• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Chrześcijaństwo w Europie umiera

  • 23.04.13, 19:35
    W ostatnich latach podawane przy różnych okazjach statystyki nie pozostawiają złudzeń co do tego, że Europa przestała być miejscem w którym żyje największa liczba chrześcijan. Centrum chrześcijaństwa przesunęło się do Ameryki Południowej i Afryki. Wybór papieża z Ameryki Południowej tylko potwierdza, zdaniem niektórych to, że serce chrześcijaństwa nie bije już w Europie
    --


    oszołom z radia maryja :
    img845.imageshack.us/img845/2715/oszolommaryja.jpg
    Edytor zaawansowany
    • 23.04.13, 20:31
      aborcjonista napisał:

      > W ostatnich latach podawane przy różnych okazjach statystyki nie pozostawiają z
      > łudzeń co do tego, że Europa przestała być miejscem w którym żyje największa li
      > czba chrześcijan. Centrum chrześcijaństwa przesunęło się do Ameryki Południowej
      > i Afryki. Wybór papieża z Ameryki Południowej tylko potwierdza, zdaniem niektó
      > rych to, że serce chrześcijaństwa nie bije już w Europie

      Każdy totalitaryzm kiedyś umiera... Przecież chrześcijaństwo (w wydaniu rzymsko-katolickim) chce totalnej władzy nad naszymi umysłami i duszami, z nieomylnym papieżem i ślepo wykonującymi rozkazy jego czarno-sukienkowymi podwładnymi.
      • Gość: Wilia IP: *.adsl.inetia.pl 24.04.13, 08:18
        Na szczęście koniec formalnych religii, nie oznacza końca duchowości.
        • 24.04.13, 08:57
          Gość portalu: Wilia napisał(a):

          Na szczęście koniec formalnych religii, nie oznacza końca duchowości.

          Być może właśnie ją warunkuje.
          • 24.04.13, 09:16
            koniec formalnych???????
            skąd KArTOfLE będą wiedzieć jak tę duchowość realizować????
            --
            rzecz się dzieje w POLSCE- czyli NIGDZIE.
            • 24.04.13, 09:22
              KArTOfelKI jeszcze ciaśniej skupią sie wtedy wokół kadłubowego Episkopatu i prymasa Ojca Rydzyka.
        • 29.04.13, 01:15
          Gość portalu: Wilia napisał(a):

          > Na szczęście koniec formalnych religii, nie oznacza końca duchowości.

          Oczywiście, ze nie. Przeciwnie, ta duchowość dopiero wtedy może się szczerze i w pełni rozwinąć. Duchowość promowana przez religie formalne (może z wyjątkiem buddyzmu) to pseudoduchowość.
    • Gość: Przyjaciel Areczka IP: 213.71.16.* 24.04.13, 09:35
      Areczku, te pierdoly glosiles juz w czasach twojej ubeckiej mlodosci.
      Nie znudzilo ci sie to?
    • 24.04.13, 12:21
      Halucynacja. Pewnie cierpi na to.
      • Gość: Przyjaciel Areczka IP: 213.71.16.* 24.04.13, 12:26
        Szanowny kolego, jak mam rozmawiac z wielonickowym trollem, by nie zostac oskarzonym o halucynacje?
    • 24.04.13, 12:24
      i tak ]naprwde to Europa umiera bo sie wyrzekła chrześcijaństwa a teraz porami trzęsie ze strachu przed muzułmanami,
      • Gość: . IP: 62.22.15.* 24.04.13, 14:33
        forum.gazeta.pl/forum/w,29,144088228,,kosciol_popiera_malzenstwa_tej_samej_plci.html?v=2

        USA
        • Gość: Przyjaciel Areczka IP: 213.71.16.* 25.04.13, 09:09
          Areczku, akurat ty znasz angielski
    • 24.04.13, 12:46
      >Chrześcijaństwo ... umiera

      Jaka szkoda, chwała Bogu :-)
      I niech mu ziemia lekką będzie...
    • 24.04.13, 12:53
      www.retro.com/employees/lee/Blasphemy/ChristianFreeZone.jpg
    • Gość: kazik IP: *.adsl.inetia.pl 24.04.13, 13:25
      a nadchodzi czas islamu. Nie jestem żadnym fobem czy anty, ale czarne ma być w Afryce, czerwone w Ameryce, żółte w Azjii, białe w europie, cyganie na Marsie. Każde coś lub każdy ktoś ma być na swoim miejscu jak k.u.r.w.a koszula w szafie. Obecnie mamy światowy burdel multikulti i największych złodziei tego świata wiadomej nacji. Koniec jest bliski tego świata.
      • 24.04.13, 15:04
        Europa będzie ateistyczna!
        • Gość: Ciec IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 24.04.13, 15:20
          tornson napisał:

          > Europa będzie ateistyczna!

          Na ateizmie nie da sie budowac Europy. Bedzie martwa.
          • 24.04.13, 18:37
            > Na ateizmie nie da sie budowac Europy. Bedzie martwa.

            Sam doszedłeś do takiego wniosku, czy ktoś Ci powiedział? A może miałeś objawienie?
            • Gość: Ciec IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 24.04.13, 19:03
              jotkajot49 napisał:

              > > Na ateizmie nie da sie budowac Europy. Bedzie martwa.
              >
              > Sam doszedłeś do takiego wniosku, czy ktoś Ci powiedział? A może miałeś objawie
              > nie?

              Wystarczy zobaczyc Francje, ojczyzne ateizmu. Jest spokojnie zaludniana przez muzulman. Podobnie z innymi ateistyczno-dekadenckimi krajami Europy (Holandia: vide Amsterdam), Wlk. Brytania etc. Proces troche zwolnil po dolaczeniu Europy Srodkowo-Wschodniej do Zachodu, ale te same procesy rozkladu trwaja nadal. I w te proznie wchodzi islam. Jesli myslisz ze Europa bedzie taka sama gdy islam ja zdominuje, lepiej spojrz na Egipt czy Irak. Kiedys to byly kwitnace cywilizacje. A ty jakie masz objawy?????
              • 24.04.13, 20:17
                Pierwsza sprawa:
                >Na ateizmie nie da sie budowac Europy. Bedzie martwa.
                Twierdzenie z sufitu. niczym nie poparte.

                Druga:
                > Wystarczy zobaczyc Francje, ojczyzne ateizmu. Jest spokojnie zaludniana przez
                >muzulman.(ów)
                Owo zaludnianie nie ma związku z ateizmem a z kolonialną historią Francji.
                • Gość: Ciec IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 25.04.13, 00:29
                  > Twierdzenie z sufitu. niczym nie poparte.

                  Pokaz mi jedna liczaca sie cywilizacje zbudowana na czystym ateizmie.

                  > Owo zaludnianie nie ma związku z ateizmem a z kolonialną historią Francji.

                  Na duza skale zaczelo sie w latach 60tych po wprowadzeniu pigulki antykoncepcyjnych ktora zaczela katastrofe wyludniana i starzenia sie Europy. Ci na pigulce liczyli ze sobie sprowadza tania sile robocza i wszystko bedzie OK.
        • Gość: kazik IP: *.adsl.inetia.pl 25.04.13, 07:20
          Z tekstu nie wynika że jestem kato-fanatykiem. Ateizm nie ma szans nigdzie na świecie, jedną religię wypiera inna, tak jak zły pieniądz wypiera dobry. Ludzie zawsze będą się zwracać ku niewidzialnym bytom, choćby dla uspokojenia sumienia.
    • 24.04.13, 22:17
      Chrześcijaństwo umiera. To fakt.

      Tylko dlaczego ?

      Moim zdaniem chrześcijaństwo umiera, bo wizje czlowieka opiera na biblijnych mitach a nie na wiedzy o czlowieku.

      Biblia wyrywa czlowieka z natury, co gorzej ! Stawia czlowieka ponad natura, ktora czlowiekowi jest podlegla. ( vide: "korona stworzenia") Tragiczne konsekwencje tej ideologii widzimy dzisiaj: zniszczenie i zatrucie natury.

      Chrześcijaństwo to religia strachu..
      strachu rowniez przed wiedza.
      • Gość: Ciec IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 25.04.13, 00:31
        > Chrześcijaństwo to religia strachu..
        > strachu rowniez przed wiedza.

        Pierdoly. Dlatego chrzescijanstwo jako JEDYNA religia zbudowalo uniwersytety (konkretnie KK)
        • Gość: Ciec IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 25.04.13, 00:45
          Chrzescijanstwo umiera wsrod duchowo martych ludzi. Niech umarli grzebia swoich umarlych.
        • 25.04.13, 02:21
          Gość portalu: Ciec napisał(a):

          > > Chrześcijaństwo to religia strachu..
          > > strachu rowniez przed wiedza.
          >
          > Pierdoly. Dlatego chrzescijanstwo jako JEDYNA religia zbudowalo uniwersytety (k
          > onkretnie KK)

          no i co z tego wynika?
          • Gość: Ciec IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 25.04.13, 07:36
            > no i co z tego wynika?

            Wyloze na lopacie: jesli sie boisz wiedzy, to nie budujesz szkol i uniwersytetow.
            • 25.04.13, 08:43
              Gość portalu: Ciec napisał(a):

              Wyloze na lopacie: jesli sie boisz wiedzy, to nie budujesz szkol i uniwersytetow.

              Kościół nigdy nie był przeciwko wiedzy jako takiej, ale zawsze był za jej bezwzględną reglamentacją. Ona miała służyć tylko Kosciołowi, nigdy zniewolonemu tłumowi ogłupionych wiernych. Głupiemu wiedza nie jest potrzebna, bo jemu nie wolno zmądrzeć, wiedza potrzebna jest ogłupiajacemu do jak najskuteczniejszego ogłupiania.
              • Gość: Przyjaciel Areczka IP: 213.71.16.* 25.04.13, 09:15
                Masz racje Piw, dlatego pedaly juz w przeczkolu chca przekazywac kolejnym pokolenia swe rozwazania na temat glaskania jaj,
                • Gość: . IP: *.dynamic.chello.pl 28.04.13, 18:35
                  Gość portalu: Przyjaciel Areczka napisał(a):

                  > Masz racje Piw, dlatego pedaly juz w przeczkolu chca przekazywac kolejnym pokol
                  > enia swe rozwazania na temat glaskania jaj

                  znowu sie uganiasz za cudzymi JAJAMI
              • Gość: Ciec IP: 99.123.4.* 25.04.13, 15:17
                > Kościół nigdy nie był przeciwko wiedzy jako takiej, ale zawsze był za jej bezwz
                > ględną reglamentacją

                Znow malo rozumiesz o przekazywaniu wiedzy: wiedzy sie nie da reglamentowac. Raz sie ja przekaze, ludzie uzywaja wlasnych umyslow i narzedzi ktore przekazaly im benedyktynskie szkoly i katolickie uniwersytety.
                • 25.04.13, 15:34
                  Gość portalu: Ciec napisał(a):

                  wiedzy sie nie da reglamentowac.

