Dodaj do ulubionych

Zostawiła mnie dziewczyna - co mam z soba zrobic.

IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 11.12.04, 10:11
Bylem z nia 2,5 roku. Kochalem ja i kocham nadal. Bylo nam dobrze, dopoki nie
wyjechalem na studia (choc i tak widywalismy sie srednio 3dni w tyg.).
Okazalo sie, ze powoli, jak mowi, zaczela sie ode mnie odsuwac. Moze
rzeczywiscie nie jestem juz tak zabawny, jak wtedy kiedy sie poznalismy, ale
czy to jest powod. Nie widzialem ze odsuwa sie ode mnie, a moze nie chcialem
widziec. Na dodatek osoba, ktora kiedys uwazalem za swojego przyjaciela,
zmieniajaca dziewczyny jak rekawiczki od paru miesięcy zaczela moja Ewelinke
urabiac swoimi pieprzonymi gatkami. Ta ode mnie odsuwala sie coraz bardziej,
a nasz "przyjaciel" powiedzial jej, za ja kocha i juz jestem sam. Nawiasem
sam ich zapoznalem dwa lata temu. Zreszta ten kolega ma teraz juz od pol roku
dziewczyy swoja, dlatego sie go nie obawialem i nie sadzilem, ze moze srobic
takie skur..synstwo. Ewelina powiedziala mu co prawda, ze zostaje ze mna, ale
jak widac zmienila zdanie. Nie jest z tamtym, ale zostawila mnie dzis w nocy,
wiec kto wie jak sie sprawy potocza.
Nie mam do niej zalu i jestem pewien, ze bym jej wszystko wybaczyl, bo ja
kocham, w koncu spedzilismy ze soba 2,5 roku. Dla mnie byl to cudowny czas i
dlatego nie moge pogodzic sie, ze sie skonczyl. Nie chce rozstac sie z nia
poklocony i pewnie bede utrzymywal jakies kontakty (o ile nie zwiaze sie z
moim "kolega",). Dzwonilem do niego w nocy, zwymyslalem i reki mu juz w zyciu
nie podam, ale nie jest to wazne.
Przepraszam, ze pisze o tym na forum, ale nie mam komu sie wygadac, a musze
jakos chociaz troche z siebie to wyrzucic i dojsc do siebie, zwlaszcza, ze w
poniedzialek mam egzamin.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kapiszon Re: Zostawiła mnie dziewczyna - co mam z soba zro IP: 80.51.233.* 11.12.04, 10:24
      Zwymyślanie tego kolegi jest prostackim zabiegiem. Z pewnością stać cię na więcej.
      Nic nie zrobisz i nie trzeba tracić energii na rozpamiętywanie. Zupka się
      wylała, ważne, że ty masz czyste sumienie.
      Rozejrzyj się dookoła zamiast łkać. Facetowi nie wypada zachowywać się jak ...
      (wpisać rzeczownik związany ze skłonnościami do egzaltacji), pokaż klasę i głowa
      do góry. Życie zaczęło cię hartować. Wykorzystaj tą nauczkę budująco.
    • too.late Re: Zostawiła mnie dziewczyna - co mam z soba zro 11.12.04, 18:10
      Nie rób niczego, czego mógłbyś żałować. Nie rozmawiaj z dziewczyna, przynajmniej
      na razie, nie rozmawiaj z tym kolegą. Daj sobie trochę czasu, przemyśl. Może i
      oni przemyślą. Wydaje mi się, żę kolega z zazdrości zrobił ci na złość, że ty
      wyjechałes na studia, a on nie. Dziewczynę łatwo pięknymi słówkami zbajerować,
      bo młoda jest. Może zrozumie kiedyś swój błąd. Obsewruj jak sytuacja się będzie
      rozwijała. Jeśli będzie chciała do ciebie wrócic, to postaw pewne warunki. A jak
      zostanie z tamtym, to nie rozdzierj szat przy niej, bądź ambitny. Nie szukaj
      sobie tez zbyt pochopnie następnej dziewczyny, bo w takim stanie możesz źle
      wybrać i znów się sparzysz. Powodzenia!!!
      • Gość: blq Re: Zostawiła mnie dziewczyna - co mam z soba zro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.04, 19:09
        Napisane mocnymi slowami, ale niestety prawdziwe. Stary, znany schemat:
        dziewczyna zostawia, zalicza paru "gnojów" i chce wrócić na stare śmieci.
        Zreszta przypadek odwrotny (zostawia facet) rownie popularny.

