Nieee wierzę. Nie wierzę, że w naszym kraju są aż takie dewotki. I to dwulicowe. Jak nie chce się gzić to niech nie wychodzi za mąż!!! No bo po co, skoro to obraża boga??? Swoją drogą, to jakaś durna jest, bo bóg NAKAZUJE małżeństwom rozmnażać się!!! A więc i współżyć. Więc to nie bóg jest przeszkodą, tylko jej chory umysł (na marginesie - bóg to właśnie wytwór umysłu, a że jej umysł jest nieco nie teges to i takiego boga sobie ubzdurała).
Bardzo współczuję. Wiem, że to krępujące, ale powinieneś iść do kurii i zacząć załatwiać rozwód - jak już ktoś napisał, małżeństwo nieskonsumowane nie jest małżeństwem. Tylko co będzie, jak ta dewota powie, że jest skonsumowane??? Chyba klechy nie będą jej palców tam wpychać??? Ciekawe jak to się sprawdza?
Ale ja i tak nie wierzę, że to prawda... Wszak nie żyjemy w średniowieczu...
--
Zapraszam na forum
Kościół, religia bez KATOcenzury a także na forum dla znudzonych pożyciem małżeńskim:
Mężatki i żonaci (znudzeni)