                  To oczywista nieprawda.
                  • Gość: Ciec IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 25.04.13, 15:44
                    > wiedzy sie nie da reglamentowac.
                    >
                    > To oczywista nieprawda.

                    Chyba ze masz na mysli miczurinizm w powiazaniu ze stalinizmem. Porownywanie XX-wiecznej cenzury postepakow z debatami intelektualnymi Sredniowiecza wyglada jak porownywanie qrwa mac do Ave Maria.
                    • 25.04.13, 16:11
                      Niepotrzebne te nerwy. Wiedzę oczywiście, że można reglamentować i robi się to nawet w dzisiejszej Polsce. A wygląda to tak, że dostep do wiedzy uzależnia się od stanu posiadania, wtedy biedni o zdobywaniu wiedzy mogą sobie zapomnieć, bo ich na nia zwyczajnie nie stać. System obecny w Polsce jest wzorowany na USA, gdzie to zjawisko jest jeszcze bardziej widoczne.
                      • Gość: Ciec IP: 99.123.4.* 25.04.13, 16:37
                        piwi77.0 napisał:

                        > Niepotrzebne te nerwy. Wiedzę oczywiście, że można reglamentować i robi się to
                        > nawet w dzisiejszej Polsce. A wygląda to tak, że dostep do wiedzy uzależnia się
                        > od stanu posiadania,

                        O czym ty chrzanisz? W dobie masowej edukacji? Kazdy kto chce wiedzy moze ja zdobyc. Nie w Polsce to w Oksfordzie. Owszem, trzeba zdobyc jakies stypendia ale to robilem przez pierwsza polowe zycia. PRL reglamentowala wiedze, ale na Zachodzie nie bylo problemu bo polowali na mozgi. MOZGI!!! Wiedzy sie mozna douczyc. Z mozgiem zniszczonym przez alkohol czy postepowa marihuane nie da sie zrobic zbyt wiele (chociaz regeneracja jest ciagle nadzieja dla degeneracji).
                        • 25.04.13, 19:22
                          Nauka czytania i pisania może i jest masowa, ale edukacja dająca zawodowe perspektywy już nie i wcale nie jest powszechnie dostępna. Część młodych ludzi nie z braku talentu, ale z braku warunków materialnych nie podejmie tej edukacji, którą w innym przypadku mogłaby podjąć. To nie jest tak, że jak się bardzo chce, to świat, także ten edukacyjny, stoi otworem, nie w Polsce.
            • 25.04.13, 12:29
              Gość portalu: Ciec napisał(a):

              > > no i co z tego wynika?
              >
              > Wyloze na lopacie: jesli sie boisz wiedzy, to nie budujesz szkol i uniwersyteto
              > w.

              Udowodnij to wynikanie. Chętnie poczytam, bo coś mi nie daje spokoju, że to nijak nie ma się do współczesnego stanowiska chrześcijan o wzajemnej relacji jednego z drugim. No ale dam ci szansę bo dobrze zaczęłaś
              • 25.04.13, 19:25
                bling.bling napisał:

                Udowodnij to wynikanie.

                Nie udowodni, bo jest nie do udowodnienia. Z wiedzą jak ze zbrojeniami, im kto bardziej obawia się wojny, tym bardziej musi się zbroić, by być lepiej uzbrojony aniżeli ten, którego się boi.
        • 25.04.13, 03:16
          Gość portalu: Ciec napisał(a):

          > Pierdoly. Dlatego chrzescijanstwo jako JEDYNA religia zbudowalo uniwersytety (k
          > onkretnie KK)

          Nieprawda. Poczytaj sobie ignorancie o Al-Azhar (Kair), Jamia Millija Islamia (Delhi) czy Anjuman-e-Islam (Mumbaj). Poczytaj sobie ignorancie o Naropa University, Buddhist and Pali University of Sri Lanka czy Dongguk University. Poczytaj sobie ignorancie o Jewish High School of Connecticut, Chicagoland Jewish High School czy Kehillah Jewish High School. Można tak ciągnąć dalej, tylko po co?

          S.
          --
          Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
          Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
          • Gość: Ciec IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 25.04.13, 07:44
            > Nieprawda. Poczytaj sobie ignorancie o Al-Azhar (Kair), Jamia Millija Islamia (
            > Delhi) czy Anjuman-e-Islam (Mumbaj). Poczytaj sobie ignorancie o Naropa Univers
            > ity, Buddhist and Pali University of Sri Lanka czy Dongguk University. Poczyta

            No dobrze, niedostatecznie. Teraz jeszcze napisz jak to daly podwaline pod nowoczesna nauke w przeciwienstwie do katolickich uniwersytetow, katolickich mnichow (Aquinas, Occam - ten od brzytwy Occama, Kopernik i mnostwo jezuitow oraz cywilnych katolikow).

            Jedna jaskolka wiosny nie czyni, konieczny byl rozwoj filozofii naturalnej ktora byla podstawa nowoczesnej nauki. Jako ignorant, nie masz o tym pojecia. Ale ponoc znasz angielski wiec poczytaj sobie ponizej:

            www.stars-n-dice.com/medievalscholastics.html
            • Gość: gonzo IP: *.adsl.inetia.pl 25.04.13, 08:01
              Teraz jeszcze napisz jak to daly podwaline pod nowo
              > czesna nauke w przeciwienstwie do katolickich uniwersytetow

              Arabscy uczeni wnieśli duży wkład w rozwój astronomii sferycznej. Potwierdzeniem tego są pochodzące z języka Arabskiego terminy astronomiczne np. zenit, nadir, azymut. Arabscy astronomowie wraz z europejskimi uczonymi prowadzili badania nad ulepszeniem systemu Ptolemeusza. Arabowie posiadali również duże obserwatoria astronomiczne. Do najbardziej znanych należą obserwatoria w Maladze i Samarkandzie.
              Arabowie mieli także duży wkład w procesie rozwoju matematyki, są odkrywcami dwóch dziedzin matematycznych: Trygonometrii oraz Algebry. Rozpowszechnili także liczby arabskie.
              Arabscy lekarze specjalizowali się głównie w leczeniu chorób umysłowych, gdzie stosowano nowoczesne sposoby terapii tj. muzykoterapię. Arabowie zapoczątkowali również rozwój przemysłu farmaceutycznego. To właśnie Arabowie zaczęli produkować różne maści, leki a także pachnidła.
              Postęp dokonany w dziedzinie optyki jest jednym z głównych wkładów nauki arabskiej w fizykę. Badania Arabów pozwoliły zrozumieć odbicie i załamanie światła oraz powstawanie tęczy.
              W dziedzinie chemii Arabom zawdzięczamy odkrycie procesów destylacji i krystalizacji.
              • 25.04.13, 08:27
                tylko, że te osiągnięcia są kwestią ok. 2 stuleci mniej więcej od 800 do 1000 r. n.e. zwanych "renesansem islamu"

                rozwój nauki arabskiej i tak zresztą bazował na osiągnięciach grecko-rzymskich, tak samo jak islam sporo zaczerpnął z filozofii chrześcijańsko judaistycznej

                od tysiąca lat islam intelektualnie jest martwy, a nauka stanęła w miejscu


                --
                "Ja uważam, że dramatem Rosji nie jest fakt, iż Czechy odłączyły się od niej"
                eva15
                • Gość: gonzo IP: *.adsl.inetia.pl 25.04.13, 08:49
                  Chodzi o to że podwaliny współczesnej nauki tkwią w cywilizacjach wschodu, bliskiego wschodu, Chin, Indii. Bez tych podstaw bylibyśmy może 500 lat do tyłu. Mowa że chrześcijaństwo stworzyło coś własnego jest błędem. Chrześcijaństwo wykorzystało tylko osiągnięcia innych do dalszego rozwoju i budowy własnego imperium. Jestem zdania, iż nie należy umniejszać zasług innym, choćby nawet byli z piekła rodem.
                  • Gość: Wilia IP: *.adsl.inetia.pl 25.04.13, 12:59
                    Wydaje mi sie, że jednak podwaliny tego, co nazywamy naukową obserwacją i dedukcją powstało w starozytnej Grecji: Pitagoras, Demokryt, Arystoteles - że wymienię tylko kilku, spośród starogreckich wielkich myślicieli.
                    • Gość: Ciec IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 25.04.13, 16:19
                      Gość portalu: Wilia napisał(a):

                      > Wydaje mi sie, że jednak podwaliny tego, co nazywamy naukową obserwacją i dedu
                      > kcją powstało w starozytnej Grecji: Pitagoras, Demokryt, Arystoteles - że wymie
                      > nię tylko kilku, spośród starogreckich wielkich myślicieli.

                      Zgadza sie: podwaliny. Do tych podwalin mieli nieograniczony dostep Arabowie ktorzy podbili grecka cywilizacje i jej kolonie (np. Aleksandria). Akwinata musial sie opierac na tlumaczeniach arabskich. Pytanie: jak Arabowie uzyli greckie podwaliny??? Ano, glownie nie mieli uzytku. W miedzyczasie Akwinata syntezowal filozofie Arystotelesa z teologia chrzescijanska, tworzac glebsze podejscie do analizy rzeczywistosci.
                  • Gość: Ciec IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 25.04.13, 16:53
                    > wa że chrześcijaństwo stworzyło coś własnego jest błędem. Chrześcijaństwo wykor
                    > zystało tylko osiągnięcia innych do dalszego rozwoju i budowy własnego imperium

                    Dlaczego inni nie wykorzystali (czasami do dzis)????. Trudno znalezc swiatowej klasy uniwersytety islamskie. I to nie jest sprawa ekonomiczna. Biedni Hindusi skoczyli w katolickie szkoly i uniwersytety importowane z Europy przez Anglikow i wyprodukowali plejady intelektualistow. Chinczycy tez zaczynaja sie przekonywac do zachodniej nauki, maja wiecej srodkow niz Hindusi i wysylaja tabuny mlodych ludzi na Zachod.
                    • Gość: Ciec IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 25.04.13, 16:57
                      Nauka powstala na Zachodzie bo KK przyniosl nowe narzedzia intelektualne ZGODNE Z RZECZYWISTOSCIA. W miedzyczasie inni mieli bardziej aroganckie podejscie podsumowane pozniej przez Hegla. Jesli rzeczywistosc nie zgadza sie z jego dialektyka, tym gorzej dla rzeczywistosci. Nawet jesli nie byli arogantami, czesto rzeczywistosc byla drugorzedna dla ich sposobu myslenia.
                      • 26.04.13, 02:21
                        Gość portalu: Ciec napisał(a):

                        > Nauka powstala na Zachodzie bo KK przyniosl nowe narzedzia intelektualne ZGODNE
                        > Z RZECZYWISTOSCIA. W miedzyczasie inni mieli bardziej aroganckie podejscie pod
                        > sumowane pozniej przez Hegla. Jesli rzeczywistosc nie zgadza sie z jego dialekt
                        > yka, tym gorzej dla rzeczywistosci. Nawet jesli nie byli arogantami, czesto rze
                        > czywistosc byla drugorzedna dla ich sposobu myslenia.

                        W którym miejscu to kościół przyniósł te narzędzia, co to za narzędzia i jaki to ma związek z tym twoim kościołem? Doczekam się tej odpowiedzi czy nie?
                        • 26.04.13, 04:10
                          bling.bling napisał:

                          > W którym miejscu to kościół przyniósł te narzędzia, co to za narzędzia i jaki t
                          > o ma związek z tym twoim kościołem? Doczekam się tej odpowiedzi czy nie?

                          On chyba ma na myśli te narzędzie używane przez Inkwzycję.

                          S.
                          --
                          Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
                          Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
                          • Gość: Ciec IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 26.04.13, 04:28
                            > On chyba ma na myśli te narzędzie używane przez Inkwzycję.

                            Idioci nie rozumieja ze filozofia naturalna z aparatem logicznym byla narzedziem nauki i uzywaja argumentow ponizej pasa.
                        • Gość: Ciec IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 26.04.13, 04:34
                          > W którym miejscu to kościół przyniósł te narzędzia, co to za narzędzia i jaki t
                          > o ma związek z tym twoim kościołem? Doczekam się tej odpowiedzi czy nie?

                          Juz pisalem, nie czytasz uwaznie: scholastyka (sw. Tomasz), brzytwa Occama (William Ockham) i empirycyzm (Roger Bacon). To byly fundamentalne narzedzia filozofii naturalnej. Kepler i Newton podstawili logike uzywana w filozofii naturalnej przez matematyke co przyspieszylo analize logiczna.
                          • 26.04.13, 05:30
                            Gość portalu: Ciec napisał(a):

                            > > W którym miejscu to kościół przyniósł te narzędzia, co to za narzędzia i
                            > jaki t
                            > > o ma związek z tym twoim kościołem? Doczekam się tej odpowiedzi czy nie?
                            >
                            > Juz pisalem, nie czytasz uwaznie: scholastyka (sw. Tomasz), brzytwa Occama (Wil
                            > liam Ockham) i empirycyzm (Roger Bacon). To byly fundamentalne narzedzia filozo
                            > fii naturalnej. Kepler i Newton podstawili logike uzywana w filozofii naturalne
                            > j przez matematyke co przyspieszylo analize logiczna.

                            Nadal masz problemy albo z czytaniem albo z logiką bo w dalszym ciągu nie odpowiadasz na pytanie. Napiszę w prostych słowach. Proszę o dowód na związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy tym co nazywasz kościołem a powstaniem tych narzędzi o których piszesz.
                            • Gość: Ciec IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 26.04.13, 09:49
                              > iadasz na pytanie. Napiszę w prostych słowach. Proszę o dowód na związek przycz
                              > ynowo-skutkowy pomiędzy tym co nazywasz kościołem a powstaniem tych narzędzi o
                              > których piszesz.

                              Wybacz, ale moim zadaniem nie jest przepisywanie analiz historycznych poniewaz ty obolalymi raczkami i oczkami nie jestes w stanie ani ich znalezc ani przeczytac ani zrozumiec. Podalem juz wczesniej link:

                              www.stars-n-dice.com/medievalscholastics.html
                              Ale nie jestes w stanie kliknac i czytac po angielsku. Za to mnie obwiniasz?

                              Moze zacznij od encyklopedii filozofii:

                              plato.stanford.edu/search/searcher.py?query=scholastic+science

                              • 26.04.13, 13:18
                                > Wybacz, ale moim zadaniem nie jest przepisywanie analiz historycznych poniewaz
                                > ty obolalymi raczkami i oczkami nie jestes w stanie ani ich znalezc ani przeczy
                                > tac ani zrozumiec. Podalem juz wczesniej link:
                                >
                                > rel="nofollow">www.stars-n-dice.com/medievalscholastics.html
                                > Ale nie jestes w stanie kliknac i czytac po angielsku. Za to mnie obwiniasz?
                                >
                                > Moze zacznij od encyklopedii filozofii:
                                >
                                > rel="nofollow">plato.stanford.edu/search/searcher.py?query=scholastic+science

                                Znów zamiast podjąć się próby odpowiedzi na bardzo proste pytanie to uciekasz się do cytowania esejów historycznych. Esej historyczny nie jest dowodem. Zadanie jest niesłychanie proste, wystarczy wymienić przynależne i unikalne cechy tego twojego kościoła, które rzekomo doprowadziły do powstania narzędzi na które się powołujesz.
                                W dalszej kolejności możesz podjąć próbę odpowiedzi na pytanie dlaczego dziś nauka i religia są na kompletnie przeciwległych wzajemnie wykluczających się biegunach.
                                • Gość: Ciec IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 26.04.13, 16:38
                                  > e jest niesłychanie proste, wystarczy wymienić przynależne i unikalne cechy teg
                                  > o twojego kościoła, które rzekomo doprowadziły do powstania narzędzi na które s
                                  > ię powołujesz.

                                  KK zawsze poszukiwal PRAWDY. Kosmologia biblijna okazuje sie zgodna z nowoczesna fizyka (stworzenie z niczego, albo big bang). Czas mial poczatek. Kosciol glosil racjonalnego Boga ktory stworzyl niezmienne prawa ktore mozna studiowac. Glosil ze wiara i rozum ida w parze. Dlatego studiowanie od szkol benedyktynskich po uniwersytety bylo masowe i unikalne dla jakiejkolwiek religii. Inne religie jak islam pozyczyly elementy z Biblii ale Allah jest Bogiem kaprysnym ktory z dnia na dzien moze zmieniac co chce, wlaczajac w to prawa natury. Dlatego studiowanie praw ma niewiele sensu. Buddyzm ma kosmologie cykli i reinkarnacji przez co nie bierze pod uwage creatio ext nihilo. Nic nie mowi o prawach natury. Nie da sie studiowac czegos co nie jest czescia twojego myslenia.

                                  Istnialo wiele katastrofalnych sekt w Europie (np. zwolennicy manicheizmu znani jako bogomilcy lub katarzy), ktore glosily ze materia jest stworzona przez szatana i trzeba sie jak najszybciej od niej wyzwolic. Papiez usilowal najpierw dyplomacji i nawet poslal legata Pierre de Castelnau ktory zostal zamordowany. To spowodowalo militarna odpowiedz (krucjate). Faktem ze zwalczanie spowodowalo smierc dziesiatkow tysiecy katolikow (o wiele wiecej niz katarow) wskutek militarnego zamieszania. Gdyby KK nie zwalczal tego typu herezji, nigdy nie byloby rozwoju nauki w Europie.

                                  > W dalszej kolejności możesz podjąć próbę odpowiedzi na pytanie dlaczego dziś na
                                  > uka i religia są na kompletnie przeciwległych wzajemnie wykluczających się bieg
                                  > unach

                                  Glownym zrodlem nieporozumien jest religijna wiara niektorych naukowcow ze cala rzeczywistosc sprowadza sie do materii. Religie uwazaja ze istnieje rzeczywistosc pozamaterialna ktora ma wplyw na rzeczywistosc materialna i wiarze sie z porzadkiem moralnym ktorego nie da sie wyprowadzic z nauki.




                                  • Gość: Ciec IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 26.04.13, 17:04
                                    Zapomnialem dodac o buddyzmie:

                                    Centralnym punktem buddyzmu jest nirwana (wyzwolenie sie od materialnego swiata pelnego pragnien, cierpien i smierci). W pewnym sensie to przypomina katarow czy innych zwolennikow proroka Mani (manicheistow), chociaz buddysci nigdy nie mieli tego poziomu agresji co katarzy. Centralnym punktem chrzescijanstwa jest INKARNACJA. Bog wcielil sie w materie i doswiadczyl wszystkich cierpien ktore sa czescia ludzkiego doswiadczenia, wlaczajac smierc. Dlatego swiat materialny zawsze byl centralnym punktem chrzescijanskiej doktryny i jako taki stal sie centralnym punktem analiz teologicznych ktore daly podstawe analizom naukowym. Istnialy sekty w chrzescijanstwie i poza ktore atakowaly materialne obiekty przedstawiajace sacrum (obrazoburcy, wiekszosc protestantow czy muzulmlanie ktorzy maja zakaz rzezbienia czy malowania). KK uwazal ze INKARNACJA (Bog w materialnym ciele) jest zaprzeczeniem takich doktryn. To znow pokazuje bardzo zbalansowane podejscie do zwiazkow swiata materialnego i pozamaterialnego.
                                  • 26.04.13, 19:09
                                    Gość portalu: Ciec napisał(a):

                                    KK zawsze poszukiwal PRAWDY.

                                    Takim wyznaniem przyznajesz, że nigdy jej nie posiadał (nie poszukuje się tego, co się ma).
                                    • Gość: Ciec IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 26.04.13, 20:14
                                      > Takim wyznaniem przyznajesz, że nigdy jej nie posiadał (nie poszukuje się tego,
                                      > co się ma).

                                      Nie bardzo lapiesz ze w skomplikowanym ukladzie sekt, trzeba sie napracowac zeby odsiac ziarno od plew. Protestanci po prostu zakladaja nowe sekty o sprzecznych interpretacjach.
                                      Poza tym nie rozumiesz ze nauka tez polega na poszukiwaniu prawdy i to wcale nie znaczy nie ma prawdy w nauce.
                                  • 27.04.13, 05:08
                                    Gość portalu: Ciec napisał(a):

                                    > > e jest niesłychanie proste, wystarczy wymienić przynależne i unikalne cec
                                    > hy teg
                                    > > o twojego kościoła, które rzekomo doprowadziły do powstania narzędzi na k
                                    > tóre s
                                    > > ię powołujesz.
                                    >
                                    > [i]KK zawsze poszukiwal PRAWDY. Kosmologia biblijna okazuje sie zgodna z nowoc
                                    > zesna fizyka (stworzenie z niczego, albo big bang). Czas mial poczatek. Kosciol
                                    > glosil racjonalnego Boga ktory stworzyl niezmienne prawa ktore mozna studiowac
                                    > . Glosil ze wiara i rozum ida w parze. Dlatego studiowanie od szkol benedyktyn
                                    > skich po uniwersytety bylo masowe i unikalne dla jakiejkolwiek religii. Inne re
                                    > ligie jak islam pozyczyly elementy z Biblii ale Allah jest Bogiem kaprysnym kto
                                    > ry z dnia na dzien moze zmieniac co chce, wlaczajac w to prawa natury. Dlatego
                                    > studiowanie praw ma niewiele sensu. Buddyzm ma kosmologie cykli i reinkarnacji
                                    > przez co nie bierze pod uwage creatio ext nihilo. Nic nie mowi o prawach natury
                                    > . Nie da sie studiowac czegos co nie jest czescia twojego myslenia.

                                    Uciekanie w ignorancje to się nazywa. Pomijając już dziwaczną nowomowę "kosmologia biblijna", która ma rzekomo być źródłem twierdzeń czy hipotez naukowych a oparta na starożytnym piśmie ma w wykonaniu katolików niezwykłą zdolność do uciekania od konkretów. Jak i wygodnie, raz biblia jest źródłem "zgodnych z nauką" hipotez innym razem jest literaturą nie mogącą przecież być branym poważnie. Nie bez przypadku jest to całkowicie zbieżne z rozwojem tej prawdziwej nauki. Czym więcej wiadomo o świecie tym szybciej biblijna literatura zamienia się w mitologię. To właśnie uciekanie w ignorancję.
                                    Jeszcze do niedawna zanim hipoteza stworzenia świata z niczego nie zdobyła dowodów, królował całkowicie inny pogląd. Wtedy jeszcze triumfy święcił wasz Tomcio z jego nieporuszonym poruszycielem czyli pambukiem. Twoja przyjaciółka Anna na tym forum gardłowała nie jeden raz za taką opcją. Też i a jakże całkowicie zgodne z biblią.
                                    Teraz zaś mam wierzyć że autorzy biblii stoją za hipotezą kosmologiczną mówiącą o tym że Bóg stworzył świat z niczego. OK, niech i tak będzie. Czyli że najpierw ten wasz Bóg stworzył nic. Cholernie twórcze trzeba przyznać.
                                    Można by tak w nieskończoność. Zamiast jednak bez utraty jakiejkolwiek wiarygodności szukać potwierdzenia tego o czym prawdziwa nauka mówi o świecie z tym co napisano w Biblii trzeba samemu zdobyć się na odwagę i stworzyć naukową hipotezę zaczerpniętą z jej tekstu i poddać ją naukowej weryfikacji. Z tego co mi wiadomo, żadna z takich prób nie skończyła się sukcesem. Stąd religia i nauka zgrabnie się od siebie oddaliły ku 'non overlaping magisteria'. Podchwycone przez kościół przecież jest dziś podstawą pokojowej separacji nauki i religii. Przynajmniej na dzień dzisiejszy.
                                    Czyli wyżej piszesz że religia jest źródłem naukowej prawdy ale zaraz potem sama sobie zaprzeczasz twierdząc że istnieje rzeczywistość metafizyczna nieuchwytna naukowemu poznaniu.
                                    Jeśli zaś taka rzeczywistość istnieje to znaczy że w jakiś sposób musi być manifestująca się i obserwowalna. Bez tego nie można nic powiedzieć ani o jej istnieniu ani o jakichkolwiek jej cechach. Czyli jeśli jednak jest obserwowalna to znaczy że podlega naukowej obserwacji. Tymczasem nauka nie ma na ten temat nic do powiedzenia bo nie może tego fenomenu zaobserwować. Skoro tak to dlaczego i skąd religia wie o takowym istnieniu i co więcej dlaczego nazywa to PRAWDĄ?

                                    Some foolish men declare that Creator made the world. The doctrine that the world was created is ill-advised, and should be rejected. If god created the world, where was he before creation? If you say he was transcendent then, and needed no support, where is he now? No single being had the skill to make the world - for how can an immaterial god create that which is material? How could god have made the world without any raw material? If you say he made this first, and then the world, you are face with an endless regression. If you declare that the raw material arose naturally you fall into another fallacy, for the whole universe might thus have been its own creator, and have risen equally naturally. If god created the world by an act of will, without any raw material, then it is just his will made nothing else and who will believe this silly stuff? If he is ever perfect, and complete, how could the will to create have arisen in him? If, on the other hand, he is not perfect, he could no more create the universe than a potter could. If he is formless, actionless, and all-embracing, how could he have created the world? Such a soul, devoid of all modality, would have no desire to create anything. If you say that he created to no purpose, because it was his nature to do so then god is pointless. If he created in some kind of sport, it was the sport of a foolish child, leading to trouble. If he created out of love for living things and need of them he made the world; why did he not make creation wholly blissful, free from misfortune? Thus the doctrine that the world was created by god makes no sense at all.
                                    • Gość: Ciec IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 27.04.13, 07:03
                                      >Pomijając już dziwaczną nowomowę "kosmolo
                                      > gia biblijna", która ma rzekomo być źródłem twierdzeń czy hipotez naukowych

                                      Nie jest zrodlem, jest inspiracja. Wielu naukowcow poczynajac od Galileusza, przez Newtona etc., kierowalo sie inspiracja religijna

                                      > Jeszcze do niedawna zanim hipoteza stworzenia świata z niczego nie zdobyła dowo
                                      > dów, królował całkowicie inny pogląd.

                                      Wsrod marksistow? Ze materia jest niezniszczalna i niestwarzalna? Zgadza sie.

                                      > Czyli wyżej piszesz że religia jest źródłem naukowej prawdy ale zaraz potem sam
                                      > a sobie zaprzeczasz twierdząc że istnieje rzeczywistość metafizyczna nieuchwytn
                                      > a naukowemu poznaniu.

                                      Czytaj dalej. Ale ze zrozumieniem. Rozne religie inspiruja rozne rodzaje myslenia. KK inspirowal myslenie ktore dalo podstawy nowoczesnej nauki.


                                      >Some foolish men declare that Creator made the world. The doctrine that the
                                      > world was created is ill-advised, and should be rejected. If god created the wo
                                      > rld, where was he before creation?

                                      Z czego to skopiowales? Gdybys mial odrobine przygotowania filozoficznego (no powiedzmy tyle ile sw. Tomasz mial w jednym wlosku na glowie), wiedzialbys ze przed poczatkiem czasu nie bylo "before". Forum dyskusyjne polega na dyskusji a nie wklejaniu cudzych tekstow ktore a bledne z filozoficznego i logicznego punktu widzenia. Nawet nauka mowi o pierwszych momentach wszechswiata jako "singularity" (osobliwosc), czyli punkt w ktorym zalamuja sie rownania matematyczne i nauka NIE MA NIC DO POWIEDZENIA. Owszem cwiercnaukowcy i pseudonaukowcy pisza cale ksiazki ktore sie dobrze sprzedaja ale nic nie wyjasniaja

                                      • 27.04.13, 08:19
                                        Gość portalu: Ciec napisał(a):

                                        > >Pomijając już dziwaczną nowomowę "kosmolo
                                        > > gia biblijna", która ma rzekomo być źródłem twierdzeń czy hipotez naukowy
                                        > ch
                                        >
                                        > Nie jest zrodlem, jest inspiracja. Wielu naukowcow poczynajac od Galileusza,
                                        > przez Newtona etc., kierowalo sie inspiracja religijna

                                        >
                                        Albo jest źródłem hipotez albo nie jest. Musisz też zacząć precyzyjnie się wysławiać. Bo ta inspiracja to kolejny hubmug, coś jak natchnienie pewnie. Jeśli nawet "inspirowali się" czyli brali prezentowane tam hipotezy i poddawali je testom. To wynik ich był za każdym razem jednoznaczny i im całkowicie przeczący. Dlatego dziś biblia jest zwykłą literaturą i "inspiracją" dla dzisiejszych filozofów po teologii wbrew faktom że ówcześni traktowali je nad wyraz poważnie. No ale tak to jest jak współczesny punkt widzenia jest punktem wyjściowym do tworzenia analiz historycznych, które mają dowodzić karkołomnych tez o wynalezieniu nauki przez kościół.

                                        > > Czyli wyżej piszesz że religia jest źródłem naukowej prawdy ale zaraz pot
                                        > em sam
                                        > > a sobie zaprzeczasz twierdząc że istnieje rzeczywistość metafizyczna nieu
                                        > chwytn
                                        > > a naukowemu poznaniu.
                                        >
                                        > Czytaj dalej. Ale ze zrozumieniem. Rozne religie inspiruja rozne rodzaje mys
                                        > lenia. KK inspirowal myslenie ktore dalo podstawy nowoczesnej nauki.
                                        >

                                        >

                                        Ciekawość poznania świata i posiadanie jedynego narzędzia do tego czyli rozumu jest wrodzoną właściwością homo sapiens. Twierdzenie, że rozumowanie wynyśliła jakaś wiara, czy kościół jest po prostu bezrozumne. Było zgoła odwrotnie, ta naturalna cecha doprowadziła do rewizji opisu świata proponowanego przez religie. Jeśli nawet ten opis był zgodny z ówczesnym poglądem na świat czyli "stanem wiedzy" to dziś doskonale wiadomo, że jest zgoła inaczej. Wiadomo to nie dzięki religii ale właśnie wbrew niej. Religia doskonale może funkcjonować w świecie bezkrytycznego przyjmowania dogmatów. Jednak poddana weryfikacji z każdym krokiem sceptycznego poznania świata, religia musi się wycofywać.

                                        > >Some foolish men declare that Creator made the world. The doctrine that th
                                        > e
                                        > > world was created is ill-advised, and should be rejected. If god created
                                        > the wo
                                        > > rld, where was he before creation?
                                        >
                                        > Z czego to skopiowales? Gdybys mial odrobine przygotowania filozoficznego (n
                                        > o powiedzmy tyle ile sw. Tomasz mial w jednym wlosku na glowie), wiedzialbys ze
                                        > przed poczatkiem czasu nie bylo "before". Forum dyskusyjne polega na dyskusji
                                        > a nie wklejaniu cudzych tekstow ktore a bledne z filozoficznego i logicznego p

                                        Poszukaj aż znajdziesz. To przedstawiciel, który według ciebie nie miał prawa istnieć. Masz aż takie braki w filozofii?

                                        > unktu widzenia. Nawet nauka mowi o pierwszych momentach wszechswiata jako "sing
                                        > ularity" (osobliwosc), czyli punkt w ktorym zalamuja sie rownania matematyczne
                                        > i nauka NIE MA NIC DO POWIEDZENIA. Owszem cwiercnaukowcy i pseudonaukowcy pisza
                                        > cale ksiazki ktore sie dobrze sprzedaja ale nic nie wyjasniaja
                                        >

                                        Kolejna bzdura. Model matematyczny to tylko model matematyczny. Matematyczna poprawność modelowania nie dowodzi ich prawdziwości jeśli nie jest poparta obserwacją. Modele nie dowodzą. Równania matematyczne się nie załamują. Powinni tego uczyć na teologii przecież. Nauka z każdym rokiem dostarcza coraz nowym danych obserwacyjnych, które pozwalają na udoskonalanie istniejących modeli, ich weryfikację jak i powstawanie nowych. I z całą pewnością nauka nie dowodzi równaniami istnienia domeny gdzie "NIE MA NIC DO POWIEDZENIA" Tak mówią tylko funkcjonariusze wierni doktrynie religijnej. To kolejny krok ucieczki w ignorancję to dowodzenie braku rozwiązania problemu czy jego niejednoznaczności jako schronienia dla jakiejś pozamaterialnej niepoddającej się obserwacji rzeczywistości.
                                        • Gość: Ciec IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 27.04.13, 17:35
                                          > Albo jest źródłem hipotez albo nie jest. Musisz też zacząć precyzyjnie się wysł
                                          > awiać. Bo ta inspiracja to kolejny hubmug, coś jak natchnienie pewnie. Jeśli na
                                          > wet "inspirowali się" czyli brali prezentowane tam hipotezy i poddawali je test
                                          > om. To wynik ich był za każdym razem jednoznaczny i im całkowicie przeczący.

                                          Oni mysleli inaczej. Wierzyli w niezmienne prawa natury ktore sa zakorzenione w filozofii chrzescijanskiej. Wyznawcy islamu w swojej filozofii nie wierza w takie prawa a wyznawcy buddyzmu chca jak najszybciej uwolnic sie od materialnego swiata (nirwana). Ktora z tych trzech religii wg ciebie moze dac najwieksze natchnienie do studiowania niezmiennych praw natury???

                                          > Ciekawość poznania świata i posiadanie jedynego narzędzia do tego czyli rozumu
                                          > jest wrodzoną właściwością homo sapiens. Twierdzenie, że rozumowanie wynyśliła
                                          > jakaś wiara, czy kościół jest po prostu bezrozumne.

                                          Owszem, ciekawosc jest wrodzona. Wyniki naukowe nie sa. Ale to w ogole nie dociera do wyznawcow religii ateistycznej dla ktorych zadna inspiracja nie jest potrzebna. Marksisci mowia o "nieuniknionych prawach rozwoju". A to oplakane wyniki byly nieuniknione, co do nich do dzis nie dociera.


                                          >Równania matematyczne się nie załamują. Powinni tego
                                          > uczyć na teologii przecież.

                                          Poczytaj sobie o osobliwosciach (singularites). Zalamuja, czyli nie daja sensownych rozwiazan.

                                          >Nauka z każdym rokiem dostarcza coraz nowym danych
                                          > obserwacyjnych, które pozwalają na udoskonalanie istniejących modeli, ich weryf
                                          > ikację jak i powstawanie nowych.
                                          > I z całą pewnością nauka nie dowodzi równaniam
                                          > i istnienia domeny gdzie "NIE MA NIC DO POWIEDZENIA" Tak mówią tylko funkcjonar
                                          > iusze wierni doktrynie religijnej.

                                          Problem w tym ze w kosmologii zblizasz sie asymptotycznie do punktu zero czyli NIGDY go nie osiagasz. Ale odmozdzeni funkcjonariusze odwoluja sie do wiedzy z wumli zamiast do rzeczywistosci. Sprobuj jeszcze raz takiego jezyka a bedziesz narzekal jak to bezczelne babsko ktore nie rozumiejac nic odwoluje sie do obelg.



                                          • 28.04.13, 03:25
                                            Gość portalu: Ciec napisał(a):


                                            >
                                            > Oni mysleli inaczej. Wierzyli w niezmienne prawa natury ktore sa zakorzenion
                                            > e w filozofii chrzescijanskiej. Wyznawcy islamu w swojej filozofii nie wierza w
                                            > takie prawa a wyznawcy buddyzmu chca jak najszybciej uwolnic sie od materialne
                                            > go swiata (nirwana). Ktora z tych trzech religii wg ciebie moze dac najwieksze
                                            > natchnienie do studiowania niezmiennych praw natury???

                                            >
                                            Prawa natury zakorzenione w filozofii? Przecież prosiłem o precyzyjne wyrażanie się a nie nowomowę.
                                            A wyznawcy chrześcijaństwa wierzą w co? Piekło, niebo, życie wieczne, dzieworództwo homo sapiens i całą resztę bajek. Jak to się wobec tego odnosi do racjonalnego rozumowania świata?


                                            > Owszem, ciekawosc jest wrodzona. Wyniki naukowe nie sa. Ale to w ogole nie doci
                                            > era do wyznawcow religii ateistycznej dla ktorych zadna inspiracja nie jest pot
                                            > rzebna. Marksisci mowia o "nieuniknionych prawach rozwoju". A to oplakane wynik
                                            > i byly nieuniknione, co do nich do dzis nie dociera.[/i]
                                            >
                                            > >Równania matematyczne się nie załamują. Powinni tego
                                            > > uczyć na teologii przecież.
                                            >
                                            > Poczytaj sobie o osobliwosciach (singularites). Zalamuja, czyli nie daja sen
                                            > sownych rozwiazan.


                                            Osobliwości nie są dowodem. I nauka, w tym matematyka, zajmuje się ich poznawaniem i studiowaniem. Na teologii tego nie ma ale dzielenie przez 0 jest taką najprostszą osobliwością. Wyobraź sobie że wiedzą o tym już uczniowie szkół podstawowych. liczby zespolone są osobliwością. Modelowanie matematyczne jest dziedziną abstrakcji, można w niej tworzyć wobec tego abstrakcyjne dziedziny i poddawać je analizie. Modelowanie matematyczne zjawisk fizycznych jest aproksymacją zapisu obserwacji przy pomocy tych abstrakcyjnych narzędzi. Dobór równań zawierających takie osobliwości nie jest wynikiem pracy fizyków teoretycznych ale ich umyślnym działaniem.

                                            > [i]Problem w tym ze w kosmologii zblizasz sie asymptotycznie do punktu zero czy
                                            > li NIGDY go nie osiagasz.

                                            Poważnie? I co? Nauka nie zajmuje się studiowaniem zjawisk opisywanych przy pomocy pojęć takich jak nieskończoność? To jest ten problem? No to chyba zaczyna się on już w szkole podstawowej przy poznawaniu funkcji hiperbolicznych. No to jest wieka tajemnica nauki. Czarna magia. A może tam właśnie siedzi ten twój pambuk? Jest matematyczną osobliwością? Tak? Po raz kolejny ucieczka w ignorancje i ukrywanie się za niefalsyfikowanymi abstraktami. Na tym się kończą argumenty religiantów w dyskusji o spójności religii z nauką. Skoro jest matematyczne pojęcie nieskończoności to dla religiantów okazuje się to być niemożliwe do poznania i argument (ad absurdum) za istnieniem ostatniej dziury w której ukrywa się tajemnicza postać z ich mitologii.
                                            • Gość: Ciec IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 28.04.13, 07:44
                                              > Prawa natury zakorzenione w filozofii? Przecież prosiłem o precyzyjne wyrażanie
                                              > się a nie nowomowę.

                                              Zanim byla fizyka byla filozofia naturalna. Newton nie byl fizykiem, byl filozofem naturalnym.
                                              Wybacz, ale nie jestem w stanie kontynuowac tej dyskusji na tak siermieznym poziomie. Przez pomylke wzialem cie za kogos inteligentniejszego. Mea culpa.
                                              • 28.04.13, 09:14
                                                Gość portalu: Ciec napisał(a):

                                                > > Prawa natury zakorzenione w filozofii? Przecież prosiłem o precyzyjne wyr
                                                > ażanie
                                                > > się a nie nowomowę.
                                                >
                                                > Zanim byla fizyka byla filozofia naturalna. Newton nie byl fizykiem, byl filozo
                                                > fem naturalnym.
                                                > Wybacz, ale nie jestem w stanie kontynuowac tej dyskusji na tak siermieznym poz
                                                > iomie. Przez pomylke wzialem cie za kogos inteligentniejszego. Mea culpa.

                                                A więc kolejny wybieg tym razem do filozofii naturalnej. To zbędna różnica semantyczna porównanie fizyki do filozofii naturalnej. Twierdzenie że prawa natury są zakorzenione w filozofii to dokładnie harakiri umysłowe bo prawa natury nie są nigdzie zakorzenione poza samą naturą. A opis czyli NAUKA (czy to w formie filozofii czy fizyki) nie może tych praw dyktować tylko właśnie je opisywać. Stąd religijna koncepcja trwałych objawionych praw jest z gruntu fałszywa. Dlatego religia może tylko i wyłącznie kłamać na temat opisu praw przyrody.
                                                Wskaż mi jeden jedyny przykład kwestii gdzie istniała odpowiedź naukowa, chociażby najbardziej kulawa a która dzisiaj jest lepiej wytłumaczona przez religię.
                                                • Gość: Ciec IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 28.04.13, 14:19
                                                  > A więc kolejny wybieg tym razem do filozofii naturalnej. To zbędna różnica sema
                                                  > ntyczna porównanie fizyki do filozofii naturalnej.

                                                  Od poczatku klade lopata ze nauka w Europie rozwinela sie dzieki filozofii naturalnej zbudowanej na 3 mnichach (Akwinata, Ockham i Bacon). Nie tylko nie jestes w stanie czytac ale brakuje ci elementarnej uczciwosci. Zwykly cwaniak ktory prezentuje cos co napisalem wiele razy jako "kolejny wybieg". To jest twoj kolejny wybieg szczekania tak dlugo az sie cos przyklei z przypadkowych zrodel ktorych nawet nie rozumiesz. A co do obelg to podobnie jak twoja kathrin zaczynacie od tytulow watkow. Historia nauki to czesc mojej profesjonalnej dzialalnosci wiec nie wiem kto nie ma pojecia arogancie.
                                                  • 28.04.13, 15:38
                                                    Gość portalu: Ciec napisał(a):

                                                    > > A więc kolejny wybieg tym razem do filozofii naturalnej. To zbędna różnic
                                                    > a sema
                                                    > > ntyczna porównanie fizyki do filozofii naturalnej.
                                                    >
                                                    > Od poczatku klade lopata ze nauka w Europie rozwinela sie dzieki filozofii natu
                                                    > ralnej zbudowanej na 3 mnichach (Akwinata, Ockham i Bacon). Nie tylko nie jeste
                                                    > s w stanie czytac ale brakuje ci elementarnej uczciwosci. Zwykly cwaniak ktory
                                                    > prezentuje cos co napisalem wiele razy jako "kolejny wybieg". To jest twoj kole
                                                    > jny wybieg szczekania tak dlugo az sie cos przyklei z przypadkowych zrodel ktor
                                                    > ych nawet nie rozumiesz. A co do obelg to podobnie jak twoja kathrin zaczynacie
                                                    > od tytulow watkow. Historia nauki to czesc mojej profesjonalnej dzialalnosci w
                                                    > iec nie wiem kto nie ma pojecia arogancie.

                                                    No właśnie WYKŁADASZ. Nie dowodzisz, nie przedstawiasz argumentów a WYKŁADASZ. Wykładasz do tego z pozycji autorytetu. Nie bacząc na dziury w swoim wykładzie a kiedy je ktoś wskazuje to walisz bon motami rodem z rynsztoka. Taka karma.
                                                    Bez wątpienia wkład tych mnichów w rozwój nauki jest niemożliwy do przecenienia. Tutaj nie ma dyskusji. Nie ma jednak dowodu na to właśnie dlatego że byli mnichami, dlatego dokonali ważnych z punktu widzenia rozwoju nauki. W końcu w średniowiecznej Europie nie było alternatywy dla kościelnych instytucji. Wiadomo, że religia z jej doktrynalnością wraz z autorytarnością władz tą doktrynę głoszącą nie toleruje podważania ani doktryn ani tym bardziej tych autorytetów. Rozwój myśli musiał jednak następować właśnie w Europie bo ta była najbardziej ekonomicznie rozwiniętym miejscem na ziemi. To ekonomia jest motorem rozwoju a nie religia.

                                                  • Gość: Ciec IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 28.04.13, 16:46
                                                    >No właśnie WYKŁADASZ. Nie dowodzisz, nie przedstawiasz argumentów a WYKŁADASZ. >Wykładasz do tego z pozycji autorytetu.

                                                    Zwyczajnie, sa setki publikacji historycznych na ten temat wiec nie wiem co mam udowadniac. Kopiowac publikacje? Dla kogo? A teraz zagadka, jaki byl tytul najwiekszego dziela Newtona w fizyce? Moze to ci cos powie.
                                          • 28.04.13, 04:17
                                            Gość portalu: Ciec napisał(a):

                                            > Poczytaj sobie o osobliwosciach (singularites). Zalamuja, czyli nie daja sen
                                            > sownych rozwiazan.


                                            Many theories in physics have mathematical singularities of one kind or another. Equations for these physical theories predict that the ball of mass of some quantity becomes infinite or increases without limit. This is generally a sign for a missing piece in the theory, as in the ultraviolet catastrophe, renormalization, and instability of a hydrogen atom predicted by the Larmor formula.

                                            No i najważniejsze. Proszę o dowód, że istnienie matematycznych osobliwości w opisie zjawisk fizycznych ma jakikolwiek związek z istnieniem czegokolwiek supranaturalnego.
                                            • Gość: Ciec IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 28.04.13, 07:52
                                              > No i najważniejsze. Proszę o dowód, że istnienie matematycznych osobliwości w o
                                              > pisie zjawisk fizycznych ma jakikolwiek związek z istnieniem czegokolwiek supra
                                              > naturalnego.

                                              Potwierdzasz tylko ze dalsza dyskusja to strata czasu. Mowilem o granicach poznania naukowego w ty przypadku dot. powstania wszechswiata. Ogolnie osobliwosci mowia ze czegos brakuje w fizycznym modelu (jak przepisales z wikipedii). Nie pisalem nic w tym kontekscie o istnieniu supranaturalnego, bo to wybiega poza nauke. Mam dosyc takiej dyskusji. Szkoda czasu. Pogadaj sobie z aborcjonista albo bush czy jak jej/jemu tam. Forum lewicowe nie polega na dyskusji ale na osobistych atakach albo poklepywaniu sie po plecach (ze swoimi).
                                              • 28.04.13, 09:21
                                                > Potwierdzasz tylko ze dalsza dyskusja to strata czasu. Mowilem o granicach pozn
                                                > ania naukowego w ty przypadku dot. powstania wszechswiata. Ogolnie osobliwosci
                                                > mowia ze czegos brakuje w fizycznym modelu (jak przepisales z wikipedii). Nie p
                                                > isalem nic w tym kontekscie o istnieniu supranaturalnego, bo to wybiega poza na
                                                > uke. Mam dosyc takiej dyskusji. Szkoda czasu. Pogadaj sobie z aborcjonista albo
                                                > bush czy jak jej/jemu tam. Forum lewicowe nie polega na dyskusji ale na osobis
                                                > tych atakach albo poklepywaniu sie po plecach (ze swoimi).

                                                no to porażka wobec tego z tym twierdzeniem o granicach poznania naukowego. A szczególnie to powoływanie się na osobliwości matematyczne. Okazuje się że dyskusje o nauce nie są twoją domeną w której masz coś prawdziwego do powiedzenia.
                                                Najlepiej ci za to wychodzi antagonizowanie, obrzucanie ludzi epitetami, strojenie fochów jako metody stosowane w dyskusji.
                                                • Gość: Ciec IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 29.04.13, 00:01
                                                  > Najlepiej ci za to wychodzi antagonizowanie, obrzucanie ludzi epitetami, stroje
                                                  > nie fochów jako metody stosowane w dyskusji.

                                                  NIe probuj nawet moralnych argumentow. Jestes w czolowce zakladajacych watki ktorych celem jest antagonizowanie i obrzucanie ludzi epitetami. Nie dosc ze nie masz dobrej edukacji to jeszcze jestes hipokryta.
              • Gość: Ciec IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 25.04.13, 15:38
                Gość portalu: gonzo napisał(a):

                > Teraz jeszcze napisz jak to daly podwaline pod nowo
                > > czesna nauke w przeciwienstwie do katolickich uniwersytetow
                >
                > Arabscy uczeni wnieśli duży wkład w rozwój astronomii sferycznej. Potwierdzenie
                > m tego są pochodzące z języka Arabskiego terminy astronomiczne np. zenit, nadir
                > , azymut

                To wszystko prawda. Wlasciwie to ciagle byli swiezo nawroceni muzulmlanie z cywilizacji gdzie pomiary astronomiczne staly wysoko. Zrozum jednak ze nauka nie polega na pomiarach czy produkcji pachnidel dla panienek z haremow. To jest rzemioslo i inzynieria.

                Nauka polega na narzedziach logicznych ktore umozliwiaja uogolnianie obserwacji. Podstawy nowoczesnej nauki pochodza od scholastyki i metafizyki (Tomasz z Akwinu i William Ockham) a takze empirycyzmu (Roger Bacon). Trzech katolickich mnichow. W zasadzie Bacon nie byl naukowcem i jego osiagniecia np. w optyce klasyfikuja sie w kategoriach inzynierii (podobnie do "nauki" arabskiej). Jednak empirycyzm w powiazanu z narzedziami logicznymi Akwinaty i Occama daly podstawy filozofii naturalnej czyli nauki.

                Arabska nauka zmarla smiercia naturalna gdzies w XII wieku wlasnie z braku podstaw filozoficznych stworzonych przez KK.
        • 25.04.13, 22:07
          Gość portalu: Ciec napisał(a):

          > > Chrześcijaństwo to religia strachu..
          > > strachu rowniez przed wiedza.
          >
          > Pierdoly. Dlatego chrzescijanstwo jako JEDYNA religia zbudowalo uniwersytety (k
          > onkretnie KK

          Po pierwsze: to bezczelne klamstwo w zywe oczy. Poziom cywilizacyjny i naukowy w swiecie arabskim na owe czas byl na o niebo wyzszym poziomie niz w chrzescijanskiej Europie. Chrzescijanie to byla dzicz w porownaniu.

          Po drugie: Kosciol w sredniowieczu walczyl z kazdym przejawem wolnosci naukowej i badawczej. vide: genialny Ockham.

          Tomasz z Akwinu jest tez bardzo ciekawym przypadkiem.
          Gdy sie go czyta doklanie, miedzy wierszami, jasne jest, ze byl przeciwnikiem oficjalnej doktryny kosciola i wszechobecnej totalitarnej kontroli. Byl znamienitym filozofem sredniowiecza.

          Po trzecie: Od czasow Reformacji KK utracil wplywy w Europie.

          Protestantyzm stal sie awangarda naukowa w Europie.