        W sumie, w calej tej trojce, tylko autor postu wydaje sie w porzadku.
        Dziewczyna, ni stad, ni zowąd, podejmuje jakas dziwna decyzje. Kolo podrywacz...
        coz, wszyscy podrywacze powinni choc raz w roku dostac wpier... moze by im minelo.

        A jak dziewczyna jest mądra, to zawsze wyczuje podrywacza. To widac, to naprawde
        widac (skoro moja dziewczyna, licealistka, takich wyczuwa, to co dopiero starsze?)
    • aniak04 Re: Zostawiła mnie dziewczyna - co mam z soba zro 11.12.04, 23:57
      nie łam się człowieku - nie wiem ile masz lat, ale chyba jesteś jeszcze młody i
      życie sobie ułożysz, spotkasz niejedną dziewczynę i trafisz w końcu na taką,
      która będzie godna Twojej miłości i zaufania. Gdybym ja myślała takimi
      kategoriami - koniec świata, to chyba by mnie już na tym świecie nie było. Mam
      już pod trzydziestkę, dwójkę dzieci i niedawno odeszłam od męża alkoholika,
      który znęcał się nade mną psychicznie i fizycznie. Jak widzisz żyję i czuję się
      świetnie , staram się ułożyć sobie to życie na nowo - mam dla kogo żyć - dla
      moich kochanych dzieciaczków - pozdrawiam, aniak

      USZY DO GÓRY - BĘDZIE DOBRZE
    • Gość: Andy92 Re: Zostawiła mnie dziewczyna - co mam z soba zro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.04, 01:13
      Stary przedstawiłeś sytuację lustrzanie podobną do tej jaka i mnie kiedyś
      spotkała. No cóż na tym etapie to nie zbyt przyjemnie się człowiek czuje....
      Dziś jestem o tyle mądrzejszy iż wyciągnąłem jeden istotny wniosek: Dlaczego
      zostawia cię dziewczyna ???? ano dla tego aby zrobić miejsce dla innej, dużo
      lepszej :) ZOBACZYSZ niedługo się nawinie....
      A co do kumpla to trudno mieć pretensje,(oczywiście go nie pochwalam ale jak
      nie ten to inny) ...chłop tak ma już w genach.....
      Jakoś musisz przetrzymać najbliższy czas, gorszy niż kac. a zamiast rozmyślać
      zacznij się rozglądać dookoła....bo mi chociaż już teraz nie wypada to czasem
      głowę chce ukręcić.... :)
      Pozdrawiam Andy.
    • Gość: pawelk84 Odcinek drugi. IP: *.kolornet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.04, 18:42
      Niektórzy mówili mi, żebym nie rozmawiał z moja dziewczyna, tylko postarał się
      uspokoić. Mieli racje, ale nie mogłem tak zrobić, bo Ewelina przez ten weekend
      mieszka u mnie, bo studiuje zaocznie, a przecież nie mógłbym kazać jej jeździć
      rano i wieczór 60km. Przecież na prawde ja kocham.
      Po dwóch dniach na prawde wielkiej huśtawki nastrojów, wczoraj wieczór
      zdecydowaliśmy, że dam jej czas do namysłu. Rozmawiałem też z kolegą i starałem
      się mu wytłumaczyć, co zrobił i poprosiłem go, żeby jej nie przypominał o sobie
      przez parę dni. Myśle, ze zrozumie, choc pewności mieć nie mogę.
      Teraz lece odebrać ją ze szkoły i wezmę ja do kina. Jak powiedział "kolega" ,
      to nie jego wina, że Ina ode mnie odeszła. Owszem, ale on wiedząc o kryzysie
      nie powinien tego tak wykorzystać. Powiedzial, ze jak chce, zeby Ina ze mna
      zostala powiniem wziasc ja tu i tam, na nowo ja poderwac. Nie wiem, czy
      szczerze tak, ale sam na to wpadlem wczesniej. Idziemy teraz do kina.
      Dzieki wszystkim za rady. Moze forum nie jest najlepsze do tego, ale piszac
      pierwszego posta musialem jakos sie choc troche oczyscic.
      ps. latwo sie nie poddam. jestem goralem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka