no nie wiem chłopie ja bym na Twoim miejscu załatwił włąsnie to kolacją świece
i te pierdoły co sie kobietom podobają jakas rozmowa o waszych groących
uczuciach, odrobinka alkocholu :] , nieco komplementów ,potem kanapa przed
telewizorkiem no i wtedy mozna spróbowac a jezeli i to nie pomoze to uciekaj i
powiedz jej dlaczego to robisz :] ... hmmm no ja bym tak w kazdym razie zrobił
bo ta kolacja jest ostantnią (wg mnie) deską ratunku
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.