          Najwiekszym przestepstwem i glupota kosciola katolickiego byla Inkwizycja i Indeks Ksiag Zakazanych, ktory obowiazywal do 1966 roku.

          Nic to jednak oczywiscie nie dalo.

          A kosciol katolicki zatrzymal sie w rozwoju na etapie sredniowiecza, jak niedorozwiniete dziecko.

          Potem przyszlo Oswiecenie i rewolucja naukowa, ktora byla ostatnim gwozdziem do zmurszałej katolickiej trumny.







          • Gość: Ciec IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 26.04.13, 01:20
            > Po pierwsze: to bezczelne klamstwo w zywe oczy. Poziom cywilizacy
            > jny i naukowy w swiecie arabskim na owe czas byl na o niebo wyzszym poziomie ni
            > z w chrzescijanskiej Europie. Chrzescijanie to byla dzicz w porownaniu.

            Bezczelnosc zostawiam bezczelnym i chamskim babom. Rzeczywiscie Europa byla barbarzynska a terytoria podbite przez Arabow to byly zaawansowane cywilizacje. Wiemy ze KK zamienil barbarzyncow na swiatowa cywilizacje. Na co Arabowie zamienili cywilizacje, odpowiedz sobie sama.

            > Po drugie: Kosciol w sredniowieczu walczyl z kazdym przejawem wolnosci n
            > aukowej i badawczej. vide: genialny Ockham.

            Walczyl o ubostwo Kosciola w czasach korupcji papiezy ktorzy nie cierpieli takich przytykow. Nikt sie nie czepial jego logiki. Jest Doktorem Kosciola!!!

            > Tomasz z Akwinu jest tez bardzo ciekawym przypadkiem.
            > Gdy sie go czyta doklanie, miedzy wierszami, jasne jest, ze byl przeciwnikiem o
            > ficjalnej doktryny kosciola i wszechobecnej totalitarnej kontroli. Byl znamieni
            > tym filozofem sredniowiecza.

            Znalazla sie madrzejsza i uczciwsza od sw. Tomasza. On nie pisal miedzy wierszami tylko bardzo klarownie prezentowal swoje mysli. Pokaz gdzie byl przeciwnikiem doktryny KK, bylbym ciekaw twojej przenikliwosci nt. sw Tomasza. Nie przytaczaj mi bzdetow z racjonalisty

            > Po trzecie: Od czasow Reformacji KK utracil wplywy w Europie.
            >
            > Protestantyzm stal sie awangarda naukowa w Europie.

            Pokaz mi dobre szkoly albo uniwersytety protestanckie w USA (moge wyliczyc na palcach jednej reki). Najlepsze sa jezuickie ktorych jest setki. Poczytaj tez troche o tym co Luter pisal nt. Kopernika (moze to przejdzie przez twoje uprzedzone gardziolko).

            > Po trzecie: Od czasow Reformacji KK utracil wplywy w Europie.
            >
            > Protestantyzm stal sie awangarda naukowa w Europie.

            Znow: moze poczytaj sobie o katolickich naukowcach po reformacji. O szczepionkach, big bang ksiedza La Maitre. Do roboty prymitywie zamiast pieprzyc od rzeczy i bluzgac.

            en.wikipedia.org/wiki/List_of_Catholic_scientists
            > Najwiekszym przestepstwem i glupota kosciola katolickiego byla Inkwizycja i
            > Indeks Ksiag Zakazanych, ktory obowiazywal do 1966 roku.


            Inkwizycja operowala glownie w 3 krajach (Wlochy, Hiszpania, Francja) i wiazala sie z konkretnymi problemami. Nikt nie jest z tego dumny, szczegolnie ze hiszpanska inkwizycja podlegala krolowi Hiszpanii. Podobnie indeks ksiag zakazanych powstal w czasach kiedy ludzie skakali sobie do gardel z powodu ksiag.

            > A kosciol katolicki zatrzymal sie w rozwoju na etapie sredniowiecza, jak niedor
            > ozwiniete dziecko.

            Przyznam ze jestes bardzo rozwinieta jak na uczennice 3 klasy.

            > Potem przyszlo Oswiecenie i rewolucja naukowa, ktora byla ostatnim gwozdziem do
            > zmurszałej katolickiej trumny.

            Potem przyszli nastepcy oswiecenia Lenin, Stalin, Mao, miliony ofiar a Europa Zaczela zaczela sie pograzac w dekadencji jak kiedys Rzym.








            • 27.04.13, 01:07
              Do Ciecia:

              Tobie brak jakiejkolwiek kultury i obycia !

              Tak bezczelnej i wyzbytej jakiejkolwiek kultury dyskusji osoby juz dawno nie spotkalam.

              brrr....

              Wracamy do tematu.

              Tu lista uczonych "zlotego wieku":

              en.wikipedia.org/wiki/List_of_Muslim_scientists
              Polecam tu uczonych, ktorzy byli wazna inspiracja dla uczonych chrzescijanskich, typu Albert Wielki i Tomasz z Akwinu:
              Al-Khwarizmi, Albumasar, Albatenius, Al-Farabi, Alhacen, Avicenna, Avempace, Averroes,

              Salomon ben Jehuda ben Gebirol, Maimonides
              ---------------------------------------------------------
              Dalej:
              W. Ockham zostal aresztowany na podstawie denuncjacji w 1324 i przetrzymywany pod zarzutem herezji przez 4 lata w Awinionie, udala mu sie ucieczka do Pizy a potem do Monachium. Za krytyke papiestwa zostal ekskomunikowany.
              ---------------------------------------------------------

              > Znalazla sie madrzejsza i uczciwsza od sw. Tomasza. On nie pisal miedzy wier
              > szami tylko bardzo klarownie prezentowal swoje mysli. Pokaz gdzie byl przeciwni
              > kiem doktryny KK, bylbym ciekaw twojej przenikliwosci nt. sw Tomasza.

              Tomasz z Akwinu czesto i gesto z luboscia obszernie cytowal autorow antycznych i tzw. heretykow a niejako z obowiazku przeciwstawial im pojedyncze cytaty z Biblii, czy cytaty autorow ortodoksyjnych. Chodzi tu o proporcje.

              dajmy na to:
              "Embrion najpierw ma duszę, która jest zmysłowa tylko. Po jej zrzuceniu przychodzi dusza doskonalsza, która jest zarazem zmysłową i umysłową. Pełniejsze omówienie tego nastąpi później". --> "in generatione hominis prius est vivum, deinde animal, ultimo autem homo" - w pochodzeniu czlowieka jest wpierw istota ozywiona, dalej zwierzeca, dopiero na koncu ludzka.

              "I z tego to powodu człowieka nazwano "małym światem [mikrokosmos]"7, bo w jakiś sposób znajdują się w nim wszystkie stworzenia świata."

              Jaka to przeciwwaga do naiwnego kreacjonizmu Alberta Wielkiego !

              > [i]Pokaz mi dobre szkoly albo uniwersytety protestanckie w USA (moge wyliczyc n
              > a palcach jednej reki). Najlepsze sa jezuickie ktorych jest setki.

              Tylko katolicy maja potrzebe tworzenia osobnych uniwesytetow katolickich. Nie istnieje, bo z zalozenia nie moze istniec cos takiego jak uniwersytet protestancki, przynajmniej w Europie ! Tworzenie takiego getta jest dla protestantow nie do pomyslenia.

              >
              > Znow: moze poczytaj sobie o katolickich naukowcach po reformacji. O szczepi
              > onkach, big bang ksiedza La Maitre. Do roboty prymitywie zamiast pieprzyc od rz
              > eczy i bluzgac.
              >

              To powiedz mi dlaczego dziela w tym katolickich uczonych typu: Descartes / Kartezjusz, Kopernik, Galileusz znalazly sie na Indeksie Ksiag Zakazanych ? !

              Nie wspominajac juz o przelomowych uczonych typu: Berkeley, Bacon, Kant, Newton, czy Darwin.

              Lektura tych dziel byla absolutnie zakazana ! Pod grozba ekskomuniki.

              To niewatpliwy wklad kosciola w rozwoj nauki. ;)

              pl.wikipedia.org/wiki/Indeks_ksiąg_zakazanych
              Tu mala ciekawostka: "Mein Kampf" Hitlera, czy Stalin i Lenin nigdy nie znalezli sie na Indeksie Ksiag Zakazanych...

              Ciekawe, co nie ?

              -----------------------------------------------------------------

              Nowoczesna filozofia nauki buduje na gruncie badawczym grup uczonych z Wiener Kreis(Kolo Wiedenskie), Szkoly Brentano, czy w Polsce Szkoly Lwowsko-Warszawskiej, naukowcy typu Husserl. Popper, Einstein, Wittgenstein - to prekursorzy i tworcy nowoczesnosci.
              • Gość: Ciec IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 27.04.13, 05:26
                > Tobie brak jakiejkolwiek kultury i obycia !
                >
                > Tak bezczelnej i wyzbytej jakiejkolwiek kultury dyskusji osoby juz dawno nie sp
                > otkalam.


                Dokladnie jak myslalem: wiecej bzdetow. Pokazalem ci ulamek twojego stylu ktory zaczyna sie od ataku juz w naglowku. Sprobuj wiecej, to podwoimy. Uspokoj sie, a bedziemy rozmawiali normalnie.

                >[Ockham] Za krytyke papiestwa zostal ekskomunikowany.

                Dokladnie to napisalem. I napisalem ze nie tylko NIE JEST ekskomunikowany, ale jest DOKTOREM Kosciola. Czyli ktos sie nie zgadzal ze skorumpowanymi papiezami.

                > Tomasz z Akwinu czesto i gesto z luboscia obszernie cytowal autorow antycznych
                > i tzw. heretykow a niejako z obowiazku przeciwstawial im pojedyncze cytaty z Bi
                > blii, czy cytaty autorow ortodoksyjnych. Chodzi tu o proporcje.

                Z "luboscia" pisal o Arystotelesie, Platonie. Nie mial uprzedzonego lewackiego mozgu i syntezowal mysl grecka z filozofia chrzescijanska.

                > "Embrion najpierw ma duszę, która jest zmysłowa tylko. Po jej zrzuceniu przycho
                > dzi dusza doskonalsza, która jest zarazem zmysłową i umysłową.

                Tak, wiele zapozyczyl z Arystotelesa. Zapewne znasz lepsze mozgi z XIII wieku w islamie. Dobre. Probuj dalej.

                Tylko katolicy maja potrzebe tworzenia osobnych uniwesytetow katolickich. Nie i
                > stnieje, bo z zalozenia nie moze istniec cos takiego jak uniwersytet protest
                > ancki
                , przynajmniej w Europie ! Tworzenie takiego getta jest dla protestant
                > ow nie do pomyslenia.

                Klamstwo do kwadratu!!! Owszem, istnieja szkoly i uniwersytety protestanckie a nawet madrasy (wg ciebie zalozone przez katolikow:), ale sa tak siermieznie kiepskie ze nawet protestanci i muzulmalnie posylaja swoje dzieci do szkol katolickich. Dodam ze ponad 90% elitarnie wyedukowanych Hindusow w Indiach zdobywalo wiedze w szkolach katolickich (co nie ma nic wspolnego z nawracaniem, prawie wszyscy sa wyznawcami hinduizmu). Szkoly katolickie to kwestia tradycji i wartosci ktore nie istnieja w lewackich instytucjach.


                > To powiedz mi dlaczego dziela w tym katolickich uczonych typu: Descartes / K
                > artezjusz, Kopernik, Galileusz znalazly sie na Indeksie Ksiag Zakazanych ? !


                Dokladnie dlatego ze byly to czasy reformacji i wojen religijnych gdzie nagle te prace byly zrodlem nowych zarzewi konfliktow. Nie pomoglo ze Galileusz byl dosyc arogancki, popelnil bledy naukowe i mieszal argumenty naukowe i religijne. Poza tym indeks dotyczyl katolikow zeby pokazac niezgodnosci z doktryna KK. Akademicy katoliccy musieli to czytac zeby doradzac papiezowi. Dla innych, jak ty, i tak byly niezrozumiale.


                > Nie wspominajac juz o przelomowych uczonych typu: Berkeley, Bacon, Kant, Newton
                > , czy Darwin.

                Kolejne brednie z "racjonalisty": Napisz mi od kiedy to Newton albo Darwin byli na indeksie. Jesli nie potrafisz, to udowadniasz ze jestes uprzedzonym glupcem.

                >Lektura tych dziel byla absolutnie zakazana ! Pod grozba ekskomuniki.

                he, he!! Moze pomylilas ze cos ze Stalinem, jego potepieniem reakcyjnego katolickiego ksiedza Mendla, czy mechaniki kwantowej. Racjonalisci radzieccy po prostu zabijali takich co czytali cos poza Miczurinem. Nalezysz do ich "oswieconych" nastepcow.

                > Tu mala ciekawostka: "Mein Kampf" Hitlera, czy Stalin i Lenin nigdy nie
                > znalezli sie na Indeksie Ksiag Zakazanych...

                Ani Marksa czy Freuda... Nie bylo potrzeby. Kazdy juz wiedzial co to sa ci swieccy nastepcy "oswiecenia".







                • Gość: Ciec IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 27.04.13, 06:48
                  I miazdzyl ich intelektualnie... Czyli nie tylko poganskich Grekow. Fakt, nie cytowal lenina...
                • 29.04.13, 02:00
                  Gość portalu: Ciec napisał(a):

                  >
                  > Dokladnie to napisalem. I napisalem ze nie tylko NIE JEST ekskomunikowany, a
                  > le jest DOKTOREM Kosciola. Czyli ktos sie nie zgadzal ze skorumpowanymi papieza
                  > mi.

                  Wasz "Doktor Kosciola" Ockahm zostal ekskomunikowany 6. Czerwca 1328 roku.

                  Lektura dziel Arystotelesa (w 1277 r.) i Averroesa (w 1270 r.) zostala surowo zakazana na Sorbonie przez biskupa Paryza E. Tempiera.

                  > Tak, wiele zapozyczyl z Arystotelesa. Zapewne znasz lepsze mozgi z XIII wiek
                  > u w islamie. Dobre. Probuj dalej.

                  Poczytaj sobie w takim razie pisma Avicenny, Averroesa, czy czy filozofow typu Al-Ghazali.

                  Twoja ignorancja jest niewyobrazalna. Niewyobrazalna !

                  > Klamstwo do kwadratu!!! Owszem, istnieja szkoly i uniwersytety protestanckie
                  > a nawet madrasy (wg ciebie zalozone przez katolikow:), ale sa tak siermieznie
                  > kiepskie ze nawet protestanci i muzulmalnie posylaja swoje dzieci do szkol kato
                  > lickich. Dodam ze ponad 90% elitarnie wyedukowanych Hindusow w Indiach zdobywal
                  > o wiedze w szkolach katolickich. Szkoly katolickie to kwestia tradycji i wart
                  > osci (to znaczy jakie ???) ktore nie istnieja w lewackich instytucjach.
                  >

                  Ja pisze o sytuacji w Europie a ty mi tu z Hindusami wyskakujesz i obrazasz protestantow i "lewackie" szkolnictwo.

                  > Poza tym indeks dotyczyl katolikow zeby pokazac niezgodnosci z doktryna KK.
                  > Akademicy katoliccy musieli to czytac zeby doradzac papiezowi. Dla innych, jak
                  > ty, i tak byly niezrozumiale.
                  >
                  >
                  > Kolejne brednie z "racjonalisty": Napisz mi od kiedy to Newton albo Darwin b
                  > yli na indeksie. Jesli nie potrafisz, to udowadniasz ze jestes uprzedzonym glup
                  > cem.

                  Wspoltworca Teorii Ewolucji Erazm Darwin i jego dzielo "Zoonomia" byly umieszczone na Ideksie w 1817 roku.

                  Newton byl posrednio na Indeksie od 1742, jako istotny autor dzieła: "Recueil de diverses pièces sur la philosophie, la religion naturelle, l'histoire, les mathématiques etc. par mrs. Leibniz, Clarke, Newton et autres autheurs célèbres."

                  >
                  > >Lektura tych dziel byla absolutnie zakazana ! Pod grozba ekskomuniki.

                  Cytat z Przedmowy do Indexu Ksiag Zakazanych z roku 1948:

                  "Nie z lęku przed światłem Kościół zabrania czytania pewnych książek, ale z ogromnej gorliwości, rozgorzałej przez Boga, nie toleruje utraty dusz wiernych, nauczając, że człowiek upadły w pierwotnej prawości, ulega silnej skłonności do zła, a zatem znajduje się w potrzebie opieki i ochrony"

                  Tu znowu niewiadomo, czy smiac sie, czy plakac !

                  >

                  katolicyzm, umarl w zasadzie od momentu, gdy Biblia i "nauka" KK przestala byc jakimkolwiek autorytetem naukowym.

                  Stalo sie to juz na przelomie XVIII i XIX wieku.

                  Chrzescijanstwo tej zmiany paradygmatu nie przezyje.
                  • Gość: Wilia IP: *.adsl.inetia.pl 30.04.13, 09:26
                    Dociekając przyczyn upadku i trwania chrzescijaństwa (a być moze dotyczy to wszelkich religii) chciałabym zwrócić uwagę na fakt, ze religie przede wszystkim zawierają pewną bardzo atrakcyjną obietnicę. Zapewniają, ze znajdują się w posiadaniu środków, które ostatecznie wyzwolą praktykujących je wyznawców od cierpienia i wprowadzą w stan absolutnej, wiecznej szczęśliwości, pokonującej przemijanie i śmierć. Ci, którzy tej obietnicy wierzą, próbują dotrzeć do tego punktu już za życia i jeśli wierzyć ich sprawozdaniom - osiagają ten stan, różnie go nazywając: stopienia z Bogiem, rozpuszczeniem w Dharmakaji, zrozumieniem swej Prawdziwej Natury, wejściem w Wieczne Teraz... Nazywamy ich mistykami. Wszyscy oni - i historyczni i współcześni - zapewniają, że faktycznie można osiągnąć stan owego niewysłowionego szczęścia już teraz. Zawsze są ludzie, którzy tego właśnie chcą i zainteresują się religią i praktyką duchową, która już kogoś do tego punktu doprowadziła. Dlatego - moim skromnym zdaniem- nie upadnie żadna religia, żadna scieżka duchowa, która wydaje wielkich mistyków.
                    • 01.05.13, 22:13
                      Gość portalu: Wilia napisał(a):

                      > Dociekając przyczyn upadku i trwania chrzescijaństwa (a być moze dotyczy to wsz
                      > elkich religii) chciałabym zwrócić uwagę na fakt, ze religie przede wszystkim z
                      > awierają pewną bardzo atrakcyjną obietnicę. Zapewniają, ze znajdują się w posia
                      > daniu środków, które ostatecznie wyzwolą praktykujących je wyznawców od cierpie
                      > nia i wprowadzą w stan absolutnej, wiecznej szczęśliwości, pokonującej przemij
                      > anie i śmierć. Ci, którzy tej obietnicy wierzą, próbują dotrzeć do tego punktu
                      > już za życia i jeśli wierzyć ich sprawozdaniom - osiagają ten stan, różnie go n
                      > azywając: stopienia z Bogiem, rozpuszczeniem w Dharmakaji, zrozumieniem swej Pr
                      > awdziwej Natury, wejściem w Wieczne Teraz... Nazywamy ich mistykami. Wszyscy o
                      > ni - i historyczni i współcześni - zapewniają, że faktycznie można osiągnąć st
                      > an owego niewysłowionego szczęścia już teraz.

                      jestem sobie w stanie oczwiscie wyobrazic mistyczna droge duchowa, pod warunkiem, ze prowadzi ona przez nowoczesna wiedze o czlowieku a nie obok.

                      aby przekroczyc granice wiedzy, nalezy ja wpierw poznac - by dotrzec do tajemnicy

                      nauka o czlowieku uchroni wtedy osoby poszukujace od niezdrowego stanu slepego nawiedzenia, czy psychicznego zaburzenia osobowosci





      • Gość: Ciec IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 25.04.13, 15:20
        > Biblia wyrywa czlowieka z natury, co gorzej ! Stawia czlowieka ponad natura,
        > ktora czlowiekowi jest podlegla.


        Gdyby Biblia nie dala tej wizji czlowiekowi, do dzis unikalibysmy maszyn, irygacji a nawet wydobycia ropy z lupkow (czemu sa przeciwni zieloni na zewnatrz a czerwoni w srodku). W miedzyczasie cos pieprza o postepie.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.