Dodaj do ulubionych

Co sądzicie

27.12.18, 14:26
U mnie co parę miesiecy matka i babka zamartwiają się że wuj (brat matki) nie odbiera telefonów na święta, na urodziny i generalnie nigdy. Oddzwoni co prawda zawsze z tydzień czy dwa póżniej tłumacząc, że jest zajęty rodziną, znajomymi itp. Tak mnie to trochę śmieszy bo raczej to syn powinien się zainteresować schorowaną matką. Oczywiście w inne dni do niego nie można dzwonić bo zajęty, o tym żeby się spotkać z nim też nie może być mowy, bo szkoda mu głowę zawracać, bidulek nie ma czasu a kilkadziesiąt kilometrów jazdy to dla niego zbyt duży wysiłek. Śmieszy mnie to, że kobiety tak potrafią być zaślepione bratem czy synem który ma ich w dupie i mają go za ideał. Ja rozumiem, że ludzie są dzisiaj bardzo zajęci, ale mamy XXI wiek i jak się chce to z każdym można utrzymywać kontakt a raz na rok z własnej inicjatywy zadzwonić można.
Edytor zaawansowany
  • t-zorro 27.12.18, 17:17
    A co tu sądzić? Tak się porobilo w ostatnich dekadach. U mnie też kiedyś były zjazdy rodzinne, a dzisiaj każdy sobie rzepkę skrobię. Wygoda, małe zainteresowanie uboższa rodziną, kontrowersyjne tematy. Lepiej mieć święty spokój...
  • igraszka8 27.12.18, 18:37
    Mnie jego zachowanie nie dziwi, taki człowiek. Dziwi mnie, że można tak być zaślepionym. Moja matka w sumie niegłupia kobieta, a jak zaczyna gadać o swoim bracie to jakby miała klapki na oczach. Zauważyłam że jak w rodzinie nie ma facetów, tak jak w mojej - bo poumierali, to ten jeden co pozostaje staje się jakimś bohaterem. Jego zachowanie jest beznadziejne - jeździ po Polsce, po naszym mieście również, ale nawet nie zadzwoni że jest, żeby się spotkać. Jak wpadnie na kilka lat to w niczym nie pomoże, moja babka stara kobieta kiedyś jakieś dechy wystające piłowała żeby on się w głowę nie uderzył jak wejdzie. Na liość boską trzeba mieć trochę godności. A one czekają aż on łaskawie pozwoli sobie złożyć życzenia itp.
  • czuk1 31.12.18, 09:42
    igraszka8 napisał(a): .... A one czekają aż on łaskawie pozwoli sobie złożyć życzenia itp.

    Trzeba ułożyć sobie stosunki w rodzinie. I co roku nie stresować nietypowymi zachowaniami.
    A swoją drogą, składanie życzeń bezpośrednio, na przełomie roku np. przy pomocy SKYPE ...
    jest nieracjonalne. Czy nie lepiej odłożyć je na styczeń ? No, do 10 stycznia.... jak jest w dyplomacji ? Czy nie szkoda cennego sylwestrowego czasu na rozmowy telefoniczne ? Ja składam życzenia jako smsy/mmsy bądź pocztą internetową. Wszyscy o tym wiedzą i jest okej.



    -
  • keekees 27.12.18, 17:44
    igraszka8 napisał(a):

    > U mnie co parę miesiecy matka i babka zamartwiają się że wuj (brat matki) nie
    > odbiera telefonów na święta, na urodziny i generalnie nigdy. Oddzwoni co prawda
    > zawsze z tydzień czy dwa póżniej tłumacząc, że jest zajęty rodziną, znajomymi
    > itp. Tak mnie to trochę śmieszy bo raczej to syn powinien się zainteresować sch
    > orowaną matką. Oczywiście w inne dni do niego nie można dzwonić bo zajęty, o t
    > ym żeby się spotkać z nim też nie może być mowy, bo szkoda mu głowę zawracać, b
    > idulek nie ma czasu a kilkadziesiąt kilometrów jazdy to dla niego zbyt duży wys
    > iłek. Śmieszy mnie to, że kobiety tak potrafią być zaślepione bratem czy synem
    > który ma ich w dupie i mają go za ideał. Ja rozumiem, że ludzie są dzisiaj bard
    > zo zajęci, ale mamy XXI wiek i jak się chce to z każdym można utrzymywać kontak
    > t a raz na rok z własnej inicjatywy zadzwonić można.

    Niech wysyłają smsa zamiast dzwonić.
  • asiejkaja 15.03.19, 08:49
    Mnie to nie dziwi, szczególnie zachowanie babci. Matka to jednak matka, w większości przypadków zawsze będzie jej zależeć na dziecku, będzie je idealizować, normalna sprawa. Zachowanie tego mężczyny to inna kwestia.
  • igraszka8 18.04.19, 17:19
    A powinno dziwić. Gdyby mnie moje dziecko tak traktowało, szczególnie dorosły facet, to na pewno bym go nie broniła. Ja na przykład nie bronię swojej matki, jak wiem, że robi źle, a przecież to najbliższa mi osoba. Mnie ona zresztą też nie broni. Tu jest problem hołubienia faceta. Nie widziałam jeszcze, żeby matka hołubiła córkę. To zawsze jest ukochany synek albo brat. Bohater, który nigdy nawet nie zadzwoni do schorowanej matki. Dużo tu opowiadać o tej sytuacji ale szkoda czasu. Myślę, że wiele osób się znalazło w takiej sytuacji.
  • seth.destructor 22.04.19, 10:07
    A nie sądzisz, że on ma dość tych bab i dlatego nie chce się z nimi kontaktować?

    --
    Momencik, ja powiem, wtedy będziecie gwizdać. Nie pozwolę siebie przekrzyczeć - Henryka Krzywonos-Strycharska

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.