o) jakiejś, jakąś; jacyś; jakieś
    Słownik synonimów
    Daj mi jakąś gazetę, chcę podłożyć pod doniczkę.
    synonimy: dowolny, którykolwiek
    Słownik języka polskiego
    zaim. nieokr. odm. jak przym. Ib, jaki- odm, -ś ndm, jacyś
    wskazuje na nieokreśloną cechę, której mówiący nie jest w stanie lub nie ma zamiaru bliżej określić; niejaki, pewien, nie wiadomo jaki: Dostał jakiś list. Pracował tu przez jakiś czas. Szukają go jacyś ludzie.
    używany przed określeniami wielkości, liczby, miary czegoś wskazuje na ich przybliżony charakter; około, w przybliżeniu: Wyjechał jakiś rok temu. Jakieś sto metrów dalej jest poczta.
    używany z przymiotnikami lub rzeczownikami wskazuje, że mówiący nie jest pewien, czy dany przymiotnik lub rzeczownik dobrze oddaje stan rzeczy: Chory był jakiś dziwny. Ta odpowiedź jest jakaś mętna.

  • al-szamanka 26.08.11, 21:42
    Partusiu, to w takim razie ty samo pisz tę książkę (nie , bo nader często ten błąd popełniasz). Ale postępy już masz, po wielokrotnym zwracaniu uwagi nie piszesz już żę, tylko poprawnie że
    --
    [img]http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg[/img]
    [color=darkgreen]AL[/color]
  • partita12 26.08.11, 21:50
    Alusiu, jakie to biedne. To wszystko, na co Cie stać? Zinfantylnienie? Wybacz, ale nie wejdę na ten poziom, serduszko.
  • al-szamanka 26.08.11, 21:58
    Po prostu, Partusiu, wybucham ciągle na nowo śmiechem. Wyobraźnię mam dużą i widzę wręcz jak się napawasz mogąc się wreszcie pokłócić...i widzę jak przy tym wyglądasz!
    --
    [img]http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg[/img]
    [color=darkgreen]AL[/color]
  • partita12 26.08.11, 22:05
    Alusiu, kochanie Ty moje. Nie masz za grosz wyobraźni, bo "fijołeczku", jeżeli doświadczasz "widzeń" czas zasięgnąć porady lekarza. Bo to, złotko Ty moje, Ty zawsze "wiesz" i często o tym piszesz, więc wiedz sobie, bo ja mam dzięki temu całkiem niezły ubaw.
  • m.maska 26.08.11, 22:09
    a gdybym zapomniala, to wlaczam sobie filmik...:-D:-D:-D
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • m.maska 26.08.11, 22:10
    p.s. sorry Partitek ale nie skasowalam.... ;-)
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • al-szamanka 26.08.11, 22:11
    :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D
    --
    [img]http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg[/img]
    [color=darkgreen]AL[/color]
  • m.maska 26.08.11, 22:08
    al-szamanka napisała:

    > Po prostu, Partusiu, wybucham ciągle na nowo śmiechem. Wyobraźnię mam dużą i wi
    > dzę wręcz jak się napawasz mogąc się wreszcie pokłócić...i widzę jak przy tym w
    > yglądasz!

    ja też, ja też....ale zeby facet przyjal taki nick... mimo, ze od dwoch juz niemal lat ma tutaj swoj wlasny... widac wstydzi sie pisac tego co tutaj pisze...dlatego musi sie ukrywac...
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • partita12 26.08.11, 21:45
    PS I nie czepiaj sie literówek z łaski swojej, bo ja zacznę się czepiac Twoich
  • al-szamanka 26.08.11, 21:48
    Strasznie się boję, Partusiu. Okropna groźba.
    --
    [img]http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg[/img]
    [color=darkgreen]AL[/color]
  • partita12 26.08.11, 22:00
    PS Masko czuję się zdyskredytowany i zaraz popełnię harakiri. Widzę że rozmowa stała się zwykłym biciem piany, więc czas zniknąć. Odpowiedzi w sprawie dyplomu nie uzyskałem. Jak to kiedyś pisałaś? Nie rzuca sie kamieniami w szklanym domu? To nie rzucaj. Dobranoc.
  • al-szamanka 26.08.11, 22:07
    Ja natomiast, Partusie, uważam, że ty tej piany aż nadto nabiłeś (od początku nie wiedziałeś czego bronisz), a teraz na tej pianie się pośliznąłeś, czyt. ośmieszyłeś. I KAŻDY TO WIDZI, DLATEGO ZWIEWASZ!!!
    --
    [img]http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg[/img]
    [color=darkgreen]AL[/color]
  • m.maska 26.08.11, 22:11
    uzyskales, a jakze... pogrzeb w zakamarkach pamieci i pokaz gdzie to niby cos takiego pisalam... :-):-):-)
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • partita12 26.08.11, 22:43
    "Na takie szalenstwa mnie nie ciagnelo - ale juz gdzies na etapie trzeciej ogolniaka chodzilam do klubu studenckiego, niejako kontynuowalam tradycje mojego brata, potem juz na studiach toczylo sie samo.

