Wg mnie ten temat nie jest sformułowany po polsku. Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Jeden z tematów maturalnych -
    Porównaj postawy życiowe Izabeli łęckiej i Joanny Podborskiej, wraz z przyczynami.
    Pomijam już, że znów sięga się do tematów martwych i nudnych, to jeszcze sam temat brzmi, jak na mój gust, źle. Jak można coś prównywać wraz z przyczynami?
    • Czym sie różni gołąb od zwłaszczy?
      Gołąb lubi siedzieć na dachu a zwłaszcza na parapecie.

      Jeśli naprawdę tak zredagowano temat maturalny to gorzej już być nie może.

      UCZYŁ MARCIN MARCINA A SAM GŁUPI JAK ŚWINIA!
      --
      Nie zawsze zgadzam się z powyższym.
    • Przesadzasz. Na mojej maturze tez mialem taki paranoiczny temat.

      Moja prace zaczalem od slow: " ze zgroza i ze zduminiem, przyjmuje to wyzwanie"

      Pozniej przez kilka stron stekalem o tym dziwolagu jezykowym, przedstwailem kilka wariantow mozliwych interpratacji. Na koniec przeprosilem uprzejmie, ze nie zdazylem poruszzyc tematu- chetnie bym to oczywiscie uczynil, ale czas uplynal. 20 stron stekania, w polaczeniu z kompletnym brakiem tresci zaowocowalo ocena bardzo dobra. Temu glupkowi, ktory to nielogiczne ptyanie, dodatkowo nieporawnie sformulowane, jestem niezmiernie wdzieczny!
      • Bardzo roztropnie podszedłeś do wyzwania. Jak wiadomo, jezyk polski próbuje zaszczepić ofierze, czyli uczniowi, nawyk pisania bez umiaru. Zawartość jest sprawa drugorzędną jeśli w ogóle, zresztą co można odkrywczego napisać w temacie Ludzi Bezdomnych albo Lalki? Że to nędza literacka? Przecież wiadomo, ale nic innego w polskiej literaturze nie ma. Temat z tego roku możnaby skwitować jednym zdaniem, pisząc, że jedna była kretynką, a druga egoistką, ale ten numer by nie przeszedł.
        • Gość: rossdarty IP: *.zone13.bethere.co.uk 04.05.12, 23:36
          Piwi, a Ty zaliczyłeś maturę???
          Jakim cudem z takim podejściem???
        • piwi77.0 napisał:

          > Zawartość jest spraw
          > a drugorzędną jeśli w ogóle, zresztą co można odkrywczego napisać w temacie Lud
          > zi Bezdomnych albo Lalki? Że to nędza literacka?

          Przesadzasz, szczególnie w przypadku "Lalki"...

          S.
          --
          Mogę przewidzieć ruch gwiazd, ale nie szaleństwo ludzi.
          (Isaac Newton)
          • sammler napisał:

            > piwi77.0 napisał:
            >
            > > Zawartość jest spraw
            > > a drugorzędną jeśli w ogóle, zresztą co można odkrywczego napisać w temac
            > ie Lud
            > > zi Bezdomnych albo Lalki? Że to nędza literacka?
            >
            > Przesadzasz, szczególnie w przypadku "Lalki"...
            >
            > S.

            Zgadzam sie, ze te lektury sa nudne i niepotrzebne.
        • piwi77.0 napisał:

          > Bardzo roztropnie podszedłeś do wyzwania. Jak wiadomo, jezyk polski próbuje zas
          > zczepić ofierze, czyli uczniowi, nawyk pisania bez umiaru. Zawartość jest spraw
          > a drugorzędną jeśli w ogóle, zresztą co można odkrywczego napisać w temacie Lud
          > zi Bezdomnych albo Lalki? Że to nędza literacka? Przecież wiadomo, ale nic inne
          > go w polskiej literaturze nie ma. Temat z tego roku możnaby skwitować jednym zd
          > aniem, pisząc, że jedna była kretynką, a druga egoistką, ale ten numer by nie p
          > rzeszedł.

          Stylistyka i forma w naukach filologicznych jest wbrew pozorom bardzo wazna. Tresc to na maturze z matematyki. Moim zdaniem mozna by wymyslic temat jeszcze glupiej i bardziej bezsensownie brzmiacy, i oceniac sprawnosc jezykowa i logiczna, z jaka piszacy mature sobie z tematem radza.
      • Gość: rossdarty IP: *.zone13.bethere.co.uk 04.05.12, 23:32
        Brawo! I o to chodziło.
        Zawsze mi wmawiano w szkołach, że język polski to nie tylko reguły prawidłowej pisowni, ale, i to przede wszystkim samodzielne myślenie.
        Jeżeli ktoś nie potrafi odczytać niepoprawnie zapodanego tematu i sztywno trzyma się tylko tego, że pytanie/zadanie sformułowane jest błędnie - jest... sorry...
        letko ograniczony...
        • Gość portalu: rossdarty napisał(a):

          > Brawo! I o to chodziło.
          > Zawsze mi wmawiano w szkołach, że język polski to nie tylko reguły prawidłowej
          > pisowni, ale, i to przede wszystkim samodzielne myślenie.
          > Jeżeli ktoś nie potrafi odczytać niepoprawnie zapodanego tematu i sztywno trzym
          > a się tylko tego, że pytanie/zadanie sformułowane jest błędnie - jest... sorry.
          > ..
          > letko ograniczony...

          Dlatego pytania maturalne z jezyka polskiego powinny byc formulowane jeszcze bardziej bezsensownie, z jeszcze wiekszymi bledami stylistycznymi i jeszcze bardziej niechlujnie ;)
      • A można widzieć jak temat brzmiał?
    • piwi77.0 napisał:

      > Jeden z tematów maturalnych -(..)

      Oszolek Ci podyktowal? ;-)
      A tak bylo naprawde :
      temat 2: Porównaj postawy życiowe Izabeli Łęckiej i Joanny Podborskiej ukazane w podanych fragmentach “Lalki” B. Prusa i “Ludzi bezdomnych” S. Żeromskiego. Odwołując się do znajomości utworów, zwróć uwagę na okoliczności, które miały wpływ na ukształtowanie osobowości bohaterek.
      • Przepisałem temat opatrzony cudzysłowiem ze strony www.gazeta.pl. Teraz nie ma, bo zmienili. Ta strona jest pisana przez ograniczonych umysłowo analfabetów, nie moja wina.
      • ...e tam , jak sie wersje Piwiego powtorzy ze sto razy w roznych kontekstach i na roznych forach,
        to wlasnie jego wersja stanie sie prawdziwa a nie Twoja :)
      • massaranduba napisała:

        > piwi77.0 napisał:
        >
        > > Jeden z tematów maturalnych -(..)
        >
        > Oszolek Ci podyktowal? ;-)
        > A tak bylo naprawde :
        > temat 2: Porównaj postawy życiowe Izabeli Łęckiej i Joanny Podborskiej ukazane
        > w podanych fragmentach “Lalki” B. Prusa i “Ludzi bezdomnych&
        > #8221; S. Żeromskiego. Odwołując się do znajomości utworów, zwróć uwagę na okol
        > iczności, które miały wpływ na ukształtowanie osobowości bohaterek.

        To brzmi niewiele lepiej. Pomijjac juz, ze Lalunie i Bezdomnych powinni juz sobie darowac. Nie podoba mi sie sformulowanie: "Odwołując się do znajomości utworów, zwróć uwagę na...". To jest niezgrabne.
        • jak rozumiem najbardziej nie podoba Ci się sformułowanie "odwołując się do znajomości utworów" prawda? Moze to i starocie, ale do ciężkiej ospy to są utwory pokazujące epokę. Literacko, obyczajowo, politycznie. SKĄD czerpać wzorce, wiedzę? Z Wikipedii? To może w ogóle wywalmy z kanonu wszystko co starsze niż 50 lat i styknie. Po co się dziatwa ma męczyć? A potem problem bo się aluzji i nawiązań nie rozumie. Bo skąd? Jak się nie czytało, bo "stare i nudne".
          --
          65FF-G to WCALE nie jest wielki biust:)
          • Gość: rossdarty IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 06.05.12, 17:18
            Nie taki paskudek z Ciebie.

            Te i jeszcze inne argumenty których użyłeś miałem przygotowane dla Piwiego, nie chciałem się wystrzelać w jednym poście, ale ....

            No właśnie...
            On nie rozumie aluzji...:D
          • paskudek1 napisała:

            > jak rozumiem najbardziej nie podoba Ci się sformułowanie "odwołując się do znaj
            > omości utworów" prawda?

            Stylistycznie jest ono niepoprawne. Odwolac mozna sie do autora, cytatu, utworu, opinii ale raczej nie do rzeczownika tak abstrakcyjnego jak znajomosc.

            > Moze to i starocie, ale do ciężkiej ospy to są utwory p
            > okazujące epokę.

            KAZDY utwor obrazuje jakas epoke, to zaden argument za wybraniem takiego a nie innego utworu.

            > Literacko, obyczajowo, politycznie. SKĄD czerpać wzorce, wiedz
            > ę? Z Wikipedii?

            Wikipedia jest znacznie wazniejsza niz Ludzie bezdomni.

            > To może w ogóle wywalmy z kanonu wszystko co starsze niż 50 lat
            > i styknie.

            E tam. Niech tylko to ma przyzwoita jakosc. A kurat Lalkke i Ludzi bezdomnych powinno sie wywalic raz na dobre. Ale juz nie np. mitologie grecka.

            > Po co się dziatwa ma męczyć?

            Meczyc dziatwe nalezy z glowa, a nie bezrozumnie.

            > A potem problem bo się aluzji i nawiąz
            > ań nie rozumie. Bo skąd? Jak się nie czytało, bo "stare i nudne".

            Aluzje i nawiazania do Lali i Ludzi bezdomnych? Dobre sobie.
            • Gość: inkwizytor IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.05.12, 21:54
              andrzej256 napisał:

              > Stylistycznie jest ono niepoprawne. Odwolac mozna sie do autora, cytatu, utworu
              > , opinii ale raczej nie do rzeczownika tak abstrakcyjnego jak znajomosc.

              Niekoniecznie.
              Ex definitione:
              odwołać się — odwoływać się - powołać się na coś jako na punkt oparcia w jakiejś sprawie.

              W tym przypadku, owym punktem oparcia jest znajomość utworów.
              Równie dobrze można odwoływać się do wspomnień z dzieciństwa, czy uniesień miłosnych w młodości...
              • Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                > andrzej256 napisał:
                >
                > > Stylistycznie jest ono niepoprawne. Odwolac mozna sie do autora, cytatu,
                > utworu
                > > , opinii ale raczej nie do rzeczownika tak abstrakcyjnego jak znajomosc.
                >
                > Niekoniecznie.
                > Ex definitione:
                > odwołać się — odwoływać się - powołać się na coś jako na punkt oparcia w
                > jakiejś sprawie.
                >
                > W tym przypadku, owym punktem oparcia jest znajomość utworów.
                > Równie dobrze można odwoływać się do wspomnień z dzieciństwa, czy uniesień miło
                > snych w młodości...

                Wspomnienia z dziecinstwa to mozna miec, albo odwolywac sie do nich? Bez sensu... Odwolac sie mozna do Konopnickiej albo do artykulu naukowego, ale do wspomnien z dziecinstwa???
                A "odwolywanie sie do uniesien milosnych w mlodosci" to juz czysta groteska.
                • Gość: inkwizytor IP: *.warszawa.vectranet.pl 07.05.12, 07:14
                  > Wspomnienia z dziecinstwa to mozna miec, albo odwolywac sie do nich? Bez sensu.
                  > .. Odwolac sie mozna do Konopnickiej albo do artykulu naukowego, ale do wspomni
                  > en z dziecinstwa???
                  > A "odwolywanie sie do uniesien milosnych w mlodosci" to juz czysta groteska.

                  Nie masz racji.
                  Odwoływać się można od, albo odwoływać się do.
                  Zastosowanie:
                  Odwoływać się od oznacza, kwestionować jakiś konkret, np wyrok sądu, decyzję urzędu, lub jakiegoś organu administracyjnego, lub czyjąkolwiek decyzję czy opinię, na ten przykład. Natomiast
                  odwoływać się do oznacza ni mniej ni więcej tylko powoływać się na coś. To coś może być dokładnie wszystkim. Wspomnieniami z dzieciństwa też, uniesieniami miłosnymi w latach młodości też. Tego typu odniesienia stanowią kanwę i prozy i poezji.
                  Faktem jednak jest, że sformułowanie tematu maturalnego, z mojego punktu widzenia jest niefortunne i razi moje uczucia estetyczno-stylistyczne. Bo chociaż "odwoływanie się do znajomości" jest poprawne, to jednak stylistycznie na niskim poziomie. Szkoda, bo pewnie redagowali go poloniści.
                  • Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                    > > Wspomnienia z dziecinstwa to mozna miec, albo odwolywac sie do nich? Bez
                    > sensu.
                    > > .. Odwolac sie mozna do Konopnickiej albo do artykulu naukowego, ale do w
                    > spomni
                    > > en z dziecinstwa???
                    > > A "odwolywanie sie do uniesien milosnych w mlodosci" to juz czysta grotes
                    > ka.
                    >
                    > Nie masz racji.
                    > Odwoływać się można od, albo odwoływać się do.
                    > Zastosowanie:
                    > Odwoływać się od oznacza, kwestionować jakiś konkret, np wyrok sądu, dec
                    > yzję urzędu, lub jakiegoś organu administracyjnego, lub czyjąkolwiek decyzję cz
                    > y opinię, na ten przykład.

                    Rozmawiamy tu TYLKO o odwolywaniu sie DO. Przynajmniej do tej pory.

                    > Natomiast
                    > odwoływać się do oznacza ni mniej ni więcej tylko powoływać się na co
                    > ś
                    .

                    No wlasnie, a powolac to sie mozna raczej tylko na osobe, a juz na pewno nie na "wlasne uniesienia milosne". To jest sformulowanie poprawne gramatycznie, ale niezgrabne, a wlasciwie niepoprawne stylistycznie.

                    > To coś może być dokładnie wszystkim. Wspomnieniami z dzieciństwa
                    > też, uniesieniami miłosnymi w latach młodości też. Tego typu odniesienia stanow
                    > ią kanwę i prozy i poezji.

                    Uwazam, ze to niezgrabne stylistycznie naduzycie "odwolywania sie do". Odwolasz sie do wiatru? Do smutku? Do swoich uniesien milosnych? Do swojej znajomosci czegos? Przeciez to wszystko bez sensu. Do tego wszystkiego mozna owszem nawiazac, ale odwolac sie tdo tego, albo powolac sie na to??? Dziwaczne, nigdy nie slyszalem, by ktos tak mowil, albo pisal.

                    > Faktem jednak jest, że sformułowanie tematu maturalnego, z mojego punktu widzen
                    > ia jest niefortunne i razi moje uczucia estetyczno-stylistyczne. Bo chociaż "od
                    > woływanie się do znajomości" jest poprawne, to jednak stylistycznie na niskim p
                    > oziomie. Szkoda, bo pewnie redagowali go poloniści.

                    Wg mne to zwykly blad stylistyczny.
    • Kobita strasznie się nad sobą rozżaliła, jakich to marnych mamy absolwentów, że z polskiego są tacy słabi. Czytamy
      Jakie jest wyjście z tej sytuacji? - Przyznam uczciwie, że nie wiem - stwierdza prof. Nawrocka. - Są na urzędach ludzie, którzy odpowiadają za jakość kształcenia w Polsce. Rolą nas wszystkich jest stworzyć taki nacisk, by zmienili edukację na lepsze. Inaczej nam do niczego te ministerstwa nie są potrzebne.
      trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,11658674,Na_naszych_uczelniach_zle_sie_dzieje__Nowi_studenci_.html
      Jeżeli tylko tyle potrafi wypowiedzieć pani profesor Uniwersytetu Gdańskiego, to mniemam, że polonistyka na jej Uniwersytecie sobie zwyczajnie leży, a pani profesor jest zwyczajnie kiepska w swojej branży. Kto u licha w końcu powinien wiedzieć jak co zmienić, jeśli nie ona?
    • Polski język pozwala na formułowanie zdań, gramatycznie poprawnych a jednak logicznie ułomnych. Najlepiej by było gdyby lekcje tzw polskiego były zastąpione nauką innego języka, języka logiki. Język już się sam dopasuje
    • to znów oblałeś stary ochlapusie. 40ka na karku a ty nadal bez matury.
    • Gość: x IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.12, 07:11
      A bo to takie polonistki w szkołach uczą. W mojego dziecka w gimnazjum pani polonistka pochwaliła się jaką to cudną gazetkę dziewczynki zrobiły, a tam na środku data "1 luty" i pani polonistka błędu nie widzi. Polonistki to największe kretynki, niestety.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.