Dodaj do ulubionych

Ja i moje zycie

15.05.19, 00:20
Witam serdecznie mam 36lat jestem matką 3 dzieci w wieku 10.12 i 17 lat i wychowuje je sama z powodu alkoholizmu ojca dzieci i znęcania się psychicznego jego rodziny nad demna wyprowadzlam się do innego miasta z dziećmi.
Tu odnalazłam z Dziećmi spokuj i równowagę psychiczną ale musiało to potrwać z 5 lat.
Tu znalazłam pracę dzieci poszły do szkoły w której dobrze się czują było wszystko fajnie do 2017r gdy któregoś razu w pracy spychała mi ręką od razu poszłam do lekarza on skierował mnie do chirurga A chirurg do ortopedy zrobiłam badania które lekarz kazał mi zrobić pokazałam u A on dalej nie wiedział co mi jest i dał mi blokadę do ręki ,ta blokada działała do lutego tego roku gdy znów mi spuchla i strasznie bolała na na dodatek zesztywniala więc poszłam prywatnie do innego ortopedy gdzie zlecił mi wszystkie badania brałam leki przeciwzapalne i bólowe chodziłam na rehabilitację i miałam sterydy i to wszystko prywatnie ale przez 2 miesiące leczenia nic nie pomogło lekarzowi ręce opadły więc wysłał mnie do reumatoga między czasie miałam też różne boleści silne czasami słabe wszystkich stawów. Po wizycie reumatolog powiedział mi że podejrzewa u mnie Łuszczycowe zapalenie stawów gdzie choroba niszczy liście. Terz robię różne badania które są kosztowne A leczenie jest długo twale .
Jestem obecnie na chorobowym ale cała pensja idzie na leczenie czasami muszę pożyczać aby iść do lekarza. Brakuje mi czasami na opłaty bo ja wynajmuje mieszkanie z które opłaca za alimety i 2×500+ do tego ma do spłaty kredyt gdzie nie moge bo spłacać z powodu choroby i dlug rośnie.
Z tego powodu chodzę do psychiatry i psychologa aby się nie załamać. Najgorzej jest wtedy jak bol kosci atakuje mnie partiami wtedy przez tydzień boli nie moge nic robić ani na dwór przez tydzień nie wychodzę A czasami czuje się dobrze .

Jestem z tym sama rodzinę mam daleko nie mogą mi pomuc ani finansowo ani fizycznie bo borykają się że swoimi problemami.
Byłam prosić o pomoc szkołę i opiekę społeczną ale dostałam decyzję że nie kwlikuje się do pomocy socjalnej (to akadal ).
Nie wiem co mam dalej zrobić gdzie szukać.pomocy jestem bankrutem .
Staram się żeby dzieci nie cierpiał z powodu mojej choroby ale tego nie da się ukryć są bardzo smutne że ja jestem chora czasami chce mi się płakać z tego powodu.
Staram się wychować dzieci na pożądnych ludzi i mam to szczęście że moje dzieci sa bardzo grzeczne i nie mam z nimi nigdy problemu.
Czasami mam tego dosyć i chce się podać ale myśl o tym że mam moje kochane dzieci i muszę je wychować to walczę.
Może ktoś zna kogoś kto pomoże nawet dobre słowo jest dla mnie ważne.
Edytor zaawansowany
  • czuk1 19.05.19, 05:45
    ?

    --
    wiersz i teraz aktualny... *LUDZIE NIESPEŁNIENI*kobiety zmuszane do seksu*dzieci maltretowane*mężczyźni niezaradni*zepchnięci ze skarpy starcy*naukowcy kiepskiego rozumu*niedorajdy i żywiący się okruchami* --- jestem z wami
    Stanisław Jachymek - "Żelaźniakiem w chmurach" - Guciów na Roztoczu
  • cellinee 24.05.19, 10:16
    Szukałaś w swojej okolicy jakichś fundacji wspierających samotne matki? Macie coś takiego?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.