    Byłaś zatem na studiach. Ale ich nie skończyłaś. Ile lat zaliczyłaś? Jeden rok? Zdarza się, nic złego, pod warunkiem, że się nie szydzi z innych wymawiając im brak wykształcenia, skoro maja takie same jak ty. I nie ocenia się cudzego talentu i dorobku, wyrokując, że jest miernotą, skoro ten ktoś ma realny i doceniany dorobek, a Ty żadnego. Co Ci daje do tego prawo?
  • partita12 26.08.11, 22:46
    Szkoda słów. Koniec.
  • m.maska 26.08.11, 22:51
    Hihi... Partitek, a z kogo ja sie tak nabijalam, kto ma realny i doceniany dorobek, bo ja nic o tym nie wiem....

    Pomine Twoje insynuacje... klamliwe zreszta - pokazac moze indeks?... nie zasluguje na to ktos, kto jest klamca juz z natury....
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • m.maska 26.08.11, 23:01
    Partussesie... zawsze pisalam, ze mialam krotkotrwaly bo trzyletni romans z astronomia, ktora porzucilam bez zalu... ale chyba nie to jest tutaj tematem dyskusji, czy maska skonczyla, studia, czy nie a ogolnie biorac MANIPULACJA w necie - manipulacja, ktora niektorym odbija sie czkawka, jak widac dlugie lata - a niestety piszac o moich rozmowach - teraz z perspektywy czasu widze, ze to ja mialam zostac wymanipulowana... niektorym sie to nawet udalo, prawda Partussesie..... mimo usilnych ostrzezen AL... dlatego doskonale rozumiem jak czuje sie Klara, czy Zuzanna.
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • partita12 26.08.11, 23:04
    Przeczytaj co napisała Ilmirka. Nie chce mi się z Tobą gadać. Jesteś tylko sobą.
  • m.maska 26.08.11, 23:12
    Powiem ci tak, wszedles tutaj trzy dni temu, zdziwiony KOGO TO OBCHODZI? i jakos wyjsc nie mozesz - idz w koncu do siebie, bo zupelnie zaniedbujesz wlasne poletko....
    Mnie z Toba tez nie chce sie gadac, bo zaczyna mnie mdlic....
    Wydawac polecenia mozesz fredowi... ja nie czytam i nie dyskutuje z osobami, ktore nazwaly mnie trollem a na ukrytym forum, rzucaly klamstwa i oszczerstwa w Twojej obecnosci.... kiedys, moze pamietasz, na co raczej nie licze - opisywalam otwarcie przestrzeni rownoleglej i spotkanie oko w oko z wilkolakiem... chciales wtedy bardzo wiedziec, kim byl wilkolak... Partussesie... AL Ci odpowiedziala - wilkolaki siebie w lustzre nie widza... bo to byles TY.

    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • demaska-cja 26.08.11, 23:19
    m.maska napisała:
    > AL Ci odpowiedzial
    > a - wilkolaki siebie w lustzre nie widza... bo to byles TY.

    Uwaga! Tu jest Centralne Biuro Śledcze. Albo plan do filmu Hitchcocka.

  • partita12 26.08.11, 23:22
    Piękne, dramatyczne, ale bez sensu; to nie wilkołaki tylko wampiry. Ej te luki, Loki. Nie czytaj nie dyskutuj i nie pisz o - wtedy możesz liczyć na wzajemność. I wspomnij, albo raczej zapytaj kogoś, co spotkało Bengalskiego. Dobranoc.
  • al-szamanka 26.08.11, 23:27
    Parterusie, śpij dobrze...i nie spadnij z łóżka
    --
    [img]http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg[/img]
    [color=darkgreen]AL[/color]
  • m.maska 26.08.11, 23:31
    A co Partuli poszedl juz spac? tak wczesnie? to wcale nie w jego stylu.... ale dobranoc
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • al-szamanka 26.08.11, 23:38
    Mam jednak nadzieję, że gdy sPartuli już porządnie się wyśpi, to jutro z nową energią będzie bronił sprawy Soni, która tak bardzo leży mu na sercu.
    --
    [img]http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg[/img]
    [color=darkgreen]AL[/color]
  • m.maska 26.08.11, 23:42
    tak bo kazdy glos w beatyfikacji sie liczy... a Partulis moze nawet oddac dwa glosy :-D
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • m.maska 27.08.11, 01:36
    partita12 napisała:

    > Piękne, dramatyczne, ale bez sensu; to nie wilkołaki tylko wampiry. Ej te luki
    > , Loki. Nie czytaj nie dyskutuj i nie pisz o - wtedy możesz liczyć na wzajemnoś
    > ć. I wspomnij, albo raczej zapytaj kogoś, co spotkało Bengalskiego. Dobranoc.

    Moze dla Ciebie bez sensu Partolusie... dla mnie i dla tych ktorzy to widzieli nie bylo takie bez sensu - Twoja postawa byla jednoznaczna... i nie o slowo tu chodzilo wilkolak czy wampir...
    Niestety nie dysponuje dodatkowo fiołem na punkcie MiM... i jest mi to dosyc obojetne...i nie przerabiam MiM w te i z powrotem i nie jest to moj modlitewnik... Wlasnie czytam "Hundert Jahre Einsamkeit"...
    Ludzmi sie nie manipuluje, bo z tego sztuki nigdy nie bedzie... to moze niestety nieszczesciem sie skonczyc i.... powtorze: wyjdzie z tego szmira.
    Ona probowala manipulowac mna, a tego nie lubie... i tyla...ladnie prawda? i jej evryŁan przypisywano mnie a tego tez nie lubie....i tak to sie zaczelo - ze zaczelam scigac trolla, ktorego gebe przykleila nam(AL i mnie) Mirka... efekty tego teraz mamy tutaj....
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • maja-z-podworka 27.08.11, 08:48
    > Mylisz się Maju, Sorellina napisała: „Dopuszczam myśl, że uwielbiający Ją
    > Przyjaciel,
    > Jej osobę wyidealizował, może nawet ubarwił. Ale znam Jej prawdziwe imię i miej
    > sce pochówku i nigdy nie będę podważać Jej istnienia.”

    Imię i miejsce pochówku …kogo? Przyjaciółki Marco? Chętnie wierzę, że zna imię i, jeśli zmarła, miejsce pochówku.
    Problem zaczyna się jednak zaraz za tym progiem – w jakim stopniu wyidealizował,..... jak ubarwił? Innymi słowy ja nie zaprzeczam, że imię i grób są prawdziwe – wzięte od osoby realnie istniejącej, twierdzę tylko, że postać opisana na forum nie istniała.

    Nie wiem, czy AL zna dziewczynkę o imieniu Julenka, ale gdyby tak było, to czy z tego, że takie dziecko istnieje wynika, że opisana postać jest realnie istniejącą osobą? Czy można powiedzieć, że Al. Tylko ubarwiła tę postać? Że powinna twierdzić, że Polana Małej Sarny i Plaskaty Ogonek to rzeczywistość?

    Alice Pleasance Liddell (ur. 4 maja 1852 City of Westminster, zm. 15 lub 16 listopada 1934 Westerham, Kent) – pierwowzór postaci Alicji z "Alicji w krainie czarów" autorstwa Lewisa Carrolla (pseudonim Charlesa Dodgsona). Czwarte dziecko Henry'ego George'a Liddella i Loriny Hannah Liddell. W 1880 roku wyszła za mąż za Reginalda Hargreavesa.

    Czy Alicja naprawdę przeżyła przygody w Krainie Czarów i Po Drugiej Stronie Lustra? Opisana dziewczynka była postacią prawdziwą? Znamy przecież prawdziwe imię, nazwisko, datę urodzenia i śmierci…widzimy ją na zdjęciach….Czy dlatego, że pokażesz mi jej zdjęcie (którego autentyczności nie zaprzeczam), muszę uznać, że Biały królik naprawdę istniał? No tak...wszyscy wiemy, że białe kroliki istnieją, więc to też było zapewne tylko ubarwienie....

    Gdyby Marco napisał powieść z Sonią w roli głównej, nikt nie miałby prawa zgłaszać zastrzeżeń. Można byłoby jedynie dyskutować o wartości artystycznej takiego utworu (też na ogólnym forum, choć każdego autora zapewne bolą krytyczne uwagi pod adresem jego dzieła. Takie jest życie – jeśli publikujesz coś, uznajesz jednocześnie prawo czytelników do recenzji).

    Tu jednak zdarzyło się coś innego i zbyt dużo mam szacunku dla Twojej wrażliwości i inteligencji bym mogła sądzić, że tego nie widzisz.

    "Ogólnie, manipulacja jest formą zamierzonego i intencjonalnego wywierania wpływu na osobę lub grupę w taki sposób, by nieświadomie i z własnej woli realizowała działania zaspokajające potrzeby/(realizowała cele) manipulatora.
    Manipulować można treścią i sposobem przekazywania informacji.
    Z punktu widzenia etyki, manipulacja bywa postrzegana jako zachowanie niemoralne.
    „ Cytat z Wikipedii - mam szukać źródeł bardziej naukowych?

    Masz wątpliwości, że to co dzialo się na Misogino, spełniało kryteria tej definicji?

    > Znaczy to ni mniej ni więcej, jak tylko to, że Marco po śmieci Soni, z którą pr
    > zyjaźnił się od czasów studenckich, a co za tak długoletnią przyjaźnią idzie, s
    > tała się częścią jego życia, bardzo za nią tęsknił. Wspominał Ją tylko dobrze,
    > ba! bardzo dobrze.
    > Czy nigdy nie straciłaś bliskiej osoby? Czy nie słyszysz ja
    > k swoich bliskich wspominają ci, którym ich zabrakło? Właśnie o tym pisze Sorel
    > lina i nie raz zdarzyło się nam troszkę żartować z Marco, że widzi w Soni bóstw
    > o. Nie zaprzeczał temu, ale też opowiadając o Jej ostatnich dniach, nic nie ko
    > loryzował. To było słychać w jego głosie i widać w kamerze skype.

    Stracilam.
    Straciłam osoby, które kochałam….których wspomnienie w tej chwili powoduje, że mam łzy w oczach….

    Pozwól, że pokażę, o czym piszemy:

    17.07.2007 19:33 ~…….
    Trumienka ze Swiętą naszą pożegnana została z honorami wielkimi. Kardynał Angelo Sodano na lotnisku Ją na drogę ostatnią do Lugano błogosławił, w obecności Pani Wiceprezydent Włoch. Samolot otoczyła eskadra samolotów wojskowych co na niebie race biało-czerwone wypuściły. Nie chciala żadnych honorów ni kwiatów jeno ofiarę na biedne dzieci w miejsce tego poleciła złożyć. Napisze jak sie wyszlocham
    17.07.2007 19:41 ~amico di Sonia
    Drogi ……!,male sprostowanie,Sonia zostala pozegnana na lotnisku owszem przez pania vice-prezydent ale stolicy czyli Rzymu.Republica Wloska ma prezydenta,ale v- prezydenta nie ma reszta sie zgadza.ce
    17.07.2007 20:29 Przyjacielu Najdroższy toż sam rozum tracę, a niedokładnie porzeczytawszy posłał tę wiesć blędną choć dumą mnie napełniającą ! Wielcem rad, że i tutaj porozmawiać możemy. Oby ten portal potrwał jeszcze dni parę. Szloch z gardła mego nadal się wydobywa i będzie tak pewnie dni wiele Nikt nic nie pisze, czekacie pewnie co Wam przekażę, choć raz jeszcze proszę opowiedzcie o uczuciach swych.


    Jak to pisałaś? „ ….. może nawet ubarwił.” .....No, pewnie trochę ubarwił.
    Na przykład kardynał Sodano wówczas nie był już (od roku) watykańskim Sekretarzem Stanu. O tych samolotach i całej reszcie, nie wspomnę.

    Piszemy też o postach innyc postaci, które potwierdzały opowieść w każdym szczególe….

    > Oczywiście macie prawo decydować, oceniać i dzielić się z kim chcecie swoimi oc
    > enami, z tym, że ocena człowieka nie może odbywać się publicznie. To jest lincz
    > . Na takie tematy rozmawiać powinno się na forach niedostępnych dla przypadkowe
    > go czytelnika. Wyobraź sobie, jak poczułaby się rodzina człowieka, ocenianego w
    > ten sposób, która przypadkowo trafiłaby na podobny wątek?

    Mirko. No...jak czuje się czlowiek, na temat którego ktoś na otwartym forum pisze kłamstwoa, to chyba wszyscy tu wiemy. O rodzinie.?..i to każdy z nas przeżył. Wiemy.
    Ja nie piszę kłamstw na temat nikogo. Streściłam to, co przeczytałam na ogólnym forum.

    Lincz na otwartym forum? Powinno być na zamkniętym?

    Szczerze mówiąc nie rozumiem dlaczego. Cała opowieść rozwijała się na forum otwartym, z tego, co pisze Izydor - próby wyjaśniania na zamkniętym i na łączach prywatnych nie przyniosły rezultatów.

    Wskaż mi proszę, co z tego, co napisałam w streszczeniu Misogino, nie było prawdą. Nie zgadzasz się z moimi ocenami faktów - piszesz to i nie widzę, byś miała trudności z umieszczeniem swoich ocen na forum.
    Z tego, co pisze Izydor i Alutka wynika, że podejmowano próby wyjaśnienia sprawy na forum zamkniętym i na prywatnych łączach - nie tylko nie przynosiły efektu, ale powodowały problemy dla niedowiarków. Te problemy były zresztą widoczne na otwartym forum.

    "Ocena człowieka nie powinna się odbywać publicznie".... Otwarcie mówię, co powoduje, że nie wierzę w opowieść umieszczoną na otwartym forum. Na razie nadal nie usłyszałam nic, co by temu zaprzeczało…jedyne co można zobaczyć, to przyznanie, że Marco może nieco ubarwił…..

    > Wyobraź sobie, jak poczułaby się rodzina człowieka, ocenianego w
    > ten sposób, która przypadkowo trafiłaby na podobny wątek?

    Wyobrażam sobie na przykład jak czułaby się rodzina osoby, która w tamtym czasie przebywała w Darfurze (na terenie występowania wirusa) i nie miała możliwości kontaktu z tą osobą (albo nawet miała kontakt - co z tego? Może ich bliski jeszcze nie chorował? może to okres inkubacji? w niektórych typach wirusa Ebola, to jest 95% śmiertelności - wiesz co to znaczy? To, ze na 100 chorych, przeżyje 5)....albo rodzina osoby, która była w tym czasie w szpitalu w Rzymie i mogła mieć kontakt z chorą.....
    --
    Maja
  • al-szamanka 26.08.11, 23:07
    Hmm, ale Partissus wie lepiej, to że nie tylko ja wiem z netu o trzyletnim romansie, to nieważne.
    --
    [img]http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg[/img]
    [color=darkgreen]AL[/color]
  • al-szamanka 26.08.11, 23:12
    ...bo Parteusz, musi mieć ostatnie słowo, byle jakie, ale musi.
    --
    [img]http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg[/img]
    [color=darkgreen]AL[/color]
  • m.maska 26.08.11, 22:02
    partita12 napisała:

    > Droga Masko. Stan Twojej wiedzy jest jaki jest. Nie wypominam. Różnie się w życ
    > iu układa. Kiedy jednak bierzesz się za poprawianie innych, najpierw uzupełnij
    > luki (poważne) we własnej wiedzy i nie nadymaj sie proszę. Oto szpileczka w Twó
    > j balonik wepchnięta:
    Ta odpowiedź jest jakaś mętna.
    >

    Partitek,
    widze, ze niczego znowu nie zrozumiales, prosze nie udzielaj jakichś metnych odpowiedzi....
    jakaś ksiazka - jakichś ksiazek
    jakiś dlugopis - jakichś dlugopisow
    jakiś balwan - jakichś balwanow


    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • demaska-cja 26.08.11, 21:42
    Jakiś widelec, jakichś w i d e l c ó w, Masko.
  • m.maska 26.08.11, 22:03
    a ja mieszkam 30 lat poza granicami kraju i zawsze podaje tę rękę, nigdy nie tą....
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • demaska-cja 26.08.11, 22:20
    m.maska napisała:

    > a ja mieszkam 30 lat poza granicami kraju i zawsze podaje tę rękę, nigdy nie tą
    > ....

    Ja też. Ale nie używam widelcy. Używam widelców.
  • partita12 26.08.11, 20:15
    "Cóż z tego, że potwierdzę, iż rozmawiałam z księdzem (choć nie proboszczem) o Soni i o procesie beatyfikacyjnym? Przecież Maska i Maja wiedzą lepiej, że tej rozmowy nie było!"

    W trudnej, Maju? Przecież to oczywiste, skoro Sonia nie istniała, to Sorellina nie mogla rozmawiać o Jej procesie beatyfikacyjnym. Wniosek jeden: Sorellina kłamie. Czemu nie napiszesz tego wprost? Miło i słodko jest mówić prawdę w oczy, tak? Tylko co by było, gdybyście sie jednak pomyliły? Nie tylko w tym zresztą? Ano jak was dotąd poznałem , NIC. Ale chciałbym sie mylić.
  • m.maska 26.08.11, 20:23
    podpisz sie w koncu swoim nickiem i nie chowaj tchorzliwie za Partita....

    A wiesz, kiedy Sorellina rozmawiala z ksiedzem?... nie wiem nawet czy o procesie beatyfikacyjnym Papieza Jana Pawla II tak szybko mowilo sie, jak w przypadku Soni... chyba nie... bo Papiez nie zostal nawet pochowany w ciagu trzech dni.... tak, tak... Sonia zmarla 14.07. a juz 17.07. Sorellina rozmawiala o beatyfikacji... KOGO???? przeciez nie znala ani nazwiska, ani adresu....
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • sorel-lina 26.08.11, 20:37
    No, cóż... nie rozmawiałam przecież z Papieżem! Ze zwykłym księdzem jedynie, który uznał, że jest to czyn godny beatyfikacji. Tylko tyle i aż tyle. Wniosku o beatyfikację nikt nie składał.
    Niemniej skoryguj daty, Masko! Sonia nie umarła 14 lipca...choć ty może wiesz lepiej...
  • partita12 26.08.11, 20:42
    Teraz rozumiem, przedstawiłaś księdzu, co wiedziałaś o Soni a on powiedział, co powiedział. Jeżeli nikt z Was Jej nie znał, ani nie słyszał o Niej z innego, niezależnego źródła, sprawa wygląda inaczej. Tylko, że nadal uważam, że to wszystko dla Misoginio i tego czym się stało, nie ma prymarnego znaczenia.
  • m.maska 26.08.11, 20:53
    Tak... masz racje Sorellino - wlasnie znalazlam wiadomosc o smierci Sonii, ukazala sie o godzinie 9:56 a o godzinie 19:33 juz byly wiadomosci jak odbylo sie pozegnanie na lotnisku - zaiste perfekcyjna logistyka.... moze dlatego, ze jednak pomyslalam, ze miedzy smiercia a pochowkiem uplywa nieco wiecej czasu niz 12 godzin... stad moj blad...a o 20:29 Ty Sorellino juz bylas po rozmowie z ksiedzem...
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • sorel-lina 26.08.11, 21:22
    Na miłość boską, Masko! Matrix!!!
    Sonia umarła 17 lipca! Wiadomość o Jej śmierci otrzymałam też 17 lipca około południa. Telefonicznie!
  • m.maska 26.08.11, 21:33
    to cos przegapilas, bo o 9:56 byla juz ta wiadomosc na watku.... z masa krzyzykow zreszta......
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • sorel-lina 26.08.11, 22:09
    m.maska napisała:

    > to cos przegapilas, bo o 9:56 byla juz ta wiadomosc na watku....

    Być może. Nie spędzam całych dni przy komputerze.
  • m.maska 26.08.11, 22:16
    to akurat niewiele mnie kosztowalo, bo tylko siegniecie do kopii... a oto juz pierwsza reakcja...

    Najukochansi moi, Dziś o 5.14 Sonia udała się do ...
    17.07.2007 10:00
    ~(....)
    Najukochansi moi, Dziś o 5.14 Sonia udała się do dzieczaczków swoich, do męża i córeczki co ich od tylu lat nie widziała. Wybaczcie proszę, ze tyle tylko napiszę - Mamy nową Swiętą po prawicy Boga Wszechmogącego. Ona patrzy na nas z uśmiechem życzliwym i miłością. Niestety nie dane będzie nam poznać Jej osobiście. To bardzo smutny dzień dla wszystkich ludzi, co drugich się kochać nie wstydzą a na codzień to okazują. Nie wiem czy TVN gościnyy witrynę nam jeszcze pozostawi - dziękujemy za wszystko co dla nas stacja ta uczyniła. Jeśli nie tu spotkamy się na stronach innych - pamiętajcie , że postać Soni do czegoś nas teraz zobowiązuje. Rozmawiajmy tak , by nick nasz nigdy nam już wstydu nie przyniósł ! Modlic sie za Nią nie musimy bo ona w gronie Aniołów teraz. Za to do Niej się modlić nikomu nie zawadzi ....

    NO COMMENT............


    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • m.maska 26.08.11, 22:20
    CZTERY MINUTY - dzielilo te dwa posty... wiadomosc o smierci i reakcja na te wiadomosc... tylko cztery minuty - przeczytac, otrzasnac sie z naglej wiadomosci o smierci, napisac post i wyslac - a jak posty tam wchodzily - wszyscy wiemy....CZTERY MINUTY
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • llmirka 26.08.11, 23:00
    Czytając posty Mai, Maski, Al i Klary, zastanawiałam się, jaki sens ma ta dysputa? De facto tylko Klara była na Misogino, pozostałe panie tylko od czasu do czasu coś przeczytały, czasem coś napisały. Sorellina napisała wszystko, nie mam wiele do dodania poza swoimi odczuciami, które zapewne mało kogo nie zainteresują. Kiedy rozmawiałam z żoną Marco, a było to w ubiegłym miesiącu, prosiła by podziękować chociaż tym, z którymi mam kontakt, za to, że dawaliśmy jej mężowi odrobinę radości, odrobinę zapomnienia, za to, że byliśmy z Nim do końca. Ale ani Maja, ani Maska tego nie zrozumieją. To mnie nie dziwi, bo przecież Misogino nie było w kręgu ich zainteresowań.
    Pamiętam dzień, kiedy Marco powiedział o swoim szalonym pomyśle przyjazdu do Krakowa. Pamiętam strach, który mnie, Basi, Sorellinie i WU towarzyszył aż do czasu, kiedy usłyszeliśmy Go znowu po powrocie do Rzymu. Cudowne dni w Krakowie, wieczorne siedzenie na szpitalnym korytarzu, paniczny strach, kiedy Marco miał atak… Kilka dni temu przeglądając zdjęcia, znalazłam zapomniany filmik nakręcony przez Basię, jak to siedzimy z Sorelliną i Marco w basinym pokoju i rozmawiamy na skypie z WU... usłyszałam śmiech Marco i WU, łza zakręciła się w oku. Wieczorem zadzwoniłam do Sorelliny, nie było Jej, był WU i jemu to powiedziałam, że prześlę filmik Klarze, ona miała tak wiele wątpliwości, niechaj ma pamiątkę. Ale nim znalazłam troszkę wolnego czasu, minęło kilka dni i …. Był to zły pomysł. Zrozumiałam to, kiedy zobaczyłam, co napisały panie w Kalejdoskopie i tu. I guzik mnie obchodzi, co kto myśli o Misogino i tak, jak na początku przeżywałam pojawienie się każdego trolla, tak po czasie i to mam w wielkim poszanowaniu, bo takiego Przyjaciela, jakim był Marco, mieć już nie będę, bo gdyby nie Misogino nigdy bym nie poznała Sorelliny, Basi, WU i Krzysia i…. już nigdy nie będę rozmawiała z T.W.Kosą, nie dowiem się, co u Birskich, Milczka, nie przeczytam połajanki Zyty, nie dowiem się czy już lata….

    Jeżeli ktokolwiek mną manipulował, nie mam mu za złe. Natomiast mam za złe wszystkim tym, którzy podważają autentyczność moją i moich przyjaciół. Nie powinno nikogo dziwić to, iż wierzę w słowa Marco, w istnienie i odejście Soni, a nie podzielam wątpliwości Klary.




    --
    [img]http://republika.pl/blog_oj_1271134/2617878/tr/malpkaminigifusav7f.gif[/img]
  • maja-z-podworka 26.08.11, 23:24
    > Jeżeli ktokolwiek mną manipulował, nie mam mu za złe. Natomiast mam za złe wszy
    > stkim tym, którzy podważają autentyczność moją i moich przyjaciół. Nie powinno
    > nikogo dziwić to, iż wierzę w słowa Marco, w istnienie i odejście Soni, a nie p
    > odzielam wątpliwości Klary.

    Mirko, nikt tu nie podważał Twojej autentyczności, a do własnej oceny opowieści o życiu i śmierci Soni, każdy ma prawo.
    Możesz też dowolnym osobom mieć coś za złe lub nie mieć - to Twoja sprawa. Przyznaj to samo prawo innym i wtedy nie będziesz sobie zadawała pytań o sens tej dyskusji.
    Na razie nikt nie podważył mojej oceny historii Soni, wprost przeciwnie - Sorellina wyjaśniła, że możliwe, iż została ona ....podrasowana. W tej sytuacji powstaje pytanie - w którą wersję wierzysz. Jest to jednak pytanie, które tylko Ty mialabyś prawo sobie zadać i nic nam do tego.

    Pozwól nam również dokonywać ocen i decydować czy, gdzie i z kim chcemy się nimi podzielić.
    Wydaje się, że Misogino może być jednym z elementow do dyskusji na temat manipulacji i nadużyć w sieci. To forum jest poświęcone takim właśnie sprawom.
    --
    Maja
  • llmirka 26.08.11, 23:59
    Mylisz się Maju, Sorellina napisała: „Dopuszczam myśl, że uwielbiający Ją Przyjaciel,
    Jej osobę wyidealizował, może nawet ubarwił. Ale znam Jej prawdziwe imię i miejsce pochówku i nigdy nie będę podważać Jej istnienia.”
    Znaczy to ni mniej ni więcej, jak tylko to, że Marco po śmieci Soni, z którą przyjaźnił się od czasów studenckich, a co za tak długoletnią przyjaźnią idzie, stała się częścią jego życia, bardzo za nią tęsknił. Wspominał Ją tylko dobrze, ba! bardzo dobrze. Czy nigdy nie straciłaś bliskiej osoby? Czy nie słyszysz jak swoich bliskich wspominają ci, którym ich zabrakło? Właśnie o tym pisze Sorellina i nie raz zdarzyło się nam troszkę żartować z Marco, że widzi w Soni bóstwo. Nie zaprzeczał temu, ale też opowiadając o Jej ostatnich dniach, nic nie koloryzował. To było słychać w jego głosie i widać w kamerze skype.
    Oczywiście macie prawo decydować, oceniać i dzielić się z kim chcecie swoimi ocenami, z tym, że ocena człowieka nie może odbywać się publicznie. To jest lincz. Na takie tematy rozmawiać powinno się na forach niedostępnych dla przypadkowego czytelnika. Wyobraź sobie, jak poczułaby się rodzina człowieka, ocenianego w ten sposób, która przypadkowo trafiłaby na podobny wątek?

    --
    [img]http://republika.pl/blog_oj_1271134/2617878/tr/malpkaminigifusav7f.gif[/img]
  • sorel-lina 26.08.11, 22:37
    A więc jednak 17-go. Tylko co ten post ma wspólnego ze mną?
  • m.maska 26.08.11, 22:41
    A nic, bo to nie jest watek o Tobie, tylko o tym...jak odbyla sie manipulacja... stworzenie SWIETEJ SONI i kontynuacja tej manipulacji - a jesli u zrodel lezalo klamstwo...to co bylo z tymi kolejnymi kochanymi zmarlymi?
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • sorel-lina 26.08.11, 22:51
    m.maska napisała:

    > A nic, bo to nie jest watek o Tobie, tylko o tym...jak odbyla sie manipulacja..

    Acha! Wybacz, myślałam że to była odpowiedź na mój post. Mam chyba przerost ambicji. ;-)
  • maja-z-podworka 26.08.11, 20:26
    Partito...bardzo łatwo rzucasz oskarżenia.....łatwo wyciągasz wnioski...łatwo oskarżasz....Wiesz co powinnam napisać i czemu tego nie robię....

    Sorellina mogła rozmawiać z księdzem o Soni, mimo, że Sonia nie istniała. Gdyby sama Sorellina wierzyła w jej istnienie, nic nie stalo na przeszkodzie, by o niej rozmawiać.
    Nie wierzę w rozmowę z proboszczem, bo oni "na proboszcza" zdają egzaminy ...--
    Maja
  • partita12 26.08.11, 20:32
    Zaraz, Maju. Sorellina mogła rozmawiać o kimś kto nie istniał. Zatem jeżeli nie Sorellina, to ksiądz był kłamcą. Ksiądz zaangażowany jakoś (chyba przez Marco) w ten spisek.. innej możliwości juz chyba nie ma, prawda? TYlko na ile prawdopodobne jest to że jakiś ksiądz chce uczestniczyć w "spisku" którego celem jest uprawdopodobnienie "mitu założycielskiego" jakiegoś forum we wschodniej Europie? A może jest jeszcze jakaś inna możliwość? Wyobraźnia człowieka nie ma granic.
  • m.maska 26.08.11, 20:38
    Twoja wyobraznia wykazuje wyrazne granice... Maja bardzo jasno napisala, "mogla rozmawiac, jesli sama wierzyla w istnienie Soni" vide Konik Polny i Gryf jako komandor....
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • izydor88 26.08.11, 20:42
    Ależ jest jeszcze inna możliwość:Marco zgodził się na odgrywanie Przyjaciela Soni na potrzeby Wielkiego Wściekłego Demiurga.
  • sorel-lina 26.08.11, 20:54
    No comment, Klaro!
  • demaska-cja 26.08.11, 21:00
    A! To tu Izydora-Klarę uwiera najbardziej!
  • fred.2 26.08.11, 21:20
    zazdrość to, niska samoocena.... ha! kompleksy ;)
  • izydor88 26.08.11, 21:59
    Skąd ja znam te argumenty?
    Fredzia - domorosła psycholożka?
  • maja-z-podworka 26.08.11, 21:21
    > Zaraz, Maju. Sorellina mogła rozmawiać o kimś kto nie istniał. Zatem jeżeli nie
    > Sorellina, to ksiądz był kłamcą. Ksiądz zaangażowany jakoś (chyba przez Marco)
    > w ten spisek.. innej możliwości juz chyba nie ma, prawda? TYlko na ile prawdop
    > odobne jest to że jakiś ksiądz chce uczestniczyć w "spisku" którego celem jest
    > uprawdopodobnienie "mitu założycielskiego" jakiegoś forum we wschodniej Europie
    > ? A może jest jeszcze jakaś inna możliwość? Wyobraźnia człowieka nie ma granic.

    Są oczywiście różne inne możliwości.
    --
    Maja
  • m.maska 26.08.11, 20:29
    partita12 napisała:

    > "Cóż z tego, że potwierdzę, iż rozmawiałam z księdzem (choć nie proboszczem) o
    > Soni i o procesie beatyfikacyjnym? Przecież Maska i Maja wiedzą lepiej, że tej
    > rozmowy nie było!"
    >
    > W trudnej, Maju? Przecież to oczywiste, skoro Sonia nie istniała, to Sorellina
    > nie mogla rozmawiać o Jej procesie beatyfikacyjnym.
    Wniosek jeden: Sorellina k
    > łamie. Czemu nie napiszesz tego wprost? Miło i słodko jest mówić prawdę w oczy,
    > tak? Tylko co by było, gdybyście sie jednak pomyliły? Nie tylko w tym zresztą?
    > Ano jak was dotąd poznałem , NIC. Ale chciałbym sie mylić.

    sprzecznosc.... tylko pod warunkiem, ze Sorellina wiedziala, ze Sonia nie istniala....

    Ty tez skladales zyczenia Konikowi Polnemu.... :-) robiles to? robiles... ale jesli Konik Polny nie istnial to nie mogles mu skladac zyczen... a jednak to robiles... bo dobrze wiemy, ze Konik Polny nawet jesli istnial to nigdy na forum nie pisal, zwlaszcza po lacinie... [img]http://www.emoticons.gr/albums/uploads/skype/emoticon-0140-rofl.gif[/img]
    --
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][IMG]http://i55.tinypic.com/155l1f8.gif[/IMG]
    [img]http://i56.tinypic.com/vrexj4.jpg[/img][b][size=10][color=orange]..maska[/color][/size][/b]
  • al-szamanka 26.08.11, 20:26
    Sorellino, nikt nie kwestionuje tego, co WIDZIAŁAŚ!!!

    Pytanie jest; o czym świadczy to, czego nie widziałaś!!!

    Cóż z tego, że potwierdzę, iż rozmawiałam z księdzem (choć nie proboszczem) o Soni i o procesie beatyfikacyjnym? Przecież Maska i Maja wiedzą lepiej, że tej rozmowy nie było!

    Hmm, nie mówię, że tej rozmowy nie było. Ja jednakże nie przyznawałabym się do czegoś takiego na forum publicznym. Rozmawiać o beatyfikacji bytu wirtualnego, który podpisywał się nickiem Sonia to, delikatnie powiem,niepoważne. W taki sposób można równie dobrze dopominać się o beatyfikację Misia Puchatka.
    --
    [img]http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg[/img]
    [color=darkgreen]AL[/color]
  • sorel-lina 26.08.11, 20:51
    Obawiam się, że nasze tory myślenia przebiegają po prostych równoległych, Al...
  • al-szamanka 26.08.11, 21:03
    Obawiam się, że nasze tory myślenia przebiegają po prostych równoległych, Al

    Masz racje, Sorellino, jestem co prawda romantyczką, ale trzeźwo stoję na ziemi :-)
    --
    [img]http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg[/img]
    [color=darkgreen]AL[/color]
  • sorel-lina 26.08.11, 21:10
    I nikt Ci nie wmówi, że białe jest białe, a czarne jest czarne. ;-)
  • al-szamanka 26.08.11, 21:25
    Uważasz, że trzeba mi wmawiać? A jak się ma do tego bielszy odcień bieli?
    --
    [img]http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg[/img]
    [color=darkgreen]AL[/color]
  • fred.2 26.08.11, 20:51
    [quote=maja-z-podworka]Nie byłam uczestnikiem Misogino, ale czasem ich czytałam, czasem wpisywałam okazjonalne życzenia
    Akurat Misogino dotyczyło mnie w niewielkim stopniu,
    Chcę wiedzieć. Siedzi to we mnie głęboko i nikt mi nie wmówi, że nie ma co grzebać w przeszłości.[/quote]

    Co w tobie siedzi maju? Nie byłaś uczestnikiem, czytałaś czasem, nie dotyczyło Ciebie….

    [quote=maja-z-podworka]Partito...bardzo łatwo rzucasz oskarżenia.....łatwo wyciągasz wnioski...łatwo oskarżasz....Wiesz co powinnam napisać i czemu tego nie robię....[/quote]

    I kto to mówi :D:D:D
  • maja-z-podworka 26.08.11, 21:07
    fred - nie wcinaj tu wyrwanych z kontekstu zdań. Są granice - ty wyraźnie wykraczasz poza nie.

    Misogino dotyczyło mnie w niewielkim stopniu, ale jednak dotyczyło. A dobrze pamiętam swoje odczucia z czasu kiedy odkrywaliśmy teatr podwórkowy...Dlatego rozumiem Izydora i Zuzię.....
    .Ludzie z Misogino pisali również u nas - chcę wiedzieć czy wzruszały mnie byty wirtualne czy byli realnymi ludźmi. Dla mnie stanowi to różnicę, bo jeśli byli zmyśleni, to ktoś bawił się mną, bez mojej zgody.
    Czy takie wyjasnienie ci wystarczy? Obawiam się zresztą, że musi, bo więcej wyjaśniać nie będę.
    -
    Maja
  • fred.2 26.08.11, 21:15
    Tobą się bawili.... ciekawe... Ciekawe, kim Ty się bawisz