Dodaj do ulubionych

Chlopak chce odwiedzić bank spermy

IP: *.gdm.pl 12.02.05, 21:45
No wlasnie...moj chlopak wymyslil sobie ze w imie dobra ludzkosci i dobrego
materialu genetycznego odwiedzi bank spermy i zostawi tam cząstkę siebie;]
Nie chce zeby to robil, moje protesty sa odbierane przez niego jak egoizm, bo
w koncu "nie kazdy moze miec dziecko, a lepiej zeby kobieta dostala dobry
material, a nie jakiegos nieudacznika ktory robi to tylko dla kasy". Jakos
nie potrafie sobie wyobrazic ze gdzies hen hen bedzie sobie po swiecie
dreptało jego dziecko, ze jakas obca kobieta bedzie wychowyac potomka MOJEGO
faceta.Jakie jest wasze zdanie, jakbyscie zareagowaly jakby wasz
chlopak/nazreczony/mąż nosil sie z takim zamiarem? Do facetow: gdyby wasza
kobieta chciala oddac swoja komorke jajowa? Oczywiscie to czysto
hipotetyczne, ale jest w tym pewna analogia. Pozdrawiam.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Laaine IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.05, 22:30
    A teraz wyobraz sobie litry jego spermy które wsiąkły w prześcieradło/znikneły
    w czeluści kanalizacji etc. Ile z tego mogłoby być potomków Twojego faceta?
    Tym razem przynajmniej posłuży to rzeczywiscie ważnemu celowi - bo jezeli ktos
    decyduje sie na bank spermy, to najczesciej autentycznie nie ma wyboru,
    naprawde pragnie dziecka i naprawde jest w stanie zapewnic mu to co najlepsze.
    Nie idzie sie do banku spermy ot tak, fajnie by bylo miec dzidziusia, wiec moze
    stamtad?
    Nie przejmuj sie tym az tak...
    Jezeli moj facet chcialby cos takiego zrobic to bylabym za. W koncu oddajac
    komus krew tez oddajesz czastke siebie i dzieki tej czastce ktos zyje. Teraz
    tez bedzie zyc, tylko dzieki innej czastce.

    pozdrawiam,
    Laaine
  • bez_mapy 12.02.05, 22:39
    Ja nie miałabym nic przeciwko temu...
  • Gość: Nina IP: *.district112.org / 64.247.205.* 12.02.05, 22:41
    bo to jest dziura w ulicy - była to studzienka ale złomiarze buchnęli dekiel.
    To jest właściwe miejsce wasz materiał genetyczny.
    Śmiało możecie korzystać z tego udogodnienia. Interes ludzkości nie ma z
    napełnianiem tej studzienki wiele wspólnego. Milej zabawy.
  • Gość: Monika IP: *.gdm.pl 12.02.05, 22:46
    Ale to nie krew, z tego co on chce oddac powstanie dziecko,jego dziecko, zo
    obca kobieta.
  • Gość: Nina IP: *.district112.org / 64.247.205.* 12.02.05, 22:49
  • Gość: aola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 22:52
    Milutka jestes, nie powiem.
  • Gość: Laaine IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.05, 23:20
    Z obcą kobietą byłoby, gdyby on osobiście uczestniczył w procesie
    produkcyjnym :) Teraz będzie to dziecko, które nosi w sobie jego materiał
    genetyczny, a które urodziła i wychowuje inna kobieta, ktorej on nie zna i
    nigdy nie pozna. To nawet nie jest sytuacja, w ktorej np. Ty nie moglabys miec
    dzieci, wiec jego sperma posluzylaby do zaplodnienia konkretnego jajeczka od
    konkretnej kobiety, ktore nastepnie wszczepionio by Tobie/urodzilaby je matka
    zastepcza (kombinacji jest troche - z Twoim jajeczkiem i czyims plemniczkiem
    włącznie :)). Wowczas byloby to bardziej namacalne, trudniejsze do
    emocjonalnego rozpracowania.
    On nigdy sie nie dowie, ona tez. Ty tez. W czym problem?

  • Gość: Jo-jo IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.02.05, 10:00
    A jakie to "jego dziecko". Ojcostwo nie polega na wstrzyknięciu spermy
    strzykawką.
    Nie rozumiem, o co ci własciwie chodzi. Przecież on cię nie zdradza, on nie
    mówi nawet, że postanowił obdarowac swoją spermą panią Kowalską (od biedy
    mogłabyś czuć się tym urażona), on po prostu zostawia swoje nasienie w
    instytucji, żeby ktoś, gdzieś, kiedyś, mógł z niego skorzystać. Nigdy nie
    spotka "swojego dziecka", a nawet jeśli, to nikt nie będzie wiedział, że to
    akurat jego. Nie będzie jego ojcem, bo jak napisałam, ojcostwo to coś więcej
    niż sztuczne przeniesienie materiału genetycznego. Skąd ta twoja okropna
    zaborczość, brak pozwolenia na taki gest? Nie przesadzaj.
  • Gość: mika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 08:44
    Z calą pewnością chłopak ma dobre mniemanie o sobie. Uważałabym na to.
  • Gość: cela IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.02.05, 10:12
    Też tak myślę. Facet jest przeświadczony o własnej doskonałości. Może się
    kiedys okazać, że jesteś dla niego za mało dobra ;-). A poza tym generalnie
    świat jest przeludniony i chociaż w Polsce ludzi ubywa, to w skali całego globu
    jest ich stanowczo za dużo.
  • Gość: nikol27 IP: *.inter / *.inter-c.pl 13.02.05, 12:06
    czesc monika!mimo,ze wszyscy inni mysla inaczej,to ja tez mysle tak jak ty.To
    co,ze nie znalibysmy tej kobiety i tego dziecka ale sama podswiadomosc nie
    dawala by mi spokoju,ze gdzies {np.jak my bysmy mieli tez dzicko}jest brat albo
    siostra mojego dziecka.A wogole co tu gadac,nie wyobrazam sobie tego i nie
    zgodzila bym sie na to.pozdrawiam.
  • yvona73pol 13.02.05, 12:13
    a ja sadze, ze to tylko dobrze swiadczy o nim...
    a ci co sie nie zgadzaja - pewnie nigdy nie zgodziliby sie na bycie np. dawca
    organow.... zycze im, aby nigdy nie znalezli sie w sytuacji, gdzie czyjas
    odmowa decyduje o ich zyciu.... a moze powinnam zyczyc czegos przeciwnego?...
    jednak nie
  • Gość: Jola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 13:46
    nie moge sobie tego wyobrazić ,tak do słoiczka rączkami pielęgniarki wydoić?
  • ewpiot 13.02.05, 14:28
    Spoko spoko, zeby oddac sperme do banku, trzeba miec juz dwoje zdrowych dzieci.
    To warunek.
  • Gość: Monika IP: *.gdm.pl 13.02.05, 22:21
    Hihi, ostatni post mnie pocieszyl:) Do popzrednikow: jestem jak najabrdziej ZA
    oddawaniem krwi, organow, szpiku itd, ale spermy faceta i swiadomosci ze gdzies
    istnieje( badz nie istnieje) jego biologiczne dziecko bym nie zniosla.
  • Gość: Monika IP: *.gdm.pl 13.02.05, 22:22
    PS. No i pozdrowienia dla Nikol27:)
  • Gość: nikol27 IP: *.inter / *.inter-c.pl 13.02.05, 22:51
    dzieki Monika za pozdrowienia.ja tez cie pozdrawiam
  • Gość: 2 w jednym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 15:15
    powiedział facet do faceta
  • Gość: he IP: *.kolonianet.pl 14.02.05, 16:15
    a co w tym zlego przeciesz niebedzie znal tej kobiety ktora urodzi dziecko wiec
    ani jej niepokocha ani ciebie niezdradzi a kobieta bedzie szczesliwa ze moze
    urodzic dziecko. a twoj chlopak moze na tym jeszcze zarobic
    (analogicznie co do kobiet)
  • Gość: E. IP: *.90.203.62.cust.bluewin.ch 18.02.05, 21:20
    Lepiej niech uważa, bo w POlsce oczywiście może zmienić sie prawo i po 18
    latach jego dzieci go odnajdą- prawo na to pozwoli- i będą chciały utrzmywać
    kontakt.Moze tez byc tak, że kobieta która zostanie zapłodniona posądzi go za
    jakis czs o alimenty...
  • Gość: Dorota IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.02.05, 01:03
    Nie do wiary ze twoj facet jest az taki zadufany w sobie. Jak to bylo...? W
    imie dobra ludzkosci????? Bardzo smieszne. Kasa mu pachnie nic wiecej. A ty sie
    tak nie przejmuj tymi obcymi kobietami tylko raczej aby wasze dzieci :twoje i
    tych kobiet nie zakochaly sie kiedys w sobie.... Tylko jak je rozpoznac......
  • Gość: ~sei3 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.05, 08:57
    Bank spermy, według mnie powinien służyć gromadzeniu materiału genetycznego
    ludzi wybitnych, których reprodukcja odbywałaby się w zależności od aktualnych
    potrzeb ludzkości. Obecnie, ekstrawaganccy milionerzy korzystają z niego, dla
    zaspokojenia swoich przerośniętych ambicji.
    Jeśli Twój chłopak zdecydował się oddać tam swoje nasienie, tzn. że potrzebuje
    zdobyć kasę w łatwy sposób, lub uważa się za kogoś niezwykłego. Wiadomą rzeczą
    jest że nigdy nie dowie się czy kiedykolwiek nasienie jego zostanie
    wykorzystane. W mojej ocenie chłopak Twój jest najzwyklejszym palantem, a Ty
    zbyt mocno podchodzisz do tego emocjonalnie.
  • Gość: zenon gajowniczek IP: 80.53.160.* 21.02.05, 14:04
    Ja uważam że jest to dobry pomysl. Kobiety które z różnych powodów nie chcą się
    wiązać na stałe ale boją na samotności na starośc to mogą postarać sie o
    posiadanie potomka za pośrednictwem takiej instytucji.To powinno w moim
    przekonaniu rozwiązać problem samotności u kobiet gdyz to właśnie one najwięcej
    na forum marudzą o tym problemie.
    pozdrawiam
  • Gość: po_godzinach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 17:31
    Byc moze stad tyle sfrustrowanych, zielacych nienawiscia, niedowartosciowanych,
    agresywnych kobiet?
    Bardzo to smutne.
  • Gość: po_godzinach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 17:28
    To moze nie tyle twoj egoizm tylko straszna zaborczosc.
    Pomysl o kobietach, ktore nie moga miec dzieci, nie tylko o sobie.
  • Gość: Monika IP: *.gdm.pl 21.02.05, 18:08
    1. nie robi tego dla kasy, nie narzeka na jej brak
    2. czy egoizmem jest ze bardziej mysle o sobie a nie o obcych kobietach ktore
    nie moga miec dzieci? Nie chce zeby mialy dzieci akurat MOJEGO faceta. To nie
    to samo co krew,szpik itd.
  • Gość: po_godzinach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 18:12
    To wlasnie jest egoizm w wydaniu "encyklopedycznym".
    A tak poza tym to dlaczegoo nie chcesz?
  • Gość: Monika IP: *.gdm.pl 21.02.05, 23:38
    Coz, w takim razie jstem encyklopedyczna egoistka i dobrze mi z tym. A
    myslales/las kiedys kto wlasciwie odwiedza bank spermy? Bo poza kobietami
    bezplodnymi moga to byc panie kochajace inaczej,a na to zadnego dziecka skazac
    bym nie chciala. Pozatym za 20 lat jakas mila pani z dzieciaczkiem zapuka do
    mojego domu, bo poczuje romantyczny zew iz dziecko musi znac ojca, chocby
    biologicznego. Mozliwosci takowych nieprzyjemnych sytuacji jest 100, zakladam
    ze jest wystarczajaco duzo osob ktore oddaja sperme dla kasy, i pol szklanki
    wiecej swiata nie zbawi i pprzyrostu naturalnego znacząco nie poprawi.Dla mnie
    dziecko jest nierozerwalna czescia dwoch osob, a nie tylko kombinacja
    genetyczna, i jezeli gdzies tam sobie bedzie dreptac, to mi bedzie zle z ta
    swiadomoscia.Na takie rzeczy jak sperma mojego faceta chce posiadac monopol.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka