A jesli są to klepia biedę. I jest to sprawa polityczna. Transformacja skomercjalizowała kulturę. Odrąbała jej źródła utrzymania. I efekty tego mamy
Wokół tandeta, chamstwo i kit . Właściwie KULTURA w Polsce umarła. W tabloidach pindrza sie tylko jakieś Szpaki i Górniaki w rolach wielkich gwiazd tudzież tabuny żałosnych celebrytów takich co to ani be ani me.
Literatura powiedziała pass w polowie lat dziewięćdziesiatych. Nie ma tygodników literackich z prawdziwego zdarzenia ani teatrów w których wystawiane są sztuki przy których trzeba mysleć i czuć.
Tandeta w telewizji... W publicznej co jest skandalem i w stacjach prywatnych. Jesli się jeszcze cokolwiek ostało to film. Wybieram się na "Różę". Nawet moge przypuszczać dlaczego ostał sie ten "ostatni brzeg" (tak tak nawiązuje do filmu o zagładzie świata po konflikcie atomowym) Bo jakims cudem został powołany Instytut Sztuki Filmowej. Gorsze czy lepisze ale jakies efekty jego działania widać.
To taka refleksja na marginesie losów p. Gaertner. Prób organizowania jej pomocy po katastrofie jaką było spalenie się jej domu. Dziś prawdziwi artyści są biedni... motłoch z nich drwi...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.