Dodaj do ulubionych

z czego jako Polacy możemy być dumni?

09.08.12, 10:16
www.rp.pl/artykul/10,923146-Mazury--pierogi--i-Grunwald.html
-na pewno z naszej historii z naszego jadła i z naszych krajobrazów i zabytków. Możemy byc tez dumni z synów polskiego kościoła zwł z Jana Pawła II. Duma też napawają Mikołaj Kopernik i M Skłodowska Curie a resztę musimy niestety pominąć milczeniem..
Obserwuj wątek
      • przestrzep A byc dumnym jako czlowiek? 09.08.12, 21:46
        piwi77.0 napisał:

        > Być z czegoś dumnym jako Polak, to kompletny idiotyzm. Chcieć być podziw
        > ianym za to, że urzędu otrzymało się obywatelstwo polskie, trudno o coś głupsze
        > go.

        A byc dumnym jako czlowiek? Czy to tez idiotyzm?
    • bling.bling Re: z czego jako Polacy możemy być dumni? 09.08.12, 11:23
      Pozwalacie gościom jeść i pić ?
      Wiecie te puszyste jaśniutkie dywany/wykładziny w pokoju gościnnym i te okruchy które mogą im spaść jak żrą w pośpiechu to co na stole widnieje. To picie, które może się wylać...
      Te jasne krzesła czy ta jasna śliczna kanapa i oni z tymi brudnymi paluchami...Dzidziusie potem mają tam siedzieć? I ja? bleeee

      --
      Akcja tuczenie osła rozpoczęta
      Trollalando w wątkach oślich czas zacząć
    • Gość: igraszka8 Re: z czego jako Polacy możemy być dumni? IP: 81.219.209.* 09.08.12, 16:40
      Jak dla mnie to: język, który jest oryginalny i logiczny i kuchnia z prawdziwym jedzeniem, nie jak na przykład we Włoszech jakieś makarony i tym podobne.
      No i też z samych Polaków, których jest bardzo dużo na wysokich stanowiskach na całym świecie, jesteśmy też podobno najbardziej wykształconym narodem w Europie (chociaż moim zdaniem i tak i nie, jest duża rozbieżność między ludźmi. A resztę pomińmy.
    • przestrzep na pewno nie z tego, co wymieniles 09.08.12, 21:44
      oszolom-z-radia-maryja napisał:

      > www.rp.pl/artykul/10,923146-Mazury--pierogi--i-Grunwald.html
      > -na pewno z naszej historii z naszego jadła i z naszych krajobrazów i zabytków.
      > Możemy byc tez dumni z synów polskiego kościoła zwł z Jana Pawła II. Duma też
      > napawają Mikołaj Kopernik i M Skłodowska Curie a resztę musimy niestety pominąć
      > milczeniem..

      Historia - uciskanie wschodnich sasiadow, jest z czego byc dumnym?
      Jedzenie - tluste i malowarzywne
      Krajobrazy - ok
      Synowie polskiego kosciola - niemoralnosc, nieprzyjaznosc i krycie pedofilii
      Kopernik i Sklodowska-Curie ok.
      Wymienione przez ciebie powody do dumy sa wiec tylko rzekome.

      Powinnismy byc natomiast dumni:
      - mimo wszystko z polskiej gospodarki, ktora oparla sie kryzysowi
      - ze homoseksualizm nigdy w wolnej Polsce nie byl karany
      - ze ludzie sa pracowici

      Powinnismy sie wstydzic:
      - ze ludzie czesto sa nieuczciwi
      - ze jestesmy zacofani
      - ze lubimy bylejakosc i kiepska organizacje
        • Gość: smok Re: z czego jako Polacy możemy być dumni? IP: *.jjs.pl 10.08.12, 09:03
          Bigos nie jest potrawą Polską, pojawił się w Polsce za sprawą kuchni niemieckiej już w XIV wieku i dla tego nazywany jest współcześnie za potrawę polską, ale ani nie jest to potrawa, którą zjesz jedynie w Polsce, ani nie wywodzi się z Polski. Bigos jest też tradycyjną potrawą litewską i białoruską. Tak więc niemiecki pochodzi z Niemiec, a to oznacza, że to nie jest potrawa Polka, tylko się przyjęła w Polsce.
          • billy.the.kid Re: z czego jako Polacy możemy być dumni? 10.08.12, 09:14
            dobra ,dobra.
            w polsce/szeroko rozumianej/ bigos został wyniesiony na szczyty.
            gdzie na świecie istnieje wspanialszy opis kulinariów niz w PANU TADEUSZU.

            ...ukryta w kotle, łonem wilgotnem okrywa
            najlepsze wyszukane kawałki mięsiwa....

            inne-
            ...takiej kawy jak w polszcze
            nie ma w zadnym kraju....

            inne-
            ...mężczyznom dano wódki
            zaczem wszyscy siedli i chłodnik zabielany/ chołodziec litewski
            milczkiem żwawo jedli..
            a propos- co to takiego jest CHOŁODZIEC LITEWSKI?????
            --
            rzecz się dzieje w POLSCE- czyli NIGDZIE.
            • Gość: smok Re: z czego jako Polacy możemy być dumni? IP: *.jjs.pl 10.08.12, 10:38
              Bigos opisywany przez Mickiewicza nie jest Polski a litewski, sam autor Litwę uważał za swoją ojczyznę, a akcja Pana Tadeusza rozrywa się również na Litwie.
              Nie wiesz co to Chłodnik ? to zupa na zimno z botwiny, soku z buraków maślanki lub kewiru i śmietany startych ogórków, z rzodkiewką, szczypiorkiem i koperkiem podawane z jajkiem, w kuchni polskiej zadomowiona na dobre:) Chłodnik i chłodnik litewski to dokładnie to samo:)
              Polska Kuchnia nie jest polska to kuchnia w której pojawiają się w gruncie rzeczy potrawy rusińskie, niemieckie, francuskie, włoskie i żydowskie, a nawet turecko-tatarskie i austriackie.
              Stąd moje pytanie jak można być dumnym z polskiego jadła skoro nie jest polskie tylko zapożyczone:). Jest w prawdzie słownie kilka Polskich potraw, których w innych kuchniach nie znajdziesz i nie wywodzi się z znikądinąd jak tylko ziem piskich, ale to nie jest ani bigos, ani schabowy ani pierogi:). Niech sobie Polak będzie dumny, ale niech nie będzie bezrozumny:)
                • Gość: smok Re: z czego jako Polacy możemy być dumni? IP: *.jjs.pl 10.08.12, 11:15
                  Tu nie ma co rozróżniać, chłodnik litewski i chołodziec litewski to jedno i to samo.
                  Swoją droga wystarczyło wpisać w google, zajęło by ci to mniej czasu niż stawianie mi durnowatego zarzutu :)
                  Bezrozumny Polak i leniwy, ale za to dumny:)
                  Tu znajdziesz odpowiedz na swoje pytanie o ile zechce ci się kliknąć, a może duma ci nie pozwala:)?
                  www.minrol.gov.pl/pol/Jakosc-zywnosci/Produkty-regionalne-i-tradycyjne/Lista-produktow-tradycyjnych/woj.-podlaskie/Cholodziec-litewski-chlodnik
                    • Gość: smok Re: z czego jako Polacy możemy być dumni? IP: *.jjs.pl 10.08.12, 12:38
                      Różnice mogą być w przepisach, jak to u każdej gospodyni bywa, ja przepisu ci nie podaję:)
                      Chołodziec litewski to inaczej chłodnik (Chołodziec to forma białoruska). Wpisany pod obiema nazwami 16 maja 2006 roku na Listę Produktów Tradycyjnych powiatu sejneńskiego w kategorii „Gotowe dania i potrawy”.
                      Skoro uważasz, że Ministerstwo Rolnictwa to niewiarygodne źródło:) sięgnij do słownika synonimów www.synonimy.com.pl/haslo-2310.html
                      synonimy.ux.pl/synset.php?id=18599
                      lepiej już nie brnij, bo to, aż wstyd się taką ignorancja wykazywać.
                      • billy.the.kid Re: z czego jako Polacy możemy być dumni? 10.08.12, 15:25
                        tak jakoś smiesznie wielki adaś rozróżniał te potrawy.
                        w p.tadeuszu dwukrotnioe pisze o chołodźcu, i trzykrotnie o chłodniku zabielanym.
                        chłodnik zabielany-to chłodnik zabielany i nic do dodania tu nie ma. taka se zimna zupka oparta na zsiadłym mleku z botwinką, czasem z rzodkiewką, ogóraskiem.
                        chołodziec to galaretka z zimnych nóżek. do dziś dnia, na wschód od bugu-ukraina,białoruś,litwa łotwa-latgalia nazwa ta do dziś jest stosowaqna właśnie do tej potrawy.ojciec mój, z latgalii,pamiętał czasu z 1 połowy 20wieku twierdził że i wtedy potrawa ta nazywała się chołodziec. a było to znacznie bliżej czasów i terenów opisywanych przez mickiewicza, niż dziś mają spece z m.roln.
                        --
                        rzecz się dzieje w POLSCE- czyli NIGDZIE.
                        • Gość: smok Re: z czego jako Polacy możemy być dumni? IP: *.jjs.pl 10.08.12, 16:22
                          Ja rozumiem, że ojciec Twój jest dla ciebie największym autorytetem, ale to niestety nie oznacza, że jest nie omylny. Chołodziec, o którym piszesz co najwyżej mógłby się nazywać ukraiński, a nie litewski:).
                          Na stronie Ministerstwa Rolnictwa, którą już miałeś sposobność poznać jest napisane (skąd ty wiesz z jakiego regionu Polski pochodzą redaktorzy strony rządowej?) jak niżej:
                          " w Poradniku Gospodyni Wiejskiej z 1954 roku oraz w książce pt. Sekret kucharski, czyli co jadano w Soplicowie H. Szymanderskiej, która opisuje chłodnik litewski jako potrawę spożywaną już za czasów Adama Mickiewicza. Pierwsze wzmianki o tej zupie możemy odnaleźć właśnie w Panu Tadeuszu A. Mickiewicza, gdzie kilkakrotnie zupa ta gościła na biesiadnym stole: Podano w kolei wódkę, zaczem wszyscy siedli i chołodziec litewski milczkiem żwawo jedli. (Księga III, wers 706-707)."

                          W „Panu Tadeuszu” Mickiewicz wymienia chłodnik zabielany zwany tez chołodźcem litewskim trzy razy, za każdym razem na rozpoczęcie uczty, zaraz po aperitifie w postaci kieliszka.

                          „Mężczyznom dano wódkę; wtenczas wszyscy siedli

                          I chołodziec litewski milcząc żwawo jedli”.

                          „Podano w kolej wódkę, za czym wszyscy siedli

                          I chołodziec litewski milczkiem żwawo jedli”.

                          „Mężczyznom dano wódkę; za czym wszyscy siedli

                          I chłodnik zabielany milcząc żwawo jedli”.

                          "Dwukrotnie używa Mickiewicz określenia „chołodziec”, co kilkanaście lat temu, wywołało dość burzliwą dyskusję wśród literaturoznawców, kiedy ktoś zasugerował, że chołodziec to żadna zupa, tylko galareta mięsna, czyli coś na kształt kwaszeniny, ale już nie z nóżek itd.
                          Dla mnie nie ulega wątpliwości, że chołodziec to jest to samo co chłodnik, jako że go jedli „milczkiem” – wódka skłaniałaby do rozmowności, zwłaszcza zakąszana galaretą, tymczasem właśnie przy zupie się raczej nie gada, bo niewygodnie, więc aby porozmawiać, trzeba zjadać ją „żwawo”. - to cytat z Piotra Bikonta - dziennikarz, znawca kuchni i smakosz, autor publikacji kulinarnych www.rp.pl/artykul/305063.html
                          I jeszcze kilka źródeł może, któreś ciebie przekona:)
                          pan_tadeusz_miniencyklopedia.republika.pl/ccc.html
                          www.wilno.name/kuchnia.html
                          multipanorama.pl/main.php?muid=9&mid=64&kid=9&oid=0&cid=1852719e9ba74c
                          • billy.the.kid Re: z czego jako Polacy możemy być dumni? 10.08.12, 17:48
                            cóż, mylą się więc i dziś ludzie zyjący w łotwie,litwie, białorusi że3 oukrainie niue wspomnę.
                            a oni są dla mnie autorytetm. co tam mój ojciec, pamietający lata 2o ubiegłego wieku, a więc preawie o 100 lat bliższe wielkiego adasia niż my.ale oni na pewno mniej wiedzą niż GIMNAZJUM Z DĄBROWY GÓRNICZEJ, zapodawane przez cdievbie w linku, które chyba okrutne badania etnograficzne w temacie tej potrawy prowadziło. i trzy linki podane p[rzez ciebie powołują sie na jakieś inne, nie podane przez nie źródło, być może to szymanderskiej. śmieszny link ten z dąbrowy górniczej.ubawiłeś mnie nim serdecznie.
                            i ci ludzie z latgalii i ostatnio / dwa tyg.temu/ z brasławia czyli witebszczyzna/mam nadzieję że wiesz gdzie to miasto leży/ dalej są w błędzie że żrą jakiś "ukraiński" a nie swój CHOŁODZIEC.tak jakoś smiesznie się złożyło że na po9czatku sierpnia bawiłem właśnie w brasławiu, i tam pani będąca prezesem ZPB, właśnie w tym mieście,będący ostoją polskości w białorusi, też głupia nie wie że spożywa jakiś "ukraiński" a nie swój chołodziec.lep[iej od niej wie to gimnazjum z dąbrowy
                            górniczej.

                            --
                            rzecz się dzieje w POLSCE- czyli NIGDZIE.
                              • Gość: smok Re: z czego jako Polacy możemy być dumni? IP: *.jjs.pl 10.08.12, 18:47
                                widzę, że nie skumałeś, że trzy linki, z których nie zamieszczam cytatu traktuję z przymrużeniem oka, skoro Ministerstwo Rolnictwa i kulinarni eksperci podani z nazwiska i zacytowani nie są dla ciebie wiarygodnym źródłem to może te trzy liki ciebie przekonają, znając twoje upodobania do poopierania się swoim tatą a teraz bliżej nieokreślonymi znajomymi, ale za to z Ukrainy:)
                                Toż ja nie zaprzeczam, że jest chołodziec w kuchni ukraińskiej i są to nóżki w galarecie. Tyle że chołodziec litewski to nie to samo co chołodziec ukraiński, za to jak podają słowniki synonimów jest to dokładnie to samo co chłodnik litewski. Zresztą słownik PWN to potwierdza chołodziec=chłodnik, a na dodatek przytaczają fragment Pana Tadeusza:) sjp.pwn.pl/haslo.php?id=7202
                                No to o co ty się próbujesz spierać? Zarzucasz mi, że "nie rozróżniasz haseł CHŁODNIK i CHOŁODZIEC . " to może sam zacznij od zajrzenia do Słownika, no chyba, że PWN też się myli Tylko nie ty:)
                            • Gość: smok Re: z czego jako Polacy możemy być dumni? IP: *.jjs.pl 10.08.12, 18:21
                              Podaj sensowne źródło twoich rewelacji, jacy ludzie z Ukrainy, jacy Litwini, dlaczego mają być opiniotwórczy? Co to za wiarygodne źródła:)
                              Wiarygodnym źródłem jest strona z pewnością strona rządowa Misteriowa Rolnictwa, a także słowniki synonimów do tego dochodzi wypowiedz autora publikacji kulinarnych.
                              wyobraź sobie że piszesz pracę magisterska na dowolny temat i jako źródło podajesz "ludzie zyjący w łotwie,litwie, białorusi że3 oukrainie niue wspomnę." i mój tata:) No chłopie, przestań się w końcu ośmieszać.
                              Jak podważasz wypowiedzi ekspertów i źródła które podaję to podaj sensowne kontrargumenty, masz jakiś problem z przedstawieniem konkretnego dowodu na poparcie swojej hipotezy?.
                              • billy.the.kid Re: z czego jako Polacy możemy być dumni? 10.08.12, 19:04
                                chłopie,przestań się w końcu osmieszać linkam gimnazjum z dąbrowy górniczej.
                                czy zapodawać ci nazwiska tych ludzi??. podałem panią będącą prezesem Związku Polaków na Białorusi z B rasławia. ryszard stankiewicz -prezes polaków w dyneburgu .no pewnie- dla ciebie to nie autorytety, większym jest gimnazjum z dąbrowy górniczej zresztą.
                                ekspertów i źródła. rozbawiłeś mnie do głębi żołądka.tak jakoś smiesznie z tematem CHOŁODŹCA borykam sie od lat 60 ub.wieku.
                                i w latgalii, i w litwie i w białorusi. z polakami z ukrainy miałem kontakt przyjezdnymi- w przeciwieństwie do tych poprzednich, gdzie kontakt miałem z nimi U NICH.a są oni opiniotwórczy bo to oni sami wp...ją ten auszpik jako CHOŁODZIEC.i tak go nazywają od ponad 100lat. moich dziadków moich nie pytałem-zmarli przed moim przyjściemn na świat, a chołodziec zarli jeszcze w 19 wieku.no i mojemu staregmu przekazali co żre pod nazwą CHOŁODŹCA.
                                więc Przestań się w końcu ośmieszać-ty,dziecko internetu z dąbrowy górniczej i daj se spokój z tymi pseudoautorytetami, opisującymi zepeliny jako danie PRACOCHŁONNE.
                                --
                                rzecz się dzieje w POLSCE- czyli NIGDZIE.
                                • Gość: smok Re: z czego jako Polacy możemy być dumni? IP: *.jjs.pl 10.08.12, 20:16
                                  To nie ja się powołuję na gimnazjum, cytaty które zamieściłem nie pochodzą, z żadnego gimnazjum. Nie umiesz się do nich ustosunkować, nie ma w całym necie, żadnego wiarygodnego źródła, żadnej wypowiedzi eksperta na potwierdzenie twoich absurdów, że chołodziec litewski to coś innego niż chłodnik litewski? nie ma, żadnego słownika, który by podał.
                                  podałem panią będącą prezesem Związku P
                                  > olaków na Białorusi z B rasławia. ryszard stankiewicz -prezes polaków w dynebur
                                  > gu .no pewnie- dla ciebie to nie autorytety, większym jest gimnazjum z dąbrowy
                                  > górniczej zresztą.
                                  Ty żartujesz? czy kpisz?

                                  > ekspertów i źródła. rozbawiłeś mnie do głębi żołądka.tak jakoś smiesznie z tema
                                  > tem CHOŁODŹCA borykam sie od lat 60 ub.wieku.
                                  > i w latgalii, i w litwie i w białorusi. z polakami z ukrainy miałem kontakt prz
                                  > yjezdnymi- w przeciwieństwie do tych poprzednich, gdzie kontakt miałem z nimi U
                                  > NICH.a są oni opiniotwórczy bo to oni sami wp...ją ten auszpik jako CHOŁODZIEC
                                  > .i tak go nazywają od ponad 100lat
                                  czy ty sam rozumiesz co piszesz i o czym? bo najwyraźniej nie rozumiesz co czytasz. Są dwa rodzaje potraw o nazwie chołodziec, nie przeczę temu, przeciwnie kolejny raz to potwierdzam, że w kuchni ukraińskiej jest galaretka z nóżek wieprzowych o tej nazwie.jest też druga potrawa, która dla rozróżnienia nazywana jest chołodziec litewski i to jest dokładnie to samo co chłodnik litewski.
                                  A teraz od początku:
                                  Zarzuciłeś mi niesłusznie: "nie rozróżniasz haseł CHŁODNIK i CHOŁODZIEC"
                                  (tak przy okazji to są nazwy własne, a nie "hasła"), nazwy własne są definiowane w słownikach. Słownik języka polskiego PWN i słowniki synonimów potwierdzają jednoznacznie, że oba te terminy są stosowanie wymiennie jak to synonimy. PWN przytacza też fragment "Pana Tadeusza". Linki do tych słowników pomogłeś bo ling do gimnazjum tak ci się spodobał?
                                  Skoro słowniki podają, że "chłodnik" to nic innego tylko "chołodziec" to zarzut, że to "dwa różnorodne hasła" jest Bezzasadny. Skoro tak to cała Białoruś i Litwa i Ukraina nie ma tu nic do dodania. Czy Ty masz jakieś problemy z logicznym myśleniem? czy po prostu jesteś jeszcze małoletni ? Bo odnoszę wrażenie, że kid przy twoim loginie nie pojawiło się bez powodu:)
                                  • billy.the.kid Re: z czego jako Polacy możemy być dumni? 10.08.12, 21:22
                                    wiesz stary-wyciąganie wniosków z loginów to domena małolactwa.też masz smieszny ale nic mi do tego.śmieszny argumencik- ..małoletni......problemy z logicznym myśleniem...
                                    sam zapodałeś jakiś link z Dabrowy górniczej jako AUTORYTET I teraz wykręcasz kota ogonkiem.
                                    i skrobiesz że absurdy o chołodźu litewskim i chłodniku litewskim.... mistrz adam nic nie pisał o chłodniku litewskim- był to CHŁODNIK ZABIELANY-więc sam nie wiesz co piszesz.

                                    jeśli napisałem .. od ponad 100 lat to znaczy że od ponad 100LAT i nic innego nie znaczy.
                                    ....żartujesz czy kpisz....podałem ci ludzi którzy SĄ AUTORYTETAMI w temacie. a zyja w promieniu do 100km od miejsc opisywanech przez mickiewicza-masz w pupie ich i ich wiedzę-twoja sprawa.

                                    miło mże uznałes chociaż ten ch.ukraiński-to juz postęp. tylko ta wredna ukraina już 100latek temu przeniosła swój ch. na teren całej dawnej wschodniej rz-plitej, od m.czarnego aż po zatokę ryską.?????????????? i to tak złosliwie ze zakłóciła twój tok myślenia o p.tadeuszu??????niewiarygodne.

                                    to że mickiewicz pisał o dzisiejszej BIAŁORUSI, o której pisz3esz lekceważąco, do ciebie nie dociera????

                                    jak przeuroczy link do AUTORYTETÓW z dąbrowy g. mógł mi sie nie spodobać??? jest wzruszający.

                                    dam sobiue spokój z przekonywaniem ciebie. nie potrafisz zrozumieć? trudno. coś o mędrca szkiełku i oku. tego też nie pojmiesz.
                                    idę patrzeć na anitkę jak to ona młotem ciska. odp[uszczam sobie dalsze tłumaczaeni rzeczy dla ciebie niepojętych. siema.
                                    --
                                    rzecz się dzieje w POLSCE- czyli NIGDZIE.
                                    • Gość: smok Re: z czego jako Polacy możemy być dumni? IP: *.jjs.pl 10.08.12, 23:45
                                      billy.the.kid napisał:

                                      > wiesz stary-wyciąganie wniosków z loginów to domena małolactwa.też masz smiesz
                                      > ny ale nic mi do tego.śmieszny argumencik- ..małoletni......problemy z logiczny
                                      > m myśleniem...
                                      czytaj ze zrozumieniem co piszę, a nie będę ci wytykać błędów logicznych. Podawaj sensowną argumentację, a nie będę podejrzewać ciebie o niedojrzałość.
                                      > sam zapodałeś jakiś link z Dabrowy górniczej jako AUTORYTET I teraz wykręcasz
                                      > kota ogonkiem.
                                      już raz wyjaśnienie padło, z jakiego powodu pojawił się miedzy innymi link gimnazjum. Wcześniej pojawiły się cytaty, na które się powołuję jako instytucje lub eksperci, przy każdym był link do źródła, do słownika PWN, do strony rządowej i do wypowiedzi w Rzeczypospolitej eksperta kulinarnego. Te cytaty zignorowałeś, linki pominąłeś, bo nie umiesz dyskutować na argumenty. Prosisz się sam o drwinę, wiec ją dostałeś, a kiedy drwię to się śmieję dlatego link do rzeczonego i ulubionego twojego gimnazjum pojawia się kpiący z Ciebie i twojej arogancji wobec autorytetów i rzetelnych źródeł tekst: I jeszcze kilka źródeł może, któreś ciebie przekona:)
                                      No niestety stary za brutalność, ale aluzja jest dla każdego bystrzachy czytelna. No ale nie karzy musi być błyskotliwy, to nie jest twoja wina, więc nie bierz tego do siebie kolego:)
                                      > i skrobiesz że absurdy o chołodźu litewskim i chłodniku litewskim.... mistrz a
                                      > dam nic nie pisał o chłodniku litewskim- był to CHŁODNIK ZABIELANY-więc sam nie
                                      > wiesz co piszesz.

                                      No ciężkie to twoje myślenie, skoro do tej pory nie załapałeś, że jest wręcz przeciwnie.
                                      wszystkie cytaty, które tu zamieszczam potwierdzają z goła co innego, a mianowicie, że Mickiewicz w Panu Tadeuszu pisał o jednym i tym samym czyli o chłodniku litewskim.
                                      Powtórzę bo widzę masz spore problemy z samodzielnym wyciąganiem logicznych wniosków.
                                      w Poradniku Gospodyni Wiejskiej z 1954 roku oraz w książce pt. Sekret kucharski, czyli co jadano w Soplicowie H. Szymanderskiej, która opisuje chłodnik litewski jako potrawę spożywaną już za czasów Adama Mickiewicza. Pierwsze wzmianki o tej zupie możemy odnaleźć właśnie w Panu Tadeuszu A. Mickiewicza, gdzie kilkakrotnie zupa ta gościła na biesiadnym stole: Podano w kolei wódkę, zaczem wszyscy siedli i chołodziec litewski milczkiem żwawo jedli. (Księga III, wers 706-707).
                                      co z tego wynika, a no to, że Adam Mickiewicz według H. Szymanderskiej, która pisała o polskiej kuchni tradycyjnej i regionalnej, a wiec ekspert i autorytet potwierdza, że chłodnik litewskim, bo o nim jest mowa na stronie Ministerstwa Rolnictw to zupa, a nie galaretka, do tego cytat z Pana Tadeusza wskazuje na to iż chołodziec litewski to jest synonim chłodnika litewskiego. Co potwierdzają również słowniki synonimów, jak również słownik PWN, którym nie dość, że "chołodziec" jest tłumaczony jako "chłodnik" to jeszcze pojawia się kolejny raz ten sam cytat z Mickiewicza. "Wtenczas wszyscy siedli i chołodziec litewski milcząc żwawo jedli. (Mickiewicz)". Niestety innej definicji, alternatywnej słownik PWN nie podaje.
                                      Nie dałeś jednak wiary ani Ministerstwu Rolnictwa, ani Hannie Szymanderskiej, ani słownikowi PWN. Wszyscy się mylą, słowniki synonimów też. Wytłumaczenia na to nie masz, nie masz też wiarygodnych źródeł i do tego ignorujesz kolejny cytat tym razem z Piotra Bikonta - dziennikarza i autor publikacji kulinarnych, a wiec kolejny autorytet w dziedzinie kulinarnej, który tłumaczy "Dwukrotnie używa Mickiewicz określenia „chołodziec”, co swego czasu, kilkanaście lat temu, wywołało dość burzliwą dyskusję wśród literaturoznawców, kiedy ktoś zasugerował, że chołodziec to żadna zupa, tylko galareta mięsna, czyli coś na kształt kwaszeniny, ale już nie z nóżek itd. Dla mnie nie ulega wątpliwości, że chołodziec to jest to samo co chłodnik, jako że go jedli „milczkiem” – wódka skłaniałaby do rozmowności, zwłaszcza zakąszana galaretą, tymczasem właśnie przy zupie się raczej nie gada, bo niewygodnie, więc aby porozmawiać, trzeba zjadać ją „żwawo”."
                                      Bikont przyznaje, że pojawiły się sugestie wśród literaturoznawców jakoby "chołodziec" był nóżkami w galarecie, ale podaje logiczne uzasadnienie dlaczego Mickiewicz nie mógłby pisać o zakąsce pod wódeczkę, bowiem w takich okolicznościach rozmowa się zawsze klei, a przy zupie nikt nie gada tylko zajda w milczeniu. Oczywiście i on się mylić może jak Ministerstwo Rolnictwa, PWN tyle, że dobrze by było to dowieść, a nie jedynie zarzucić wszystkim jak leci, że się mylą i już:). No toć musi być choć jeden śmiały autorytet, który podważy chociażby definicję umieszczoną w PWN.
                                      > miło mże uznałes chociaż ten ch.ukraiński-to juz postęp.
                                      miło, że wreszcie do ciebie dotarło, że w kwestii zimnych nóżek z tobą nie polemizuję w ogóle. Przeciwnie od początku podkreślam w kolejnych postach. Ty najwyraźniej nie załapujesz za pierwszym razem i za drugim nie bardzo, no to "chociaż" zrozumiałeś za trzecim- to prawdziwy wyczyn, Brawo:). Za pierwszym razem mogłeś przeczytać
                                      "Chołodziec, o którym piszesz co najwyżej mógłby się nazywać ukraiński, a nie litewski:)." co znaczy, że absolutnie uznaję fakt, że jest galaretka Chołodziec występuje w kuchni ukraińskiej. No, ale dla ciebie to może był przekaz zbyt zawoalowany:), wiec za drugim razem komunikat jest w prost "Toż ja nie zaprzeczam, że jest chołodziec w kuchni ukraińskiej i są to nóżki w galarecie." I tym razem nie dotarło do ciebie, no nic nareszcie za trzecim razem pełen sukces - moja gratulacje:). Dla porządku przytoczę i ten raz trzeci:"Są dwa rodzaje potraw o nazwie chołodziec, nie przeczę temu, przeciwnie kolejny raz to potwierdzam, że w kuchni ukraińskiej jest galaretka z nóżek wieprzowych o tej nazwie.jest też druga potrawa, która dla rozróżnienia nazywana jest chołodziec litewski i to jest dokładnie to samo co chłodnik litewski.". No faktycznie trochę ci to zajęło, żebyś zrozumiał co jest faktycznym przedmiotem sporu:)
                                      > dam sobiue spokój z przekonywaniem ciebie. nie potrafisz zrozumieć? trudno. coś
                                      > o mędrca szkiełku i oku. tego też nie pojmiesz.
                                      Nie ja mam problem z rozumowaniem jak widzisz, nie ja mam problem z podaniem źródeł i zacytowaniem autorytetów. Ty rzucasz czym podanie ani z sensem, ani składnie. A skoro już cytujesz Mickiewicza to w całości: "Czucie i wiara silniej mówi do mnie,
                                      Niż mędrca szkiełko i oko." i to doskonała pałęta na podsumowanie twojej postawy, reagujesz i myślisz emocjonalne, bronisz swoich przekonań choć to jedynie "czucie", nie poparte przez żaden autorytet (brak cytatów ekspertów i ich wiarygodnych źródeł), zaś wypowiedzi autorytetów kulinarnych oraz wydawnictwa edukacyjne nie przemawiają do ciebie, a może raczej nie wiele z tego bidaku rozumiesz.
                                      Nie rozumiesz też, że dowodem na potwierdzenie stawianej tezy nie jest twoje własne przekonanie nawet gdy wiesz, że masz pewność. No niestety nie byłeś w stanie obronić, dowieść, potwierdzić hipotezy do której wieżę, że sam jesteś szczepże przywiązany.
                                      • billy.the.kid Re: z czego jako Polacy możemy być dumni? 11.08.12, 06:09
                                        na końcu o jakiejś WIEŻY do której mam być przywiązany.
                                        nie trafia do ciebie to co jedzą na terenach opisywanych przez micka ludkowie, którzy o tym co sami żrąnic nie wiedzą, dopiero bikont6 musi im tłumaczyć????ciężkie trwoje myslenie, skoro nie potrafisz tego zrozumieć.że ekspertami są właśnie ludzie żyjący i JEDZĄCY właśnie to o czym pisał
                                        mistrz a nie bikont czy wspomniane gimnazjum z dąbrowy.
                                        pozostań ze swoją WIEŻĄ.
                                        buziaki,gdyż muszę się z wdziękiem i godnością oddalić.
                                        --
                                        rzecz się dzieje w POLSCE- czyli NIGDZIE.
                                        • Gość: smok Re: z czego jako Polacy możemy być dumni? IP: *.jjs.pl 11.08.12, 13:54
                                          chodzi ci o ten fragment: "...do której wieżę, że sam jesteś szczepże przywiązany. " czepiasz się ortografów? przez cały czas robisz masakryczne błędy ortograficzne, literówki, a i cyfrówki ci się zdarzają i to ciebie nie razi? to są twoje argumenty w dyskusji? prószę bardzo przyznaję zrobiłam błąd powinno być "do której wierzę (w domyśle ja nie ty:), że sam jesteś szczerze przekonany"
                                          > nie trafia do ciebie to co jedzą na terenach opisywanych przez micka ludkowie,
                                          > którzy o tym co sami żrąnic nie wiedzą, dopiero bikont6 musi im tłumaczyć????
                                          nie to do ciebie nie trafia choć już tłumaczę ci to praz czwarty, a za trzecim wydawało się, że pojąłeś. Przypomnę ci, co sam napisałeś "miło mże uznałes chociaż ten ch.ukraiński-to już postęp." tylko co ma chołodziec ukraiński do chołodźca litewskiego ? to dwie różne potrawy. Mickiewicz nic nie wspominał o chołodźcu ukraińskim, nie pisał nawet o chołodźcu jako takim no wtedy można by przyjąć, że jedli galaretkę z nóżek, tyle że jeśli pada nazwa "chołodziec litewski" to wiadomo, że chodzi o zupę na zimno. Potrawa, która pochodzi z kuchni ukraińskiej nawet przyjęta w kuchniach sąsiadów nie staje się potrawą tej kuchni. Barszcz ukraiński pozostaje barszczem ukraiński nie staje się białoruskim, litewskim czy polskim nawet jeśli przenikną do kuchni tych narodów 100 lat temu:).
                                          No to od początku bo widzę, że zgubiłeś wątek.
                                          1. Nie masz racji gdy piszesz: "nie rozróżniasz haseł CHŁODNIK i CHOŁODZIEC . "
                                          są to synonimy co potwierdzają słowniki. Fakt, że w kuchni ukraińskiej, która jest też znana na terenach Litwy galaretka z wieprzowych nóżek, nie ma tu nic do rzeczy, bowiem chłodnik litewski to to samo co chołodziec litewski, co potwierdzają regionalne książki kucharskie i słownik PWN.
                                          Postawmy więc kropkę nad i, bo widzę że ty żadnej swojej tezy nie umiesz obronić. wszytko co pisze lub cytuję rozumiesz dopiero gdy przytoczę to praz drugi lub nawet trzeci. skoro nie ustająca odwołujesz się do tego, że mieszkańcy kresów najlepiej wiedza co jedzą to wystarczy zajrzeć na ich stronę:)
                                          "Chłodnik, inaczej chołodziec litewski to podawana na zimno buraczkowa zupa ze świeżymi warzywami, ziołami, jajkiem i niekiedy szyjkami rakowymi."
                                          w.kresy.info.pl/menu-serwisu/wspomnienia/311-kuchnia-kresowa
                                          Biorąc pod uwagę, że na kresach jedzą też Polecane przepisy: Ruskie Pierogi, Litewska Zupa rybna, Barszcz po ukraińsku, Kotleciki Lwowskie, Litewskie Śledziki, Barszcz Lwowski, Pomidory po litewsku nie ma wątpliwość, że chołodziec litewski to nie to samo co chołodziec ukraiński, skoro każda potrawa zachowała człon nazwy wskazujący z jakiej kuchni się wywodzi.

                                          • billy.the.kid Re: z czego jako Polacy możemy być dumni? 11.08.12, 21:57
                                            no pewnie dodaj jeszcze rybke po grecku i śledzia po japońsku. o których ani w grecji, ani tym bardziej w japonii nikt nigdy nie słyszał.
                                            co do chołodźca wg ciebie UKRAIŃSKIEGO- nie ma czegoś takiego. jest po prostu CHOŁODZIEC.

                                            wspomniany bikont-racej nie autorytet cos tam chlapnął o dyskusji jaka przetoczyłą się parę lat temu przez polskę, właśnie w temacie o który dziś się przekomarzamy. i wnioski były takie, że nikt nikogo nie przekonał. strony pozostały na starych sszańcach:-1. chołodziec- galaretka.
                                            2.chołodziec-chłodnik.i obie strony miały w swoich szeregach tzw.autorytety.pozostaję więc przy swoim-ty przy swoim? twoja sprawa.

                                            a tak już poza sporem- w ciągu ostatnich 2 tygodni, w związku z upałami i w dyneburgu, i w brasławiu częstowano mnie taką zimnż zupką ze zsiadłego mleka mówiąc - zjedz krzysiu trposzkę CHŁODNICZKU. o CXHOŁODŹCU nikt nie wspominał.



                                            --
                                            rzecz się dzieje w POLSCE- czyli NIGDZIE.
                                            • Gość: smok Re: z czego jako Polacy możemy być dumni? IP: *.jjs.pl 12.08.12, 00:14
                                              > no pewnie dodaj jeszcze rybke po grecku i śledzia po japońsku. o których ani w
                                              > grecji, ani tym bardziej w japonii nikt nigdy nie słyszał.
                                              żadna z tych potraw nie pojawia się w kuchni kresowej, to wymysły całkiem nowe bo PRLowe. Barszcz Ukraiński jest rzeczywiście ukraiński, a chłodnik (chołodziec) Litewski jest rzeczywiście litewski, więc nie rozumiem po kiego podajesz przykład ryby po grecku:)
                                              > co do chołodźca wg ciebie UKRAIŃSKIEGO- nie ma czegoś takiego. jest po prostu
                                              > CHOŁODZIEC.
                                              według mnie? według ciebie nie ? sam go tak nazywasz. Chołodziec - galaretka pochodzi z kuchni ukraińskiej, w nazwie własnej nie pojawia się "ukraiński", (www.kuchniaukraińska.pl/galareta-cholodec/), ale nie jest Litewski tylko Ukraiński, zaś Chołodziec Litewski - to zupa pochodzi z kuchni Litewskiej. Po raz kolejny Ci tłumaczę, że gdyby Mickiewicz pisał o chołodźcu można było by przypuszczać, że to nóżki, ale Chołodziec Litewski nie budzi niczyich wątpliwość, ani ekspertów kulinarnych, ani językoznawców (słowniki).
                                              > wspomniany bikont-racej nie autorytet
                                              no racej autorytet:)
                                              i wnioski były takie, że nikt nikogo nie przekonał.
                                              gdyby nie przekonał to byśmy w słownikach mieli informację o dwóch chcołodzcach, a w interpretacji tekstu Mickiewicza pojawiał by się opcjonalnie chołodziec-galaretaka.
                                              > co do chołodźca wg ciebie UKRAIŃSKIEGO- nie ma czegoś takiego. jest po prostu
                                              > CHOŁODZIEC.
                                              oczywiście, że dziś już nikt nie używa nazwy już nieco archaicznej używanej w epopei Mickiewicza - "chołodza litewskiego", dziś używa się wyłącznie nazwy współczesnej - chłodnik litewski. Dla tego w słownikach podaje się zawsze w nawiasie nazwę starszą, czyli "chołodziec" w nawiasie.
                                              Słownik wyrazów obcych wyjaśnia:
                                              (m) <ros. chołodziec chłodnik> regionalna potrawa, pod tą nazwą znana zwłaszcza na tzw. Kresach Wschodnich, na Litwie, Ukrainie, Białorusi; rodzaj zupy z buraków, botwiny z dodatkiem ogórków, zieleniny, czosnku, śmietany lub kwaśnego mleka, podawanej na zimno: i chołodziec litewski milczkiem żwawo jedli („Pan Tadeusz”)
                                              Po raz kolejny nie ma żadnej informacji o galaretce, a obie nazwy są przypisane zupie, po raz kolejny cytuje się ty ten sam fragment "Pana Tadeusza".
                                              www.edupedia.pl/words/index/show/281953_slownik_wyrazow_obcych-cholodziec.html
                                              Bez względu na to,który chołodziec miałeś na myśli to bezwzględnie nie miałeś w kwestii formalnej, a mianowicie że "chołodziec litewski" i chłodnik litewski to dwa różne terminy.

                                              • billy.the.kid Re: z czego jako Polacy możemy być dumni? 12.08.12, 07:20
                                                spory -swoje.
                                                słowniki-swoje.

                                                to że redaktor swłownika siedział po innej strnie sporu niż ja i paru innych-nie oznacza ze miał rację.

                                                kończę spór z tobą, gdyż po kilkunastu liścikach z twojej i mojej strony nie przekonalismy się wzajemnie do swoich racji. istniejące wątpliwości mógłby rozwiać tylko mistrz adaś, ale jakoś mu się nie chce.
                                                --
                                                rzecz się dzieje w POLSCE- czyli NIGDZIE.
                                                • Gość: smok Re: z czego jako Polacy możemy być dumni? IP: *.jjs.pl 12.08.12, 08:19
                                                  Ty nadal nie rozumiesz, prawda?
                                                  spierać można się w kwestii co autor miał na myśli tworząc zbitkę "chołodziec litewski".
                                                  Powszechne stanowisko jest jest jednak takie jak podają oficjalne źródła (słowniki są redagowane przez językoznawców), jest Krajową Listę Produktów Tradycyjnych utworzono na mocy ustawy z dnia 17 grudnia 2004 r, na którą 16 maja 2006 roku został wpisany w kategorii Gotowe dania i potrawy: "Chołodziec litewski (chłodnik)" (woj.podlaskie).
                                                  Twój zarzut postawiony mi "nie rozróżniasz haseł chołodziec i chłodnik" jest pozbawiony podstaw, bowiem według słowników jerzykowych od PWN począwszy, poprzez słowniki wyrazów obcych na synonimach kończąc chołodziec znaczy tyle co chłodnik, a także pojawia się na LPT województwa podlaskiego. Formalnie więc uznano, że chołodziec i chłodnik litewski to zupa i gdyby większość z Podlasia była przeciwnego zdania na pewno by się na oficjalnej liście tradycyjnych potraw nie pojawił chołodziec litewski zwany też chłodnikiem.
                                                  Formalnie nie masz racji w kwestii definicji, twierdząc, że chołodziec i chłodnik to nie to samo. Nie było by sporu gdybyś nie napisał "nie rozróżniasz haseł", w tej kwestii nie możesz się spierać, bo nie masz najmniejszych podstaw, miałbyś je gdyby w słownikach językowych pod hasłem "chołodziec" istniała tylko jedna definicja wskazująca na galaretkę, z kwestią sporną mielibyśmy do czynienia dopiero w tedy, gdyby w słownikach pojawiły się dwie definicje, albo i więcej "chołodzca". Puki co na podstawie aktualnej definicji podawanej przez słowniki oraz według oficjalnej Listy Potraw Tradycyjnych przyjmuje się tylko jedną definicję, a mianowicie "chołodziec litewski to to samo pojęcie co "chłodnik litewski".


                                                  • Gość: smok Re: z czego jako Polacy możemy być dumni? IP: *.jjs.pl 12.08.12, 19:51
                                                    oczywiście, że nie rozróżniam "chołodźca litewskiego" od "chłodnika litewskiego", bo to są synonimy, a te z definicji są równoimienne:). Podobnie jak kartacze sejneńskie i cepeliny.
                                                    To, że pod nazwą "chołodziec" w kuchni ukraińskiej pojawia się zupełnie inna potrawa, nie zmienia faktu, że "chołodziec litewski" nadal pozostaje synonimem "chłodnika litewskiego".
                                                    Jeśli nadal nie rozumiesz, to się nie denerwuj na pewno masz jakieś inne zalety:)
                                                  • Gość: smok Re: z czego jako Polacy możemy być dumni? IP: *.jjs.pl 12.08.12, 23:12
                                                    Najwyraźniej nie możesz zrozumieć, że jak dla mnie to chołodziec - galaretka możesz sobie nazywać jak chcesz , chołodźcem ukraińskim ("miło mże uznałes chociaż ten ch.ukraiński-to juz postęp.") czy teraz dla odmiany litewski. To nie potrawa o nazwie "chołodziec" jest przedmiotem sporu. De facto chodzi jedynie o kwestię merytoryczną, jak to sam ująłeś o"hasła" - "nie rozróżniasz haseł CHŁODNIK i CHOŁODZIEC ." Przyjmując (najwyraźniej pochopnie:)), że rozumiesz co sam piszesz, postawiłeś zarzut o charakterze formalnym, który dotyczy "rozróżniania haseł" czyli dotyczy wyrazów lub wyrażenia opisywanych w słowniku, encyklopedii lub katalogu. Podając ci opis "chłodnika" i "chołodźca" ze słowników (języka polskiego PWN, dwóch słowników synonimów i jednego wyrazów obcych) bezsprzeczne udowadniam, że postawiony przez ciebie zarzut jest absurdalny bowiem zgodnie z ich obowiązującą aktualnie definicja przedstawioną w słownikach "chołodziec" i "chłodnik" są to synonimy. Potwierdza to również Lista Produktów Tradycyjnych na którą wpisano CHOŁODZIEC Litewski w nawisie "chłodnik" jako zimna zupę z botwiny.

                                                    Smacznych zimnych nóżek:) gdybyś jednak zdecydował się na chołodziec litewski pamiętaj, że on jest bezmięsny no i o ogórkach nie zapomnij:)
                                                    Warto wiedzieć z jakiej tradycyjnej kuchni pochodzi danie, które się przygotowuje. Chołodziec - galaretkę, akurat nie pochodzi z Litwy, wiec nie można go nazywać litewskim. To, że tego nie przyjmujesz do wiadomości to jedynie dowód, że jesteś uparty jak osioł no i jak osioł głupi:). Przeczytaj to co tu cytuję, najlepiej jakieś kilka razy i może jutro z samego rana jak będziesz wyspany, to może, zrozumiesz, że to że się upierasz przy swoim nie zmienia de facto niczego. Chołodziec Litewski czyli zupa na zimno zwana też chłodnikiem pod nazwą Chołodziec Litewski (Chłodnik) został wpisany na Listę Produktów Tradycyjnych województwa Podlaskiego.
                                                    "CHOŁODZIEC LITEWSKI (CHŁODNIK)
                                                    W dniu 16 maja 2006 roku na Listę Produktów Tradycyjnych został wpisany w kategorii Gotowe dania i potrawy: "Chołodziec litewski (chłodnik)" (woj.podlaskie)
                                                    "
                                                    www.wirtualny.bialystok.pl/_archiwum/index.php?popen=news&id_art=2819&kom=dodaj
                                                    Jak długo możesz ignorować fakt, że aktualne definicje podawane w słownikach, które został opracowane przez zespół doświadczonych leksykografów przy współpracy z konsultantami z ośrodków naukowych w kraju i za granicą, są obowiązujące.
                                                    sjp.pwn.pl/haslo.php?id=7202
                                                    Pewnie wiesz, że w 12 maja we Wrocławiu odbyły się dni Kuchni Ukraińskiej i "Wielu amatorów miał „chołodziec”, czyli galareta mięsna"
                                                    www.smakiwroclawia.pl/artykuly/670/Dni-Kuchni-Ukrainskiej
                                                    chołodziec galaretka z nóżek (czy ci się to podoba czy nie), pochodzi z kuchni ukraińskiej - tu znajdziesz przepis:)
                                                    www.kuchniaukraińska.pl/galareta-cholodec/


                • Gość: smok Re: z czego jako Polacy możemy być dumni? IP: *.jjs.pl 13.08.12, 01:36
                  No akurat z włoską pastą jest dokładnie odwrotnie niż piszesz:).
                  Historia makaronu sięga czasów starożytnych, kiedy to wierzono, że makaron stworzyli bogowie (Hefajstos, grecki bóg ognia). Pierwsze, najstarsze ślady świadczące o wykorzystaniu makaronu to narzędzia służące do jego wytwarzania i przyrządzania, znalezione w etruskim grobowcu. Rodzajem pasty stosowanym przez Greków i Rzymian było swoiste szerokie spaghetti, nazywane po grecku laganon, prawdopodobnie przypominające dzisiejsze lasagne. Laganon, o którym pisał na początkach naszej ery kucharz Apicio, przyrządzany był na rozgrzanych do czerwoności kamieniach.
                  Około roku 1000 Martino Corno, kucharz wpływowego patriarchy Aquilei, w swojej księdze kucharskiej o sztuce gotowania makaronu umieścił pierwszy przepis dotyczący przyrządzania makaronu. Samo słowo makaron wywodzi się od sycylijskiego maccaruni oznaczającego wytwarzanie ciasta przy użyciu siły. Zgodnie z antycznymi metodami produkcji makaronu, ciasto ugniatane było stopami, Tak więc Włosi maja pełne prawo do makaronu i by być dumni z niego:).
            • matylda1001 Re: z czego jako Polacy możemy być dumni? 11.08.12, 00:57
              billy.the.kid napisał:

              > a propos- co to takiego jest CHOŁODZIEC LITEWSKI?????<

              Chłodnik podobny do naszego, tyle, że na kwasie chlebowym. Nawet smaczny. Dalej tradycyjnie, botwinka, buraczki, ogórek, szczypiorek, koperek, śmietana. Zajada się z jajkiem na twardo i gotowanymi ziemniakami z boczkiem i koperkiem... mniam - mniam :)
              • Gość: smok Re: z czego jako Polacy możemy być dumni? IP: *.jjs.pl 13.08.12, 01:48
                a na czym polega to podobieństwo chołodźca litewskiego (chłodnika) do barszczu ukraińskiego?:)
                Bo według przepisów tradycyjnych ni jak te dwie zupy do siebie nie są podobne, do tego jedna jest lekka bezmięsna chłodząca, a druga przeciwnie wysoko kaloryczna i energetyczna, na mięsie wołowym z fasolą, kapustą, pomidorami, zmienikami.
                www.kuchniaukrainska.pl/barszcz-ukrainski/
                www.kuchnialitewska.pl/chlodnik-litewski/
    • camel_3d a z czego osoba moze byc dumna? 10.08.12, 19:42
      z historii?
      a co takiego nadzwyczyjnego jest w polskiej histori czego nie ma w historii innych panstw?

      no i tak..skoro mam byc dumny z .. grudnwaldu.to czy mam tez byc dumny, ze np krol chrobry kazal ludzim wybijac zeby, za nie przestrzeganie postu, a swojgo brata wtracil do lochu i oslepil, zeby si ekonkurencji pozbyc?...

      rozumiem, ze mam jako polak byyc dumny tylko z tych fajnych rzeczy, a z tych mniej fajnych?..

      pytanie powinno byc.. Z CZEGO KAZDY Z NA MZE bYC DUMNY.. co osiagnales w zyiu, a nie co za ciebie inni zrobili..a ty sie do tego przyczepiasz...
      • karbat Re: a z czego osoba moze byc dumna? 11.08.12, 12:03
        camel_3d napisał:
        > pytanie powinno byc.. Z CZEGO KAZDY Z NA MZE bYC DUMNY.. co osiagnales w zyiu,
        > a nie co za ciebie inni zrobili..a ty sie do tego przyczepiasz...

        zgadza sie .
        nigdy nie potrafie byc dumny z osiagniec pilkarzy, sportowcow, pisarzy itd itp -
        ciesze sie z osiagniec , z ich sukcesow, jaki osiagneli .
        powodu do dumy, bo ktos ma medal , bo ktos napisal ciekawa ksiazke ... nie odczuwam zadnego .

    • caesar_pl Re: z czego jako Polacy możemy być dumni? 11.08.12, 22:01
      Przeciez Zagranica tego nie zna.Mazury to moze Niemcy znaja jako Masuren w Ostpreussen ale reszta?Kopernik nie wiadomo czy Polak,Sklodowska swiat bierze za Francuske a Grunwald?Jakas tam bitwa Krolestwa Polsko-Litewskiego z liczacym 600 duchownych klasztorem.Alpy,Schwarzwald,Taunus zna Swiat.No a kto zna Tatry czy Bieszczady??
    • camel_3d z tego! 12.08.12, 13:35
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,12295896,Pogotowie_lotnicze_odmowilo_pomocy_dziecku__sprawa.html
      ze w tym wspanialym kraju, dziecko po wypadku z obrazeniami musi czekac na pomoc bo niktz nie ma ochody ruszyc tylka....

      jezeli w dalszym ciagu oszolomie jestes dumny.. z polskosci jako calosci..to ci wspolczuje.. najwyrazniej nie masz powodow do bycia dumnym z tego co sam osiagnales...
    • kolter-xl Re: z czego jako Polacy możemy być dumni? 18.08.12, 22:46
      oszolom-z-radia-maryja napisał:


      > -na pewno z naszej historii

      Przegrywaliśmy wszystko z wszystkim i co ma byc powodem dumy ??

      >z naszego jadła

      Mało kory Polak wie jak smakuje prawdziwe polskie jedzenie.

      > i z naszych krajobrazów

      To akurat nie nasza zasługa.


      > Możemy byc tez dumni z synów polskiego kościoła zwł z Jana Pawła II.

      Fakt udało mu się przez te lata nie złapać na zarzuty prokuratorskie .

      Duma też
      > napawają Mikołaj Kopernik i M Skłodowska Curie a resztę musimy niestety pominąć
      > milczeniem..

      Masz racje ja też nic dzieciom o kaczyńskich nie będę opowiadał .
      • 6burakow Re: z czego jako Polacy możemy być dumni? 19.08.12, 18:01
        kolter-xl napisał:

        > Mało kory Polak wie jak smakuje prawdziwe polskie jedzenie.

        Dla wiekszosci z nas polskie jadlo jest serwowane w stolowkach szkolnych, studenckich, czy zakladow pracy.

        > Masz racje ja też nic dzieciom o kaczyńskich nie będę opowiadał .

        Mozesz je straszyc: jak nie zjesz szpinaku to wyrosniesz na takiego zawistnego kurdupla...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka